Zasia i Adaś

29.11.02, 20:18
Nie wiem, Borys, czy Cię to jeszcze interesuje:

(cytat z tygodnika "tylko gorzów", Rydzyk Fizyk, czyli lustrujemy Bednarzową)

[red] Dlaczego absolwenci liceum chcą napisania historii szkoły na nowo?

- Myślę, że dlatego, iż niektórzy z nich nie odnaleźli w historii
opublikowanej na stronie intenetowej swego osobistego wątku i
najprawdopodobniej to ich zabolało. Historia została spisana w 1995 roku na
podstawie kroniki szkolnej jako jeden z rozdziałów monografii wydanej na
okoliczność zjazdu absolwentów z okazji 50-lecia szkoły. Monografię otrzymało
wówczas ponad 1000 uczestników zjazdu i nikt nie zgłaszał żadnych uwag.
Pierwsze krytyczne uwagi pojawiły się dopiero niespełna dwa lata temu na
forum „Gazety Wyborczej". Wydając monografię
uznaliśmy wraz z jej autorem, że wydarzenia lat osiemdziesiątych są
zbyt świeże i bolesne. Nie chcieliśmy przedstawić ich płytko, uznaliśmy, że
potrzebny jest dystans i dokładny materiał badawczy. Być
może uda się tego dokonać w następnej monografii z okazji następnego
rocznicowego zjazdu.

[red] Czyli autor dziejów, nauczyciel historii, Zbigniew Pietrzak wyda
suplement? Czy napiszecie historię szkoły na nowo? To właśnie kwestia
spisanych dziejów l LO w internecie sprowokowała Adama Borysławskiego
do „lustracji''...

- Historia jest historią. Nie można jej pisać na nowo, można co najwyżej
podjąć próbę jej rzetelnego odtworzenia.


[red] Według niektórych absolwentów pewni nauczyciele l LO z tamtych lat
to „kanalie", „esbecy", „ścierwa" i „szmaciarze", „aparatczycy", którzy „się
skurwili"...

- Takie stawianie sprawy świadczy o małej znajomości tego, co działo się w
pokoju nauczycielskim i bardzo krzywdzi nauczycieli. [Dyrektor Bednarz
pokazuje Protokolarz Rad Pedagogicznych z roku 1985. Przeglądamy kolejne
strony] Z dokumentów przechowywanych w archiwum szkolnym wynika, że w ciągu
trzech miesięcy 1985 roku, od końca lutego do końca maja, odbyło się 14
posiedzeń rady pedagogicznej I LO, z których 12 poświęcono sprawom uczniów
mających konflikty z prawem o podłożu politycznym. Prawie każde z zebrań
kończyło się uchwałą poręczającą za uczniów. Władzom ówczesnym bardzo nie
podobało się takie stanowisko grona, stąd z wszystkimi nauczycielami
prowadzone były w kuratorium indywidualne rozmowy, a raczej przesłuchania
zmiękczające. Z dokumentacji szkolnej wynika, że [tu pani dyrektor czyta
powoli i wyraźnie] „w opinii władz szkolnych podczas rozmów indywidualnych
wszyscy nauczyciele bronili czterech aresztowanych uczniów kosztem oblicza
ideowego szkoły". A po wakacjach 1985 roku nastąpiła zmiana dyrektora.

"tylko gorzów" - Agnieszka Sieczka, 29.11.2002

Tam dalej było coś takiego: współpracujemy z wieloma zagranicznymi szkołami
od wielu lat, stąd w historii tyle o tym, a nic o martyrologii Adama B.
Mogę Ci wysłać tę gazetę. Wydaje mi się, że powinna ukazać się polemika, ale
to Twoje klocki.
Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę...
    • klin! Re: Zasia i Adaś 29.11.02, 22:00
      marek_p napisał:

      > „w opinii władz szkolnych podczas rozmów indywidualnych wszyscy nauczyciele
      > bronili czterech aresztowanych uczniów kosztem oblicza ideowego szkoły".

      No, to wiele mieli do stracenia. Posunęli się do nadwerężenia oblicza ideowego
      szkoły. Czy pani redaktor zapytała, jakie były skutki tej szaleńczo
      bohaterskiej postawy? Jakie były dalsze losy tych uczniów?

      Czy z protokołów wynika, ilu uczniów relegowano ze szkoły?
    • aborys Re: Zasia i Adaś 30.11.02, 21:21
      marek_p napisał:

      > Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę...
      Więc właśnie.

      Już swoje napisałem.
      • bes-t Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 15:49
        aborys napisał:

        > marek_p napisał:
        >
        > > Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę...
        > Więc właśnie.
        >
        > Już swoje napisałem.

        Bez uników Borys!
        W wywiadzie padają druzgocące zarzuty: nieuctwa.
        Nie możessz milczeć.
        • aborys Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 09:06
          bes-t napisał:

          > W wywiadzie padają druzgocące zarzuty: nieuctwa.
          A talenta wychowawcze Zosi jako matki omówione?
      • marek_p Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 20:51
        aborys napisał:

        >> Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę...
        > Więc właśnie.

        > Już swoje napisałem.

        Zatem sorki, że Ci zawracam głowę :)))

    • rboy17 Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 17:06
      marek_p napisał:

      > Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę...
      Bo to niestety prawda...
      A Wojtek Wyszogrodzki (jaki dziennikarz się tak podpisuje!) to też ciekawa
      osoba. Twierdzi np. w swoim tekscie, ze I LO zyje tylko tradycjami, a imprezy
      organizowane przez nas są "mniej medialne" od Balu Niepodległości w II LO. To
      chyba lepszy materiał na polemikę?
      • bart.q Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 17:37
        rboy17 napisał:

        > I LO zyje tylko tradycjami, a imprezy
        > organizowane przez nas są "mniej medialne" od Balu Niepodległości w II LO. To
        > chyba lepszy materiał na polemikę?

        Tutaj nie ma miejsca na polemikę. :))
        • rboy17 Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 17:46
          bart.q napisał:

          > Tutaj nie ma miejsca na polemikę. :))
          Nie wiem, jak redaktor (?) Wyszogrodzki mierzył "medialność" imprez i co on
          rozumie pod tym pojeciem, ale nijak nie potrafie uzasadnic jego tezy. Moze za
          głupi na to jestem. W końcu na ubiegłorocznej debacie oksfordzkiej na temat
          demokracji byli tylko: prof. Ryszard Legutko, prezydent miasta, smietanka
          lokalnych polityków, dziennikarze tvp3, polsatu i tvn24. Ale to pewnie o niczym
          jeszcze nie świadczy. Za głupi jestem na polemiki z Wojtkiem...
          • kobyla Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 19:31
            Ten wywiad to wybielanie prl-owskiej szkoły. Niestety.
            • kobyla Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 19:37
              Z wywiadu wynika, że nie było w szkole żadnego pracownika, który dzialal dla
              dobra partii i SB. Wszyscy działali dla dobra uczniów. Wybielanie PRL-u w
              klasycznym wydaniu. Jałata zła ludzie dobrzy, uczciwi pracowici.
              • rboy17 Re: Zasia i Adaś 01.12.02, 22:47
                kobyla napisał:

                > Z wywiadu wynika, że nie było w szkole żadnego pracownika, który dzialal dla
                > dobra partii i SB. Wszyscy działali dla dobra uczniów. Wybielanie PRL-u w
                > klasycznym wydaniu. Jałata zła ludzie dobrzy, uczciwi pracowici.
                Byli na pewno źli ludzie, ale nie rozumiem dlaczego uparliscie sie, iż jedną z
                takich osób jest aktualna pani dyrektor???
                Znam troche sprawe, rozmawialem tez z nauczycielami i jesli kogos moge o cos
                obwiniac, to tylko posluszna wladzyy dyrektor Jagielską. Aczkolwiek tez
                unikałbym publicznego szkolanowania. Nie tędy droga.
    • Gość: jONA Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI IP: *.113-200-80.adsl.skynet.be 01.12.02, 21:58

      >
      > [red] Czyli autor dziejów, nauczyciel historii, Zbigniew Pietrzak wyda
      > suplement? Czy napiszecie historię szkoły na nowo? To właśnie kwestia
      > spisanych dziejów l LO w internecie sprowokowała Adama Borysławskiego
      > do „lustracji''...
      >
      No tak od dawna zastanawialam sie kto napisal ta historie i nigdy Zbynia bym o
      to nie posadzila.Akurat tak sie sklada,ze znalam jego jeszcze jako studenta
      praktykujacego w SP11,a nastepnie mlodego nauczyciela-osobiscie przygotowywal
      mnie do roznych konkursow poswiecajac swoj prywatny czas.Pozniej w 85
      przeszedl do ILO i dalej uczyl mnie historii i WOSP-u-facet mial napewno
      wiedze tylko bardzo bal sie naszych dyskusji historycznych badz co badz na
      temat.Czesto po lekcjach dyskutowal z pewna grupa historykow(wychowal wielu
      finalistow olimpiad)i prosil,aby nie prowokowac,bo on straci prace(w klasie
      byl konfident),a za chwile dopytywal sie czy mamy dla niego bibule.Teraz
      Zbyniu jest panem dyrektorem i jak mnie widzi na ulicy to udaje,ze nigdy mnie
      nie znal-nawet jak mu sie uklonie.Jestem pewna,ze Zbyniu czyta to FORUM,a wiec
      panie profesorze do dziela-skoro napisales A to dopisz B
      Wypowiedzi pani dyr tutaj zacytowane mozna moim zdaniem porownac do tonacego
      lapiacego sie kola ratunkowego,a pani redaktor nawet piszac pewne slowa
      w,, ,,chyba posunela sie zbyt daleko-kot mi powie kogo ona cytowala?
      > - Historia jest historią. Nie można jej pisać na nowo, można co najwyżej
      > podjąć próbę jej rzetelnego odtworzenia.
      >
      >
      > [red] Według niektórych absolwentów pewni nauczyciele l LO z tamtych lat
      > to „kanalie", „esbecy", „ścierwa" i „szmaciarze", ̶
      > 2;aparatczycy", którzy „się
      > skurwili"...
      >
      • rboy17 Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 01.12.02, 22:55
        Gość portalu: jONA napisał(a):

        > No tak od dawna zastanawialam sie kto napisal ta historie i nigdy Zbynia bym
        o
        > to nie posadzila.
        Pan Pietrzak podjął się napisania historii na podstawie owczesnych dokumentow.
        Wyszla jaka wyszla. Trzeba pamietac, ze mial na to malo czasu. Wy jednak pewnie
        na takie szczegoliki uwagi nie zwykliscie zwracac.

        > panie profesorze do dziela-skoro napisales A to dopisz B
        Napisania historii podjęli się już w czasie wakacji uczniowie szkoly, którzy
        chca do swojego projektu wlaczyc wszystkich zainteresowanych licealistow. Taka
        grupa badawcza to najlepszy dowod na to, ze nikt przed mlodzieżą historii
        szkoly nie chce ukrywać!!!

        > Wypowiedzi pani dyr tutaj zacytowane mozna moim zdaniem porownac do tonacego
        > lapiacego sie kola ratunkowego
        Pani dyrektor wcale nie tonie, choc moze to tak wygladac. W koncu wiedze o
        naszej szkole czerpiesz tylko z forum Wyborczej. Życze wiec powodzenia.
        ,
        • kobyla Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 08:23
          O jej. Jałata zła nauczyciele okay.
        • redakcja_gorzow Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 13:26
          Do rboy
          Jeśli jesteś członkiem tej grupy badawczej prosze o kontakt na:

          dariusz.baranski@gorzow.agora.pl

          pozdro :)
          db



          • j24 Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 13:46
            redakcja_gorzow napisał:

            > Do rboy
            > Jeśli jesteś członkiem tej grupy badawczej prosze o kontakt na:
            > dariusz.baranski@gorzow.agora.pl

            No nieźle, Darek, nieźle.
            Nie myślałem, że taka szczwana lisica z Ciebie :)))
        • aborys Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 14:08
          rboy17 napisał:

          > Trzeba pamietac, ze mial na to malo czasu.
          13 lat.

          Młody Człowiek nieco zbyt zgorzkniały i cyniczny jak na Katona, w którego buty
          wchodzi.
          • rboy17 Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 15:10
            aborys napisał:

            > rboy17 napisał:
            >
            > > Trzeba pamietac, ze mial na to malo czasu.
            > 13 lat.
            Pan Pietrzak na napisanie historii szkoły w 1995 roku mial ledwie kilka
            miesiecy.
            • aborys Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 15:15
              rboy17 napisał:

              > Pan Pietrzak na napisanie historii szkoły w 1995 roku mial ledwie kilka
              > miesiecy.
              A ja się nie czepiam P. Pietrzaka.
              • rboy17 Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 15:17
                aborys napisał:

                > A ja się nie czepiam P. Pietrzaka.
                Kogo wiec sie czepiasz? Myslalem, ze chodzi Ci o autora tej nieszczesnej
                historii, ale moze sie mylę...
                • aborys Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 15:39
                  rboy17 napisał:

                  > Kogo wiec sie czepiasz? Myslalem, ze chodzi Ci o autora tej nieszczesnej
                  > historii, ale moze sie mylę...
                  A taki strasznie byłeś podniecony tą "nieszczęsną historią"...
                  Już taki podniecony nie jesteś?


                  Może nie zrozumiałeś tekstu pisanego wcześniej...

                  • Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa
                  Gość: borys 24-05-2001, 16:58:27 odpowiedz na list odpowiedz
                  cytując

                  W zasadzie autor pierwszego postu w wątku (czyli ja) miał na myśli,
                  że nauczyciele, którzy wtedy wywalali i zapisywali do TPPR i in., nadal
                  wychowują dzieci i młodzież. A jeśli nawet są na emeryturze to, przez
                  pielęgnowanie ich pamięci (a czynimy to nie nazywając w kronikach szkolnych ich
                  kurestwa po imieniu) pozwalamy na wychowywanie młodszych w tym samym duchu
                  kurestwa. Choćby wobec mamony (jak w opisanych przypadkach). Tak więc
                  dyrektorka Jagielska (co teraz robi?) wyrzucała uczniów i nauczycieli, a
                  nauczycielka chemii Adamczak zmuszała do wstępowania do ZSMP. A wielkie zasługi
                  dla olimpijczyków miała p. Szewczuk. Po prostu syf i chwała, jak w życiu, tylko
                  należy to nazwać i pokazać. Dlategoteż jestem fanem lustracji. Nie dopuszczę,
                  żeby moje dzieci uczyły Jagielskie i ich pogrobowcy.
                  • rboy17 Re: Zasia i Adaś-MOJE WNIOSKI 02.12.02, 15:50
                    aborys napisał:

                    > A taki strasznie byłeś podniecony tą "nieszczęsną historią"...
                    > Już taki podniecony nie jesteś?
                    "Podniecony" to złe określenie. Nie traktuje naszego zainteresownaia w takich
                    kategoriach. "Podniecony" co najwyżej może moge byc spotkaniem z ukochaną
                    osobą, ale nie historią szkoły Borysku...
                    >
                    > Może nie zrozumiałeś tekstu pisanego wcześniej...
                    Zrozumiałem wszystko. Aż za dobrze Kolego...

                    >
                    > • Re: 1. LO - komuna wiecznie żywa
                    > Gość: borys 24-05-2001, 16:58:27 odpowiedz na list odpowiedz
                    > cytując
                    Cytujesz siebie? Brawo ;D Moze doczekamy sie dnia, gdy sam sobie będziesz pisal
                    odpowiedzi...
    • aborys Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 09:02
      marek_p napisał:

      > Mogę Ci wysłać tę gazetę. Wydaje mi się, że powinna ukazać się polemika, ale
      > to Twoje klocki.
      Skoro powinna - zapraszam Pismaków po wywiad.
      Znajdą mnie przez pocztę elektroniczną.
      • Gość: Też ABSOLWENT I LO Re: Zasia i Adaś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:14
        Boria!~Nareszcie znowu coś będzie się działo! Przywałić miech iskry lecą!
        Przez chwilę istniało zagrożenie,że już przestanie sączyć się smrodek ale
        przecież codzienne życie jest takie szare. Tak cię niektórzy podkręcają, że
        aż dymi od manipulacji. Przeczytaj sam dokładnie tekst zanim zaczniesz
        strzelać. Napewno nie wynka z niego, że Zośka tobie przypisuje nieuctwo
        (niektórzy może by tego chcieli !!!).
        • aborys Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 15:16
          Gość portalu: Też ABSOLWENT I LO napisał(a):

          > Przez chwilę istniało zagrożenie,że już przestanie sączyć się smrodek ale
          > przecież codzienne życie jest takie szare.
          Może sam się podpisz.
          • Gość: Też Absolwent I LO Re: Zasia i Adaś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 16:33
            aborys napisał:

            >
            > Może sam się podpisz.
            Może się podpisze bo szlag mnie trafia kiedy czytam wasze żale.Tyle oskarżeń a
            droga do uzyskania prawdziwej odpowiedzi taka prosta. Wswzyscy poszkodowani
            przez reżim mają w IPN-e swoję ślady. Wystarczy wystąpić o umożliwienie wglądu
            do swojej teczki i uzyskać odpowiedź. Chyba, że ktoś boi się tam zajrzeć, bo
            odpowiedź może być zupełnie inna niż się spodziewa.
            • rboy17 Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 18:55
              Absolwencie - dla mnie od samego początku zajmowania się historią szkoly (no
              moze troszke pozniej)jasne było, ze załatwianie takich spraw na forum
              internetowym: publiczne pranie brudów i szkalowanie ludzi samo w sobie stanowi
              odpowiedz na rodzące się pytania, co do intencji Borysa i jego świty.
              • Gość: Jona Re: DO RBOY 17 IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 02.12.02, 22:00
                rboy17 napisał:

                > Absolwencie - dla mnie od samego początku zajmowania się historią szkoly
                (no
                > moze troszke pozniej)jasne było, ze załatwianie takich spraw na forum
                > internetowym: publiczne pranie brudów i szkalowanie ludzi samo w sobie
                stanowi
                > odpowiedz na rodzące się pytania, co do intencji Borysa i jego świty.

                R boy 17-a juz myslalam,ze po czacie przejrzales na oczy,a teraz jestem
                pewna,ze zabawiasz sie w lizusa-no bo przeciez nauczyciele I LOtez to
                czytaja,a ty masz mature przed soba.A wiec szkoda czasu na to forum i ten
                watek-lepiej idz sie pouczyc,a jak bedziesz absolwentem to bedziesz inaczej
                spiewal-tego jestem pewna
            • Gość: Jona Redo glupiego tez absolwenta IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 02.12.02, 21:57
              Gość portalu: Też Absolwent I LO napisał(a):

              > aborys napisał:
              >
              > >
              > > Może sam się podpisz.
              > Może się podpisze bo szlag mnie trafia kiedy czytam wasze żale.Tyle oskarżeń
              a
              > droga do uzyskania prawdziwej odpowiedzi taka prosta. Wswzyscy poszkodowani
              > przez reżim mają w IPN-e swoję ślady. Wystarczy wystąpić o umożliwienie
              wglądu
              > do swojej teczki i uzyskać odpowiedź. Chyba, że ktoś boi się tam zajrzeć, bo
              > odpowiedź może być zupełnie inna niż się spodziewa.

              Facet smetny jestes,a swoje domniemania i sugestie co do Borysa zostaw dla
              siebie,a moze jeszcze jeden konfident-jak nie to podpisz sie normalnie,bo
              tutaj sami absolwenci lub uczniowie I LO
              • rboy17 Re: Redo glupiego tez absolwenta 02.12.02, 23:53
                Magia i siła internetu polegają na tym, ze każdy może pisac, co chce. Dlatego
                nie strofuj kogos, kto chce pozostac anonimowy, albowiem sama nie jestes
                kryształowa. Obrażanie każdego, kto raczy miec inne zdanie, jest u Ciebie chyba
                na porządku dziennym. Radziłbym się na tym zastanowic, bo z erystyką nie wiele
                ma to wspólnego...
            • aborys Re: Zasia i Adaś 03.12.02, 09:05
              Gość portalu: Też Absolwent I LO napisał(a):

              > Wswzyscy poszkodowani
              > przez reżim mają w IPN-e swoję ślady.
              W IPN-ie, w którym złożyłem wniosek mam numerek 38. Nie jest to IPN gorzowski,
              bo takiego nie ma. Półtora roku temu wyznaczono mi termin na jesień 2001,
              jesienią 2001 - na jesień 2002, jesienią 2002 na jesień 2003.
              Założyłerm nawet wątek o tym (fajna praca w tym IPN-ie, w perspektywie
              tworzenia gorzowskiego oddziału.

              Mam więc jeszcze conajmniej rok czekania.
              Wiele znaków wskazuje na to, że więcej.
        • rboy17 Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 15:20
          Gość portalu: Też ABSOLWENT I LO napisał(a):

          >Napewno nie wynka z niego, że Zośka tobie przypisuje nieuctwo
          > (niektórzy może by tego chcieli !!!).
          Dokładnie. Ale kiedys zamiast uczyc sie czytania ze zrozumieniem, rorzucalo sie
          ulotki ;D

          p.s. wcale nie jestem złośliwy.
          • bart.q Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 16:46
            No to jak to jest z Waszym LO?
            Działały tam komuszki? Szantażowali ZSMP? Wyrzucali za niepoprawne poglądy?

            a) tak
            b) nie
            c) nie wiem, nie wypowiadam się

            Proszę sobie wybrać jedną z odpowiedzi.
            • rboy17 Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 18:45
              bart.q - chyba nie mamy o czym rozmawiac, skoro uwazasz, ze mozna postawic
              sprawę tak prosto i oczekiwac od nad jednoznacznej odpowiedzi. Swia nie jest
              czarno - biały. Jest w nim cala gama odcieni szarości. Byłoby niestosownym
              nadużyciem odpowiadanie wylacznie "tak", "nie" lub "nie wiem" na pytania, która
              ma streszczać ponad 40 lat historii I LO...
              • bart.q Re: Zasia i Adaś 03.12.02, 10:27
                rboy17 napisał:

                > nie mamy o czym rozmawiac, skoro uwazasz, ze mozna postawic
                > sprawę tak prosto i oczekiwac od nad jednoznacznej odpowiedzi. Swia nie jest
                > czarno - biały.

                Jeśli przychodzi do mnie ponury typek i mówi, że "jak nie wstąpie do tej super
                organizacji młodzieżowej to moje oceny polecą w dół", to wg Ciebie, rboy, jest
                przejaw niejednoznaczności i relatywizmu świata, tak?
                Może po dużym kwasie... :)))
            • klin! Re: Zasia i Adaś 02.12.02, 20:07
              bart.q napisał:

              > No to jak to jest z Waszym LO? Szantażowali ZSMP?

              Pytanie wydaje się proste, ale pełna odpowiedź wymaga pewnego komentarza.
              Teoretyczne są pewne przesłanki, by twierdzić, że wśród nielicznych byłych
              uczniów upowszechniło się przeświadczenie, że niektórzy spośród ich kolegów
              mogliby ewentualnie być usilnie namawiani przez Panią Profesor Adamczak do
              tego, aby rozważyli chęć przystąpienia do organizacji młodzieżowej, z czym - co
              należy podkreślić - nie wiązały się żadne niedogodności (w uzasadnionych
              przypadkach nie musieli nawet uczestniczyć w spotkaniach organizacyjnych, na
              których i tak się nic nie działo, a odbywały się sporadycznie). Należy jednak
              pamiętać, w jakich okolicznościach historyczno-politycznych ówczesna Szkoła
              funkcjonowała oraz fakt, że Grono Pedagogiczne we wszystkich swoich działaniach
              wychodziło zawsze na przeciw potrzebom uczniów, zwłaszcza w rozmowach
              indywidualnych. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, należy stanowczo
              stwierdzić, że wszystkie te działania miały na celu wyłącznie dobro ucznia jako
              podmiotu procesu wychowawczego i były optymalne w zaistniałej sytuacji. W
              świetle tych faktów jest oczywistym, że sposób, w jaki postawiono powyższe
              pytanie jest wysoce niestosowny, wobec czego nie może doczekać się odpowiedzi.
              Styl pytania wyraźnie wskazuje na tendencyjne podejście do jakże trudnych i
              bolesnych wydarzeń z czterdziestoletniej historii szkoły, której przecież nie
              da się skwitować jednym słowem. Być może zadający to pytanie nie pomyślał, jak
              wiele szkody może spowodować swoją nieodpowiedzialną postawą. Czyż sprawia mu
              satysfakcję publiczne szkalowanie Szkoły, w której pobierał nauki? Już poeta
              zauważył "zły to ptak, co własne kala gniazdo!". Ale cóż się dziwić, że
              pytający wraz ze swoją świtą nie znają klasyków, skoro swój szkolny czas
              poświęcili na wszystko, tylko nie na naukę? Nie może też dziwić, że obojętne są
              mu uczucia całych pokoleń pedagogów, którzy w pocie czoła, w znoju i trudzie
              wykuwały charaktery młodych ludzi, aby wyrośli na praworządnych obywateli. O
              nie! Dla własnej egoistycznej satysfakcji gotów jest poświęcić wszystko, nawet
              ideowe oblicze Szkoły, lecząc przy tym swoje niczym nieuzasadnione kompleksy i
              frustracje. Świat nie jest czarno-biały, a Szkoła jest właśnie po to, by uczyć
              wszystkich odcieni szarości tego naszego zasranego, zakłamanego żywota. Jak
              widać, czyni to skutecznie.
              • aborys Re: Zasia i Adaś 03.12.02, 09:32
                klin! napisał: okropny paszkwil. Niczym nie uzasadniony.

                > lecząc przy tym swoje niczym nieuzasadnione kompleksy i frustracje.
                Kompleksy i frustracje z definicji są niczym nie uzasadnione.
            • Gość: Jona Re: do bart'a IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 02.12.02, 22:09
              bart.q napisał:

              > No to jak to jest z Waszym LO?
              > Działały tam komuszki? Szantażowali ZSMP? Wyrzucali za niepoprawne poglądy?
              >
              > a) tak
              > b) nie
              > c) nie wiem, nie wypowiadam się
              >
              > Proszę sobie wybrać jedną z odpowiedzi.

              Wszyscy wiedza jak bylo-nawet pani dyrektor skoro sama uwaza,ze nalezy
              uzupelnic historie szkoly,bo odpowiedz jest jedna A T A K
          • Gość: Jona Re: DO RBOY 17(2) IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 02.12.02, 22:06
            rboy17 napisał:

            > Gość portalu: Też ABSOLWENT I LO napisał(a):
            >
            > >Napewno nie wynka z niego, że Zośka tobie przypisuje nieuctwo
            > > (niektórzy może by tego chcieli !!!).
            > Dokładnie. Ale kiedys zamiast uczyc sie czytania ze zrozumieniem, rorzucalo
            sie
            >
            > ulotki ;D
            >
            > p.s. wcale nie jestem złośliwy.

            Nie,tylko jestes glupiutkim lizusem i prymitywem,a skad ty wiesz,ze to Borys
            rozrzucal ulotki?A moze on byl mozgiem?Idz lepiej pouczyc sie niz w ten sposob
            podlizywac sie nauczycielom,a moze ktos ci kazal kontrowac kazda opinie
            absolwentow?Wsrod ludzi,,na poziomie,,jest zasada,ze jak nie znaja sie na
            czyms to nie zabieraja glosu,a ty mozesz znac terazniejszosc I LO,a nie
            przeszlosc.I co,czy juz zapomniales czat z pania dyrektor?
            • rboy17 DO JONY 02.12.02, 23:49
              Wypowiem się tylko raz, choć kierujesz do mnie dwa posty. Powiem krótko,
              albowiem dalsza rozmowa z Tobą jest dla mnie bezcelowa i pozbawiona
              jakiegokolwiek sensu. Zyjesz Jona na - przepraszam za słowa - jakimś innym
              świecie. Nie wiesz, co i jak zmieniło się w szkole. Nie znasz ani mnie, ani
              całej polskiej młodzieży. O realiach społecznych wspominać nie będę. Poziom
              Twoich postów jest żenujący. Ostatni raz ktoś obrzucał mnie takimi inwektywami
              w przedszkolu. Możesz zarzucac mi lizusostwo, nieuctwo, głupote. Masz do tego
              prawo i ja nic na to nie poradzę. Myślę, że dokonale ocenił Cie kiedyś KR$ -
              nic dodać, nic ująć. Być może nie znam przeszłości tak jak Ty, ale są ludzie,
              którzy ją znają i z wielką sympatią odnoszą się do tego, co robimy. I nie są to
              tylko nauczyciele. Rozmawialem już z ludźmi kultury, dziennikarzami, wkrótce
              spotykamy sie z lokalnymi historykami. Już dziś mamy dostęp do wielu ciekawych
              materiałów. Dzięki temu, mie musze się bac, że mój obraz świata będzie tak
              ograniczony jak Twój Jono. Proszę Cię więc, abyś skończyła z tymi
              bezsensownymi, nic niewnoszącymi, komentarzami. Borys doskonale radzi sobie bez
              adwokata...
              Pozdrawiam
              rboy
              • Gość: Janusz Re: DO JONY a może i nie IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 00:27
                Napisałem mini-komentarzyk do rzeczonego artykułu na forum www.1lo.gorzow.pl,
                więc się nie będę powtarzał. Jona - rboy ma szczere chęci i kocha ojczyznę,
                okaż mu odrobinę inteligencji. Pewnie dla niektórych spotykanie się z lokalnymi
                historykami (niedawno ciągnięty po forumowym bruku Zysnarski) to nie deser z
                jagodami, ale poczekajmy na wyniki licealnej komisji badawczej. A może dowiemy
                się kto, z czyjego mandatu i z jakimi kompetencjami na karku, zajmuje się
                korektą tych skomplikowanych dziejów 1 LO?
              • Gość: Jona Re: DO rboy IP: *.69-136-217.adsl.skynet.be 03.12.02, 11:32
                A skad ty wiesz,ze nie wiem czym zajmuje sie dzisiejsza mlodziez i co dzis
                dzieje sie w ILO? Mylisz sie-wiem bardzo dobrze i mam na ten temat swoje
                zdanie.Nie chce zabierac glosu na tematy dzisiejsze ILO,tak jak ty nie
                powinienes zabierac glosu na temat historii I LO. Fajnie,ze ktos mysli o
                napisaniu prawdziwej historii-BRAWO.Napewno nie jestem i nie zamierzam byc
                adwokatem Borysa i zgadzam sie z toba,ze kto jak kto ale on tego nie
                potrzebuje.Rboy-twoje wpisy odebralam jak lizustwo i to,ze uwazasz sie za
                wszystko wiedzace stworzenie
                • gtk Do Jony 03.12.02, 13:19
                  Gość portalu: Jona napisał(a):

                  > Nie,tylko jestes glupiutkim lizusem i prymitywem,a skad ty wiesz,ze to Borys
                  rozrzucal ulotki?A moze on byl mozgiem?Idz lepiej pouczyc sie niz w ten sposob
                  podlizywac sie nauczycielom,a moze ktos ci kazal kontrowac kazda opinie
                  absolwentow? Wsrod ludzi,,na poziomie,,jest zasada,ze jak nie znaja sie na
                  czyms to nie zabieraja glosu,a ty mozesz znac terazniejszosc I LO,a nie
                  przeszlosc.
                  Fajnie,ze ktos mysli o
                  > napisaniu prawdziwej historii-BRAWO.Napewno nie jestem i nie zamierzam byc
                  > adwokatem Borysa i zgadzam sie z toba,ze kto jak kto ale on tego nie
                  > potrzebuje.Rboy-twoje wpisy odebralam jak lizustwo i to,ze uwazasz sie za
                  > wszystko wiedzace stworzenie

                  Szanowna Jono!
                  Zaczynam w ten sposób, bo jako człowiek nieco od Ciebie młodszy obawiam się
                  zarzutu, iż jestem gówniarzem i nie moge z Tobą polemizować. Aby było jasne:
                  nawet nie zamierzam. Chcę Ci jedynie zwrócić uwage na kilka drobiazgów; jeśli
                  tylko zechcesz się do tego zastosować, to nasze forum straci może nieco na
                  kolorycie, ale moim skromnym zdaniem zyska na jakości intelektualnej.

                  W swoich postach niemalże nie polemizujesz z nikim, za to posługujesz się
                  inwektywami (lizus, prymityw itd.), insynuacjami ("moze ktos ci kazal kontrowac
                  kazda opinie absolwentow?"), oraz dajesz wyraz swojemu wielkiemu poczuciu
                  wyzszosci, ktore w moim mniemaniu jest nieuzasadnione, choc oczywiscie moge sie
                  mylic. Wielolkrotnie sugerowalas, ze jestes osoba na poziomie. Nie wiem, jakie
                  sa zwyczaje u ludzi na poziomie takim jak Twoj, ale np. w moim pojeciu polemiki
                  wymienione wyzej chwyty sie nie mieszcza. Rozumiem, ze lubisz walic prawde
                  prosto z mostu, ale nazwanie kogos prymitywem wymaga przynajmniej kilku slow
                  uzasadnienia. W przeciwnym razie staje sie pyskowką, a pyskowek ludzie na
                  poziomie nie uprawiają (tak mi sie przynajmniej zdaje, bo to dla mnie za
                  wysokie progi, wiec z doświadczenia nie wiem).

                  Oswiadczasz, ze to dobrze, jesli ktos probuje napisac prawdziwa historie I LO.
                  Z drugiej strony mieszasz z blotem tych, ktorzy sie za to zabierają. Poczekaj,
                  prosze, na efekt ich pracy, wtedy napisz recenzje, chocby najbardziej
                  druzgocaca - lecz odnoszaca sie do meritum, a nie do autorow.

                  A poki co: Prosze, postaraj sie napisac post dluzszy niz 5 zdan, ktory nie
                  bedzie zawieral ani jednego slowa obrazliwego dla odbiorcy.

                  Wybacz, ze zwracam sie do Ciebie w ten sposob i na dodatek zupelnie nie na
                  temat, ale obserwuje sobie forum (nie odzywajac sie tak wiele, jak kiedys) i
                  m.in. Twoją na nim dzialalnosc i po prostu straciłem cierpliwosc. Nawet jesli
                  wierszyk Jana Brzechwy byl Twoim zdaniem skierowany do KR$, to zawsze wypada
                  sprawdzic swoje postepowanie z punktu widzenia takiej krytyki (nie przyszlo Ci
                  ani przez chwilę przez myśl, że to jednak mogło być do Ciebie?).

                  Mam nadzieję, że nie muszę oczekiwać od Ciebie chwytów retorycznych, którymi
                  posługujesz się wobec innych i że mogę liczyć na zwyczajną, ludzką odpowiedź, z
                  której poznam Twoją opinię o moich zarzutach, a nie o mojej osobie.
                  • Gość: Jona Re: Do gtk IP: *.125-200-80.adsl.skynet.be 03.12.02, 15:24
                    Napewno nie mam ci nic do zarzucenia i nie musisz w ten sposob do mnie
                    pisac.Wrecz przeciwnie-akceptuje kazda opinie,a jezeli z nia sie nie zgadzam
                    to moge kulturalnie polemizowac(co nie bylo mozliwe z KRS,bo on mnie obrazal i
                    przypisywal mi najgorsze epitety-mozesz sobie sprawdzic w postach
                    wczesniejszych.Jezeli chodzi o rboy-to pisalismy nawet prywatne maile min
                    dotyczace historii szkoly i tutaj wydaje mi sie,ze teraz on nie jest
                    soba,uwazam,ze nie mozna czegos nazywac szarym,bo jest biale-prawda i czarne
                    klamstwo.Ja nie mam zamiaru wypowiadac sie na temat terazniejszosci I LO,bo
                    mnie tam teraz nie ma,a jedna pani drugiej pani to nie sa dla mnie argumenty?
                    Dlatego tez uwazam,ze rboy nie moze w ten sposob wyrazac swojej opinii o
                    przeszlosci I LO,bo go tam nie bylo.Tak,masz racje wale moja prawde,bo dla
                    mnie biale jest biale a czarne czarne,ale nigdy nie powiedzialam,ze musze miec
                    racje,bo przeciez nie mam monopolu na madrosc.Zapewniam ciebie gtk,ze nie
                    jestes gowniarzem,a wrecz partnerem do dyskusji,bo robisz to w sposob normalny
                    • rboy17 Do Jony po raz ostatni... 03.12.02, 17:07
                      Gość portalu: Jona napisał(a):

                      > Jezeli chodzi o rboy-to pisalismy nawet prywatne maile min
                      > dotyczace historii szkoly
                      Nie przypominam sobie, abym kiedykowalwiek mailwoał z Tobą. Proszę abyś więcej
                      nie kłamała, albowiem chciałbym raz uniknąć nieprzyjemnego obowiazku, jakim
                      jest pisanie sprostowan do Twych wypowiedzi.

                      > i tutaj wydaje mi sie,ze teraz on nie jest
                      > soba
                      Źle Ci się wydaje. Byłem i będę sobą.

                      > Dlatego tez uwazam,ze rboy nie moze w ten sposob wyrazac swojej opinii o
                      > przeszlosci I LO,bo go tam nie bylo.
                      Wyrażam swoją opinię na podstawie wiedzy, jaką daną mi było posiąść dzięki
                      ciekawym dokumentom i rozmowom z ludźmi o różnych poglądach i przeszłości. Nie
                      sformułowałem jeszcze żadnych wniosków dotyczących histolrii. Apelowałem
                      jedynie o danie nam możliwości spokojnej pracy i powstrzymanie sie z publicznym
                      szkalowaniem różnych osób. Tylko tyle. Po tym, jak ostatnio mnie ocenilas, nie
                      powinienem dalej z Toba rozmawiac, dlatego potraktuj tę wypowiedz jaką ostatnią
                      skierowaną do Ciebie. Popełniłem bład wdając się w dyskusję z Wami. Od tej pory
                      nie życzę sobie Jono, abys formulowala jakiekolwiek oceny mojej osoby. Uznaj,
                      ze "ten lizus" w ogole nie istniał.

                      pozdrawiam
                      rboy
                      • Gość: Jona Re: Do RBOY.. IP: *.75-136-217.adsl.skynet.be 03.12.02, 18:26
                        rboy17 napisał:

                        > Gość portalu: Jona napisał(a):

                        > Nie przypominam sobie, abym kiedykowalwiek mailwoał z Tobą. Proszę abyś
                        więcej
                        > nie kłamała, albowiem chciałbym raz uniknąć nieprzyjemnego obowiazku, jakim
                        > jest pisanie sprostowan do Twych wypowi
                        >
                        R boy-faktycznie nie jestes partnerem do dyskusji,lizusow moge zniesc,ale nie
                        klamczuchow,przeciez to ty pierwszy napisales do mnie maila z protestem,potem
                        byla riposta-z twojej strony byly 2,z mojej 3-czyzbys juz zapomnial,ja je
                        jeszcze mam w komie w smietniku,nie zamierzam z toba polemizowac bos
                        klamczuch,a moze mam je ujawnic na forum,chyba nie trzeba-bo sobie to
                        przypomnisz

                        > Wyrażam swoją opinię na podstawie wiedzy, jaką daną mi było posiąść dzięki
                        > ciekawym dokumentom i rozmowom z ludźmi o różnych poglądach i przeszłości.

                        Jestem bardzo ciekawa i pewnie inni tez o jakie dokumenty chodzi i z jakimi
                        ludzmi rozmawiales?
                        • rboy17 Jono, litości... 03.12.02, 18:53
                          Gość portalu: Jona napisał(a):

                          > R boy-faktycznie nie jestes partnerem do dyskusji,
                          Dlatego tez postanowilem wiecej juz z Toba nie dyskutowac na forum Gazety.

                          > przeciez to ty pierwszy napisales do mnie maila z protestem
                          Droga Jono, mądra i elokwentna kobieto, czy jestes pewna, ze rozumiesz
                          znaczenie slowa "e-mail"? Oswiadczam, ze nigdy nie wyslalem zadnego e-maila do
                          Ciebie. Oczekuje albo odwolania Twoich oszczerczych słów, albo tez
                          zaprezentowaniem tych rzekomych elektronicznych listów mojego autorstwa, które
                          znalazły sie w Twojej skrzynce. Caly czas podkreslam, ze rozmawiamy "e-
                          mailach", a nie "postach" wysylanych na forum.

                          > Jestem bardzo ciekawa i pewnie inni tez o jakie dokumenty chodzi i z jakimi
                          > ludzmi rozmawiales?
                          Bądź ciekawa nadal, albowiem nie mam zamiaru przekazywac osobom postronnym, a
                          tym bardziej takim osobom jak Ty, zadnych informacji na temat prac nad historią
                          szkoły. Najlepiej będzie jesli zapomnisz raz na zawsze o rboy-u - tym lizusie i
                          kłamczuchu i poswiecisz swoj czas na cos bardziej pozytecznego niz pisanie mi
                          odpowiedzi. W tej chwili koncze moja obecnosc na tym forum - nie bedzie
                          odpowiedzi na kolejne posty, ale zapraszam na strone www.1lo.gorzow.prv.pl i na
                          nasze forum.

                          Pozdrawiam
                          rboy
                          • Gość: Jona Re: rboy.. IP: *.52-201-80.adsl.skynet.be 03.12.02, 23:15
                            rboy17 napisał:


                            > Caly czas podkreslam, ze rozmawiamy "e-
                            > mailach", a nie "postach" wysylanych na forum.

                            No tak jajko madrzejsze od kury-pewnie znasz to powiedzenie,jak znajde twoje 2
                            maile w moim koszu to ci przesle na maila.Wiesz troche znam sie na
                            komie,alkoholu tez nie naduzywam,a wiec odrozniam jeszcze maila od postu
                            >

                            > Bądź ciekawa nadal, albowiem nie mam zamiaru przekazywac osobom postronnym,
                            a
                            > tym bardziej takim osobom jak Ty, zadnych informacji na temat prac nad
                            historią
                            >
                            > szkoły.

                            To po co sie chwalisz,jak cos mowisz-piszesz to powiedz do konca
                            > odpowiedzi. W tej chwili koncze moja obecnosc na tym forum - nie bedzie
                            > odpowiedzi na kolejne posty, ale zapraszam na strone www.1lo.gorzow.prv.pl i
                            na
                            >
                            > nasze forum.

                            Na forum ILO nie moge wejsc(amus wspominal cos o problemach z providerem,)ale
                            ja dalej uwazam,ze problem jest w HTML-u-adres,kolory.Na sama strone czasami
                            moge wejsc po dluzszym oczekiwaniu,ale forum-nie
                  • bart.q z gołą piersią 03.12.02, 15:48
                    [ciach elaborat wysmakowany]

                    Sie faktycznie angażujesz, stary. :)
                    • gtk Re: z gołą piersią 03.12.02, 16:25
                      bart.q napisał:

                      > [ciach elaborat wysmakowany]
                      >
                      > Sie faktycznie angażujesz, stary. :)

                      :)
    • aborys Re: Zasia i Adaś 03.12.02, 09:23
      Puśćże mi który pdf-a abo co, bo gazety tylko Gorzów nie ma w sieci.
      Seb mnie napuścił i wolę uniknąć dalszych wpadek.
      • kobyla powodzenia 03.12.02, 09:30
        Sami uczniowie chcą poznać przeszłość swojej szkoły. To dość rzadkie i cenne.
        Bo najprościej jest poanalizować sobie Stalina z lotu ptaka. A trudniej już
        poanalizować sobie na lekcji Stalina czy Jaruzela z perspektywy własnej szkoły,
        grona, uczniów. Oni próbują to zrobić. To mi się podoba.
        Ale to że rboy na pytanie czy byli u was komuszki odpowiada że świat nie jest
        czarno-biały - to mi się mniej podoba.
        W każdej szkole były. Odpowiedź brzmi - Tak. Po co tu gadanie o nieczarnobiałym
        świecie.
        Ale spokojnie rboy z przyjacoiółmi poanalizują historie najnowszą szkoły
        spoykają się z Borysem i innymi z nauczycielami gorzowskimi, także z tymi
        internowanymi i poznają całe to gówno w jakie wdeptywali niektórzy pracownicy
        oświaty. Mam nadzieję że tak będzie. A przy okazji potrafią docenić tych
        nauczycieli którzy w tych czasach lojalek i łamania charakterów potrafili
        zachować się z godnością. Rozszerzcie ten projekt na inne szkoły gorzowskie,
        także na II LO. Porozmawiajecie np. z panią Teresą Klimek.
        Powodzenia,czeka was ciekawe doświadczenia. Trzymam za was kciuki.
        • aborys Re: powodzenia 03.12.02, 09:42
          kobyla napisał:

          > Sami uczniowie chcą poznać przeszłość swojej szkoły.
          Ale w tym rzecz, że NIE CHCĄ.
          Historię szkoły zna p. Pietrzak i p. Dyrektor. Zdeponowana jest w szkolnym
          archiwum. A reszta to paszkwil.

          Nie chcę powtarzać błędu RChłopca i robić mu tutaj psychoanalizy i nie chcę
          wnikać w jego tok myślenia.

          Komuna poleciała chwilę potem, jak zdałem maturę. Znam ją właśnie z perspektywy
          tablicy szkolnej myślę, że warto, by się z nią rozliczyć. Opisać, ocenić innych
          i siebie.
          Nie byłem kryształem, też zrobiłem za komuny rzeczy za które się wstydzę. I
          wstydzę się za nie.
          Ale tłumy ludzi, którzy robili rzeczy skandaliczne, robili innym krzywdę - nie
          mają problemow z sumieniem.
          Boję się, że to zaraźliwe. Szczególnie, gdy się zawodowo objaśnia świat innym.
          • kobyla Re: powodzenia 03.12.02, 10:23
            Kobyla: Sami uczniowie chcą poznać przeszłość swojej szkoły.
            Borys: Ale w tym rzecz, że NIE CHCĄ.

            Z czego wnosisz że nie chcą? Z tego co zrozumiałem jest jakis uczniowski zespol
            badawczy którzy zmierzy sie z historią szkoły. Nie wyobrazam sobie aby mierzyli
            sie z tą historia nie rozmawiając z tzw niewygodnymi dla komuny uczniami z lat
            80-tych.


            • aborys Re: powodzenia 03.12.02, 10:46
              kobyla napisał:

              > Z czego wnosisz że nie chcą?
              Więc dobrze: chcą zmierzyć się z archiwum i relacjami świadków. Ale każda
              wzmianka o "całym tym gównie w jakie wdeptywali niektórzy pracownicy oświaty"
              to szkalowanie i oszczerstwo.

              Sam pomysł przeglądu historii szkoły podczas komuny jest cenny. Mniej istotny
              jest zapis tego na stronie czy w jakiejś kronice.
              Ale wszystkie opowieści RBoya o tym jakie to nieproste i nieczarnobiałe
              wpędzają mnie w pesymizm.
              A w ogóle, to "jesli kogos moge o cos obwiniac, to tylko posluszna wladzyy
              dyrektor Jagielską. Aczkolwiek tez unikałbym publicznego szkolanowania."
              Publiczne szkolanowanie (pozwól, że przetłumaczę) to publikacja.

              Historia wygląda tak, jak opisał to Klin.
              • bes-t Re: powodzenia 04.12.02, 21:11
                Borys!
                Poczytałeś sobiew końcu ten wywiad?
                No to jak? Było świadectwo z paskiem, czy nie?

                A co do telentów wychowawczych pani dyrektor, to nie ona ponosi winę, tylko
                hollywood. Że nakręcili "Chłopców z ferajny" i takie tam...
                • aborys Re: powodzenia 05.12.02, 10:04
                  Nikt mnie nie kocha, nikt mi nie przysłał.
                  Ludzie!
                  Bierze się skaner, wkłada papier, wybiera "zapisz jako *pdf" i posyła Borysowi.

                  Seb, just do it.
                  Albo który Pismak.
                  • bes-t Re: powodzenia 05.12.02, 21:39
                    aborys napisał:

                    > Nikt mnie nie kocha, nikt mi nie przysłał.

                    No już, już. Nie jest chyba tak żle ;)
                    Czytaj pocztę na gazeta.pl
    • aborys Kogo pożera Borysławski 05.12.02, 15:47
      Pdf ani żadna inna forma wywiadu Zofii Bednarz z Wojtkiem Wyszogrodzkim do mnie
      nie dotarła.
      (O cześć Wam, Panowie Ziomale!)
      Z odbioru społecznego tekstu wnoszę, że w powszechnym mniemaniu zły wilk Adam
      Borysławski pożera babcię Bednarz na Forum Gazety Wyborczej.

      W Jej obronie wystąpił nawet KR$, choć wcześniej wspominał: "Popatrz na
      Bednarzową - właziła czarnym jak trzeba i co? Opłaciło się, nie?"
      oraz:
      "(Zofia Bednarz) chodziła z SB do szkolnych kibli aby rozpoznawać po
      charakterze pisma kto zostawił na drzwiach napisy nieprzychylne władzy ludowej"
      (Moje trzy grosze... Gość: KR$ 19-06-2002 04:14)



      Zadałem sobie trud przeglądnięcia pierwszego, największego wątku o I LO.
      I jakie znalazłem wypowiedzi własne dotyczące Zofii Bednarz?
      Re: Zośka Bednarz do kąta. Gość: borys 05-07-2001, 22:26:42
      "czy Zośka teraz jest cacy - nie wnikam. Wtedy była paskudna."
      Co podtrzymuję z całą odpowiedzialnością.

      Drugi wpis:
      Re: Historia Małeckiego - chronologia
      borys-krakow 17-06-2002 14:13
      "... Małecki (...) został zastąpiony Zośką Bednarz, która w komunie była
      umoczona, np. kapowała na mnie, wiedząc, że w wyniku donosu mogę trafić do
      więzienia."
      Na początku października 1985 r., już po zwolnieniu z więzienia i po wyrzuceniu
      ze Szkoły, odwiedziłem towarzysko znajomych w Szkole na dużej przerwie. Pod
      koniec przerwy podszedł do mnie dobry znajomy (nie mam z nim teraz kontaktu,
      podam nazwisko, gdy się na to zgodzi) i stwierdził, że był świadkiem rozmowy,
      podczas której Zofia Bednarz poinformowała dyr. Wojtoniszak, że "ktoś w szkole
      rozrzucił ulotki, na pewno Borysławski, bo przyszedł do szkoły".
      Jagielska natychmiast podzieliłaby się taką wiadomością z SB.
      Wojtaniszakowa, choć żona prokuratora, który mnie aresztował, chyba się
      powstrzymała. Pewnie dlatego nie zdecydowano się na "zmianę środka
      zapobiegawczego" wobec mnie z dozoru na areszt.

      Jedną z gałęzi wątku zatytułowałem "Zośka Bednarz do kąta".
      Padło w niej mało eleganckie stwierdzenie:
      "Nie stawiałbym im popiersi, tyko postawił kilka mend do kąta."
      Niniejszym przepraszam za słowo "menda", które wyrwało mi się w ferworze
      polemiki.
      Nie cofam swojej krytycznej opinii o roli Zofii Bednarz w funkcjonowaniu Szkoły
      za komuny.
      Jej nazwisko w tytule tej gałęzi znalazło się tylko dlatego, że z ówczesnej
      wersji strony Szkoły nie mogłem się dowiedzieć, kto z nauczycieli z lat 80-tych
      jeszcze uczy. Gdybym tę wiedzę miał - pewnie "postawiłbym do kąta" Bożenę
      Adamczak, jako lepszą egzemplifikację serwilizmu wobec komuny.


      Oprócz tego gdzieś (chyba na forum Szkoły) napisałem, że Zofia Bednarz brała
      udział w radach pedagogicznych, które głosowały za wyrzuceniem najpierw prof.
      Cieśli i Burko a potem czworga uczniów ze Szkoły.
      Podtrzymuję to zdanie. Wiem, że to fakt.
      A z ogryzka wywiadu przedstawionego przez Mareczka wynika, że były jakieś
      poręczenia etc.
      Poręczenia były, sam pośredniczyłem pomiędzy Szkołą a adwokatami. Ale
      poręczenia a głosowanie na radzie pedagogicznej nad relegowaniem - to inne
      sprawy.
      Zdanie, że "nauczyciele bronili czterech aresztowanych uczniów kosztem oblicza
      ideowego szkoły" jest powalające i wszystko wyjaśnia.
      Uczniowie, którzy zepsuli oblicze ideowe szkoły - opuścili ją.


      Jestem gotów bronić swojego zdania - nawet przed sądem. Pierwszy tekst w tej
      sprawie na Forum podpisałem nazwiskiem, biorę za swoje opinie odpowiedzialność.
      Gdy zobaczę swoją teczkę - może coś gdzieś jeszcze dopiszę.
      Ale ten wywiad i wiele innych wypowiedzi tworzy napięcie pomiędzy moją skromną
      osobą a osobą Zofii Bednarz. Wychodzi na to, że jestem szczególnie zawzięty na
      jej cześć.
      Ona nie jest jedyną osobą winną smrodu lat 80-tych. Tak się jednak złożyło, że
      jest teraz dyrektorką Szkoły gdzie się ten smród wydarzył. A Szkoła nie zdobyła
      się na refleksję w tej sprawie.
      Przytaczanie przez Zofię Bednarz tekstu o "obliczu ideowym szkoły" dowodzi, że
      refleksji nadal brakuje.

      Ps. W wątku tym nie znalazłem określeń wobec
      nauczycieli: "esbecy", "ścierwa", "aparatczycy".
      Za to wkurzył mnie SEB.
      Zabieram się za drugi wątek...
      • Gość: Wojtek Re: Kogo pożera Borysławski IP: *.stacje.agora.pl 06.12.02, 11:31
        Coś tu się rozmywa. Wrażenia czytelnicze: jeden pan lewą ręką wykonuje historię
        szkoły. Jacyś amatorzy internetu wstawiają ją do sieci. Obrywa zasłużone grono
        pedagogiczne, bo leworęczną nomen omen historię przeczytały jakieś Borysy. Robi
        się z tego obszerna dyskusja na niemrawym forum GW w Gorzowie. I co?

        I nic. Grono jest gronem. Gorzów Gorzowem, a zakłamanie zakłamaniem. Choć nie
        sposób się nie uśmiechnąc czytając, jak pani dyrektor polemizuje w gazetowym
        wywiadzie z postacią z wirtualnego forum.

        Bo przecież wszyscy wiedzą, że aborys to nick dyrektor Jagielskiej ;))


        PS. "Nauczyciele bronili czterech aresztowanych uczniów kosztem oblicza
        ideowego szkoły".
        • marek_p Re: Kogo pożera Borysławski 09.12.02, 18:30
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > Robi się z tego obszerna dyskusja na niemrawym forum GW w Gorzowie.

          Już parę Twoich wypowiedzi w tym duchu przeczytałem na tym forum.
          Pewnie jesteś "lepszy gość".
          Czy wstydzisz się, że skąd pochodzisz?
          • Gość: Wojtek Re: Kogo pożera Borysławski IP: *.stacje.agora.pl 09.12.02, 19:13
            Chodziło o mrawość mierzoną aktywnością forum. O aktywności forum mówią szare
            cyfry przy nazwie miasta, kiedy wchodzisz na www.gazeta.pl/forum.

            Czy wstydzisz się, że stąd pochodzisz? Ja się wstydzę stary, że ty mnie
            zagadujesz o pochodzenie.
    • aborys Uwagi do Wyszogrodzkiego. Traktor - redaktor 08.12.02, 18:31
      Tutaj publikuję, bo nie mam gdzie.
      Jak kto ma adres do niego - niech poda, to mu wyślę.
      Zresztą, pewnie czyta to forum.

      -
      • bart.q Re: Uwagi do Wyszogrodzkiego. Traktor - redaktor 08.12.02, 20:22
        aborys napisał:

        > Albo Żyd?

        Tu się zagalopowałeś. Wszyscy wiedzą, że Żyd. 'Borystein' brzmi
        jednoznacznie. ;)))
      • Gość: jONA Re: do Borysa IP: *.65-136-217.adsl.skynet.be 08.12.02, 22:24
        Borys,jak znajdziesz czas i chec-to przeslij mi ten artykul-chetnie tez
        przeczytam.Jak tylko ktos o nim wspomnial to przyszedl mi na mysl Zysnarski-
        chetnie porownam z innymi jego wypocinami.A co do tych prawicowcow z
        pierwszych stron gazet-to moze mieli na mysli rowniez wieczorowke I LO?
        Osobiscie nic nie mam do pani dyrektor-nigdy mnie nie uczyla, Kiedys slyszac o
        pewnej aferze gorzowskiej w ktorej byl zamieszany jej syn zastanawialam sie-
        jak ktos moze sprawowac funkcje dyrektora nie umiejac wychowac wlasnego
        dziecka.Tutaj by to nie przeszlo.
        • marychass Re: do Borysa 09.12.02, 16:34
          Tak pomyslałam, ze może warto się dopisać z nieco innej beczki.... nie wiem jak
          było w I LO w latach 80-tych...uczyłam się tam w latach 89-93 i wszystkim,
          którzy nie znaja realiów szkoły z tamtego okresu chce powiedzieć jedno. W tym
          czasie w szkole można było zaobserwowac piękne zjawisko: zmiana jednego betonu
          na drugi- konkretnie komunistycznego na prawicowy (w uproszczeniu nazywając)
          Powoli odchodziły lub były SUBTELNIE odsuwane w cień tuzy od ZSMP czy wojska;-)
          ale za to usta były zamykane (że się tak wyraże poetycką) inną reką- ....można
          przytaczać wiele incydentów ale chyba najbardziej spektakularnym było
          wyrzucenie dyr Małeckiego za odmowę powieszenia krzyzy w klasach... nie chce
          się licytowac kiedy było gorzej chcę natomiast zauwazyć, że może szkoła z
          definicji jest antydemokratyczna i zawsze jakis beton bedzie w niej trzymał za
          morde innych.
          • bart.q piękne lata 09.12.02, 16:48
            marychass napisała:

            > uczyłam się tam w latach 89-93

            Bardzo dobry rocznik.
            Czy jesteś wolna? ;)
            • marychass Re: piękne lata 09.12.02, 19:21
              zajęta jak wszyscy diabli......ale do intelektualnego flirtu na forum zawsze
              skora;-))
              • aborys Re: piękne lata 09.12.02, 19:32
                marychass napisała:

                > do intelektualnego flirtu na forum zawsze skora;-))
                Precz z intelektem!
                • marychass Re: piękne lata 09.12.02, 19:33
                  hmmmmmmm...;-))
          • Gość: Janusz Re: do marychass IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 09:39
            marychass napisała:

            > przytaczać wiele incydentów ale chyba najbardziej spektakularnym było
            > wyrzucenie dyr Małeckiego za odmowę powieszenia krzyzy w klasach...
            Interpretacja dwóch odległych czasowo faktów nie związanych ze sobą, więc
            nieprawdziwa. Kiedy walczono o krzyże Małecki nie był jeszcze dyrektorem. A w
            ogóle... Małeckiego przerobiliśmy już na forum na mielone.
            • marychass Re: do marychass 10.12.02, 13:27
              Janusz, serio tak kompletnie nic a nic nie zrozumiałeś?? Jakie ma znaczenie jak
              oceniany był na tym forum Małecki? Fakt pozostaje niezmienny: wyrzucono Go bo
              odmówił odgórnej dyrektywie zawieszenia krzyzy w PAŃSTWOWEJ a więc z definicji
              neutralnej światopoglądowo szkole!! Próbuję Tobie otworzyć oczy na fakt, że w
              obu systemach koszono ludzi, którzy nie chcieli byc psami gończymi rezimów -
              raz komunistycznego, raz szowistyczno-kościelnego. Serio tak trudno pojąć, że
              Twoje poglady nie są obowiazujace dla wszystkich i właśnie w szkole państwowej
              takie prawo wszystkich powinno być ze szczególnym naciskiem respektowane??
              • gtk Re: do marychass 10.12.02, 15:05
                marychass napisała:

                >Jakie ma znaczenie jak
                > oceniany był na tym forum Małecki?

                Marychass, przeczytaj sobie wątek "I LO - komuna wiecznie żywa", ale w całości
                (wiem, że to trochę pracy, mi zajęło to kiedyś dwie godziny, a od tego czasu
                sporo dopisaliśmy), aby przekonać się, że

                a) w opisie sprawy Małeckiego pojawiła się już niejednokrotnie teza, że
                czerwony totalitaryzm na początku lat 90. w sposób bezwzględny zastępowany był
                czarnym,
                b) Małecki wyleciał chyba raczej za sprawę "Surprice" (szczegóły tamże). Krzyże
                w klasach też mogły mieć znaczenie, ale sęk w tym, że obydwa te argumenty tak
                samo przemawiają za tezą z punktu a), więc
                c) opinia Twoja i Janusza (jak wynika z wymienionego wątku) jest właściwie taka
                sama i różnicie się jedynie w szczegółach.

                Ponieważ zasadniczo zgadzam się z Wami obojgiem, więc proszę: ostrzmy amunicję
                na przeciwników tej tezy, a nie na siebie samych!

                Pozdrowienia
                • klin! Re: do marychass 10.12.02, 15:21
                  gtk napisał:

                  > w opisie sprawy Małeckiego pojawiła się już niejednokrotnie teza, że
                  > czerwony totalitaryzm na początku lat 90. w sposób bezwzględny zastępowany
                  > był czarnym,

                  Obawiam się, że napisałeś powyższe bez zastanowienia. Zakładając, że ktoś
                  wyrzucił Małeckiego ze szkoły za przekonania, za oprotestowanie wieszania
                  krzyży, za obronę uczniów, czy za cokolwiek innego, w żadnym przypadku nie ma
                  to nic wspólnego z totalitaryzmem. Zanim zabierzesz się za ognistą polemikę,
                  sprawdź, proszę, co znaczy to słowo.
                  • gtk Re: do marychass 10.12.02, 15:59
                    klin! napisał:

                    > Obawiam się, że napisałeś powyższe bez zastanowienia.

                    Powiedziałbym raczej: w ferworze polemiki. Dlatego poniżej nieco łagodzę:


                    ...w żadnym przypadku nie ma
                    > to nic wspólnego z totalitaryzmem. Zanim zabierzesz się za ognistą polemikę,
                    > sprawdź, proszę, co znaczy to słowo.

                    No cóż, pozostanie nam się tu nie zgodzić. Sposób, w jaki załatwiono tamtą
                    sprawę był w moim przekonaniu wzorowany na metodach rodem z totalitaryzmu.
                    Naciski, wymuszenia, wpieprzanie się w prywatne sprawy innych ludzi ze strony
                    władz (w tym wypadku kościelnych i edukacyjnych) - to wszystko są metody
                    totalitarne, albo może tylko(?) autorytarne. W ten sposób sprawa ta miała jak
                    najbardziej "coś wspólnego z totalitaryzmem".
                    Zaś za prośbę o sprawdzenie znaczenia słowa "totalitaryzm" dziękuję.
                    Sprawdziłem. Potwierdziło się, że rozumiem je dobrze.
                    Pzdr.
                    • klin! Re: do marychass 10.12.02, 21:37
                      gtk napisał:

                      > Naciski, wymuszenia, wpieprzanie się w prywatne sprawy innych ludzi ze strony
                      > władz (w tym wypadku kościelnych i edukacyjnych) - to wszystko są metody
                      > totalitarne, albo może tylko(?) autorytarne.

                      Ani totalitarne, ani autorytarne. To nadużycie władzy. Zjawisko znane, odkąd
                      znana jest władza i występujące wszędzie, we wszystkich systemach politycznych.
                      Totalitaryzm to wynalazek XX wieku. Ludzkość zaznała jedynie dwóch
                      totalitaryzmów - faszyzmu i komunizmu. Metody totalitarne? To sformułowanie
                      kojarzy mi się ze sprawami tak poważnymi, że nie chce mi się nawet o nich
                      pisać. Nie chcę Cię epatować milionami zagłodzonych, zamęczonych, wytrutych jak
                      szczury... Znaj proporcją. Nie ciągnijmy tego tematu. Więcej szacunku dla słów,
                      przynajmniej niektórych.
                      • gtk Re: do marychass 11.12.02, 06:59
                        klin! napisał:

                        > Ani totalitarne, ani autorytarne. To nadużycie władzy. Zjawisko znane, odkąd
                        > znana jest władza i występujące wszędzie, we wszystkich systemach
                        politycznych.
                        >
                        > Totalitaryzm to wynalazek XX wieku. Ludzkość zaznała jedynie dwóch
                        > totalitaryzmów - faszyzmu i komunizmu. Metody totalitarne? To sformułowanie
                        > kojarzy mi się ze sprawami tak poważnymi, że nie chce mi się nawet o nich
                        > pisać. Nie chcę Cię epatować milionami zagłodzonych, zamęczonych, wytrutych
                        jak
                        >
                        > szczury... Znaj proporcją. Nie ciągnijmy tego tematu. Więcej szacunku dla
                        słów,
                        >
                        > przynajmniej niektórych.

                        Przystałbym, klin!ie, na Twoją prośbę, ale nie mogę się powstrzymać od jednej
                        uwagi. Jest dla mnie znamienne, że całkowicie pomijasz "republiki" wyznaniowe;
                        jeśli dla Ciebie reżim talibów nie był totalitarny, to faktycznie inaczej
                        rozumiemy to słowo. Uważam, że w Polsce na początku lat 90. podjęto próbę
                        stworzenia państwa wyznaniowego, na szczęście nieudaną. Czy muszę przypominać
                        wypowiedzi polityków rządowych o tym, że nieważne, czy Polska będzie bogata,
                        byle była katolicka? Gdyby to się udało, mielibyśmy tutaj opresyjny system, o
                        licznych cechach systemu totalitarnego.
                        • klin! Re: do marychass 11.12.02, 09:37
                          Porównywanie Afganistanu Talibów z Polską A.D. 1990 jest kompletnym
                          nieporozumieniem, a wyciąganie wniosków o przemianach społeczno-politycznych na
                          podstawie jednej wypowiedzi skretyniałego polityka jest po prostu śmieszne.
                          Naprawdę, bardzo trudno mi z czymś takim dyskutować. Prosiłem Cię o zakończenie
                          tematu, by uniknąć "protekcjonalnego" tonu, który tak bardzo Ciebie drażni.
                          Staram się jak mogę, ale to nie kwestia różnicy zdań między nami, ale
                          elementarnej wiedzy. Wbrew Twojemu dobremu samopoczuciu, nie wiesz, co to jest
                          totalitaryzm. Może to i dobrze, ale jeśli już zdecydowałeś się używać tego
                          słowa, specjalnie dla Ciebie przygotuję w osobnym wątku test, który pomoże Ci
                          to słowo zrozumieć.

                          Jeśli chodzi o "republiki wyznaniowe" - małe wyjaśnienie. Reżimów w historii
                          było bez liku, również o charakterze wyznaniowym. Co cechuje totalitaryzm i
                          dlaczego nie każdy reżim można nazwać totalitarnym? Jednym z koniecznych
                          warunków powstania totalitaryzmu jest odpowiednio wysoki poziom zorganizowania
                          społeczeństwa oraz posiadanie przez władzę odpowiednich środków technicznych,
                          ponieważ - jak sama nazwa wskazuje - totalitaryzm polega na przejęciu kontroli
                          nad wszystkimi przejawami życia społecznego (czyli reżim "totalny").
                          Występowanie w jakimś państwie terroru policyjnego, ograniczenia praw jednostki
                          lub łamania prawa przez władzę nie stanowi wystarczającej podstawy do nazwania
                          systemu totalitarnym. To cechy charakterystyczne reżimu.
                          • gtk Re: do marychass 11.12.02, 10:42
                            klin! napisał:

                            > Porównywanie Afganistanu Talibów z Polską A.D. 1990 jest kompletnym
                            > nieporozumieniem, a wyciąganie wniosków o przemianach społeczno-politycznych
                            na
                            >
                            > podstawie jednej wypowiedzi skretyniałego polityka jest po prostu śmieszne.
                            > Naprawdę, bardzo trudno mi z czymś takim dyskutować.

                            Zwracam uwagę, że nie porównałem tych dwóch systemów, a jedynie zauważyłem, że
                            Ty, wymieniając reżimy totalitarne, pominąłeś państwa wyznaniowe i że uważam to
                            za znamienne. Z mojej tezy o bezwzględnym zastępowaniu czerwnonego
                            totalitaryzmu czarnym częściowo się wycofałem, lecz Ty tego nie zauważasz,
                            czemu dajesz wyraz w watku "Co to jest totalitaryzm", w którym ustawiasz mnie
                            sobie do bicia.
                            Zauważ też, że nie napisałem, że udało się w Polsce wprowadzić reżim
                            wyznaniowy, lecz że były takie zakusy, włącznie z próbami wprowadzenia cenzury,
                            zmuszaniem ludzi do publicznego określania swojej wiary, kultem jednostki
                            (uprawianym dziś przez liczne polskie media), odejściem od zasad demokracji
                            (metamorfoza posła Jurka, który jeszcze w 1989 roku w "Przekroju" twierdził,
                            że "wszelkie kontrowersyjne sprawy" powinny podlegac referendum, a potem
                            sprzeciwiał się mu w sprawie aborcji - kwestii niewątpliwie kontrowersyjnej),
                            prob itd. itp. Uznawanie, że jedną wypowiedź idioty uważam za wystarczający
                            powód do tez, które stawiam, jest więc, jak widzisz, nieco przedwczesne.

                            Prosiłem Cię o zakończenie
                            >
                            > tematu, by uniknąć "protekcjonalnego" tonu, który tak bardzo Ciebie drażni.
                            > Staram się jak mogę, ale to nie kwestia różnicy zdań między nami, ale
                            > elementarnej wiedzy. Wbrew Twojemu dobremu samopoczuciu, nie wiesz, co to
                            jest
                            > totalitaryzm. Może to i dobrze, ale jeśli już zdecydowałeś się używać tego
                            > słowa, specjalnie dla Ciebie przygotuję w osobnym wątku test, który pomoże Ci
                            > to słowo zrozumieć.
                            >
                            > Jeśli chodzi o "republiki wyznaniowe" - małe wyjaśnienie. Reżimów w historii
                            > było bez liku, również o charakterze wyznaniowym. Co cechuje totalitaryzm i
                            > dlaczego nie każdy reżim można nazwać totalitarnym? Jednym z koniecznych
                            > warunków powstania totalitaryzmu jest odpowiednio wysoki poziom
                            zorganizowania
                            > społeczeństwa oraz posiadanie przez władzę odpowiednich środków technicznych,
                            > ponieważ - jak sama nazwa wskazuje - totalitaryzm polega na przejęciu
                            kontroli
                            > nad wszystkimi przejawami życia społecznego (czyli reżim "totalny").
                            > Występowanie w jakimś państwie terroru policyjnego, ograniczenia praw
                            jednostki
                            >
                            > lub łamania prawa przez władzę nie stanowi wystarczającej podstawy do
                            nazwania
                            > systemu totalitarnym. To cechy charakterystyczne reżimu.

                            Dwie uwagi: po pierwsze, zastanawiam się, na czym polega owo odpowiednio
                            wysokie zorganizowane społeczeństwo: czy Kambodża Pol-Pota już zasługuje na
                            miano "totalitaryzmu", czy jeszcze nie? Wietnam? I dlaczego reżim talibów,
                            określający długość brody każdego mężczyzny i drobiazgowo (a zatem "totalnie")
                            określający wszelkie zasady życia społecznego, a nawet poszczególne zachowania,
                            nie jest w Twoich oczach totalitarny? Z definicji, którą podajesz, chyba
                            tylko "centralnie sterowana gospodarka" do tego reżimu nie pasuje.
                            • klin! Re: do marychass 11.12.02, 14:18
                              Co to są zakusy? Metamorfoza Jurka, wypowiedź Goryszewskiego - jakie to ma
                              znaczenie? Kim są ci ludzie i jaki mają (mieli) wpływ na ustrój? Dużo większe
                              znaczenie mają np. prominentne osoby różnej barwy politycznej na
                              najróżniejszych państwowych stanowiskach, które okradły państwo na wiele
                              milionów złotych. Albo chociażby politycy czy urzędnicy, łamiący w oczywisty
                              sposób prawo, wobec których wymiar sprawiedliwości jest wyjątkowo pobłażliwy.
                              Nie będę jednak na tej podstawie twierdził, że "są zakusy wprowadzenia w Polsce
                              systemu mafijnego". Wolność, którą zdobyliśmy na początku lat
                              dziewięćdziesiątych skutkuje różnorodnością postaw i czynów, zarówno
                              chwalebnych jak i haniebnych. Być może jednym z tych mało chwalebnych było
                              zwolnienie Małeckiego, ale należy je postrzegać w odpowiedniej skali.

                              Używanie słowa "totalitaryzm" do opisu sytuacji w Polsce jest absurdalne i
                              tylko ta kwestia mnie tu interesuje. Ja nie odważę się nawet PRL-u
                              nazwać "czerwonym totalitaryzmem", ponieważ w moim rozumieniu takim nie był, a
                              już na pewno nie w swoim schyłkowym okresie. Przyjmuje się zazwyczaj, że
                              mieliśmy w Polsce do czynienia z totalitaryzmem w tzw. okresie stalinowskim. W
                              porównaniu z innymi demoludami, nasza sytuacja była szczególna, z dwóch
                              zasadniczych powodów. Po pierwsze, ziemia pozostała w rękach chłopów, a więc
                              nawet w najczarniejszych latach stalinowskiego terroru, mimo prób tzw.
                              kolektywizacji rolnictwa, mieliśmy w Polsce prywatną własność o niebagatelnym
                              znaczeniu. Po drugie, nigdy nie udało się zmonopolizować obiegu informacji z
                              powodu wyjątkowo silnej pozycji Kościoła katolickiego. Te dwie przesłanki, moim
                              zdaniem, są wystarczające do tego, żeby poddać w wątpliwość nazywanie PRL-u
                              systemem totalitarnym (oczywiście, nie są one próbą relatywizacji oceny reżimu
                              i jego zbrodni). Nie muszę chyba dodawać, że kolejne lata PRL-u to ograniczanie
                              terroru, łagodzenie reżimu, powiększanie zakresu swobód obywatelskich, czyli
                              stopniowe oddalanie się od państwa totalitarnego.

                              Dysponuję zbyt małą wiedzą na temat Afganistanu, by poważnie o reżimie Talibów
                              porozmawiać. Należałoby przynajmniej cokolwiek wiedzieć o własności środków
                              produkcji, relacjach społecznych, strukturze władzy, siły i znaczeniu Sojuszu
                              Północnego, etc. Wydaje mi się, że trudno mówić o totalitaryzmie w państwie, w
                              którym nie ma praktycznie infrastruktury przemysłowej, a reżim nie kontroluje
                              nawet całej powierzchni kraju, nie mówiąc już o szczelności granic. Tylko, co
                              to ma wspólnego z I LO?
                • Gość: Jona Re: Do gtk IP: *.112-200-80.adsl.skynet.be 10.12.02, 15:28
                  gtk napisał:
                  >
                  > Ponieważ zasadniczo zgadzam się z Wami obojgiem, więc proszę: ostrzmy
                  amunicję
                  > na przeciwników tej tezy, a nie na siebie samych!
                  >
                  Swieta racja,tez tak uwazam
                • marychass Re: do marychass 10.12.02, 21:49
                  przepraszam, faktycznie nie wczytałam się szczegółowo we wszystkie
                  wątki...obiecuję, że nadrobię:-) Absolutnie nie jest moim zamiarem:" zaostrzać,
                  zaogniać i zapieklać".....cieszę się, że znalazłam osoby, które pewne sprawy
                  odczuwaja podobnie. Postaram się, zeby nie było wiecej wpadek
                  Pozdrawiam:-)
              • Gość: jONA Re: do marychass IP: *.112-200-80.adsl.skynet.be 10.12.02, 15:07
                marychass napisała:

                > Janusz, serio tak kompletnie nic a nic nie zrozumiałeś?? Jakie ma znaczenie
                jak
                >
                > oceniany był na tym forum Małecki? Fakt pozostaje niezmienny: wyrzucono Go
                bo
                > odmówił odgórnej dyrektywie zawieszenia krzyzy w PAŃSTWOWEJ a więc z
                definicji
                > neutralnej światopoglądowo szkole!! Próbuję Tobie otworzyć oczy na fakt, że
                w
                > obu systemach koszono ludzi, którzy nie chcieli byc psami gończymi rezimów -
                > raz komunistycznego, raz szowistyczno-kościelnego. Serio tak trudno pojąć,
                że
                > Twoje poglady nie są obowiazujace dla wszystkich i właśnie w szkole
                państwowej
                > takie prawo wszystkich powinno być ze szczególnym naciskiem respektowane??



                brawo,podpisuje sie obiema rekami pod twoja opinia.
                • Gość: Janusz Re: do marychass IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 21:14
                  Gość portalu: marychass napisał(a):

                  > > Janusz, serio tak kompletnie nic a nic nie zrozumiałeś?? Jakie ma znaczenie
                  > jak oceniany był na tym forum Małecki? Fakt pozostaje niezmienny: wyrzucono Go
                  > bo odmówił odgórnej dyrektywie zawieszenia krzyzy w PAŃSTWOWEJ a więc z
                  > definicji neutralnej światopoglądowo szkole!! Próbuję Tobie otworzyć oczy na
                  >fakt, że w
                  > > obu systemach koszono ludzi, którzy nie chcieli byc psami gończymi rezimów
                  > > raz komunistycznego, raz szowistyczno-kościelnego. Serio tak trudno pojąć,
                  >że Twoje poglady nie są obowiazujace dla wszystkich i właśnie w szkole
                  > państwowej
                  > > takie prawo wszystkich powinno być ze szczególnym naciskiem respektowane??

                  Napisałem, że sprawa wieszania krzyży nie ma nic wspólnego z wyrzuceniem
                  Małeckiego ze szkoły, a tu mi wyjeżdżają z jakąś mętną demagogią. Chodzi mi o
                  faktografię, a... reszta przytakujących w ogóle wie o co chodzi?. Jona?
                  • marychass Re: do marychass 10.12.02, 21:59
                    Janusz...w dyskusji nie chodzi o wymienianie się inwektywami." Metna
                    demagogia".....aż się prosi napisać, że wiesz o czym mówisz z autopsji...ale..
                    (teraz się uważnie wczytaj!!!!!!) nic takiego nie imputuję;-) Z tego co wiem
                    usunięcie Małeckiego z funkcji zwiazek z krzyzami jednak miało...choć nie
                    twierdzę, ze decydujący. Owczesnego kuratora wojewódzkiego- K.M - znam bardzo
                    dobrze osobiście...sprawe z Małeckim znam, w zwiazku z tym, z dwóch stron. W
                    całej mojej wypowiedzi chodziło mi o jedno- z Twego postu wywnioskowałam, ze
                    byłeś uczniem I LO w latach 80-tych. Ja w w 90- tych. Więc realia szkoły po
                    roku 89 ja siłą rzeczy znam lepiej! Wiedza tą chciałam sie podzielić z ludzmi
                    takimi jak Ty. Masz okazję i możesz z tego z korzystać. Oczywiscie nie
                    musisz...możesz się zamknąć w swojej "antykomunistycznej skorupce" i dalej z
                    zamkniętymi oczami wydzierać się "precz z komuną!!!!"..choć by to i było nie na
                    temat;-)). A tak jeszcze z innej beczki.....jeśli bym mogła prosic o szczera
                    odpowiedz: Gdybys teraz Ty był decydentem, czy wymagałbyś od dyrekcji szkoły
                    wieszania krzyży a w przypadku odmowy wyrzucałbyś ze stanowiska opornych?
                    • Gość: Janusz Re: do marychass IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 10:54
                      marychass napisała:

                      >Z tego co wiem
                      > usunięcie Małeckiego z funkcji zwiazek z krzyzami jednak miało...choć nie
                      > twierdzę, ze decydujący.

                      To trzeba było od razu tak powiedzieć, a nie kategorycznie stwierdzać, że
                      wyrzucili go za jakieś krzyże. Nie lubię takich dyskusji, najpierw ktoś coś
                      palnie, a potem okazuje się, że ma jeszcze w rękawię jakieś "ale". Albo rybka
                      albo pipka. Z mojej z kolei wiedzy nie wynika, by krzyże miały coś wspólnego z
                      Małeckim (nie wiem czy to ważne, ale Małecki jest człowiekiem religijnym, o
                      czym jeszcze nikt nie wspominał). Skoro chodziłaś do szkoły w latach 90-tych to
                      nie objął cię początek "afery" z krzyżami. Temat ten narodził się w I LO
                      jesienią 1989 roku.

                      >Owczesnego kuratora wojewódzkiego- K.M - znam bardzo
                      > dobrze osobiście...

                      No i jak twój znajomy ocenia produkty forum w temacie "Małeckomania"? :)

                      > temat;-)). A tak jeszcze z innej beczki.....jeśli bym mogła prosic o szczera
                      > odpowiedz: Gdybys teraz Ty był decydentem, czy wymagałbyś od dyrekcji szkoły
                      > wieszania krzyży a w przypadku odmowy wyrzucałbyś ze stanowiska opornych?

                      Katolicyzm nie jest religią państwową, a my nie jesteśmy państwem wyznaniowym.
                      Wieszanie symboli chrześcijańskich, uczenie religii w szkole jest jednak czymś
                      normalnym, bo państwo z Kościołem współpracuje i dla dobra większości ma prawo
                      zgodzić się na włączenie tradycji chrześcijańskiej w plan pracy typowej szkoły,
                      instytucji państwowej. Wszystko musi respektować zasady demokracji, bo wszak
                      religia jest wolnym wyborem człowieka. Odnośnie nauczania: musi zaistnieć wola
                      i zgoda zainteresowanych (demokracja), muszą być również przygotowane zajęcia
                      alternatywne dla ateistów. Odnośnie krzyży: sprawa nie jest taka prosta, bo
                      nawet ateista będzie musiał oglądać niechciany symbol na lekcji. Ja bym zrobił
                      referendum wśród uczniów (niektóre szkoły onegdaj tak robiły). W I LO z tego co
                      wiem były prowadzone lekcje wychowawczo-ankieterskie.
                      Prywatnie: jestem i byłem od początku przeciwnikiem nauczania religii w szkole,
                      a "walka" o wieszanie krzyży to dla mnie paranoja, bo i nie wypada rzucać pereł
                      między wieprze, i krzyż nie jest narzędziem walki. Oczywiście wyrzucanie kogoś
                      za odmowę powieszenia krzyża jest moralnie niedopuszczalne i sprzeczne z
                      prawem, a skoro jest sprzeczne z prawem winni takich czynów powinni być
                      osądzeni.
                      • marychass Re: do marychass 11.12.02, 14:27
                        Gość portalu: Janusz napisał(a):


                        > To trzeba było od razu tak powiedzieć, a nie kategorycznie stwierdzać, że
                        > wyrzucili go za jakieś krzyże. Nie lubię takich dyskusji, najpierw ktoś coś
                        > palnie, a potem okazuje się, że ma jeszcze w rękawię jakieś "ale". Albo rybka
                        > albo pipka. Z mojej z kolei wiedzy nie wynika, by krzyże miały coś wspólnego
                        z
                        > Małeckim (nie wiem czy to ważne, ale Małecki jest człowiekiem religijnym, o
                        > czym jeszcze nikt nie wspominał).

                        nikt nie wspomiał bo przeciez to nie ma żadnego znaczenia!! Religia jest
                        prywatną, INTYMNĄ sprawą każdego.
                        Skoro chodziłaś do szkoły w latach 90-tych to
                        >
                        > nie objął cię początek "afery" z krzyżami. Temat ten narodził się w I LO
                        > jesienią 1989 roku.
                        Objął mnie jak najbardziej. Chodziłam do szkoły w latach 89-93 ( już wcześniej
                        gdzies o tym pisałam) Brałam udział w marszu protestacyjnym spod szkoły pod
                        urząd wojewódzki do kuratora. Dokładnie pamietam jak komentowali to nauczyciele
                        i jak co poniektórzy ZABRANIALI decyzję kuratora komentować.

                        > >Owczesnego kuratora wojewódzkiego- K.M - znam bardzo
                        > > dobrze osobiście...
                        >
                        > No i jak twój znajomy ocenia produkty forum w temacie "Małeckomania"? :)

                        Nie wiem jak ocenia bo dawno Go nie widziałam. Jest teraz bardzo znanym
                        politykiem- przewodniczacym sejmowj komisju edukacji i siedzi w Warszawie
                        >
                        > Katolicyzm nie jest religią państwową, a my nie jesteśmy państwem
                        wyznaniowym.
                        > Wieszanie symboli chrześcijańskich, uczenie religii w szkole jest jednak
                        czymś
                        > normalnym, bo państwo z Kościołem współpracuje i dla dobra większości ma
                        prawo
                        > zgodzić się na włączenie tradycji chrześcijańskiej w plan pracy typowej
                        szkoły,
                        >
                        > instytucji państwowej. Wszystko musi respektować zasady demokracji, bo wszak
                        > religia jest wolnym wyborem człowieka. Odnośnie nauczania: musi zaistnieć
                        wola
                        > i zgoda zainteresowanych (demokracja), muszą być również przygotowane zajęcia
                        > alternatywne dla ateistów. Odnośnie krzyży: sprawa nie jest taka prosta, bo
                        > nawet ateista będzie musiał oglądać niechciany symbol na lekcji. Ja bym
                        zrobił
                        > referendum wśród uczniów (niektóre szkoły onegdaj tak robiły). W I LO z tego
                        co
                        >
                        > wiem były prowadzone lekcje wychowawczo-ankieterskie.
                        > Prywatnie: jestem i byłem od początku przeciwnikiem nauczania religii w
                        szkole,
                        >
                        > a "walka" o wieszanie krzyży to dla mnie paranoja, bo i nie wypada rzucać
                        pereł
                        >
                        > między wieprze, i krzyż nie jest narzędziem walki. Oczywiście wyrzucanie
                        kogoś
                        > za odmowę powieszenia krzyża jest moralnie niedopuszczalne i sprzeczne z
                        > prawem, a skoro jest sprzeczne z prawem winni takich czynów powinni być
                        > osądzeni.
                        Cieszy mnie Twoja odpowiedź. Cieszy, że z zacietrzewienia za doznane krzywdy
                        nie chcesz odpowiadać pieknym za nadobne. Cieszy bardzo bo jest to postawa
                        wyjatkowa- ten nowy prawicowy beton, który w I LO zaminił po 89 stary tworzyli
                        właśnie byli uczniowie Puszkina. To był typowy przykład TKM-u.Smutne, żałosne i
                        szkodliwe. No i niedopuszczalne. Razi mnie natomiast sformułowanie "pereł przed
                        wieprze" w kontekscie wieszania krzyży (pereł?) w szkole, w której nie wszyscy
                        są katolikami (wieprze??!)
                        Pozdrawiam:-)

                        ps
                        W I LO z tego co
                        >
                        > wiem były prowadzone lekcje wychowawczo-ankieterskie.

                        NIC TAKIEGO PROWADZONEGO NIE BYŁO!!! nikogo nie interesowało co uczniowie i
                        treszta nauczycieli sądzi o krzyzach! W tym czasie, po wyrzuceniu Małeckiego,
                        po wprowadzeniu religii bez zadnych konsultacji, po wprowadzeniu cenzury (juz
                        tej nowej) w szkole panowały bardzo antyklerykalne nastroje Krzyże w klasach, w
                        ankiecie by nie przeszły." Jedynie Słuszni I Sprawiedliwi" postawili wszystkich
                        przed faktem dokonanym. Sformułowanie z Twojej wypowiedzi, które przytoczyłam
                        powyżej jest przykładem bardzo szkodliwego, nieetycznego fałszowania historii.
                        • Gość: Janusz Re: do marychass IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 16:02
                          marychass napisała:

                          > Chodziłam do szkoły w latach 89-93 ( już wcześniej
                          > gdzies o tym pisałam) Brałam udział w marszu protestacyjnym spod szkoły pod
                          > urząd wojewódzki do kuratora. Dokładnie pamietam jak komentowali to
                          nauczyciele
                          > i jak co poniektórzy ZABRANIALI decyzję kuratora komentować.

