No to czemu komuchy wygrywają?

30.10.02, 14:46
A Gorzów pozostaje w skurczonym, czerwonym klubie?

Słaba, podzielona prawica?

Komuchy z koncepcjami? (most i słowianka)

Trochę w Gorzowie duszno. Znajomy Pismak, osoba z definicji dobrze
poinformowana, twierdzi, że w Gorzowie nawet sekretarką nie można zostać bez
przynależności do SLD. Taki zaduch powinien raczej skłaniać do zmiany.
    • hiro Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 14:55
      no to zmień !-tylko nie wyłaź na -wiesz gdzie
      borys!jesteś mobilny -czy mzk?
      • aborys Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 14:56
        hiro napisała:

        > no to zmień
        Za daleko. Ale smutno.
        • hiro Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 15:02
          aborys napisał:

          > hiro napisała:
          >
          > > no to zmień
          > Za daleko.i bardzo smutno.


    • Gość: rk Re: No to czemu komuchy wygrywają? IP: *.teleton.pl 30.10.02, 15:10
      aborys napisał:

      > A Gorzów pozostaje w skurczonym, czerwonym klubie?
      >
      > Słaba, podzielona prawica?
      >
      > Komuchy z koncepcjami? (most i słowianka)
      >
      > Trochę w Gorzowie duszno. Znajomy Pismak, osoba z definicji dobrze
      > poinformowana, twierdzi, że w Gorzowie nawet sekretarką nie można zostać bez
      > przynależności do SLD. Taki zaduch powinien raczej skłaniać do zmiany.


      Dla mnie też jest to niepojęte. Dlaczego akurat tutaj postkomuna ma się tak
      dobrze? Najbiedniejsze województwo, najwięcej bezrobotnych, najmniejsza ilość
      ludzi zamożnych, najgorszy poziom oświaty i służby zdrowia. A tu z każdymi
      wyborami ich zwycięstwa są coraz bardziej przekonywujące. Słowianka? Tam
      godzina ślizgawki kosztuje 7 zł. Jednak przy frekwencji 9% ich poparcie nie
      jest znowu tak znaczące, po prostu o wyniku decydują w tym wypadku ci, którzy
      zostają w domu.
      • aborys Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 15:15
        Gość portalu: rk napisał(a):

        > o wyniku decydują w tym wypadku ci, którzy
        > zostają w domu.
        Czyli słabość alternatywy...
        Już nawet nie prawicy, bo jeśli nie ma prawicy odpowiednio spiętej, to czemu
        nie wyskoczyłą jakaś Samoobrona? Bagiński za głupi i za mało przekonujący?
        • hiro Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 15:35
          aborys napisał:

          > Gość portalu: rk napisał(a):
          >
          > > o wyniku decydują w tym wypadku ci, którzy
          > > zostają w domu.
          > Czyli słabość alternatywy...
          > Już nawet nie prawicy, bo jeśli nie ma prawicy odpowiednio spiętej, to czemu
          > nie wyskoczyłą jakaś Samoobrona? Bagiński za głupi i za mało przekonujący?
          borys a TY WIESZ WOGÓLE O CO CI CHODZI ????????????????
          • kobyla Re: No to czemu komuchy wygrywają? 30.10.02, 18:15
            Przyczyny:
            - SLD w Gorzowie jak w żadnym innym mieście wojewódzkim to monolit
            - Gorzów jest głodny obwodnic mostów budow - Jędrzejczak to obiecuje a
            Słowianke wybodował. Most otwarto też za jego prezydentury
            - Brak alternatywy. Po rozczarowaniu do AWS nie powstało nic. PiS jest ZHCn-em
            bis, a PO to tylko Bachalski. Poza tym PiS i PO schowali się za Komitety Obrony
            Bezrobotnych, kupców lpr itp - poszli razem w komitecie pod nazwą „Razem dla
            Gorzowa”. tradycyjny elektorat PO nie wiedział nawet czy PO kandyduje.
            • Gość: Filip do kobyly IP: *.teleton.pl 07.11.02, 16:06
              Potwierdzam twoją opinię. Uważam,że tak właśnie jest. Można do tego dodać inne
              przyczyny zwyciężania lewicy w mieście i regionie. Jedna wątpliwość. Piszesz
              o "tradycyjnym elektoracie PO ". Jaki to elektorat? Ten, który popierał UW. To
              trochę mało.
    • Gość: Filip Re: No to czemu komuchy wygrywają? IP: *.teleton.pl 07.11.02, 15:54
      Zmieniaj, bracie, zmieniaj....
    • Gość: darth Re: No to czemu komuchy wygrywają? IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 17:28
      Bardzo ciekawy wątek i zasługuje na ogólnopolską ( a co najmniej szersze niż
      tylko kilku forumowiczów ) zaintersowanie.

      Moim zdaniem należy wyjść od tego jakim jesteśmy społeczeństwem.
      Trzeba pamiętać, że generalnie nie jesteśmy społeczeństwem kapitalizmu i
      przedsiębiorczości. Jesteśmy w zdecydowanej większości PROLETARIATEM, czyli
      pracownikami, a nie właścicielami środków produkcji, znanych też
      jako "KAPITALIŚCI" co jest błędne lub "PRZEDSIĘBIORCY" co jest prawidłowe.
      Dlaczego więc mielibyśmy więc nie popierać partii PROLETARIACKIEJ (
      przynajmniej z nazwy i wielu z przekonania ).

      Pokuszę się o analizę tego zjawiska : No to czemu komuchy wygrywają?

      Wiadomo, że podział wyborczy to
      1. PRAWICA - nazwana tak umownie spośród wszystkich niby prawic i niby
      centroprawic i wszystko co trąci prawicą obojętnie z jaką korektą
      2. LEWICA - właściwie też nie wiadomo co, ale przyjmijmy, że niby wiadomo,

      Czyli mamy teraz czytelny podział naszych wyborczych preferencji ( może ktoś
      zaproponuje inny ? )

      Więc możemy głosować na PRAWICĘ albo LEWICĘ, obie z odnogami i odnóżami różnymi.
      Kogo wybierzemy ? A co nam się kojarzy z czym ?
      Znowu moim zdaniem skojarzenia publiczne wg różnych mediów lub komentarzy
      mediów to :

      1. PRAWICA - złodzieje ( prywata ), oszołomy , żądni kasy prywaciarze ( bo
      skojarzenie od prywata nawet gdy samo słowo "prywata" nie dotyczy
      przedsiębiorców, to po 50 latach komunizmu i tak się tak kojarzy.
      2. LEWICA - komuniści, partyjniacy, chyba mniej złodzieje i na pewno nie
      oszołomy

      No i co ? Przecież PRAWICA to PRYWATA, a kto chce nabijać kasę prywaciarzom ? (
      Wiem że prywata ( 80 % społeczeństwa ) i prywaciarze ( 5% społeczeństwa ) to
      nie to samo, ale większości mających uprawnienia do głosowania tak się kojarzy.
      Tu komuniści zrobili swoje przez 50 lat.

      No więc skoro nie nabijamy kasy "prywaciarzom" czyli nie głosujemy na PRAWICĘ,
      to zostaje NIC ( około 55 % społeczeństwa które nie idzie do wyborów ), lub
      LEWICĘ która kojarzy się już większości z bliżej nieokreślonym pojęciem
      KOMUNIŚCI. Kto to dziś jest komunista ? "Złodziej" wiadomo, "Prywaciarz"
      wiadomo, a "Komuch" ?

      Czyli "Komuch" wcale się tak źle nie kojarzy. Równie dobrze można by napisać "
      Stachanowiec", które to określenie też dziś się młodym nie kojarzy.

      Więc skoro znamy już "uprzedzenia", wybór jest bardziej oczywisty.

      10 % PRAWICA ( opis wyżej ) - 5% KAPITALISTÓW I 5% ICH RODZINY I SYMPATYCY
      60 % NIC ( CZYLI CENTRUM ) - 60 %
      30 % LEWICA ( opis wyżej ) - 10 % PROLETARIUSZY WSZYSTKICH KRAJÓW
      i co ważne !!! - 20 % CI CO MIMO WSZYSTKO NIE CHCĄ PRAWICY ( wg opisu wyżej )
      i nie chcą NIC, bo chcieliby jednak mieć jakikolwiek udział.

      Co wy na to ?
      • pontifexmaximus Re: No to czemu komuchy wygrywają? 07.11.02, 17:56
        Uwielabiam czytać takie pseudo socjologiczne analizy. Są przezabawne :)
    • eric_theodore_cartman Re: No to czemu komuchy wygrywają? 08.11.02, 13:29
      aborys napisał:

      > A Gorzów pozostaje w skurczonym, czerwonym klubie?
      >
      > Słaba, podzielona prawica?
      >
      > Komuchy z koncepcjami? (most i słowianka)
      >
      > Trochę w Gorzowie duszno. Znajomy Pismak, osoba z definicji dobrze
      > poinformowana, twierdzi, że w Gorzowie nawet sekretarką nie można zostać bez
      > przynależności do SLD. Taki zaduch powinien raczej skłaniać do zmiany.

      Albo Gorzowiacy w jakis sposob genetyczni sa zakazenie komuna, ltora to teorie
      slysze czesto od moich warszawskich kolego z luboscia nazywajacych caly nasz
      regio "Bolszevią", albo przyczyna jest slabosc propozycji prawicowej nie
      pozostawiającej wyborcom ionnego wybory niz tylkoolac i nie isc albo zaglosowac
      na komune.
      Po tym czego sie ostatnio dowiadujemy, wydaje sie, ze w gorzowskiej prawicy
      potzrebna jest akcja oczyszczajaca, bo w przeciwnym wypadku rodzinna psmiornica
      zagarnie we wspoldzialaniu z komunistami resztki tego co zostalo w Gorzowie i
      obudzimy sie w Kazimierzu nad Wartą.
      Do tej pory problem gorzowskiej prawicy polegal wlasnie na tym, ze nie znalazl
      sie nikt odwazny i na tyle zdeterminowany, aby na powaznie zadrzec z Rodzina.
      Wszystko wskazuje na to, ze ta sytacja bardzo szybko sie zmienia. Rodzina nie
      moze od tej pory spac spokojnie. Koncza sie dla nie zlote czasy, kiedy rosla w
      sile niezaleznie od wynikow wyborow, bo ona dogadywala sie ze wszystkimi. To co
      pojawilo sie do tej pory to jedynie przedsmak tego co wyniknie. Jeszcze.
      To najlep[szy moment dla rozpoczecia odnowy prawej strony gorzowskiej sceny
      politycznej, do jej uzdrowienia i wyciecia tego co od lat bylo przyczyna jej
      kompromitacji i niepowodzen. Do jakichkolwiek nastepnych wyborow uplyna jeszcze
      cale lata. Trzymajmy wiec kciuki, aby do tej pory prawica gorzowska byla
      kojarzona z rozwojem i uczciwoscia a nie tylko z intersami jednej gorzowskiej
      Rodziny.
    • Gość: PRYMUS Re: No to czemu komuchy wygrywają? IP: *.teleton.pl 20.12.02, 16:40
      Czy komuchy,czy solidaruchy to jedno.Może ci drudzy nawet gorsi bo nadawali
      kościołowi więcej niż mu się należało.Kiedyś czerwonym,teraz czarnym żyje się
      lepiej.
      • bart.q Re: No to czemu komuchy wygrywają? 21.12.02, 00:05
        Gość portalu: PRYMUS napisał(a):

        > Czy komuchy,czy solidaruchy to jedno.Może ci drudzy nawet gorsi bo nadawali
        > kościołowi więcej niż mu się należało.Kiedyś czerwonym,teraz czarnym żyje się
        > lepiej.

        No, no, jasna sprawa. Balcerowicz musi odejść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja