Nasze długie, kręte schody donikąd

18.02.07, 18:40
Jedna rzecz jakby odkrywcza w tekscie: problemy szpitala wszyscy widza w
kontekscie Urzedu Marszalkowskiego, Funduszu Zdrowia, zwiazkow zawodowych.
Ewentualnie przysiegi Hipokratesa.
A szpital przeciez jest dla mieszkancow miasta, to miastu wlasnie powinno
zalezec by istnial i mial sie coraz lepiej.
    • blic Nasze długie, kręte schody donikąd 18.02.07, 20:50
      "Tymczasem prawda jest taka, że poziom tej szkoły jest marny, a uczelnia dołuje
      w rankingach szkół zawodowych."

      Bo nie ma gospodarza na miejscu.
      Ech, o tym już się wywnętrzniałem ze trzy lata temu. Gazeta nie podchwyciła.
      • andrzejusa Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 18.02.07, 21:15
        dlugi tekst.

        ale jezeli chodzi o miasto , to miasto go-no moze zrobic
        ze szpitalem!!
        to wlasnosc marszalka wojewodztwa!
        i nie picujcie tu dziennikarze, ha ,ha dziennikarze gorzowscy.

        tak samo jest z tym domem kolo ronda santockiego,
        marszalkowski ci on ,
        i stoi ruina bo sie marszalek nie chce na wymiane sie zgodzic!

        co tez piepszycie dziennikarze gorzowscy
        o starych ukladach i kolesiostwie??

        w calej polsce tak jest!!!
        gorzow nie jest tu zadnym wyjatkiem.

        jest to problem na skale polski,
        a wybor jedrzejczaak na prezydenta gorzowa,
        nie jest wstydem na cala polske panie baranski!

        jakos nie zauwarzylem,
        zeby polska sie tym szczegolnie podniecala!!

        a najwazniejsze dziennikarze gorzowscy!!!!!!!!!!!!!
        to wasze zaangazowanie w sprawy gorzowa!
        a ja go nie widze,
        i powiedzcie mi ,gdzie byliscie przy okazji zadluzania sie szpitala?

        dlaczego zaden z was nie napisal , ze na prawde ,
        to urzad marszalkowski w zielonej gorze jest odpowiedzialny
        za ten kosmiczny dlug naszego szpitala!

        gdzie byliscie panie i panowie dziennikarze gorzowscy,
        nim pan wozniak zlozyl zawiadomienie w prokuraturze,
        przeciwko bylemu marszalkowi wojewodztwa,
        i mianowanemu przez niego dyrektorowi gorzowskiego szpitala??????????

        nie udawaj pan , panie baranski dziewicy orleanskiej!
        trzy lata byly , by o szpitalu i pisac i interweniowac!!

        gdzie byl pan w tym czysie?
        pan i pana kolezanki i koledzy!!

        GDZIE?
        • login_tymczasowy Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 18.02.07, 21:43
          Andrjusza, wez zimny kompres.
          Dziennikarz jest od pisania. Prezio i jego ferajna od troski o losy mieszkancow.
          Jesli ktokolwiek mialby sie wyklocac z Marszalkiem o szpital i pisac kwity do
          prokuratury to wlasnie samorzad i magistrat Gorzowa.

          Kolesiostwo jest w calej Polsce, ale niewiele miast ma pol magistratu z
          prokuratura na karku.

          Samorzad do rzadzenia, dziennikarze do dziennikow a kolesie do kolezanek.
        • Gość: nicelus Re: nareszcie mamy winnego! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.07, 07:58
          > to urzad marszalkowski w zielonej gorze jest odpowiedzialny
          > za ten kosmiczny dlug naszego szpitala!

          nie czerwony prezydent rp, nie czerwony rząd, nie czerwony zarząd województwa z
          marszałkiem na czele, nie czerwony prezydent gorzowa, nie czerwona dyrekcja
          szpitala, tylko te urzędasy z zielonej góry odpowiadają za kosmiczny dług!
          :)
          • Gość: Bernard Re: nareszcie mamy winnego! IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 08:19
            Hey nicelus,
            Nie ma sensu to co piszesz...Wybierasz "kogos" i wskazujesz palcem...chyba
            dlatego jedynie, ze nie lubisz..
            Instytucja taka jak szpital posiada wlasna Dyrekcje.. Jest to grupa ludzi z
            okreslonymi uprawnieniami i obowiazkami...To wlasnie oni sa bezposrednio
            odpowiedzialni za decyzje przez siebie podejmowane..
            Pisze o tym od wiekow...
            Oczywiscie idac "po schodach w gore" mamy urzad marszalkowski ktory sytuacje
            znac musial i z jakichs powodow tolerowal..i nie przeszkodzil w narastaniu
            problemow..
            Urzad marszalkowski z kolei pracuje w ramach krajowych zasad i funduszy...
            Wszystko sprowadza sie w koncu do "interpretacji" przepisow a to do realizacji
            okreslonej "polityki"..
            System jest chory. Ludzie prostu uzywali i uzywaja systemu dla wlasnych,
            okreslonych celow...
            Zwiazki domagaly sie plac, i zwiekszenia zatrudnienia, dyrekcja prawdopodobnie
            chciala miec "wiekszy szpital" niz falubaz i docentow, a urzad marszalkowski
            spokoj w wojewodztwie... A za wszystko placili i placa podatnicy...
            To oczywiscie uoroszczenie...Niemniej mam nadzieje ze wyjasni ci iz "sam" lub
            przez "jedna reke" taki burdel nie powstanie...
            Potrzebna gleboka reforma sluzby zdrowia..
            Nie zwiazki i nie politycy powinni decydowac a profesjonalisci i ksztalie
            nowej "formy"... Ani zwiazkom, ani politykom ufac nie mozna...
            :)
    • Gość: Edmund Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.dream.net.pl 18.02.07, 21:01
      Trudno się nie zgodzić z ,,grzechami'' wymienionymi przez red. Barańskiego.
      Myślę, że wiele ciekawych uwag i powodów dla których opuścili Gorzów, mogliby
      wymienić ci, którzy chyba najlepiej znają bolączki tego miasta, a więc byli
      gorzowscy dziennikarze. A jest ich spora grupka. Można teraz ich kariery
      śledzić w centralnej TVP, TVN czy też innych mediach. Dlaczego wyjechali?
      Kiedyś podobne pytanie zadałem córce, która postanowiła opuścić rodzinny dom
      tuż przed ukończeniem studiów. Odpowiedziała wprost: Nie zamierzam tutaj
      pracować na własne mieszkanie przez całe swoje życie. Miała rację. Od dwóch lat
      mieszka w dużym, nowoczesnym mieszkaniu. W kilka lat po niej to samo zrobił
      syn. Coż miałem zrobić, dołączyłem do nich, a na osiedlu na którym mieszkam,
      widzę kilka samochodów z gorzowską rejestracją.
      • Gość: Bernard Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.ed.shawcable.net 18.02.07, 21:38
        Grzechy miasta,....krete schody do nikad...bolaczki miasta....
        Co wy palicie???!!
        Oh, shut-a-fuck-up!!!
        Filozofowie po tanim winie...
        Kazde miasto ma problemy... Szczegolnie w pislandzie...
        Tego sie uniknac nie da..
        Albo morda w gore i robic cos dla siebie albo morda w kubel!!
        Robiac dla siebie robi sie dla miasta...
        Gorzowianie nie potrzebuja popluczyn pseudo-dziennikarza..
        Gorzow potrzebuje opytymizmu i wiary ze jak cala Polska z tego balaganu sie
        pomalu wyciagnie...
        Hey, Baranski,,,...kto ci placi za wlewanie kwasow w umysly gorzowiakow...
        Takich durnot przeciez za darmo zaden dziennikarz by nie zrobil...
        Jesli jest w Gorzowie zauwazalny grzech - to je st to twoje glupie i
        nieodpowiedzialne pisanie...
        :)
        • andrzejusa Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 18.02.07, 22:36
          nikt sie dobrowolnie do bledow nie przyzna login!
          i ja to rozumiem,
          i od tego sa dziennikarze , zeby o aferach pisac,
          je na swiatlo dzienne wyciagac,
          i zadawac niewygodne pytania!

          i ma racje Bernard,
          bo gdzie przez lata byl pan baranski?
          na urlopie??

          i nagle z tekstem wystepuje , straszliwie dlugim,
          wylicza zaniedbania w gorzowie i gorzowa slabosci!

          i jakby mial racje!
          ale w sprawie szpitala racji nie ma
          i niech nie piepszy , ze zdrowie mieszkancow gorzowa
          to zadanie gorzowskiego magistratu!

          BO TAK NIE JEST!

          natomiast ma racje piszac , ze gorzowscy dziennikarze
          tez temu sa winni!

          sa temu BARDZO winni!
          siedza jak myszy pod miotla,
          i zadnej tam inicjatywy samodzielnej nie widac.

          panie baranski?
          a moze to wlasnie pan w ukladzie siedzi i pisze co uklad postanowi?
          jakos nie slyszalem trudnych pytan baranskiego do politykow lubuskich!
          pieniadze pan , panie baranski bierze,
          a tematow waznych pan nie porusza!

          tak panu uklad przeszkadza?
          to wroc pan do sraconych 7 mln. zl.na budowa ulicy
          przez park kopernika!
          czyzby uklad, pana uklad ,na to panu nie pozwalal?

          a czy kiedys slyszalem, jak to pan baranski wykluca sie
          o terminowe oddawanie inwestycji?

          co inwestycja , to pol roku opoznienia!
          i to panu , panie baranski nie przeszkadza?

          i na koniec :
          niech pan nie udaje , ze pan forum nie czyta.
          czyta pan!

          i nigdy nie zrobil pan artykulu o bolaczkach gorzowa,
          ktore ja sam tu wspominalem!
          i pisalem:
          moze jakis dziennikarz sie tym zajmie!

          to co panie baranski?
          byl pan 3 lata na urlopie,
          czy uklad panu nie pozwalal pisac?

          obudzil sie dziewic orleanski!

          ale jak juz , to do roboty panie baranski!

          pozdrowienia login,
          pozdrowienia Bernard.
          • Gość: Bernard Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... IP: *.ed.shawcable.net 19.02.07, 07:24
            Hey andrzejusa,
            Tekst Baranskego topo prostu nastepna proba wmieszania gorzowskiego Magistratu
            w afery z ktorymi nie ma nic wspolnego...
            Podtekst jest oczywisty...
            Nie jest to pierwsza provba atakow na admonistracje w "trosce " o miasto..
            Baranski przedstawia te historyjke jako"osobiste" wynuzenia lecz oczywistym
            jest ze ty tylko taktyka...
            Powtarzam regularnie: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka...
            Nie wiem dlaczego, lecz na pewno nie lubi...
            Sprawa szpitala to sprawa Sejmiku i ministerstwa w warszawie. Nie ma nic z
            Gorzowem wspolnego..
            Od czasu do czasu ktos "zyczliwy" stara sie zasugerowac iz Magistrat powinien
            pomoc. To oczywista prowokacja.. Gorzow nie bedie remontowal torow kolejowych
            mimo iz przez miasto przechodza...nie bedzie tez placil za bledy w zluzbie
            zdrowia...
            Baranskiemu na pewno przyjemnie nie jest iz jgo tanie chwyty na lamach gazety
            nie dzialaja..
            Nie dzialaja bo nie moga...
            Nieuczciwosc intencji latwo rozpoznac kazdemu Gorzowiakowi...
            Nie zdziwilbym sie gdyby ngle zaczeli lansowac w Gazecie jakiegos wlasnego
            wybawce dla miasta...
            Hey Baranski...Drzewka ktos uszkodzil podobno na bulwarze...
            Chcesz byc pozyteczny...zajmij sie tematem...
            Kto to zrobil i czy naprawi szkody bardziej ludzi interesuje niez twoje wywody
            na temat "grzechow" miasta...
            Gorzow nie jest perfect. Polska nie jest perfect...
            I co z tego?
            Zaden Baranski nie musi tego Gorzowiakom w mordy wcierac...
            Sami widza co i jak...I wiekszosc miasto kocha...
            :)
            :)
            • redcloud Re: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... 19.02.07, 10:30
              Gość portalu: Bernard napisał(a):

              Tekst Baranskego topo prostu nastepna proba wmieszania gorzowskiego Magistratu
              w afery z ktorymi nie ma nic wspolnego...
              > Podtekst jest oczywisty...
              > Nie jest to pierwsza provba atakow na admonistracje w "trosce " o miasto..
              > Baranski przedstawia te historyjke jako"osobiste" wynuzenia lecz oczywistym
              > jest ze ty tylko taktyka...
              > Powtarzam regularnie: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka...
              > Nie wiem dlaczego, lecz na pewno nie lubi...
              > Nie zdziwilbym sie gdyby ngle zaczeli lansowac w Gazecie jakiegos wlasnego
              > wybawce dla miasta...

              Tak berni, gazeta chce wylansowac „swoich” prezdentow w 21 miastach :)
              poczytaj z www.wirtualnemedia.pl:
              'Przystanek Miasto' w Gazecie Wyborczej
              16.02.2007 Wielka dyskusja o przyszłości 21 największych polskich miast rusza
              na łamach 'Gazety Wyborczej' 19 lutego.
              Debatę „Przystanek Miasto” otworzą teksty „Siedem grzechów mojego miasta”
              opublikowane na łamach 21 dodatków lokalnych „Gazety”.
              „Przystanek Miasto” potrwa trzy tygodnie, będzie obecny zarówno na łamach
              dodatków lokalnych, jak i w głównym grzbiecie „Gazety”. Jego integralną częścią
              będzie specjalny serwis na stronie gazetawyborcza.pl - do dyskusji zostaną
              zaproszeni blogerzy i użytkownicy internetowego forum.
              W ramach akcji „Gazeta” opublikuje sondaż przeprowadzony przez PBS w 21
              miastach na grupie mieszkańców w wieku 25-40 lat. Sondaż bada stopień
              przywiązania do miasta oraz ich ocenę z punktu widzenia szans zawodowych i
              życiowych, a także stereotypy na temat polskich miast. Częścią „Przystanku
              Miasto” będą także specjalne raporty na temat sześciu największych metropolii
              przygotowane przez PricewaterhouseCoopers.

              howgh
              PS. Moim zdaniem gazeta w gorzowie bardziej lubi jedrzejczka niz lubuska i
              ziemia i tylko gorzow. Oczywscie najbardzej prezdenta lubia wadomosci
              samorzadowe, ale to w koncy jego gadzinowka.

            • Gość: jaca Re: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... IP: *.cm.umk.pl 19.02.07, 21:37
              Tak dla informacji: GW takie teksty we wszystkich lokalnych mutacjach puściła,
              więc nie ciskajcie w Barańskiego. Kazali, to napisał. Oni chyba jakąś akcję
              społeczną robią.
              • zetkaf Re: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... 19.02.07, 23:11
                To poczytaj o Szczecinie - jakos bardziej pozytywnie nastrajacy tekst. Bo
                krytykowac tez trzeba umiec konstruktywnie!
              • Gość: Bernard Re: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 18:22
                Hey jaca,
                Jaka "akcje spoleczna"...
                To polityka przyjacielu i to ta brudna polityka...
                To macenie spoleczne...To wzbudzanie negatywnych uczuc...
                Polska, a w tym oczywiscie Gorzow, potrzebuje kazdej kroplu "dobrej krwi" a nie
                jadu...
                Pomiedzy Kaczynskimi i Baranskim...oni robia niezla robote wkopywania Polakow w
                glebe...
            • Gość: nicelus widzę brak konsekwencji w działaniu magistratu IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.07, 01:22
              Bernard napisał:

              > Gorzow nie bedie remontowal torow kolejowych mimo iz przez miasto
              przechodza...nie bedzie tez placil za bledy w zluzbie zdrowia... <

              skoro magistrat zapłacił za remont budynku dla wojewódzkiego sądu
              administracyjnego, to może z tych samych powodów powinien również wyremontować
              tory kolejowe i spłacić długi szpitala.
              :)
              • Gość: Bernard Brawo Magistrat, Rada i Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 18:25
                Hey nicelus,
                Tory tramwajowe - tak. To sprawa Gorzowa i Magistratu..
                Zobaczymy jak szybko Rada znajdzie pieniadze...
                Szpital? Dlaczego magistrat ma splacac cudze dlugi???
                Chcesz splacac dlugi sasiada??
                Czemu nie..
                Rownie idiotyczny pomysl jak ten twoj..
                :)
            • Gość: czytelnik Re: Gazeta nie lubi Jedrzejczaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 17:16
              No to która gazeta lubi TJ? Wyborcza nie lubi, Lubuska nie lubi, Ziemia
              Gorzowska też nie lubi (bo nie daje zarabiać na reklamach), a Tylko Gorzów nie
              lubu dla zasady. Może więc cos jest na rzeczy?
          • Gość: login_tymczasowy Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.dsl.pipex.com 19.02.07, 07:39
            andrzejusa napisał:

            > pieniadze pan , panie baranski bierze,
            > a tematow waznych pan nie porusza!
            >
            > tak panu uklad przeszkadza?
            > to wroc pan do sraconych 7 mln. zl.na budowa ulicy
            > przez park kopernika!
            > czyzby uklad, pana uklad ,na to panu nie pozwalal?
            >
            > co inwestycja , to pol roku opoznienia!
            > i to panu , panie baranski nie przeszkadza?
            Andrjusza, koniecznie oklad.
            Na uklad Baranskiego najlepszy jest oklad.
            Chcialem zauwazyc, ze o opoznieniach w budowie, stratach przy przebudowie parku
            i zarzutach prokuratorskich do pracownikow magistratu dowiedzialem sie z
            Wyborczej wlasnie, a nie z forum.

            PAmietaj ,ze to dziennikarze a nie rzecznicy interesu publicznego, maja
            informowac a nie organizowac ruchy spoleczne.
            Za to wlasnie biora pieniadze.

            Tez mam do nich troche zalu - za podlizywanie sie Jedrzejaczakowi.
            Ale co tam...
            • redcloud Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 19.02.07, 09:18
              login ratuj andrzejusa! Wpadl chlop w zbyt glebokie koleiny bernarda co w
              kanadzie asfalt kladzie.
              howgh
        • Gość: krab Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.agora.pl 19.02.07, 10:12
          Drogi Bernardzie, miast przeklinać po angielsku i pisać idiotyczne uwagi pod
          adresem red. Barańskiego, napisz swój „optymistyczny manifest gorzowski” -
          skoro miasto go tak potrzebuje.
    • czysty_harry Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 19.02.07, 10:47
      Kolesiostwa ci u nas pod dostatkiem. Organizowane są np. konkursy na wolne
      stanowiska urzędnicze. To jest dopiero szopka. Przyszły szef (wykształcenie
      średnie zdobyte na tajnych kompletach) sprawdza palcem w ustawie czy się
      kandydat (wykształcenie wyższe) nie pomylił. Ale ustawę ma nieaktualną, a pracę
      dostaje swój. To po prostu żenujące. To się nazywa urzędniczy chów wsobny. Nikt
      się tym nie przejmuje i nikogo to nie obchodzi. W firmie prywatnej byłoby to
      nie do pomyślenia.
      A szpital (szpitale?)... Całe lata- bo od 89 roku- zasiadają na ich czele
      właśnie tacy ludzie, bez przygotowania, bez głowy- królik i znajomi królika.
      Jak może być dobrze? I oczywiście miasto nie może udawać pierwszej naiwnej, że
      to nie jego sprawa. Wszyscy dokładnie widzieli to szaleństwo łączenia,
      restrukturyzacji, karuzeli stanowisk. A teraz? To równia pochyła.
      • m200249 Re: Siedem grzechów ........ 19.02.07, 17:18
        Grzech:
        1 - "wymiotło młodych i ambitnych" - tak w 100% a dlaczego? patrz:2,3,4,5,6,7
        2 - "marna wyższa edukacja" - patrz: 1,4,5,
        3 - "pozwalamy chorować służbie zdrowia - patrz: 1,2,4,5,7,
        4 - "zgoda na korupcję i kolesiostwo - patrz:1,2,3,5,6,7,
        5 - "skamieniałe elity" patrz:1,2,3,4,6,7,
        6 - "śmieci wyrzucamy za płot" - patrz:1,2,3,4,5,7
        7 - "pierwsi" dziennikarzy - bo:5,"6",4,3,2,1

        To sansara
        coś musi rozwalić to "kółeczko"
    • Gość: mama.gabrysia Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 17:09
      Patrzcie lepiej, jakiego człowieka wybraliście na prezydenta Polski hahaha!!!
      Pan Jędrzejczak przynajmniej coś zrobił dla Gorzowa..
      • redcloud Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 19.02.07, 17:26
        Gość portalu: mama.gabrysia napisał(a):
        Pan Jędrzejczak przynajmniej coś zrobił dla Gorzowa..

        CO?
    • zetkaf Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! 19.02.07, 18:15
      Ech, przeczytalem pierwsze trzy punkty, i juz sobie wyrobilem zdanie o tym
      dziwadle, bo artykulem tego nie nazwe.

      ad 1.
      >Od kilkunastu lat nie ma dopływu świeżej krwi, która odnowiłaby gorzowskie geny
      Cholera, zaraz sie dowiem, ze rdzennym Gorzowianinem jestem? No tak, do
      lepszego sie miasto szybko przyzwyczaja ;) Znam osoby, ktore przyjechaly do
      Gorzowa nawet do zwyklej pracy, nauczac w szkole czy wywolywac zdjecia w
      Empiku. Ale to widac nie jest naplyw nowych genow?

      > Informatykom płacą mniej niż gdzie indziej
      No co sie dziwic? A co za prace sa dla informatyka? Administrator sieci czy
      naprawa kompow? To akurat moze robic dzieciak po technikum, nie trzeba miec
      wyzszego wyksztalcenia. A na informatykow z prawdziwego zdarzenia, np. na
      programistow, to malo ktore miasto w Polsce poza Waw-ka ma popyt. Zwrocilbym
      tez uwage, ze akurat informatyka to ten dzial, gdzie spokojnie mozna zarabiac
      zdalnie, miec biuro w Gorzowie a swiadczyc uslugi w Waw-ce. Jesli akurat ta
      branza sie nie rozwija - to nie swiadczy o mozliwosciach miasta, a o
      informatykach, ktorzy sa do bani.

      > w urzędach intratne posady czekają na ludzi z partyjnego rozdzielnika
      I znowu zle dobieram znajomych? Znam jedna osobe w urzedzie, i chyba nikt o
      niej nie powiedzialby, ze pracuje i awansuje po znajomosci. Spoza wojewodztwa,
      zadnych powiazan z ktorakolwiek partia...

      > Gorzowie godziny szczytu na drogach są w okolicach godz. 16
      Ooo, to ewidetnie swiadczy o Gorzowie. To sie spytam, jakie godziny szczytu sa
      bardziej "prestizowe"? Bo jesli to podniesie range miasta, to sie ze znajomymi
      poswiece, zaczne jezdzic w kolko samochodem o wyznaczonej godzinie ;)

      > Dynamicznych firm prywatnych mamy tyle co kot napłakał.
      Jaki rozrost Faurecii czy VW przez ostatnie lata? Kolo Faurecii powstaly dwie
      kolejne firmy (motogaleria, teraz podobno jakis polbruk?), strefa to juz nie
      tylko Baczyna. Moze i wspolczyniki bezwzgledne nadal cienkie, ale czynniki
      wzgledne, jak dynamika, raczej dobre. Btw walczmy z brakami ludzmi do pracy, bo
      to zaraz ograniczy wszelka dynamike rozwoju.

      > Grzech drugi: marna wyższa edukacja
      ROFL! A czego oczekujecie? Ze miasto wojewodzkie - to jeszcze nic nie znaczy.
      Ludzie, ile to miasto ma mieszkancow? 100 tys? 120 tys? Czy to zasluguje na
      uniwerek czy polibude? Przeliczcie ilosc profesorow na mieszkanca miasta -
      okaze sie, ze wyjda wspolczyniki lepsze niz w Szczecinie, Poznaniu czy Waw-ce.
      Nie zartujmy sobie, dopoki Gorzow bedzie tak malym miastem, nie liczmy ze
      bedzie osrodkiem akademickim. Tak samo jak nie bedzie mial produkcji wiekszej
      niz Poznan.

      > Grzech trzeci: pozwalamy chorować służbie zdrowia
      I kolejny babol. Zdaje sie, ze szpital nadal jest wlasnoscia wojewody? Wiec co
      do niego ma miasto?

      Dobrze, ze niektorzy sa dziennikarzami. Tu nic nie zrobia - wolalbym nie
      myslec, co by bylo gdyby byli lekarzami, inzynierami od mostow czy pradu...
      • login_tymczasowy Re: Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! 19.02.07, 23:25
        zetkaf napisał:

        > Przeliczcie ilosc profesorow na mieszkanca miasta -
        > okaze sie, ze wyjda wspolczyniki lepsze niz w Szczecinie, Poznaniu czy Waw-ce.
        Oczywista nieprawda.
        Troche poklikalem, informacje sa slabo dostepne w internecie.
        Po pierwsze - profesor profesorowi nierowny; profesor PWSZ Jerzy Hrybacz to
        (przy calym szacunku) cos innego, niz profesor zwyczajny.
        Po drugie - na terenie np. Krakowa jest kilkanascie wyzszych uczelni; na samym
        UJ pracuje ponad 3,5 tys. pracownikow naukowych.
        Sami pracownicy naukowi UJ daja wyzszy wspolczynnik na 10000 mieszkancow
        Krakowa, niz wszyscy pracownicy dydaktyczni (sic!) gorzowskich uczelni dla
        Gorzowa.
        Sytuacja podobnie wyglada w Poznaniu, Szczecinie, ze o Zielonej Gorze i Opolu
        nie wspomne.

        > I kolejny babol. Zdaje sie, ze szpital nadal jest wlasnoscia wojewody? Wiec
        co do niego ma miasto?
        Sad administracyjny tez nie jest wlasnoscia miasta. A dostal 18 mln i wielkie
        zainteresowanie Miasta.
        Nie istnieja sprawy administracyjne ktore trzeba rozwiazac w przeciagu minut bo
        zagrozone jest zycie czlowieka, gdzie decyduje kazdy kilometr dojazdu.
        Istnieja sprawy kardiologiczne, gdzie kazdy kilometr moze byc wyrokiem smierci.
        Sad administracyjny mamy, oddzialu kardiologii - nie.

        I nawet nie chodzi o te miliony, tylko o zaangazowanie, emocje i wplywy, ktore
        Miasto wlozylo w sprawe sadu, a nie wlozylo w sprawe szpitala.
      • Gość: skim Re: Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.02.07, 23:33
        napisales:
        "A co za prace sa dla informatyka?" - gdyby nie ten inforamtyk to pewnie bys
        tego artykulu nie przeczytal

        "To akurat moze robic dzieciak po technikum, nie trzeba miec wyzszego
        wyksztalcenia." - tak moze to robic ale nie legalnie, szerzysz korupcje wsrod
        nastolatkow? ufasz nastolatkom ktorzy przyjda ci do chaty wezma od ciebie 50 zl
        za banalna sprawe? bez gwarancji? nie oddal bym sprzetu amatorom.

        "A na informatykow z prawdziwego zdarzenia, np. na programistow, to malo ktore
        miasto w Polsce poza Waw-ka ma popyt." - tu sie nie zgodze. wystrczy wziasc
        dodatek "praca" do jak sie nie myle poniedzialkowej GW z innego miasta, np.
        Poznan czy Wroclaw. we Wroclawiu placa za admina sieci 4000zl/mies. + dodatki.
        widze ze sie pan nie zaznajomil z powyzszym i glupoty pan pleciesz...

        "ktorzy sa do bani" - mial pan kiedys stycznosc z informatykiem? nie sadze...
        chyba z takim mlodocianym (jesli wyczytal pan jakis podtekst - bardzo slusznie)

        sam jestem informatykiem. nie jestem z gorzowa, uczylem sie tu. PWSZ jest do
        bani, ma bardzo niski pozniom. tylko idiota moze z niej odpasc.

        co do urzedow, szpatala, kultury to wiem nie wiele na temat autora tekstu tez
        nie bo go nie znam. a co do gazety w ktorej pracuje zawsze mozna miec
        watpliwosci. tylko trzeba pamietac ze moga sie kiedys skonczyc, badz
        zbagatelizowac...

        p.s. ja tez wywolywalem zdjecia w empiku. jesli uznasz mnie za taki nowy gen to
        powiem ci ze bardzo szybko z tad spie... uciekl... aby zasilic inne miasto...
        • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 03:09
          :)
          • Gość: Pyra Re: Jestem byłym gorzowianinem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 06:16
            Obecnie od 30 lat poznaniakiem. Często jestem w Gorzowie i z tytułu chrakteru
            pracy w wielu innych polskich miastach. To jakaś bzdura. Gorzów (relatywnie)
            świetnie się rozwija. Nie wiem o co chodzi tej GW z tymi schodami do nikąd. No
            pewnie . Wymagają zagospodarowania. Każd emiasto ma takie pomniki przeszłości i
            nie tylko polskie miasta. Jednak robić z tego taki rwetes i takie uogólnienia
            do demagogia godna wczesnego (nie teraz) Leppera. To Lepperiada w stylu Klewek.
        • zetkaf Re: Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! 20.02.07, 20:31
          Akurat dzieciak po technikum tez moze legalnie zarabiac, takze w firmach.
          Chodzilo mi o cos innego - poziom umiejetnosci niezbedny do pracy jako
          administrator sieci czy support komputerowy. Tak naprawde, do tego nie potrzeba
          wyzszego wyksztalcenia, to robia ludzie ze srednim czesto lepiej niz
          ci "fachowcy" ktorych wiedza o komputerach konczy sie na wykladach. Wlasnie
          ci "fachowcy" w firmach, to wieksi amatorzy niz nastolatki.

          Oj, tez mi przyklad z ta GW. Wymieniles jedne z najwiekszych firm, a ja
          przeciez mowie, ze malo ktore miasta oprocz Waw-ki (a wiec, w pierwszej
          kolejnosci Wrocek, Poznan, moze Gdansk, okolice Katowic) maja zapotrzebowanie.
          Poza tym mowie o PORZADNYCH informatykach, typu programista, gdzie naprawde mgr
          inz jest potrzebny, a nie adminach sieci, gdzie wystarczylby dyplom technika,
          ale sie klika utworzyla (no a i magistrow mamy na peczki, wiec po co brac
          technikow?).

          Informatykow znalem wielu, i wiekszosc z nich naprawde byla cienka. Ze nie
          wspomne o tekscie jednego studenta 3 roku, ktory wyjechal z tekstem "ja nie
          jestem od programowania" (nie pamietalem dosyc podstawowej komendy z C, ale on
          byl od tworzenia stron internetowych i jako przyszly mgr inz informatyki nie
          musial znac tej komendy... ja, na zdecydowanie innym kierunku nie mialem juz
          prawa powiedziec profesorowi ze "ja nie jestem od programowania"). I nie
          chodzilo o studenta uczelni gorzowskiej...
          Wlasnie o to chodzi, ze wielu informatykow z tytulem mgr inz, to zadne wielkie
          spece, umieja photoshopa obsluzyc i juz sie informatykami nazywaja. Dla mnie to
          jest i artysta, i tu niech mu nawet doktorat dadza, ale informatyk to on dla
          mnie na poziomie technika, zwlaszcza, jak juz z wymiana plyty glownej ma
          problemy. Albo na odwrot, zwyklego PC-ta umie naprawic ale juz progamy tylko
          podstawowe. Sam osobiscie mialem w firmie informatyka, gdzie wymiana byle
          szuflady od dysku (albo chociaz wiatraczka od niej) wymagala zewnetrznego
          serwisu!!! Bo dzial IT sie takimi rzeczami nie zajmuje. Z wszystkim byly
          problemy... i dziwic sie, ze potem IT grosze zarabiaja? Porozmawiajmy o
          specjalistach, a nie ludkach, ktorzy znaja telefon do serwisu. Ja nie znam
          telefonu - moje umiejetnosci informatyczne sa szersze, i zamiast zapamietywac
          cyferki wole w razie potrzeby znalezc taki serwis przez google. Niektorzy musza
          pamietac nr telefonu....
          • Gość: temat Re: Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! IP: *.gorzow.mm.pl 05.03.07, 15:47
            To ma byc dyskusja i szpitalu czy o informatykach?
      • Gość: adwocem Re: Szczyt niefachowosci... dziennikarzy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 10:56
        Przepraszam, że nie na temat ale nie mogę sie powstrzymać. Do Gorzowa napłynęła
        świeża rozrodcza: krew: z Ukrainy i Białorusi. Pracuje rozrodczo w agencjach:)
    • Gość: stoik Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.gorzow.mm.pl 20.02.07, 14:39
      Szanowny Panie Redaktorze! Niestety z każdego poruszonego przez Pana
      wątku "wyziera" brak wiedzy na dany temat. Pisze Pan tendencyjnie, to co w
      danej chwili przyjdzie Panu do głowy i bez sprawdzenia, czy aby nie mija się to
      z prawdą. Z lektury tego artykułu wnioskuję, iż napisał go Pan w jakieś pół
      godziny, nie zastanawiając sie nawet nad powagą tego tematu. Myślę, że wykazał
      się Pan dużą arogancją nie tylko wobec działaczy kultury i społeczników, ale
      także wobec ludzi biznesu pisząc:"Dynamicznych firm prywatnych mamy tyle co kot
      napłakał".
      Nie jesteśmy strasznie dużym miastem i może nie mamy strasznie dużych
      osiągnięć, ale to nie znaczy, że się nie staramy. Pan zaś chcąc poderwać nas
      do "wyższego lotu" nie pisz takich płytkich artykułów. Temat jest poważny i
      napewno wszyscy chcemy lepszej przyszłości dla Gorzowa.
      Pozdrawiam
      • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 18:17
        :)
        • Gość: czesiek Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.chello.pl 20.02.07, 20:06
          a Ty juz nawet przed robota piszesz? nie masz innych zajec?
          • Gość: Bernard Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.ed.shawcable.net 20.02.07, 20:38
            Hey czesiek,
            Ja przed robota, w robocie i ...po robocie...
            "Mam na was oko" 24 na dobe...
            Ja was pacany kochane obseruje...
            Ja widze....
            Ja wiem...
            he he he he
            :)
            PS. Sie boisz??
            Zupelnie nieslusznie...
            • Gość: Basia705 Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.07, 09:27
              Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to
              dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak
              to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy
              Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i
              uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent.Jedrzejczak to dobry
              i uczciwy Prezydent.
    • Gość: Gorzowianka Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.gorzow.mm.pl 22.03.07, 21:59
      Pański artykuł przeczytałam dopiero dziś i z wieloma słowami krytyki się
      zgadzam , ale myślę sobie ,że ciężko przekonać szarych (czyt. nie z elity)ludzi
      do tego ,że mają na coś wpływ , jak widzą ,że tak na prawdę brnie to wszystko w
      złym kierunku ...A co do rozwoju kultury...znowu wrócę do tych szarych ludzi -
      nas po prostu nie stać na bilety ... moze jest to żenujące , ale prawda jest
      taka ,że bezrobocie u nas wielkie , perspektyw na poprawę brak , a zbudowanie
      nawet multikina problemu nie rozwiąże .Tak swoja drogą -ciekawi mnie , jak
      długo utrzyma się owo multikino...i nie mam zamiaru tutaj zapeszać...po
      prostu "naga prawda"...Pozdrawiam
    • Gość: żołnierz_nieznany Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: 81.219.254.* 23.03.07, 08:22
      Ale się uśmiałem. Jeżeli nie przyjmiecie do wiadomości faktu, że Gorzów jest
      małym , peryferyjnym miastem i będziecie robić porównania do Wrocławia,
      Poznania, to takie teksty będą się pojawiać aż do końca świata.

      Nie ma świeżej krwi. Więc jestem, świeża krew, 7 lat poza Gorzowem, jestem gotów
      wrócić, ale ....właśnie jest jedno ale, pracuję za trzykrotność średniego
      wynagrodzenia w Polsce + 20% tytułem jakości wykonanych projektów + 30% za
      wyrobienie planu + 2% od przekroczonego planu.
      A zaraz po studiach było tak propozycja pracy w Gorzowie 1500 netto vs.
      propozycja pracy w Warszawie 2500 netto.

      Jejku, przeżyłem w tym mieście wspaniałe lata, mam tak wiele ciepłych wspomnień,
      ale codziennie dziękuje Panu, że wspomógł mnie, że udało mi się wyrwać, że nie
      muszę tkwić w tych gorzowskich nepotycznych układach, w mieście gdzie znać kogoś
      znaczy więcej niż umieć coś.
      • Gość: Bernard Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.ed.shawcable.net 23.03.07, 15:31
        Hey żołnierz_nieznany,
        Nie ma nic zlego w istnieniu tzw. "znajomosci"... Caly swiat opiera swoja
        dzialalnosc na tzw "referencjach", a tych nie danie sie komus.,..kogo sie nie
        zna...
        Jesli mam zatrudnic "nowego" pracownika to oczywiscie wole kogos "z
        feferencjami" lub przez kogos "poleconego" niz...calkowicie nieznana osobe..
        To naturalne...
        Rozg;ladam sie wiec wokolo i szukam kogos kto wie gdzie moge dobrego pracownika
        dostac...
        Jak to mowia: "Is good to know somebody who knows..." czyli, w wolnym
        tlumaczeniu: "Jest dobrze znac kogos kto wie..."
        Problemem jest brak pracy anie sposob jej "rozdzialow"..
        Kiedy czegos na rynku brakuje zaczyna sie "walka o sprawiedliwy podzial"...
        W sprawie zatrudnienia jedyna "sprawiedliwosc" ktora niestety sie liczy
        to...dobro firmy... I to jest normalne...
        Bedzie wiecej miejsc pracy iwiecej pracy z dobrymi placami...
        Do tego czasu jednak....Zycie to zycie...
        :)
        PS. I przestan sie chwalic.. Takie "popisy" zawsze bujda pachna...
        • danny_boy Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 24.03.07, 00:05
          Żółnierz i premia za przekroczenie planu? Skąd on nadaje teraz? Z Iraku czy
          Afganistanu?
        • Gość: żołnierz_nieznany Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: 81.219.254.* 24.03.07, 14:30
          Drogi Bernardzie,
          mylisz kapitał społeczny z nepotyzmem. Referencje nie przeszkadzają stosować
          zasad merytokracji. W Gorzowie natomiast mamy do czynienia z nepotyzmem. Nie
          jest ważne co potrafisz, tylko kogo znasz, a przynajmniej tak było kilka lat temu.
          Takie zachowania cechują biedne społeczeństwa i tylko sam już nie wiem, co jest
          skutkiem a co przyczyną.
          Ja nie wyjechałem z Gorzowa kierując się apriorycznymi uprzedzeniami. Ja
          wyjechałem z Gorzowa bo chciałem mieć pracę umożliwiającą rozwój zawodowy, ale
          także rozwój w sferze prywatnej. Chciałem kupić względnie duże mieszkanie/dom i
          mieć przynajmniej trójkę dzieci. Dzieci wiążą się z wydatkami - dobre
          przedszkole, podstawówka, liceum; trzeba myśleć o zapewnieniu im przyszłości.
          Wraz z żoną, pochodzącą z okolic Gorzowa znaleźliśmy swoje miejsce w Warszawie i
          względnie szybko zrealizowaliśmy sporą część swoich planów. W tej chwili możemy
          pozwolić sobie na wysoki poziom życia, gdzie nie występują dylematy - jaką sferę
          życia ograniczyć, aby mieć na podręczniki dla dzieci, aby móc opłacić im dobre
          przedszkole. Żyjemy pełnią życia i mamy satysfakcję, że warto było się uczyć, ze
          warto było ryzykować (decyzja o wyjeździe z miejsca zamieszkania zawsze łączy
          się z ryzykiem). Świat nie jest idealny i wiem, że jedna decyzja akcjonariuszy
          może oznaczać redukcję zatrudnienia w polskim oddziale, ale jednocześnie wiem,
          iż poszukując nowego miejsca pracy tutaj będą weryfikować moją przydatność pod
          kątem posiadanych umiejętności.
          Kusi mnie niekiedy, aby rozesłać swoje CV do gorzowskich przedsiębiorstw.
          Zastanawia mnie co miałby do zaoferowania pracownikowi z 7 letnim stażem w
          międzynarodowej korporacji (obszar - gospodarka oparta na wiedzy)? Chyba jednak
          niewiele.
          • budrys77 Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 24.03.07, 17:27
            Żołnierz - odnoszę wrażenie, że masz do Gorzowian pretensje, że nie są
            Warszawiakami. Wylewając tu swoje żale o braku możliwości rozwoju zawodowego w
            Gorzowie:
            a. masz problemy emocjonalne z powodu przeprowadzki do obcego środowiska i
            tęsknisz.
            b. chcesz poprostu zaimponować.

            Gorzów nigdy nie będzie metropolia i mam nadzieję, że nigdy nie będzie. Jeżeli
            Ciebie pociąga życie w wielkim mieście i chcesz zarabiać kasę - zrobiłeś bardzo
            dobrze wyprowadzając sie do Warszawy!!! Nawet za 100 lat zarobki i możliwości
            rozwoju zawodowego bedą w Gorzowie 10-100 razy mniejsze niż w Warsiawce.
            Gorzów jest i będzie idealnym miejscem do spokojnego życia i wychowywania
            dzieci. Miastem dalekim od wyścigu szczurów i wielogodzinnych korków ale za
            cenę niższych zarobków. W perspektywie 10-20 lat, Gorzów będzie azylem i
            miescem odpoczynku dla specjalistów pracujących w Berlinie, Szczecinie czy
            Poznaniu. Wystarczy rozbudować wreszcie szlaki komunikacyjne. A i w Gorzowie
            będą potrzebni gdy rozwinie się przemysł wysokich technologii i szkolnictwo
            wyższe.
            Wybrałeś swoją drogę - nie naśmiewaj się zatem z tych, którzy żyją własnym
            tempem i jest im dobrze w Gorzowie nad Wartą.
            Ja mieszkam w Poznaniu ale uwielbiam wracać do Gorzowa, wypić piwo pod Schodami
            Do Nikąd lub nad Wartą. Uwielbiam wsiąść na rower i pojechać nad któreś z
            jezior w okolicy. Dwa parki narodowe pod nosem, a tuz zamiedzą zaczyna się
            puszcza barlinecka... Jak mam ochotę, wsiadam w samochód i w 2h jestem nad
            morzem lub w Berlinie!!! I jak tu nie kochać tego miasta:)))))))))
            • Gość: żołnierz_nieznany Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: 81.219.254.* 24.03.07, 17:48
              Nie rozpatruje kwestii finansowych w wartościach bezwzględnych tylko w relacji
              do koszyka dóbr w danym miejscu. Chciałbym po prostu zarabiać proporcjonalnie
              do zarobków warszawskich, a nie wydaje mi się, aby w Gorzowie było to możliwe.
              Żal jako pochodna problemów emocjonalnych. Tak to prawda, moja Mama się starzeje
              i za jakiś czas trzeba będzie się nią zaopiekować. Można będzie oczywiście
              wynająć dla niej mieszkanie w Warszawie, tylko starych drzew się nie przesadza.
              Rodzi to poważny dyskomfort.
              Ty również drogi budrysie wybrałeś życie poza Gorzowem. Czy było to efektem
              problemów emocjonalnych - z powodu nieakceptowania pierwotnego środowiska
              wyjechałeś z miasta?
              Pretensje do Gorzowa, cóż z jednej strony nie tworzy się tu warunków dla takich
              jak ja, z drugiej narzeka, że młodzi po studiach nie chcą wracać.
              • budrys77 Re: Nasze długie, kręte schody donikąd 24.03.07, 17:56
                Dlaczego opuściłem Gorzów opisałem Ci w innym poście:) Ale zapewniam Ciż, że
                chętnie bym wrócił na stałe, bo obecnie "wracam" na kilka dni raz w miesiącu:)
                W Poznaniu też jest mi dobrze ale mieszkając 4 lata w Gorzowie odwykłem od tego
                pędu i szaleństwa nuworyszy hehehehe. No i Poznań "nie jest już taki jaki był
                za moich czasów":P Znajomi i przyjaciele rozjechali się po całym świecie co do
                jednego, a ci aktualni siedzą w Gorzowie!

                Ps. Naprawdę już lepiej będzie, jeśli wrócisz do Gorzowa, niż miałbys
                sprowadzać mamę do Wawy! Zaręczam że zniesie to koszmarnie.
          • Gość: Bernard Re: Nasze długie, kręte schody donikąd IP: *.dial.telus.net 28.04.07, 19:40
            Hey żołnierz_nieznany,
            Istnieje cos takiego jak "human factor" ktory zmusza nas do weryfikacji
            wszystkiego...
            Nie tylko w Polsce ale na calym swiecie ludzie maja tendenje "obstawiania sie"
            lub kluczowych miejsc osobami "lojalnymi".... Przede wszystkim ludzie w pozycji
            sily i wladzy...
            Tego nie wymyslily komuchy i na codzien praktykuje rzadzaca wladza...
            Jak ktos sie "nie kwalifikuje" to go "dokfalifikuja"...
            To sie polityka (brudna) nazywa...
            Przyklad Marcinkiewicza i Banku....nasuwa sie od razu a inne zaraz potem...
            Czy mialbys szanse na otrzymanie pracy w jakiejs firmie w oparciu o swoje
            kwalifikacje????
            Jesli pominiemy sprawe finansow..., to prawdopodobnie...nie!
            Dlaczego?
            Poniewaz tak jak wielkim utrudnieniem sa zbyt niskie kwalifikacje...tak samo
            wielkim utrudnieniem moga byc kwalifikacje zbyt wysokie...
            Dlaczego?
            Wroc do "human factor"...
            :):):):):)
            PS.
            Jedyna rada to tworzyc miejsca pracy... I to duzo...
            Jedynie ludzie z pustymi portfelami zagladaja w cudze...
            Human factor bedzie istnial jak istnieje , tylko ludzie przestana sie jego
            efektami interesowac...
            Powaznie...
    • Gość: 5komareq Najbardziej podoba mi sie grzech czwarty IP: *.icpnet.pl 26.04.07, 13:16
      jak w temacie :D
      • Gość: x Re: Najbardziej podoba mi sie grzech czwarty IP: *.gorzow.mm.pl 28.04.07, 16:00
        Jakie schody?Przecież te prowadzące do parku Siemiradzkiego od strony Drzymały
        miały być przebudowane na potężną fontannę z licznymi kaskadami.To byłaby
        dopiero wizytówka Gorzowa.Nie powielajmy stereotypów z innych miast.Zróbmy to
        co nas wyróżni i będzie atrakcyjne.
        • Gość: plan Re: Najbardziej podoba mi sie grzech czwarty IP: *.gorzow.mm.pl 29.04.07, 13:38
          ok
Inne wątki na temat:
Pełna wersja