A jednak fajerwerki ...

12.01.07, 10:54
Drodzy Forumowicze,

nie tak dawno temu podzieliłem się na forum ( gorącymi jeszcze wtedy
i może nie przemyślanymi do końca ) refleksjami w związku z pierwszym
koncertem Rubika w Gorzowie.

Sprowokowałem tym miejscami niezbyt przyjemną dla mnie wymianę zdań:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=29709293&a=29709293
Temat, zadane przeze mnie pytania są - moim zdaniem - nadal aktualne,
szczególnie w kontekście planowanego na obchody 750-lecia,
( za ogromne pieniądze ) kolejnego koncertu.

To co? Jednak lepiej organizować "fajerwerki" według zasady trzech "z":
"zamówić, zapłacić, zapomnieć"?

A może jednak mozolnie i powoli budować trzeba było już wtedy
klimat wokół i gotowość gorzowskiego środowiska artystycznego
( i tych z Gorzowa, w Polsce i za granicą, z niepodważalnym dorobkiem ! )
do stworzenia - "na tę okoliczność" - czegoś własnego, niepowtarzalnego,
będącego wyrazem utożsamiania się z własnym miastem?

Czy nie tak pojmowane zadania powinny stać przed Wydziałem Kultury
naszego miasta ?
Moim zdaniem, tak.

Ciekaw jestem Waszego zdania.

Pozdrawiam, za każdy głos w dyskusji dziękuję.
    • amb1 Re: A jednak fajerwerki ... 13.01.07, 09:22

      ... w kilku ostatnich wątkach pojawiała się
      - wyrażana przez "starych" forumowiczów -
      tęsknota za tematami do pogłębionej dyskusji,
      podniesienia poziomu dyskusji na forum.

      I co? Nikt nie chce się podzielić przemyśleniami
      na temat roli władz miasta ( Wydziału Kultury )
      w przygotowywaniu obchodów 760-lecia miasta?

      Czy może wymaga to, jednak, głębszego namysłu?

      Pozdrawiam, zapraszam do dyskusji.
      • login_tymczasowy Re: A jednak fajerwerki ... 13.01.07, 10:02
        amb1 napisał:

        > tęsknota za tematami do pogłębionej dyskusji,

        Problem jest taki, ze wszyscy sie z Toba zgadzaja.
        Wiec "o czym tu mowic?"

        Rubik to pop - tandeta.
        Koncert Rubika w rocznice miasta to urodziny dziecka organizowane w
        McDonaldzie. Tanie, wygodne, dla wszystkich. Odwalone, bo ktos tymi dziecmi sie
        zajmuje (hostessa).

        Promocja miasta lezy jak strucla; bylo to tez omawiane wielokrotnie.
        Dla miasta rzadzonego odgornie przez cudotworce i Budowniczego, ktory trzyma
        aparat miernot w magistracie - koncert Rubika jest rozwiazaniem idealnym,
        pieniadze wydane raz (nikt nie nasle NIKu), w kronikach mozna napisac, ze
        isnieje utwor z Gorzowem w tytule. Oczywiscie bedzie na jakiejs plycie.

        Wygodniej jest wywalic kase na jeden popkoncert niz opracowac strategie i
        zatrudnic kogos z wizja.

        Ale koncert bedzie sie bardzo podobal, amfiteatr bedzie pelen. Elektorat Tadeo
        zaspokoi gusta muzyczne.
        • Gość: Bernard Re: A jednak fajerwerki ... IP: *.ed.shawcable.net 13.01.07, 10:11
          Hey amb,
          Jak to mowia..: Na bezrybiu....i rak ryba..
          Powodzenia...
          :)
        • amb1 Re: A jednak fajerwerki ... 14.01.07, 06:55
          Login,

          dziękuję za parę słów prawdy podanej
          "w krótkich , żołnierskich słowach"...

          P.S.

          A może z Urzędnikami Pana J.
          jest tak jak z tymi w "Notatkach z nieudanych rekolekcji
          paryskich." - K.I.Gałczyńskiego?
          Może to też ich tekst wypowiadany "śmiesznym tekstem po kolacji"?

          ---
          "Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
          urzędnik w wielkim biurze świata,
          a Ty byś chciał, żebym ja latał
          i wiarą mą przenosił skały.

          Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
          śliczna kanapa i dywanik,
          i lampa z abażurem świeci,
          i gwiazdka malowana na nim,

          gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
          a Ty byś zaraz - betlejemską!

          Posadę przecież mam w tej firmie
          kłamstwa, żelaza i papieru.
          Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
          Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?

          A tu do wyższych pnę się grządek
          w mej firmie "Trwoga & Żołądek".
          -
          • amb1 Re: A jednak fajerwerki ... 14.01.07, 07:00
            Oczywiście miało być:
            "...śmiesznym szeptem po kolacji" - z tekstu piosenki nieodżałowanej Danuty...
    • Gość: Kłodawa Re: A jednak fajerwerki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 06:58
      Nie mogę Ci pomóc. Radż sobie sam.
Pełna wersja