Golf pod Gorzowem

16.03.03, 12:57
Czytałem że władze miasta rozmawiały z duńczykami o największym w Polsce 100
h polu golfowym i jednocześnie w tej samej krótkiej notatce że władze miasta
nie są zainteresowane ŻADNĄ partycypacją w kosztach.

Czy ktoś wie jakie są prawdopodobne wyniki tych rozmów ?

Czy rzeczywiście 100 h pole golfowe byłoby największe w Polsce ?

Skoro władze miasta nie są w ŻADEN sposób zainteresowane udziałem
finansowym , to o czy rozmawiano ?

Jeśli władze tylko zakomunikowały "mamy taki plac i jak chcecie to sobie
budujcie" to czy w ogóle można uznac to za rozmowę ? Taką informację można
przecież uzyskac faksem.
    • bart.q Re: Golf pod Gorzowem 16.03.03, 15:14
      darth4 napisał:

      > Czytałem że władze miasta rozmawiały z duńczykami o największym w Polsce 100
      > h polu golfowym

      O, widzę, że jednak info wyciekło z urzedu. :)
      Też słyszałem, że ma być.
      • kobyla Re: Golf pod Gorzowem 16.03.03, 17:58
        Ale co kryje się pod nazwą „pole golfowe”? Co to w ogóle za sport? A może by
        tak się zająć piłką nożną. Pole golfowe,phi. Jakieś fanaberie.
        • darth4 Re: Golf pod Gorzowem 16.03.03, 20:59
          kobyla napisał:
          > Pole golfowe,phi. Jakieś fanaberie.

          Loty kosmiczne to też fanaberie.

          > A może by tak się zająć piłką nożną.

          A kto ci broni ? Warunki masz wszedzie. Wystarczą 4 cegły i puszka.
          Trudno nazbierać chętnych. Może i powstanie jakaś drużyna forumowiczów z
          północy i rozegramy derby z południem :) No ale czy byliby chętni ?

          > Ale co kryje się pod nazwą „pole golfowe”? Co to w ogóle za sport?

          To duży dość zadbany trawnik po którym można pospacerować bez ryzyka wdepnięcia
          w psie g..... Już jest fajnie. No ale niektórzy nudzą się i koniecznie musza
          się czymś stale zajmować. Tym dodatkowo daje się małą piłkę i kije aby mogli w
          nia uderzać co jakiś czas przy chodzeniu. Spragnionym hazardu dodatkowo każe
          się znaleźć jakiś dołek i wrzucić tam piłkę, za co czasem można dostać kasę od
          kogoś a jak się między sobą założą to zawsze ktoś dostaje. Kopanie piłki jest
          zabronione w trosce o trawnik. Cała atmosfera przypomina spokojny piknik i o
          dziwo na te spacery godzą się nawet zagorzali pracoholicy i komputeromaniacy
          którzy normalnie nie chcą się zgodzić na żaden ruch, a co dopiero uganiać za
          piłką po boisku.
    • Gość: tomasz_x Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 21:32
      1. Pole golfowe? Czemu nie? Pewnie Berlińczycy, a także amatorzy golfa z Polski
      chętnie "poganialiby" za białą kulką w naszym zielonym regionie, gdyby... można
      tu było dojechać (dolecieć), zjeść i przenocować w przyzwoitych
      warunkach.Wydaje mi się, że osobowy z przesiadką w Kostrzynie, McDonald's lub
      pożal się Boże "Piramida" (a propos: jedliście tam!?) i Qubus to za mało. Co do
      udziału miasta - postępują słusznie (na początek), zasugerowali potencjalnym
      inwestorom kontakt z kancelarią radcowską, która będzie ich reprezentować i
      zajmie się przygotowaniem listu intencyjnego. Przykłady rozdmuchanej budowy
      multikina "Plaza" albo biznesmenów z Izraela, którzy chcieli kupić tereny po
      poligonie świadczą, że lepiej dmuchać na zimne...
      2. Co do wielkości pola - najlepiej spytać dra A.Szmita - dyrektora
      gorzowskiego pogotowia ratunkowego, który zdaje się piastuje jakieś funkcje w
      Polskim Związku (Stowarzyszeniu?) Golfowym...
      • Gość: gtk Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.03, 16:18
        Gość portalu: tomasz_x napisał(a):

        > 1. Pole golfowe? Czemu nie? Pewnie Berlińczycy, a także amatorzy golfa z
        Polski
        >
        > chętnie "poganialiby" za białą kulką w naszym zielonym regionie, gdyby...
        można
        >
        > tu było dojechać (dolecieć), zjeść i przenocować w przyzwoitych
        > warunkach.Wydaje mi się, że osobowy z przesiadką w Kostrzynie, McDonald's lub
        > pożal się Boże "Piramida" (a propos: jedliście tam!?) i Qubus to za mało

        Myślisz, że jak ktoś się wykosztuje na kije golfowe, to już mu nie wystarczy na
        samochód lub benzynę? Nie wydaje mi się, żeby w golfa grali faceci, którzy
        korzystają z pociągów osobowych. Nawet w superekologicznych Niemczech. Raczej
        przyda się parking (dobrze) strzeżony.
        "Piramida" - jadłem. Chyba zabrakło chłopakom na wykończenie wnętrza. Dałbym im
        jeszcze pół roku, może się dorobią i coś poprawią. Jedzenie ok, bez rewelacji,
        ale niedrogo.
    • Gość: gtk Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.03, 16:14
      darth4 napisał:

      > Czytałem że władze miasta rozmawiały z duńczykami o największym w Polsce 100
      > h polu golfowym i jednocześnie w tej samej krótkiej notatce że władze miasta
      > nie są zainteresowane ŻADNĄ partycypacją w kosztach.
      >
      > Czy ktoś wie jakie są prawdopodobne wyniki tych rozmów ?
      >
      > Czy rzeczywiście 100 h pole golfowe byłoby największe w Polsce ?
      >
      > Skoro władze miasta nie są w ŻADEN sposób zainteresowane udziałem
      > finansowym , to o czy rozmawiano ?
      >
      > Jeśli władze tylko zakomunikowały "mamy taki plac i jak chcecie to sobie
      > budujcie" to czy w ogóle można uznac to za rozmowę ? Taką informację można
      > przecież uzyskac faksem.

      Ostatnio był o tym artykuł w Wyborczej. Ponoć 100 hektarowe pole to przy okazji
      jedno z największych w Europie i ponoc Duńczycy są zdecydowani zainwestować. A
      co do ostatnich pytań: plac to mało. Musi być infrastruktura, dostęp do prądu,
      wody, oczyszczalni ścieków... Zdaje się, że tym wszystkim zawiaduje miasto
      przez swoje spółki. Nie wiem, jak Ty robisz interesy, darth4, ale nie wyobrażam
      sobie zainwestowania setek tysiący albo i milionów złotych w mieście nie
      spotkawszy się przedtem nawet z jego władzami, bez zorientowania się, czy w
      ogóle jest z kim gadać, czy nikt mi nie będzie robił trudności, słowem, jaka
      jest atmosfera dla inwestorów itp. Faksem to sobie możesz zamówić rower z
      katalogu. Pozdro.
      • marek_p Re: Golf pod Gorzowem 17.03.03, 22:23
        Gość portalu: gtk napisał(a):

        > Nie wiem, jak Ty robisz interesy, darth4, ale nie wyobrażam sobie
        > zainwestowania setek tysiący albo i milionów złotych w mieście nie
        > spotkawszy się przedtem nawet z jego władzami, bez zorientowania się,
        > czy w ogóle jest z kim gadać...

        Już wiem jak nakłonić gtk do wypowiedzi na forum :)
      • darth4 Re: Golf pod Gorzowem 19.03.03, 08:19
        Gość portalu: gtk napisał(a):
        > plac to mało. Musi być infrastruktura, dostęp do prądu,
        > wody, oczyszczalni ścieków... Zdaje się, że tym wszystkim zawiaduje miasto
        > przez swoje spółki.

        Ale własnie miasto powiedziało wyraźnie że ... nie jest zainteresowane żadnymi
        nakładami na tą inicjatywę. A więc nie uzbroi terenu.

        > nie wyobrażam sobie zainwestowania setek tysiący albo i milionów złotych w
        > mieście nie spotkawszy się przedtem nawet z jego władzami, bez zorientowania
        > się, czy w ogóle jest z kim gadać, czy nikt mi nie będzie robił trudności,
        > słowem, jaka jest atmosfera dla inwestorów itp.

        Prawda. I dlatego dziwię się że duńczycy wstępnie ( np. faxem ) się nie
        dowiedzieli czy ... jest o czym rozmawiać. Czyli czy miasto cokolwiek jest
        skłonne ułatwić. Czyli czy warto przyjechać.
        Ja przyznaję że ( niestety dla konwenansów ) stawiam na nowoczesność i uważam
        że dziś w odróżnieniu od czasów sprzed 10 lat należy używać faxów i majli
        oszczędzając czas swój i urzędników miasta, co nie oznacza całkowitej
        rezygnacji z wizyt osobistych. Ale ... musi byc do czego. No ale tak mi się
        wydaje, bo ja robie tylko takie malutkie interesiki i na dużych się nie znam.
    • Gość: tomasz_x Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 21:19
      1. W wątku dotyczącym możliwości komunikacyjnych oczywiście uogólniłem
      problem "odcięcia Gorzowa od świata" zdając sobie sprawę, że golfiarze-
      zawodowcy koleją raczej nie podróżują. Myślę jednak, że z lotniska chętnie by
      skorzystali. Jednak póki co na temat portu (porciku) lotniczego cisza.
      2. "Piramida" w Gorzowie to całkowite nieporozumienie. Wystrój stołówkowy, a na
      jedzenie szkoda pieniędzy. Takiego chłamu dawno nie jadłem. Z bólem serca
      stwierdzam, że zielonogórska podróba Faraona, zwana Sfinksem jest o niebo
      lepsza.
      • Gość: gtk Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.mm.pl 17.03.03, 23:21
        Gość portalu: tomasz_x napisał(a):

        > 1. W wątku dotyczącym możliwości komunikacyjnych oczywiście uogólniłem
        > problem "odcięcia Gorzowa od świata" zdając sobie sprawę, że golfiarze-
        > zawodowcy koleją raczej nie podróżują. Myślę jednak, że z lotniska chętnie by
        > skorzystali. Jednak póki co na temat portu (porciku) lotniczego cisza.

        No to może tak: Hej, zbudowalibyśmy coś w tym Gorzowie... Jakie pole golfowe
        albo park rozrywki... Restaurację może dobrą, bo biznesmeny głodne chodzą! No,
        ale w zasadzie po co, skoro dróg tu nie ma i dojechać ni ma jak! A i biznesmena
        tak łatwo nie uświadczysz...

        No to może byśmy tak drogę zbudowali i lotnisko jakie? Tylko po co komu
        lotnisko i po co komu droga, jak w tym Gorzowie nic nie ma? Fanaberie jakieś!


        > 2. "Piramida" w Gorzowie to całkowite nieporozumienie. Wystrój stołówkowy, a
        na
        >
        > jedzenie szkoda pieniędzy. Takiego chłamu dawno nie jadłem. Z bólem serca
        > stwierdzam, że zielonogórska podróba Faraona, zwana Sfinksem jest o niebo
        > lepsza.

        A ja sądzę, że trzeba dać im szansę. Sam wiem, jak to jest, jak się robi knajpę
        bez kapitału i wszystko trzeba tymi ręcami... Chyba, że chłopaki forsę mają,
        tylko pomysłu im brak (nie wiem, jak jest, bo ich nie znam), wtedy to
        rzeczywiście nie za dobrze zaczęli.
        • darth4 Golf pod Gorzowem i wyżerka dla golfiarzy :) 19.03.03, 08:34
          Gość portalu: tomasz_x napisał(a):
          > W wątku dotyczącym możliwości komunikacyjnych oczywiście uogólniłem
          > problem "odcięcia Gorzowa od świata" zdając sobie sprawę, że golfiarze-
          > zawodowcy koleją raczej nie podróżują. Myślę jednak, że z lotniska chętnie
          > by skorzystali.

          Gość portalu: gtk napisał(a):
          > No to może tak: Hej, zbudowalibyśmy coś w tym Gorzowie... Jakie pole golfowe
          > albo park rozrywki... Restaurację może dobrą, bo biznesmeny głodne chodzą!
          > No, ale w zasadzie po co, skoro dróg tu nie ma i dojechać ni ma jak! A i
          > biznesmena tak łatwo nie uświadczysz...

          Błędnie widzicie rolę pola golfowego. Pole nie służy głównie PRZYJEZDNYM, ale
          uatrakcyjnia dany rejon dla biznesmenów. Ci zwabieni urokami regionu nie mają
          tu dojeżdzać , tylko się tu PRZENIEŚĆ.

          Gość portalu: tomasz_x napisał(a):
          > zielonogórska podróba Faraona, zwana Sfinksem jest o niebo lepsza.

          Tomku, to Faraon jest podróbą Sfinksa nie odwrotnie :))) Nie wiem czy lepszą
          bo znam tylko Sfinksy. Jadłem w różnych Sfinksach i poziom jest różny. Np.
          Poznań jest ok, Łódż w miarę ( choć to stamtąd jest Sfinks ), a np. Toruń a
          szczególnie Gdynia jest zdechła.

          Gość portalu: gtk napisał(a):
          > Chyba, że chłopaki forsę mają, tylko pomysłu im brak (nie wiem, jak jest, bo
          > ich nie znam), wtedy to rzeczywiście nie za dobrze zaczęli.

          Pomysł to jest ze Sfinksa. Nawet sie dziwię że żywcem zdarty. Myślałem że
          przynajmniej lampy są "spejcjalnie" dla Sfinksa. A firma jest chyba
          nie "chłopaków" tylko z zewnątrz.
    • jolka59 Re: Golf pod Gorzowem 18.03.03, 02:42
      Hej

      witajcie,fajne rozmowy sobie tutaj prowadzicie.
      Powiedzcie tylko co to za knajpa Piramida
      o ktorej tyle sie mowi,gdzie ona jest w Gorzowie?

      A pole golfowe chyba za wysokie loty jak na prowincjonalne miasteczko.
      Do uslyszenia.
      • Gość: gtk Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.03, 06:15
        jolka59 napisała:

        > A pole golfowe chyba za wysokie loty jak na prowincjonalne miasteczko.

        Czy możesz uzasadnić swoje twierdzenie jakimś argumentem?

        A może podpowiesz, co budować w prowincjonalnym miasteczku, jolko59, żeby coś
        się w nim zaczęło dziać? Następny supermarket?
        Międzynarodowe Mistrzostwa Niemiec w golfa odbywają się co roku w Pulheim. To
        wprawdzie blisko Kolonii, ale nie Kolonia. Pulheim jest znane wszystkim
        miłośnikom golfa w Niemczech i Europie, nawet na świecie. W czasie mistrzostw
        nazwa ta pojawia się w każdej niemieckiej gazecie przez cały tydzień wielkimi
        literami w ważnym dziale sportowym. Pole golfowe to właśnie dobry pomysł na
        prowincjonalne miasteczko, bo na pole golfowe się przyjeżdża, nawet sto i
        więcej kilometrów. Na zakupy do Gorzowa nikogo nie ściągniesz. Na wakacje lub
        weekend masz szansę, jeśli będzie tu co robić. Tu są blisko lasy i jeziora,
        możliwość jazdy konnej, wędrówki rowerowej i pieszej, jest "Słowianka"
        Świerkocin, będzie golf. Kiedy się zacznie zapotrzebowanie, to pojawią się i
        hotele. Czy w tym mysleniu jest jakaś luka? Czy może, skoro to prowincjonalne
        miasteczko, to lepiej nic nie robić, bo i tak się nie uda?
        • jolka59 Re: Golf pod Gorzowem 19.03.03, 01:44
          Witaj gtk!

          dzieki ze sie odezwales
          moja krotka wypowiedz byla prowokacja chcialam
          wiedziec czy kogokolwiek zbulwersuje,okazalo sie jednak ze niewielu.

          Ja tez jestem za tym zeby w Gorzowie cos zrobic,ale chyba powinnismy
          zaczac od drog,zeby chociaz do Gorzowa mozna bylo dojechac.

          Ostatnio bywam w Gorzowie dosc rzadko,ale tym bardziej widze te
          okropne dziury w asfalcie i coraz trudniej jest przez miasto przejechac.

          Wiem ze brakuje pieniedzy na wszystko,ale te pieniadze ktore sa wykorzystajmy
          logicznie,nie mozemy rzucac sie z motyka na ksiezyc.

          Zapraszamy do dyskusji wiecej Gorzowian i tych nowo przybylych i tych
          zasiedzialych i tych urodzonych w Gorzowie,moze wspolnie uda nam sie cos
          zrobic,zeby Gorzow mimo ze tak blisko Europy nie pozostal - prowincjonalna
          dziura

          To na tyle
          Do uslyszenia

          Jolka59

          • darth4 Re: Golf pod Gorzowem 19.03.03, 08:47
            jolka59 napisała:
            > moja krotka wypowiedz byla prowokacja chcialam wiedziec czy kogokolwiek
            > zbulwersuje,okazalo sie jednak ze niewielu.

            To Twoim zdaniem dobrze że się nie przejmujemy czy nie ? :)

            > Ostatnio bywam w Gorzowie dosc rzadko,ale tym bardziej widze te
            > okropne dziury w asfalcie i coraz trudniej jest przez miasto przejechac.
            > Wiem ze brakuje pieniedzy na wszystko,ale te pieniadze ktore sa wykorzystajmy
            > logicznie,nie mozemy rzucac sie z motyka na ksiezyc.

            Pieniądze które są ???? Pole golfowe ma zrobić nie miasto tylko biznes.
            Spróbuj namówić biznes żeby zamiast pola golfowego wydał na kawałek obwodnicy
            Gorzowa :))))

            > Zapraszamy do dyskusji wiecej Gorzowian i tych nowo przybylych i tych
            > zasiedzialych i tych urodzonych w Gorzowie,moze wspolnie uda nam sie cos
            > zrobic,zeby Gorzow mimo ze tak blisko Europy nie pozostal - prowincjonalna
            > dziura

            Pieszesz juz kolejny raz o prowincjonalnej dziurze. To znowu prowokacja ?
            Ja tam nie uważam G-wa za taką. Jaką definicją się posługujesz ? Napisz. Może
            się mylę i jednak mieszkam nieświadomie w "prowincjonalnej dziurze".
            To by nawet było sympatyczne gdyby jeszcze była taka atmosfera że koło Katedry
            p. Stasia krzyczałaby do p. Gieni " Ciotka , Zenek już wrócił z tych ryb, bo
            miał mi pralkę naprawić !"
            Fajnie :))
          • gtk Re: Golf pod Gorzowem 20.03.03, 21:15
            jolka59 napisała:

            > Ostatnio bywam w Gorzowie dosc rzadko,ale tym bardziej widze te
            > okropne dziury w asfalcie i coraz trudniej jest przez miasto przejechac.

            Hej!
            Darth4 wyprzedził mnie z odpowiedzią, bo byłem trochę nieobecny. Jest dokładnie
            tak, jak pisze: golf budują biznesmeny, a drogę miasto. Miasto nie ma.
            Biznesmeny mają. Jeśli nie będzie jak dojechać na golfa, to może dobudują
            drogę, tak jak Tesco.


            > Zapraszamy do dyskusji wiecej Gorzowian i tych nowo przybylych i tych
            > zasiedzialych i tych urodzonych w Gorzowie,moze wspolnie uda nam sie cos
            > zrobic,zeby Gorzow mimo ze tak blisko Europy nie pozostal - prowincjonalna
            > dziura

            Gorzów jest prowincją i nią pozostanie pewnie zawsze; za blisko mamy do
            Szczecina, Poznania i przede wszystkim Berlina (chociaż słyszałem nie dalej jak
            wczoraj opinię kilku nowoberlińczyków, że to straszna prowincja... :)). Jednak
            to właśnie może być szansą GOrzowa i trzeba spróbować ją wykorzystać. Dzisiaj
            ludzie wyjeżdżają na wakacje nad morze albo w góry, niech czasem pomyślą o
            dolinie Warty...

            Pozdrawiam serdecznie
            gtk
    • Gość: tomasz_x Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 22:19
      1. Drogi gtk poruszyłeś odwieczny problem: co pierwsze jajko, czy kura?
      Zbudować dobre drogi i lotnisko, żeby ludziska mogły do nas przyjechać
      (przylecieć) i wtedy im serwować atrakcje, czy też postawić na atrakcje w
      odciętym od świata (może trochę przesadziłem, ale nie za dużo) mieście?

      2. Co do wystroju Piramidy: rzuca się tam w oczy ewidentny brak pomysłu i gustu
      (ech te paździerzowe płyty na suficie), a nie pieniędzy. Jeżeli chodzi o
      kuchnię to tutaj pieniądze już ewidentnie nie mają znaczenia, znaczy się
      brakuje "tym rencom ;-)" fachowości...
      • jolka59 Re: Golf pod Gorzowem 19.03.03, 01:45
        Hej Tomasz

        Ciesze sie ze wlaczyles sie do dyskusji.

        Powiedzcie prosze gdzie jest ta Piramida.

        Jolka59
        • darth4 Re: Golf pod Gorzowem 19.03.03, 08:48
          jolka59 napisała:
          > Powiedzcie prosze gdzie jest ta Piramida.

          Dawne MARAGO.
          • jolka59 Re: Golf pod Gorzowem 20.03.03, 06:24
            Dzieki darth

            Jak Ci sie tam podoba?

            Jolka59
      • gtk Re: Golf pod Gorzowem 20.03.03, 21:22
        Gość portalu: tomasz_x napisał(a):

        > 1. Drogi gtk poruszyłeś odwieczny problem: co pierwsze jajko, czy kura?
        > Zbudować dobre drogi i lotnisko, żeby ludziska mogły do nas przyjechać
        > (przylecieć) i wtedy im serwować atrakcje, czy też postawić na atrakcje w
        > odciętym od świata (może trochę przesadziłem, ale nie za dużo) mieście?

        Drogi Tomku, na szczęście nie mamy tego dylematu. Duńczycy bowiem CHCĄ tu
        inwestować, a zapewniam, że nie spadli tu z nieba tylko przyjechali tymi
        drogami, które ponoć oddzielają nas od świata, zamiast zbliżać. Kiedy zbudują
        już to pole, to powstanie pewnie jakiś hotel, do miasta zacznie wpływać więcej
        pieniędzy z podatków i będzie można poprawić infrastrukturę. Zresztą prace nad
        drogami w Gorzowie idą pełną parą, czas na inwestorów z innych branż.


        > 2. Co do wystroju Piramidy: rzuca się tam w oczy ewidentny brak pomysłu i
        gustu
        >
        > (ech te paździerzowe płyty na suficie), a nie pieniędzy. Jeżeli chodzi o
        > kuchnię to tutaj pieniądze już ewidentnie nie mają znaczenia, znaczy się
        > brakuje "tym rencom ;-)" fachowości...

        Pozostaję przy swoim zdaniu. Przyłączę się do Twojego, jeśli za pół roku będzie
        kicha, jaka jest. Pozdrawiam.

    • Gość: tomasz_x Re: Golf pod Gorzowem IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 21:32
      Drogi Darth-cie:-)

      1. Widzę, że jesteś niepoprawnym optymistą. Naprawdę sądzisz, że pole golfowe
      będzie atrakcją działającą jak magnes i przyciągającą ludzi do osiedlenia się w
      Gorzowie tylko dlatego, żeby mieć dołki pod nosem? Dobrze wiesz czego nam
      brakuje (rozmawialiśmy o tym ostatnio od 17 do...) i długo byśmy jeszcze
      mogli...

      2. Co do oryginalności Faraona wydawało mi się, że jest odwrotnie, ale jak
      mawiał tow. Lenin "zwał jak zwał, ważne czego chciał". Dalej uważam, że
      jedzenie w Piramidzie to nieporozumienie, ale czy to jest temat na forum ?
      • darth4 Re: Golf pod Gorzowem 20.03.03, 09:54
        Gość portalu: tomasz_x napisał(a):
        > Naprawdę sądzisz, że pole golfowe będzie atrakcją działającą jak magnes i
        > przyciągającą ludzi do osiedlenia się w Gorzowie tylko dlatego, żeby mieć
        > dołki pod nosem?

        Może sie zdziwisz, ale uważam że jest to jeden z ważnych elementów oceny
        atrakcyjności rejonu zamieszkania dla zamożnych przedsiębiorców, a więc takich
        jakich G-w potrzebuje.
        Wyobraź sobie że jesteś przedsiębiorcą. Masz juz rodzinę , dzieci , coś tam
        już osiągnąłeś w życiu i zaczynasz rozglądać się co by tu robic dalej.
        Kasę ? Chcesz też jeszcze mieć coś z życia.
        Mówię o ludziach którzy juz coś, a więc maja ochotę a nie konieczność robienia
        czegoś. A przy dzisiejszym systemie podatkowym niełatwo wykrzesać chęć.
        Mogą mieszkać tu czy tam. Tacy ludzie sa w Polsce i chć jest ich b. mało bo
        tylko około 200 tys. to Gorzowowi starczyłby chociaż 1 tysiąc z nich, aby
        przeskoczyć Poznań w przedsiębiorczości.
        W USA są specjalne miasta dla takich ludzi, ale to temat na inny wątek.
        Jakie czynniki decydują o tym gdzie dalej bedą robić interesy ?
        Otoczenie biznesowe ? Moim zdanie nie. Otoczenie biznesowe ważne jest dla
        samego biznesu , ale nie dla miejsca zamieszkania. Przy dzisiejszej technice
        możesz mieszkać w Białymstoku, a interesy robić w Gorzowie i odwrotnie.
        Może to być ładny kawałek ziemi pod Warszawą, nad Morzem albo w Górach.
        Może to być też w okolicy która ma ładne jeziora, nie jest zanieczyszczona
        przemysłowo, leży blisko lotniska i centrum zakupowego Berlin.
        Ma wiele walorów, jednak na co dzień chciałoby sie po pracy sie rozerwać.
        Co masz w Gorzowie ? Basen , basen i basen. Świetnie że juz jest, ale ... to
        troche za mało. Przydałoby sie cos więcej. Ci co już tu mieszkają ... no cóz,
        mieszkają i tyle , choć część może w końcu wyjechać.
        Jednak mieszkając w innym mieście co przyciągnęło by Cię do G-wa ? Tylko
        basen ? No a gdyby dorzucić jeszcze takie atrakcje jak golf, dobre kino, zoo i
        uczelnie dla dzieci ? Czyż to nie byłoby baaaardzo atrakcyjne miejsce do życia
        w Polsce ? A czy ludzie Ci nie wsparli by w znaczący sposób gorzowskich
        sklepików ? Czy nie dali by ludziom jeszcze troche miejsc pracy ?
        A czy klimat do życia w takim przedsiębiorczym mieście by się znacząco nie
        poprawił ?

        > Dobrze wiesz czego nam brakuje (rozmawialiśmy o tym ostatnio od 17 do...) i
        > długo byśmy jeszcze mogli...

        Tomku, biznesowi brakuje biznesowego klimatu. Mieszkańcom brakuje czystych
        ulic, ładnego dworca, no i wielu innych rzeczy. Bezrobotnym brakuje miejsc
        pracy. Politykom społecznego poparcia. Nam poparcia polityków.
        Ale przedsiębiorcom brakuje w G-wie klimatu do życia. Żeby pójść do kina
        organizowane są wycieczki do Poznania !!! Na pole golfowe jeździ się
        przynajmniej 100 km. Na lotnisko 150 km. Do zoo 30 km albo 300 km ( Wrocek ma
        lepsze niż Poznań ). Żeby polecieć na zagraniczną wycieczke z G-wa musisz
        jechać min. 100 km samochodem. Do kawiarni na świeżym powietrzu w lecie na
        poranne spotkanko przy kawce nie pójdziesz bo gdzie ?
        Jak G-w ma mieć klimat do biznesu wzorem Poznania, jeżeli brakuje nam rozrywek
        dla ludzi którzy ciężko pracują ? Jest wiele potrzeb i nie sposób rozważyć co
        jest pilniejsze, bo to różne płaszczyzny.
        Drogi może zrobć tylko miasto czy rząd dla mieszkańców.
        Pole, zoo i kino zbuduje tylko prywatny biznes dla przedsiębiorców i zamożnej
        inteligencji.
        Miejsca pracy przyjdą wraz z przedsiębiorcami i inteligencją bo nie są ważne
        tylko ich pieniądze ale ich mózgi ! Oni musza tu chcieć mieszkać i wydawać tu
        pieniądze.

        > Dalej uważam, że jedzenie w Piramidzie to nieporozumienie, ale czy to jest
        > temat na forum ?

        Nie wiem , nie byłem jeszcze. To też odpowiedź dla jolki_59 , pozdrawiam :)

        Każdy temat jest dobry aby "nabić" posta. Inaczej Zielonka nas przeskoczy :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja