Obiektywnie brzydkie miasto

20.04.02, 16:31
Gorzów jest brzydki. Trzeba do tego się przyznać. Ta bliżej nieokreślonego
koloru i nigdy nie odmalowana gomułkowszczyzna w centrum, wybudowana bez
żadnego dalekosiężnego zamysłu przestrzennego. Albo kamieniczki na nowym
mieście nie remontowane od lat trzydziestych. Uderzyło mnie to podczas
wiosennych spacerów z małżonką po mieście.

Gdybym był turystą to musiałbym się z koniem na łby pozamieniać, aby przyjechać
do Gorzowa. Pewien znajomy mówi, że komunę najbardziej obciąża nie zniewolenie
jednostki, brak wolności słowa czy utopia gospodarcza, ale szkaradztwo
architektoniczne. Codziennie patrzenie na te ohydztwa doprowadza do skażenia
serc. Tracimy poczucie piękna i brzydoty.
    • kobyla Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 16:38
      gnomek napisał(a):
      Gdybym był turystą to musiałbym się z koniem na łby pozamieniać, aby przyjechać
      do Gorzowa.
      - Ale załóżmy że jednak przyjechałeś. I co? Kierujesz się do centrum informacji
      turystycznej pod Katedrą, do tej budy. A tam cała ściana nekrologów. Taki chwyt
      pod turystę.
      • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 17:00
        kobyla napisał(a):
        > Kierujesz się do centrum informacji turystycznej pod Katedrą, do tej budy. A
        > tam cała ściana nekrologów.

        Później turysta kieruje wzrok na gomułkowszczyznę i rozpadające się Nowe Miasto i
        myśli: memento mori. Tak podniesiony na duchu idzie zażyć jaccuzi w Słowiance.
        • Gość: go Re: Obiektywnie brzydkie miasto IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 18:21
          zawsze można się pokręcić wokół
          poniemieckich domów
          albo wejść do parku
          a co z multikinem?
          i zoosafari zróbcie sobie na poligonie
          mówię Wam!
          przyjadą Niemcy to kupią trochę
          Waszych hot-dogów miasto rozkwitnie!
        • arwena Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:22
          zielona tez ma swoje okropienstwa
          zgadzam sie z ta uwaga o architekturze fantastycznie socrealistycznej:(
          mi osobiscie w gorzowie bardzo przeszkadza ruch, hałas, jakies takie
          zabieganie? choc moze dlatego, ze znam go bardzo slabo, nie zdazylam oswoic

          ale zielono tam macie? i gorzyscie?
          to swiadczy o urodzie miasta

          no i jego mieszkanki
          (w mniejszym stopniu mieszkancy)
          • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:38
            arwena napisał(a):

            > ale zielono tam macie? i gorzyscie?
            Bardziej niż w Zielonej Górze.

            > no i jego mieszkanki (w mniejszym stopniu mieszkancy)
            Mieszkńcy bardzo piękni.
            • arwena Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:39
              borys-krakow napisał(a):
              > Bardziej niż w Zielonej Górze.
              no tak. w koncu gdzies to k2 musi byc.

              > Mieszkńcy bardzo piękni.
              podobno tylko emigracja?
              • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:43
                arwena napisał(a):

                > no tak. w koncu gdzies to k2 musi byc.
                K2 - Zieląka.
                Ewereścik - Gorzówek

                > podobno tylko emigracja?
                Każda emigracja musiała być kiedyś tubylczą ludnością.
                • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:45
                  arwena: podobno tylko emigracja?
                  borys: Każda emigracja musiała być kiedyś tubylczą ludnością.

                  Borys patrzysz egocentrycznie. Arwenie chodziło o piękno mężczyzn którzy
                  migrowali skąd inąd i obecnie mieszkają w Gorzowie, a nie o tych którzy się tu
                  urodzili i pojechali w siną dal.
                  • arwena Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:47
                    gnomek napisał(a):
                    > Borys patrzysz egocentrycznie.
                    niewatpliwie right. jak kazdy? facet?

                    > Arwenie chodziło o piękno mężczyzn którzy migrowali skądinąd i obecnie
                    > mieszkają w Gorzowie, a nie o tych którzy się tu urodzili i pojechali w siną
                    to bylaby raczej imigracja gorzowska, nieprawdaz? egocentryku?
                    • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:52
                      arwena napisał(a):

                      > to bylaby raczej imigracja gorzowska, nieprawdaz? egocentryku?

                      ;))

                • arwena Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:45
                  borys-krakow napisał(a):
                  > Ewereścik - Gorzówek
                  no tak. w kwestii mniemania o sobie niewatpliwie. niewatpliwie gorzowek.

                  > Każda emigracja musiała być kiedyś tubylczą ludnością.
                  to przesad ze jestesmy tacy jacy sie urodzilismy.

          • Gość: miro Re: Obiektywnie brzydkie miasto IP: *.pbk.pl / 10.0.101.* 07.05.02, 13:15
            Tak prawde mówiac mieszkanki to jest największa atrakcja Gorzowa. W zadnym
            innym miescie nie ma tylu ladnych kobiet przypadajacych na 1 mieszkanca. Poza
            tym w Gorzowie najlepsze sa jego okolice.
    • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:44
      gnomek napisał(a):

      > Uderzyło mnie to podczas wiosennych spacerów z małżonką po mieście.
      Należy się wystrzegać wiosennych spacerów z żoną. A nawet małżonką.
      • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:50
        borys-krakow napisał(a):

        > Należy się wystrzegać wiosennych spacerów z żoną. A nawet małżonką.

        Oto próba obrony przed rozmyciem. Rynek w Krakowie jest również szarobury i
        ohydny. Porównanie estetyki city Krakowa i Pragi, to 8 do 1 na korzyść Pragi.

        • arwena Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:52
          gnomek napisał(a):
          > Oto próba obrony przed rozmyciem. Rynek w Krakowie jest również szarobury i
          > ohydny. Porównanie estetyki city Krakowa i Pragi, to 8 do 1 na korzyść Pragi.
          proba godna
          a skad ten wynik - prosze o dokladne wyliczenia!
          pragi-polnoc czy poludnie?
          poza tym - to watek o brzydocie gorzowa i gorzowian, nie krakowa?
          czyzbym cos pomerdala?

          • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:55
            arwena napisał(a):

            > poza tym - to watek o brzydocie gorzowa i gorzowian, nie krakowa?
            > czyzbym cos pomerdala?
            Byle nie rozmyć!
          • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:58
            arwena napisał(a):
            > proba godna
            do usług
            > a skad ten wynik - prosze o dokladne wyliczenia!
            to jest subketywny rachunek. Tzw. starówka w Pradze czeskiej jest 4 razy większa
            niż w Krakowie, i 2 razy bardziej zadbana. Wynik daje 8.

            > czyzbym cos pomerdala?
            Chodzi o brzydotę. Borys w Krakowie ma tylko brzydotę, że tak powiem tynkarską,
            bo same fasady, kariatydy itd. są ok. Nie pamiętam gomułkowszczyny w centrum
            Krakowa. A Gorzów jaki jest każdy widzi. Ogarnia mnie smutek jak wyjrzę przez
            okno.
        • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 18:59
          gnomek napisał(a):

          > Rynek w Krakowie jest również szarobury i ohydny.
          Co znaczy "również"? Tak samo jak bloki nad Empikiem w Gorzowie?

          Nie będę się spierał. Ale to zależy od tak wielu względów subiektywnych...
          Mi się Praga przez dłuższy czas kojarzyła z deszczem, błotem, kałużami...
          Bywałem tam głównie w słoty.

          Kraków jest najpiękniejszym miastem w Polsce. Nie podejmę dyskusji.
          "Na taką miłość nas skazali. Taką przebodli nas Ojczyzną"
          • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 19:04
            borys-krakow napisał(a):
            > Kraków jest najpiękniejszym miastem w Polsce. Nie podejmę dyskusji.
            > "Na taką miłość nas skazali. Taką przebodli nas Ojczyzną"

            Ament. Tylko okolice katedry w Gdańsku (Do zobaczenia do jutra - miętko się robi
            na sercu) mogą trochę w wami powalczyć.

            • Gość: go Re: Obiektywnie brzydkie miasto IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 19:08
              i oczywiście
              okolice marriotta
              :)))))))
            • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 19:09
              gnomek napisał(a):

              > Tylko okolice katedry w Gdańsku (Do zobaczenia do jutra - miętko się robi
              > na sercu) mogą trochę w wami powalczyć.
              No, jeśli idzie o kawałki kilkusetmetrowe - Kazimierz n.W., Toruńska starówka,
              nawet kawałki Lublina. Zamość.

              • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 19:14
                Kazimierz n.W. - nie byłem
                A reszta czyli Toruńska starówka, kawałki Lublina i Zamość są dopiero za Krakowem
                i okolicami gdańskiej katedry. Gorzów ze swoimi murami i dziwaczną marienkirche
                (chodzi o barokowe coś na gotyckiej wieży), zniszczonymi kamieniczkami oraz
                gomułkowszczyzną plasuje się gdzieś pod koniec pierwszej setki. Przed spadkiem na
                koniec drugiej setki Gorzów ratuje go tylko znaczna ilość parków (oczywiśnie
                poniemieckich, bo przez 50 lat Polacy tylko wycinali drzewa i nic nie sadzili).
                • klin! Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 19:43
                  Piękny ten nasz Gorzówek może nie jest, ale nie popadajmy w skrajną rozpacz.
                  Późną wiosną zieleń zakryje fasady (gdzie jeszcze drzew nie wycięto) i będzie
                  ślicznie. Jest dużo miast w ogóle bez oblicza, powiedzmy Koszalin, Piła, nie
                  wspominając już o Górnym Śląsku. Nie wiem, skąd ta 100 pozycja. A jeśli chodzi
                  o ładne miejsca, dorzuciłbym jeleniogórski rynek. No i Wrocław ponad wszystko.
                  To najpiękniesze brzydkie miasto na świecie :))
                  • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 19:56
                    klin! napisał(a):

                    > Piękny ten nasz Gorzówek może nie jest, ale nie popadajmy w skrajną rozpacz.
                    Przybyłeś w ostatniej chwili, już chcieliśmy się chlastać. Jak okazało się, ze
                    Kraków też brzydki...
                    • klin! Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:01
                      Nie dajmy się Gnomkowi, czarnowidzącemu prowokatorowi! Zresztą, na tym forum
                      zostało udowodnione, że Gorzów jest ładniejszy od Zielonej Góry, na forum
                      zielonogórskim, że Zielona to piękne miasto - wniosek może być tylko jeden.
                      • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:16
                        klin! napisał(a):
                        > Zresztą, na tym forum zostało udowodnione, że Gorzów jest ładniejszy od
                        > Zielonej Góry, na forum zielonogórskim, że Zielona to piękne miasto - wniosek
                        > może być tylko jeden.

                        Pod warunkiem, że oba zdania się prawdziwe. A moim zdaniem nie są więc Twoje
                        wnioskowanie Klinie uznaję za fałszywe. Tak się przyzwyczailiśmy do brzydactwa,
                        że nie go nie dostrzegamy. O tym pisałem wcześniej. Trucizna akceptacji dla
                        szkaradztwa skalała nasze serca i umysły.

                        • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:34
                          gnomek napisał(a):

                          > Trucizna akceptacji dla szkaradztwa skalała nasze serca i umysły.
                          Sądzę, że problem jest tak wysoki, że nasza akceptacja i odrzucenie nie mają
                          znaczenia. Żonę ew. mozesz zmienić. Miasta dla urody raczej nie porzucisz. A
                          chyba tylko Gates miałby teraz środki, by jednoosobowo skutecznie zmieniać stan
                          rzeczy. A jak widziałem na zdjątkach jego domek - nie byłbym pewnien skutków.
                          • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:45
                            borys-krakow napisał(a):
                            > Miasta dla urody raczej nie porzucisz.

                            A jeśli ktoś udowodni znaczny wpływ estetyki otoczenia na stan umysłów
                            mieszkańców? Wtedy tylko emigracja do ładnego miasta.

                            > chyba tylko Gates miałby teraz środki, by jednoosobowo skutecznie zmieniać stan
                            > rzeczy. A jak widziałem na zdjątkach jego domek - nie byłbym pewnien skutków.

                            Gorzowscy nowobogaccy też budują gargamele albo domy jak z Dynastii (GL
                            pokazywała zdjęcie naszego ukochanego prezydenta Jędrzeja Czaka). Pomyśl Borys
                            ile lat będziemy czekać na budownictwo akceptowalne estetycznie. To jest właśnie
                            smutna spuścizna zniewolenia.

                            PS.
                            Uwielbiam słowo „środki”. np. Gates miał w środki, a Kirch w czwarteczki.:))))
                            • klin! Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:51

                              Widzisz, Gnomku, ja ratowałem przyjaciół z ciężkiej depresji, w którą
                              usiłowałeś ich wpędzić. Tak zupełnie poważnie, Twoje tezy o spadku po PRL-u są
                              trudne do podważenia. Ze skutkami gospodarczymi borykać się będziemy jeszcze
                              czas jakiś. Spuścizna w sferze mentalności, pewnie mniej uświadamiana (a chyba
                              ważniejsza) zacznie tracić znaczenie wraz ze zmianą pokoleń. Betonowe pustynie
                              na obrzeżach naszych miast pozostaną i nie bardzo teraz wiadomo, co się z nimi
                              stanie. W tym rozumieniu, Twój kolega miał rację.

                              Akceptacja brzydactwa? Zależy, co przez to rozumieć. Widzę, że Borys mnie
                              wyprzedził, ale swoje dopiszę :) Akceptuję ten stan, na tyle, na ile nie mam
                              nań wpływu. Mogę sobie oczywiście napisać, że nie akceptuję koszmarków w
                              rodzaju Wiesiołek Center (róg Sikorskiego i Garbary) albo kamienicy z ulem na
                              dachu (koło Matnary), ale cóż z tego może wynikać, poza pogorszeniem własnego
                              nastroju?
                              • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:57
                                Jak w większości wypadków, gdu coś podsumowujesz Klinie tak i teraz pozostaje
                                powiedzieć Amen. Ze wszystkim się zgadzam. Po prostu wczoraj podczas spaceru
                                uderzyła mnie ta brzydota.
                      • hiro Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:18
                        klin! napisał(a):

                        > Nie dajmy się Gnomkowi, czarnowidzącemu prowokatorowi! Zresztą, na tym forum
                        > zostało udowodnione, że Gorzów jest ładniejszy od Zielonej Góry, na forum
                        > zielonogórskim, że Zielona to piękne miasto - wniosek może być tylko jeden-
                        borys wyhodował rośliny i je rozdał!ale jubel !:)
                        po jakim czasie taki trans mija-u amatorów?:-)
                        pozdro hiro

                      • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:26
                        klin! napisał(a):
                        > Nie dajmy się Gnomkowi, czarnowidzącemu prowokatorowi! Zresztą, na tym forum
                        > zostało udowodnione, że Gorzów jest ładniejszy od Zielonej Góry, na forum
                        > zielonogórskim, że Zielona to piękne miasto - wniosek może być tylko jeden.

                        Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku że pierwsze zdanie iż Gorzów
                        ładniejszy od Zielonej Góry jest prawdziwe. Nie jest prawdziwe jednak zdanie iż
                        Zielona Góra jest ładnym miastem. Stąd ogólny wniosek o fałszywości tego
                        wnioskowania jest nieodwracalny.
                        Poza tym używanie słowa ładny przy opisie lub porównaniach architektury obu miast
                        jest co najmniej niestosowne. Już napisaliśmy jakie miasta są ładne.
                        • klin! Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 20:55
                          gnomek napisał(a):

                          > Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku...

                          Przy tych założeniach, jakoś przełknę, że moje poprzednie stwierdzenie okazało
                          się nieprawdziwe :))
                          • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 20.04.02, 21:04
                            Dlatego czym prędzej naprawiłem swój błąd.
                          • hiro GORZÓW MIASTO SEXU I BIZNESU!1 20.04.02, 21:07
                            klin! napisał(a):

                            > gnomek napisał(a):
                            >
                            > > Po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku...
                            >
                            > Przy tych założeniach, jakoś przełknę, że moje poprzednie stwierdzenie okazało
                            > się nieprawdziwe :))
                            Jest to ogólnopolska dewiza!
                            stary tu nawet tajkę za żonę pojmiesz!:-))

    • marek_p Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 13:50
      gnomek napisał(a):

      > Ta bliżej nieokreślonego koloru i nigdy nie odmalowana gomułkowszczyzna
      > w centrum, wybudowana bez żadnego dalekosiężnego zamysłu przestrzennego.

      To pozostałości po powiatowym Gorzowie. Bloki (pudełkowce) koło Katedry zostały
      prawdopodobnie celowo tak blisko ustawione, aby nie udało się w przyszłości
      zrobić tu przejścia podziemnego.


      No cóż, Paryżem nie będziemy, Krakowem też.
      Mimo, iż jesteśmy miastem wojewódzkim trudno Gorzów porównać chociażby do
      Szczecina, czy Poznania, ale to jeszcze nie powód, żeby ograniczyć się do
      narzekania.
      Gnomek, gdzie Twoje konstuktywne propozycje ?
      Potrzeba inwestorów, trzeba ich zachęcić by przyszki. Założony przez Ciebie wątek
      na pewno temu nie służy.
      Władze miasta jeżeli nie stać ich na odremontowanie "Nowego Miasta" powinny
      chociaż zadbać o to by nie powstawały szkaradki w rodzaju "Wiesiołek Center"
      (obok Parku 111).
      Kiosk Ruchu koło Katedry (tzw szczypiorek) też wizerunku nie poprawia i nie jest
      przecież spuścizną po czasach "Wczesnego Gomułki", tylko elementem historii
      najnowszej.
      W kwestii tablicy z nekrologami Kobyła ma rację.
      Władzom miasta zabrakło konsekwencji (na pewno łączenie punktu informacji
      turystycznej z punktem informacji o tych co odeszli nie było zamierzone).
      Z drugiej jednak strony, każdy krok władz miasta zmierzający w kierunku poprawy
      wizerunku miasta (estetyki, funkcjonalności) spotyka się z ostrym przeciwem grup,
      w których interesy to w mniejszym lub większym stopniu godzi (ekolodzy w Parku
      Kopernika, straganiarze w pasażu nad Kłodawką).

      Mimo wszystko jesteśmy miastem atrakcyjnym, zauważcie, że autobusami MZK można
      latem dojechać na trzy różne kąpieliska.
      Płynąca przez centrum miasta Kłodawka należy do wód krainy łososiowatych (mój
      kuzyn złapał tam kilka lat temu 56 centymetrowego pstrąga). A wodospady chciażby
      ten w okolicach I LO. Szum wody niczym w górskim uzdrowisku.
      • kajzerka Trzy grosze po Marku 21.04.02, 14:32
        Mareczek, czekał, czekał...kusiło go, ale wytrzymał i wreszcie podsumował i mysli, że to juz koniec,
        jego słowo ostateczne i nihil obstat.
        Ale niedam tej satysfakcji i dorzuce:
        zgadzam sie z Markiem. Najciekawsze w Gorzowie są jego okolice.

        Co do gnomka: zauważyliscie że juz nie jeździ po miescie autem słuchając listy przebojów, tylko
        �przechadza się z małżonką�?

        Kobyła. Jak turysta przyjedzie PKP lub PKS to nie zauważy nekrologów bo są od strony wschodniej.
        Jak przyjedzie autem to nic nie zauważy bo nie ma miejsc na parkingach.

        Arwena: Dzieki ze zauważyłas, iż ZG tez jest brzydka. Ale nie ty pierwsza. Przoduje w tym
        zielonogórzanka Sałwacka (patrz watek o pieknym Zastalu).
      • borys-krakow Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 14:45
        marek_p napisał(a):

        > To pozostałości po powiatowym Gorzowie. Bloki (pudełkowce) koło Katedry zostały
        > prawdopodobnie celowo tak blisko ustawione, aby nie udało się w przyszłości
        > zrobić tu przejścia podziemnego.
        Niezły spisek.
        Stawiano je w czasach, gdy w Gorzowie nie było jeszcze sygnalizacji świetlnej, a
        przy Sikorskiego pasały się kozy (widziałem foto Kućki).

        > to jeszcze nie powód, żeby ograniczyć się do
        > narzekania.
        Myślę, że stwierdzenie "jesteśmy piękniejsi od Zielonki, ale jeszcze nie
        najpiękniejsi" (z całości wątku można to wysnuć) nie jest destruktywne.

        > Kiosk Ruchu koło Katedry (tzw szczypiorek) też wizerunku nie poprawia
        Kiosk rozbiera się pół dnia, drugie pół stawia nowy. Konsekwencje warte pewnie 30
        tys. zł. Wymiana zabudowy Sikorskiego i Obotryckiej - droższa.

        > w których interesy to w mniejszym lub większym stopniu godzi (ekolodzy w Parku
        > Kopernika, straganiarze w pasażu nad Kłodawką).
        Gnomek zwaracał uwagę, że o atrakcyjności Gorzowa świadczą jeszcze jego parki.
        Wycinając Kopernika raczej nie podniesiemy tej atrakcyjności.
      • gnomek Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 15:11
        marek_p napisał(a):
        > Gnomek, gdzie Twoje konstuktywne propozycje ? Potrzeba inwestorów, trzeba ich
        > zachęcić by przyszli. Założony przez Ciebie wątek na pewno temu nie służy.

        Otóż to. Veni vidi vici. Przeczuwałem, że tak napiszesz, szkoda że z nikim się o
        to nie założyłem. Cenię Cię za miłość do Gorzowa i różnego rodzaju pożyteczne
        akcje, ale Twoje uczucie do miasta zdaje się Ci przesłaniać możliwość
        obiektywnego spojrzenia na świat. Przyjmij do wiadomości, że Gorzów jest
        zapyziałą, zaniedbaną, a architektonicznie zrąbaną dziurą (dla dodania Ci utuchy,
        to samo myślę o Zielonej Górze). Trzeba w końcu nazywać rzeczy po imieniu i
        przestać udawać.

        Jeszcze raz powtórzę Twoje słowa: „Potrzeba inwestorów, trzeba ich zachęcić by
        przyszli. Założony przez Ciebie wątek na pewno temu nie służy”. Ha, ha, ha, ha.
        Czy myślisz, że jak ktoś przyjedzie do Gorzowa wcześniej odwiedzając np.
        Wernigerode w Górach Harcu, to nie zauważy brzydoty naszego miasta? A co sobie
        pomyśli jeśli mieszkańcy będą udawać, że Gorzów jest ładny i zadbany? Pomyśli:
        mieszkają tu porąbańcy, którzy uważają się za pępek świata.

        > Z drugiej jednak strony, każdy krok władz miasta zmierzający w kierunku poprawy
        > wizerunku miasta (estetyki, funkcjonalności) spotyka się z ostrym przeciwem
        > grup, w których interesy to w mniejszym lub większym stopniu godzi (ekolodzy w
        > Parku Kopernika, straganiarze w pasażu nad Kłodawką).

        Niniejszym stanowczo prostestuję przeciwko używaniu nielojalnych forteli w
        dyskusji. Park Kopernika nie jest argumentem merytorycznym. Ogólny plan
        niejakiego inż. arch. Ropeli z połowy lat 90. przewiduje budowę drogi obok Parku.
        To jest kwestia pieniędzy za odszkodowania i wywłaszczenia gruntów niegdyś
        niewykupionych przez miasto. Czy mamy zezwolić ciąć drzewa w Parku Kopernika
        tylko z powodu dawnych zaniedbań urzędników?

        > Mimo wszystko jesteśmy miastem atrakcyjnym, zauważcie, że autobusami MZK można
        > latem dojechać na trzy różne kąpieliska.

        Co ma to piernik do wiatraka, czyli co ma brzydki Gorzów do kąpielisk? A swoją
        drogą one nie są atrakcyjne, bo nie ma na nich urządzeń, sprzętu itd. dla
        turystów.

        > Płynąca przez centrum miasta Kłodawka należy do wód krainy łososiowatych (mój
        > kuzyn złapał tam kilka lat temu 56 centymetrowego pstrąga). A wodospady
        > chciażby ten w okolicach I LO. Szum wody niczym w górskim uzdrowisku.

        To miłe, że dostrzegasz piękno i urok przyrody. Ale dowodzi to tylko tyle, że
        szukasz psychicznej odskoczni od miasta przytłaczającego swoją brzydotą.
        • kajzerka Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 15:17
          No to co ludziska? Zostawiamy chłopaków samych? Nie sobie pogadają.
          • borys-krakow Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 15:19
            kajzerka napisał(a):

            > No to co ludziska? Zostawiamy chłopaków samych? Nie sobie pogadają.
            O, przepraszam. W powodzi bełkotu różnorakiego to najciekawszy wątek jaki się
            trafił od dawna.

            • kobyla Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 20:59
              No cóż obiektywnie brzydkie miasto. Kto jest winien? Zielona Gora. Gorzów miał
              przygotowany zupełnie inny plan odbudowy zrujnowanego śródmieścia. Projekt
              składający się z tych koszmarnych czteropiętrowców przeforsowali wojewódzcy
              urzędnicy z Zieloen Góry. Taką wersję wyczytałem kiedyś w wywiadzie z dawnym
              przewodniczącym MRN (nie mylić z RMN) Zenonem Bauerem.
              Obiektywnie brzydkie miasto, ale falubazy dołożyły do tego swoje trzy grosze.
              • marek_p Re: Obiektywnie trochę zaniedbane... 21.04.02, 21:05
                kobyla napisał(a):

                > Gorzów miał przygotowany zupełnie inny plan odbudowy zrujnowanego śródmieścia.
                > Projekt składający się z tych koszmarnych czteropiętrowców przeforsowali
                > wojewódzcy urzędnicy z Zieloen Góry. Taką wersję wyczytałem kiedyś w wywiadzie
                > z dawnym przewodniczącym MRN (nie mylić z RMN) Zenonem Bauerem.

                Nie uwierzą Ci.
                Powiedzą, że Bauer na starość zdziwaczał, papiery się pogubią, zresztą nie
                wrócimy tego. Czas Zielonej zapomnieć (właściwie to wybaczyć, a pamiętać trzeba,
                żeby się nie powtórzyło).

                Pozdro
    • Gość: Blic Re: Obiektywnie brzydkie miasto IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 22:11
      gnomek napisał(a):

      > Codziennie patrzenie na te ohydztwa doprowadza do skażenia
      > serc. Tracimy poczucie piękna i brzydoty.

      Ja już chyba straciłem. :)
      Miasta oceniam wyłącznie pod kątem dostępności pracy, wysokości płac, cen
      mieszkań, oraz dostępności do edukacji i opieki medycznej.
      Ładne miejsca jeżdżę oglądać w góry.

      pzdr
      Bx
      • kobyla Re: Obiektywnie brzydkie miasto 21.04.02, 22:16
        To smutne. Ale przyznasz, że trzyba dążyć do tego, żeby nasze miasto było
        ładne. Przed wojną było Towarzystwo Upiększania Miasta. Może to reaktywować?
        Kiedyś już ktoś na forum rzucił takie hasłó. Nie pamiętam kto.
        • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 30.04.02, 18:22
          kobyla napisał(a):
          > Przed wojną było Towarzystwo Upiększania Miasta. Może to reaktywować?
          > Kiedyś już ktoś na forum rzucił takie hasłó. Nie pamiętam kto.

          Nie trzeba rzucać hasła. Zajął się tym prezydent Czak Jędrzej. Wybudował
          Słowiankę i Gorzów stał się piękniejszy.

          • Gość: pretty_ A' propos Krakowa IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 20:18
            Jak tam, Borysie, skończyły sie boje o kostkę na Rynku, bo nie mam juz dostępu
            do krakowskiej wyborczej i straciłam wątek? :)To tak tylko, z ciekawości.
            • borys-krakow Re: A' propos Krakowa 05.05.02, 17:23
              Gość portalu: pretty_ napisał(a):

              > Jak tam, Borysie, skończyły sie boje o kostkę na Rynku, bo nie mam juz dostępu
              > do krakowskiej wyborczej i straciłam wątek? :)To tak tylko, z ciekawości.
              Sorki, dopiero znalazłem Twój wpis.
              Kostka oczywiście zostanie. Tzn. "ahistoryczny pasek kostki".
              A Rynek zapowiada się nieźle, remonty ostatnich 3 lat dają dużo lepsze efekty,
              niż te sprzed lat.
              Swoją drogą to możliwe tylko w Krakowie - spór miasta samego z sobą. Aż dziw, że
              Tischmann w końcu pobuduje.
              • klin! Re: A' propos Krakowa 05.05.02, 17:35
                borys-krakow napisał(a):

                > Swoją drogą to możliwe tylko w Krakowie - spór miasta samego z sobą. Aż dziw,
                > że Tischmann w końcu pobuduje.

                Chodzi o kompleks wokół dworca? Doszli w końcu do porozumienia, bo jakoś temat mi
                ostatnio umknął?
                • borys-krakow Re: A' propos Krakowa 05.05.02, 17:40
                  klin! napisał(a):

                  > Chodzi o kompleks wokół dworca? Doszli w końcu do porozumienia, bo jakoś temat
                  > mi ostatnio umknął?
                  Tischmann w końcu się dogadał i do 2004 postawią początki (centrum biurowe) a w
                  sumie "zostanie zainwestowane" (Tischmann, miasto i PKP) 750 mln $.
                  A miasto zsamo ze sobą nie może się dogadać w temacie kostki i powierzchni Rynku.
                  Wiktuś Zin spieprzył w latach 60'tych, dopiero teraz naprawiają. Architekt
                  wojewódzki wyjechał na miesiąc na urlop a w tym czasie zmienili 1/5 nawierzchni
                  (czyli chodniki). Architekt oburzył się i zamieszał.
    • Gość: Kort Re: Obiektywnie brzydkie miasto IP: *.intranet.salsa.pl 07.05.02, 23:32
      Znam Gorzów jedynie z trasy Szczecin - Poznań(Wrocław). Mam kilku znajomych z
      tak zwanego akademika( ale to są już lata). Napotkałem kilku debilnych
      policjantów ( ale ci sa wszędzie debilni). Zastanawia mnie czemu w Gorzowie
      wybudowano nową drogę do czegoś tam a nie na trasie do Poznania-Wrocławia?????
      Mam wielu znajomych którzy robia wszystko aby ominąć Gorzów za wszelką cenę w
      drodze do Szczecina ( chodzi wyłącznie o komunikację). Pamiętam czasy gdy do
      Szczecina jechał(y) autobus z kibicami na mecze Pogoni. Czemu na żużel nie
      organizuje się wycieczek ze Szczecina do Gorzowa??????????????????
    • Gość: Nicem Gorzow jest ladnym miastem. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 02:01
      Niewiele tak ladnych miast jest w Polsce. Tak malowniczo otoczonych
      wzniesieniami i zielenia wkomponowana w miasto. Miasto duze, ktoremu nic nie
      brakuje, a jednoczesnie pozbawione rozmiarow apokalipsy korkow drogowych niczym
      Poznan, Warszawa. Tak piekne miasto ma jeszcze troche pracy przed soba, np.
      wyprowadzenie tranzytu obwodnica, czy praca nad stanem drog.
      Gorzow to moze nie Lucerna albo Cannes, ale daj mi propozycje przeprowadzki do
      innego stutysiecznika w Polsce to podziekuje. Podejrzewam, ze nie tylko ja...
      • arwena Re: Gorzow jest ladnym miastem. 08.05.02, 07:19
        Gość portalu: Nicem napisał(a):
        > daj mi propozycje przeprowadzki do > innego stutysiecznika w Polsce to
        > podziekuje. Podejrzewam, ze nie tylko ja...
        slusznie - ja tez
        ;)

    • borys-krakow Re: Obiektywnie brzydkie miasto 10.05.02, 08:34
      Byłem niedawno chwilke w Gorzowie (przejazdem). Fatalna jest szczególnie Wodna.
      Może nigdy nie była piękna, ale chyba marnuje sie kawałek hmm... starego
      Gorzowa. Odcięty Mostową od reszty. Do tego ta "reszta" z rozlewającym się pod
      Matnarę bazarem to spuścizna genetyczna naszych ojców rodzonych na Ukrainie
      Wschodniej.
      Kamienice komunalne, więc pewnie nie ma szmalu na remonty, ale szkoda tej
      Wodnej. Miastu zostało tylko kilka podobnych ogryzków.
      Agata won na Spichrzową lub Garbary, bo ciągnie kwartał w dół.
      • gnomek Re: Obiektywnie brzydkie miasto 19.05.02, 18:54
        borys-krakow napisał(a):

        > Byłem niedawno chwilke w Gorzowie (przejazdem). Fatalna jest szczególnie Wodna.

        A Best tylko mnie oskarżał o frustrację. Prawda w oczy kole.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja