budrys77
21.03.06, 19:07
Przedstawiam Wam drodzy forumowicze tezę naszego czołowego "yntelygęta"
forumowego z ... Zielonej Góry.
Celowo umieszczam cały fragment, by nie zostać posądzonym o wybieranie
wygodnych urywków, w celu udowodnienia tezy. Cała sprawa tyczy się ucieczki
inwestorów z zielonogórskiej strefy przemysłowej:
Zg napisał:
..."Mi tam niespecjalnie jest zal tych inwestycji ktore mialy tam powstac min
zaklad produkujacy buty, ktory by zatrudnial 100 pracownikow
Pewnie ze szkoda ale wazne ze 2 najwieksze inwestycje zostaja czyli Stelmet-
500 miejsc pracy i ta firma produkujaca kosmetyki-300 miejsc pracy
Nam potrzeba inwestorow z branzy elektroniki, informatyki
Tylko wtedy studenci UZ zostana w ZG"
Rozumiem, że przemysł drzewny jest dla Zg lepszy od obuwniczego. Ciekawe w
czym??? Czy wszyscy mieszkańcy naszego kraju to elektronicy i inżynierowie???
Czy Zg jest normalny, czy tylko ja mam spaczone zdanie na temat inwestorów i
każdego widziałbym chętnie w gorzowskiej strefie? No może za wyjątkiem
hipermarketu Makro;))) Czy Gorzów stać na podobne oszołomstwo gospodarcze?
Pozdrawiam