Elektorat SLD

16.09.02, 20:26
Dla części forumowiczów (Kobyła, Borys, Klin, Kajzerka) głosowanie na SLD
jest niemożliwe z przyczyn moralno-światopoglądowych (PRL-owskie korzenie).
Niektórzy już wiedzą, że SLD nie zrobi dobrze Gorzowowi.

Któż więc rządzącej koalicji w Gorzowie pozostał?

Ci, którzy zawdzięczają władzy miejsce pracy, emeryci z miłymi wspomnieniami
z PRL-u oraz Ci, którzy nie mają czasu zastanawiać się nad strategią
"pierdolonego skurwysyństwa"... a może ktoś jeszcze?

No cóż, w przeciwieństwie do wspomnianych wyżej czwórki forumowiczów nie mam
zamiaru zakładać tytki na głowę, żeby ktoś ze znajomych z centralnej Polski
mnie nie poznał, żem z najczerwieńszego województwa w kraju, ale dziś z SLD
mi nie po drodze.

Poprzez swą bierność, nasze drogie lokalne komuszki, jesteście zagrożeniem
dla wojewódzkiego bytu Gorzowa.

Ktoś jednak tę statystykę wyrabia. Czy ktoś ma odwagę się przyznać, że wierzy
w SLD i będzie na nich głosował?
... że Gorzów jest nieważny, ważna jest "Droga Do Europy", "Przyszłość
Polski" i inne takie?

Czy wyborcy SLD wstydzą się swoich poglądów politycznych? Czy może tylko się
boicie, że Borys Was "zje"?

Borysa ładnie poproszę, odzywać na tym wątku się nie będzie, a my na
argumenty, bez uprzedzeń (nie brzydzę się PRL-em, do tej pory głosowałem
na SLD).

Zapraszam do dyskusji.

Marek Pogorzelec
pogo@poczta.republika.pl
    • hiro Re: Elektorat SLD 16.09.02, 20:46
      ciekaw tylko jestem gdzie popadł mój txt na twój post?
      może do wawy go wyrypali?sprawdzę!
      • kobyla Re: Elektorat SLD 16.09.02, 21:15
        Powinieneś teraz powiedzieć o swych byłych głosowaniachtak:„Jechałem czerwonym
        tramwajem żeby wysiąć na przystanku Gorzów, ale motorniczy stanąl na przystanku
        partia. Czuję się oszukany”.
        A może tak:
        „Budowałem na skale i zwaliło się
        budowałem na piasku i zwaliło się
        Teraz budując zacznę od dymu z komina”
        • marek_p Re: Elektorat SLD 16.09.02, 21:53
          kobyla napisał:

          > Czuję się oszukany”.
          Czuję się oszukany.
          • Gość: kreatury Re: Elektorat SLD IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 22:04
            marek_p napisał:

            > Czuję się oszukany.

            Na co liczyłeś?
            • marek_p Re: Elektorat SLD 17.09.02, 22:14
              Gość portalu: kreatury napisał(a):

              >> Czuję się oszukany.

              > Na co liczyłeś?

              Oczywiście chciałem załapać się do rady nadzorczej jakiejś spółki, już nawet
              kredyt zaciągnąłem, żeby z kasy za posiedzenia zarządu odkładać...

              Ech Przemek, nowy tu jesteś, nie znasz mnie.
              Są jeszcze wariaci na tym świecie :)
              • marek_p Re: Elektorat SLD 17.09.02, 22:15
                marek_p napisał:

                > Gość portalu: kreatury napisał(a):
                >
                > >> Czuję się oszukany.
                >
                > > Na co liczyłeś?
                >
                > Oczywiście chciałem załapać się do rady nadzorczej jakiejś spółki, już nawet
                > kredyt zaciągnąłem, żeby z kasy za posiedzenia zarządu odkładać...

                miało być "spłacać" :)))
    • klin! Re: Elektorat SLD 17.09.02, 08:38
      marek_p napisał:

      > Dla części forumowiczów (Kobyła, Borys, Klin, Kajzerka) głosowanie na SLD
      > jest niemożliwe z przyczyn moralno-światopoglądowych (PRL-owskie korzenie).

      Z przyczyn całkiem pragmatycznych. SLD to nie to samo co PZPR, ale ciągnie za
      sobą całą armię ludzi, którzy specyficznie rozumieją "skuteczne zarządzanie
      państwem". Pakiet dla przedsiębiorstw i inne takie przedwyborcze duperele
      szybko uległy zapomnieniu, bo partia władzy zajęła się przede wszystkim
      rozdziałem stołków, centralizacją i zwiększaniem obciążeń fiskalnych. Kto
      pamięta PRL i umie wyciągać wnioski, łacno mógł to przewidzieć. Nie ma w tym
      rozumowaniu ani chęci odwetu, ani żadnych rozliczeń. To czysta logika i punkt
      widzenia jak najbardziej praktyczny, drogi Marku. Oni psują państwo. Ale to
      Ciebie nie interesuje.

      > Niektórzy już wiedzą, że SLD nie zrobi dobrze Gorzowowi.

      No, tak. Gdyby gorzowskie komuszki zrobiły koło dupy falubazom, to byłoby OK.
      SLD zrobiłby dobrze Gorzowowi i byłby cacy. Zdarzyło się na odwrót, więc SLD
      jest be.
      • marek_p Były elektorat SLD 17.09.02, 22:11
        klin! napisał:

        > Pakiet dla przedsiębiorstw i inne takie przedwyborcze duperele
        > szybko uległy zapomnieniu, bo partia władzy zajęła się przede wszystkim
        > rozdziałem stołków, centralizacją i zwiększaniem obciążeń fiskalnych. Kto
        > pamięta PRL i umie wyciągać wnioski, łacno mógł to przewidzieć. Nie ma w tym
        > rozumowaniu ani chęci odwetu, ani żadnych rozliczeń. To czysta logika i punkt
        > widzenia jak najbardziej praktyczny, drogi Marku. Oni psują państwo. Ale to
        > Ciebie nie interesuje.

        Nie. Nie interesuje mnie.
        Martwiłem się tym, kiedy jeszcze było czym się martwić.
        Własność państwa, dorobek milionów Polaków, został wymieniony na "banany".
        Jesteśmy w tracie przejadania energetyki, potem jeszcze Państwu Polskiemu tylko
        Polskie Lasy Pańtwowe się ostaną.
        Nie inwestuje się tych pieniędzy, nie spłaca zaciągniętych zobowiązań. Brak
        elementarnej gospodarności.
        W najmniejszym nawet geście nie zamierzam się identyfikować z tą polityką,
        absolutnie jej nie akceptuję.
        Nie mam na to wpływu, więc interesuje mnie to jak Polonusa, który pisze apele
        o spisku Żydów.

        Co więcej, sam zachowując się po gospodarsku, czyli posiadając jakiekolwiek
        oszczędności i nie zaciągając kredytów zamierzam bronić swojego jak
        niepodległości. Nieważne czy za pomocą zachodnich banków, podkładania nogi
        Belce, w ostateczności zębami psa puszczonego luzem na mojej posesji.


        >> Niektórzy już wiedzą, że SLD nie zrobi dobrze Gorzowowi.

        > No, tak. Gdyby gorzowskie komuszki zrobiły koło dupy falubazom, to byłoby OK.
        > SLD zrobiłby dobrze Gorzowowi i byłby cacy. Zdarzyło się na odwrót, więc SLD
        > jest be.

        Nie mam zamiaru martwić się dobrem parti, jednej czy drugiej, nie mam wpływu na
        strategię niegospodarności III Najjaśniejszej, o Gorzów TAK, o Gorzów warto się
        bić, warto martwić jego losami. Losy mojego miasta mnie interesują jak wiesz
        nie od dziś.
        Doceniam (i widzę na codzień) pracę Woźniaka, Marcinkiewicza i Jędrzejczaka
        włożoną, aby miasto rosło w siłę, aby pojawiły się nowe miejsca pracy, aby nam
        tu się lepiej żyło (drogi, baseny, zieleń miejska).
        Nie podpisywałem, żadnej partyjnej lojalki. Co innego Miasto, Region, tu nie
        muszę podpisywać żadnej lojalki, noszę ją ze sobą codziennie (w sercu).

        Zdajesz się tego nie rozumieć mimo, iż wielokrotnie tak sprawę stawiałem, tak
        więc powtórzę się:
        nie interesuje mnie dziadostwo rządzących Polską, jedni drugich warci (AWS,
        SLD, jedna banda), zepsuli już Polskę do cna, rozkradli i sprzedali.
        Nie interesuje mnie Zielona Góra, póki nie próbuje zrobić nam koło dupy.
        Miasto (Zielona Góra) i jego mieszkańcy są mi obojętni, jest to obojętność
        ze wskazaniem na plusa (psie ogrodnictwo jest mi obce). Oczywiście wrogowie
        Gorzowa są mi wrogami (to wynik rozsądku, arianie dawno się skończył).

        Możesz się z moim punktem widzenia nie zgadzać, ale proszę nie każ mi się
        powtarzać, głupio mi takiego poważnego gościa jak Ty traktować jak
        rozstrzepanego smarka, któremu trzeba 10 razy przypomnieć, bo po pięciu ni
        w ząb, nic nie pamięta.

        Gorzowskiego SLD nie obchodzą losy Gorzowa, za co mam je lubić? Mogę ich (SLD)
        najwyżej nie lubić za to, że nie obchodzi ich los współmieszkańców.
        • klin! Re: Były elektorat SLD 17.09.02, 22:35
          marek_p napisał:

          > Możesz się z moim punktem widzenia nie zgadzać, ale proszę nie każ mi się
          > powtarzać, głupio mi takiego poważnego gościa jak Ty traktować jak
          > rozstrzepanego smarka, któremu trzeba 10 razy przypomnieć, bo po pięciu ni
          > w ząb, nic nie pamięta.

          Ależ, Marku! Niczego Ci nie każę. Powtarzasz się sam z siebie, bez
          jakiejkolwiek z mojej strony zachęty. Faktycznie, mógłbyś napisać coś nowego.
Pełna wersja