aborys
17.09.02, 13:09
- Chcemy mieć tu spokój, nie zgadzam się na budowę boiska pod
moim oknem. Już teraz wiele osób skarży się na hałasy, a co
będzie się działo, kiedy wybudują tu bieżnie? - mówi Lucyna
Wysocka.
Pani Lucynka będzie zatem miała spokój.
Co nie znaczy, że nie będzie miała zasikanej klatki i rzucania
kurwami podczas pokerka na schodach.
Najgorsze, jak bawiące się dzieci przeszkadzają psom które muszą
się w spokoju wysikać. Przecież ciasno im w mieszkaniach, muszą
gdzieś odreagować.
Dzieci także płoszą ptaki, które emeryci dokarmiają w przerwie
na reklamę.
Dzieci prewencyjnie do poprawczaków. Trawniki zostawić w spokoju.