e_werty
01.08.05, 11:33
"...Gwizdy i niechęć
Znaczną część odczytywanego przez szefową Kancelarii Prezydenta RP Jolantę
Szymanek-Deresz listu Aleksandra Kwaśniewskiego skierowanego do powstańców
zagłuszyły okrzyki i gwizdy.
Część zgromadzonych krzyczała m.in.: "Zdrajca", "Hańba", "Precz z
komuną", "Gdzie byliście jak walczyliśmy o wolność?".
Prezydent w swoim liście dziękował powstańcom za ich patriotyzm, odwagę i
poświęcenie; podkreślił ich doniosłą rolę w walce o niepodległość kraju.
Kilkanaście minut wcześniej gwizdami i okrzykami zebrani zareagowali na
wiadomość, że w trakcie uroczystości do grona uczestników dołączył marszałek
Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz.
'Ideały poszły na bruk'
Wcześniej prezydent odznaczył Krzyżami Orderu Odrodzenia Polski pięciu
powstańców za wybitne zasługi w działalności na rzecz niepodległości
Rzeczypospolitej.
"W wielkiej mierze to właśnie Wam zawdzięczamy dzisiejszą niepodległą
Rzeczpospolitą. Ojczyznę wolną, demokratyczną, w bezpiecznych granicach. Kraj
przeżywający pomyślny rozdział swych dziejów, w gronie sojuszników w NATO i
rodzinie Unii Europejskiej" - napisał do powstańców prezydent...."
Nie lubie spadkobierców ideologi (majatku także) PZPR... za butę, arogancję,
złodziejstwo, pychę...
Jakim prawem ludzie którzy zwalczali idee Powstania i powojennej Opozycji -
teraz maja pyski pelne frazesów?
Ludzie sie zmieniaja... zmieniaja poglady... jednak odrobina ekspiacji i
pokory by sie przydała... A nie widać żadnego z tych objawów u aktulnych
notabli...
Jak się czują odznaczani Powstańcy widząc we wręczającym mu odznaczenie
przedstawiciela wrogiej mu ideologii?
Trzeba mieć dużo arogancji i tupetu aby dziękować swojemu wrogowi za to że
się go gnebiło prze pół wieku...