Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych !

21.01.06, 13:43
Jeśli w waszej spółdzielni mieszkaniowej dzieje się źle,
zarząd i inne organy spółdzielni nie dbają o interesy członków,
zachęcamy do zakładania stowarzyszeń broniących waszych praw.

Informujemy, że niedawno założyliśmy ogólnopolskie stowarzyszenie
POLSKIE OSIEDLA i w ramach naszej działalności oferujemy pomoc
wszystkim zainteresowanym.

www.polskieosiedla.az.pl/content/view/38/67/
    • Gość: Bernard Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! IP: *.ed.shawcable.net 21.01.06, 16:35
      Hey polskieosiedla,

      Jedrzejczak to dobry Prezydent.

      Podrawiam
      • budrys77 Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 21.01.06, 18:30
        Berni, a o Jędrzejczaku to z jakiego powodu piszesz w tym wątku? Co ma Tadeusz
        J. do spółdzielni mieszkaniowych????
    • zetkaf Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 22.01.06, 17:40
      > Jeśli w waszej spółdzielni mieszkaniowej dzieje się źle,
      > zarząd i inne organy spółdzielni nie dbają o interesy członków,
      > zachęcamy do zakładania stowarzyszeń broniących waszych praw.
      No, nareszcie ktoś się weźmie za bezkarne "władze".
      Może ktoś udupi wreszcie gorzowskie ADM-y, które natychmiastowo przybiegają
      żeby wyegzekwować 1grosik "długu" (często urojonego i niezasadnie naliczonego),
      ale jak mają coś zrobić, nawet nie wydając kasy, to ich nie znajdziesz.
      Na dniach spodziewajcie się maila - paszkwila na ADM-3. Mam nadzieję, że
      podpowiecie, co robić!
    • Gość: samek Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 17:54
      A jakie umocowania prawne ma to stowarzyszenie? Co ono może - oprócz
      pyskowania? Kolejne "towarzystwo wzajemnej adoeracji"? Spotkania w osiedlowym
      maglu?
      • zetkaf Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 22.01.06, 18:11
        > A jakie umocowania prawne ma to stowarzyszenie? Co ono może - oprócz
        > pyskowania? Kolejne "towarzystwo wzajemnej adoeracji"?
        A może "towarzystwo wzajemnego pomagania"?
        Czasem ludzie potrzebują informacji, jak się zabrać za coś, porady prawnej
        potrzebują, prostej oceny sytuacji, czy mają rację, czy nie, na który paragraf
        się powołać, jak napisać pozew do sądu (choć czasem wystarczy takiemu ADM-owi
        pokazać "ale paragraf nr (yy) mówi, że tak ma być, i sąd powie to samo, więc
        może jednak mnie posłuchacie").
        Ale co tam, po co kolejne "towarzystwo wzajemnej adoracji", lepiej płacić kaskę
        spółdzielniom za nic nierobienie, oszustwa, malwersacje, itp. Niech mają
        świadomość, że mogą wszystko... a potem się dziw, czemu tak dużo za mieszkanie
        płacisz...

        • Gość: samek Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 20:06
          O.K.

          tylko male ale - jaką ja mam gwarancje że zastosowawszy sie do tych porad -
          przegram sprawe... i co? Stowarzyszenie powie - przepraszamy ale pomylilismy
          się... a ja będe placil koszty takiej pomylki?
          • zetkaf Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 22.01.06, 20:19
            No, jeśli już wiesz gdzie szukać, możesz sprawdzić w "materiałach źródłowych"
            (np. ustawy). Wiesz, o czym rozmawiać. Wiesz, czy wogóle warto zaczynać sprawę -
            może następnym krokiem powinno być odwiedzenie Rzecznika Konsumentów?

            A kto płaci za błędy, jeśli pójdziesz do profesjonalnego prawnika, a on się
            pomyli?

            Z tego co wiem, polskie sądy rzadko zasądzają kary na niekorzyść
            przegranego "prostego obywatela", no chyba że już naprawdę jakieś absurdy
            wymyśla. A może właśnie rada Polskich Osiedli będzie kubłem zimnej wody, który
            uświadomi właśnie takich absurdów.

            Ale co ja się produkuję, niektórzy wolą się przypier... do wszelkich inicjatyw
            społecznych, a potem płaczą, że jest źle, że znowu podwyżka czynszu, benzyny,
            gazu, energii, multimediów, itp. była...
            • Gość: samek Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 21:09
              A kto płaci za błędy, jeśli pójdziesz do profesjonalnego prawnika, a on się
              > pomyli?

              on - jezeli jest to licencjonowana firma - a nie firma typu "krzak"...

              a to stowarzyszenie takze darmo porad - takich wiążacych i obligatoryjnych -
              nie bedzie udzielac - to tylko mącenie w glowie. I tak kazdy poszkodowany do
              adwokata trafi. I dowie się czy warto wszczynac sprawę. Ta "Rada Polskich
              Osiedli" to jakaś zabawka sfrustrowanych intenautów... Jeżeli wypali - będa na
              tym zrabiac - ludzie szukaja nadziei i kupia każdy kit... a cwaniaczki
              zarobia...

              Sumując - nie należy zbytnio ufac takim akcjom - niekoniecznie oszukuja - moga
              miec dobre chęci - jednak "dobrymi checiami pieklo wybrukowane"... - naiwni
              zaplaca...
              • Gość: mario1r Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.06, 21:26
                Wydaje mnie się,że to zawsze pozytywne kiedy ludzie próbują zrobić coś dla
                siebie,a nie czekają , aż coś spadnie im z nieba.To nieprawda ,że niewarto
                walczyć o swoje,trzeba tylko zebrać odpowiednich ludzi i pracować nad tym
                (chodzić za sprawą)i dotyczy to różnych dziedzin życia.To właśnie nazywa się
                społeczeństwo obywatelskie,czyli coś na co postawiła UE wiele lat temu.
                Uważam,że musimy to nadrobić,bo jak nie my to kto?
              • zetkaf Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 22.01.06, 21:47
                > a to stowarzyszenie takze darmo porad - takich wiążacych i obligatoryjnych -
                > nie bedzie udzielac - to tylko mącenie w glowie.
                A może "wymiana doświadczeń"?
                Sami mieli problemy, poradzili sobie z nimi - i teraz chcą pomóc innym.
                A co, może jak przy Uniwerku Szczecińskim, przy Wydziale Prawa też
                zrobili "kółko darmo porad" to też byle co, zniszczyć?

                > Sumując - nie należy zbytnio ufac takim akcjom - niekoniecznie oszukuja -
                moga
                > miec dobre chęci - jednak "dobrymi checiami pieklo wybrukowane"... - naiwni
                > zaplaca...
                A kto mowi o płaceniu?
                Lepsze dobre chęci i doświadczenie, niż dobre chęci. No cóż, po co korzystać z
                map, skoro można po raz kolejny Amerykę odkryć?
    • Gość: Bernard Kolejne cwaniactwo... IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 21:33
      Ktos tu stara sie niezly biznes rozkrecic kosztem spoldzelcow...
      Mieszkajacy w mieszkaniach spoldzielczych juz sa zorganizowani jesli potrzebuja
      czegos to lepszego wykorzystania istniejacych struktur...
      W niczm nie pomoga.
      Jesli zaistnieje konflikt to i tak jedynie sad moze sprawe rostrzygnac...
      Spoldzielcy nie powinii dac sie nabrac...
      Dodatkowy koszt (trzeba tych cwaniakow zywic a oni "fachowcy" wiec ...na pewno
      drodzy...) i zadnych rezultatow...
      Pozdrawiam "zachwycony" przedsiabiorczoscia cwaniakow...
      Pozdrawiam

      • zetkaf Re: Kolejne cwaniactwo... 22.01.06, 21:53
        > Ktos tu stara sie niezly biznes rozkrecic kosztem spoldzelcow...
        Jaki biznes? Ktoś coś o opłatach mówi? Jedynie o tych niesłusznie naliczanych
        przez spółdzielnie...

        > czegos to lepszego wykorzystania istniejacych struktur...
        > W niczm nie pomoga.
        Nie, porada, doświadczenie, to nic. Tylko czaemu np. jak szukają pracowników,
        to koniecznie z doświadczeniem?

        > Jesli zaistnieje konflikt to i tak jedynie sad moze sprawe rostrzygnac...
        Tak... ale można pójść do sądu niczym na rzeź niewiniątek, niczym bezbronny
        baranek i stanąć na tle wygłodniałych wilków - bezwzględnych prawników
        nasłanych przez spółdzielnię. Można też pójść niczym niedźwiedź.

        > Dodatkowy koszt (trzeba tych cwaniakow zywic a oni "fachowcy" wiec ...na
        pewno
        > drodzy...) i zadnych rezultatow...
        A kto mówi o żywieniu? Wiesz, ludzie się jednoczą we wspólnoty mieszkaniowe,
        wspólnoty mieszkaniowe oszukane przez administratorów jednoczą się w większy
        twór. Tworzą "niedźwiedzia"...

        > Pozdrawiam "zachwycony" przedsiabiorczoscia cwaniakow...
        Taaa... cwaniaków...
        a jak nazwiesz tych, co ciągle każą mi płacić za niezużytą wodę, i jeszcze
        płaczą, że za mało? Ciągle podwyższają czynsz - a nie chcą powiedzieć jak to
        policzyli, bo jeszcze by przez przypadek wydało się, ile idzie im do kieszeni...
        • Gość: Bernard Re: Kolejne cwaniactwo... IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 23:00
          Hey zetkaf,
          Jestes czlowiekim z natura niedopitego malolata...
          Wszystko zle.
          Ty masztylko prtawa - zadnych obowiazkow.
          Wszystko ma byc jak ty chcesz...
          Cwaniactwo i kretactwo to twoja metoda na zycie...
          Pacan jestes ktoremu na pewno z taka ignorancja ciezko zyc...

          Pozdrawiam
          • zetkaf Re: Kolejne cwaniactwo... 24.01.06, 09:56
            Jakie cwaniactwo i krętactwo? Że płacę podatki m.in. na odśnieżanie i
            utrzymanie dróg, i chciałbym żeby te czynności były wykonane?
            Że płacę spółdzielni za odczyt wodomierzy, za wodę - a oni zamiast przyjść
            odczytać to z głowy wymyślają sobie zużycie? Że każą płacić za wodę, której nie
            zużyłem (bo im się odczytów nie chciało zrobić i zawyżyli, "na wszelki
            słuczaj")? Że robię podwyżkę i nawet im się nie chce powiedzieć, że to dlatego,
            że za dużo wody zużyłem (zwłaszcza, że miernik pokazuje, że nie zużyłem)?
            A może cwaniactwem i krętactwem jest to, że kupuję bilet na autobus, zgodnie z
            cennikiem, kasuję go, ale nie okazuję jakiejś nędznej podróbie kanara która nie
            ma właściwej legitymacji, bo komunikacji się przepisów nie chce poczytać?
            Że spółdzielnia bierze pieniądze za zarządzanie budynkiem i przez 9 miesięcy
            nie chce im się zrobić rzeczy, do których zobowiązali się na zebraniu
            wspólnoty? Że im się nie chce załatwić oferty na wymianę okien, mimo, iż mają
            już ofertę na taką samą klatkę obok i wystarczyło by zadzwonić do firmy, żeby
            porównali i ew. drobną korektę zrobili? Że za pier... ADM-em muszę osobiście
            chodzić, żeby mi łaskawie powiedzieli, ile czynszu mam płacić, bo im się nie
            chce?

            Zobacz, że ja ze swojej strony wypełniam swoje obowiązki. Nikt mi nic nie
            zarzuca - a jak zarzuca, to staram się max szybko naprawić niedopatrzenia. Z
            drugiej strony, "władzy" - następuje TOTALNE OLANIE obowiązków.
            Nie "wszystko ma być tak jak ja chcę" - wszystko ma być tak, jak każe prawo. I
            jak wynika z OBUSTRONNYCH zobowiązań. Bo jak mi kablówka przestanie dostarczać
            sygnał kablówki i internetu, to chyba nie mam obowiązku płacić za kablówkę (no,
            pomijam krótkie zaniki, nawet 1-dniowe, "się zdarza" - ale jak mi przez 1
            miesiąc nie będą świadczyć usług, to chyba nie muszę im dalej płacić
            abonamentu?)
    • e_werty Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 22.01.06, 22:56
      Czytając te zale na tematy spóldzielniane, dochodze do wniosku ze lepiej
      mieszkac na wsi...
      Ile kosztuje takie mieszkanie w spóldzilni? Może lepiej je sprzedać i
      wyprowadzić sie "na swoje"?
      Znikną żale i pretensje - będzie wiadomo komu i za co płacimy... swieże
      powietrze i natura... Walić wszyskich Prezesów Spóldzielni...

      A jeżeli nie - taka jest cena mieszkania w "centrum"... nic nie przychodzi za
      darmo - decydenci takze muszą z czegoś zyć...
      • Gość: Bernard Madra opinia... IP: *.ed.shawcable.net 22.01.06, 23:01
      • zetkaf Re: Czlonkowie spółdzielni mieszkaniowych ! 24.01.06, 09:58
        > A jeżeli nie - taka jest cena mieszkania w "centrum"... nic nie przychodzi za
        > darmo - decydenci takze muszą z czegoś zyć...
        Wiesz, uznaję, że oprócz opłaty za sprzątanie, wodę, energię elektryczną,
        funduszu remontowego, ogrzewania, gazu, itp. dochodzą mi opłaty za "zarządzanie
        budynkiem". Decydent pracuje i ma prawo do wynagrodzenia.
        Gorzej, jak decydent forsę bierze, ale z obowiązków się nie zobowiązuje.
        Wiesz, ADM jest uprawniony do pobierania opłat za zarządzanie, decydenci - do
        płacy za pracę. Ale to jeszcze nie upoważnia do oszustw, malwersacji,
        złodziejstwa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja