gtk
12.06.02, 07:59
napastnik reprezentacji Niemiec Miroslav Klose" - tak zaczyna się relacja z
meczu Niemcy - Kamerun w dzisiejszej GL.
Wczoraj GW pisała na portalu: "Jeden Polak jeszcze gra".
Czy to nie jest żałosne? Klose w swoich wypowiedziach dla niemieckiego radia i
telewizji nawet się nie zająknie o swoich polskich korzeniach (robi to za
każdym razem Michalczewski, ale on się przeprowadził do Niemiec już jako
dorosły facet i, w przeciwieństwie do Miroslava, mówi po niemiecku z wyraźnym
akcentem), a Niemcy, choć o Klosem huczą, też się nie zająkną. Może skończmy
wreszcie z takimi głupotami?