5groszy
22.01.06, 20:05
Dlatego, że jest postacią "kultową" (cokolwiek to oznacza w tym przypadku)
nie wspominam go dobrze. Najważniejsze jest własnie to, ze jest jedynym
połoznikiem, zdaje się o tym cały czas pamiętać i położnica też o tym musi
wiedzieć. Beznamiętny, nadęty, stwarzający dystans. Wybór zawodu chybiony, z
dwojga tego typu doswiadczeń, wolę przy sobie połozną.