Gość: borys A ja nie byłem skrzywdzony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 08:45 Co więcej, doznałem wiele dobrego. Do kogo napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: A ja nie byłem skrzywdzony 27.01.03, 08:46 Gość portalu: borys napisał(a): > Co więcej, doznałem wiele dobrego. > Do kogo napisać? Ale Ty Borys niemodny jesteś :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys Re: A ja nie byłem skrzywdzony IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 08:48 j24 napisał: > Ale Ty Borys niemodny jesteś :) No więc właśnie. Postępowiec wsteczny. (to z Mrożeczka) Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: A ja nie byłem skrzywdzony 27.01.03, 08:55 Gość portalu: borys napisał(a): > No więc właśnie. Postępowiec wsteczny. (to z Mrożeczka) Nie na temat piszesz. Jakeś nie skrzywdzony to MILCZ! Odpowiedz Link Zgłoś
bart.q ksiądz mnie skrzywdził 27.01.03, 12:40 Jak byłem malutki to oblał mnie zimną wodą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 28.01.03, 21:16 I cóż moje oczy widzą. Wszyscy dyżurni moralizatorzy obecni. Tak trzymać. I nie wychylać się z niewygodnymi tematami. Rozumicie, kazimierska. No !! Odpowiedz Link Zgłoś
bart.q Re: ksiądz mnie skrzywdził 28.01.03, 21:49 Gość portalu: Filip napisał(a): > I cóż moje oczy widzą. Wszyscy dyżurni moralizatorzy obecni. Sporą Ci przykrość Klin uczynił, że się nie odezwał, nieprawdaż? No i J24 awansował na moralizatora! Gratulacje i koleżeńskie-moralizatorskie pozdrowienia dla Agenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borys Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:01 Gość portalu: Filip napisał(a): > I nie wychylać się z niewygodnymi tematami. Rozumicie, kazimierska. No !! Filip, a co Tobie ksiądz zrobił? Wydłubał oczka? Zjadł kanapkę? Opisz jakiś horror. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Re: ksiądz mnie skrzywdził IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 05.02.03, 20:58 O mnie, borys, nie musisz się martwić. Mi z panami w sukienkach nie po drodze. Rozumiem, że wszyscy dyżurni moralizatorzy nie widzą w tym nic złego, kiedy ksiądz bije małą dziewczynkę. Mojego siostrzeńca też katecheta pobił, bo ten / 12 lat / zadał niewygodne pytanie na lekcji religi. Ps. I na Klina się doczekaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
aborys Re: ksiądz mnie skrzywdził 06.02.03, 08:06 Gość portalu: Filip napisał(a): > Rozumiem, że wszyscy dyżurni moralizatorzy nie widzą w tym nic złego, kiedy > ksiądz bije małą dziewczynkę. Oczywiście, że to złe. Jak bije je ksiądz, nauczyciel, matka wrzuca je do śmietnika w 3 godziny po porodzie... Załóżmy wątek: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ MATKĘ? Odpowiedz Link Zgłoś
agnesgo Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 29.01.03, 10:15 kiedy bylam w II klasie (1982r) i przygotowywalam sie do I komunii ksiadz z ktorym mielismy katecheze (przy Bialym Kosciolku) bil dzieci. Mnie uderzyl raz- za to ze podczas modlitwy nie mialam skrzyzowanych kciukow. Mialam sina dlon przez 5 dni. Moja Babcia (bardzo pobozna opsoba), ktora chodzila wtedy na wywiadowki na religie, byla tym czlowiekiem przerazona- opowiadala, ze na wywiadowkach ten ksiadz mowil, ze tam gdzie byl wczesniej (na Ukrainie) jest porzadek i tak powinno byc w Polsce, bo nawet jak "jakies scierwo niewierzacego zdycha przed drzwiami szpitala" to nikt takiemu nie pomoze... O tym uderzeniu nikomu nie powiedzialam (teraz tego zaluje) bo balam sie, ze jakby moi Rodzice sie o tym dowiedzieli to chyba by wykonali na nim egzekucje:-).... on potem szybko przestal prowadzic religie dla dzieci (pewnie jakies inne dziecko w koncu powiedzialo komus prawde). No coz, nie wiem czy to krzywda...pewnie tylko subiektywna bo wiadomo, ze sa tacy ktorzy to (bicie) lubia (dodaje to specjalnie dla dyzurnych moralizatorow:-))ja nie lubie i bylo to jeden jedyny raz kiedy ktos uzyl wobec mnie przemocy.... Aga Odpowiedz Link Zgłoś
j24 Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 29.01.03, 11:13 agnesgo napisała: > No coz, nie wiem czy to krzywda...pewnie tylko subiektywna bo wiadomo, > ze sa tacy ktorzy to (bicie) lubia (dodaje to specjalnie dla dyzurnych > moralizatorow:-))ja nie lubie i bylo to jeden jedyny raz kiedy ktos uzyl > wobec mnie przemocy.... Chciałbym zaprzeczyć jakobym miał jakikolwiek związek ze stomatologią. Nikomu zębów z buzi nie wyrywam dla przyjemności ;))), chociaż dobry świder to musi być dopiero odjazd :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotjo Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? IP: 150.254.109.* 03.02.03, 12:58 Uwazasz, ze bicie 8-letniego dziecka moze byc dla jego dobra?? A konkretnie to jakiego dobro z tego płynie?? Uważasz, ze bicie kogokolwiek to sposób na rozwiązywanie problemów??? Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: CZY BYLIŚCIE SKRZYWDZENI PRZEZ KSIĘŻY? 30.01.03, 21:15 Zabrakło mnie w tym wątku. Kiedyś za partnera brydżowego miałem pewnego księdza. Bardzo miły i towarzyski człowiek. Jednak jego styl rozgrywki wskazywał, że wygranie kontraktu powierza Opatrzności, dokładając karty raczej losowo. Przegraliśmy z kretesem, a wykładanego i pięknie wylicytowanego przeze mnie szlema (bez dwóch) wspominam do dziś. Od tego czasu mam pewien rodzaj uprzedzenia do kleru. Odpowiedz Link Zgłoś