Biedny Gorzów!

22.02.07, 10:51
Trzeba sobie jasno powiedzieć-Gorzów jest biedny.
Nie stać go na porządny dworzec kolejowy.
Nie stać go na obwodnicę
Nie stać go na porządną wyższą uczelnie.
Nie stać go na dobry szpital.
Nie stać go na utrzymanie paru klas w ogólniakach
Trzeba zacytowć stare polskie przysłowie " Dlaczegoś biedny? Boś głupi.
Dlaczegoś głupi? Boś biedny"
    • Gość: zzz Re: Biedny Gorzów! IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.07, 11:04
      Ponoć ofert pracy jest dużo.
    • budrys77 Re: Biedny Gorzów! 22.02.07, 11:15
      kangur1313 napisał:
      > Trzeba sobie jasno powiedzieć-Gorzów jest biedny.
      > Nie stać go na porządny dworzec kolejowy.

      Stać, stać - tylko dlaczego ma dokładać kasę do własności PKP???

      > Nie stać go na obwodnicę

      No ukończeniu, a dwupasmową trasą do Szczecina gorzowiacy pojadą o 3-4 lata
      wcześniej niż zielonogórzanie...

      > Nie stać go na porządną wyższą uczelnie.

      "Pożądne" uczelnie w promieniu 200 km od Gorzowa, są co najwyżej w Poznaniu i
      Berlinie. No może jescze PAM w Szczecinie.

      > Nie stać go na dobry szpital.

      Gdyby nie zielonogórscy "przyjaciele" gorzowskich szpitali z Urzędu
      Marszałkowskiego - nie byłoby problemu.

      > Nie stać go na utrzymanie paru klas w ogólniakach

      Trzeba zadać pytanie, czy warto utrzymywać klasy w liceach, skoro absolwenci
      kierunków uniwersyteckich kończą kursy dekarzy, tokarzy,
      fryzjerów... "Humanistom" rynek pracy powiedział głośne NIE.

      > Trzeba zacytowć stare polskie przysłowie " Dlaczegoś biedny? Boś głupi.
      > Dlaczegoś głupi? Boś biedny"

      Jeśli według Ciebie Gorzów jest "biednym" miastem, to polecam przejażdżke po
      kraju.
      • Gość: xyz Re: Biedny Gorzów! budrys IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.07, 11:27
        Piszemy teraz o Gorzowie,a o pozostałych miejscowościach nie piszemy,także nie
        karz nikomu jeżdzić po kraju.
        • danny_boy Re: Biedny Gorzów! budrys 22.02.07, 22:29
          >nie karz
          Jakąś karę mamy ponieść?
          • Gość: xyz Re: Biedny Gorzów! budrys IP: *.gorzow.mm.pl 22.02.07, 22:37
            żadną skarbeczku
            • Gość: Danny Re: Biedny Gorzów! budrys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 01:32
              chyba rzadną
              • zetkaf Re: Biedny Gorzów! budrys 24.02.07, 10:25
                > chyba rzadną

                a żeś się głąbie ośmieszył.
                Zdecydowanie żadną a nie rzadną. Jak już chcesz czepiać się ortofrafii, to się
                naucz...
                no chyba ze lubisz jezyk na poziomie:
                "nie jestem rzadną blacharą"
                "ALE TY GOGA JESTEŚ GUPIA! SZKODA MI NA CIEBIE SŁUW! NIE ... ... WIEŻE W RZADNĄ
                Z TYCH IDIOTYCZNYCH CHISTORI"
                "Postać go posiadająca nie może się zarazić rzadną chorobą"

                (cytaty znalezione po wpisaniu w google slowa rzadna swiadczą o poziomie osób
                piszących w ten sposób ;)
                • Gość: Danny Re: Biedny Gorzów! budrys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 02:10
                  > a żeś się głąbie ośmieszył.
                  Skoro xyz pisze "nie karz jeździć" to konsekwentnie powinien napisać "rzadną",
                  czego nie uczynił.
                  Tak więc głąbiku poczuj bluesa (w kaktusach) zanim mi coś wytkniesz.
                  • zetkaf Re: Biedny Gorzów! budrys 25.02.07, 09:13
                    To mu trzeba było wytknąć to "nie karz", a nie rzadną.
                    I co, myslisz, ze mlody wiek, niechlujstwo jezykowe lub glupota pozwalaja
                    czepiac się poprawnie napisanych słów?
                    Język polski obowiązuje.
            • Gość: xyz Re: Biedny Gorzów! budrys IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.07, 11:31
              Jak można pisać rządną karę-żadną karę,nie zrozumiałeś.
      • Gość: bruno Re: Biedny Gorzów! IP: *.net 22.02.07, 17:41
        budrys77 napisał:

        > Trzeba zadać pytanie, czy warto utrzymywać klasy w liceach, skoro absolwenci
        > kierunków uniwersyteckich kończą kursy dekarzy, tokarzy,
        > fryzjerów... "Humanistom" rynek pracy powiedział głośne NIE.

        Ludzie mają prawo sami się o tym przekonać. Nie da się nikogo zmuszać do nauki
        studiowania kierunków nie-humanistycznych.
        • zetkaf Re: Biedny Gorzów! 22.02.07, 19:04
          > Ludzie mają prawo sami się o tym przekonać. Nie da się nikogo zmuszać do
          nauki
          > studiowania kierunków nie-humanistycznych.
          Ale mozna ograniczyc liczbe niepotrzebnych uczniow. Jak jest zdolny - niech sie
          uczy. Jak jest za slaby, a nie ma zapotrzebowania na takich ludzi - to czemu
          panstwo ma za niego placic? Czemu ja mam placic za wyksztalcenie bezrobotnego?
          Owszem, jesli dzieki temu dostanie prace, i bedzie pracowal "ku chwale
          ojczyzny" - zainwestuje. Ale jesli ja mam dawac na jego wyksztalcenie, zeby
          potem jeszcze lozyc na jego bezrobocie - o nie, to lepiej tylko na bezrobocie,
          bedzie taniej...
          • Gość: bruno Re: Biedny Gorzów! IP: *.net 23.02.07, 19:36
            zetkaf napisał:

            > Ale mozna ograniczyc liczbe niepotrzebnych uczniow. Jak jest zdolny - niech
            > sie uczy.

            Masz jakiś nowy super test na sprawdzenie tego ZANIM taki uczeń zostanie
            przyjęty do szkoły? Jakiś sprawdzian predyspozycji, chęci i wróżenie na
            najbliższe 20 lat? Ilu nastolatków wie w czym jest zdolnych i co by chciało
            zrobić ze swoim życiem?

            > Jak jest za slaby, a nie ma zapotrzebowania na takich ludzi - to czemu
            > panstwo ma za niego placic?

            Zdecyduj się właściwie o czym chciałbyś porozmawiać. O przyjmowaniu uczniów do
            szkół, studentów na uniwersytety, czy o wyrzucaniu jednych i/lub drugich po
            rozpoczęciu nauki? (Nota bene, odpadanie słabych studentów to norma.)

            > Owszem, jesli dzieki temu dostanie prace, i bedzie pracowal "ku chwale
            > ojczyzny" - zainwestuje.

            Czyżbyś miał jakąś kryształową kulę, która podpowiada Ci jakie zawody i jakie
            umiejętności będą poszukiwane na rynku pracy za lat 5, 10, 15?
            Daj popatrzeć! :)))

            > Ale jesli ja mam dawac na jego wyksztalcenie, zeby potem jeszcze lozyc na
            > jego bezrobocie - o nie, to lepiej tylko na bezrobocie, bedzie taniej...

            Czemuś biedny?...
            • zetkaf Re: Biedny Gorzów! 24.02.07, 10:40
              > Masz jakiś nowy super test na sprawdzenie tego ZANIM taki uczeń zostanie
              > przyjęty do szkoły? Jakiś sprawdzian predyspozycji, chęci i wróżenie na
              > najbliższe 20 lat? Ilu nastolatków wie w czym jest zdolnych i co by chciało
              > zrobić ze swoim życiem?
              Tak. Testy wstepne. Ktore nie przyjmuja setki najlepszych, tylko przyjmuja
              wszystkich, ktorzy mają więcej niz (xx) procent wyniku. Jeśli wyjdzie takich
              zdolnych uczniów więcej niż setka - przyjmujemy stu najlepszych. Wyjdzie mniej -
              przyjmujemy tylko tych, co prog przekroczyli, a reszta do gorszego ogolniaka.
              Bedzie to znaczylo, ze jest za duzo miejsc w stosunku do zdolnosci uczniow.
              Byle ten prog minimalny na odpowiednim poziomie ustawic. Tak, zeby w okresie
              nizu nie przyjmowac glabow.
              Problem polega na tym, ze obecnie takiego progu nie ma, i jak beda wolne
              miejsca, a bedzie za malo kandydatow, to przyjmie sie do porzadnego liceum
              nawet takich, co maja 10%. A to obnizy poziom liceum.
              Poza tym pisalem juz o innym pomysle. Na podstawie rozkladu naturalnego
              wychodzi nam, ze jest jakis tam procent uczniow super zdolnych, zdolnych,
              srednich, kiepskich, glabow. Zmniejsza sie ilosc ogolna uczniow - mniej wiecej
              proporcjonalnie zmniejsza sie ilosci w poszczegolnych grupach. Dlatego tez, co
              roku powinny byc liczone statystyki ilosci kandydatow, na tej podstawie
              obliczane procenty i odpowiednio korygowane wszystkie ilosci klas w
              poszczegolnych szkolach. Zeby nie bylo, ze wszyscy zloza papiery do jednego
              liceum, to za rok to liceum rozrosnie sie pieciokrotnie zeby przyjac caly
              Gorzow, a kiepskie liceum padnie. Nie! Ustalamy pewien poziom procentowy, i
              kazda szkola co roku dostaje odpowiednio iles procent calej ilosci kandydatow.
              Zwiekszyla sie ilosc chetnych dwukrotnie - zwiekszamy ilosc klas dwukrotnie w
              kazdym liceum. Zmniejszylo sie dwukrotnie - to w KAZDEJ szkole zmniejszamy
              dwukrotnie. I w ten sposob utrzymamy, zgodnie z rozkladem naturalnym, ze do
              danego liceum bedzie chodzilo 10% najlepszych, do innego beda chodzic same
              sredniaki, srednio dobre dostanie uczniow w zakresie 10-20% najlepszych
              (znaczy, na tyle kiepscy, że już nie łapią się w pierwszych 10%, ale jeszcze są
              w pierwszych 20%).
              Jeśli jednak ustalimy stałą ilość uczniów w liceum, a ogólna ilość uczniów
              będzie spadać, to dane liceum zamiast pierwszych 10% najzdolniejszych
              studentow, dostanie pierwsze 15%. A to już wpłynie na wyniki liceum, co nie
              jest dobre...

              > > Jak jest za slaby, a nie ma zapotrzebowania na takich ludzi - to czemu
              > > panstwo ma za niego placic?
              > Zdecyduj się właściwie o czym chciałbyś porozmawiać. O przyjmowaniu uczniów >
              szkół, studentów na uniwersytety, czy o wyrzucaniu jednych i/lub drugich po
              > rozpoczęciu nauki? (Nota bene, odpadanie słabych studentów to norma.)
              Mówię o przeroście ilości zarówno uczniów, jak i studentów.

              Offtopicując: A odpadanie słabych studentów, to właśnie już nie jest norma.
              Ot, choćby zacytuję wypowiedzi z mojego kierunku, wcale nie najgorszego i
              dającego jednak duże szanse na znalezienie pracy:
              Asystent: Przecież laboratorium nie jest po to, żeby kogoś uwalić, od tego jest
              egzamin.
              Profesor: No, skoro ktoś zaliczył laboratorium, to znaczy, że coś umie i już
              nie powinno się go uwalać na egzaminie.

              To teraz powiedz mi, kto ma uwalić tego słabego studenta?
              A może pokaż statystyki, ile procent zaczynających studia kończy je? 80%? 90%?
              Kiedyś kończyło 50% i mniej, a przecież na studia szło 10%-20%
              najzdolniejszych, a nie jak teraz, 60% maturzystów czy może nawet więcej.

              > > Owszem, jesli dzieki temu dostanie prace, i bedzie pracowal "ku chwale
              > > ojczyzny" - zainwestuje.
              > Czyżbyś miał jakąś kryształową kulę, która podpowiada Ci jakie zawody i jakie
              > umiejętności będą poszukiwane na rynku pracy za lat 5, 10, 15?
              > Daj popatrzeć! :)))
              Nie. Ale już wiadomo, że ekonomistów mamy za dużo. A inżynierów za mało. Tak
              jest już od wielu lat, ekonomistów brakowało jedynie krótko po 89roku, a potem
              to były rzesze bezrobotnych. Mimo to, jest to najbardziej liczny na uczelniach
              kierunek studiów - bo tani do prowadzenia. Z humanistami ten sam problem.

              > > Ale jesli ja mam dawac na jego wyksztalcenie, zeby potem jeszcze lozyc na
              > > jego bezrobocie - o nie, to lepiej tylko na bezrobocie, bedzie taniej...
              > Czemuś biedny?...
              Bo marnuje sie moje podatki na masowa produkcje (juz nie nazwe tego
              edukowaniem) magistrow ekonomii, ktorzy nie wiedza co to podaz i popyt? Ktorzy
              o ekonomii wiedza mniej, niz przyszly inzynierek ktory przepisal (bez
              zastanawiania sie nad tekstem pisanym) parenascie prac dyplomowych, nie tylko z
              ekonomii?
      • Gość: ryan_zg Re: Biedny Gorzów! IP: *.ztpnet.pl 22.02.07, 21:20
        "Trzeba zadać pytanie, czy warto utrzymywać klasy w liceach, skoro absolwenci
        kierunków uniwersyteckich kończą kursy dekarzy, tokarzy,
        fryzjerów... "Humanistom" rynek pracy powiedział głośne NIE. " Pewnie otwórzcie
        same zawodówki i najlepiej kierunki:
        - kasjerka (bardzo potrzebny),
        - roznosiciel ulotek,


        Zamykanie tych klas to jak cofanie się w czasie.
        • zetkaf Re: Biedny Gorzów! 22.02.07, 22:57
          > "Trzeba zadać pytanie, czy warto utrzymywać klasy w liceach, skoro absolwenci
          > kierunków uniwersyteckich kończą kursy dekarzy, tokarzy,
          > fryzjerów... "Humanistom" rynek pracy powiedział głośne NIE. " Pewnie
          otwórzcie
          > same zawodówki i najlepiej kierunki:
          > - kasjerka (bardzo potrzebny),
          > - roznosiciel ulotek,
          > Zamykanie tych klas to jak cofanie się w czasie.
          Tak? To powiedz mi, po co uczyc glabow, placic im za szkoly srednie i wyzsze,
          zeby potem dorobil kurs na wozek? To lepiej od razu go do zawodowki,
          zaoszczedzmy pieniedzy na inne wydatki.
          Najlepsi - niech sie ucza, niech pozostana elita, a nie ze co drugi Polak ma
          dyplom mgr. Toz to parodia. Zwlaszcza biorac pod uwage, ile umieja...
          ekonomista z dyplomem, ktoremu przyszly inzynier tlumaczy, co powinno sie
          znalezc w pracy, a co nie? Osoba, ktora przepisze pare prac dyplomowych wie
          wiecej na dany temat, niz dyplomant? Naprawde, tak niski jest obecnie poziom
          studentow!!! Nie tylko w Gorzowie...
          • Gość: bruno Re: Biedny Gorzów! IP: *.net 23.02.07, 19:40
            zetkaf napisał:

            > Tak? To powiedz mi, po co uczyc glabow, placic im za szkoly srednie i wyzsze,
            > zeby potem dorobil kurs na wozek? To lepiej od razu go do zawodowki,
            > zaoszczedzmy pieniedzy na inne wydatki.

            Tobie naprawdę się wydaje, że po ukończeniu takiego kursu magister nagle doznał
            lobotomii i już nigdy w życiu mu się wykształcenie nie przyda?
            Wykształcenie wzbogaca na różne sposoby, nie tylko w przyuczonym zawodzie.
            Chyba, że "wykształcenie" zdobyło się w zawodówce.

            > Najlepsi - niech sie ucza, niech pozostana elita, a nie ze co drugi Polak ma
            > dyplom mgr. Toz to parodia.

            Człowieku, ręcę opadają...
            Jaki co drugi Polak z dyplomem?
            Jakie znowu elity?... Urodziłeś się o dwa stulecia za późno.
            • zetkaf Re: Biedny Gorzów! 24.02.07, 10:14
              > Tobie naprawdę się wydaje, że po ukończeniu takiego kursu magister nagle
              Nie. Mi sie wydaje, ze magistra doznaje teraz byle glab, ktory 10 lat temu
              matury by nie zdal. I na nic wiecej niz wozek widlowy nie zasluguje.
              Poza tym, czysta wiedza teoretyczna niepoparta doswiadczeniem w zawodzie, plus
              pare lat jalowienia tej wiedzy poprzez nieuzywanie - to prawie nic nie
              zostanie. Zeby chociaz utrwalic i zweryfikowac od razu ta wiedze praktyka, a
              potem pare lat przerwy - to cos zostanie, ale nie swiezynka absolwent ktory nie
              pracuje w zawodzie przez pare lat...

              > Wykształcenie wzbogaca na różne sposoby, nie tylko w przyuczonym zawodzie.
              Owszem, tylko o ile efektywniejszy bedzie operator wozka widlowego majac dyplom
              mgr ekonomii? Albo humanistyki? O ile lepszy bedzie z tego powodu fryzjer? Ze
              moze uzdrowi finanse zakladu? Jakby byl taki dobry, to by sam zalozyl zaklad
              fryzjerski, zatrudnil ludzi i jako ekonomista by tym zarzadzal, ale skoro na
              cos takiego brak mu jaj, to skonczy jako prosty fryzjer.

              > Człowieku, ręcę opadają...
              > Jaki co drugi Polak z dyplomem?
              To powiedz mi, jaki procent ma dyplom ukonczenia szkoly wyzszej? Zwlaszcza w
              kategorii wiekowej 25-30? Nie mowie o starszych ludziach, wsrod ktorych byla
              selekcja na studia, mowie o obecnych. A powiedz mi, w grupie wiekowej 20-25,
              jaki procent jest lub bylo na studiach?

              > Jakie znowu elity?... Urodziłeś się o dwa stulecia za późno.
              A czemu? Czy uwazasz, ze w XXXw kazdy bedzie musial miec dyplom mgr? Ja uwazam,
              ze owszem, w miare rozwoju cywilizacji, tych elit zamiast 1% powinno byc 20%, i
              wiecej, i wiecej, ale nie kazdy z dyplomem mgr. Bo potem dojdzie do absurdow,
              ze na smieciarza trzeba bedzie miec tytul mgr. Owszem, z jednej strony coraz
              wiecej ludzi z wyzszym wyksztalceniem - ale z drugiej, w dziedzinach
              technicznych coraz wyzszy poziom wiedzy po technikach. Bo pewne rzeczy staja
              sie coraz prostsze, a do napraw komputera starczy juz byle technik, nie trzeba
              magistra, jak to sie obecnie nadal dzieje.
      • Gość: xxx Re: Biedny Gorzów! IP: *.gorzow.mm.pl 05.03.07, 15:02
        Zgadzam się w 100, nie w 200 % z tym co napisał budrys77
    • anonimowaa6 Re: Biedny Gorzów! 23.02.07, 13:41
      Napiszcie jak wam sie żyje pod... aaa sami przeczytajcie bo pewnie sie
      zdenerwujecie....:/

      link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38695&w=40554718&a=57890765
    • vts4 Re: Biedny Gorzów! 24.02.07, 11:56
      jak to się mawia największa dziura zielona góra
      stolica Polski Gorzów Wlkp. :)
    • Gość: mądry Re: Biedny Gorzów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 16:25
      sam jesteś głupi
    • Gość: gokier Re: Biedny Gorzów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 15:58
      Dworzec jest właśnością PKP a nie Gorzowa. Ale władze Gorzowa powinny cos
      jednak z tym zrobic.
      Obwodnica już niedługo zostanie wybudowana.
      Ma kilka wyższych uczelni. To czy są porządne czy nie to kwestia hmm...gustu
      Szpital jest dobry, nawet w niektórych spacjalnościach bardzo dobry.Źli byli
      zarządzający tym szpitalem.
      Te klasy... nie mam zdania
      Kangur; jesteś biedy czy bogaty?
      • Gość: hektor Re: Biedny Gorzów! IP: *.gorzow.mm.pl 11.03.07, 16:33
        Kangur biedny czy bogaty?
        Gdyby był bogaty - czy chodziłby z torbą?
        W chwili obecnej lekarze należą do bogatych, lub bardzo bogatych - ale to nam
        się zmnieni - będą tylko bogaci!
Pełna wersja