Szkoła z klasą

IP: *.bydg.pdi.net 13.11.02, 08:38
Wiele się mówi o komputeryzacj .

Z własnych doświadczeń widzę , że są to tylko puste hasła .

Cała ta nasza wielka polska bolączka to małe fragmenty problemów kazdego z
nas .

W kilku zdaniach opisze swoje dwuletnie zmagania .

Zupełnie przypadkowo zacząłem pisac program komputerowy do kształcenia
muzycznego dla szkół muzycznych . Moje dzieci chodza do szkoły muzycznej i
gdy po nieudanych próbach kupienia jakiegoś skutecznego programu , sam
zacząłem taki program pisać .

I ktoś by pomyślał , że jak się coś takiego orginalnego i skutecznego zrobi
to odniesie się pełny sukces .
Otóż nie .

Pod koniec zeszłego roku szkolnego rozesłałem do wielu szkół po kilka
programów , by rozdali za darmo jako nagrody dla uczniów . Wydawało mi się ,
że mam do czynienia z ludźmi kultury , ale byłem na prawdę
zawiedziony , że niewiele szkół przekazało podziękowaia , i nie wiem jak
wiele szkół , ale niektore nie przekazaly programów dla uczniów bo "nadesłana
ilość programów do niczego ich nie obligowała" . Co może zastanowić , to nie
te najlepsze szkoły zignorowały program - szkoła na ul. Miodowej nie
zignorowała i wiele pomogła mi nauczycielka tej szkoły .

Krytyka programu jest zupełnie bezpodstawna .Mówi się o zabieraniu metafizyki
w nauczaniu muzycznym a totalnie ignoruje jego skuteczność .
Mówi się o braku komputerów wśród uczniów . To dlaczego mają cofac się ci ,
co te komputery mają . Ponadto , gdy proponuję szkołom zainstlowanie
programu na szkolnycch komputerach za darmo , tak by mogli korzystać z niego
wszyscy , powyższy zarzut staje się zupełnie bezpodstawny , jako że te szkoły
którym zaproponowalem , odrzucili moja propozycję .

Wszystkie szkoły wiedzą o programach , ale tylko nieliczne
z nich korzystają . Tutaj chcialbym podziekować dyrekcji w Bielsko-Bialej za
zaprezentowanie mojego programu na zjeździe nauczycieli kształcenia
muzycznego i Panu W. Nizio , kierownikowi sekcji teori za wsparcie w moim
projekcie . Nauczyciele korzystający z programu twierdzą , że jest niezwykle
skuteczny , a rodzice wielu uczniów zdecydowało się na kupno komputera ,
tylko po to , by zainstalowac program , by ich dziecko
nie zostało daleko w tyle względem innych uczniów ktorzy korzystają z
programu . Zatem wg nich jest on warty kilka tysięcy zł , a ja chciałem go
sprzedawać za ok. 50 zł ( a teraz jest za darmo ) jeżeli takie
zapotrzebowanie będzie .

Proponowałem zainstalowanie programu w szkołach na ich komputerach za darmo .
Byłem wręcz zaskoczony odmową szkół . Pisalem do nich o skontaktowanie się z
tymi nauczycielami , którzy z programu korzystają . Oni by zapewne ich
przekonali , że brak komputeryzacji w kształceniu muzycznym , to cofanie się
i zaniżanie standardu nauczania . Ale nikt z nieufnych do komputera
nauczycieli przedmiotu nie pofatygował się o bezstronną opinię .

Program jest do darmowego używania i sprawdzenia przez caly ten semestr . I
tylko pięć klas posród wszystkich szkół korzysta z tej oferty . Ciekawe jest
spostrzeżenie pewnej nauczycielki ( nie wiem czy chce bym podawał jej dane) .
Zauważyła , że po niecałych dwóch miesiącach , uzytkownicy programu którzy
uczeszczają do szkoły popołudniowej prezentuja większe umiejętności niż ich
rówieśnicy ze szkoły dziennej , którzy tych programów nie mają .

Czas leci i zapewne niektórzy już uczniowie nigdy nie będą mogli stwierdzić
jakie mają możliwości dalszego ksztalcenia z tym programem a zawdzięczają to
wielkiej niechęci nauczycieli do komputeryzacji ( i tu chylę czola tym ,
którzy mimo braku komputera wysilili się na przetstowanie programu i
rozprowadzenie go wśród swoich uczniów ) .
    • Gość: unsatisfied Re: Szkoła z klasą IP: *.bydg.pdi.net 13.11.02, 21:36
      Program można za darmo ściągnąć ze strony
      strony.wp.pl/wp/d.d1
      • darth4 Re: Szkoła z klasą 13.11.02, 22:30
        Problem nie dotyczy samego programu i komputera, tylko niestety nauczycieli w
        ogóle. Nauczycielom nie chce się uczyć niczego czego nie muszą. Komputer jak
        wiadomo, to w zasadzie jedna z dodatkowych pomocy edukacyjnych. Ale jeżeli to
        nie jest konieczne, lepiej jej nie wprowadzać, bo to wymaga poszerzenia własnej
        wiedzy.
        Wg mojej obserwacji, nauczyciele to osoby ograniczone przedmiotowo i bardzo
        wrażliwe na punkcie ambicji. Od dawna wiadomo, że rodzice są pedagogami (
        wiadomo że nie "menele", ale normalni rodzice ) i uczą się pedagogiki wraz z
        dziećmi. Jedyną grupą która mówi że tak nie jest, są nauczyciele. Tak jak
        trudno im zrozumieć, że dobrym nauczycielem może być pasjonat bez wykształcenia
        pedagogicznego, tak boja się nowinek spoza swojej wąskiej branży. Mogłoby sie
        okazać że są MAŁO POJĘTNI na inne niż swoje wąskie specjalności. A to bardzo
        podważyłoby ich ego, które na co dzień w kontakcie z dziećmi urasta często do
        horendalnych rozmiarów.
        Niedawno miałem okazję zapoznać sie z opinią nauczycieli o swojej roli w szkole.
        Do wyboru było kilka określeń swojego podejścia do nauczania. Dla ułatwienia
        porównam je z ocenami w szkole czyli 1 do 6. I co ? Średnia ocen w polskich
        szkołach to 3,5 ( powiedzmy ). Średnia samoocena nauczyciela to 5,5.
        40 % oceniło się na 6, 40 % na 5 i 10 % pozostałe oceny.
        Czyli jestem świetny, albo trochę gorszy niż świetny. U każdego "normalnego"
        człowieka te wyniki wzbudzą zdziwienie znając opinię o faktycznej wiedzy
        wynoszonej przez uczniów ze szkół, ale nie u nauczycieli.
        Nagorzej nauczyciele ocenili się właśnie przy wykorzystaniu komputerów jako
        pomocy dydaktycznej w szkole. Tu ocena wypadła na 4. Skorotu ocenili się na 4,
        a w reszcie na 5,5 , to przekładając to na realia szkolne nauczyciele są na 3,5
        ( vide wyniki uczniów ), a w temacie komputery na 2,5 ( średnio ).
        Czy może więc dziwić brak zainteresowania programem komputerowym. Wszak od
        wieków wiadomo, że muzyk to humanista, a komupter to nauka ścisła.
        Pozostaje nadzieja, że rodzice nauczą się wymagać i oceniać pracę nauczycieli.

        Przepraszam małą garstkę dobrych nauczycieli, których ten tekst nie dotyczy.

        --
        ale o co chodzi ?
        • Gość: unsatisfied Re: Szkoła z klasą IP: *.bydg.pdi.net 14.11.02, 21:42
          Dokładnie o to chodzi o czym piszesz .

          A na dzisiejszej wywiadowce , gdy napomknałem o uzywaniu
          komputera w innych przedmiotach to nawet zostałem zaatakowany
          przez jednego rodzica . Czy rodzice i nauczyciele nie widzą
          że produkuja masy następnych bezrobotnych ?

          Jest ciekawe to , ze w jednym z programów Idola odpadła
          studentka wokalistyki Akademi Muzycznej . Jej rywale
          nie byli aż tak wykształceni a przeszli .
          • darth4 Re: Szkoła z klasą 15.11.02, 10:24
            Na podstawie osobistych doświadczeń, powiedziałbym jednak że warto walczyć i
            wierzyć w sukces nawet w szkole. Jest to trudne, ale możliwe, bo na szczęście
            nauczyciele ( w odróżnieniu od posłów ), żyją na codzień wśród nas i mają też
            dzieci. Skierowanie uwag na forum, to korzystna możliwość tej walki, służaca
            wspieraniu "ducha". Internet na pewno będzie miał coraz większą rolę w
            informowaniu i kształtowaniu społecznych opinii, co musi dotrzeć w końcu do
            szkół.
            Na razie szkoła z takim "rozwojowym" podejściem ma szansę obudzić się pewnego
            dnia na pustyni edukacji. Wystraczy spojrzeć ile szkół podstatwowych ma obecnie
            swoje strony WWW. A przecież to właśnie w szkołach powtarzało się i nadal
            powtarza " czym Jaś za młodu nasiąknie, tym Jan na starość trąci ". Musimy
            walczyć, aby szkoła Jasia nie ...przetrąciła.
            Czyli ...tak jak w życiu.
            • Gość: unsatisfied Re: Szkoła z klasą IP: *.bydg.pdi.net 20.11.02, 22:26
              darth4 napisał:

              > walczyć, aby szkoła Jasia nie ...przetrąciła.
              > Czyli ...tak jak w życiu.

              Otóż moze tak przetrącić , że mu na całe życie zostanie .
              Co garsza i Jasio jak stanie się Janem , też może zostać
              nauczycielem i "przetrącać" nowe pokolenia .
Pełna wersja