corso123
13.12.02, 16:36
Władze gminy Zielona Góra zaoferowały na potrzeby mającego powstać
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że ze środków własnych gminy w y b u d
u j ą siedzibę godną tej ważnej instytucji o znaczeniu regionalnym i
miastotwórczym. Tymczasem władze Gorzowa poza deklaracjami
znalezienia "czegoś" n i c k o n k r e t n e g o nie zaproponowały. Wydaje
się że kolejna szansa zostanie "przespana", zaprzepaszczona. Nie dziwi to
zresztą skoro dla pana Jędrzejczaka priorytetem mającym zapewnić miastu
rozwój i utrwalić jego pozycję jako ośrodka o znaczeniu regionalnym a nie li
tylko powiatowym-lokalnym, była w zeszłej kandencji budowa (za bajońskie sumy
jak na możliwości finansowe miasta)"Słowianki". Prowincja prawdziwa ( ta w
głowach ludzkich ) tym się chyba również charakteryzuje, że sprawy nieistotne
urastają do rangi najważniejszych a o sprawach najwazniejszych i
fundamentalnych albo nie myśli się wcale albo nie docenia się ich wagi. Czy
tak jest i tym razem, ze sprawą walki ( czy ta walka w ogóle po stronie
Gorzowa została podjęta??? )o siedzibę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego?
A jest przecież o co walczyć, wszak wymiar sprawiedliwości to w państwie
demokratycznym t r z e c i a w ł a d z a , i nie jest to wcale żadną
metaforą, to fakt.