bart.q 25.09.02, 22:16 Pani Elżbieta naiwnie nazywa nacisk wewnątrzeseldowski "opinią publiczną", a Pan Jerzy ostrożnie mówi o "prewencji"... :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klin! Re: Kandydaci na fotel prezydenta mówią o Sydney 25.09.02, 23:42 Panem Jerzym wyraźnie targają tzw. "mieszane uczucia". Dość interesująca kostatacja. Niestety, mało optymistyczna. 1:0 dla pani Elżbiety. Odpowiedz Link Zgłoś
hiro Re: Kandydaci na fotel prezydenta mówią o Sydney 26.09.02, 01:14 klin! napisał: > Panem Jerzym wyraźnie targają tzw. "mieszane uczucia". .propo.targnąść uczuciami p. JERZEGO!!!!!! ALE TAK NAPRAWDĘ!!!!!!!!!!!!!!!!! A co niech wie jak to smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: Kandydaci na fotel prezydenta mówią o Sydney 26.09.02, 11:33 Baaaardzo dziwne, że nie roznieśli Jędrzejczaka na butach. Baaaaaardzo... Co tam za uszami...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cienkouch Re: Kandydaci na fotel prezydenta mówią o Sydney IP: 193.0.117.* 27.09.02, 13:44 Dlaczego Jerzy Ostrouch faktycznie broni swojego kontrkandydata do fotela Prezydenta Gorzowa? Skąd tyle powściągliwości? Żal mu tych biletów do Sydney? A może lepiej nie mówić "A", bo ktoś mógłby powiedzieć "B" i to już nie o Jędrzejczaku... Ech, Jurek siedź ty już lepiej w tym "Rzezi-Mieszku" (o pardon - przecież sprzedany...Gondorowi). Coś tu zaczyna się kleić... Odpowiedz Link Zgłoś
kobyla Re: Kandydaci na fotel prezydenta mówią o Sydney 28.09.02, 10:41 Bo w Gorzowie jest jeden układ władzy. Jak wygra józiu nie ruszy Zosi jak wygra Zosia nie ruszy Józia. Taka nasza gorzowska polityczkka cip, cip, cip. Ani Ela ani Jerzy nie roznieśli Jędrzejczaka bo to polityczne mięczaki. Najgorsze , że kogoś z nich trzeba wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś