Gość: ewa Re: Rewizje w akademiku IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.06, 18:01 A pobieranie pradu bez zgody wlasciciela ( nie uiszczanie oplat) tez jest nie zgodne z konstytucja!!!! W niosek jest jeden kij ma dwa konce. Szkoda ze studenci sa tacy glupi i ryzykuja zyciem i bezpieczenstwem innych wspolmieszkancow akademika. Proponuje panu rektorowi uzycie tego samego argumentu studentow przeciko im. Moze wreszcie zrozumieja ze bycie studentem nie znaczy zyc na koszt innych. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Rewizje w akademiku 18.01.06, 18:11 > A pobieranie pradu bez zgody wlasciciela ( nie uiszczanie oplat) tez jest nie > zgodne z konstytucja!!!! I z konwencją o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja z PWr Re: Rewizje w akademiku IP: *.t8.ds.pwr.wroc.pl 18.01.06, 18:16 Nie no pewnie,zabierzcie tez noze, widelce i zabawki dla dzieci powyzej trzech lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksw Re: Rewizje w akademiku IP: *.pl / *.pronets.pl 18.01.06, 18:21 Ale ci studenci to dupy wołowe!!! Ta sprawa kwalifikuje się do zgłoszenia jej prokuraturze. 1. Bezprawne wtargnięcie do wynajmowanego pokoju ( ja płacę za jego eksploatację i bez nakazu sądowego nie ma prawa wejsc tam nikt bez mojej zgody) 2. Kradzież sprzetu który jest moją własnoscią prywatną. 3. Tak bym zjebał tą sprzątaczkę czy kim ona tam była, ze narusza moją prywatnosc, ze popłakała by się a bym był przy tym bardzo wulgarny Współczesni studenci nie potrafią samodzielnie mysleć i dają sobie włazić na głowy byle komu!! NIc dziwnego, że cały czas zabierają im komórki na ulicy zakapturzone małolaty. Frajer zawsze pozostanie frajerem!!! PZDR!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głuptolog Re: Rewizje w akademiku IP: 81.219.150.* 18.01.06, 19:21 Czy wy studenciaki pedagogiki, socjologii, filozofii i innych rownie bezsensownych kierunków wiecie, ze żelazko pobiera 15-razy wiecej pradu od głupiej żarówki? Kto za to płaci? Utrzymujacy was podatnicy! Jak wam nie pasuje akademik to se idźcie mieszkac gdzie indziej (np. dalej rodziców na wsi). Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Rewizje w akademiku 18.01.06, 20:07 Jak się Tobie nie podoba prawo, to je zmień, a nie obrażaj innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Rewizje w akademiku IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 20:32 Hey głuptolog , Calkowita racja. To zlodziejstwo. Ci sami ktorzy placze za Miasto marnuje pieniadze podatnikow na bzdury zgadza sie z okradaniem tych samych podatnikow... Tepic zlodziejstwo i cwaniactwo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Rewizje w akademiku 19.01.06, 21:23 > Czy wy studenciaki pedagogiki, socjologii, filozofii i innych rownie > bezsensownych kierunków wiecie, ze żelazko pobiera 15-razy wiecej pradu od > głupiej żarówki? No, panie "inżynier" - a o "współczynniku wypełnienia" się słyszało? Żelazko ma moc elektryczną zainstalowaną 2 kW - ale jak już się nagrzeje, to przez większość czasu jest wyłączone. I przez 10% czasu pobiera 2kW, a przez 90% - 0kW (no dobra, 2W na lampkę ;) Lampka używa 100 W - ale przez cały czas. Jak się ją włączy, to ciągnie swoje 100W do momentu wyłaczenia. Poza tym - żelazka używa się raz w tygodniu. Przez godzinę? A lampki? wiele razy w tygodniu, łącznie więcej niż dobę w ciągu tygodnia. Płaci się za energię, a nie za moc - a ty się czepiasz mocy... > Kto za to płaci? Utrzymujacy was podatnicy! Mieszkańcy akademika. A jeśli płacą jeszcze podatnicy - to znaczy że ktoś (kierowniczka akademika?) ustalił za niskie opłaty. I do niej będę miał pretensje, że z moich pieniędzy płaci się za ich żelazka, a nie do studentów. > akademik to se idźcie mieszkac gdzie indziej (np. dalej rodziców na wsi). Przynajmniej będziecie mieli jakiś standard życia, nawet europejski jak wam dopłaty z unii do gospodarstwa dadzą. Chyba to lepsze, niż "wielkomiejski" brak higieny, np. kąpanie się raz w tygodniu na koszt podatnika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 997 Re: Rewizje w akademiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:24 Zamiast się miotać to wystarczy wykręcić numer 997, światkowie są to i sprawa prosta bo to jest zwykła kradzież a nie żadne dbanie o porządek i bezpieczeństwo. Nawet do konstytucji nie trzeba sie odwoływac wystarczy do kodeksu karnego zaglądnąć!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Rewizje w akademiku IP: *.catv.net.pl 18.01.06, 20:35 na WSM pare lat temu podobny temat zakończył się wezwaniem policji i zgłaszaniem kradzieży. Pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Rewizje w akademiku IP: *.ed.shawcable.net 18.01.06, 20:42 Hey absolwent, Dobra rada. Na zbita buzia wywalac tych co lamia przepisy. Niech sie cwaniacza na wlasny koszt. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Rewizje w akademiku 18.01.06, 21:43 Hej Benek - tak pyszczysz na tematy zycia w akademiku - ile razy w życiu byłeś w takim "przybytku"? Chyba podczas sprzatania po remoncie? albo sprawdzając licznik gazu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Rewizje w akademiku IP: *.ed.shawcable.net 19.01.06, 11:09 Hey werty, Mieszkalem w "akadmiku".. Niezbyt dlugo, ale mieszkalem... Mielismy na kazdym pietrze kuchnie otwarte cala dobe. Moglismy sobie gotowac. Grzejnikow nie wolno bylo instalowac w pokojach - bylo centralne ogrzewanie. W niektorych pokojach rzeczywiscie nie bylo za cieplo... Komputerow nie mielismy... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Rewizje w akademiku 19.01.06, 21:26 > Mielismy na kazdym pietrze kuchnie otwarte cala dobe. Moglismy sobie gotowac. Ktoś ci zabraniał korzystać z frytkownicy w kuchni? Z tostera? Czy ktoś ci się włamywał do pokoju, bo zabrałem potem SWOJĄ WŁASNĄ frytkownicę do pokoju, żeby Ci jej nie ukrali? > Komputerow nie mielismy... Taaa... i pewnie właśnie od tego pożarów nie było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Rewizje w akademiku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:42 niektórzy sprawdzaja kto z kim sypia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: furfuq Re: Rewizje w akademiku IP: 62.233.225.* 18.01.06, 20:47 1) W zeszłym roku w trakcie pobytu w Kijowie na konferencji spaliśmy kilka nocy w akademiku uczelni rolniczej. Na każdym piętrze wisiały kartki przypominające o zakazie korzystania z niebezpiecznych urzadzeń elektrycznych w pokojach takich jak grzałki czy komputery :)Opisywany akademik miał coś ok. 10 pięter ale nie działała w nim winda. Ponadto na cały budynek były tylko dwa prysznice ale działał tylko jeden i to w dodatku w określonych godzinach: od 7 rano do 10 wieczór. Potem pani recepcjonistka zamykała go na klucz i grzecznie tłumaczyła, że możemy się umyć jutro rano, chociaż spojrzenie jakim nas omiotła zdawało się wyraźnie wskazywać, że przecież nie mamy się co myć bo wyglądamy na czyste. Nie było co marzyć o wyjściu po godzinie 10 wieczór. (O tej godzinie dziewoczki nigdzie się nie wychodzi). Koło schodów przy portierni było coś w rodzaju bramki do metra zagradzającej drogę na góre... Cały akademik to oczywiście ruina... Sam pobyt w Kijowie wspominam bardzo miło i gorąco polecam (no może poza nocowaniem w tamtejszych akademikach :) 2)Przez cały okres studiów mieszkałam w akademikach i muszę przyznać, że faktycznie zdarzają się niektóre kierowniczki z wyjątkowo rewelacyjnymi pomysłami (szczególnie jeśli akademik jest świeżo po remoncie). Kilka lat temu moja koleżanka zamieszkała w właśnie wyremontowanym akademiku (Lumumbowo w Łódzi). Pokoje trzyosobowe, naokoło ścian meble (przykręcone do ściany) a pośrodku stół i krzesła. Pomiędzy dużą szafą a mniejszą było kawałeczek wolnej przestrzeni, zbyt mały jednak by wstawić lodówkę. Stąd też w bardzo wielu pokojach studenci odkręcali szafę i przesuwali kawałek, tak aby zmnieściła się lodówka. W połowie października kierowniczka zorientowała co się (o la boga!!!!) wyprawia, zrobiła rundę po pokojach i blisko jedną trzecią akademika wpisała na listę osób do wyrzucenia. Ludzie potem pisali podania do działu spraw bytowych aby ich nie wywalać bo to było tylko kilka cm :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lotnik 78 Re: Rewizje w akademiku IP: *.pronet.lublin.pl 18.01.06, 21:13 zgłosiłbym na policji kradzież Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Rewizje w akademiku 18.01.06, 21:21 Jesli nie wolno uzywas sprzetu elektrycznego, to po co byly gniazdka ? Rozwiazanie: zacementowac gniazdka, a komputer i ladowarka do wibratora na rower - pedalowac! Halo, halo - czy to Europa ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Rewizje w akademiku 19.01.06, 21:27 > Rozwiazanie: zacementowac gniazdka, > a komputer i ladowarka do wibratora > na rower - pedalowac! NIE WOLNO!!! ZAKAZ WNOSZENIA URZĄDZEŃ ELEKTRYCZNYCH - ładowarki, komputera, PRĄDNICY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VlaD Re: Rewizje w akademiku IP: *.77.classcom.pl 18.01.06, 21:40 No, chłopaki, a teraz rozwiążta to pomarańczowo... co na mały strajk włoski? ;) Ktoś tam powyżej pisał że na wszelki sprzęt elektryczny trza mieć zgodę władz akademika - to zasypać babę podaniami o zezwolenie na wymianę żarówki, na używanie komórki (oraz ładowarki - najlepiej w osobnym piśmie ;), czy coś podobnego. Tak z setkę albo dwie tygodniowo. W razie zwłoki w rozpatrzeniu - podanie o zezwolenie na użycie świeczki. Ewentualnie na wniesienie i użycie latarki. Ewentualny student z rozrusznikiem serca - codziennie wchodzi z gotowym podaniem o pozwolenie na wniesienie elektroniki. Wszyscy posiadacze kalkulatorów, walkmanów i zegarków elektrycznych mnożą stertę papierzysk. Najlepiej osobne podanie dla każdego wejścia na teren zakładu ;) Jak się kobita nie podda po miesiącu to twarda jest. P.S. Tostery i podobny badziew używany w pokojach uważam za przesadę, ale - jeśli wierzyć temu co podano w postach powyżej odnośnie regulaminu - wygląda na to, że w tym akademiku wolno się zgodnie z przepisami uczyć jedynie przy świetle dziennym. A to już czysta PARANOJA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamaz Re: Rewizje w akademiku IP: *.nat.student.pw.edu.pl 18.01.06, 22:07 Jest toparanoja!!! Inaczej nie da sie tego wyjaśnić.Jak można zabrać czyjąś właśność bez pytania? To poco w takim razie policjant łapie złodzieja jak taka pani może wejść bez pytania do "cudzego" mieszkania i zagarnąć co tylko jej sie podoba. Moim zdaniem jest to absurdalne. Kamaz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: resorak Jeśli jest regulamin stanowiący o zasadach to... IP: *.ztpnet.pl 19.01.06, 17:42 Jeśli jest regulamin i tam jest zapisane że nie wolno korzystać z dodatkowych urzadzeń /bądż innych zakazach konkretnie wymienionych/ i jeśli było ostrzeżenie o zakazie łamania regulaminu i konsekwencjach to działanie kierowniczki było prawne.Mozecie ja cmoknać.Bernard ma racje. Ale co tak pyszczycie.Zima minie i zapomnicie. Zycie jest piekne żeby w takim wieku narzekać.A wspomaganie chemiczne?A do łóżka razem hop i jak cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SRAZAK SAM Re: Jeśli jest regulamin stanowiący o zasadach to IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.06, 19:28 TO SKANDAL JAK MOZNA WCHODZIC DO CUDZEGO POKOJU POD JEGO NIEOBECNOSC TLUMACZENIE TO JEST ZENUJACE, A SZKODA ZE W OBESRENE GACIE JESZCZE NIE PATRZYLA KIEROWNICZKA ZEBY ZASCHNIETA KUPA NIE WYWOLALA SAMOZAPLONU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Jeśli jest regulamin stanowiący o zasadach to IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.06, 20:02 Studenci regulaminu nie przestrzegają WCALE, na pewne rzeczy można przymknąć oczy pod warunkiem, że ma się do czynienia z partnerem do rozmowy tj. osobą dojrzałą i odpowiedzialną ale niestety większość studentów naszej uczelni coraz częściej pokazuje, że jeszcze nie dorośli żeby ich tak traktować, a ich postawa w czasie rozmowy jest typowo roszczeniową. Młodość ma swoje prawa ale niektórzy zachowują się, jak dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa IP: *.ed.shawcable.net 19.01.06, 21:20 Hey gosc, Jest to wynikiem panujacej ciagle w spoleczenstwie kultury cwaniactwa. Zbyt wielu ciagla mysli iz recepta na zycie jest wlasnie cwaniactwo i male zlodziejstwo. Z satysfakcja pisza na tym forum o okradaniu podatnikow, unikaniu oplaty za przejazdy, odmowie placenia mandatow.... Oczywiscie jest wiecej. Czarny rynek to przejaw tego samego... Bedac w Gorzowie wielkokrotnie odmawialem kupna sprzedawanej kontrabandy i nielegalnych kopii...Stragany nad Warta to gorzowska mekka zlodziejstwa i oszustwa...Pomiedzy uczciwymmi handlarzami napchane jest wlasnie ludzmi myslacymi tak samo jak mieszkancy tego akademika - krasc i kombinowac jest ok... Tylko durnie uczciwie pracuja i placa podatki... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Uwaga... ostroznie...MANIAK.... 19.01.06, 21:32 "... satysfakcja pisza na tym forum o okradaniu podatnikow, unikaniu oplaty za przejazdy, odmowie placenia mandatow..." ... ty jeszcze żyjesz? myslałem ze juz się zaplułes na amen... Idź się leczyć... masz jakąś obsesje w nawracaniu i moralizatorstwie... i robisz to z fantyzmem godnym Ojca Rydzyka... Brzmisz podobnie - plujesz nienawiścią... Może to twój powinowaty? Uczciwi powinni cię znienawidzic - taki jak ty "obrońca" to gorzej niż wróg i cala "szajka złodziei akademickich"... Serio... weź parę dni wolnego i przejdź się do psychiatry - to nie żarty takie symptomy: - masz wrażenie że jesteś demiurg - stwarzasz Gorzów piekniejszy i lepszy; - piętnujesz wszelkiej maści złodziei - prostujesz ich nieuczciwe ścieżki; - wyjasniasz co to jest tolerancja raligijna - wziąłes pod opiekę Żydów; I wszystko to robisz jak Bóg - jeden klik i wszystko stwarzasz w mig... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa 19.01.06, 21:36 > Jest to wynikiem panujacej ciagle w spoleczenstwie kultury cwaniactwa. > Z satysfakcja pisza na tym forum o okradaniu podatnikow, unikaniu oplaty za > przejazdy, odmowie placenia mandatow.... Czy jestem cwaniakiem? Czy jestem złodziejem? Jeśli będę jechał autobusem, będę miał bilet ale kanar będzie miał nieważną legitymację - to mu nie okażę biletu. bo ma nieważną legitymację. Bo nie ma prawa mnie kontrolować. I niech dzwoni po policję. Też nie okaże - bo policja ma prawo mnie wylegitymować, sprawdzić, czy nie kradnę, czy nie zabijam, ale nie ma prawa sprawdzać biletów. Kolega kiedyś zaczął się czepiać kanara, bo mu się nudziło. Że legitymacja nieważna, że autobus niezgodny z regulaminem, więc pobieranie opłat nielegalne (OKRADAJĄ PASAŻERÓW!! OKRADAJĄ!!!). Skońćzyło się na tekscię współpasażerów - No niech Pan zostawi tego kanara w spokoju. W obecnych czasach zostałby okrzyczany złodziejem. Mimo iż miał bilet. Nieskasowany - miesięcznych się nie kasuje ;) Nie okażę biletu, bo kanar nie miał legitymacji. Bo policjant nie miał czapeczki. Prawo jest prawo - obowiązuje obydwie strony. > nielegalnych kopii...Stragany nad Warta to gorzowska mekka zlodziejstwa i > oszustwa... Oj tak... same spiracone kompakty ;) (btw dla mnie największym piractwem są właśnie oryginalne kompakty - ale to już inna para kaloszy). > ok... Tylko durnie uczciwie pracuja i placa podatki... Inteligentni ludzie korzystają z odliczeń - to ich prawo, a nie przejaw złodziejstwa. Po co płacić podatki - skoro mogę sobie wyremontować mieszkanie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa IP: *.ed.shawcable.net 20.01.06, 01:22 Hey zetkaf, Jedynie ostatnie zdanie jest madre.. Reszta to pacanowanie... Niestety.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa 20.01.06, 11:31 Hey Bernard, a słyszałeś, że złe drzewo rodzi złe owoce? Niestety... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa 20.01.06, 11:47 "...że złe drzewo rodzi złe owoce...'' a jak taki owoc wpie..i taka małpa jak Bernard to mamy potem tego efekty na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: KJultura cwaniactwa i zlodziejstwa 20.01.06, 17:37 Co jest pacanowate? ze przestrzegam prawa i domagam się, żeby przestrzegano go wobec mnie? A może uczciwe jest, że jedna strona przestrzega prawa a druga nie musi? To w takim razie będzie uczciwe, jak będę się domagał, żeby kanar miał legitymację, a biletu nie będę miał? No właśnie to jest jednostronne przestrzeganie prawa. Prawo jest dla wszystkich, dla maluczkich i dla władzy. I niech gto nie oznacza - dla maluczkich, żeby przestrzegali i dla władzy, żeby gnębić maluczkich. Kiedyś miałem bilet. Skasowany. Ale się kanar przypier... że źle skasowany. Ale że wina leży po stronie jego firmy (popsuty kasownik) to już mu się nie chciało sprawdzać. I chciał wrąbać karę za to, że komunikacja miejska ma popsute kasowniki. Jeszcze trochę, a będą się domagali opłat od pasażerów za spalone żarówki od świateł, zjechane opony, itp.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus Re: Kultura cwaniactwa i zlodziejstwa IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.06, 09:20 > Zbyt wielu ciagle mysli iz recepta na zycie jest wlasnie cwaniactwo i male zlodziejstwo. > Z satysfakcja pisza na tym forum o okradaniu podatnikow, ... > Tylko durnie uczciwie pracuja i placa podatki... uważasz, że tylko duże złodziejstwo jest ok.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Kultura cwaniactwa i zlodziejstwa IP: *.ed.shawcable.net 24.01.06, 09:53 Hey nicelus, Poczekaj... Pozostaw sprawy tak jak sa to niektorzy z tych "studentow" wiekszymi sie zajma... Przypominanie gownazerii o koniecznosci respektowania prawa i przepisow oraz respektu dla innych to minimum ktore powinno sie robic.. Glupie, pod publiczke, komentarze niczemu dobremu nie sluza... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Jeśli jest regulamin stanowiący o zasadach to 22.01.06, 11:47 "...Młodość ma swoje prawa ale niektórzy zachowują się, jak dzieci." ... no to ma swoje prawa czy nie? No bo kto jak kto - ale dzieci są młode... chyba....? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Jeśli jest regulamin stanowiący o zasadach to 19.01.06, 21:30 > Jeśli jest regulamin i tam jest zapisane że nie wolno korzystać z dodatkowych > urzadzeń /bądż innych zakazach konkretnie wymienionych/ i jeśli było ostrzeżeni A pisze, jakie są kary? Poza tym, Kodeks Karny stoi wyżej niż regulamin uczelni. Poza tym niech pani kierowniczka teraz KOMUKOLWIEK udowodni, że wniósł nielegalnie sprzęt - dowód zdobyty z naruszeniem prawa nie może być uznany za dowód w sprawie... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf To może usystematyzujmy? 19.01.06, 21:59 Ponad 200 postów. To teraz mała systematyzacja. Czy ktoś uważa, że gdzieś coś się nie zgadza? a) Ktoś ustanowił kretyński regulamin, nie pozwalający żyć w cywlizowanych standardach. Powinno się dostosować regulamin, ukarać osoby odpowiedzialne. b) Studenci złamali regulamin, wnosząc urządzenia elektryczne. Powinno się ich ukarać. Wziąśc pod uwagę czynniki łagodzące - kretyński regulamin. Organ osądzający: rada akademika (w tym także studenci) lub władze uczelni. c) Kierowniczka złamała prawo zabierając nieswoją własność (kodeks karny), dlatego powinna zostać osądzona przez sąd. W przypadku udowodnienia przestępstwa - ukarana. d) Pani kierownik w związku z punktem c zniszczyła wszelkie dowody złamania regulaminu (dowód zdobyty nielegalnie), więc nie można ukarać studentów zgodnie z punktem b. e) Pani kierownik wchodziła do wszystkich pokojów, niezależnie od tego, czy coś tam znalazła, czy nie. Tym samym weszła też do pokojów, gdzie nie było zagrożenia bezpieczeństwa. Ukarać za włamanie. f) A z artykułu wygląda, że tak naprawdę chodziło nie o "bezpieczeństwo", a o koszty. Jak na przyszłość rozwiązać taki problem? ad a) Wprowadzić jakieś rozsądne ograniczenia co można, co nie można. Z pewnymi urządzeniami - dodatkowe zastrzeżenia - frytkownica - tak, ale w kuchni. Żelazko - nie wolno, ale robimy "prasowalnię" wyposażoną w akademikowe żelazka. Czajnik - w kuchni. Najlepiej "akademikowy", to wtedy zakaz posiadania w pokoju. Komputer - można. Lampkę - można. Urządzenia elektryczne o mocy poniżej ... - można (i nie trzeba wymieniać ładowarek do komórki, wibratora, drukarki, elektrycznego tałatajstwa do zapachu o mocy 2W- btw toż to ZABRONIONE URZĄDZENIE GRZEWCZE, JAKŻE NIEBEZPIECZNE POŻAROWO ;) ad b i c) Kontrole. Ale normalne - np. przychodzi pani kierownik do pokoju z wizytą. Puka. Studenci owteierają. Ooo, mają komputer włączony, zabronione - zabrać. Mają wibrator - aaa nie, to można, byle za głośno nie krzyczały ;) ad d) No, żeby punkt b był przestępstwem, to by ją można było za współudział w zbrodni, za zniszczenie dowodów przestępstwa - ale to nawet nie wykroczenie, to odpada. ad f) Zwiększyć opłaty. Może wprowadzić liczniki piętrowe, czy jakoś inaczej podzielić na sekcje. Obawiam się jednak, że skończy się na tym, że wszystkie sekcje będą wykazywać tyle samo - bo w każdej będą jednostki mniej i bardziej oszczędne. Za małe sekcje - za duże koszty opomiarowania, za duże - dochodzimy do uśredniania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasmus Re: To może usystematyzujmy? IP: *.gorzow.mm.pl 19.01.06, 22:29 Rektor powinien podjac jakies dzialania, nawet sad administracyjny dla kierowniczki! Jednak znajac PWSZ to sprawa umrze smiercia naturalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: To może usystematyzujmy? IP: *.ed.shawcable.net 20.01.06, 01:25 Hey rasmus, Jesli juz Rektor moglby cos zrobic to podziekowac kierowniczce za dobrze wykonywana prace. Powtarzam : Nie podoba sie regulamin akademika...Wracac do mamusi.. Ona z pewnoscia rachunki zaplaci... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amb1 Ale potencjał... 20.01.06, 07:50 ...w tak błahej sprawie - 217 wpisów! Gdyby tak znależć sposób ( na ) i umieć wykorzystać potencjał i zaangażowanie mlodych dla np. rozwoju miasta. A mówią, że młodym wszystko... Ciekawostka. Czy może tylko w takich bzdurnych polemikach są skłonni uczestniczyć ? A może "cóś" w temacie np. dążeń do szczęśliwości ogólnej ? Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Ale potencjał... IP: *.ed.shawcable.net 20.01.06, 08:18 Hey amb, Tyle osbob wypowiadajacych sie na ten temat udowadnia ci ze sie mylisz.. Udowadnia to, ze sprawa blacha nie jest. I slusznie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Ale potencjał... 20.01.06, 11:50 "...w tak błahej sprawie - 217 wpisów!" odejmij 100 wpisów Bernarda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościówa Re: Ale potencjał... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.06, 14:35 ponad 300 mieszkańców ma akademik..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: resorak Może biurwy maja rację ale dlaczego w mrozne noce? IP: *.ztpnet.pl 20.01.06, 20:32 Mieszkałem w akademikach legalnie i na waleta 5 lat i jak pamietam najwiecej problemów było z BIURWAMI. Robiło to łachę jak wstawiło pieczątkę w legitymacji po terminie,zawsze trzeba było prosić te biurwy ich mać o cokolwiek.A jak zrobiły to z wielką niechęcią. Jeśli w regulaminie jest zakaz i to podpisaliście przy kwaterunku-dupa zbita studenty,trzeba cierpieć. Ale BIURWOM mówimy stanowcze NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Resorak, Zawodowki akademikow nie posiadaja... IP: *.ed.shawcable.net 21.01.06, 02:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: resorak Oczywiście Bernardzie porządek musi być.. IP: *.ztpnet.pl 22.01.06, 18:57 Akademie maja akademiki. Ziemianie ziemniaki.Celnicy cele.Komuniści komuny,Socjaliści socjalizm.Maturzyści maturę.Rowerzyści pedały. O qrwa zagalopowałem się.A księża na księżyc. Tak,tak i żyja długo i szczęśliwie.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magaa from Desant Oplaty.. IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.06, 11:50 ... krzyczycie jacy to z nas zlodzieje, ze prad kradlismy. A tymczasem chcialabym zobaczyc jak wy byscie zyli bez urzadzen elektrycznych - bez mikrofalowki, bez tostera, bez suszarki do wlosow, bez lokowki, bez ladowarki do telefonu komorkowego, bez telewizora, bez komputera, bez radia, bez lampki do czytania, bez szczoteczki elektrycznej... Bo to WSZYSTKO sa wlasnie urzadzenia elektryczne, ktore wg 'genialnego' ragulaminu za zabronione. A co do kradzierzy pradu... Ja i wiele osob placi za mieszkanie w tym akademiku (chyba ze to oplata za zuzywane powietrze). A gdyby pani kierownik oglosila, ze nie starcza pieniedzy na rachunki za prad i kto chce miec dalej takie rzeczy niech zaplaci np 10zl wiecej miesiecznie to nie zrobilo by sie z tego takie halo. Mieszkalam kiedys na stancji i jakos wlasciciele nie wchodzili mi do mieszkania w czasie mojej nieobecnosci i nie zabierali rzeczy ktore byly moje tylko dlatego, ze cos im tam nie pasowalo. A w pokoju nie ma mnie codziennie tylko przez 3-4 godziny, wiec chyba nie jest tak az trudno mnie zlapac. Z pozdrowieniami dla wszystkich biedakow ograbionych z mienia:) (ehh moja kochana mikrofaloweczko...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Oplaty.. IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 19:21 Hey Magaa from Desant, Jest jasno okreslone w regulaminie co wolno, czego nie wolno i za co sie placi... Kontrola nad scislym przestrzeganiem regulaminu to nie tylko gwarancja stabilnosci finansowej akademika (czy internatu), ale takze i przede wszystkim bezpieczenstwa jego mieszkancow. Ci mlodzi ludzie sa po prostu niebezpieczni dla siebie i inych... Powtorze pytanie: Gdyby nie daj Boze doszlo do tragedii i kupa spacanialych studentow upiekla sie w pozarze jak prosiaki na roznie...kogo by winiono??? Oczywiscie pania kierowniczke. Za zaniedbanie wykonywania obowiazkow i spowodowanie tym tragedii... A w gazetach pisano by o swiatlych, madrych i odpowiedzialnych uczniach ktorych niedbalstwo administracji zabilo... Nieprawdopodobne?? Wierz mi. Nigdy nie jest...do czasu az sie stanie Pozdrawiam PS. Za buzie i na zbita buzia kombinatorow z akademikow wykopac. Gorzowa nie stac na masowe pogrzeby. Duzo drzew mozna za te pieniadze w miescie posadzic... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Oplaty.. 22.01.06, 19:33 A ten dupek swoje - hej!!! Indianie - stuknijcie go w czerep... albo w co tam mu wystaje - bo sie zapętlił... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf BERNARD TO ZŁODZIEJ, KOMBINATOR, ... 22.01.06, 19:55 > mu wystaje - bo sie zapętlił... Gramofon z zaciętą płytą to też urządzenie elektryczne. Co znaczy, że... BERNARD TO ZŁODZIEJ, KOMBINATOR. KRADNIE PRĄD!! (widzisz, jak TWOJA argumentacja świadczy przeciwko Tobie?) Btw. Ciągle piszesz o kradzieżach - ale do tej pory jakoś nie udało ci się odpowiedzieć na pytanie o definicję kradzieży. Czy kradzieżą jest włączenie żelazka do prądu? Radia? Włączenie światła? No to może ze 100 ludzi znajdziesz w tym kraju, którzy nie kradną... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Oplaty.. 22.01.06, 19:52 Bernard, widzę, że do Ciebie nic nie dochodzi. a) ładowarka do komórki też urządzenie elektryczne. Już widzę, jak się spala cały akademik, bo ktoś włączył ładowarkę ;) (albo wogóle komórkę ;) b) Nie trzeba ściśle przestrzegać regulaminu, a księgowości - studentka pisze, ze skłonna byłaby płacić te 10 zł więcej, tylko niech ktoś powie, że trzeba. Czyli te koszty - to studenci są skłonni płacić, tylko się biurwie nie chce policzyć, ile mają płacić. Co studenci winni lenistwo kierownictwu? c) jeśli się spali akademik, bo ktoś zostawił włączone żelazko na kocu - wina studenta, choć zwalą winę na kierowniczkę. Ale jeśli spali się akademik, bo włączono za duże obciążenie i kable zaczęły płonąć - to EWIDENTNA wina kierowniczki. Nie, że pozwolila wnieść urządzenia. Że oddała NIESPRAWNY, NIEZDATNY DO UŻYTKU budynek do użytku. d) No tak, "za buzie i na zbitą buzię" bo ktoś używa żelazka, radia, może jeszcze lodówki. I żarówki. To do kiedy otworzysz kompleks jaskiń (oczywiscie, bez prądu), w których pomieścisz całą ludzkośc? Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 21:45 Nawet durny? Nawet łamiący jakieś normy społeczne? Stwarzający zagrożenie? Nie no, większe bezpieczeństwo będzie jak się studenci przy świecach uczyć będą... ale w zgodzie z regulaminem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 22:45 "...ale w zgodzie z regulaminem ...' daj sobie spokój z opiniami Bernarda - to czlowiek chory psychicznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Regulamin obowiazuje... IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 21:43 Hey zetkaf, Kolego, obowiazuje regulamin. Nie obchodzi nikogo co ty uwazasz za sluszne i logiczne... Nawet to co ja uwazam... Jesli w regulaminie pisze co mozna a co nie moznjma, to niezaleznie od widzimisie regulaminu nalezy przestrzegac... Mozna probowac wplynac na akademik by regulamin zmieniono, lecz do tego czasu obowiacuje. Koniec kropka. Niczyje definicje sie nie licza!!! Pozdrawiam PSW. Podobnie jest z limitami predkosci na drogach, regulacja parkowania i wszystkim inym. Nie podoba sie prawo - staraj sie zmienic. Do czasu zmiany radze przestrzegac lub kary bedziesz placic. Jasne??? Przyzwyczaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 21:46 "...Kolego, obowiazuje regulamin..." ja pier.dole - a ten swoje!!!! weź koło i jeb.nij sie w czoło... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 21:49 > Niczyje definicje sie nie licza!!! Nie, bez definicji można nazwać kogoś złodziejem? Bo co oni ukradli? ABSOLUTNIE NIC! Zdaje się, że w regulaminie nie ma zakazu używania energii, podłączania urządzeń - jest tylko zakaz wnoszenia urządzeń. A wnoszenie raczej nie pasuje do definicji kradzieży! Miłych snów, oszczerco! > PSW. Podobnie jest z limitami predkosci na drogach, regulacja parkowania i > wszystkim inym. Nie podoba sie prawo - staraj sie zmienic. Do czasu zmiany > radze przestrzegac lub kary bedziesz placic. Ale nikt mi nie wejdzie z tego powodu do garażu i nie zabierze auta, roweru, kluczy zapasowych, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 21:55 "... Ale nikt mi nie wejdzie z tego powodu do garażu i nie zabierze auta, roweru, kluczy zapasowych, itp... BINGO!!! I daj se luz z tym dupkiem kanadyjskim - szkoda "czsu i atłasu"... przeciez to psychiczny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Regulamin obowiazuje... IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 22:12 Hey zetkaf, Mandatanmi cie dobija... Prawo jazdy zabiora .. Jazda na drodze tak jak mieszkanie w internecie nie jest naleznym ci prawem. Jest przywilejem na ktory zaslugujesz spelniajac odpowiednie warunki i przestrzegajac odpowiednich praw. Nie robisz tego? Mozesz byc tych porzywilejow latwo pozbawiony. Wykopany z internatu. Prawo jazdy odebrane!!! Przyzwyczaj sie. Pacan niedojzaly jestes. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 22:19 "....jak mieszkanie w internecie >>>' zwłaszcza to jest prawem... prawiczka prawnie zdeprawowanego... "...Pacan niedojzaly jestes...' a z deprawację pacanów niedojrzłych - szubienica... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 22:45 > Mandatanmi cie dobija... Prawo jazdy zabiora .. Taaa.... na pewno... zwlaszcza, że na kontrole trafiam raz na dwa lata, zawsze "mam jakoś farta" że coś mnie przyhamuje wcześniej ;) Nie no, serio, to trochę częściej - ale jakbym za każdym razem miał nawet dostać 5 punktów za prędkość (a na więcej niż 2-3 to prawie nigdy nie zasługuję) to mi się nie uzbiera. Widzisz, tu jest właśnie gradacja kary - nikt od razu nie zabiera prawa jazdy. I nikt wogóle nie mówi o zabraniu auta. Owszem, dowalą karę - pani kierowniczka też mogła dowalić karę. Ale nikt nie zabierze mi auta, nie włamie mi się do mieszkania, garażu... I NIKT NIE PRZYP... SIĘ DO LUDZI, KTÓRZY JEŻDZĄ ZGODNIE Z PRZEPISAMI - pani kierownik zaliczyła WSZYSTKIE pokoje, a nie tylko wybrane. prawo jest żeby było przestrzegane - także przez strażników. Zrozumiesz to kiedyś? Mieszkasz w bloku - jak byś się czuł, gdyby do mieszkania codziennie wlatywała ci kobieta z administracji, bo w regulaminie spółdzielni jest zakaz przechowywania materiałów łatwopalnych? A nie daj Boże miałbyś: farby do pomalowania mieszkania, świeczki, zapalniczkę, alkohol (co, substancją łatwopalna... i w prawie kazdym mieszkaniu ją znajdziesz), denaturat lub inny rozpuszczalnik, dezodorant w sprayu (poczytaj na opakowaniu: ŁATWOPALNE!!!), papier, drewno (parapet?), itp.? No co, w dobrej wierze zrobili nalot, żebyś się nie spalił... > Jazda na drodze tak jak mieszkanie w internecie nie jest naleznym ci prawem. > Jest przywilejem na ktory zaslugujesz spelniajac odpowiednie warunki i > przestrzegajac odpowiednich praw. Życie w państwie nie jest należnym mi prawem - bo muszę też spełniać odpowiednie warunki i przestrzegać odpowiednich praw? Jazda na drodze jest PRAWEM, które może mi zostać odebrane jeśli "będę niegrzeczny" - ale mam prawo nią jeździć. I nawet jak mi prawko odbiorę - mam prawo wsiąść na rower i nią jeździć. > Nie robisz tego? Mozesz byc tych porzywilejow latwo pozbawiony. Taaa... raz mnie złapią na przekroczeniu prędkości o 2kmph i już zakaz wstępu na drogę, nawet rowerem? A może za to, że mam benzynę w plastikowym karnistrze? Bo mi się bezpiecznik spalił i jadę jesienią bez świateł? Za to wszystko mog.ę zostać dożywotnio pozbawiony prawa do jezdni? > Pacan niedojzaly jestes. No właśnie, o prawach w społeczeństwie mówisz... a prawo do obrażania innych to ty masz? Niedojrzały gnojek jesteś, który nawet nie potrafi zrozumieć co się do niego mówi, a zapytany - nawet nie potrafi uargumentować porządnie swojej racji. Niczym małe dziecko, które "po prostu chcę", które jeszcze w swoim skromnym rozwoju intelektualnym nie zna pojęć więcej, mniej. Bodajże na poziomie 5 lat widzi się pozycję "ja", 10 - ty, 15 - my. Czyżbyś mial problemy z tym pierwszym stopniem? Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Regulamin obowiazuje... 22.01.06, 23:13 kurna... co za słowotok... P.S. myslisz ze ktoś to doczyta do końca? no to bedzie lepszy odemnie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nicelus jesteś pewien, że regulamin obowiazuje? IP: *.dip.t-dialin.net 24.01.06, 10:03 regulamin obowiązuje, ale nie zawsze. obowiązuje wtedy gdy nie jest sprzeczny z wyższym prawem. prawa mają swoją hierarchię. jest konstytucja rp, ustawy sejmowe, zarządzenia ministrów, zarządzenia rektora i dopiero na końcu jest regulamin akademika. może zrozumiesz to na przykładzie. jeżeli w regulaminie byłby zakaz wstępu murzynów i odpowiadałaby za to kierowniczka. jeżeliby kierowniczka zastrzeliła murzyna który nie chciałby akademika opuścić, to czy wtedy też napisałbyś: > Kolego, obowiazuje regulamin. > Nie obchodzi nikogo co ty uwazasz za sluszne i logiczne... > Nawet to co ja uwazam... > Jesli w regulaminie pisze co mozna a co nie moznjma, to niezaleznie od > widzimisie regulaminu nalezy przestrzegac... > Mozna probowac wplynac na akademik by regulamin zmieniono, lecz do tego czasu > obowiacuje. > Koniec kropka. > Niczyje definicje sie nie licza!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magaa Plonacy akademik (juz to widze)... IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 22.01.06, 23:33 Naprawde myslisz ze od mojej mikrofalowki mogl sie spalic akademik? Bo ja jakos sobie tego nie moge wyobrazic. W domu mam mikrofalowke juz kope lat (i jako, ze nie mieszkamy w Afryce to mase innych rodzin z mojego bloku rowniez) i jakos do tej pory nie slyszalam o zadnym pozarze. A kolezanka z 4 pietra miala frytkownice. Nie uzywala jej w pokoju (nikt nie chce oddychac oparami oleju) tylko w kuchni, ale oczywiscie nie mogla tego powiedziec, bo jak wrocila to frytkownicy juz nie bylo. Argument bezpieczenstwa jest wiec wielce naciagany. Nie bulwersuj sie od razu tylko przemysl to... Nie ma cie na miejscu wiec mozesz wierzyc w co i komu zechcesz - mi, kierowniczce, czy dziennikarzom z GW. A co do oplat to nigdy nie slyszalam, ze zuzywamy za duzo pradu (ale o tym juz pisalam w innym poscie, ktory z pewnoscia juz czytales). Jutro wracam z domu do akademika. Szkoda, ze nie bede mogla sledzic dalszej debaty. Ale coz, internet mieli zakladac w styczniu... Jak widac kolejne puste obietnice pani kierownik. I tak oto nadal zostaniemy ostatnim akademikiem w lubuskim bez net'u............... Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Plonacy akademik (juz to widze)... 