Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki?

21.05.06, 14:38
Co to sie porobilo ostatnio, na wiosne akurat. Chyba te pylki padly na mozg
ochroniarzom, bo sie znowu zaczynaja czepiac, ze z plecakiem nie mozna wejsc
do Intermarche czy do Nomi. Kobieta moze z podrecznym bagazem, a facet nie?
PRECZ Z SEKSIZMEM!!!

W Nomi dzis sie panu postawilem, powiedzial, ze pojdzie po kierownika
ochrony. Poszedl, i wrocil. Czekal przy wyjsciu, ale obiecanej rewizji nie
bylo... a juz chcialem robic siupki z OBOWIAZKOWYM po rewizji protokolem, bo
oczywiscie na to nie byl przygotowany... ale sama zapowiedz, ze bede zadal
protokolu wystarczyla...
A jak pan ochroniarz chce sobie pozaczepiac facetow, to niech poszuka sobie
jakiegos pubu dla gejow...
    • Gość: fox Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? IP: *.ztpnet.pl 21.05.06, 22:27
      Rok temu,podczas wakacyjnej wycieczki do Paryża, też mnie to spotkało i wkurzyło.
      Miałem plecak i wchodząc do ichniego empiku musiałem pokazać zawartośc plecaka
      jakiemuś czarnemu ochroniarzowi.
      Pewnie to jakaś globalna maniera.
      Fakt,że plecak pomieści co nie co bum-bum.
      • budrys77 Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 21.05.06, 22:40
        Nie rozumiem chłopaki, po co chodzicie z torebkami:P
      • zetkaf Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 21.05.06, 22:44
        Wiesz, jesli maja watpliwosci, czy czegos nie wynosze, oki, moga sprawdzic
        plecak. Oczywiscie ZGODNIE Z PRZEPISAMI (protokol z rewizji, jak sie nie zgodze
        to jedyne co im pozostaje to wezwac policje zeby to POLICJA dokonala rewizji).

        Mi chodzi o cos innego: zakaz wejscia do sklepu z plecakiem. Ja juz tak
        przyroslem do tego plecaka, ze to dla mnie naprawde tak, jak dla kobiety
        torebka. Jeszcze zima, jak opatulony gruba kurtka moge gdzies wrzucic portfel,
        komorke (nie wspomne, ze czasem w kalendarzu zapisuje liste zakupow - to juz do
        kieszeni nie wejdzie, a do plecaka w sam raz ;) Gorzej latem, zadnej kieszeni i
        co, mam to po lapkach nosic? A moze jeszcze mam krzyczec: zlodzieje, zlodzieje,
        patrzcie, az sie prosi, zeby mi cos zabrac z rak, bo wszystko pekate i mocnego
        chwytu nie mam... oki, portfel moge zostawic, najwyzej niech sie przy kasie
        martwia co ja mam zrobic, skoro mi kazali zostawic portfel poza sklepem, ale
        komorka sluzbowa i mam ja miec przy sobie 24h na dobe. Na noc ja nie wylaczam,
        a przed sklepem mam zostawic?
        Poza tym poztsaje drugi problem: taki piekny napis, jeszcze zapobiegawczo
        duzymi literami, nad szafeczkami z licha klodka i jeszcze bardziej licha
        scianka z pleksy: NIE ODPOWIADAMY ZA POZOSTAWIONE W PRZECHOWALNI RZECZY. To co,
        ja mam swoje rzeczy zostawic w byle czym, co lekko puknac i sie rozwala, i na
        swoja odpowiedzialnosc? Zgrozo, nie, niech zatrudnia ochrone, jak chca niech
        lazi 5 za mna pilnowac czy czegos nie wrzucam do plecaka, ale NIE ZOSTAWIE...
        Poza tym wracamy do kwestii prawa - tresc napisu jest NIELEGALNA. Jesli nakaza
        mi zostawic plecak w przechowalni, to zgodnie z prawem SA ODPOWIEDZIALNI za ten
        bagaz...

        No i kwestia dyskryminacji: kobieta moze, bo to jest kobieta, a ja nie moge
        wejsc z bagazem podrecznym bo jestem facet? Znaczy co, facet to gorszy? To
        pytanie zdecydowanie sprawia zaklopotanie ochroniarzom, a ladnie pokazuje idee
        dyskryminacji seksualnej. NIELEGALNEJ!!!!!!!
        • budrys77 Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 21.05.06, 22:47
          masz rację:) ostatnio też nie miałem co zrobić z kluczami od samochodu,
          mieszkania, dokumenty, 2 telefony, portfel itp. itd. Plecak to dobra rzecz:)
          Seksistowskiej dyskryminacji mówimy stanowcze NIE!:)
    • e_werty Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 21.05.06, 22:51
      To zmieńcie sklep....
      • andrzejusa Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 22.05.06, 00:07
        nic w tym dziwnego,
        beda nam plecaki sprawdzac ,
        czy tego chcemy czy nie,
        takie czasy!

        nie nosmy w nich kalachow , to i problemu nie bedzie.

        pozdrowienia
        • zetkaf Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 22.05.06, 07:24
          A czy ja mam cos przeciwko SPRAWDZENIU plecaka? Ja mowie, ze mam przeciwko
          zakazowi ich wnoszenia, jezeli sie boja, to moga mnie sprawdzac...
          tylko kobiece torebki tez prosze sprawdzac, niektore kobiety maja wieksze
          torebki niz ja plecak... i nikt ich nie podejrzewa, ze w nich cos wynosza...
          seksizm...
    • ant777 Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 22.05.06, 07:25
      Wydaje mi się że ochroniarze nie mają podstaw prawnych do przeszukiwania
      cudzych toreb. To zajęcie dla policji. Można się postawić ale co z tego.
      • zetkaf Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 22.05.06, 20:38
        > Wydaje mi się że ochroniarze nie mają podstaw prawnych do przeszukiwania
        > cudzych toreb. To zajęcie dla policji. Można się postawić ale co z tego.
        Ochrona na terenie ochranianego obiektu ma bardzo duze uprawnienia, nawet
        wieksze niz policja (bo policja ma podobno nawet problemy zeby wejsc do lokalu
        w trakcie rozroby, od tego jest ochrona). Z tym przeszukaniem to jest tak
        roznie - wiem, ze na wypadek przeszukania MUSZA wypisac protokol, wiec jednak
        prawo maja. Ale kazdy ma prawo ODMOWIC, i wtedy musza wezwac policje.
        Na przykladzie wlasnym: kupilem 2 wina, a ze Tesco oszczedza, to ma oddzielne
        kasy do alkoholi, a oddzielne do innych rzeczy. Przy kasie "zwyklej" pani
        zauwazyla, ze nie mam paragonu za wino, "nie dopial sie", wiec wezwala ochrone.
        Ugodowo poprosilem ochrone, ze podejdziemy do kasy "winnej", sprawdzimy, akurat
        w przeciagu paru minut powinna byc platnosc na dokladnie ta sama kwote nabita
        na kasie, poza tym akurat placilem karta, i to dodatkowe potwierdzenie, ale im
        sie nie chcialo. Zaczeli sie odgrazac policja, twierdzili, ze wezwa policje,
        powiedzialem, ze niech wzywaja. Wyjechali z tekstami, ze mnie zatrzymaja, bo
        taki maja obowiazek i prawo, ja im, ze ja mam prawo wyjsc (zgodnie z Kodeksem
        Cywilnym, dokonalem operacji zakupu, a nie kradziezy z KK), a proby zatrzymania
        potraktuje jako nielegalne ograniczenie wolnosci. Przemysleli, poszli po
        kierownika ochrony (o ktorego prosilem prawie od poczatku), to przyszedl jak
        juz przy samym wyjsciu bylem, ten po krotkiej wymianie zdan (na szczescie ten
        byl spokojniejszy od swoich ludzi) powiedzialem, ze dobra, idziemy na kase, to
        tez sie zgodzilem. Zeby pyskowka byla troche dluzsza, to bym juz na ugode
        kierownika nie poszedl... wyciagajac wszelkie mozliwe konsekwencje (z
        oskarzeniem o nielegalne zatrzymanie wlacznie).
        Ochrono, douczyc sie z prawa, a nie myslec, ze jak miesni troche mu uroslo, to
        i szare komorki tez sie rozmnozyly... moze i rozmnozyly od ruchu, ale
        niekoniecznie przyjely jakas nowa zawartosc, to nie przychodzi od samego
        ruchu...
        • andrzejusa Re: Wiosenne uczulenie... ochroniarzy na plecaki? 22.05.06, 20:49
          mamy racje ludzie ,
          z miesniakami powinnismy sie spierac ,
          ale spokajnie ,
          bo prawda jest ,ze jak przybywa miesni ,
          to niekoniecznie w glowie!

          ps. budrys!
          to ty masz dwie komorki?
          po co?
          czyzby ta druga , byla , no wiesz ,
          dla drugiej przyjaciolki?

          ha,ha,ha!

          pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja