Dlaczego Gorzow nie ma buskerow?

30.08.06, 20:39
No coz, sztuka uliczna konczy sie u nas na jakichs wystepach w parku w ramach
Muzyki nad Warta, duzymi zorganizowanymi akcjami i Peruwianczykami
sprzedajacymi kasety 2x do roku.
Czemu nie ma typowych buskerow? Przeciez jest nawet szkola muzyczna, a to nie
jest wymagane, zeby byli buskerzy. Osobiscie wolalbym, zamiast cwiczyc gamy
na dworzu, robic to na powietrzu. Nic to nie kosztuje, nawet zarobic mozna,
jesli ktos nie ma pieniedzy. Czasu sie nie traci, bo i tak swoje cwiczyc
trzeba. Wiec czemu?
    • Gość: Danny Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 01:51
      >Przeciez jest nawet szkola muzyczna, a to nie
      > jest wymagane, zeby byli buskerzy
      Jakis czas temu w pijalni taniego piwa naprzeciw szkoły muzycznej grał sam
      dyrektor tej szkoły na organkach Casio i coś podśpiewywał, teraz chyba
      produkuje się w Letniej. Brzmi koszmarnie, tak więc lepiej, żeby to nie były
      osoby ze szkoły muzycznej
      • e_werty Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 04.09.06, 12:39
        Mylisz buskera z klezmerem...
    • zetkaf Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 07.09.06, 22:15
      Jesli chodzi o wielkich muzykow odwalajacych popeline, np. w Letbniej... no
      coz, juz nawet polska kinematografia poruszala ten watek, co wazniejsze: idealy
      i talent, czy pieniadze i tandeta disco-polo...
      Ale np. taka Lodz moze sie pochwalic, ze na Piotrkowskiej, w konkretnym miejscu
      widac kawalek breakdanca, i jakies ewolucje deskorolkowe widac... tego tez w
      Gorzowie nie ma... to tez "buskeryzm", wcale nie zarobkowy, ale zawsze jakas
      ciekawa i egzotyczna atrakcja...
      • e_werty Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 07.09.06, 22:28
        "...wcale nie zarobkowy..."
        busker to wędrujący po świcie artysta... i zyjacy z tego! ten "niezarobkowy"
        prędko znika... umiera z glodu.
        Buskerowi trzeba cos wrzucić do "kapelusza"... to weryfikuje jego atrakcyjność
        zawodowa!

        P.S.

        Wroclawskie "Busker Bus" zainicjowal i prowadzi do dzisiaj Romek Popłonyk -
        zielonogórzanin ze szczepu Zbyszka Czarnucha - "Makusyny" z druzyny Cudaków...
        Zaproście zielonogórzanina do Gorzowa na drugi rok! Z "Busker Bus"... na
        obchody rocznicowe.
        • zetkaf Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 07.09.06, 23:35
          > Buskerowi trzeba cos wrzucić do "kapelusza"... to weryfikuje jego
          atrakcyjność
          > zawodowa!

          Sa buskerzy zawodowcy, i sa buskerzy dla samej frajdy. Dla samej frajdy, ze
          moga sie pokazac, ze swoimi dziwnymi tancami, akrobacjami itp. w zamian za to,
          ze nikt ich nie pogoni z ICH kawalka ziemii...
          Busker - to moze byc zawod, moze byc pasja. Widzialem typowych "rzemieslnikow",
          ktorzy robili swoje, dla ktorych byl to tylko zawod i nic wiecej. Zainkasowac
          swoje, pokazac swoje, i NIC wiecej. To kataryniarz, dla ktorego najwazniejszym
          jest, aby na swojej katarynce umiescic tekst: Chcesz zrobic zdjecie - wrzuc 2
          zlote.
          Ale byli tez tacy, dla ktorcyh to nie tylko zawod, to sposob zycia. To modelka,
          reprezentujaca szkole makijazu, jakies tam studio upiekszania, ktora, gdy tylko
          przystanalem, zeby zrobic zdjecie - sama milo sie usmiechnela, zaczela stroic
          miny, itp. Bo dla niej to nie tylko byl to sposob zarobienia na zycie - dla
          niej byl to tez sposob na zabawe, na flitr z publicznoscia. Bylo tez miejsce na
          to, co odroznia rzemieslnika od artysty...
          • e_werty Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 07.09.06, 23:40
            "...dla niej to nie tylko byl to sposob zarobienia na zycie ..."

            o tym wlasnie pisałem... busker zyje z tego co soba prezentuje...
            • zetkaf Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 10.09.06, 15:38
              > o tym wlasnie pisałem... busker zyje z tego co soba prezentuje...

              A co powiesz np. o takich, co wychodza na deskorolke, spotykaja sie w jakims
              miejscu i tam cwicza rozne akrobatyczne pozy? To samo sie tyczy breakdanca...
              Oni nie maja kapelusza, nie zbieraja pieniedzy - po prostu "zaanektowali"
              kawalek ulicy na swoje potrzeby i tyle. A od razu ulica staje sie bardziej
              zywa, od razu jakas atrakcja jest...
              • e_werty Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 10.09.06, 16:05
                Myślalem ze jest mowa o buskerach a nie o dresiarzach...
                • zetkaf Re: Dlaczego Gorzow nie ma buskerow? 11.09.06, 19:25
                  > Myślalem ze jest mowa o buskerach a nie o dresiarzach...

                  Zalezy jak rozumiesz dresiarza. Dla mnie dresiarz, to egzemplarz "bez szyi",
                  typowy "pracownik sklepu elektronicznego" (dla niewtajemniczonych: lokcie
                  wygiete na zewnatrz, ustawienie rak typowe dla osoby codziennie noszacej
                  telewizory pod pacha ;)
                  A busker - ktos kto czyms ciekawym, artystycznym ozywia ulice.
                  Przy takich definicjach - chyba jednak buskerzy, a nie dresiarze... a ze nie-
                  zarobkowi ;)

                  PS. Nie mowilem o "zaanektowaniu silowym", a jedynie o "zaanektowaniu poprzez
                  zasiedzenie" i podobnych ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja