I LO - wątek drugi, bo pierwszy zapełniony.

19.06.02, 18:59
The B.: Przemawia do mnie Twoja argumentacja. Małecki jakoś tam kierował
ludźmi. Nie sądzę, by wydawał bezpośrednie dezyzje ("Ziutek obstawia drzwi a
Karol wywala Janusza", ale jest sto odcieni i sposobów kierowania ludźmi.
Jest kilka wątków nieprostych: w Auli jednak można było zorganizować wiec albo
cokolwiek w trakcie przerwy poza wiedzą dyrekcji. W marcu 85 kolega "Turecki"
po prostu zszedł do Jabłońskiej, wziął od niej klucz, otworzył Aulę i wszyscy
weszli. Odbył się regularny wiec, niestety, nie bardzo wiedzieliśmy co z nim
zrobić - marsz na Komitet PZPR czy SB skończył by się pewnie nieco
dramatyczniej niż Wasz marsz. Po kwadransie wiecu weszła dyr. Jagielska i
mogła tylko wywołać jednego znajomka, atmosfera tak była nagrzana.
No, przypomniałem sobie, że po wszystkim, jak już temperatura opadła, na wiec
przylazł Małecki, żeby go spacyfikować - i to jedyne jego kurestwo jakie sobie
przypomniałem.

Mareczku: odpierdol się wreszcie od tych co sobie chcą popisać na wątku o I
LO, o dupie Maryny, czy jakimś innym. Zniechęcasz np. mnie do robienia
czegokolwiek razem z Tobą. Taki jest upał, że nawet ucieszę się z podania
przez Ciebie powodu do bezczynności. Nie czuję się powołany do walk o
cokolwiek akurat pod Twoją komendą. Forum ma charakter publiczny i każdy sam
decyduje o czym pisze.

KR$:
1. Ten tekst historii szkoły był także w broszurce wydanej przez I LO na
jubuileusz w 86 roku.

2. "Borys - dla ucznia 3 czy 4 klasy liceum naprawdę istnieją rzeczy ciekawsze
niż spisywanie historii szkoły - już wklepanie gotowca w komputer zajmuje
zdecydowanie zbyt dużo czasu. Poza tym - nawet jakby chłopak chciał to skąd
miałby wziąć rzetelne dane?"
Już o tym było. To po cholerę to robił? Poza tym nie ścigam Bogu ducha winnego
Łebmajstra, który jest tak naprawdę ofiarą tej sprawy. Po prostu wielu
wolałoby historię PRL wmieść pod dywan, a historia I LO to głównie I LO w PRL.

3. "Przyczyna odwołania była prosta - nieujawniony dotąd koleś nazwał w swoim
artykule czarnych po imieniu (..)
To znaczy - jak? Ten tekst staje się kluczem całej sprawy. Ty nazywasz
to "nazwaniem czarnych po imieniu", GTK - "ostry, dziś powiedziałbym nawet, że
głupi, tekst antyklerykalny." Chciałbym go zobaczyć. Może ktoś zachował
gazetkę? Jeśli np. Ty jesteś jego autorem ;)))))))))) przychyliłbym się do
zdania GTK.

4. "w świetle współczesnych wydarzeń okazuje się, że koleś miał rację"
Jakiś konkrecik może? Czyżby bp. Paetz uczył religii w I LO?

5. "Widzisz Boria - znowu ktoś ci napisał, że jednak coś cię boli z tym ILO.
Może czas już się tego bólu pozbyć?"
Ciekawe, kto i gdzie? Jak mi wskażesz, albo ktoś (oprócz Ciebie) teraz to
powtórzy, chętnie legnę się na kanapce w Twiom gabinecie. Wreszcie będziesz
mógł mnie wyleczyć z moich fobii.
Oprócz Ciebie i Mareczka - Wesołego Samarytanian, rzecz prosta.
    • borys-krakow ps 19.06.02, 19:27
      Redakcjo: zrób podforum. No nie wiem, jak mam do Ciebie mówić? Zaklinam na
      latrynę 4,5 metrową w Sowiej Górze. I stodołę w Czastarach.
    • Gość: KR$ Re: I LO - wątek drugi, bo pierwszy zapełniony. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 04:08

      >
      > KR$:
      > 1. Ten tekst historii szkoły był także w broszurce wydanej przez I LO na
      > jubuileusz w 86 roku.
      >


      ----> Być może, być może.

      > 2. "Borys - dla ucznia 3 czy 4 klasy liceum naprawdę istnieją rzeczy ciekawsze
      > niż spisywanie historii szkoły - już wklepanie gotowca w komputer zajmuje
      > zdecydowanie zbyt dużo czasu. Poza tym - nawet jakby chłopak chciał to skąd
      > miałby wziąć rzetelne dane?"
      > Już o tym było. To po cholerę to robił? Poza tym nie ścigam Bogu ducha winnego
      > Łebmajstra, który jest tak naprawdę ofiarą tej sprawy. Po prostu wielu
      > wolałoby historię PRL wmieść pod dywan, a historia I LO to głównie I LO w PRL.
      >


      ----> robił to bo dostał prikaz a może po prostu miał taką chęć? Wolno mu - jak
      słusznie zauważasz nie chodzi tu o niego. Chodzi tutaj o to, że większość ludzi
      ma to gdzieś - takie są realia - i jeśli chcesz coś zmienić to sam się za to
      zabierz.

      > 3. "Przyczyna odwołania była prosta - nieujawniony dotąd koleś nazwał w swoim
      > artykule czarnych po imieniu (..)
      > To znaczy - jak? Ten tekst staje się kluczem całej sprawy. Ty nazywasz
      > to "nazwaniem czarnych po imieniu", GTK - "ostry, dziś powiedziałbym nawet, że
      > głupi, tekst antyklerykalny." Chciałbym go zobaczyć. Może ktoś zachował
      > gazetkę? Jeśli np. Ty jesteś jego autorem ;)))))))))) przychyliłbym się do
      > zdania GTK.
      >

      ----> nie jestem jego autorem a gazetki nie widziałem na oczy - jednak ktoś na
      którymś spotkaniu odczytał najbardziej 'krytyczne' momenty.


      > 4. "w świetle współczesnych wydarzeń okazuje się, że koleś miał rację"
      > Jakiś konkrecik może? Czyżby bp. Paetz uczył religii w I LO?
      >

      ----> tekst nie dotyczył księży uczących w ILO tylko ogólnie księży i ich
      skłonności - ogólnie, więc należy w ten zakres zaliczyć także tych z USA i tych
      z Polski o których zaczniemy się dowiadywać gdy społeczeństwo nasze zacznie
      zachowywać się bardziej obywatelsko. Wystarczająco konkretnie?


      > 5. "Widzisz Boria - znowu ktoś ci napisał, że jednak coś cię boli z tym ILO.
      > Może czas już się tego bólu pozbyć?"
      > Ciekawe, kto i gdzie? Jak mi wskażesz, albo ktoś (oprócz Ciebie) teraz to
      > powtórzy, chętnie legnę się na kanapce w Twiom gabinecie. Wreszcie będziesz
      > mógł mnie wyleczyć z moich fobii.


      ----> Mam gdzieś Twoje fobie i nie zamierzam Cię leczyć - nie mam zresztą
      gabinetu... Nie będę zresztą za Ciebie odrabiał zadania domowego - przeczytałem
      te ponad 200 postów raz i to wystarczy - jak chcesz znaleźć to otwóz wszystkie
      posty i wpisz wyraz boli w okienku 'find on the page'. A tak właściwie to możesz
      sobie darować - te ponad 200 postów, z których jednak większość jest Twoja mówi
      samo za siebie. Ponadto - jak chyba widać skurwysyństwo boli nas obu. Nie wiem
      czy mnie nie bardziej - bo to które dotknęło Ciebie już się skończyło i raczej
      nie wróci, natomiast to które boli mnie żyje sobie bezkarnie wokół nas i pasie
      się swymi czynami nadal.


      Pozdrawiam.


      > Oprócz Ciebie i Mareczka - Wesołego Samarytanian, rzecz prosta.

      • borys-krakow Re: I LO - wątek drugi, bo pierwszy zapełniony. 20.06.02, 06:14
        Gość portalu: KR$ napisał(a):

        > ----> robił to bo dostał prikaz a może po prostu miał taką chęć? Wolno mu -
        > jak słusznie zauważasz nie chodzi tu o niego. Chodzi tutaj o to, że większość
        ludzi ma to gdzieś - takie są realia - i jeśli chcesz coś zmienić to sam się za
        to zabierz.
        Ta dyskusja jest dowodem na to, że się za to zabrałem. Przypuszczam, że ten wątek
        przeczytało już więcej osób, niż tamtą historię.
        To, że komuś wolno, to nie znaczy, że powinien robić głupoty.

        > zaczniemy się dowiadywać gdy społeczeństwo nasze zacznie
        > zachowywać się bardziej obywatelsko. Wystarczająco konkretnie?
        No, rzeczywiście. "Społeczeństwo zacznie się zachowywać bardziej obywatelsko".
        Czas przyszły warunkowy. Konkretnie jak cholera.

        > te ponad 200 postów, z których jednak większość jest Twoja
        61 na 209. Jednak nie większość, mniej niż 30%. Ja ten temat wywlokłem, większość
        głosów byłą kierowana do mnie, więc oxczywiste jest, ze ja najwięcej tu piszę.
        Co nie znaczy, że piszę sam do siebie i napisałem "większość".
        • Gość: KR$ Re: I LO - wątek drugi, bo pierwszy zapełniony. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 11:33
          borys-krakow napisał(a):

          > Gość portalu: KR$ napisał(a):
          >
          > > ----> robił to bo dostał prikaz a może po prostu miał taką chęć? Wolno
          > mu -
          > > jak słusznie zauważasz nie chodzi tu o niego. Chodzi tutaj o to, że więks
          > zość
          > ludzi ma to gdzieś - takie są realia - i jeśli chcesz coś zmienić to sam się za
          >
          > to zabierz.
          > Ta dyskusja jest dowodem na to, że się za to zabrałem. Przypuszczam, że ten wąt
          > ek
          > przeczytało już więcej osób, niż tamtą historię.
          > To, że komuś wolno, to nie znaczy, że powinien robić głupoty.
          >

          -----> pitolisz - dyskusja na forum internetowym coś może załatwia? Chyba tylko
          dla Twojej psyche. Ludzie robią głupoty i będą robili - ustawowego zakazu
          robienia głupot i popełniania błędów nie ma - przynajmniej nie takich jak ta.


          > > zaczniemy się dowiadywać gdy społeczeństwo nasze zacznie
          > > zachowywać się bardziej obywatelsko. Wystarczająco konkretnie?
          > No, rzeczywiście. "Społeczeństwo zacznie się zachowywać bardziej obywatelsko".
          > Czas przyszły warunkowy. Konkretnie jak cholera.
          >

          ----> a tu to już (przepraszam za wyrażenie) pierdolisz nie pitolisz - omijasz
          sedno a przyczepiasz się do niewiele znaczącego sformułowania. Czy dziesiątki
          procesów o molestowanie seksualne wytoczone w USA księżom to dla Ciebie mało
          konkretny dowód? Myślisz, że u nas czarni zachowują się inaczej? Nie - tylko po
          prostu w naszym kraju 'niezawisłość' sądów jest jaka jest więc ludzie nie
          wytaczają procesów. Inną przyczyną jest to iż ci których dzieci mają kontakt z
          czarnym są zazwyczaj przytłumieni umysłowo i albo nie przyjdzie im do głowy
          zapytać dzieci czy xionc trzyma łapki przy sobie, jak już się o czymś dowiedzą
          to nie chce im się wierzyć, że xionc=zbook, a jak już uwierzą to w pałach im się
          nie mieści że coś można by z tym zrobić - no jak to oskarżać taki 'autorytet'
          jak xionc? Toż to niesłychane! Tak nie można!


          > > te ponad 200 postów, z których jednak większość jest Twoja
          > 61 na 209. Jednak nie większość, mniej niż 30%. Ja ten temat wywlokłem, większo
          > ść
          > głosów byłą kierowana do mnie, więc oxczywiste jest, ze ja najwięcej tu piszę.
          > Co nie znaczy, że piszę sam do siebie i napisałem "większość".

          ---> dobrze najwięcej postów stworzyłeś Ty - nie jest to większość ale nie
          zmienia to faktu iż argument nadal uzasadnia tezę - nie sugerowałem, że piszesz
          sam do siebie.
    • j24 Re: I LO - wątek drugi, bo pierwszy zapełniony. 20.06.02, 08:47
      borys-krakow napisał(a):

      > Mareczku: odpierdol się wreszcie od tych co sobie chcą popisać na wątku o I
      > LO, o dupie Maryny, czy jakimś innym. Zniechęcasz np. mnie do robienia
      > czegokolwiek razem z Tobą. Taki jest upał, że nawet ucieszę się z podania
      > przez Ciebie powodu do bezczynności. Nie czuję się powołany do walk o
      > cokolwiek akurat pod Twoją komendą. Forum ma charakter publiczny i każdy sam
      > decyduje o czym pisze.

      No dobra, grzecznie się odpierdalam, ale mam nadzieję, że pod Twoją komendą
      wywalczymy ten KRS!
      Borysie, PROWADŹ (pełna powaga), nie ważne kto, mniej ważne jak, byle cel był
      osiągnięty!

    • Gość: Janusz Re: I LO - Małeckomania. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 00:09
      Borys napisał:
      >Wynika, ze byłeś (jesteś) nauczycielem w I LO (brałeś udział w Radach
      >Pedagogicznych). Czy prawdą jest to co piszę The B, że Marsz inspirował sam
      >Małecki?

      Nie wiem czy The B napisał prawdę, oprócz tego, że przedstawił swoją
      interpretację. Faktem jest, że Małecki wyniósł wiadomość o odwołaniu ze swojego
      gabinetu na forum szkoły. Nie protestował kiedy młodzież zwołała wiec, ani
      kiedy szła pod UW. Działo się to niemal w ułamku sekund. Wniosek jest
      oczywisty: Małecki, którego właśnie zwalniano z powodów więcej niż kretyńskich,
      oniemiał. Nie rozważał za i przeciw, wyszedł z listem na korytarz, do
      nauczycieli i uczniów, którzy go tak cenili, że (jak naczelny "Surprise")
      gotowi byli rozpocząć strajk głodowy. Wszystko co się dalej stało było świętem
      emocji - wiwaty, oklaski, wyrzucenie oszołoma z sali, pochód, petycja, media,
      R. Brandt przemawiający przez mikrofon, Przemek Szyszka podnoszący w górę pięść
      na znak solidarności i mocy ducha (mam takie fajne zdjęcie :)). The B mówi
      dosłownie tak jak wtedy Marcinkiewicz - zmanipulował, wykorzystał nas do swoich
      celów, pedagog nie powinien angażować swoich uczniów w rozgrywki
      personalne i zostanie za to surowo i słusznie ukarany. Gtk mówi - Małecki był
      wystraszony i szukał wsparcia gdzie mógł, wkurzeni czy nie,
      dziewiętnastolatkowie, którzy jeszcze nie odebrali świadectw maturalnych jak
      najbardziej są upoważnieni do tego, by stanąć w obronie dyrektora, jeśli go
      cenią, a dyrektor ma prawo o takie wstawiennictwo poprosić, choć może nie
      świadczy to akurat o jego klasie jako człowieka. Ile ludzi tyle opinii.
      Ponieważ dociekanie do prawdy jest jednym fascynującym wyzwaniem nie będę tutaj
      zbytnio subiektywizował, chociaż moje osobiste stanowisko jest w zasadzie
      jasne - znałem realia szkoły, znałem Małeckiego, byłem blisko wydarzeń i
      uważam, że to co zrobił Marcinkiewicz było jednym słowem złe. Teoretycznie
      prawo nie zostało złamane... i to mnie w całej sprawie najbadziej bolało. Ta
      biurokratyczna bezduszna machineria istniała i wczesniej, ale brakowało jej
      sztywnego, konserwatywnego, bezkompromisowego egzekutora, który otrzymał
      władzę, niekwestionowany dar Boży i wykorzystał go przeciw ludziom. Znam
      dokładnie argumenty za i przeciw i mogę śmiało powiedzieć - to nie jest kwestia
      wiary, lecz wiedzy - to była zła decyzja. Można by z tego napisać książkę, bo
      materiału jest dość, ale trzeba by obmyśleć jakąś uniwersalną linię literacką.
      A co do "wybryku" pod UW - śledztwo co powiedział Małecki, czy w ogóle coś
      powiedział, kto go zachęcił, kto wpuścił go do sali, czy on to obmyślił, czy
      do dyrekcji wpadła redakcja "Surprise" ze szturmówkami, kto pierwszy
      krzyknął "Kuratorze o co chodzi", dlaczego oszołom miał czerwone skarpetki,
      choć to nie był piątek uważam za bezzasadne. To byłby super wątek na forum w
      czerwcu 1991, ale teraz prawdziwe pozostaną tylko fakty (te już przytaczałem)
      oraz kontekst, czyli coś czego często się nie docenia. A kontekst jest prosty.
      Znałem dobrze ludzi, którzy stworzyli wtedy protest przeciwko obrazie
      moralności. To byli ineligentni, oczytani, kulturalni i cenieni w szkole świeżo
      upieczeni maturzyści. Mieli bardzo dużo energii, kochali działać i pokazywać
      się. Umieli zjednywać sobie głupszych od siebie, mieli dość werwy, żeby
      przemówić i poprowadzić ludzi przez miasto. Lubili dyrektora, a on lubił ich.
      Słuchali go i cenili, a on im ufał i liczył z ich zdaniem. Mogli - usiąść,
      podyskutować, rozeznać. Zrobili - zamiast usiąść pobiegli do auli, zamiast
      dyskutować krzyczeli do otępiałego w radosnym uśmiechu tłumu, zamiast rozeznać,
      na kolanie klecili list z petycją do kuratora, i to szybko, bo im się zaczął
      wkład wypisywać. Wszystko razem było piękne, solidarne i romantyczne, i zgodnie
      z romantyczną tradycją przyszło nam po latach rozdrapywać strupki, bo my
      Polacy, my kochamy wolność :) Ot, i cała filozofia. Tylko nie kończcie tego
      wątku, kocham jak się ludzie wypowiadają.

      PS.
      Naprawdę ktoś ma ochotę przeczytać artykuł W. "Tolerancja". Naprawdę nie warto.
      Wulgarna momentami jatka Absolwenta o Małym Rozumku.
      • Gość: KR$ Re: I LO - Małeckomania. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 01:58
        Dawaj ten artykuł - po dziesięciu latach ale go przeczytam - i zobaczymy co
        według Ciebie oznacza wulgarny.

        • borys-krakow Re: I LO - Małeckomania. 21.06.02, 13:54
          No właśnie. Chcę przeczytać wreszcie całą prawdę o Czarnych.
          • Gość: Janusz Re: I LO - Małeckomania. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 22:29
            Chwila. Myślicie, że mi się chce to przepisywać? Właśnie uraczam się piwkiem i
            brak mi natchnienia. Myślę raczej o wątku "oj, tyłeczki" :) Ale spokojna
            głowa... Wrzucę to na forum, chociaż nie sądzę, by Borys dowiedział się czegoś
            interesującego z tego artykułu...
            • Gość: KR$ Re: I LO - Małeckomania. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 03:27
              Może po prostu zeskanuj i jeśli nie masz żadnego OCRa to chociaż wrzuć skana
              na sieć - przeczytamy z jpga...
    • borys-krakow Kolejna próba przeniesienia dyskusji do drugiego w 04.07.02, 16:13
      Re: Zmiana optyki
      czarnywojtek@poczta.gazeta.pl 03-07-2002 20:21 odpowiedz na list

      > (...)Tak sobie czytam i czytam i myślę, że Borysie czepiasz się słówek a nie
      > rozumiesz chyba sensu przekazu. Nie każdy musi być polonistą czy niedoszłym
      >hist(e)orykiem.
      1. Może Ty mi objaśnisz sens przekazu Pantery.
      2. Jak już sobie sprytnie jedziemy po biografiach, to może jakoś się przedstaw.
      Takie podsrywanie zza węgła tym bardziej męczące, że znam jednego Czarnego W.,
      ale pewnie to nie Ty.
      • kajzerka Re: Kolejna próba przeniesienia dyskusji do drugiego w 05.07.02, 13:59
        Dygresja Całą prawdę o czarnych zna KRS. Już raz z nim dyskutowalem. Potem przez miesiac
        mialem forumowstręt.

        "Nie wiem czy mnie nie bardziej [boli] - bo to [skurwysynstwo] które dotknęło Ciebie już się skończyło i
        raczej nie wróci, natomiast to które boli mnie żyje sobie bezkarnie wokół nas i pasie się swymi
        czynami nadal"

        jesli dobrze rozszyfrwuję skurwysynstwa to musze zaprotestowac. To ktore dotknelo Borysa ma sie
        dobrze. Bardzo dobrze. Zawdzieczamy to spoznionej dekomunizacji. Przepraszam - brakowi
        dekomunizacji. Zreszta czy mozna rozrozniac skurwysynstwa. Ono jest jedno, po prostu.
      • czarnywojtek Re: Zmiana optyki 05.07.02, 20:39
        borys-krakow napisał(a):

        > Re: Zmiana optyki
        > czarnywojtek@poczta.gazeta.pl 03-07-2002 20:21 odpowiedz na list
        >
        > > (...)Tak sobie czytam i czytam i myślę, że Borysie czepiasz się słówek a n
        > ie
        > > rozumiesz chyba sensu przekazu. Nie każdy musi być polonistą czy niedoszły
        > m
        > >hist(e)orykiem.
        > 1. Może Ty mi objaśnisz sens przekazu Pantery.

        ============== To strata czasu, bo i tak nic nie zrozumiałeś i nie zrozumiesz.
        Nie mam zwyczaju wdawać się w bezcelowe dyskusje.

        > 2. Jak już sobie sprytnie jedziemy po biografiach, to może jakoś się przedstaw.
        > Takie podsrywanie zza węgła tym bardziej męczące, że znam jednego Czarnego W.,
        > ale pewnie to nie Ty.

        ============== Czy nie zauważyłeś, że się przedstawiłem?
        • borys-krakow Re: Zmiana optyki 06.07.02, 17:09
          czarnywojtek napisał(a):

          > ============== To strata czasu, bo i tak nic nie zrozumiałeś i nie zrozumiesz.
          > Nie mam zwyczaju wdawać się w bezcelowe dyskusje.
          No to cześć.

          > ============== Czy nie zauważyłeś, że się przedstawiłem?
          Nie.
          • Gość: Wojtek Re: Zmiana optyki IP: *.stacje.agora.pl 08.07.02, 12:31
            Koledzy z jednego zastępu, może zaczniecie pisać morsem ??? ;)))

            PS. Alarmowa jutro o 7 na Wieprzycach
            • borys-krakow Re: Zmiana optyki 08.07.02, 13:21
              To jest jednak Czarnywojtek, ps. Czarny????????????
              • Gość: Wojtek Re: Zmiana optyki IP: *.stacje.agora.pl 08.07.02, 13:48
                Denuncjator. Wiesz, co o takich mysle
                • borys-krakow Re: Zmiana optyki 08.07.02, 13:51
                  Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                  > Denuncjator. Wiesz, co o takich mysle
                  Przecież on chodził do elektryka, czy innej budowlanki? Skąd wiedza o faktach i
                  zaangażowanie w I LO?
                  • Gość: rboy17 Gośc z Puszkina IP: 217.97.234.* 20.07.02, 20:51
                    witam! Przede wszystkim chciałbym pogratulowac Wam znakomitej dyskusji. Żałuję,
                    że trafiłem na nią dopiero kilka dni temu, czyli dość późno. Ostatnie wieczory
                    poświęciłem tylko i wyłącznie zapoznaniu sie z trescia wszystkich 271
                    wypowiedzi. Musze przyznać, że jestem pod wrażeniem.

                    Aktualnie jestem uczniem I LO, więc tematy przez Was poruszane sa mi bliskie. I
                    wciaż - mimo upływu tylu lat - budzą moje zainteresowanie. To dobrze. Bo nie
                    wszytkim ludziom z Puszkina historia ich szkoły jest obojętna. Myslę, że można
                    wiele zrobić, by Wasze historie poznali dzisiejsi licealisci. Pole manewru jest
                    duże, ale dużo jest tez do zrobienia. Zanim pomyślimy, jak wykorzystać Wasze
                    przeżycia, chciałbym się wiecęj o nich dowiedzieć. Bo można zmienić tekst
                    historii na stronie internetowej I LO, można dodać nieznane większosci uczniów
                    fakty, można przekazać Wasze opinie w gazetce szkolnej. I ja mógłbym w tym
                    pomóc. Ale wszystko zalezy tak naprawdę od Waszej dobrej woli... Odpiszcie na
                    forum lub skontaktujcie się ze mna - mój email: rboy17@wp.pl .

                    Dodam, że ten temat - niewiedząc o Waszej internetowej dyskusji - próbowałem
                    zgłębić już wczesćniej. Udało mi sie nawet porozmawiać o tym z niektórymi
                    nauczycielami. Być może już wkrótce będzie okazja, by wiecej o tym powiedzieć.
                    Póki co proponowałbym, abyśmy postarali się zebrać jeszcze więcej faktów i
                    wspomnień. Może pamiętacie jakieś daty, może zachowaliście jakieś materiały z
                    tamtych lat, moze moglibyśmy odtworzyć tamte wydarzenia i ich atmosfere
                    bardziej dokładnie. Bez wdawania się w dyskusje światopoglądowe, o czerwonych i
                    czarnych, o skurwysyństwach i kurestwach. Dobrze? Ja myślę, że warto spróbować.
                    Przecież nie macie nic do stracenia, i chyba nie macie takze nic do ukrycia...

                    rboy17

                    P.S. Posługiwac się będe - przynajmniej na razie - moją internetową ksywą, bo
                    niechciałbym narazić się na jakieś nieprzyjemności. "Przezorny, zawsze
                    ubezpieczony"
                    • rboy17 Re: Gośc z Puszkina 20.07.02, 21:31
                      Dobra, teraz zarejestrowałem się już w gazeta.pl, więc bedzie mi łatwiej brać
                      udział w Waszych dyskusjach. Mam nadzieję, że wkrótce - mimo tego, że są
                      wakacje - ktoś z Was się odezwie.

                      rboy17
Pełna wersja