Co robić - Obżeram się słodyczami

09.06.06, 20:53
Pragnę nawiązać kontakt z osobami, które podobnie jak ja zjadają duże ilości
słodyczy. Odkąd pamiętam zawsze tak było. Przed słodyczami nie mogły opanować
się także moja mama i babcia. Jestem szczupła, niska, ważę jedynie 46 kg(
wiek 36 lat). Potrafię zjeść na raz całą czekoladę. Nie ma dnia żebym nie
zjadła czegoś słodkiego. Jem bułki słodkie, pączki, ciasto ... To jest po
prostu nałóg.U mnie w domu nie może być słodyczy. Badania wykazują że cukier
mam w normie. Gdy byłam u lekarza pierwszego kontaktu i powiedziałam o moim
słodkim nałogu powiedział, że nie ma w tym nic niepokojącego. Jednakże jak
rozmawiam ze znajomymi to nikt nie ma takich problemów jak ja. Proszę, może
ktoś mi pomoże gdzie mogę się udać aby sobie pomóc.
    • Gość: olka Re: Co robić - Obżeram się słodyczami IP: *.gorzow.mm.pl 09.06.06, 21:39
      Witam jak sama wiesz,najlepsza metoda,musisz sama sobie pomóc.
    • zetkaf Re: Co robić - Obżeram się słodyczami 09.06.06, 23:47
      Moze mam i mniej lat, ale uwazam, ze tabliczka czekolady sluzy do tego, zeby ja
      zjesc ;)
      A sadzac po opisie, moze i wiecej slodyczy niz ja pozerasz, za to ja nadrabiam
      tluszczami... i to wlasnie one wplywaja na otylosc, lustrzyce itp.
      Pamietaj, dopoki udaje sie utrzymac sywletke, znaczy ze jest zachowany
      metabolizm organizmu. A jak juz nie - to "nigdy dosc kochanego cialka" ;)
    • Gość: Bernard Nie martw sie. Wszystko jest Okay... IP: *.ed.shawcable.net 10.06.06, 07:26
      Hey ffrytdy,
      Masz szczescie i ciesz sie...
      Nalezysz do ludzi uprzywilejowanych..
      Sa ludzie ktorzy na wodzie i powietrzu wagi nabieraja..
      Wyglada na to ze jestes jak moja malzonka.. Spalacie wszystko i natychmiast...
      Ona kocha slodycze, moze je jesc tonami i jest szczuplutka...
      Wlasciwie (nie zartuje) jesli przyniesie do domu jakas prace do przejzenia
      to..."prosi" mnie czasami poznym wieczorem, bym podskoczyl do sklepu po "cos
      slodkiego".
      Obnizenie poziomu cukru w jej organizmie powoduje ze mam "sytuacje" w domu...he
      he he
      Oczywiscie sprawdzaj regularnie cukier i chilesterol, lecz za bardzo sie
      przejmowac nie radze...
      To naturalne i jak powiedzialem...szczesciara jestes..
      Smacznego.
      :)
      PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • ffrytdy Re: Co robić - Obżeram się słodyczami 10.06.06, 15:25
      Szczerze dziękuję za wszystkie słowa i dystans do mojego "słodkiego problemu".
      Jest coś w tym o czym pisze Bernard. Bernardzie, ja podobnie jak Twoja żona jem
      więcej słodyczy wtedy , gdy przyniosę trochę pracy do domciu. Czasem wychodzę
      ok. 20-21 do sklepu po "coś". Męża nie wysyłam bo On uważa że nie mogę jeść
      tyle słodyczy. On może żyć bez "słodkich dodatków". Jem więc sama.Pozdrawiam.
      • Gość: Bernard Re: Co robić - Obżeram się słodyczami IP: *.ed.shawcable.net 11.06.06, 05:48
        Hey ffrytdy,
        Najwazniesze bys sie nie martwila..Naprawde
        ...
        Twoj system dziala jak super wydajna maszyna.. Niczego nie "odklada" bowiem nie
        musi i ciagle sie domaga wiecej...
        Znaczy to, ze jestes zdrowa i pelna energii.
        Jestes pelna energii bowiem dostarczasz jej w postaci cukru..
        Twoj organizm potrzebuje wiecej energii na wykonanie okreslonych zadan niz
        normalny...
        To byloby niebezpieczne jedynie gdybys nie mogla zaspokoic potrzeby
        Oczywiscie dobrze "wyrownywac: diete jedzac owoce i warzywa...
        Posylanie mnie do sklepu po "cos slodkiego" obywa sie przewaznie "podstepem"...
        Bernard, czy idzesz z psem na spacer??? Oczywiscie - odpowiadam...
        "Czy przy okazji nie moglbys wpasc do sklepu i przyniesc mi....."
        he he he he
        Nawet pies sie smieje.....
        To nie takie proste bowiem spacer odbywa sie w parku przy domu a skleop
        oddalony jest 10 minut samochodem..
        Ale to juz szcegoly moja malzonka pomija..
        Ide wiec z psem na spacer...Jak sie wybiegamy to wsiadamy do samochodu
        i...jeziemy do sklepu...
        Wszystko po to by zaspokoic jej ciagly glod slodkowsci..
        Acha, Czy starasz sie stosowac chwyty w stosynku do meza jak moja pani???
        Ona na przyklad w sklepie zapyta: Ktore z tych swoierzych ciastek chcialbys do
        kawy???
        Ona doskonale wie ze najblizsze slkodyczom co jem to sledz solony w oleju...
        Ale pyta..
        A ja mowie... "czemu nie sprobujemy tych...
        I wszyscy zadowoleni.. Ona ma swoje lodkosci ktore kupila z mojego wybory "dla
        nas" he he he
        Mowie ci...Wy kobiety nawet normalnioe nawykow zniesc nie mozecie...
        Fajne jednak jest..
        To "poczucie winy"...jest nawet zabawne...
        Usmiechnij sie...Jest dobrze.
        :)
        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • e_werty Re: Co robić - Obżeram się słodyczami 10.06.06, 17:47
      "...gdzie mogę się udać aby sobie pomóc."

      ... a w czym ci to przeszkadza? Chyba przesadzasz albo nie o wszystkim
      napisałaś....
    • Gość: aga Re: Co robić - Obżeram się słodyczami IP: *.gorzow.mm.pl 10.06.06, 20:22
      Ważysz 46kg jesteś szczupła to o co Ci chodzi wszystko jest ok
      • Gość: kasandra Re: Co robić - Obżeram się słodyczami IP: *.gorzow.mm.pl 10.06.06, 20:59
        to jest niedowartościowana kobieta, która chciała usłyszec o sobie, ze jest:
        wspaniała,
        zgrabna,
        powinna dalej jesć tą czekoladę(usłyszec od nas usprawiedliwienie),
        wszystkie inne kobiety są od niej grubsze.
        Czyli: JEST NAJLEPSZA I NAJPIEKNIEJSZA. Ot cały problem...
      • zetkaf Re: Co robić - Obżeram się słodyczami 10.06.06, 22:27
        > Ważysz 46kg jesteś szczupła to o co Ci chodzi wszystko jest ok
        a coz to, tylko waga sie w zyciu liczy? A moze jej chodzi o sam fakt
        podzerania, ktory moze byc efektem nerwicy? Poza tym organizm czesto sam sie
        czegos doprasza, wiedzac, zemu to potrzebne. Moze te pytania o poziom cukru to
        faktycznie obawa np. przed cukrzyca? A moze organizmowi czegos brakuje, a
        slodycze no czesciowo uzupelniaja potrzeby, ale tylko ich czesc?
        Ale tak, kazdy kto sie odezwie na forum i nie spyta o polityke jest zly,
        niedowartosciowany i nalezy go tepic.
        • Gość: zzz Re: zetkaf IP: *.gorzow.mm.pl 10.06.06, 22:41
          Przecież wyrażnie pisze że była u lekarza.
Pełna wersja