smutne

28.11.02, 10:01
Newsweek numer 48/02, strona 68.

Zwolnienia pewne jak w banku
Praca

Żaden bankowiec nie może już czuć się bezpiecznie. I to nie z powodu
wzrastającej liczby napadów, ale wzbierającej fali redukcji.

Piątek 13 września był feralnym dniem dla ponad 300 pracowników BRE Banku.
Wszystko rozgrywało się jak w niemym filmie, w mechanicznym rytmie kadrów z
Charlie Chaplinem. Między 13.00 a 14.00 wzywano pracowników do działu kadr.
Sekretarki wręczały wypowiedzenia. W korytarzach pojawiły się tekturowe
pudła. Komputery zwalnianych osób nie reagowały na hasła dostępu do sieci. Na
spakowanie rzeczy dostali dwie godziny. Po kolei wychodzili z budynku,
wsiadali do swoich samochodów lub zamówionych przez dyrekcję taksówek. Przed
warszawską siedzibą banku był ruch jak przed wielkim bankietem - auta
odjeżdżały jedno za drugim. Wszystko było pod kontrolą. Na parkingu czuwała
karetka pogotowia. Służby porządkowe we wzmocnionym składzie chroniły drzwi
wejściowe do budynku.
Zwolnienia nie były dla pracowników BRE zaskoczeniem - o planach redukcji
było wiadomo od lipca. Zaskoczeniem był termin i sposób wykonania. W trakcie
skoordynowanej operacji, w której bank wykorzystał brytyjską "technologię
zwalniania", nie było miejsca na improwizację. Całą procedurę odpraw wraz z
oferowanymi odszkodowaniami, szkoleniami i psychologiczną pomocą opracowała
firma IMC Career Vision - ta sama, która w latach 80. pomogła Margaret
Thatcher pozbyć się 125 tys. górników z kopalń. Pracownicy BRE, z którymi
rozmawialiśmy, mówią, że nic nie wymaże im z pamięci szoku, jaki przeżyli w
dniu wypowiedzeń. Żadne odprawy, nawet tak godziwe jak te, które otrzymali.
Trwa wielkie ociosywanie polskiej bankowości z przerostów zatrudnienia.
Rozpoczęło się pięć lat temu, w ostatnim półroczu nabrało tempa. Do połowy
2002 r. pracę w tej branży straciło aż 12,6 tys. osób. Zwalnia lub będzie
zwalniać rynkowa czołówka: Kredyt Bank, BGŻ, BZ WBK i jeszcze raz BRE
- do marca z macierzystym bankiem pożegna się 500 osób. Jak wynika z raportu
Narodowego Banku Polskiego, w tym roku co półtorej godziny jakiś bankowiec
traci pracę, rok wcześniej zdarzało się to co dwie godziny. Redukcje są
częstsze, bo bankom wiedzie się coraz gorzej. Do niedawna zwykło się je
postrzegać jako ostatnią wyspę dobrobytu na zalewającym gospodarkę morzu
recesji. Banki ratują się w najprostszy sposób - tną zatrudnienie.
Na cały bankowy świat padł blady strach. Ludzie z branży rozmawiają tylko o
tym, kto następny. Oficjalnie wszyscy milczą. Nikt spoza środowiska nie
słyszał dotąd o "operacji BRE". Milczą nawet związki zawodowe.
- Ci, którzy mają jeszcze pracę, boją się, że ją stracą. Zwalniani zaś
milczą, bo się wstydzą, że ktoś zarzuci im niekompetencję. Poza tym dyskrecja
to w bankowości standard - wyjaśnia dr Grażyna Kranas, psycholog organizacji
pracy z Uniwersytetu Warszawskiego.
Nazwiska nie bała się nam podać jedynie Krystyna Kaziród, która do 31
października za 2 tys. zł netto miesięcznie nadzorowała system informatyczny
i prowadziła szkolenia w Centrum Wsparcia Biznesu banku BZ WBK we Wrocławiu.
Sytuacja tej 51-letniej kobiety jest dramatyczna: mąż i matka nie żyją,
opiekuje się 82-letnim ojcem i chorą córką, której niedawno odebrano rentę. -
Pracowałam w tym banku dziewięć lat, często zaniedbując rodzinę. Ale gdy mnie
zwalniano, nikt nie chciał słuchać, że nie będę miała z czego utrzymać
najbliższych - mówi Kaziród.
Szanse na znalezienie nowej pracy ma nikłe. Średnie płace w bankach stanęły
wprawdzie na ubiegłorocznym poziomie - 3,8 tys. zł brutto, ale i tak są o 1,1
tys. wyższe od średniej krajowej, więc chętnych do pracy nie brakuje.
Do tego roku przyczyną zwolnień w bankach były głównie fuzje i przejęcia: w
łączących się instytucjach część stanowisk stawała się niepotrzebna. W 2001
r. BPH i PBK odprawiły przed połączeniem prawie 1,5 tysiąca osób. Jeszcze
większe spustoszenie robili nowi inwestorzy. Kupiony przez amerykański
Citibank warszawski Bank Handlowy zwolnił w 2001 r. prawie 1,4 tys. osób, a
należące do włoskiego Unicredito Pekao SA od 1999 r. w niecałe trzy lata
pozbyło się aż 7,2 tys. pracowników. Opłaciło się - zrestrukturyzowane Pekao
swoją zyskownością szybko zdeklasowało rywali.
Za decyzjami banków, których efektem są ludzkie dramaty, stoi ekonomia. Zyski
spadają w ekspresowym tempie. W pierwszym kwartale w sumie zarobiły 1,4 mld
zł, w drugim - 900 mln zł, a w trzecim już tylko 400 mln zł. Zysk netto
banków w porównaniu z ubiegłym rokiem obniżył się o ponad 25 proc.
Nic dziwnego, skoro coraz więcej firm nie spłaca zaciągniętych kredytów - pod
koniec 2000 r. wyniosły one 17,9 proc., a w połowie tego roku już 24,4 proc.
Niektóre banki straciły też sporo pieniędzy na operacjach kapitałowych.
Klasycznym przykładem jest BRE, który na akcjach Elektrimu i Szeptela stracił
dziesiątki milionów złotych.
- Trudny rynek dotyka wszystkie banki, wymuszając oszczędności - mówi Artur
Szeski, analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA. BRE od stycznia do
września jedzie na stratach - 72 mln zł. Nie najlepiej wiedzie się też Kredyt
Bankowi - po trzech kwartałach odnotował 211 mln zł strat - i również tnie
zatrudnienie: w tym roku wypowiedzenie otrzyma 500 osób, w przyszłym operacja
zostanie powtórzona.
Zwalniają pracowników banki będące w czołówce sektora. BRE to jedyny
inwestycyjny bank w Polsce. Kredyt Bank, BZ WBK i PBH BPH mają opinię
najbardziej nowoczesnych banków detalicznych w kraju. - Słabość zamieniają w
siłę, trudności stają się dla nich szansą na przyspieszenie restrukturyzacji -
uważa Krzysztof Opawski, szef polskiego oddziału banku inwestycyjnego
Schroder Salomon Smith Barney.
Na całym świecie czas recesji wymusza takie same reakcje. Kiedy jednak
rodzime banki zmniejszają zatrudnienie o setki osób, na Zachodzie, a
szczególnie w Niemczech, gdzie kryzys finansowy najmocniej daje się we znaki,
zwolnienia idą w tysiące. Nawet gdy uwzględni się różnice w wielkościach
banków, to i tak redukcje w państwach Unii są ogromne.

Podczas studiów wynajmowałem mieszkanie z kolegami studiującymi bankowość na
poznańskiej AE i Prywatnej (a jak prywatnej to wiadomo, że biznesu). Byli
elitą elit. Roztaczali wizję olbrzymich zarobków, które miały się stać ich
udziałem. A ja, no cóż wybrałem kierunek zgodny z moimi zainteresowaniami.
Według nich był on zupełnie nieprzyszłościowy. "A co Ty bedziesz robił po
studiach?" - pytali oni. No i proszę.
Ps. Powoli zaczynają spływać cv od kolegów marnotrawnych. "Czy mógłbyś pomóc,
przecież ..........................?"

    • darth4 smutne i tragiczne 28.11.02, 10:46
      Tak, to bardzo smutne. Jednak sytuacji tej powinni spodziewać się wszyscy
      pracownicy banków i wszelkich instytucji publicznych i prywatnych. Wszędzie
      tam gdzie panuje niepodzielnie Pan Ważny !!!
      Instytucje publiczne jako takie, a pracownicy w szczególności grają wielkie
      jaśniepaństwo ( szkoda że jeszcze nie wymyśliliśmy jakiegoś stosownego tytułu
      dla URZĘDNIKA - proponuję : Jaśnie Oświecony Majestacie ), za co kolejne
      wybory czyszczą te Urzędy, za pomocą nowo wybranych Prezydentów ( na razie nie
      dotyczy Gorzowa). Hasła o arogancji i bezmyśloności to GŁÓWNIE hasła o Jaśnie
      Oświeconych Majestatycznie URZĘDNIKACH i o ich nie potrafiących tego zmienić
      szefach, a nie o samych szefach. Tu pytanie do lubuskich tropicieli :
      - który Urząd Miejski był bardziej przyjazny petentom i kto dał za to głowę ?
      No więc najpierw wysokie loty Jaśnie Oświeconych aby Ci maluczcy wiedzieli kto
      zacz i kto tu rządzi, a potem ... płacze i lamenty zwalnianych samotnych
      matek, ludzi po studiach a bez szans na pracę lepszą niż spawacz ( co ja
      piszę , tu trzeba wyższych kwalifikacji zawodowych ) , no to półkowy w np.
      TESCO !!!

      Z prywatnymi instytucjami jest tak samo. Banki najpierw tworzyły centra
      bankowe przepłacając kilkakrotnie czynszową wartość najmowanych lokali i
      wymiatając z nich sklepy, warzywniaki, kupców, pozbawaijąc pracy całe rodziny
      i nie zważając na ... płacze i lamenty zwalnianych samotnych matek, ludzi nie
      po studiach często bez szans na pracę lepszą niż spawacz ( na szczęście Ci
      ludzie mają często kwalifikacje ) lub półkowego w np. TESCO !!!
      Z centrów porobiło się CITY Bankowo - telefoniczne. Prędzej kupisz dziś w
      centrum telefon na kredyt, niż marchewkę i wiele innych artykułów. Nawet SONY
      padło !!! Banki górą ? Tak myśleliście, budując imperia finansowe, w których
      kredyt można dostać pod warunkiem pod warunkiem posiadania 20 krotnego
      zabezpieczenia i 20 poręczycieli ?. Kredyt na telefony są już niepotrzebne,
      chyba że ktoś akurat niema złotówki i tu bym szukał prawdziwej przyczyny
      upadku.
      A teraz co ? ... płacze i lamenty zwalnianych samotnych matek, ludzi po
      studiach a bez szans na pracę lepszą niż półkowy w np. TESCO !!!

      Tak to bardzo smutne !!!

      A więc apeluję do wszelkiej maści urzędników państwowych i prywatnych :
      Nie chcecie lamentować, szanujcie swoich maluczkich dbają o ich zadowolenie i
      miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!
      Inaczej ... czujcie sie zwolnieni także po brytyjsku. Wszki idziemy do Unii.
      • j24 Co my możemy 28.11.02, 11:29
        darth4 napisał:

        > A więc apeluję do wszelkiej maści urzędników państwowych i prywatnych :
        > Nie chcecie lamentować, szanujcie swoich maluczkich dbają o ich zadowolenie i
        > miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!

        Nie inaczej. Masz rację.

        Gdzieś tam padło pytanie "co my malutcy, możemy zrobić dla Gorzowa..."
        Zróbmy listę banków, które nie mają w Gorzowie oddziałów, a są zarządzane
        np z Zielonej Góry.
        Taką listę "czarnych owiec", które dobrze płacą, ale kierownikom w Zielonej
        Górze i wykazują wspaniałe, gorzowskie efekty finansowe zielonogórskiego
        oddziału. Dajmy naszym spijać śmietankę, a nie kolesiom barona Brachmańskiego,
        może dyretrorzy nawet z tym wrogiem Gorzowa chodzą na wódeczkę, czy zapraszają
        na bankiecik, za wypracowane przez nas pieniążki.

        Omijajmy te instytucje z daleka.
        Wśród banków jest olbrzymia konkurencja, niech rozwijają się te, które wydają
        w Gorzowie pieniądze, dają zarobić specjalistom, prawnikom, komputerowcom itp,
        a nie te które dają po 800zł "akwizytorom" w okienku.

        Czy ktoś zechce się przyłączyć do tej inicjatywy?
        To jak, piszemy czarną listę banków?
        • Gość: fiut Re: Co my możemy IP: 213.76.149.* 28.11.02, 11:51
          Jesteś nudny.
          • darth4 Re: Co my możemy 28.11.02, 12:05
            Gość portalu: fiut napisał(a):
            > Jesteś nudny.

            A kartonik na ołówki i notesiki już przygotowany ? Co pokoik idzie do
            malowania i będą tu sprzedawać pietruszkę ? Hę ? Nie zapomnij zabrać kawy do
            kartonika.

            Aaaa J24, a czemu nie zacząłeś tego wątku o bankach, hę ? Podpuszczasz ?
        • kichot Re: Co my możemy 28.11.02, 12:38
          > > miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!

          Czytam to i ogarnia mnie przerazenie. W tym kraju poki nie bedzie dobrze, poki
          wciaz wsrod ludzi pokutuje taka mentalnosc, takze wsrod ludzi wyksztalconych.

          Przeczytajcie raz albo kilka razy co napisaliscie - przeciez stad prosta droga
          do komunizmu, wszyscy rowni, gdy tylko ktos sie stara i dorobi, zaraz jest
          krwiopijca i trzeba go zlupic, zrownac z innymi.

          A wlasciciele firm maja zarabiac, firmy przynosic zyski, bo oni tych pieniedzy
          nie schowaja w skarpecie tylko wydadza, tworzac nowe miejsca pracy i
          rozruszajac gospodarke.

          Jaki ma sens utrzymywanie nadmiernej ilosci miejsc pracy, gdy firmie grozi
          upadek, zapewniam was, ze gdy firma wychodzi z dolka, znow zatrudnia ludzi,
          czasem nawet tych samych. Firma ktora upadla nikogo juz nie zatrudni.

          ..................
          :((((((((
          • pontifexmaximus Re: Co my możemy 28.11.02, 12:45
            kichot napisał:

            > > > miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!
            >
            > Czytam to i ogarnia mnie przerazenie. W tym kraju poki nie bedzie dobrze,
            poki
            > wciaz wsrod ludzi pokutuje taka mentalnosc, takze wsrod ludzi wyksztalconych.
            >
            > Przeczytajcie raz albo kilka razy co napisaliscie - przeciez stad prosta
            droga
            > do komunizmu, wszyscy rowni, gdy tylko ktos sie stara i dorobi, zaraz jest
            > krwiopijca i trzeba go zlupic, zrownac z innymi.

            Och to już nadinterpretacja. Wynik syndromu Kato Starszego - ceterum censeo
            Carthaginem esse delendam.

            > A wlasciciele firm maja zarabiac, firmy przynosic zyski, bo oni tych
            pieniedzy
            > nie schowaja w skarpecie tylko wydadza, tworzac nowe miejsca pracy i
            > rozruszajac gospodarke.


            > Jaki ma sens utrzymywanie nadmiernej ilosci miejsc pracy, gdy firmie grozi
            > upadek, zapewniam was, ze gdy firma wychodzi z dolka, znow zatrudnia ludzi,
            > czasem nawet tych samych. Firma ktora upadla nikogo juz nie zatrudni.

            tautologia :)
            > ..................
            > :((((((((
          • j24 Re: Co my możemy 28.11.02, 13:15
            kichot napisał:

            >>> miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!

            > Czytam to i ogarnia mnie przerazenie. W tym kraju poki nie bedzie dobrze,poki
            > wciaz wsrod ludzi pokutuje taka mentalnosc, takze wsrod ludzi wyksztalconych.
            > Przeczytajcie raz albo kilka razy co napisaliscie

            Po tytule sądząc odpisujesz na mój post. Przeczytaj zatem go jeszcze raz albo
            ten ING Bank Śląski, z wątku
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=58&w=3777116&a=3777944


            > - przeciez stad prosta droga do komunizmu, wszyscy rowni, gdy tylko ktos sie
            > stara i dorobi, zaraz jest krwiopijca i trzeba go zlupic, zrownac z innymi.

            Większość z tych co się tu wypowiadają podatków nie lubi. Państwo łupiące
            obywateli jest głównym krwiopijcą.

            > Jaki ma sens utrzymywanie nadmiernej ilosci miejsc pracy, gdy firmie grozi
            > upadek, zapewniam was, ze gdy firma wychodzi z dolka, znow zatrudnia ludzi,
            > czasem nawet tych samych. Firma ktora upadla nikogo juz nie zatrudni.

            To prawda.
            Drugi aspekt tej sprawy, to obecna sytuacja na rynku pracy umożliwiająca
            krwiopijcom-kapitalistom zatrudnianie pracowników na 3 zmiany, świątek-piątek
            ... za 450 zł na łapkę.
          • darth4 Re: Co my możemy 28.11.02, 14:28
            kichot napisał:
            > > > miejsca pracy W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI !!!
            > Jaki ma sens utrzymywanie nadmiernej ilosci miejsc pracy,

            Sorka, ale jakoś sie chyba zdrzemnełem ( a to dziwne przed obiadem ) i coś
            zgubiłem, bo nijak nie mogę się dopatrzyć w swoim tekście słowa "nadmierne"
            Ech, jednak chyba nie poprawię tekstu na
            "nadmierne miejsca pracy w PIERWSZEJ KOLEJNOŚĆI !!!"

            My sie nie rozumiemy Kichot.
            Mój świat wygląda tak :
            Baaaaaaaardzo dużo POTRZEBNYCH miejsc pracy za które każdy pracodawca zapłaci
            CHĘTNIE i da czasem nawet bonusa.
            A urzędasy to często KAWOPIJCE olewające tych co własnie mają tę mrówcze, ale
            zaiste POTRZEBNE BARDZO miejsca pracy i nijak sie z nimi nie identyfikuję.

            Niepotrzebnych i niemiłych jak najszybciej i po ANGIELSKU ZREDUKOWAĆ, a
            potrzebnym UMILAĆ ŻYCIE JAK NAJBARDZIEJ !!!
            • kichot Na wszystkie trzy... 28.11.02, 23:16
              Moze i nieco przeinterpretowalem, ale:
              - tendencyjnie napisany artykul, ktorego dziennikarz mial swoja wizje i
              koniecznie pod nia podciagal fakty
              - pisanie o kapitalistach wykorzystujacych biednych ludzi pracujacych na 3
              zmiany za 450zl/godz. Mam do czynienia w Gorzowie z firmami zatrudniajacymi
              lacznie kilkaset osob - wszystkie prywatne - i jakos nie widzialem tam takich
              sytuacji, ludzie jesli tylko chca, zarabiaja calkiem rozsadnie i nikt ich nie
              ciemiezy. Oczywiscie zawsze znajda sie ludzie nieuczciwi - ale to nie jest
              norma - a taka wizja kapitalizmu u wielu pokutuje
              - ludzie po studiach pracujacych jako polkowi - znow - czy to jest norma, jesli
              tylko sie chce... (to bylo chyba - audentes fortuna iuvat)
              - okropne banki co to wykurzyly rodziny, przeinwestowaly - o co w tym chodzi?
              To ich sprawa, ze inwestuja, to chyba logiczne, ze zakladaja oddzialy w dobrych
              punktach. A kredyty - cholera mnie bierze, ze sa tak niedostepne - ale glowny
              powod jest prosty - tyle samo zarabia sie na obligacjach skarbu panstwa, a nic
              nie ryzykuje, wiec po co udzielac kredytow.
              - i to nieszczesne haslo o miejscach pracy - to ladne - ale firma ktora
              kierowalaby sie tylko dobrem ludzi, szybko by upadla, nieprawdaz?
              To wszystko nie najlepiej brzmi w swietle ostatnich wydarzen w Ozarowie.

              ceterum censeo... ;)
              (jesli tylko Kartagina ma byc to cudownie fiskalne panstwo, lupiace coraz
              bardziej swoich obywateli w imie sprawiedliwosci spolecznej)
              • darth4 Re: Na wszystkie trzy... 29.11.02, 13:36
                kichot napisał:
                >> To ich sprawa, ze inwestuja, to chyba logiczne, ze zakladaja oddzialy w
                dobrych punktach. A kredyty - cholera mnie bierze, ze sa tak niedostepne

                W powyższym zdaniu tkwi oszczepem sprzeczność dla klientów i zgodność ( do
                czasu objęcia zwolnieniami podejmujących te decyzje ) dla banków.
                Sprzeczność ponieważ : dobry punkt do czego i dla kogo ?
                Klienci : w obecnym czasie raczej biorą kredyty niż wpłacają, a tych banki
                przecież jak wykazaliśmy ogólnie nie udzielają łatwo. To "dobre miejsce" w
                centrum, jest głównie "dobrym punktem do spotkań towarzyskich ( vide.
                położenie Lukas Banku i reklama w TV ). Jasne, można i tak to ująć, bank w
                centrum jest świetną kawiarnią dyskusyjną, ale później ...lamenty samotnych
                zwalnianych matek bez żadnego związku z ilością wypijanej "u nich" kawy.
                Banki : w obecnym czasie chętnie przyjmują depozyty, więc argument wydaje się
                logiczny. Ale aby zapłacić czynsz, ludzi i ...kawę w centrum, codziennie
                musiałby przed tym "bankiem" wysiadać z merca jakiś bolek i taszczyć walizę
                kasy do biurka / okienka. Wiemy obaj ( no ja wiem ) że to nie odpowiada
                prawdzie.
                Więc : primo – dla klientów nie , voto – dla Banków także nie.

                kichot napisał dalej:
                > ale glowny powod jest prosty - tyle samo zarabia sie na obligacjach skarbu
                panstwa, a nic
                > nie ryzykuje, wiec po co udzielac kredytow.

                Bo jak już się ma tą sieć w centrach miast, to urzędnicy Ministerstwa Finansów
                raczej się tu nie pofatygują.
                Podtrzymuje więc : niech szanują maluczkich, tych co dają złotówki w depozyt i
                tych co biorą złotówki na straganik z marchewką. Wszak już starożytni
                wiedzieli że nie wór do wora, ale ziarnko do ziarnka.

                kichot napisał też:
                > - i to nieszczesne haslo o miejscach pracy - to ladne - ale firma ktora
                > kierowalaby sie tylko dobrem ludzi, szybko by upadla, nieprawdaz?

                Prawdaż, jak najbardziej. Tylko dobrem nie może. Ale także dobrem może. Ale o
                tym najlepiej może powiedzieć taka mała firma, której właściciel musi
                powiedzieć drugiej osobie w oczy, że nie może mu /jej już dłużej płacić, bo i
                mu nie starcza. Duże firmy maja od tego PISMO !!!

                > To wszystko nie najlepiej brzmi w swietle ostatnich wydarzen w Ozarowie.

                To chamstwo. Ciupiał wykupił Ożarów, żeby go ZAMKNĄĆ !!! A potem jak już
                zlikwiduje konkurencję w Polsce, to SWOJĄ firmę sprzeda OBCEMU KAPITAŁOWI. Tak
                było już wiele razy. To takie wielkie śmierdzące gówno opakowane w papierek.
                Dlaczego żadna poważna siła w Polsce nie tknie tego, tylko obwąchuje ? Bo Mamy
                wejść do UE, a tu może im też coś skapnąć. Słowem KONFIDENT i ZDRAJCA, a
                ludzie i porządny biznes jaki chwalisz, nic tych sprzedajczyków nie obchodzi.
                Pismo i tyle.

                > ceterum censeo... ;)
                > (jesli tylko Kartagina ma byc to cudownie fiskalne panstwo, lupiace coraz
                > bardziej swoich obywateli w imie sprawiedliwosci spolecznej)
                • aborys Re: Na wszystkie trzy... 29.11.02, 13:43
                  darth4 napisał:

                  > To chamstwo. Ciupiał wykupił Ożarów, żeby go ZAMKNĄĆ !!! A potem jak już
                  > zlikwiduje konkurencję w Polsce, to SWOJĄ firmę sprzeda OBCEMU KAPITAŁOWI.
                  (...) Słowem KONFIDENT i ZDRAJCA
                  Na razie nie wiesz, czy sprzeda, czy nie.
                  I nic to nie ma wspólnego z tym, czy Cupiał jest konfidentem.
                  Nie, żebym go kochał - to była szyszka w ZOMO. Ale mogę mu nawrzucać za komunę,
                  a za zamknięcie Ożarowa jakoś nie.
                  Za sprzedanie Telefoniki tym bardziej.
                  • darth4 Uzasadnienie 29.11.02, 18:01
                    aborys napisał:
                    > Na razie nie wiesz, czy sprzeda, czy nie.

                    No nie wiem, ale sie dowiem. I jak obserwuję ostatnio gospodarkę w Polsce, to
                    jest to bardzo prawdopodobne.

                    Żeby nie być gołosłownym ( a właściwie gołopodejrzliwym ) to pierwszy był
                    Domplast, polski twór który wszedł na giełd.ę. Szanowne społeczeństwo Polskie
                    kupowało akcje i cieszyło się z rozkwitu polskiej gospodarki. Właściciel uznał
                    w pewnym momencie, że w Australii jest cieplej, fajniej i w ogóle. Czym prędzej
                    akcje sprzedał amerykańskiemu Rubermaind, który wycofał tę dobrze rozwuijająca
                    się firmę z giełdy, po czym juz bez rozgłosu giełdowego zaprzestał rozwoju ku
                    chwale polskiego społeczeństwa, bogacącego sie bezczelnie na akcjach oraz w
                    tymże koncernie. Kolejne firmy czerpiąc garściami z przykładu szacownego
                    nestora postępuja podobnie lub tak samo. I tak bardziej znane :
                    OPTIMUS - piękna polska inicjatywa. Czy ktoś może ostatnio widział komp. tej
                    firmy w sklepie ? Może za rzadko chodzę do sklepów ?
                    BAKOMA - dzięki afrerze ze zbożem dowiedziałem się że jem juz nie Polskie
                    jogurty, a francuskie.
                    EXBUD - Skanska
                    Banki - prawie jak leci.
                    Sa jeszcze polskie firmy, ale jak juz wystarczająco dojrzeją , to są ...
                    zrywane. Czas ten scenariusz dopisze, ale obyśmy ludzi z Ożarowa nie musieli
                    długo utrzymywać z naszych podatków, czego sobie i Tobie życzę.

                    > I nic to nie ma wspólnego z tym, czy Cupiał jest konfidentem.

                    Etymologia wyrażenia "konfident" - osoba która współpracuje z obcymi ( w
                    skrócie ). Kto zużywa w Polsce najwięcej kabli i kto kupuje akcje firm które te
                    kable używają ?
                    Odpowiedź : France Telekom i p. Kulczyk któremu pomyślnie układają się interesy
                    z niermieckim gigantem ( 180 tys. pracowników ) EON-em ,który tak się niechcacy
                    składa, że jest koncernem energetycznym akutar potrzebującym .... no czego ?
                    no , no , tak ... kabli ! Nisan Almera dla Pana.

                    > Nie, żebym go kochał - to była szyszka w ZOMO. Ale mogę mu nawrzucać za komu,
                    a za zamknięcie Ożarowa jakoś nie. Za sprzedanie Telefoniki tym bardziej.

                    A ja za komunę akurat nie mogę bo nie wiem. Ale BYŁYCH pracowników Ożarowa, to
                    akurat ja będę utrzymywał swoimi podatkami. Juz mi na nich podnieśli o 0,25%,
                    że niby na zdrowie, a nie kulawy budże.A Telefonika ? A co tam. Trochę już znam
                    niemiecki, więc może w razie co przyjmą do pracy ? Hę ? Jak myslisz ?

                    Prosze za to o pozytywne przykłady, co by mi nie było smutno w łykend.

                    Aha i Ożarów był na dużym plusie. Kable cały czas idą !!!
                    • kichot Re: Uzasadnienie 01.12.02, 01:18
                      No i rece opadaja. Dla ciebie to wszystko jest jedna wielka zmowa:

                      - banki zakladaja punkty w centrum - zle bo podobno sa to tylko kluby
                      dyskusyjne, doplacaja do interesu i w ogole sa jakies dziwne. Powinny od razu
                      postawic barak na przedmiesciach a drzwi nie beda sie od klientow zamykaly, a
                      koszty jakie niskie...

                      - czy w dzisiejszych czasach ma jakies znaczenie czy firma jest polska czy
                      amerykanska czy chinska? Co to wlasciwie znaczy? Jakiej narodowosci jest firma
                      gdy wlascicielem 30% akcji firmy A jest firma B w polowie niemiecka a w polowie
                      angielska, innych 30% akcji kolejna firma itd. Czy nie jest najwazniejsze,
                      gdzie firma produkuje i/lub swiadczy uslugi, gdzie placi podatki i kogo
                      zatrudnia? Wszystkie prawie listy z Ms, ktore do mniej przychodza, sa wysylane
                      z Irlandii, choc Ms ma polski oddzial. A czy wiesz moze, gdzie sa najnizsze
                      podatki w UE?

                      - firmy moga kierowac sie dobrem ludzi, ale nikt ich do tego nie moze zmuszac.
                      Jezeli panstwo chce zrobic dobrze jakies grupie spolecznej, najczesciej robi
                      niedzwiedzia przysluge - dlaczego nikt prawie nie chce zatrudniac u nas
                      mlodych, bezdzietnych, mezatek?

                      - wlasnosc prywatna jest nienaruszalna i wara panstwu i komukolwiek od tego.
                      Jezeli Telefonika kupila fabryke w Ozarowie, wylacznie od niej zalezy co z ta
                      fabryka zrobi. Rola panstwa skonczyla sie w momencie wydania pozwolenia (urzad
                      antymonopolowy to badal podobno) na kupno tej fabryki.
                      A czy najlepszych sposobem szukania nowej pracy jest blokowanie fabryki przez 7
                      miesiecy? Czy bylbys szczesliwy, gdyby poprzedni lokator twojego mieszkania,
                      spal ci przez pol roku na wycieraczce?
                      Podobno panstwo chce wykupic budynki (nieco zdemolowane - wiadomo przez kogo),
                      szukac nowego inwestora. Jak sadzisz - ile rozsadnych firm bedzie chcialo tam
                      teraz inwestowac? Jak duze ulgi trzeba bedzie im obiecac, ile kontraktow pod
                      stolem zalatwic, aby poszli na to ryzyko - i za to wlasnie wszyscy zaplacimy.

                      - nie obchodzi mnie kto byl czyim konfidentem i czyj kapital sciaga. Jezeli
                      chce wziac kredyt dla mojej firmy - nie interesuje mnie czy jest on w dolarach,
                      euro czy jenach, nie zastanawiam sie nad struktura wlasnosci banku, udzialem w
                      nim polskich, niemieckich czy wschodniochinskich inwestorow - wazne sa warunki
                      kredytu.

                      - skad wiesz, ze Ozarow byl taki rentowny? Czytales sprawozdania finansowe,
                      slyszales od cioci, czy moze tak ci sie wydaje?
                      Optimus niestety sam sie wyklada, wciaz nie mogac sie zdecydowac co ma tak
                      naprawde robic i nie ma w tym zmowy zadnych zlych sil, no moze poza
                      konkurencja, ktora zupelnie normalnie naciska i konkuruje ;)

                      ceterum censeo... to odnosilo sie do pontifexa, mojego syndromu Katona
                      Starszego i mojej tautologii (btw - w logice oznacza zdanie zawsze
                      prawdziwe ;), czyzby mu sie wydawalo, ze ma monopol na nieco erudycji?
                      • darth4 Re: Uzasadnienie 01.12.02, 17:11
                        kichot napisał:

                        > No i rece opadaja. Dla ciebie to wszystko jest jedna wielka zmowa:
                        >
                        > - banki zakladaja punkty w centrum - zle bo podobno sa to tylko kluby
                        > dyskusyjne, doplacaja do interesu i w ogole sa jakies dziwne. Powinny od razu
                        > postawic barak na przedmiesciach a drzwi nie beda sie od klientow zamykaly, a
                        > koszty jakie niskie...
                        >
                        > - czy w dzisiejszych czasach ma jakies znaczenie czy firma jest polska czy
                        > amerykanska czy chinska? Co to wlasciwie znaczy? Jakiej narodowosci jest
                        firma
                        > gdy wlascicielem 30% akcji firmy A jest firma B w polowie niemiecka a w
                        polowie
                        >
                        > angielska, innych 30% akcji kolejna firma itd. Czy nie jest najwazniejsze,
                        > gdzie firma produkuje i/lub swiadczy uslugi, gdzie placi podatki i kogo
                        > zatrudnia? Wszystkie prawie listy z Ms, ktore do mniej przychodza, sa
                        wysylane
                        > z Irlandii, choc Ms ma polski oddzial. A czy wiesz moze, gdzie sa najnizsze
                        > podatki w UE?
                        >
                        > - firmy moga kierowac sie dobrem ludzi, ale nikt ich do tego nie moze
                        zmuszac.
                        > Jezeli panstwo chce zrobic dobrze jakies grupie spolecznej, najczesciej robi
                        > niedzwiedzia przysluge - dlaczego nikt prawie nie chce zatrudniac u nas
                        > mlodych, bezdzietnych, mezatek?
                        >
                        > - wlasnosc prywatna jest nienaruszalna i wara panstwu i komukolwiek od tego.
                        > Jezeli Telefonika kupila fabryke w Ozarowie, wylacznie od niej zalezy co z ta
                        > fabryka zrobi. Rola panstwa skonczyla sie w momencie wydania pozwolenia
                        (urzad
                        > antymonopolowy to badal podobno) na kupno tej fabryki.
                        > A czy najlepszych sposobem szukania nowej pracy jest blokowanie fabryki przez
                        7
                        >
                        > miesiecy? Czy bylbys szczesliwy, gdyby poprzedni lokator twojego mieszkania,
                        > spal ci przez pol roku na wycieraczce?
                        > Podobno panstwo chce wykupic budynki (nieco zdemolowane - wiadomo przez
                        kogo),
                        > szukac nowego inwestora. Jak sadzisz - ile rozsadnych firm bedzie chcialo tam
                        > teraz inwestowac? Jak duze ulgi trzeba bedzie im obiecac, ile kontraktow pod
                        > stolem zalatwic, aby poszli na to ryzyko - i za to wlasnie wszyscy zaplacimy.
                        >
                        > - nie obchodzi mnie kto byl czyim konfidentem i czyj kapital sciaga. Jezeli
                        > chce wziac kredyt dla mojej firmy - nie interesuje mnie czy jest on w
                        dolarach,
                        >
                        > euro czy jenach, nie zastanawiam sie nad struktura wlasnosci banku, udzialem
                        w
                        > nim polskich, niemieckich czy wschodniochinskich inwestorow - wazne sa
                        warunki
                        > kredytu.
                        >
                        > - skad wiesz, ze Ozarow byl taki rentowny? Czytales sprawozdania finansowe,
                        > slyszales od cioci, czy moze tak ci sie wydaje?
                        > Optimus niestety sam sie wyklada, wciaz nie mogac sie zdecydowac co ma tak
                        > naprawde robic i nie ma w tym zmowy zadnych zlych sil, no moze poza
                        > konkurencja, ktora zupelnie normalnie naciska i konkuruje ;)
                        >
                        > ceterum censeo... to odnosilo sie do pontifexa, mojego syndromu Katona
                        > Starszego i mojej tautologii (btw - w logice oznacza zdanie zawsze
                        > prawdziwe ;), czyzby mu sie wydawalo, ze ma monopol na nieco erudycji?
                      • darth4 Re: Uzasadnienie 01.12.02, 17:12
                        kichot napisał:
                        > No i rece opadaja. Dla ciebie to wszystko jest jedna wielka zmowa:

                        Nie wszystko. Ożarów, banki i telefony to oczywiście nie wszystko.
                        Mam więc pytanie. Napisałem że podoba mi się w Karpaczu, Świnoujściu i nawet
                        zaczepiłem aborysa, że we Wrocławiu rynek jest ciekawszy niż w Krakowie. I co ?
                        Nikt jakoś nie chce rozmawiać o czymś przyjemnym, za to chętnie o problemach.
                        Zauważyłem że wątki o dźwięcznych nazwach np. o niczym albo sto lat, mają po
                        kilkaset postów o motylkach. I fajnie. Tam można się odstresować. To co mam
                        pisać tylko o motylkach ? A w ogóle to bardzo podoba mi się wątek :
                        - truś,truś,truś. Do tego stopnia, że myślę o założeniu wątku : najfajniejsze
                        wątki.

                        A teraz stresy. Mam swoje zdanie. Bankowcy płaczą, napisałem jak to wygląda z
                        mojej półki. A BPH który pochwaliłem ( biały ) miał swój oddział za Wartą i
                        było daleko. Otworzyli więc "po tej stronie", coby klientom było blisko, ale
                        równocześnie wprowadzają ostro politykę odsuwania klientów od banków
                        poprzez ... portal bankowości internetowej !!! Czy jest tu logika !!! ???
                        Jestem więc za portalem i bankiem tylko na Fabrycznej, abym nie musiał płacić
                        czynszu za oddział w centrum i duże zatrudnienie ( patrz wzrost kosztów obsługi
                        konta ). A jeśli oddział na fabrycznej to barak ... chętnie wynajmę
                        taki "barak" w kosztach baraku oczywiście.

                        > - czy w dzisiejszych czasach ma jakies znaczenie czy firma jest polska czy
                        > amerykanska czy chinska?

                        ... czy niemiecka ( wątek był w zasadzie czy gorzowska, czy zielonogórska ).

                        I tak i nie. Ale jestem dziś niezdecydowany co ?
                        My Polacy jesteśmy wyrozumiali. Niemcy już nie. Miałem okazję obserwować
                        Niemców z Zarządów firm. Tam przekazuje im się motto " niemieckie najlepsze dla
                        Niemców ". Można by to rozwinąć, ale na razie poprzestanę na tym.
                        Ameryka leży daleko, a Chiny na pewno ( 100 % ) nie pozwolą otworzyć Ci tam
                        biznesu. Zawołanie w Chinach "jaka różnica skąd jest firma" można zostać
                        zesłanym do obozu pracy w celu uspołecznienia takiej jednostki. Tak
                        przynajmniej twierdzi Amnesty International. Ale może się i myli.

                        > Wszystkie prawie listy z Ms, ktore do mniej przychodza, sa wysylane
                        > z Irlandii, choc Ms ma polski oddzial. A czy wiesz moze, gdzie sa najnizsze
                        > podatki w UE?

                        Tak. 100 % racji. Ja też otrzymuję stamtąd korespondencję.
                        I stąd wątek "LEPSZE PODATKI" w którym napisałeś :

                        > Wybacz cynizm, ale czy naprawde sadzisz, ze ktos bedacy u wladzy w tym kraju,
                        chce udoskonalic system podatkowy?

                        Odpisałem Ci i na to

                        > wlasnosc prywatna jest nienaruszalna i wara panstwu i komukolwiek od tego.
                        > Jezeli Telefonika kupila fabryke w Ozarowie, wylacznie od niej zalezy co z ta
                        > fabryka zrobi. Rola panstwa skonczyla sie w momencie wydania pozwolenia.

                        Krótko powiem : nie całkiem, gdy biorę ja i Ty na swoje barki ( podatki ) ludzi
                        którzy jeszcze 1/2 roku temu sami się utrzymywali i wraz z nami dźwigali ciężar
                        socjalny państwa i zdecydował o tym interes 1-go prywatnego właściciela. Teraz
                        dzięki polityce gospodarczej Pan Ciupiała, dołączyli do obciążenia. Więcej
                        czytaj w forum kraj :

                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3790224
                        > Podobno panstwo chce wykupic budynki (nieco zdemolowane - wiadomo przez
                        > kogo), szukac nowego inwestora.
                        > - skad wiesz, ze Ozarow byl taki rentowny? Czytales sprawozdania finansowe,
                        > slyszales od cioci, czy moze tak ci sie wydaje?

                        nie byłem księgowym Ożarowa, ale a propo zdewastowane, słyszałeś od cioci i
                        roszczeniowa postawa czytaj :

                        www.fko.prv.pl/
                        > Optimus niestety sam sie wyklada, wciaz nie mogac sie zdecydowac co ma tak
                        > naprawde robic i nie ma w tym zmowy zadnych zlych sil.

                        No może tylko fakt, że Kluska wiedział, ale znalazł większego i
                        mądrzejszego "inwestora strategicznego" w celu rozwoju firmy. Następny moja
                        wizja ze "szklanej kuli". Gdy Kluska zorientował się, że strategiczny inwestor
                        jednak nie wie co robić i powziął zamiar udania się z radą, kto z nowego
                        Zarzadu przywitał pana Kluskę ( dla mnie bardzo pozytywny przykład
                        przedsiębiorcy ) no kto , hę ? A prokurator z oskarżeniem o wyłudzenie całych 8
                        mln nowych złotych od skardu państwa. Facet sprzedał Optimus za ponad 200 mln
                        zł i zaoszczędził 8 baniek, aby mieli go za co ciągć nie. Jakoś sprawa zdechła.
                        To okrad nas czy nie ? A Gawronik to siedzi czy wyszedł, hę.

                        ---
                        Tiaa, wont z tą "szklaną kulą". Co mi tu ... pieprzy.
    • kichot Re: smutne 28.11.02, 12:24
      > Wszystko rozgrywało się jak w niemym filmie, w mechanicznym rytmie kadrów z
      > Charlie Chaplinem. Między 13.00 a 14.00 wzywano pracowników do działu kadr.
      > Sekretarki wręczały wypowiedzenia. W korytarzach pojawiły się tekturowe
      > pudła. Komputery zwalnianych osób nie reagowały na hasła dostępu do sieci. Na
      > spakowanie rzeczy dostali dwie godziny. Po kolei wychodzili z budynku,
      > wsiadali do swoich samochodów lub zamówionych przez dyrekcję taksówek.

      Brzmi to tragicznie dla szukajacego sensacji dziennikarza, dla nieswiadomego
      czytelnika, ale to jest normalna procedura zwalniania osob w tego typu
      instytucjach. Zawsze moze trafic sie pracownik chcacy sie zrewanzowac w
      ostatniej chwili pracodawcy - stad natychmiastowe odsuniecie od wszelkich
      obowiazkow. Dokladnie tak samo zwalniani sa w duzych firmach administratorzy
      sieci, tak samo natychmiast zmieniane sa hasla, a on sam jest wypraszany z
      firmy.

      Oczywiscie wciaz obowiazuje miesieczne wypowiedzenie (tyle ze w innych firmach
      przez ten miesiac sie jeszcze pracuje), wciaz ci ludzie dostaja odprawe,
      ekwiwalent za niewykorzystany urlop itd.

      A banki to instytucje prywatne (pomijajac pewien zasluzony bank ;) i maja pelne
      prawo zatrudniac i zwalniac tych ktorych uwazaja za stosowne i nic nam do tego.
      Z mojego, prywatnego punktu widzenia wole zeby moj bank dostosowywal
      zatrudnienie do sytuacji na rynku niz byl instytucja pomocy spolecznej. Kazdy
      ma swoja role i musi ja spelniac jak najlepiej.
    • Gość: ? Bardzo smutne IP: proxy / *.teleton.pl 29.11.02, 16:44
      pontifexmaximus napisał:

      > Podczas studiów wynajmowałem mieszkanie z kolegami studiującymi bankowość na
      > poznańskiej AE i Prywatnej (a jak prywatnej to wiadomo, że biznesu). Byli
      > elitą elit. Roztaczali wizję olbrzymich zarobków, które miały się stać ich
      > udziałem. A ja, no cóż wybrałem kierunek zgodny z moimi zainteresowaniami.
      > Według nich był on zupełnie nieprzyszłościowy. "A co Ty bedziesz robił po
      > studiach?" - pytali oni. No i proszę.
      > Ps. Powoli zaczynają spływać cv od kolegów marnotrawnych. "Czy mógłbyś pomóc,
      > przecież ..........................?"

      Ano smutne :)
      Tak się składa że sam jestem z AE Poznań. Na szczęście (bo tak wynika z twego
      komentarza) miałem w głębokim poważaniu pogoń koleżanek i kolegów z roku na
      dwie najmodniejsze w tamtym czasie specjalizacje: bankowość oraz ubezpieczenia.
      Ale ludzie jak to owce pchali się.
      Ehh..... niech żyje indywidualizm i własna wizja ;)
    • bart.q Re: smutne 01.12.02, 02:37
      No, no, "najlepszą w EUROPIE" fabrykę kabli zamknęli.
    • Gość: Jona Re: smutne-c'est la vie IP: *.113-200-80.adsl.skynet.be 01.12.02, 21:32
      C'est la vie-znam to z autopsji.Pare lat temu pracowalam w centrali tzw
      swiatowej Kredyt Banku-zaczelam jako interimer,a po paru miesiacach dostalam
      staly kontrakt.Oczywiscie staralam sie jak moglam,bylam jedyna obca na 6tys
      ludzi,przewaznie pilnych Flamandow.Zdarzalo sie,ze nie bylo pracy,bo swoja
      wykonalam zbyt szybko to poprostu musialam udawac ze cos robie i 8 godz
      patrzec w zielony ekran monitora i udawac,bo dyrektor mial biurko niedaleko
      mojego(sala operacyjna 50 osobowa)i podejrzewal mnie o nierobstwo lub zla
      prace-uwazal,ze niemozliwym bylo dobrze pracowac w takim tempie.Kiedys
      przyjechal jakis polski dyrektorek KB i prosil mnie o info jak mozna zalatwic
      staz w BXL dla wlasnego dziecka.Ta sielanka troche trfala-praca nudna,ale
      zarobki jak na Belgie dobre i.............pewnego dnia po przerwie obiadowej
      zawolano mnie do personalnego i oswiadczono,ze pracuje super,ze wszystko co
      mialam zrobic to juz wykonalam w nadnormie i ze od dzis nie pracuje,ale
      dostane 3 miesieczne pobory.Wowczas byla tzw fuzja KB+cERA-wszystkich mlodych
      zwolniono.Tutaj dalej tego typu zwolnienia sa modne np w call centrach
      wymieniaja personel co kilka miesiecy jak zuzyte rekawiczki,a wiec dlaczego
      nie w Polsce-czego nikomu nie zycze-skoro idziemy do EUROPY
      • hiro do jony -priva 01.12.02, 21:58
        potrzebne materiały o berobociu w uni-jeśli można......
        • Gość: Jona Re: do hiro -priva IP: *.113-200-80.adsl.skynet.be 01.12.02, 22:07
          hiro napisała:

          > potrzebne materiały o berobociu w uni-jeśli można......

          w tej chwili za 2 min musze oddac dojscie do netu slubnemu-mamy kilka
          komow,ale jeden z netem i taka jest cicha umowa-net na zapisy(ha,ha)Napisz na
          maila co konkretnie cie interesuje nt bezrobocia-napisz pytania a ja postaram
          ci sie jak najszybciej znalezc odpowiedz i podac zrodla.Ale oczywiscie napisz
          te konkrety na maila(pewnie nie wszystkich ten temat tu interesuje)A jutro
          jestem nawet w biurze unii-tez potrzebuje materialy do egzaminu unijnego.A
          wiec pytaj na joannapi@hotmail.com
      • darth4 Re: smutne-c'est la vie 02.12.02, 00:58
        Gość portalu: Jona napisał(a):
        > a wiec dlaczego nie w Polsce skoro idziemy do EUROPY.

        Info dla bart.q-a : nie wszystko dla mnie jest zmową, ale Ożarów tak.
        Problem nie polega na zamykaniu jako takim. Trzeba zamknąć, to trzeba. Trudne
        życie w ...Europie.
        Ale UE to fabryki i rynek pracy właściwie ustalony, gdzie gdy zamyka się jedną
        fabrykę pojawia się druga. Firmy i pracowników się przenosi. W sumie system
        naczyń połączonych jak to w UE.
        Zresztą po to UE zamknęła się na import z poza UE , aby cała produkcja nie
        umknęła do ... Chin i Koreii. A proces ten zaczął się już jakieś 10 lat temu,
        prawda ?
        Jeżeli w Polsce zamykają znaczącą fabrykę produkcyjną (a nie usługi jak caal
        centra ), to gdzieś w UE zacierają łapki. Kolejne miejsca pracy uratowane.
        Polska przecież w końcu potrzebuje tych produktów. Skąd je weźmie ?
        Z UE. Na przykład poseł Komorowski z PSL zasiadający w sejmowej komisji
        rolnictwa i były właściciel Bakomy. Też kupował w Polsce zboże. Jednak chciał
        ubić interesik. Sprzedał Bakomę Francuzom. Następnie trafił do Sejmu, gdzie
        przygląda się jak Francuzi sprowadzają zboże z Niemiec do Polski, pod hasłem,
        że go jest w Polsce za mało. W tym samym czasie kolega z tego samego klubu PSL
        minister rolnictwa Kalinowski, wpada na świetny pomysł, aby wysłać ... NADWYŻKĘ
        zboża do Afryki. Czy ja jestem za głupi, żeby zrozumieć ten mechanizm, czy coś
        tu śmierdzi faktycznie, hę ?
        Mój autorski pomysł jest taki. Bakoma powinna wysłać bezpośrednio z Niemiec
        zboże do Afryki. Będą same plusy. Niemcy i Francuzi załapią plusa w ONZ. Polacy
        będą mogli nie importować brakującej – nadwyżki zboża. Dodatkowo Bakoma jako
        spółka z o.o. w Polsce nie zawyży kosztów z powodu transportu niepotrzebnej w
        UE nadwyżki i zostanie jej na podatki w Polsce !!! Prawda jakie proste.
        A te nadwyżki brakującego zboża nadal magazynujemy, więc mamy nadal straty.
        Polska powinna więc następnym razem pstryknąć Niemcom parę Euro jako dopłata do
        ekspedycji zboża bezpośrednio z Niemiec do Afryki i nie będziemy musieli płacić
        za magazyny.
        Inny przykład z ostatniej chwili. Niemcy rozkazali swojej czeskiej fabryce
        ograniczyć produkcję Skody Superb i Octawii, bo zagraża coraz bardziej
        produkcji VW w Niemczech. A więc mniej pracy w Czechach, ale więcej w UE. I na
        razie żadne jajko rzucone przez niezadowolonego pracownika VW z Volfsburga (
        wiadomo, że tylko wschodni Niemcy mają postawy roszczeniowe ) nie rozbije się
        na drzwiach komisarza UE w Brukseli.
        UE jeszcze nie jest w Polsce a już dba o swoje przyszłe interesy. Najpierw
        przejąć, zamknąć konkurencję z pomocą uczynnych „biznesmenów” mających do tego
        pełne demokratyczne prawo w demokratycznym kraju.
        ( Patrz też wątek, wykup ziemi przez spółki z o.o. przez podstawionych Polaków )

        I na koniec pytanie : Dlaczego 10 lat po zjednoczeniu w Niemczech wschodnich
        utrzymuje się niższe wynagrodzenia dla pracowników ? Czyżby nie krążył tam
        zdrowy obieg unijnej krwi ?

        Dlatego nie można porównywać sytuacji w Polsce i UE.
        • Gość: Jona Re: smutne-do darth4 IP: *.67-136-217.adsl.skynet.be 02.12.02, 15:04
          Oj moim zdaniem grubo sie mylisz i nie znasz europejskiej
          rzeczywistosci.Wszedzie jest prywata,nie tylko w Polsce.Moglabym ci podac
          dziesiatki belgijskich przykladow.I tak np w polowie lat 90 w Brugge zamkneli
          Philipsa,bo taniej bylo im otworzyc-wybudowac na nowo filie w Polsce chyba w
          Pile-oj wowczas tam mieszkalam i nawet nie mowilam glosno,ze jestem Polka,bo
          wlasnie z tego powodu bylo to zle odbierane.Podobnie najwieksza fabryka
          Renault w Vilvoorde-tak sobie zamkneli,wyrzucili 8 tys ludzi prawie z dnia na
          dzien i nowa wybudowali pod Moskwa.Podobnie z MC CAIN w Oostende-tez zamkneli
          i otworzyli w Czechach,WV swego czasu zwolnil w Forest tysiace ludzi,bo
          otwieral firme min w Gorzowie i jeszcze jest wiele,wiele innych
          przykladow.Najwieksza szkode zrobila Swissair-okradla polski LOT i belgijska
          Sabene dajac ludziom nadzieje,ze jeszcze da sie cos zrobic i jak dostali
          pieniadze od rzadu belgijskiego to oglosili upadlosc i ok 10 tys ludzi poszlo
          na zielona trawke.A wiec widzisz darth,ze to nie tylko w Polsce biznes is
          biznes
          • darth4 Re: smutne-do darth4 02.12.02, 17:48
            Gość portalu: Jona napisał(a):
            > Oj moim zdaniem grubo sie mylisz i nie znasz europejskiej
            > rzeczywistosci.

            Tak, ale czasy które wspominasz były czasami prosperity. Wtedy Ci pracownicy
            mogli znaleźć miejsca pracy gdzie indziej. Dziś już nie. Nawet w EU. Gdy
            zauważono w EU wzrost bezrobocia, przygotowano i wprowadzono politykę zamknąć
            poza EU, ratować w EU. Sytuacja trwa od 2 lat. A wcześniej, to i owszem, maż
            rację. Co ty na to ?
            • Gość: Jona Re: smutne-do darth4 IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 02.12.02, 21:46
              darth4 napisał:

              > Gość portalu: Jona napisał(a):
              > > Oj moim zdaniem grubo sie mylisz i nie znasz europejskiej
              > > rzeczywistosci.
              >
              > Tak, ale czasy które wspominasz były czasami prosperity. Wtedy Ci pracownicy
              > mogli znaleźć miejsca pracy gdzie indziej. Dziś już nie. Nawet w EU. Gdy
              > zauważono w EU wzrost bezrobocia, przygotowano i wprowadzono politykę
              zamknąć
              > poza EU, ratować w EU. Sytuacja trwa od 2 lat. A wcześniej, to i owszem, maż
              > rację. Co ty na to ?
              A skad ty masz takie wiadomosci,gdzie ci ludzie mogli znalezc prace-kolejka do
              posredniaka lub wczesniejsza emerytura.CI z Brugge do dzis sa na bezrobotnym-
              na ich szczescie dozywotnim,podobnie ci z Renault-to byli przewaznie
              pracownicy sprowadzeni z Hiszpani,Portugali,Maroka,Turcji a nawet z Polski-
              wyszkolili sie,nauczyli zawodu,czesto do dzis nie znaja nie tylko
              flamandzkiego,a nawet francuskiego i gdzie oni mogli znalezc prace-NIGDZIE-
              wczesniejsza emerytura lub bezrobotne dozywotnie.Nie wierz w tutejsze
              statystyki o bezrobotnych,bo jest ich duzo wiecej,a o prace bardzo ciezko
              (chyba jest tylko dla kierowcow kat C)od jakis 7 lat w przeciwienstwie do
              Holandii
              • darth4 Skąd ja mam wiadomości ? 03.12.02, 01:32
                Gość portalu: Jona napisał(a):
                > A skad ty masz takie wiadomosci,

                Nie chcę się z Tobą kłócić. Nawet zaprosiłem Cię do dyskusji w wątku „ Lepsze
                podatki ...” i obym nie musiał tego żałować. Poprzestaniemy na argumentach
                prawda ?

                Sądzę że oboje mamy wiadomości z doniesień prasowych, statystyk, obserwacji
                wskaźników gospodarczych i doświadczeń własnych. Z Brukseli nie widać każdego
                końca UE. Nie widać nawet drogi do Poznania.
                Nie jesteś przecież też codziennie w Paryżu, Berlinie czy Salonikach. A może
                jesteś ?

                Fakty :
                Polski PKB rośnie co roku.
                Import do Polski wzrósł od stycznia 3 mld $ do 4,3 mld $ w Październiku ( o 30
                % )
                Inflacja spadła z 3 % do 1,4 %. Dobra więc nie podrożały.
                Bezrobocie nie zmieniło się specjalnie z 17,9 % w styczniu do 17,4 % w
                październiku.
                W ciągu ostatnich 3 lat bezrobocie w Polsce jednak wzrosło z 15 % ( 2,4 mln )
                do 17,5 % ( 3,1mln ).

                Wniosek : ktoś musi przecież te dobra dla „chłonnego” polskiego rynku
                produkować.

                A skąd Ty masz swoje wiadomości o UE ? Napisałaś w jednym z postów :

                > Piszecie glupoty-czy wiecie ile wynosi oficjalnie bezrobocie w Belgii?
                > Czy wiecie,ze np w Brukseli (dane z dziennika TV) co 3 osoba poszukuje pracy?
                A CO PIATA KORZYSTA z > pomocy socjalnej,a sa dzielnice gdzie to jeszcze gorzej
                > wyglada.
                > W tej chwili nie mam pod reka prawdziwych danych z urzedu statystycznego,ale
                > jak tylko znajde czas to was > powiadomie o konkretnych liczbach.

                Czy Twoje informacje nadal pochodzą z dziennika TV, czy już sięgnęłaś po dane z
                Urzędu Statystycznego ?
                Czasu Ci chyba nie brakuje , więc gdzie konkretne liczby ?
                • Gość: Jona Re: Skąd ja mam wiadomości ? IP: *.69-136-217.adsl.skynet.be 03.12.02, 11:10
                  darth4 napisał:
                  >
                  > Urzędu Statystycznego ?
                  > Czasu Ci chyba nie brakuje , więc gdzie konkretne liczby ?

                  Wlasnie,ze czasu ostatnio mi strasznie brakuje i pomimo,ze jestem chora-musze
                  pracowac,zeby,,wyrobic sie,,
                  Nie kloce sie nigdy z nikim,a nawet lubie kulturalnie polemizowac.Pewnie,ze
                  nie jestem wszystko wiedzaca osoba i moje wpisy opieram na samym zyciu tu w
                  Belgii i wlasciwie nie wiem co i jak w innych panstwach UE. W tej chwili nie
                  moge podac ci konkretnych cyfr,bo nie mam ich pod reka,jak znajde chwile czasu
                  to je poszukam.Jedyna liczba o ktorej wlasnie czytalam to to,ze w Belgii przez
                  ostatnie 10 miesiecy padl rekort bankrutctwa i upadkow firm-6547 firm-horeca-
                  restauracje,budownictwo,male prywatne firmy
                  Czesto wiadomosci czerpie z intranetu
                  • darth4 Idę na ryby 03.12.02, 20:46
                    Wiesz co, tak po ludzku to masz rację. Wszędzie widać gołym okiem, że recesja
                    dosięgła całą Europę. Miałem nadzieję, że należy mówić jak Busch po ataku na
                    WCT, ludzie kupujcie, róbcie coś. To nasz kraj i to my jsteśmy odpowiedzialni
                    za naszą przyszłość. Jeżeli teraz się poddamy, to cel osiągną terroryści i
                    popadniemy w nędzę. Więc okażcie patryiotyzm choć namciężko i trwajcie.
                    Ale okazuje się , że w Polsce ciężko budować. Najłatwiej rozwalać.
                    Dzięki za rady. Może kiedyś będziemy umieli z nich korzystać.

                    ---
                    ... idę na ryby.

                    • Gość: Jona Re: Idę na ryby IP: *.113-200-80.adsl.skynet.be 04.12.02, 09:30
                      darth4 napisał:

                      > Wiesz co, tak po ludzku to masz rację

                      Dzieki,dzieki,ze zgadzasz sie z moim zdaniem.Oczywiscie to sa tylko moje
                      opinie i nigdy nie twierdzilam,ze musze miec racje-nie jestem alfa i
                      omega,tylko trzezwo myslaca kobieta.Wiem jedno,ze Polska musi wejsc szybko do
                      UE,bo wowczas rzad polski bedzie musial przestrzegac rowniez europejskich
                      konwencji i np zapewnic swoim obywatelom jakies bezrobotne lub socjal czego
                      obecnie w Polsce praktycznie nie ma
                      > ... idę na ryby.
                      Znam to powiedzenie,ale chyba teraz nie czas na moczenie kija,osobiscie uwazam
                      to za najnudniejsza rzecz
                      >
                      • pontifexmaximus Re: Idę na ryby 04.12.02, 09:39
                        Gość portalu: Jona napisał(a):

                        > darth4 napisał:
                        >
                        > > Wiesz co, tak po ludzku to masz rację
                        >
                        > Dzieki,dzieki,ze zgadzasz sie z moim zdaniem.Oczywiscie to sa tylko moje
                        > opinie i nigdy nie twierdzilam,ze musze miec racje-nie jestem alfa i
                        > omega,tylko trzezwo myslaca kobieta.Wiem jedno,ze Polska musi wejsc szybko do
                        > UE,bo wowczas rzad polski bedzie musial przestrzegac rowniez europejskich
                        > konwencji i np zapewnic swoim obywatelom jakies bezrobotne lub socjal czego
                        > obecnie w Polsce praktycznie nie ma
                        Wejście do UE nie oznacza, że nasz rząd zostanie zmuszony do zapewnienia
                        obywatelom jakiegoś bezrobotnego lub socjalu. Nie istnieje dyrektywa, która
                        wydawałaby dyspozycję w tym zakresie. Nawet więcej nasz rząd przyjął Europejską
                        Kartę Społeczną, tylko tyle, że nie ratyfikowano najważniejszego przepisu,
                        który mówi, że należy zapewnić godziwe wynagrodzenie (także w formie
                        transferowej) a to znaczy takie wynagrodzenie, które zezwala na godziwe życie
                        rodziny (2 + 2).

                        > > ... idę na ryby.
                        > Znam to powiedzenie,ale chyba teraz nie czas na moczenie kija,osobiscie
                        uwazam
                        > to za najnudniejsza rzecz
                        > >
        • bart.q Re: smutne-c'est la vie 02.12.02, 16:35
          darth4 napisał:

          > nie wszystko dla mnie jest zmową, ale Ożarów tak.

          Sugerujesz "wrogie przejęcie" Ożarowa opierając się na własnych poglądach na
          temat semi-nacjonalizmu w interesach.
          Nie będę Ci zarzucać nieprawdy, ponieważ nie znam tej historii.
          Słyszałem jednak o zwykłym spadku popytu na kable na rynku światowym. Co Ty na
          to?

          Do historii o improcie/eksporcie produktów rolniczych nie będę się
          ustosunkowywać ponieważ brzydzę się tym co nazywane jest "polityką rolną" w
          ogólności i szczególności. Wszędzie, w Polsce, UE czy USA.

          > Inny przykład z ostatniej chwili. Niemcy rozkazali swojej czeskiej fabryce
          > ograniczyć produkcję Skody Superb i Octawii, bo zagraża coraz bardziej
          > produkcji VW w Niemczech.

          Należy zauważyć, że Volkswagen jest (był?) także w Gorzowie. Stąd tylko krok do
          wniosku: mniej pracy w Czechach - więcej w Gorzowie.

          Do przykładów Jony mógłbym dorzucić jeszcze jeden (nomen omen) belgijski
          przykład. New Holland - producent kombajnów i sprzętu rolniczego, od dłuższego
          czasu już pozamykał swoje zakłady produkcyjne w UE na rzecz zakładu w... Płocku.

          Rozumiem, że obawiasz się, że w interesach liczy się narodowość. Ja uważam, że
          pieniądz narodowości nie ma. Zaś firmy są od tego żeby przynosić zysk, nie żeby
          spełniać posługę społeczną.
          Gdybyśmy w Polsce mieli prosty system podatkowy i małą biurokrację, przy
          podobnych do obecnych kosztach pracy mielibyśmy tutaj istne eldorado
          inwestycyjne. Mimo całej celno-prawnej tamy jaką UE stawia konkurencji z
          zewnątrz.
          Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - nasz kraj jest kiepskim miejscem na
          inwestycje.

          > I na koniec pytanie : Dlaczego 10 lat po zjednoczeniu w Niemczech wschodnich
          > utrzymuje się niższe wynagrodzenia dla pracowników ? Czyżby nie krążył tam
          > zdrowy obieg unijnej krwi ?

          Nie mam zielonego pojęcia dlaczego.
          Może dlatego, że Ossies są mniej wydajni w pracy?
          • darth4 Re: smutne-c'est la vie 02.12.02, 18:12
            bart.q napisał:
            > Co Ty na to?

            Po pierwsze przepraszam. Miałem napisać do kichota, a niechcący zaczepiłem
            Ciebie. Apropo spadku popytu na kable, to palnąłem taką odpowiedź na krajowej
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3790224
            czy mam ją tu wrzucić, czy starczy jak tam skoczysz ?

            > Należy zauważyć, że Volkswagen jest (był?) także w Gorzowie. Stąd tylko krok
            do wniosku: mniej pracy w Czechach - więcej w Gorzowie.

            Niestety. Chciałem wykazać, że jeżeli będzie zagrażać to niemieckim miejscom
            pracy, to i w Gorzowie będzie pa,pa. Aaaa , juz się o tym mówiło 2 lata temu.

            > Do przykładów Jony mógłbym dorzucić jeszcze jeden.

            Ok. Myliłem się. W UE nie ma systemu naczyń połączonych i niektóre fabryki
            wymykają się statystyce.

            > Rozumiem, że obawiasz się, że w interesach liczy się narodowość.

            Odpowiem tak ( ale to nie prowokacja tylko przykład ). W Zielonej też uważają,
            że jak wpadnie im parę instytucji i urzędów, a co za tym idzie "obrotu
            kasowego", to nic złego. Wszak pieniądz nie zna granic i jak to było dalej ...

            > Zaś firmy są od tego żeby przynosić zysk, nie żeby spełniać posługę społeczną.

            i mój komentarz. Obym się mylił i nie było za późno gdy będą nam zwiewały
            firmy. Ja nie dołączę do wątku " ratujmy Volkswagena".

            > Gdybyśmy w Polsce mieli prosty system podatkowy

            100 % racji. To już uzgodniliśmy w wątku "lepsze podatki ..."

            > Nie mam zielonego pojęcia dlaczego.
            > Może dlatego, że Ossies są mniej wydajni w pracy?

            Na razie no coments. Chyba że mnie ktoś zaczepi.
            Ja naprawdę nie chcę się czepiać, ale wołamy za uciekającymi urzędami. Obyśmy
            nie wołali potem za uciekającymi firmami ( na razie Ożarów i pole rażenia W-
            wa ). Nie mówcie potem " nie wiedzieliśmy" i " jak to się stało".

            Mam jeszcze terorię spiskową dlaczego drogą do Poznania od strony poznańskiej
            staje się nie przejezdna, a droga do Świecka coraz bardziej przejezdna i jaki
            to ma związek z niechęcią kapitału do inwestycji w Gorzowie.
            Czy widać ten fakt z Belgii i czy to w ogóle kogoś interesuje ?

            ---
            Ale dziś mieliśmy ładną pogodę + 6 i bez wiatru. Super.
            • bart.q Re: smutne kable 02.12.02, 18:38
              darth4 napisał:

              > Apropo spadku popytu na kable, to palnąłem taką odpowiedź na krajowej

              Zauważyłem, że Twój ostatni głos został bez odpowiedzi, a może warto byłoby co
              nieco sprostować:

              "dlaczego
              wredny rząd amerykański chciał zdemonopolizować Microsoft ? Czyżby był to rząd
              Socjalistyczny ?"

              Microsoft wygrał w sądzie.

              "Microsoft nie może sprzedawać swoich produktów komu tylko się spodoba,
              bo musi liczyć się z interesem społecznym ( w tym przypadku embargo na
              inteligentne technologie )"

              Jeśli za interes społeczny uznamy obronność kraju, to jak najbardziej każda
              firma, która ma coś z tym wspólnego powinna być pod kontrolą.
              Można jednak w miarę spójnie oszacować jak duży wpływ może mieć takie czy inne
              działanie danej firmy na obronność swojego macierzystego kraju.
              Fabryka kabli w Ożarowie nie jest chyba zbyt wysoko na takiej domniemanej
              liście strategicznych firm.

              Poza tym nie napisałeś zbyt wiele na temat rachunku ekonomicznego.
              Czy można się spierać z danymi statystycznymi?
              • darth4 Re: smutne kable 02.12.02, 20:05
                bart.q napisał:
                > Microsoft wygrał w sądzie.
                i > Jeśli za interes społeczny uznamy obronność kraju,

                Była to odpowiedź na post, że właściciel może robić co zechce i basta, a
                Microsoft nie wygrał. ZAWARŁ UGODĘ.

                > Poza tym nie napisałeś zbyt wiele na temat rachunku ekonomicznego.
                > Czy można się spierać z danymi statystycznymi?

                Fakt. Przyznaję po raz 2, że księgowym tam nie byłem i moje informacje opieram
                na DOSTĘPNYCH doniesieniach prasowych i stronie Ożarowa do której link podałem
                wyżej. Jednak tu nie chodzi o Ożarów jako taki, tylko o politykę
                niby "polskiego" kapitału PRYWATNEGO wobec Polski, doprowadzanie firm do upadku
                i sprzedaz ich w obce ręce. Kolejny więc przykład DOMY TOWAROWE CENTRUM. Tak
                się po prostu dzieje od dawna, a Państwo biednieje. Ja płacę coraz wyższe
                podatki, bo chcę i muszę ( ale do czasu ) tu trwać, a inni "przedsięborcy" mają
                mnie wraz z całym społeczeństwem w d..ie. Nie twierdzę że mają być Ojcami
                Kolbe, ale czy nie trzeba prosić ich o mniej bezczelności ? Ożarów - w kwietniu
                zakup, a w maju decyzja o likwidacji !!! Czy to ok ?

                Fakt2. Żona rzekła - co chcesz od Ciupiała jak rząd sprzedaje co się da i komu
                się da, ostatnio Warszawskie Zakłady Energetyczne ( i o obronności było
                cicho ). Prawda, ma rację, ale czy nie wolno mi się wkurzyć biorąc pod uwagę
                powyższe argumenty ?
                • pontifexmaximus Ożarów 04.12.02, 09:02
                  Głównym klientem fabryki w Ożarowie była TP SA. Po wejściu do firmy France
                  Telecom nastąpiło gwałtowne zmniejszenie portfela zamówień. Nie znaczy to
                  jednak, że załamał się gwałtownie rynek kabli w Polsce - choć nalezy przyznać,
                  iż taka argumentacja jest szlenie atrakcyjna, zwłaszcza jezeli chce się uniknąc
                  kłopotliwych pytań dotyczących prywatyzacji "tepsy" oraz zmiany optyki UOKiK.
                  Francuzi zrezygnowali z zakupów w Ożarowie ze względu na prowadzoną na
                  zachodzie politykę ekonomiczną polegającą na wspieraniu rodzimych
                  przedsiębiorstw. Ożarów zastapiono Alcatelem, który jest droższy, ale
                  francuski, co nie jest bez znaczenia biorąc pod uwagę ogólnie wysokie
                  zadłużenie France Telecom (rząd Francji przeznaczył na wspracie tego giganta 6
                  mld euro). Sama polityka Telefoniki została skrytykowana przez UOKiK, a w
                  uzasadnieniu decyzji można przeczytać, że kupno fabryki w Ożarowie spowoduje
                  zggromadzenie w jednych rękach 90% rynku kabli w Polsce. Po zmianie ekipy
                  rzadzacej wymieniono również prezesa Urzędu, a jego następca dokonał rewizji
                  pierwotnej decyzji na korzyść Telefoniki. Wstępnie odbyło się to po
                  zapewnieniach ze strony rzecznika Telefoniki, że zakład nie zostanie
                  zlikwidowany (choć nie wyklucza się redukcji zatrudnienia). Takie stanowisko
                  było aktulane do czasu podpisania umowy.
                  W mediach pojawiały się informacje o odrzuconych propozycjach pracy w zakładach
                  w Bydgoszczy i Szczecienie. I jest to fakt. Pracownicy ożarowskich kabli nie
                  zdecydowali się nie zmianę miejsca pracy. Jednak w przekazach medialnych nie
                  dodaje się, że pracownicy otrzymywaliby mniejsze wynagrodzenie (ok. 1500
                  netto). Z tych pieniedzy musieliby wynająć mieszkania (w Bydgoszczy,
                  Szczecienie)....etc. Pamiętajmy, że mobilność w Polsce jest iluzoryczna, i
                  trudno wymagać od 40 - 50 letnich ludzi, by z radością zaczynali swoje życie od
                  nowa.
Pełna wersja