CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY?

26.01.03, 21:43
jesli tak prosze o kontakt
    • Gość: borys A ja nie byłem skrzywdzony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 08:45
      Co więcej, doznałem wiele dobrego.
      Do kogo napisać?
      • j24 Re: A ja nie byłem skrzywdzony 27.01.03, 08:46
        Gość portalu: borys napisał(a):

        > Co więcej, doznałem wiele dobrego.
        > Do kogo napisać?

        Ale Ty Borys niemodny jesteś :)
        • Gość: borys Re: A ja nie byłem skrzywdzony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 08:48
          j24 napisał:

          > Ale Ty Borys niemodny jesteś :)
          No więc właśnie. Postępowiec wsteczny. (to z Mrożeczka)
          • j24 Re: A ja nie byłem skrzywdzony 27.01.03, 08:55
            Gość portalu: borys napisał(a):

            > No więc właśnie. Postępowiec wsteczny. (to z Mrożeczka)

            Nie na temat piszesz. Jakeś nie skrzywdzony to MILCZ!
    • bart.q ksiądz mnie skrzywdził 27.01.03, 12:40
      Jak byłem malutki to oblał mnie zimną wodą.
      • Gość: Filip Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 28.01.03, 21:16
        I cóż moje oczy widzą. Wszyscy dyżurni moralizatorzy obecni. Tak trzymać.
        I nie wychylać się z niewygodnymi tematami. Rozumicie, kazimierska. No !!
        • bart.q Re: ksiądz mnie skrzywdził 28.01.03, 21:49
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > I cóż moje oczy widzą. Wszyscy dyżurni moralizatorzy obecni.

          Sporą Ci przykrość Klin uczynił, że się nie odezwał, nieprawdaż?
          No i J24 awansował na moralizatora! Gratulacje i koleżeńskie-moralizatorskie
          pozdrowienia dla Agenta.
        • Gość: borys Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:01
          Gość portalu: Filip napisał(a):

          > I nie wychylać się z niewygodnymi tematami. Rozumicie, kazimierska. No !!
          Filip, a co Tobie ksiądz zrobił? Wydłubał oczka? Zjadł kanapkę? Opisz jakiś
          horror.
          • Gość: Filip Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 05.02.03, 20:58
            O mnie, borys, nie musisz się martwić. Mi z panami w sukienkach nie po drodze.
            Rozumiem, że wszyscy dyżurni moralizatorzy nie widzą w tym nic złego, kiedy
            ksiądz bije małą dziewczynkę. Mojego siostrzeńca też katecheta pobił, bo ten /
            12 lat / zadał niewygodne pytanie na lekcji religi.
            Ps. I na Klina się doczekaliśmy.
            • aborys Re: ksiądz mnie skrzywdził 06.02.03, 08:06
              Gość portalu: Filip napisał(a):

              > Rozumiem, że wszyscy dyżurni moralizatorzy nie widzą w tym nic złego, kiedy
              > ksiądz bije małą dziewczynkę.
              Oczywiście, że to złe. Jak bije je ksiądz, nauczyciel, matka wrzuca je do
              śmietnika w 3 godziny po porodzie... Załóżmy wątek:
              CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ MATKĘ?
    • agnesgo Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 29.01.03, 10:15
      kiedy bylam w II klasie (1982r) i przygotowywalam sie do I komunii ksiadz z
      ktorym mielismy katecheze (przy Bialym Kosciolku) bil dzieci. Mnie uderzyl raz-
      za to ze podczas modlitwy nie mialam skrzyzowanych kciukow. Mialam sina dlon
      przez 5 dni. Moja Babcia (bardzo pobozna opsoba), ktora chodzila wtedy na
      wywiadowki na religie, byla tym czlowiekiem przerazona- opowiadala, ze na
      wywiadowkach ten ksiadz mowil, ze tam gdzie byl wczesniej (na Ukrainie) jest
      porzadek i tak powinno byc w Polsce, bo nawet jak "jakies scierwo niewierzacego
      zdycha przed drzwiami szpitala" to nikt takiemu nie pomoze... O tym uderzeniu
      nikomu nie powiedzialam (teraz tego zaluje) bo balam sie, ze jakby moi Rodzice
      sie o tym dowiedzieli to chyba by wykonali na nim egzekucje:-).... on potem
      szybko przestal prowadzic religie dla dzieci (pewnie jakies inne dziecko w
      koncu powiedzialo komus prawde). No coz, nie wiem czy to krzywda...pewnie tylko
      subiektywna bo wiadomo, ze sa tacy ktorzy to (bicie) lubia (dodaje to
      specjalnie dla dyzurnych moralizatorow:-))ja nie lubie i bylo to jeden jedyny
      raz kiedy ktos uzyl wobec mnie przemocy....
      Aga
      • j24 Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 29.01.03, 11:13
        agnesgo napisała:

        > No coz, nie wiem czy to krzywda...pewnie tylko subiektywna bo wiadomo,
        > ze sa tacy ktorzy to (bicie) lubia (dodaje to specjalnie dla dyzurnych
        > moralizatorow:-))ja nie lubie i bylo to jeden jedyny raz kiedy ktos uzyl
        > wobec mnie przemocy....

        Chciałbym zaprzeczyć jakobym miał jakikolwiek związek ze stomatologią.
        Nikomu zębów z buzi nie wyrywam dla przyjemności ;))), chociaż dobry świder
        to musi być dopiero odjazd :)))
        • Gość: kotjo Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? IP: 150.254.109.* 03.02.03, 12:58
          Uwazasz, ze bicie 8-letniego dziecka moze byc dla jego dobra?? A konkretnie to
          jakiego dobro z tego płynie?? Uważasz, ze bicie kogokolwiek to sposób na
          rozwiązywanie problemów???
    • klin! Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 30.01.03, 21:15
      Zabrakło mnie w tym wątku. Kiedyś za partnera brydżowego miałem pewnego
      księdza. Bardzo miły i towarzyski człowiek. Jednak jego styl rozgrywki
      wskazywał, że wygranie kontraktu powierza Opatrzności, dokładając karty raczej
      losowo. Przegraliśmy z kretesem, a wykładanego i pięknie wylicytowanego przeze
      mnie szlema (bez dwóch) wspominam do dziś. Od tego czasu mam pewien rodzaj
      uprzedzenia do kleru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja