rafal_zapadka
13.03.06, 15:22
W Holandii, pod czujnym nadzorem onzetowskiego trybunału, wyszukano
niezwykłego toksykologa, który po prostej analizie krwi denata potrafi
bezbłędnie i kategorycznie stwierdzić kto i dlaczego wprowadził do organizmu
toksynę.
Normalni toksykolodzy potrafią tylko ustalić rodzaj czynnika toksycznego oraz
skutki jego oddziaływania na organizm. Tradycyjni (by nie powiedzieć
prymitywni) toksykolodzy nie zajmują się (!), nawet jeśli chodzi o zwłoki
podejrzanego o ludobójstwo Miloszevića, poszukiwaniem sprawcy podania toksyny,
a co dopiero motywów tego podania. Tym, w cywilizowanych krajach, zajmują się
prokuratorzy i ewentualnie dziennikarze śledczy.
Wg agencji AFP holenderski toksykolog Ronald Uges po przeprowadzeniu analizy
krwi byłego prezydenta Jugosławii powiedział: „Slobodan Miloszević specjalnie
zażył nieprzepisane mu lekarstwo, które niwelowało działanie leków przeciw
nadciśnieniu”.
Po takim komunikacie powstało pole do różnych domniemywań i podejrzeń.
Rafał Zapadka