kalj
16.11.05, 07:15
Tyle się mówi o tych biednych kupcach, którzy będą musieli swoje sklepy
zamykać, bo Tesco chce otworzyć nowy sklep w centrum, bo ma (mało być) centrum
za warta, bo powstaje centrum handlowe na terenie po zakładach miesnych itd. itp.
No to ja wam mówię kupcy ******** tu niech każdy sobie wpisze co chce.
Oto przykłady waszej gospodarności.
Jest 5.50 dzisiaj rano idę do kiosku, który czynny jest od 6.00. Kiosk już ma
odsunięte rolety, kobieta siedzi za lada i pali papierosa (czy to zgodne z
przepisami?). Obok niej stos czasopism nowych jeszcze nie rozpakowanych.
Podchodzę i mówię gazetę taką i taką poproszę. Ale ja jeszcze nie rozpakowałam
proszę przyjść za 10 minut. Oczywiście gazety nie kupiłem, pod drodze na
statoil sobie kupiłem gdzie wszytko już przygotowane było.
Jest 6.05 sklep osiedlowy czynny jest od 6.00. Idę do sklepu chcąc kupić jakiś
nabiał. Owszem jest, ale sprzedawczyni jest zajęta eksponowaniem warzyw. Po 5
minutach bezowocnego czekania na skasowanie towaru odłożyłem nabiał. Kupiłem
go w piekarni kilkaset metrów dalej.
Takich kwiatków jest wiele. Wy kupcy macie nas w szerokim poważaniu marzą się
wam zapewne czasu waszego monopolu i ochrony was przed konkurencją. Nie macie
żanych szans. Weźmy 11 listopada. To jest święto zgoda. Jednak zakupy w ten
dzień mogłem zrobić tylko w tesco i kilku większych sklepach. Na osiedlu
wszystko było pozamykane. Owszem jestem za ograniczeniem pracy hiper i
supermarketów w niedzielę i święta. Ale tylko ze względu na pracowników tam
pracujących. Osobiście nie wyobrażam sobie, abym nie miał możliwości zrobienia
zakupów w taki dzień jak niedziela. I w tym przypadku sklepy osiedlowe powinny
być czynne, zastąpić w ten dzień markety. Ale wam się nie chce pracować, bo
przecież wy chcece tylko zlikwidowania konkurencji, aby móc jeszcze bardziej
olewać klientów, którzy ich pech akurat musiel skorzystać z waszego sklepu.
Mentalność macie socjalistyczną kupcy dlatego pójdziecie po jakimś czasie z
torbami, a przetrwają tylko ci, co szanują swoich klientów, ci którym zależy
na pracy. Czy wam drodzy kupcy wydaje się, że ludzie pracujący na etatach lub
prowadzący swoje firmy ne wykonują pracy w wolne dni. Dla wielu z nas jest to
okres gdy możemy wiele spraw nadgonić, uporządkować i wielu z nas wtedy siada
nad dokumentacją, komputerem i wykonuje swoją pracę w domu w niedzielę, nie
prosząc i skamląc o tym jak nam źle.