jak Łybacka załatwiła młodych

02.07.02, 18:57
Pyta się nasza miła pani reporter:
"młodzież, co potwierdza liczba wolnych miejsc w szkołach, nie chce uczyć się w
szkołach zawodowych. Młodzi chcą do liceów ogólnokształcących, a tam nie
wystarczy dla wszystkich miejsc. Czy będą zmuszeni na siłę wypełnić miejsca w
szkołach zawodowych?"

Odpowiada lubuski kurator oświaty:
"Przez długi czas planowano strukturę nowych szkół ponadgimnazjalnych. Jest ona
efektem wielu analiz. Jeśli jednak ten tydzień potwierdzi, że są inne
oczekiwania młodzieży nikogo na siłę nie będziemy zmuszać. Trzeba będzie coś
zmienić, być może pojawi się szansa na dodatkowe klasy w liceach
ogólnokształcących."

Tymczasem powinien odpowiedzieć:
"Tak, będą musieli na siłę wypełnić klasy w zawodówkach ponieważ nie możemy z
dnia na dzień zwolnić wszystkich nikomu niepotrzebnych nauczycieli. Oczywiście
nie będziemy nikogo zmuszać. Nie ma przymusu edukacji ponadgimnazjalnej. Być
może za rok, no najwyżej za dwa, ktoś się w ministerstwie i odpowiednich
urzędach zreflektuje i postanowi sytuację zmienić. Zrobi to oczywiście nadal
żadnego z niepotrzebnych nauczycieli nie zwalniając. Po prostu przesunie się
ich z zawodówek na etaty w liceach. Tak wszyscy oprócz kilku dyrektorów ze
zbędnymi ambicjami będą zadowoleni."
    • blic he he 02.07.02, 19:17
      "Zadecydowaliśmy, że utworzymy dodatkowy oddział w II LO, a w innych liceach
      ogólnokształcących zwiększymy liczbę uczniów w klasach."

      Czy jeszcze ktoś w Małopolsce ma wątpliwości, które gorzowskie LO jest
      Lepsze?... :))
      • Gość: KR$ Re: he he IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.07.02, 12:46
        blic napisał(a):

        > "Zadecydowaliśmy, że utworzymy dodatkowy oddział w II LO, a w innych liceach
        > ogólnokształcących zwiększymy liczbę uczniów w klasach."
        >
        > Czy jeszcze ktoś w Małopolsce ma wątpliwości, które gorzowskie LO jest
        > Lepsze?... :))


        ----> ja w lubuskiem nie mam. Głąby nie pchały sie do pierwszego bo wiedziały z
        góry, że konkurecja będzie za duża i się nie dostaną - zaczęły więc oblegać
        drugie - gorsze niż pierwsze ale zawsze lepsze niż pozostałe... ;-)
        • blic Re: he he 03.07.02, 14:31
          Gość portalu: KR$ napisał(a):

          > Głąby nie pchały sie do pierwszego bo wiedziały z
          > góry, że konkurecja będzie za duża i się nie dostaną - zaczęły więc oblegać
          > drugie - gorsze niż pierwsze ale zawsze lepsze niż pozostałe... ;-)

          Zupełnie jak z uczelniami wyższymi. Głąby nie pchają się do PWSZ. :)
        • borys-krakow Re: he he 03.07.02, 16:00
          Gość portalu: KR$ napisał(a):

          � Re: Zmiana optyki adres: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
          Gość portalu: KR$ 03-07-2002 11:43 odpowiedz na list
          ----> nie przejmuj się - to taki zwyczaj na tym forum - jest grupa panów
          którzy uwielbiają lizanie się po fiutach
    • Gość: ? Re: jak Łybacka załatwiła młodych IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 02.07.02, 19:20
      Nic dodac nic ujac.
      To co wyprawia Lybacka to skandal.
      • kajzerka Re: jak Łybacka załatwiła młodych 03.07.02, 13:03
        Wytłumaczcie mi po co ustalac ilosc miejsc i limity, i punkty i rywalizacje. Skoro i tak sie tworzy
        dodatkowe klasy.
        Jak szlaban to szlaban. 10o punktów czy ile tam i koniec. Do zawodówki, albo co tam jest innego.
        Ja mysle ze obowiazek edukacyjny to jakas pomyłka. Mysle ze nalezy wskrzsić tzw. instytucję szewca.
        Tzn jak sie nie uczy i spada z klasy zdo klasy to po co taki ma chodzic za nasze pieniadze do szkoly
        podstawowej? Nie ma drugiej powtorki. Mama oddaje cie na nauke do szewca. I szlus. A tak chodza
        takie dryblasy od lat zdolne do zapłodnienia ciagle w nauczaniu poczatkowym i trabią na nosie
        nauczycielom. Bo co oni ci moga zrobić...nic
        • klin! Re: jak Łybacka załatwiła młodych 03.07.02, 13:06
          Teoretycznie bez zarzutu. Tylko skąd wziąć tylu szewców?
          • blic Re: jak Łybacka załatwiła młodych 03.07.02, 13:08
            klin! napisał(a):

            > Teoretycznie bez zarzutu. Tylko skąd wziąć tylu szewców?

            Spytaj się raczej skąd wziąć tyle butów do naprawy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja