Życie w mieście umiera po 18.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 02:11
Smutne ale niestety prawdziwe, że życie w naszym mieście umiera tuż po
godzinie 18. Ulice pustoszeja i NIC sie nie dzieje.
Ludzie zacznijmy ŻYĆ!!! Nie oglądajcie TV, nie meczcie GG, nie marnujcie
czasu na Forum (do Bernarda :) ), zacznijcie coś robić! Nawet spacer,
kawiarnia, pub ale zawsze coś. DZIAŁAJCIE a nie tylko gadajcie !!!

Zniesmaczony tym smutnym jak żelbetonowy kloc miastem pragne zaapelowac do
Was! KONIEC ZIMY, CZAS NA DZIŁANIE !!!
    • Gość: Bernard Re: Życie w mieście umiera po 18. IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 16.03.05, 02:44
      Hey Aero,
      Calkowicie sie zgadzam...
      Pozdrawiam wiosenkowato
    • Gość: swingpop Re: Życie w mieście umiera po 18. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 10:58
      To prawda !Aero-pomyślałeś o czymś podstawowym -dlaczego?czy spotkałeś się w
      życiu ze sformułowaniem -Byt kształtuje świadomość społeczną-spacery ,polecam
      bo to zdrowie!!!!Jak bedziesz sponsorem kawiarni itp.miejscom ,to ludzie zabiją
      się, mijając się na ulicach Gorzowa.pozdrawiam wymijająco.
      • Gość: fuks Re: Życie w mieście umiera po 18. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:37
        Jak bedziesz sponsorem kawiarni itp.miejscom ,to ludzie zabiją
        >
        > się,


        ??????
    • Gość: radca Re: Życie w mieście umiera po 18. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 14:52
      Już ci pisałem

      wal sie na ryj...
    • blic Re: Życie w mieście umiera po 18. 16.03.05, 15:19
      Gość portalu: Aero napisał(a):

      > Smutne ale niestety prawdziwe, że życie w naszym mieście umiera tuż po
      > godzinie 18.

      Jak ktoś pracuje do późna to na ulicy go nie widać. :)
    • Gość: mleko Re: Życie w mieście umiera po 18. IP: *.pata.pl 17.03.05, 08:27
      trzeba wiedziec, gdzie szukac. dzis zapraszam na kabaret JURKI. www.pozytyv.pl
    • jang64 Re: Życie w mieście umiera po 18. 17.03.05, 09:10
      Gość portalu: Aero napisał(a):

      > Smutne ale niestety prawdziwe, że życie w naszym mieście umiera tuż po
      > godzinie 18. Ulice pustoszeja i NIC sie nie dzieje.

      >bo Gorzów to wiocha

Pełna wersja