23.01.06, 00:03 Tu chodzi o kasę za energie... tylko że obowiązuje komunistyczna paranoja - sprawy do wyjasnienia ubiera sie w ideologie - "zgrożenie pożarowe" - pewnie, akaie zwsze istnieje. Jednak zmiast powiedzieć że opłaty za energie wzrosły - w zwiazku m.in. z korzystaniem z urzadzeń ponad wyposażenie... o 10 - 15 zl - mysle że nikt rozsadny by nie protestował... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kunio Re: Oplaty.. IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.01.06, 12:46 Pani Kierownik chyba za duzo TV sie naogladal: Prosta Analogia... Rosja i Ukraina. Rosja odcina Gaz a Kierownik 'odcina' prad heh jutro pewnie zabronia kozystac z cieplej wody a za jakis czas to zarowki wam powykrecaja! wspolczuje ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magaa Berni... IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.01.06, 12:58 Ps. Zastanawia mnie jeszcze jedno... Bernard przyznaj sie, ale tak szczerze, jakie masz powiazania z kierowniczka?.. (Tak, tak, wiem 'jak sie cos nie podoba to wracaj do mamusi a nie mieszkasz w akademiku Zlodziejko pradu oplacanego z Moich podatkow':)..) Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: Berni... 22.01.06, 13:12 "...jakie masz powiazania z kierowniczka?.. " ... żadne - ten dupek przypierdziela sie do wszystkiego - walczy z niuczciwością a jednocześnie broni Jedrzejczaka - mimo ze ten... itd. Koleś cierpi na schizoidalne urojenia - wydaje mu sie że jest "demiurgiem budującym uczciwe społeczeństwo"... chory człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeti NIECH ŻYJE NAM PANI ZOSIA !! HURA !! HIP HIP !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 16:12 Studiowanie to taka nowa religia dla naiwnych rodziców ze wsi, którzy płacą za swoje pociechy w imie nauki. Nie wiedzą tylko, że ich "dzieci" z daleka od domu odbiegają od rodzonno-katoliciego-moherowego-grzecznego zachowania i większość kasy wydają na imprezy, czasami nawet więcej niż wynosi renta babki - która żyje po to żeby dać wnuczkowi na "książki" :-). Nasza kochana Pani Zosia, jest Kierownikiem Domu Studenta juz wiele lat i ma wspaniałe doświadczenie z trudną młodzieżą. Gdyby ktoś wiedział, co by się działo w tym Domu Studenta gdyby nie "wszechobecna" Pani Zosia, która tak naprawde bardziej prewencyjnie odstrasza od wandalizmu niż za pomocą realnej inwigilacji. To co się stało, było wyraźnie przeczuwane przez studentów, pozatym tajemnicą poliszynela było, ze codziennie wysiadały korki.... Nie ma tam bezsensownych niespodziewanych akcji bez powodu. Skoro inni są tacy poszkodowani i mądrzy mogli się do tego przygotować, widocznie im się nie chciało i olali sprawe a wiedzieli, ze dlużej to nie pociągnie z tymi czajnikami tak na lewo. Nasza Pani Zosia, dba o nas studentów jak Matka najlepsza! Pomaga nam w kłopocie, czasami poradzi, załatwi ciężkie sprawy na miejscu. Jest obecna i zawsze można z Nią porozmawiać. Jak zawsze mam w akademiku gorący kaloryfer, nowe meble, nowe drzwi, wyremontowaną łazienke i jest wspaniale i bezpiecznie. To zasługa naszej wspaniałej Pani Zosi, która nie pozwala by jej ciężką pracę jakieś chordy pijanych studentów buntowników niszczyły. Należy skończyć z anarhią. Czas najwyższy zacząć szanować to co państwowe i uczciwie przestrzegać regulaminu, a nie sobie go olewać. Wątpie, żeby Pani Zosia zdobyła się na takie chodzenie po pokojach dla własnego "widzimisie", myślę że ona prywatnie ma bardziej godne zajęcia. Zresztą nieprawdą jest, że Pani Zosia zabierała i rekwirowała sprzety bez zgody studentów, bo na własne oczy widziałem jak sami dobrowolnie je oddawali słysząc, że są one niebezpieczne i mogą spowodować zagrożenie. Tak ! były takie przypadki, że studenci nie chcieli ich oddać, ale po przemyśleniu sprawy oddawali wszystko dobrowolnie. Pani Zosia jest najlepszą kierowniczką akademika PWSZ jaką kiedykolwiek poznałem, dba o nas i nieprawdą jest że dach przeciekał. Wszystkiego dopilnuje, niczego nie zmarnuje - a inni jescze wbijają Jej szpilki - te wilki nie ludzie. Pozdrawiam z 3 pietra. A jak jescze raz nie bede mógł spac sam wezme porzadek w swoje rece i bede donosil codziennie ! i na kazdego ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasmus Re: NIECH ŻYJE NAM PANI ZOSIA !! HURA !! HIP HIP IP: *.akademiki.uni.torun.pl 23.01.06, 17:13 jerzabka, trenera II klasy nie sluchac:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~nn1973 Re: Rewizje w akademiku IP: *.iel.waw.pl 21.02.06, 13:48 "Niewątpliwie studenci złamali regulamin, który ze względów bezpieczeństwa wyraźnie zakazuje korzystania z urządzeń elektrycznych w pokojach." Skoro w regulaminie jest zabronione KORZYSTANIE z urządzeń elektrycznych w pokojach, to jakim cudem złamali regulamin wnosząc sprzęt? "Studenci w momencie zamieszkania w domu studenckim zobowiązali się do przestrzegania regulaminu. Wnosząc zakazane sprzęty łamali zakazy." A poza tym, mozna było jeszcze ukraść -bo to zwykła kradzież wg mnie- dyskmeny, komputery, mp3 playery i mnóstwo innych niebezpiecznych urządzeń elektrycznych. Ale najlepiej, gdyby studenci mieszkali w nieogrzewanych norach, po 8 w pokoju, bez prądu i ciepłaej wody - i bulili za to po 800 miesięcznie. Taki regulamin też mozna napisać.... Odpowiedz Link Zgłoś