Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownicach

IP: *.gorzow.mm.pl 21.04.05, 05:25
Gazeta Lubuska informuje:
Glistnica, owsica i tasiemczyca – takie paskudztwa czyhają na małych
gorzowian w piaskownicach.

Do jasnej cholery - zrobi ktoś wreszcie porządek z wałęsającymi się psami,
czy nie?!
Poza tym - panowie policjanci - obaczcie jeno, ile tego niezabezpieczonego
psiarstwa pałęta się np. w Parku Kopernika!
W rejonie kortów pewna pani swoim bydlakiem skutecznie odstrasza maluczkich
na rowerkach.
    • Gość: Guciu123 Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic IP: *.gorzow.mm.pl 21.04.05, 13:38
      Problem polega na tym,że to nie tylko bezpańskie psy!
      Straż miejska powinna się tym w końcu zająć,bo przecież prawo zabrania
      wyprowadzania psów i zanieczyszczania nie tylko placów zabaw ale także
      chodników,trawników itp itd.Ale straż miejska jest zajęta-codziennie sprawdza
      handlujące babcie,czy mają zezwolenia.Jeśli chodzi o zdobycie pieniędzy za
      mandaty,to tutaj jest żyła złota.a korzyść dla nas wszystkich
      niewspółmierna.Krew mnie zalewa jak widzę psy "załatwiające"swoje potrzeby
      gdzie popadnie.Na dzisiaj (dla mnie) każdy właściciel psa,który wyprowadza go
      poza swoją posesję i nie sprząta po nim to zwyczajny egoista i brudas (żeby nie
      powiedzieć syfiarz).Czas najwyższy,aby napiętnować właścicieli psów,którzy po
      nich nie sprzątają!Powinno się karać ich wszystkich od smarkacza po starsze
      panie i to mandatami z najwyższej półki.Tak,żeby mozna było utrzymać z tego
      schroniska dla psów.Rachunek ekonomiczny jest tak prosty-woreczki są śmiesznie
      tanie.Ale oczywiście godność tych buraków nie pozwala im na sprzątanie po
      swoich pupilach!Lepiej dla nich żeby dzieci bawiły się w tych gównach.A my
      wszyscy zapłacimy potem za ich leczenie.Dla mnie większym wstydem byłoby stanie
      na dworze obok (za przeproszeniem)srającego psa niż posprzątanie po nim.No
      cóż.Dopóki są tolerowani przez innych-są bezkarni,a blokowiska są psimi
      szaletami.
    • ant777 Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic 21.04.05, 14:01
      Jakoś wałęsających się psów nie widziałem. Gorzej z palaczami papierosów na
      ławkach przy placu zabaw.
      • Gość: Guciu123 Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic IP: *.gorzow.mm.pl 21.04.05, 14:46
        hej Ant777
        A jak to się ma do brudnych piaskownic?
        Piszesz nie na temat bo to dla ciebie zbyt zawiłe,czy może chodzisz codziennie
        z pieskiem na wypróżnianie i wolisz o tym nie wspominać?
        • ant777 Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic 22.04.05, 07:28
          Gość portalu: Guciu123 napisał(a):

          > hej Ant777
          > A jak to się ma do brudnych piaskownic?
          > Piszesz nie na temat bo to dla ciebie zbyt zawiłe,czy może chodzisz
          codziennie
          > z pieskiem na wypróżnianie i wolisz o tym nie wspominać?

          Nie. Chodzę z dzieckiem. Poza tym jak będziesz w tym roku w Parku Róż to
          przypatrz się jak zbudowana jest piaskownica (wysokość ścian), dodatkowo wokół
          placu zabaw jest zrobiony stopień - podwyższenie. Każdy pies wiedziony swym
          głupim instynktem oszcza ten stopień, ale dzięki temu nie wyszcza się w
          piaskownicy. A nawet gdyby mu się zachciało znaczyć teren, to ma jeszcze do
          dyspozycji zewnętrzną ścianę piaskownicy. Jeżeli ja będę w pobliżu w tym czasie
          to pies najprawdopodobniej dostanie solidnego kopa.
          • Gość: Aga Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:01
            Przechodzę codziennie pzrez Park Róż i widzę wałęsające się psy - bo
            właściciele mają ten nawyk, że spuszczają je ze smyczy, poza tym bezpańskie psy
            można spotkać w centrum bardzo często. A straż miejska nie zrobi z tym
            porządku, bo boi się rozmawać z ludźmi - przynajmniej tak powiedział pan
            komendant kilka miesięcy temu. Pamiętam, czytałam w Lubuskiej
            • ant777 Re: Glistnica, owsica i tasiemczyca w piaskownic 22.04.05, 10:44
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > Przechodzę codziennie pzrez Park Róż i widzę wałęsające się psy - bo
              > właściciele mają ten nawyk, że spuszczają je ze smyczy, poza tym bezpańskie
              psy
              >
              > można spotkać w centrum bardzo często. A straż miejska nie zrobi z tym
              > porządku, bo boi się rozmawać z ludźmi - przynajmniej tak powiedział pan
              > komendant kilka miesięcy temu. Pamiętam, czytałam w Lubuskiej

              To rusz tyłek, weź telefon i dzwoń na gliny. Straż miejska nie będzie ciągle
              warować w parku. Gliny muszą przyjąć zgłoszenie (inna sprawa, że pojadą za
              godzinę lub dwie).
              Kilka lat temu zadzwoniłem na gliny, jak pies jednej kobiety z sąsiedztwa latał
              po podwórku i po raz trzeci agresywnie obszczekał mi dziecko. Miałem wtedy
              torbę foliową z cięzkim pampersem. Ale pies był szybszy i zwiał na bezpieczną
              odległość. Do właścicielki psa żadne argumenty nie trafiały. Usłyszałem,
              że "pies też ma swoje prawa". Zadzwoniłem więc na gliny z pytaniem, czy ludzie,
              w tym małe dzieci też mają swoje prawa. Po pół godzinie przyjechało dwóch
              gliniarzy. Zapytali się czy w razie czego będę zeznawał w Sądzie Grodzkim.
              Później poszli do właścicielki. Minęło kilka lat i piesek cały czas chodzi na
              smyczy.

              Tak więc same narzekanie na forum nie wystarczy aby właścicieli psów nauczyć
              zasad poruszania się z psem po mieście czy w parku. Chyba że ktoś lubi
              ponarzekać, to inna sprawa.
Pełna wersja