KE pogroziła paluszkiem

05.09.02, 09:18
SLD na spółkę z PSL-em zawłaszczają państwo. Rządzący wcale się z tym nie
kryją. Wszystko, co było do przejęcia w prosty sposób, już jest w rękach
koalicji. Naprawa państwa polega na reformach i restrukturyzacjach, których
głównym celem jest wprowadzenie kolesi na stanowiska. Skutkiem reformy służby
zdrowia jest fakt, że we wszystkich kasach chorych w siedmioosobowych Radach
jest co najmniej 4 działaczy SLD (na podstawie zreformowanych przepisów
Minister Zdrowia obsadza bezpośrdenio 4 stanowiska w Radzie).

Hitem końca lata jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. PSL
i SLD rozdzieliły pomiędzy siebie wszystkie powiatowe stanowiska. Oczywiście,
odbywa się to na podstawie "konkursów". Oczywiście, komisje wybierają
najlepszych "fachowców". Obłuda, pazerność i kumoterstwo rządzą krajem
niepodzielnie. Bezprecedensowe psucie państwa na wielką skalę. Polakom jakoś
to nie przeszkadza. Poparcie dla SLD utrzymuje się na stałym poziomie. To
taki nasz standard.

Wygląda na to, że rządzący tandem robotniczo-chłopski tym razem rozpędził się
za mocno. Komisja Europejska jest "zaniepokojona prowadzoną rekrutacją kadr
do oddziałów regionalnych i powiatowych agencji", a zatrudnianie na
kluczowych stanowiskach działaczy SLD i PSL odbiera jako "objaw politycznego
wpływania obu partii na realizację unijnych programów". "Jeżeli w ciągu
tygodnia Bruksela nie dostanie odpowiedzi, może nawet wstrzymać program
pomocy dla rolników SAPARD" (cytaty z Rzepy).
    • aborys Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 09:22
      Nie będzie Bruksel pluł nam w twarz!
      To nasza wewnętrzna sprawa!
      • j24 Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 09:25
        aborys napisał:

        > Nie będzie Bruksel pluł nam w twarz!
        > To nasza wewnętrzna sprawa!

        Nie nasza wewnętrzna sprawa, a wewnętrzna sprawa kadrówki PSL
        (Tow. Zycha i jego młodszych kolegów).
      • klin! Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 09:40
        aborys napisał:

        > Nie będzie Bruksel pluł nam w twarz!
        > To nasza wewnętrzna sprawa!

        Niby nie będzie, ale w końcu chodzi o kasę. Kolesie mocno zdezorientowani, jak
        można przypuszczać po wypowiedzi pana Borowskiego w radiu.
      • gtk Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 12:14
        aborys napisał:

        > Nie będzie Bruksel pluł nam w twarz!
        > To nasza wewnętrzna sprawa!

        Zapewne ironizujesz, ale mimo to odpowiem na poważnie.
        Oczywiście ten, kto daje forsę ma prawo decydować o tym, na co forsa pójdzie.
        Jak nie, to fora ze dwora, forsę się zabiera i koniec.
        Tymczasem jestem zdania, że dopłaty do polskiego rolnictwa są nam niezbędne jak
        powietrze. Nawet z nimi restrukturyzacja będzie bardzo trudna, ale bez nich -
        niemożliwa.
        Cieszę się więc jednoznacznie z tego, że Komisja Europejska wtrąciła się nam w
        nasz folwark. Szczególnie, że to, co aktualnie robi Bentkowski, woła o pomstę
        do nieba. Niebo nie odpowiedziało, ale przynajmniej KE...
        • aborys Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 13:36
          gtk napisał:

          > Cieszę się więc jednoznacznie z tego, że Komisja Europejska wtrąciła się nam
          w nasz folwark.
          Jednoznacznie cieszę się razem z Tobą. To jeden z wielu pozytywów zbliżenia z
          Unią.
    • j24 Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 09:40
      klin! napisał:

      > Hitem końca lata jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. PSL
      > i SLD rozdzieliły pomiędzy siebie wszystkie powiatowe stanowiska. Oczywiście,
      > odbywa się to na podstawie "konkursów". Oczywiście, komisje wybierają
      > najlepszych "fachowców". Obłuda, pazerność i kumoterstwo rządzą krajem
      > niepodzielnie. Bezprecedensowe psucie państwa na wielką skalę. Polakom jakoś
      > to nie przeszkadza. Poparcie dla SLD utrzymuje się na stałym poziomie. To
      > taki nasz standard.
      >
      > Wygląda na to, że rządzący tandem robotniczo-chłopski tym razem rozpędził się
      > za mocno. Komisja Europejska jest "zaniepokojona prowadzoną rekrutacją kadr
      > do oddziałów regionalnych i powiatowych agencji", a zatrudnianie na
      > kluczowych stanowiskach działaczy SLD i PSL odbiera jako "objaw politycznego
      > wpływania obu partii na realizację unijnych programów". "Jeżeli w ciągu
      > tygodnia Bruksela nie dostanie odpowiedzi, może nawet wstrzymać program
      > pomocy dla rolników SAPARD" (cytaty z Rzepy).

      Dawaj Klin adres do tej komisji. Napieszę jak to wygląda w tym buraczanym
      województwie. Niech gnojom zakręcą kurek. Bruksela obiecała pieniądze polskim
      rolnikom, a nie rolnikom z Republiki Konga (o przepraszam Republiki Kolesi),
      na wynajem i budowę ODDZIAŁÓW z marmurem i fontannami.
      Myślę, że na przeprowadzki Agencji z powodu sentymentów osobistych starszego
      pana do miasta winem płynącego pieniędzy też nie dali!
      • klin! Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 09:55
        Możesz napisać bezpośrednio do biura komisarza ds. rolnictwa UE Franza
        Fischlera:

        kabinett-fischler@cec.eu.int
        • j24 Re: KE pogroziła paluszkiem 05.09.02, 10:57
          klin! napisał:

          > Możesz napisać bezpośrednio do biura komisarza ds. rolnictwa UE Franza
          > Fischlera:
          > kabinett-fischler@cec.eu.int

          No dobra. Myślę nad tekstem.
          Swoją drogą można będzie ten list wysłać też do kolegów z PSL pod adres
          mazowiecki@arimr.gov.pl
        • marek_p Do Klina 05.09.02, 18:09
          klin! napisał:

          > Możesz napisać bezpośrednio do biura komisarza ds. rolnictwa UE Franza
          > Fischlera:
          >
          > kabinett-fischler@cec.eu.int

          Myślę, że trzeba uderzyć w przeprowadzkę agencji. Wieczorkiem (koło 20) wyślę
          na forum przymiarkę do wystąpienia. Mam wielką prośbę do Ciebie Klin, żebyś mi
          pomógł przeredagować. Dobrze by też było fachowo przetłumaczyć, tyle, że Blica
          coś nie widać.

          Klin, pomożesz?
          • klin! Re: Do Klina 05.09.02, 18:47
            marek_p napisał:

            > Klin, pomożesz?

            Oczywiście. Prześlij tekst na moje konto w gazecie. Nie wiem, czy jeszcze dziś
            zajrzę do sieci, więc najpóźniej jutro rano będziesz miał moje uwagi w swojej
            skrzynce.
            • marek_p Re: Do Klina 05.09.02, 18:55
              klin! napisał:

              >> Klin, pomożesz?

              > Oczywiście. Prześlij tekst na moje konto w gazecie. Nie wiem, czy jeszcze
              > dziś zajrzę do sieci, więc najpóźniej jutro rano będziesz miał moje uwagi
              > w swojej skrzynce.

              Myślę, że nie będziesz mi miał za złe, że puszczam to na public (mam coś
              problemy z pocztą na Gazecie). Możesz swoje poprawki mi też odesłać tą drogą
              (na forum).

              Oto tekst (do tego gostka z Brukseli):


              "Szanowny Panie

              Podzielamy zaniepokojenie Komisji Europejskiej wyrażone wobec prowadzonej
              rekrutacji kadr do oddziałów regionalnych i powiatowych Agencji
              Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

              Ze smutkiem stwierdzam, że oceny zawarte w raporcie są zgodne z opinią wielu
              obywateli mojego kraju.

              W opinii wielu ludzi środki, którymi Unia ma wspierać przemiany w polskim
              rolnictwie są traktowane przez rządzącą ekipę jak łupy wojenne.

              Przejawy tego zjawiska widziane są na wielu płaszczyznach, nie tylko poprzez
              zmiany personalne na kierowniczych stanowiskach poszczególnych oddziałów
              agencji, ale również tu na froncie lubuskiem są to tarcia między konkurującymi
              ze sobą niewiele ponad stutysięcznymi miastami mającymi abmicję zostać stolicą
              regionu.

              Kiedy Agencja nie miała bliskich perespektyw rozdzielania wielkiej kasy z Unii
              nie była łakomym kąskiem dla polityków. Siedzibę jej ulokowano w
              administracyjnej stolicy województwa Gorzowie.
              Kiedy się jednak okazało, że przez nią będą się przewalać wielkie pieniądze,
              wpływowi politycy z Zielonej Góry spróbowali poń sięgnąć.

              Dzięki powszechnie znanym i piętnowanym przez wolną prasę układom koleżeńskim
              panującym we współrządzącej parti PSL stanowisko prezesa przejął pan Bentkowski.

              Jego wieloletni partyjny kolega zielonogórski poseł Zych zyskał dzięki temu
              przełożenie na sferę dycyzyjną w agencji, która doprowadziła do podjęcia próby
              przeniesienia siedziby agencji do Zielonej Góry. W ten oto sposób poprzez
              rozbudzenie nadziei na rychłe dorwanie się do środków Unii Europejskiej
              naruszone zostały kruche podstawy, na których zbudowano ten egzotyczny region,
              w którym więcej dzieli niż łączy.
              Równowaga między rywalizującymi miastami została naruszona, znów zawrzało,
              odezwały się wzajemne uprzedzenia i nienawiść.

              Centrala Agencji zamiast myśleć o wsparciu konkretnych rolniczych projektów
              myśli o zajęciu biur. W malutkim województwie o potencjale ludnościowym równym
              1/8 Wielkopolski (tu dobre by było porównanie z Branderburgią)
              agencja chce mieć do dyspozycji 850 mkw na potrzeby regionalnego oddziału,
              a łącznie z powiatowym nawet 1200 mkw.

              Nie wystarczą jej też marmury po siedzibie Narodowego Banku Polskiego, ale
              muszą koniecznie wydać Wasze pieniądze na urządzenie pałacu, który będzie
              z pewnością kontrastował z domostwami jej petentów.

              Nie ma znaczenia, że PRZESZKOLONA KADRA OBECNYCH PRACOWNIKÓW struktur
              regionalnych agencji mieszka w Gorzowie, nie ma znaczenia, że wojewoda zapewnił
              za darmo nowe powierzchnie oddalone zaledwie 150 m od urzędu wojewódzkiego,
              ważniejsze są koleżeńskie stosunki w kanapowej partii, której mimo porażki
              wyborczej udało się wejść w skład ekipy rządzącej.

              Nie wiem, czy ta choroba jest zaraźliwa, ale sądzę, że w interesie Brukseli nie
              jest przyjmowanie krajów z podobnymi do Polski problemami."


              Teraz jest dobry moment na takie działania. Liczę na szybkie wspracie.
              Teraz potrzebny jest jeszcze Blic....
Pełna wersja