marek_p
12.05.05, 17:43
Piękne oświadczenie, wypada tylko dodać swoje.
Region TAK, lubuskie... nie wiem.
"Region" - oczywiście chodzi o REGION GORZOWSKI, bo z takim się identyfikuję.
Region lubuski istnieje tylko w papierach marszałka.
"Lubuskie (chodzi o bym administracyjny - województwo)... nie wiem" - kilka
pożytków z tego dla Gorzowa jest. Coś tam wyrwaliśmy. Oddawać (likwidując
województwo) trochę głupio. Dlatego te 3 kropki i "nie wiem".
Najlepiej by było wrócić do 49 województw, raczej to nierealne, więc może 50-
60 powiatów i 5-6 regionów siły niemieckich landów, bo prawda jest taka, że
im mniej administracji tym lepiej dla podatnika.
W sumie piszę to bez przekonania, zmiany będą, ale kosmetyczne. Do większych
potrzebna by była silniejsza lokomotywa. Rozglądam się i nie widzę jej.
Wracająć do oświadczenia.
Rozum podpowiada, żeby iść na tę barykadę z koktajlem mołotowa i ramię
w ramię z takim, na ten przykład, Rewią województwa bronić, żeby nam tanki
z Poznania i Wrocławia go nie rozjechały, że o gazikach ze Szczecina nie
wspomnę.
Serce podpowiada, "a mam Was gdzieś" (i raczej nie, że w jego głębi).
Za dużo podłych i wrednych zachowań politykmajstrów, którzy żyją w oderwaniu
od świata realnego, a poddane pospóltwo mają za nic.
Co gorsze prawo przez polski Sejm stanowione też mają w głębokim braku
poważania. Rozwijał tematu nie będę, fakty zdrad i podchodów są znane.
Następny jakiś Frejman, dał radę wykręcić telewizję i zamiast TVP 3 Gorzów
(jak w ustawie sejmowej), jakąś tam chyba nielegalną TVP LUBUSKA oficjalnie
i bezczelnie pokazuje. Już 5 miesiąc.
Zamin Iwany, Bocheńskie i Brachmańskie zaczęły wyginać to województwo, miało
ono kredyt zaufania, naklejkę "NOWOŚĆ", stanowiącą o zainteresowaniu towarem.
Nawet to łyknąłem, zrobiłem stronkę internetową poświęconą województwu
www.lubuskie.republika.pl
Jakoś serca do tego już nie mam, wiem, że dobrze by było, wielu tam
zaglądało, było to spojrzenie na województwo od strony północnej.
Mam przyjemniejsze rzeczy do zrobienia, po co się paprać w tym...
województwie.
Cytat z daleka:
> Bez koniunktury, która miejmy nadzieję przyjdzie wreszcie, będziemy patrzyć
> na siebie z zawiścią i wzajemnie oskarżać o jakieś pierdoły.Kiedy przyjdzie
> koniunktura, ludzie zaczną pracować i ZARABIAĆ PIENIĄDZE, będą mieć głęboko
> w dupie to, w jakim mieszkają województwie, czy stolica jest Gorzów czy
> Zielona."
Widać obaj z Bernardem od dawna wszystko na dolary przeliczacie, nie
rozumiecie nas.
W tej chwili mam ileś tam rzeczy do zrobienia, które na złotówki zamienić
można, siedzę tu i piszę, bo zależy mi na przyszłości regionu.
Oczywiście "REGION" to nie znaczy lubuskie, tylko REGION GORZOWSKI,
no powiedzmy dawne województwo bez Międzychodu, bo jemu chyba bliżej
do Wielkopolski.
O Choszczno, Myślibórz, Barlinek i Dębno powalczyć warto, dużo nas łączy,
wiele mamy im do zaoferowania i zależy nam (gdyby co to mam mandat do
wypowiadania się nie tylko w swoim imieniu) na tym, żeby i oni na byciu
w naszym regionie zyskali.
Jestem na północy naszego regionu dość często nie zauważyłem prosperity pod
rządami Szczecina.
Spędziłem kilkaset godzin na rozmowach o obecnym województwie, z wojedowami,
posłami, pismakami (czasami nawet w dość wąskim gronie) - nie ma pomysłu na
współpracę, za to się opowiada, że nie jest tak źle, rywalizacja, doping...
Bzdury, najlepiej to widać po ilości kasy, którą nasze miasto wydało na WSA.
Jak już to małżeństwo z rozsądku doczekało się skonsumowania, to trzeba było
na chwilę szczerości, ustalić co i jak, nawet jak by po tych ustaleniach
pozostały lima pod oczkami lub znaki paznokci na szyi, to trzeba było.
Potem ustaleń traktatu małżeńskiego trzeba było się trzymać i do chłopców
z Warszawki mówić jednym głosem.
Historia zna takie przypadki, że małżeństwa z rozsądku dawały piękne owoce,
w tym przypadku tylko bękarty (jeden przykład mi podajcie, żeby wyszło,
że nie mam racji).
Pismak napisał:
> Józef Grzelak, Polskie Towarzystwo Ekonomiczne: - W 1998 r. uczestniczyłem
> w spotkaniu z autorami reformy administracyjnej. Na sali była m. in. Zyta
> Gilowska, dziś lider Platformy Obywatelskiej. Wówczas poprosiła "Pokażcie
> mi choć jednego lubuszanina". To się zgłosiłem. Województwo nie jest
> kamuflażem. O tym, że jest realnym bytem odpowiedział plebiscyt z 1998 r.
> Zwyciężyła koncepcja tego województwa.
Województwo zostało powołane w redakcji dawnego organu prasowego (były
wojewoda Iwan tak mówił). Zgodzono się, że trzeba dogadać się z Gorzowem,
potem był Paradyż.
A z tego co pamiętam nawet ostra agitacja Gazety Lubuskiej nie pomogła, bo
znikoma tylko liczba gorzowan była za koncepcją "województwa zachodniego"
tak jakoś śmiesznie to wtedy wymyślono przyszłe województwo.
Trzeba też pamiętać, że nie mieliśmy wtedy jeszcze obecnego bagażu wzajemnych
żali i uprzedzeń.
Dopiero jasne postawienie sprawy, że w Gorzowem władzą trzeba się podzielić
(Paradyż) spowodowało, że wdepnęliśmy w to, biskup w porę nie wykropił i
teraz czart karty rozdaje.
Pozdrawiam
Marek Pogorzelec, Gorzów