                          Prawda jest taka, że środowisko nauczycielskie było podzielone (efekt
                          cudotwórczych kuratorskich decyzji), więc pewnie trafiłaś na przeciwnika
                          Małeckiego. Przeciwnikami, co wiem, byli głównie młodzi nauczyciele.

                          > Nie wiem jak ocenia bo dawno Go nie widziałam. Jest teraz bardzo znanym
                          > politykiem- przewodniczacym sejmowj komisju edukacji i siedzi w Warszawie

                          naprawdę??? nic o tym nie wiedziałem...

                          > Cieszy mnie Twoja odpowiedź. Cieszy, że z zacietrzewienia za doznane krzywdy
                          > nie chcesz odpowiadać pieknym za nadobne. Cieszy bardzo bo jest to postawa
                          > wyjatkowa

                          Nie, no ta kobieta mnie rozbraja. Struktura twojej intelektualnej analizy
                          faktów to dla mnie temat dla programu "nie do wiary". Na jakiej podstawie
                          dorabiasz mi martyrologiczną gębę. Nikt mnie w I LO nigdy nie skrzywdził, ani z
                          prawa, ani z lewa. Niedawno pisałaś, że jestem czy byłem jakiś
                          antykomunista...? Skąd się w tobie bierze tyle radości tworzenia?

                          > ten nowy prawicowy beton, który w I LO zaminił po 89 stary tworzyli
                          > właśnie byli uczniowie Puszkina. To był typowy przykład TKM-u.Smutne, żałosne
                          i
                          > szkodliwe. No i niedopuszczalne.

                          To ciekawe, choć wymagało by co najmniej kilkuzdaniowego uzupełnienia z twojej
                          strony.

                          > Razi mnie natomiast sformułowanie "pereł przed
                          > wieprze" w kontekscie wieszania krzyży (pereł?) w szkole, w której nie
                          wszyscy
                          > są katolikami (wieprze??!)

                          Mniej więcej tak jak piszesz. Krzyż dla katolika to najważniejszy symbol wiary,
                          sacrum, zawieszony w miejscu takim jak szkoła może być profanowany lub
                          najpewniej całkowicie ignorowany, nie tylko przez ateistów. Przypowieść o
                          perłach i wieprzach mówi wprost, że nie należy narażać świętości na
                          zbeszczeszczenie. I tyle.

                          > > wiem były prowadzone lekcje wychowawczo-ankieterskie.
                          >
                          > NIC TAKIEGO PROWADZONEGO NIE BYŁO!!! nikogo nie interesowało co uczniowie i
                          > treszta nauczycieli sądzi o krzyzach!
                          > Sformułowanie z Twojej wypowiedzi, które przytoczyłam
                          > powyżej jest przykładem bardzo szkodliwego, nieetycznego fałszowania historii.

                          Ok, poprawka. Lekcje tego typu prowadzono, tylko akurat marychass była chora,
                          zdarza się. Ty chyba piszesz o czasach pomałeckich, to już było po ptokach,
                          wtedy rzeczywiście nikt już nie rozmawiał o żadnych krzyżach. Po kolei, bo
                          jestem faktografem: 1989 - jesienią lekcje wychowawcze poświęcone krzyżom
                          (byłaś w pierwszej klasie, więc może nie pamiętasz albo wam to darowano jako
                          małolatom), 1990 - we wrześniu mamy religię w szkole i tu fakt, że bez żadnych
                          konsultacji, np. ze mną :). Za dyrektorowania Małeckiego (1990-1991) nie było w
                          szkole żadnej cenzury, czego dowodem jest zaistnienie w oficjalnym obiegu
                          niezależnego pisemka szkolnego. Pomimo ingerencji władz kościelnych oburzonych
                          pewnym artykułem, dyrekcja nie wprowadziła żadnych sankcji i cięć cenzorskich
                          wobec swoich uczniów. Kiedy wywalono Małeckiego przestałem się interesować
                          podzielonymi, rozkapryszonymi nauczycielami i polityka wewnętrzna I LO
                          przestała mnie bawić.

                          > W tym czasie, po wyrzuceniu Małeckiego,
                          > po wprowadzeniu religii bez zadnych konsultacji, po wprowadzeniu cenzury (juz
                          > tej nowej) w szkole panowały bardzo antyklerykalne nastroje Krzyże w klasach,
                          w
                          > ankiecie by nie przeszły." Jedynie Słuszni I Sprawiedliwi" postawili
                          wszystkich
                          > przed faktem dokonanym.

                          Skoro mnie uważasz za fałszerza historii, a ja ciebie za zwierzę demagogiczne
                          wyjaśnij mi: co za nową cenzurę wprowadzono po odejściu Małeckiego? kim są
                          Jedynie Słuszni i Sprawiedliwi?
                          • marychass Re: do marychass 11.12.02, 19:16
                            Gość portalu: Janusz napisał(a):

                            Wielka szkoda, że nie potrafisz poprostu dyskutować z powstrzymaniem się przed
                            epatowaniem chamskimi frazesami:
                            >
                            > Nie, no ta kobieta mnie rozbraja. Struktura twojej intelektualnej analizy
                            > faktów to dla mnie temat dla programu "nie do wiary". >
                            > > Skoro mnie uważasz za fałszerza historii, a ja ciebie za zwierzę
                            demagogiczne

                            > Ok, poprawka. Lekcje tego typu prowadzono, tylko akurat marychass była chora

                            Co nazywam wprowadzeniem cenzury?? Niemożliwe, żeby takiemu wytrawnemu
                            faktografowi umknął fakt zapisu o preferowaniu wartosci chrześcijańskich. Czemu
                            o tym wspominam?? Bo bardzo dokładnie pamietam z lekcji polskiego kiedy to pani
                            polonistka wydzierała się na tych smiałków, którzy ów zapis nazywali "cenzurą
                            tylnymi drzwiami"

                            >
                            > Skoro mnie uważasz za fałszerza historii, a ja ciebie za zwierzę demagogiczne
                            > wyjaśnij mi: co za nową cenzurę wprowadzono po odejściu Małeckiego? kim są
                            > Jedynie Słuszni i Sprawiedliwi?
                            Już rozumiesz?? Nie było zapisu w szkole o cenurze taki słodziutki dokumencik
                            wysmażyli wtedy nasi wspaniali parlamentarzyści. "Jedynie Słuszni i
                            Sprawiedliwi"- ci którzy ten zapis wprowadzili i ci, którzy "w terenie" (np w I
                            LO)bronili jak lwy jego słusznosci.
                            A tak w ogóle...nie traktuj siebie tak serio- to dobra rada. Nie bądz tak
                            przeczulony na swoim punkcie bo robisz się śmieszny. Nie nazwałam
                            Ciebi "fałszerzem historii" choćby dlatego, ze nie używam tak pretensjonalnego
                            języka. Chciałam tylko pokazać, że błąd za jaki piętnujesz tak bardzo innych
                            popełniasz również sam. " Z tego co wiem były ankiety"- albo faktograf albo
                            plotkarz. Faktograf nie znając faktów napisałby " Nie wiem ja było". Plotkarz
                            przekazuje informacje z cyklu " z tego co wiem".
                            Nie sil się na błyskotliwą ripostę:-))
                            dyskusja z Tobą jest za mało owocna, zeby chciało mi się tu wracać:-)
                            • Gość: Janusz Re: do marychass IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 22:44
                              Marychass, ty naprawdę mnie rozbrajasz :) Wyciągasz wciąż jakieś wnioski nie
                              wiadomo skąd, co zaczyna mnie wprowadzać w osłupienie. Pierwszy raz spotykam
                              się z takim chaotycznym stylem wypowiedzi. Trochę to głupie, ale wciągnęłaś
                              mnie w jakąś gierkę tłumaczenia się ze szczegółów własnych wypowiedzi. Sam się
                              sobie dziwię, chyba mam za dużo czasu.
                              1. Janusz nie potrafi dyskutować bez chamskich frazesów - może byś tak
                              odpowiedziała na moje pytania dlaczego dorabiasz mi martyrologiczną gębę,
                              zamiast wytykać słowa, stanowiące tło do tego pytania, słowa, będące wirtualnym
                              zapisem mojego zdziwienia.
                              2. Janusz traktuje siebie zbyt serio, jest przeczulony na swoim punkcie i robi
                              się z tego powodu śmieszny. A nie powinien, bo marychaas nie nazwała go
                              wcale "fałszerzem historii". Napisała tylko, że "Sformułowanie z Twojej
                              wypowiedzi, które przytoczyłam powyżej jest przykładem bardzo szkodliwego,
                              nieetycznego fałszowania historii" - wyborne, doprawdy wyborne.
                              3. Janusz faktografem się zowie, ale pisze "z tego co wiem były ankiety", a
                              więc tak naprawdę jest plotkarzem - nie pisałem o żadnych ankietach tylko o
                              lekcjach wychowawczych o charakterze nazwijmy to diagnostycznym; takie rzeczy
                              się odbywały i basta, może nie w klasie pierwszej, do której wtedy chodziałaś.
                              4. Błyskotliwe riposty Janusza i bezowocna dyskusja z nim - jak na razie to ja
                              rzucam garściami informacji, a twoje rewelacje to jedynie niekonkretny,
                              subiektywny obraz dziejów za czasów jakiegoś nowego betonu. Czego się
                              dowiedziałem? Że rządził reżim szowinistyczno-kościelny, panowały nastroje
                              antyklerykalne, jakaś polonistka wydarła się na uczniów zżymających się
                              na "nową cenzurę"; co to w ogóle jest??? To ma być obraz historii I LO lat 90-
                              tych? Czysta demagogia.
                              5. Napisz lepiej co ty tam robiłaś pod tym UW w 1991 roku? Wiedziałaś kogo
                              bronisz, z kim i o co walczysz? Czy na 5 minut przed wyjściem na miasto grupka
                              radykałów w auli zrobiła ci wodę z mózgu szybkim kursem o ciemnej stronie
                              gorzowskiego kuratorium? Zgrywa czy świadomy wybór? Dlaczego tak pokochałaś
                              Małeckiego, że zdecydowałaś się wyjść na ulicę?
                              6. Marychass, bądź dzielna.
                • marychass Re: do marychass 10.12.02, 21:40
                  Joanno a wiesz, że właśnie dzisiaj oglądałam Twoje zdjecia?:-) Na stronie
                  podanej przez Ciebie na forum I LO....wyczytałam też, że byłaś takim
                  rocznikiem, że z pewnoscią spotkałyśmy się kiedyś w szkole:-))
                  Pozdrawiam
      • marek_p Re: Uwagi do Wyszogrodzkiego. Traktor - redaktor 09.12.02, 18:13
        aborys napisał:

        > Uwaga do Mareczka:
        > "Z tego co przeczytałem wyszło, że trochę to Ty jej zrobiłeś krzywdę..."
        > No, z tego co przeczytałem, to rzeczywiście jej zrobiłem krzywdę.
        > Szkoła z wielkimi tradycjami, wypuszczająca Tytanów Prawicy całymi klasami,
        > szkalowana jest przez karłów, którzy pętają się po Internecie, a nawet nie
        > potrafili tej Szkoły ukończyć.
        > Zasłużona dyrektorka, ciepła kobieta, którą lubią i nauczyciele i uczniowie,
        > jest zawsze z młodzieżą.
        > [Borysowi "trudno opanować wzruszenie"]

        Borys, gdybyś nie zauważył, to raczej jesteśmy po Twojej stronie.

        > Z tego co rozumiem ta gazetka jest nowym pisemkiem Zysnarskiego.
        > Kilka razy na tym forum, odnosząc się do przeszłości, źle wyrażałem się
        > o klasie i warsztacie Zysnarskiego. I wypada to zdanie podtrzymać.
        > W warsztacie pracy Wyszogrodzkiego znać rękę i wzór Mistrza.

        Może bym olał to co tu napisałeś, ale gościu tak wypunktował zielonogórskich
        szowinistów w poprzednim wydaniu tygodnika, że muszę stanąć po jego stronie.

        Ty masz swoją wojenkę, ja mam swoją, traktuję ją równie osobiście, choć dotyczy
        wszystkim mieszkańców Gorzowa, czy tego chcą, czy nie.

        Borys, nikt nie napisał jeszcze tekstu, z którym wszyscy by się zgadzali,
        szczególnie gdy dotyczy sprawy wzbudzającej kontrowersje.
        Wyszogradzki ruszył z miejsca temat, na którym bardzo Ci zależało.
        ... żeby ktoś tak pięknie na tacy mi przyniósł moich ulubionych zielonogórskich
        szowinistów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja