Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodziców

16.02.07, 22:24
A dla mnie to czysty skandal,ze dyrekcja na takie cos sie zgodzila.Za moich
czasow w I LO tez bylam w samorzadzie szkolnym,a moj ojciec w komitecie
rodzicielskim i tez rodzice byli,,aktywni,,(czy ktos jeszcze z forum pamieta
prowadzone przez mojego ojca kolko strzeleckie czy treningi i zawody na
strzelnicy :-)byla tez inna pomoc,ale...........zeby sie wtracac w sprawy
ktore rodzicow nie powinny obchodzic-od tego moim zdaniem jest dyrekcja,a
rodzice czesto nie znaja sie na sprawach pedagogicznych i pisze to jako byla
nauczycielka w szkole flamandzkiej (juf gok przez 2 lata),zalozycielka i byla
szefowa rady szkolnej polskiej szkoly w BXL i matka-czlonkini komitetu
rodzicielskiego w 2 szkolach.Tak jestem zszokowana,ze dyrekcja na takie cos
sie zgodzila,bo przeciez to ze nauczyciel kogos nie lubi czy na kims odbija
swoje niepowodzenia zawsze bedzie istnialo (za moich czasow ja bylam takim
kozlem u Orlik)
    • Gość: sak Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:08
      "...przeciez to ze nauczyciel kogos nie lubi czy na kims odbija
      swoje niepowodzenia zawsze bedzie istnialo (za moich czasow ja bylam takim
      kozlem u Orlik)" Naprawdę? Zawsze? Jak np. fala w wojsku? I dlatego trzeba odpuścić, skulic uszy i przeczekać? Bo nauczyciel to święta, prymitywna krowa nie do ruszenia?
      • Gość: Bernard Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.ed.shawcable.net 17.02.07, 01:07
        He he he he,
        Oczywiscie wystraszeni belfrowie zaczna dawac najlepsze oceny wszystkim
        byle "dobra ocene" samemu dostac...
        Co za paranoja...
        Czy to Gietrych wymyslil czy ktos z jego wyznawcow???
        ale jaja
      • Gość: borsuk Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.gorzow.mm.pl 18.02.07, 18:57
        Pan "redaktor" Żytnicki lubi babrać się w donosikać,sam donosić, szkalować
        pisać kłamstwa i oszczerstwa. Widocznie czerpie z tego satysfakcję. Człowieku
        pilnuj sie co robisz bo niedługo wylecisz z hukiem
        z naszej redakcji
    • zetkaf Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi 17.02.07, 11:14
      A wlasnie, ze bardzo dobrze. Przynajmniej nauczyciel bedzie wiedzial, ze nie
      jest bezkarny. Bo takie oszolomy jak sie czasem zdarza wsrod nauczycieli, to
      tez przeginka. Ot, zapobiegawczo wypisze zagrozenia calej klasie (wlacznie z
      ludzmi, ktorzy maja same 4-ki, co u niego swiadczylo prawie o geniuszu, bo taka
      ocena jak 5 dla niego nie istniala), bo jak na miesiac przed nie wypisze, to
      juz "nic nie bedzie mogl pozniej zrobic".

      > strzelnicy :-)byla tez inna pomoc,ale...........zeby sie wtracac w sprawy
      > ktore rodzicow nie powinny obchodzic
      Nie, rodzicow WCALE nie powinno obchodzic, czego ucza dziecka w szkole, czy go
      pilnuja, czy nie gwalca. To rodzicow WOGOLE nie powinno interesowac.

      > od tego moim zdaniem jest dyrekcja,a
      > rodzice czesto nie znaja sie na sprawach pedagogicznych
      Dlatego rodzice sa tylko inicjatorem ankiety, i wspolautorem - o ile dobrze
      zrozumialem artykul, wszystko odbywa sie przy wspoludziale dyrekcji - zarowno
      jako organu zezwalajacego, jak i w roli specjalisty. A co, o tym, czy pomalowac
      klatke za fundusze wspolnoty mieszkaniowej maja prawo decydowac tylko ADM-y, bo
      mieszkancy nie znaja sie na malowaniu? Nie, mieszkancy decyduja, ze chca
      malowac, a ADM zalatwia formalnosci, wybiera firme, itp.

      Skoro jestes przeciw ankiecie - to jak inaczej wylapac naprawde zdolnych
      nauczycieli, ktorzy umieja zachecic do swojego przedmiotu? Jak wylapac
      patologie, takie jak znecanie sie nad dzieckiem, molestowanie psychiczne,
      nieobiektywny sposob nauczania?

      > sie zgodzila,bo przeciez to ze nauczyciel kogos nie lubi czy na kims odbija
      > swoje niepowodzenia zawsze bedzie istnialo
      Wlasnie po to jest ankieta - zeby to sie skonczylo. Zeby wylapac takich
      sadystow. OCENA MA BYC OBIEKTYWNA, a nauczyciel nie moze stosowac czegos, co w
      kodeksie pracy nazywa sie mobbingiem (zreszta niektorzy rozszerzaja
      interpretacje kodeksu pracy takze na stosunki nauczyciel-uczen).


      Czy nie jest dziwne, ze tak jak na wiekszosci przedmiotow uczniowie maja oceny
      zgodne z rozkladem naturalnym, a wiec najwiecej srednich ocen, mniej bardzo
      wysokich i bardzo niskich, tak akurat na jednym przedmiocie, same troje i
      dwoje, raz na 10 lat pojawi sie JEDNA 4 na polrocze? Zwlaszcza, ze u innego
      nauczyciela tego samego przedmiotu jest juz batrdziej zblizone do rozkladu
      naturalnego, z odchylka w kierunku wysokich ocen? Dodam, ze nauczyciela wyrzuci
      z jednej z uczelni za "niewlasciwe podejscie do studenta i nauczania", ale w
      szkole sredniej dalej jeszcze chyba uczy...
    • login_tymczasowy Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi 17.02.07, 13:17
      Rewelacja.
      Rodzice w stalym, otwartym kontakcie ze szkola, interesujacy sie postepami w
      nauce dzieci, angazujacy sie w nauke.

      Gratuluje Szkole.
    • Gość: pp Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodziców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:10
      bardzo dobra akcja, popieram! tak powinno byc w kazdej szkole p.s skandalem jest pisanie, ze taka akcja to skandal
      • Gość: Bernard Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.ed.shawcable.net 17.02.07, 14:39
        Nauczyciele maja do Gietrycha pisac donosy na uczniow...
        Uczniowie maja pisac donosy na nauczycieli...
        I wszyscy maja udawac ze jest "normalnie"...
        he he he
        ale jaja...
        • anbxl Re: do pp i reszty 17.02.07, 15:07
          drogi pp mozesz sobie pisac co chcesz i masz do tego prawo piszesz,ze moj post
          jest skandalem to przekonaj mnie do swoich racji....jak probowal z ale
          oczywiscie nie przekonal mnie,bo po przeczytaniu artykulu podchodze do sprawy z
          2 stron-jako rodzic i jako byly pedagog (co prawda tylko 2 sezony)i jako
          zarzadzajaca szkolka sobotnia (wiem to wygladalo troche inaczej,ale musielismy
          sami utrzymac sie bo placilismy nauczycielom)i dalej twierdze,ze rodzice nie
          powinni miec takich kompetencji....
          • Gość: sak Re: do pp i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 23:33
            Nie wiem, czy warto cię przekonywać. Reprezentujesz pewien sposób myślenia rodem z innej trochę epoki i nie ma znaczenia ile masz lat. Rodzice powinni, wręcz mają obowiązek, wpływać na to co dzieje się w szkole - po prostu po to, by nie działo się źle. By nauczyciel - przygłup, a czasem i sadysta, nie niszczył ich dziecka. Szkoła to rozumie, otwiera się na taką współpracę i chwała jej za to. Jeśli ty myślisz, że życie za murami szkolnymi jest wewnętrzną sprawą szkoły, to znaczy, że godzisz się na wszelkie patologię ze znęcaniem się nad "upatrzonym" uczniem włącznie, a twój opór przed zrozumieniem problemu można porównać tylko z "inteligencją" bernarda, który wszędzie węszy pisowskie spiski i obwinia Bliźniaków o każde zło.
            • Gość: Bernard Re: do pp i reszty IP: *.ed.shawcable.net 18.02.07, 04:51
              Hey sak,
              Byloby "przedobrzeniem" posadzanie Kaczysnkich o kazde zlo...
              Oni tylko udaja ze Krajem rzadza..
              Koalicja mocpanow powiazanych w ukladach rzadzi krajem..
              Nikt nikogo nie zatrzyma bo ...wszystko sie rozpadnie...
              Polska nie ma rzadu z prawdziwego zdarzenia...
              Kaczynscy robia to co musza by na fotelach zostac...
              :):)
            • anbxl Re: do pp i reszty 18.02.07, 09:08
              to co piszesz to tylko jakies glupie domniemania i przypuszczenia.Naprawde nie
              jestem jakas lala nie z tej epoki tylko realistka,a sprawe znam z dwoch stron-
              jako byly pedagog i rodzic-tak nie tak dawno bo w grudniu moja corka tez byla
              pokrzywdzona przez wychowawczynie-ja nic nie moglam zrobic bo pani myslac,ze
              jestem Polka nie znam jezyka,a jak wiedziala juz ze nie tylko znam perfect
              niderlandzki,bylam nauczycielka i pracuje z tlumaczami w Komisji Europejskiej
              to i tak upierala sie przy swoim-wowczas trzeba bylo zalatwic sprawe
              inteligentnie via znajomi z ministerstwa VL gdzie pracuje moj maz.Wiem
              dobrze,ze nie ma nigdzie sprawiedliwosci tylko takie sprawy zalatwia sie z
              glowa a nie ,,na ogien,,
              • login_tymczasowy Re: do pp i reszty 18.02.07, 09:48
                Brukselka, ale nie kazdy jest tak piekny, ustosunkowany i inteligentny jak Ty!
                Nie kazdy pracuje z tlumaczami i nie kazdy spotkal na korytarzu szesc razy
                Ksawerego Solane.
                Nie kazdego maz pracuje w jakims waznym ministerstwie i ma znajomych ktorzy
                moga cos zalatwic.
                Spoleczenstwo obywatelskie buduje sie nie od Brukseli tylko od dolu, np. od
                Rady Rodzicow.
                Robia to strazacy i kasjerki z Tesco.


                Wali od Ciebie PRLem az mnie zemdlilo.
                W kraju gdzie mieszkam nienawidza Brukseli, bo to skostniale, zbiurokratyzowane
                i pelne idiotow miejsce.
                I maja racje.
                • anbxl Re: do pp i reszty 18.02.07, 13:24
                  nigdy nikogo nie obrazalam,ale wlasnie twoj post swiadczy o tym,ze jestes takim
                  IDIOTA,bo wypisujesz banialuki....nie znajac rzeczywistosci.Nie wiem w jakim
                  kraju mieszkasz i zyjesz,ale wiem,ze srodowisko w ktorym przebywasz jest super
                  ograniczone,bo nie znajac rzeczywistosci tak jak ty ocenia innych.Tak jestem
                  dumna z siebie,bo to na to co mam zapracowalam tylko i wylacznie swoja ciezka
                  praca i tylko ja wiem ile to mnie kosztowalo....
                  Czy Rada Rodzicow to dol????Tak jest i w PL i wszedzie na swiecie,ze rodzice
                  zglaszaja sie tam sami,ale najczesciej ci z dolu siedza cicho,a w niej
                  zasiadaja ci co cos moga....Ja bylam w Radzie Rodzicow od zawsze u moich corek
                  i tu naprawde szkoly pomimo,ze sa naj maja ograniczone mozliwosci i naprawde
                  rodzice walcza-zabiegaja o wszystko,ale dalej twierdze,ze to nie jest w
                  kompetencji RR oceniac prace nauczyciela

                  W kraju gdzie mieszkam nienawidza Brukseli, bo to skostniale, zbiurokratyzowane
                  >
                  > i pelne idiotow miejsce.
                  Nie piszesz o kraju gdzie mieszkasz,a wiec tylko moge sie domyslec-czyzby tam
                  wiedziano co kolwiek o Europie czy PL???No ale ty pewnie zapieprzasz gdzies na
                  zmywaku i tu probujesz wyrzucic z siebie frustracje......Powodzenia...
                  • login_tymczasowy Re: do pp i reszty 18.02.07, 15:28
                    anbxl napisała:

                    > ty pewnie zapieprzasz gdzies na
                    > zmywaku i tu probujesz wyrzucic z siebie frustracje......Powodzenia...

                    Zatechlym PRLem smierdzi sposob zalatwiania przez Ciebie spraw osobistych.
                    Fakt, ze problem pokrzywdzenia Twojego dziecka w szkole zalatwial Twoj maz
                    ustosunkowany w jakims ministerstwie jest swietnym przykladem brukselskiej
                    paranoi. Taka sytuacja pasowalaby do fimow Barei: towarzysz Winnicki z
                    Alternatywy 4 zalatwia w komitecie, ze nauczycielka odczepi sie od corki
                    gospodarza Aniola w osiedlowej tysiaclatce.

                    Jako rodzic nie wyobrazam sobie braku wplywu na funkcjonowanie szkoly moich
                    dzieci. Dzieki temu mam spokoj od sytuacji gdzie nauczycielka zneca sie nad
                    dzieckiem, ze dzieci maja odpowiednie krzeselka i dzieki temu wiem, ze ucza je
                    porzadne nauczycielki od jezykow.
                    Dzieciom (mlodziezy) I LO tez o to chodzi, jak wynilka z tekstu.

                    O tym, ze mieszkam w UK pisze na wielu innyh postach.
                    W przeciwienstwie do Ciebie nie uwazam za stosowne rozstrzygac forumowych
                    sporow "gwozdzaca" przeciwnika informacja ile zarabiam, ile znam jezykow i w
                    ktorym czynie brukselskiej admnistracji pracuje.
                    Zreszta w kazdym forumowym sporze podajesz rozne informacje na ten temat,
                    trudno wiec mowic o tym, ze konsekwentnie budujesz swoja kariere.
                    Tak czy inaczej na forum akurat nie licza sie koneksje w Zamku tylko racja i
                    argumentacja.
                    • anbxl Re: do login 18.02.07, 19:54
                      Alez twoja argumentacja dla mnie jest ZEROWA.....bo nawet w tym poprzednim
                      poscie bawisz sie we wrozke i stwarzasz sobie moj obraz poprzez cos gdzies
                      wyczytane i puste domniemania...(jak np ze moj maz jest wplywowy :-)))hahaha
                      chyba ja troche lepiej stoja,a jak pewnie wiesz na zach praca w instytucjach
                      panstwowych jest mniej prestizowa jak np w uk czy usa korporacjach...Nigdy nie
                      ukrywalam,ze jestem Polka,a wrecz przeciwnie (co nie zawsze podoba sie np mojej
                      corce)choc ani pl wygladu ani akcentu nie mam....a ze na pierwszym zebraniu
                      zcielam sie z nauczucielka dla ktorej imago Polki to sprzataczka to sprawy
                      potoczyly sie tak a nie inaczej...bo np wiem,ze moje dziecko swietne jest ze
                      scislych przedmiotow,gorzej z jezykami(ang jest dla mnie podstawa i
                      przyszloscia)o czym poinformowalam pania i powiedzialam dlaczego i
                      coz........wlasnie powialo zazdroscia,bo (pewnie jak w UK wsrod prawdziwych
                      Anglikow)dla wielu jestesmy ciagle ludzmi ze wschodu-ja zadnych kompleksow nie
                      mam,bo jeszcze raz-to co mam to osiagnelam tylko i wylacznie swoja wlasna
                      ciezka praca.I login jeszcze jedno-dla mnie forum to nie jakies tam
                      przechwalki tylko zwykla wymiana opinii i kazdy ma prawo do wlasnego zdania....
                      • zetkaf Re: do login 19.02.07, 18:44
                        > Alez twoja argumentacja dla mnie jest ZEROWA.....bo nawet w tym poprzednim
                        > poscie bawisz sie we wrozke i stwarzasz sobie moj obraz poprzez cos gdzies
                        > wyczytane i puste domniemania...(jak np ze moj maz jest wplywowy :-)))
                        Sama to piszesz. Razem z tym, ze cos ci po znajomosci zalatwil. Za komuny
                        wlasnie to znaczylo, ze ktos jest wplywowy. A co innego znaczy obecnie?
                        Wiesz, za komuny wplywowi nie byli Ci, ktorzy stali na niewiadomo jakim stolku -
                        wplywowi byli ci, ktorzy potrafili ze swojego, niekoniecznie wysokiego, stolka
                        wplynac na innych.

                        > corce)choc ani pl wygladu ani akcentu nie mam....a ze na pierwszym zebraniu
                        > zcielam sie z nauczucielka dla ktorej imago Polki
                        A czemu? Bo Polacy nie dbaja o swoj wizerunek. A jak dbaja - to jedynie poprzez
                        znajomosci. A nie moglas osobiscie pojsc do dyrektorki na skarge, a nie od razu
                        po znajomosci? Jakby zrozumiala, ze KAZDY Polak moze pojsc na skarge do
                        dyrekcji i ja utemperowac - nabralaby szacunku lub strachu do Polakow. A tak
                        pokazalas jej, ze trafila na niewlasciwa Polke, ale po reszcie moze jezdzic.
              • zetkaf Re: do pp i reszty 18.02.07, 10:41
                > pokrzywdzona przez wychowawczynie-ja nic nie moglam zrobic bo pani myslac,ze
                > jestem Polka nie znam jezyka,a jak wiedziala juz ze nie tylko znam perfect
                [...]

                > to i tak upierala sie przy swoim-wowczas trzeba bylo zalatwic sprawe
                > inteligentnie via znajomi z ministerstwa VL gdzie pracuje moj maz.
                Aha, czyli feudalizm byl najlepszy. Kto jest wazny - jego dzieci tez beda
                wazne, wyksztalcone, a reszta bedzie celowo ponizana, zeby stac sie tlem
                dla "gwiazd"? I kariera zawodowa z gory naznaczona pietnem rodzicow - masz
                waznych, bedziesz kims niczym dziecko szlachcica w sredniowieczu, a dziecko
                chlopa zawsze bedzie chlopem? Mam na mysli feudalizm jako slabsza forma
                niewolnictwa, zabronionego podobno w UE.

                PS. A pani nauczyciel sie pomylila - nie znasz polskiego ;)

                > dobrze,ze nie ma nigdzie sprawiedliwosci tylko takie sprawy zalatwia sie z
                > glowa a nie ,,na ogien,,
                Z glowa, ale moze lepiej demokratycznie, a nie metoda komunistyczna -
                lapoweczki, ukladziki, itp.? Demokratyczna metoda jest wlasnie rozmowa z
                nauczycielem, dyrekcja, nawet sad, ale nie poprzez ukladziki. Zwlaszcza, ze
                teraz nie wiadomo, na ile skarga byla sluszna, a na ile "paniusia z koneksjami"
                nie byla przewrazliwiona i przez znajomkow zalatwila niepokornego nauczyciela,
                ktory byc moze mial naprawde racje? Jakos nie widze, zeby sprawa rozpatrzona
                byla obiektywnie, chyba raczej ocena byla jednostronna, a niepokornego
                dosieglo "karzace ramie (nie)sprawiedliwosci". No coz, widze ze wszedzie Polacy
                lubia metody pokazywania Piesci i Sily.

                "Sad sadem, ale sprawiedliwosc musi stac po naszej stronie" powiedzial Pawlak
                biorac karabin.
                • Gość: kozamaradio Pawlak..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:41
                  wziął karabin czy granaty...nie pamietam dokładnie : )
                  • zetkaf Re: Pawlak..... 18.02.07, 12:45

                    Wiesz, wlasnie problem w tym, ze mi sie cos tez te granaty kojarza, ale karabin
                    tez i nie jestem pewien.

                    Wazne jest jedno: sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie.

                    "Panie Boze:
                    Jezeli racja leży po stronie Burgundczyków, to trudno, niech zwyciężają.
                    Jeżeli my mamy rację, DAJ ZWYCIESTWO SWOIM WIERNYM SŁUGOM.

                    Ale gdybyś PRZYPADKIEM nie wiedział co zrobić, to się nie wtrącaj i patrz tylko
                    jak MY, Szwajcarzy BEDZIEMY LALI"

                • anbxl Re: do zetkaf 18.02.07, 13:31
                  Zetkaf zdziwisz sie,ale tu ciagle tak jest,ze emigranci,obcy (moje dzieci nie
                  sa za takich uwazane,bo ojca maja tutejszego)nie sa przyjmowani do tzw tych
                  lepszych szkol,bo kazdy chce tam chodzic a miejsc nie starczy dla wszystkich.Np
                  pod BXL jest szkola,gdzie przed dniem zapisow rodzice przez kilka dni koczuja
                  przed szkola,aby wlasnie tam zapisac swoje dziecko.Instytucje UE maja 3 swoje
                  szkoly do ktorych dziecko z zewnatrz moze chodzic,ale jak uisci wpisowe
                  7000euro,ale i sa szkoly o ktorych wam sie nie sni-w jednej takiej kiedys
                  pracowalam...w zimie zimno,w lecie goraco,bo piece nie ogrzeja wszedzie,myszy i
                  szczury to codziennosc,wiekszosc rodzicow nie zna jezyka tubylcow,dzieci poza
                  swoja ulica nic wiecej nie znaja,12-13 letnie Cyganki z 4 kl sa w ciazy,wszy to
                  codziennosc,a odor nie do zniesienia,bo dzieci przez pare a nawet kilkanascie
                  dni nosza 24/24 te same ubrania-TAK tu to isnieje i wladze maja to w nosie....A
                  wiec czy to w PL czy gdzie indziej na swiacie takzawsze bedzie
                  • zetkaf Re: do zetkaf 18.02.07, 14:01
                    Ze sa lepsze szkoly i gorsze, to normalne. Sa szkoly w tym kraju, do ktorych
                    nawet Polakom ciezko sie dostac.
                    Ze sa szkoly tragiczne - no coz, co sie dziwisz. Jesli sami uczniowie sie tak
                    zachowuja, to im sie i szkole na takim samym poziomie funduje, bo chociazbym
                    nie wiem jak sie starala, to tam i tak bedzie smrod od uczniow.
                    A czemu emigranci maja gorzej za granica niz obcokrajowcy? Po pierwsze, przez
                    taka, niekoniecznie reprezentacyjna, grupke brudasow. po drugie, przez to, ze
                    ci, ktorzy sa nawet porzadniejsi, nie walcza o swoje prawa i daja sie spychac
                    do dolu z wapnem. Wiesz, moze oni nawet nie zauwazaja tego, byc moze to nawet
                    nie jest zlosliwosc, co nie zauwazanie, ze sie komus szkodzi? To jakby mowic,
                    ze czlowiek celowo rozdeptuje mrowki idac po lesie...
                    • anbxl Re: do zetkaf 18.02.07, 19:56
                      zetkaf nie masz racji,bo w PL nigdy nie spotkalam sie z takimi podzialami i z
                      takim SYFEM.....
                      • Gość: Bernard Szable w dlon!!! IP: *.ed.shawcable.net 18.02.07, 21:14
                        he he he he
                        • anbxl Re: Szable w dlon!!! 19.02.07, 00:35
                          Bernard nie jestem waleczna i nie zamierzam z nikim walczyc...Ale mam prawo do
                          wlasnych opinii i przemyslen i szanuja inne choc rozne od moich,ale tylko te
                          mieszczace sie w kanonach podstawowej kultury (a wiec nie logina...)
                          Dobranoc,bo u ciebie pewnie jeszcze dzien a ja za pare godzin musze wstac
                          • Gość: Bernard Re: Szable w dlon!!! IP: *.ed.shawcable.net 19.02.07, 00:49
                            Hey brukselka,
                            Spij spokojnie..
                            Pamietaj...optymistycznym jest to ze kiedy glupie rzeczy mowimy....nie mamy
                            czasu by glupie rzeczy robic...
                            :)
                      • zetkaf Re: do zetkaf 19.02.07, 18:50
                        > zetkaf nie masz racji,bo w PL nigdy nie spotkalam sie z takimi podzialami
                        No nie wiem, ze nienarodzone dzieci sie zapisuje w Waw-ce do porzadnych szkol,
                        bo pozniej miejsce nie bedzie, ale ze ciezko sie do porzadnej szkoly dostac i
                        kolejki sa dluzsze niz do lekarza - to nie tylko z gazet slyszalem, takze od
                        mieszkancow.

                        > i z takim SYFEM.....
                        Wiesz, Polska jednak jakos tam higienicznie wyglada. Ale np. cyganie rumunscy -
                        to juz bywa roznie. A ci najbiedniejsi, jak juz beda mieli do wyboru, jednak
                        chyba predzej pojada do Brukseli niz do Polski? Tam po prostu jest ich wiecej,
                        i w pzeciwienstwie do Polski, ktos im jakaś tam szkołę zafundował. U nas oni by
                        nie mieli żadnej szkoły, nawet takiej zawszonej, więc nie widać tego problemu.
                        A uważam, że jeśli dzieci będą chodziły brudne do szkoły, kąpały się raz na
                        miesiąc - to w szkole nigdy nie utrzymasz miłych zapachów i wszy się nie
                        pozbędziesz. Tu już nie kwestia szkoły, tego już nie przeskoczysz.
                        • anbxl Re: do zetkaf 19.02.07, 19:00
                          I tym razem masz podwojna racje-co do szkoly mojej corki-tak nie chcialam
                          zaczynac bezposrednio z nauczycielka tylko jej pokazac ze znam takich,ktorych
                          ona musi sie bac,bo gosciu z mojej partii jest wlasnie jej ministrem i
                          przelozonym
                          Co do tych Rumunow to tez masz racje-tu w B maja azyl czyli kase i dodatki choc
                          i tak wola zyc po swojemu i mieszkac w norach kampingowych (co widzialam
                          podczas kontroli),ale wlasnie chcialam ukazac ta inna strone BXL-wlasnie obok
                          dzielnicy nowoczesnych biur jest taki syf i owa szkola.I jak widzisz nie od
                          zaraz mialam ciepla posadke (dzis sie przekonalam czy taka super-mase pracy
                          albo i wiecej...)ale to przyszlo ciezka praca (zdane super trudne egzaminy),a
                          wczesniej pracujac w tej szkole nie bylo latwo choc sporo satysfakcji (jak taki
                          Cygan zaczynal rozmawiac po vl)
                          • zetkaf Re: do zetkaf 19.02.07, 19:24
                            > I tym razem masz podwojna racje-co do szkoly mojej corki-tak nie chcialam
                            > zaczynac bezposrednio z nauczycielka tylko jej pokazac ze znam takich,
                            po co, zgodnie z zasadami demokracji isc do dyrekcji, jak mozna po znajomosci
                            przez ministra? No, to miejmy nadzieje, ze juz wiecej kraju nie osmieszysz
                            metodami komunistycznymi...

                            > podczas kontroli),ale wlasnie chcialam ukazac ta inna strone BXL-wlasnie obok
                            > dzielnicy nowoczesnych biur jest taki syf
                            Mialem wrazenie, ze chcialas to pokazac jako przyklad dyskryminacji. A wedlug
                            mnie, problem nie w dyskryminacji, ale w zachowaniu tych, ktorych
                            niedyskryminuje sie poprzez udostepnienie szkol.

                            • anbxl Re: do zetkaf 19.02.07, 21:38
                              No, to miejmy nadzieje, ze juz wiecej kraju nie osmieszysz
                              > metodami komunistycznymi...
                              ------------------
                              no to ty naprawde nie znasz i nawet nie wyobrazasz sobie jakimi prawami rzadzi
                              sie belgijska polityka np vce I ministrem i odpowiedzialna za finanse jest
                              mloda kobieta po socjologii ale bez dyplomu,corka ex ministra,i takich
                              ministrow z mojej partii jest kilku,o ich kompetencjach nie wspomne,ale to jest
                              Belgia wlasnie.A wychodze z takiego zalozenia,ze skoro zdarza sie wlasnie w
                              mojej partii wykorzystywac moje polskie pochodzenie i nazwisko (tylko na pokaz)
                              to czego ja nie mam skorzystac ze slusznej pomocy.....
    • Gość: były belfer Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 14:27
      Ankieta była pewnie wypełniana przez wielu uczniów, a więc jeden negatywny głos
      o niczym nie świadczy. Ale jeśli nauczyciel ma ponad 50% negatywnych opinii u
      uczniów to znaczy, że nie powinien wykonywać tego zawodu
    • Gość: na rekord Re: Uczniowie oceniają belfrów pod nadzorem rodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 18:26
      na rekord
Pełna wersja