blic
02.07.02, 18:57
Pyta się nasza miła pani reporter:
"młodzież, co potwierdza liczba wolnych miejsc w szkołach, nie chce uczyć się w
szkołach zawodowych. Młodzi chcą do liceów ogólnokształcących, a tam nie
wystarczy dla wszystkich miejsc. Czy będą zmuszeni na siłę wypełnić miejsca w
szkołach zawodowych?"
Odpowiada lubuski kurator oświaty:
"Przez długi czas planowano strukturę nowych szkół ponadgimnazjalnych. Jest ona
efektem wielu analiz. Jeśli jednak ten tydzień potwierdzi, że są inne
oczekiwania młodzieży nikogo na siłę nie będziemy zmuszać. Trzeba będzie coś
zmienić, być może pojawi się szansa na dodatkowe klasy w liceach
ogólnokształcących."
Tymczasem powinien odpowiedzieć:
"Tak, będą musieli na siłę wypełnić klasy w zawodówkach ponieważ nie możemy z
dnia na dzień zwolnić wszystkich nikomu niepotrzebnych nauczycieli. Oczywiście
nie będziemy nikogo zmuszać. Nie ma przymusu edukacji ponadgimnazjalnej. Być
może za rok, no najwyżej za dwa, ktoś się w ministerstwie i odpowiednich
urzędach zreflektuje i postanowi sytuację zmienić. Zrobi to oczywiście nadal
żadnego z niepotrzebnych nauczycieli nie zwalniając. Po prostu przesunie się
ich z zawodówek na etaty w liceach. Tak wszyscy oprócz kilku dyrektorów ze
zbędnymi ambicjami będą zadowoleni."