ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!!

15.03.07, 22:50
ojejku , jejku , jejku!
popelnila grzech smiertelny ru..ac sie z jakimkolwiek
facetem przed slubem!

ru..ac , mozna zamienic na :
bzykajac sie ,
kochajac sie ,
uprawiajac sex ,
i co tam jeszcze kto wymysli.

nie dosc ze nie ma wstepu do RAJU ,
cokolwiek by to znaczylo,
to biorac slub koscielny ,
popelnia kolejny grzech smiertelny!!!!!!!

ale bez ksiedza katolickiego , czy innego,
takiego slubu wziac nie moze!?!?!!!

wiec wszyscy ksieza, zostanmy przy katolickich,
udzielajac takiego slubu,
takze popelniaja grzech smiertelny!!!!!

co znaczy:
dla wszystkich to pisze , co to sie za katolikow maja,

ze i ksiadz , ktory takiego slubu udzielil,
i para , ktora taki slub przyjela,

SA POTEPIENI NA WIEKI!

a wiec 80% polskich katolikow!

wierzycie w religie ,
KTORA OZNACZA DLA WAS:

albo smazenie sie w piekle(dobre jaja)
albo nicosc! smierc ostateczna!!!

zycze przyjemnego wierzenia.
    • Gość: olka Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.03.07, 22:58
      :-/ o so chodzi?
      • andrzejusa Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 15.03.07, 23:17
        czesc olka,
        tak generalnie , to chodzi o to w co polacy wierza!
        i dlaczego ich wiara nie ma zadnego znaczenia!
        dla ich dusz "wiecznie potepionych"

        to tak wyglada logicznie:

        wzielas slub koscielny katolicki,
        rozwiodlas sie (czasem tak bywa)
        i wizelas kolejny slub z innym facetem,
        ale juz nie katolicki, tylko cywilny!!!

        masz grzech smiertelny,
        a ten oznacza , ze raj juz nie dla ciebie!!!

        zginiesz przepadniesz bez wiesci!
        i nawet na czysciec(czysciec ha,ha,!)
        nie masz szans!!!!!!!!!!!!!!!!

        wiec szanuj meza swego ,
        jak boga samego!
        bo inaczej nicosc bez konca!!!

        oglnie ciekawe okreslenie:
        "nicosc bez konca"

        pozdrowienia olka
        • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 15.03.07, 23:26
          Jesli ktos jest katolikiem, to nie oznacza to ze zyje zgodnie z tym co mowi
          ksiadz. To nie w niego przeciez wierzymy. Kazdemu tez moze sie zycie roznie
          potoczyc. Sa ludzie, ktorzy wierza, sa katolikami, znaja pismo swiete i religie
          ale to dla mnie nie ma nic wspolnego z obecnoscia co niedziele w kosciele i
          pokazaniem sasiadom "patrz to ja porzadny katolik i jeszcze ide do komuni, a
          ty? nie idziesz? o pewnie nagrzeszyles?"
          • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 15.03.07, 23:29
            Dobry czlowiek, jest sam w sobie dobry i nie musi udowadniac tego, przez np.
            chodzenie do kosciola.
            • czysty_harry Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 00:43
              Proszę nie dorabiaj do tego ideologii. Albo jesteś katoliczką i wypełniasz
              przykazania wszystkie, albo nie. Nie ma stanów pośrednich. I oczywiście dobry
              człowiek nie musi udowadniać niczego przez chodzenie do świątyni, ale niech nie
              nazywa siebie tedy katolikiem, muzułmaninem czy kim tam sobie wymyśli. Jest
              wtedy tylko dobrym człowiekiem. Ja jestem np. złym człowiekiem, kiepskim
              katolikiem, ale przynajmniej przed sobą nie udaję kogoś innego.
              • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 16.03.07, 12:35
                Przewaznie w Polsce jest to praktykowane, ze katolik musi chodzic do kosciola,
                bo inaczej nie jest katoliokiem. Nasz kosciol i tak nie jest otwarty w kazda
                niedziele. Syn chodzi do szkoly katolickiej i przygotowuje sie do bierzmowania,
                tez nikt nie pytal, czy lub jak czesto jestesmy w kosciele. Nie ma musu.
                • Gość: login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.dsl.pipex.com 16.03.07, 12:50
                  Gość portalu: TW napisał(a):

                  > nikt nie pytal, czy lub jak czesto jestesmy w kosciele. Nie ma musu.
                  Bo to tez nie jest kwestia przepisow i grzywny, tylko Twojego sumienia.
                  Sa jakies przykazania, jesli je lamiesz, to je grzeszysz. Za grzechy nie
                  wyrzuca sie nikogo ze spolecznosci katolickiej.

                  Ja akurat mieszkam w okolicy, w ktorej mozliwosc posylania do szkoly
                  katolickiej trzeba "podeprzec" argumentami, ze jest sie czlonkiem parafii. Ale
                  wynika to raczej z przepelnienia szkoly i nadmiaru chetnych niz z jezuickich
                  zapedow headteachera.

                  Nie pojdziesz w zyciu do kosciola, wyskrobiesz sie setki razy - i tak mozesz
                  zostac zbawiona.
                  Kwestia Twojego sumienia jest, czy sie czujesz katoliczka i czy wypelniasz
                  przepisane uczynki.
                • Gość: l_t Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.dsl.pipex.com 16.03.07, 12:51
                  Gość portalu: TW napisał(a):

                  > Przewaznie w Polsce jest to praktykowane, ze katolik musi chodzic do
                  kosciola,
                  "pamietaj, aby dzien swiety swiecic"
                  • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 16:10
                    To moze dopowiedz co miales na mysli? Przytaczasz te slowa jako uzasadnienie,
                    ze katolik musi do kosciola chodzic?
                    Czy moze interpretujesz je tak samo jak ja - ze trzeba obowiazkowo kazda
                    niedziele swiecic. Ale skoro nie ma w tym zdaniu slowa o Kosciele - to do
                    kosciola juz nie trzeba chodzic?
                    • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 16:41
                      zetkaf napisał:

                      > Czy moze interpretujesz je tak samo jak ja - ze trzeba obowiazkowo kazda
                      > niedziele swiecic. Ale skoro nie ma w tym zdaniu slowa o Kosciele - to do
                      > kosciola juz nie trzeba chodzic?

                      Nie.
                      Do kosciola trzeba chodzic, jesli sie jest katolikiem.

                      "PRZYKAZANIA KOŚCIELNE

                      I. W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy Świętej i powstrzymać się
                      do prac niekoniecznych.

                      Przykazanie to domaga się od wiernych udziału w celebracji Eucharystii, na
                      której gromadzi się wspólnota wierzących..."

                      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAP/przykazania-koscielne-cz-m.html
                      Patrz tez: Katechizm Kosciola Katolickiego.
                      • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 18:39
                        Przykazania koscielne sa tworem Kosciola, a nie Boga. Sa ludzka interpretacja
                        slow Boga - a tym samym moga byc bledne. Religia katolicka jest wiara w Boga, a
                        nie w Kosciol, a Kosciol jedynie probuje wymusic udawany posluch - zeby ludzie
                        sluchali na kazaniach na kogo glosowac, i zeby rzucali na tce.
                        • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 19:33
                          zetkaf napisał:

                          > Przykazania koscielne sa tworem Kosciola, a nie Boga.
                          Taki Andrjusza uwaza, ze przykazania mojzeszowe tez pochodza tylko od czlowieka.
                          I bardzo dobrze.
                          Przymusu nie ma.
                          Tylko nie wiem, o co ten jazgot podnoszony w Internecie przeciwko Kosciolowi
                          przez ludzi z Kosciolem sie nie identyfikujacych.
                          • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 16.03.07, 19:36
                            Amen
                          • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 07:55
                            Dlaczego sie odzywam?
                            a) bo ktos na tym forum prowadzi molestowanie religijne (inaczej tego sie nie
                            da nazwac, bo o nauczaniu mozna mowic dopiero, kiedy nauczajacy cos wie),
                            b) bo jako niekatolik, jako czlowiek zyjacy w kraju niewyznaniowym, zbyt czesto
                            widze wplyw Kosciola na ten kraj - ok, dopoki jest to tylko naklanianie
                            katolikow do postawy moralnej na kazaniach, to nie mam nic przeciwko, ale
                            wtracanie sie do polityki, naurzacanie swoich wierzen wszystkim np. poprzez
                            zakaz aborcji - to juz za duzo. Kazdy ma prawo decydowac o sobie, a probuje sie
                            to urzedowo prawo odebrac takze ateistom, w imie religii katolickiej. A
                            przeciez, zgodnie z religia katolicka, Bog dal nam wolna wole, i chyba dlatego
                            nie nalezy jej ograniczac. Bo to juz staje sie proba udawania Boga...
                          • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 08:04
                            > Taki Andrjusza uwaza, ze przykazania mojzeszowe tez pochodza tylko od
                            czlowieka
                            Religie katolicka mozna uznac - lub nie. Zobacz, ze ja w swoich dyskusjach
                            nigdy nie kwestionuje Biblii, traktuje ja jako potwierdzony dokument zrodlowy,
                            a nie zwykle opowiadanie fantasy, choc i tak by mozna bylo traktowac. Ja tylko
                            ukazuje rozbieznosc Biblii i nauk Kosciola - i to tepie.
                            O calej Biblii mozna mowic, ze sa wymyslem czlowieka. Jednak uwazam, ze w
                            dyskusji o Kosciele nalezy traktowac, ze dekalog faktycznie, zostal spisany
                            przez czlowieka, ale tak naprawde sa to slowa Boga, ktory posluzyl sie
                            czlowiekiem, zeby je zapisac.

                            > Tylko nie wiem, o co ten jazgot podnoszony w Internecie przeciwko Kosciolowi
                            > przez ludzi z Kosciolem sie nie identyfikujacych.
                            Zeby tepic glupote, slepa wiare, nienawisc do innych religii, itp.
                            Niech sie Kosciol zamknie w swoich podwojach, nie narzuca sie innym - to i
                            nagonki nie bedzie. A tak, gdy co chwila slychac o obronie moralnosci (czyt:
                            wierzen katolikow, nie zawsze bezposrednio wynikajacych z Biblii), a zaraz
                            potem slyszy sie o bogactwie Kosciola, o seksualnych aferach - to traktuje sie
                            Kosciol podobnie jak sekty, ktore pod przykrywka wiary w Boga naklaniaja
                            malolaty do seksu.
          • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 16:14
            > ale to dla mnie nie ma nic wspolnego z obecnoscia co niedziele w kosciele i
            > pokazaniem sasiadom "patrz to ja porzadny katolik i jeszcze ide do komuni, a
            > ty? nie idziesz? o pewnie nagrzeszyles?"

            Pamietajmy, ze polski katolizm jest katolicyzmem na pokaz - nie chodzi o wiare
            w Boga, chodzi o opinie sasiadow.
            • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 16:44
              zetkaf napisał:

              > Pamietajmy, ze polski katolizm jest katolicyzmem na pokaz - nie chodzi o
              wiare
              > w Boga, chodzi o opinie sasiadow.
              Mow za siebie.
              Nie mow zamoja rodzine, przyjaciol i znajomych ktorzy tez sa Polakami i
              katolikami.
              Twoja wypowiedz powinna brzmiec:
              "Pamietajmy, ze moj katolizm jest katolicyzmem na pokaz, bo nie znam nawet
              przykazan koscielnych"
              • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 18:46
                > Twoja wypowiedz powinna brzmiec:
                > "Pamietajmy, ze moj katolizm jest katolicyzmem na pokaz, bo nie znam nawet
                > przykazan koscielnych"
                Moja wypowiedz powinna brzmiec:
                Nie jestem katolikiem, bo
                - nie uznaje zaklamania wiary, ktora kaze nie klamac (dekalog)
                - nie uznaje agresji wiary, ktorej glowna regula jest "kochaj blizniego swego",
                - nie uznaje bogactw kaplanow wiary, ktora zaleca ubostwo (predzej wielblad
                przejdzie przez ucho igielne niz bogaty przejdzie bramy raju)
                - nie uznaje wiary, gdzie slowa czlowieka sa swietsze, niz slowa Boga,
                - nie uznaje wiary slepej, gdzie zamiast zajrzec do zrodla, wierni niczym osly
                sluchaja ksiedza,
                - nie uznaje wiary, ktora wtraca sie do polityki w kraju niewyznaniowym,
                - nie uznaje wiary, ktora mowi, ze jest tylko jeden Bog, po czym robi sobie
                drugiego z czlowieka (i nie mysle o Jezusie, ale o papiezu), ktora za grzech
                uznaje oddawanie czci pustym fetyszom, po czym sama czci fetysze niezgodne z
                rzeczywistoscia.

                Kazdy z tych watkow mozna by dokladniej rozwinac jesli jestes ciekawy. Dowodow
                na kazdy argument jest troche, czy mam przytoczyc?


                Przykazania koscielne znam i je przytaczam, bo przeciez pisze w wypowiedzi, ze
                jest rozbieznosc miedzy zrodlami, a ludzka interpretacja. Problemy ze
                zrozumieniem tekstu czytanego?
                • zetkaf i jeszcze jeden powod.... 16.03.07, 18:52
                  - nie uznaje wiary, ktora kaze cie na wieczne potepienie za grzechy innych
                  ludzi,
                  - nie uznaje wiary, w ktorej Bog mowi "pozwolcie dzieciom przychodzic do mnie",
                  a potem dzieli niewinne dzieci na "wlasciwe" i "niewlasciwe", i na cale 400tys
                  miasto znajduje sie az jeden kosciol sklonny ochrzcic te "niewlasciwe",
                • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 19:37
                  zetkaf napisał:

                  > Dowodow na kazdy argument jest troche, czy mam przytoczyc?
                  KK nie jest stowarzyszeniem osob swietych.
                  Ksiezmi zostaja kolesie z os. Staszica i z Gorek Noteckich.

                  Fakt jest taki, ze KK liczy sobie dwa tysiace lat i polozyl podwaliny (wraz z
                  calym chrzescijanstwem) pod najwazniejsza i najsilniejsza cywilizacje.

                  Abstrahujac od wynmiaru duchowego i boskiego, ktory Ciebie nie interesuje, jak
                  rozumiem.
                  • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 08:09
                    > Fakt jest taki, ze KK liczy sobie dwa tysiace lat i polozyl podwaliny (wraz z
                    > calym chrzescijanstwem) pod najwazniejsza i najsilniejsza cywilizacje.
                    A podobno podwaliny dla naszej, europejskiej cywlizacji to Grecja,
                    charakteryzujaca sie politeizmem.
                    Zreszta, czy to, ze na bazie durnego KK (Kodeks Karny ;) powstala cywilizacja
                    to jeszcze nie jest dowod, ze jest on zgodny z religia. Gdyby Hitler wygral
                    wojne - ta cywilizacja bylaby jeszcze silniejsza, ale to nie usprawiedliwia
                    jego dzialan.
                    Btw zobacz, ze ta najsilniejsza cywilizacja moze upasc z naporem muzulmanizmu...

                    > Abstrahujac od wynmiaru duchowego i boskiego, ktory Ciebie nie interesuje,
                    A kto powiedzial, ze mnie nie interesuje? Ja wlasnie o tym mowie - o religii
                    prawdziwej, wierze w Boga i jej chorej odmianie, wierze w Kosciol. Juz
                    niekoniecznie tak duchowy i boski...
                    Rozumiem, ze jestes slepo wierny i zadne argumenty do Ciebie nie trafia, wiec
                    cie nie interesuja? Czy uwazasz, ze Kosciol jest doskonalym przejawem religii?
          • Gość: Xsionc Sutanna z nieba manna :-)) IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.07, 16:52
            To juz lepiej zostać księdzem. Albo - w odniesieniu do kobiety - panią księdzową. Sutanna z nieba manna :-))
        • Gość: olka Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.gorzow.mm.pl 16.03.07, 20:17
          Nie wiem kto pod moim imieniem się podpisał,ale to nie moje słowa,pozdrowienia
    • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 15.03.07, 23:12
      Andriusza

      Jak ksiadz na religii opowiadal
      To To ty siedzial i paczyl w okno
      Bo wrobli sie w piasku tarzali
      I Tobie bardziej podobalo sie patrzec na wrobli
      Niz ksiedzowej lekcji sluchac

      I jak katecheta pytal: "a co to grzech, Andrzejku"
      To Ty stales i dlubales w nosie
      I dalej wrobli ogladales

      To po jaka cholere teraz za teologa robisz, skoro sie k.u.r.w.a na tym nie
      znasz?
      Napisz o taksonomii storczyka afrykanskiego albo wojnach krolow Kentu.
      • andrzejusa Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 15.03.07, 23:28
        czesc login,
        na teologii sie moze nie znam,
        ale pismo przczytalem 2 razy!!! ju!hu!

        ale powiedz mi login,
        jak ja sie na teologii nie znam,
        to co robia ci ksieza katoliccy ,
        co to ciezarnym slubu udzielaja??

        czy to falszywe proroki sa??

        ja rozumie 800 zl za slub!
        to mnie przekonuje!!!
        pieniachyna dzewach nie rosna!!!

        kasa , jest kasa , jesc trzeba!

        ale czy to falszywe proroki sa????
        czy prawdziwe????

        jak to jest login do jasnej!°!!!!!

        pozdrowienia
        • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 16:26
          > ja rozumie 800 zl za slub!
          A jak potraktowac oplate za parkowanie (normalna oplate, nie mandat) na miejscu
          wyznaczonym w centrum miasta, ktore z zalozenia powinno byc wylaczone z
          parkowania (tuz za pasami dla pieszych, tak wiec niezgodnie z KRD)? Jak nie
          zaplacisz za parkowanie - za to mandat dostaniesz, ale nie za stwarzanie
          zagrozenia i lamanie KRD!!!! Taka sama paranoja, tyle ze w wykonaniu panstwa.

          A troche namieszales jesli chodzi o glowny temat.
          Wedlug prawa koscielnego, slub jest zawierany miedzy dwiema osobami, a skoro
          zycie poczete to zycie, wiec jest to trzecia osoba. I ten argument powinni
          podniesc zwolennicy aborcji w walce z Kosciolem - skoro udzielany jest slub
          kobiecie ciezarnej, to sugeruje to, iz malenstwo w brzuchu nie jest jeszcze
          osoba, a tym samym usuwajac je nie zabijamy.
          Po drugie, Bog jest milosciwy. Dziecko poczete nielegalnie nie skazuje jeszcze
          kobiety na wieczne potepienie. Pozostaje jeszcze sakrament pokuty. To samo
          rozwiazanie pozostaje w przypadku zycia po rozwodzie - grzeszysz, dopoki
          mozesz, a jak juz ci cialo nie pozwala na seks, idziesz do spowiedzi i nie bylo
          grzechu.

          Pozostaje kwestia zgodnosci praw Koscielnych z Biblia. Ktore z nich sa tylko
          zapisem prawd ogłoszonych przez Boga w Biblii, a ktore z nich sa tylko wlasna
          nadintepretacja Kosciola, bo tak wygodniej. Tak jak wspomniane juz w tym
          watku "dzien swiety swiecic" nie oznacza jeszcze chodzenia do Kosciola, tak i
          ten zapis ze slub jest zawierany miedzy dwiema osobami moze byc
          nadinterpreacja. Zapis oczywisty i nie budzacy sprzeciwu - dopoki nie
          wyciagniemy przypadku kobiety w ciazy ;) Tylko niech nie rozszerzaja na 3
          osoby - po pierwsze, pozwola na bigamie, poza tym problem wyplynie znowu przy
          blizniakach. Moze lepszy bylby zapis o dwoch osobach pelnoletnich?
          Wspomniales o rozwodach - ciekawe, jak do nich podchodzi Kosciol hiszpanski,
          obok Polski najbardziej katolickiego kraju w Europie? Dodam, ze jest to kraj w
          ktorym rozwody sa na porzadku dziennym, a wieloletnie malzenstwa to chyba
          oznaka choroby psychicznej ;)
        • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 17:03
          andrzejusa napisał:

          > pozdrowienia
          Tak poprawdzie, to nie wiem, o co Ci chodzi.
          O ciezarne, rozwodki, czy prorokow?
          Gdybys, zamiast sie unosic i oburzac, napisal jakis konkret, to moze byloby o
          czym dyskutowac...
          • calama Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 17:09
            login_tymczasowy napisał:

            > Gdybys, zamiast sie unosic i oburzac, napisal jakis konkret, to moze byloby o
            > czym dyskutowac...

            Napisał prosto. ;)
            "Ciężarna nie może brać ślubu kościelnego."
            Znaczy jak ja nie jestem w ciąży to chyba mogę. ;)
            I moja mama, i babcia.
            I koleżanka co juz urodziła tez chyba może. ;)

            • Gość: l_t Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: 212.85.12.* 16.03.07, 17:16
              calama napisała:

              > Napisał prosto. ;)
              > "Ciężarna nie może brać ślubu kościelnego."
              Ano tak, ja myslalem, ze on ma problem z prawami KK, a on je po prosu
              ustanawia...
              • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 18:48
                > > "Ciężarna nie może brać ślubu kościelnego."
                > Ano tak, ja myslalem, ze on ma problem z prawami KK, a on je po prosu
                > ustanawia...
                On nie wymysla - on tylko przytacza interpretacje, o ktorej sami mowia ksieza.
                NIEKTORZY - ci co maja odwage mowic prawde.
                Przeczytaj moje posty w tym watku, bo mi sie nie chce powtarzac. A dopiero
                potem sie wymadrzaj. Tylko nie pisz juz wiecej glupot, prosze...
                • czysty_harry Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 19:41
                  Zetkaf ty chyba tego wszystkiego poważnie nie mówisz? Ja chyba śnię...Nie możesz
                  podszywać się pod katolika z takimi poglądami. Po co ci to? Nie lepiej
                  przyłączyć się do jakiegoś zreformowanego kościoła i nie udawać? Odrzucasz
                  przykazania, KK, tradycję. Kim jesteś? Naprawdę uważasz się za katolika? To
                  jakaś paranoja.
                  • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 08:17
                    czysty_harry napisał:

                    > Zetkaf ty chyba tego wszystkiego poważnie nie mówisz?
                    Nie uwazam sie za katolika, a juz na pewno nie koscielnego. bo Kosciol za
                    daleko odszedl od religii.
                    Dekalogu nie odrzucam, bo sa to glownie podstawy moralne kazdego spoleczenstwa,
                    takze innowierczego i ateistycznego (nie zabijaj, nie kradnij, itp.).
                    Przykazania koscielne odrzucam, jako samowolna tyranie Kosciola (no pokazcie mi
                    W BIBLII, gdzie Bog powiedzial, ze co niedziele trzeba chodzic do Kosciola? no
                    gdzie? A Kosciol sciemnia, ze trzeba i tyle - no tak, bo w domu na tace sie nie
                    wrzuci).
                    Tradycja - no coz, wlasnie tu jest problem. Ze religia jest bardziej czynnikiem
                    kulturogennym, niz przejawem wiary w Boga. A jesli chodzi o tradycje - czy
                    jestes w pelni tradycjonalista? Czy moze mozesz wykazujesz przejawy zgorszenia,
                    bo kapiesz sie czesciej niz raz na miesiac (takie wlasnie byly opinie o jednym
                    z polskich krolow - ze to zgroszenie kapac sie co dwa tygodnie)? Czy kazda
                    tradycje nalezy podtrzymywac? Chyba nie...

                    > podszywać się pod katolika z takimi poglądami
                    A kto sie podszywa? Co by nie mowic, Koran w zalozeniach ma jedna bardzo duza
                    przewage nad Biblia - z zalozenia wymaga od KAZDEGO wiernego studiowania
                    Swietej Ksiegi. Kosciol przerobil swoja Swieta Ksiege na Kodeksowa Papke, i nia
                    karmi swych wiernych, dbajac o to, zeby przez przypadek durny motloch nie
                    zajrzal do zrodel i nie przekonal sie, jak sie go oklamuje...

                    > przyłączyć się do jakiegoś zreformowanego kościoła i nie udawać?
                    A ktory kosciol nie bedzie mial zaklamania? Muzulmanizm tez odchodzi od prawdy,
                    tlumaczac jihad jako Swieta Wojne. Poza tym, jesli mialbym wierzyc - to w
                    wiare, ktora kaze sie cieszyc ze jest jakis Bog, a nie rozpaczac z tego powodu.
                    Ot, chocby katolicyzm w wykonaniu hiszpanskim... niby ta sama religia, a jakze
                    odmienna od polskiej...


                • andrzejusa Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 20:02
                  wiecie co?
                  to ze polskie spoleczenstwo prezentuje oglnie bardzo niski poziom
                  europejski na tle spoleczenstw krajow naprawde demokrtycznych,
                  to jeszcze prezentuje niespoktykana w zadnyminnym kraju paranoje.

                  nie pojdziesz w niedziela do kosciola
                  to sasiedzi patrza na ciebie jak na zbrodniarza,
                  ale ,
                  jak twoja corka bierze slub koscielny w ciazy,
                  zaden sasiad zlego slowa nie powie

                  jak ksiadz ma kochanke i dzieci to wszyscy wierni
                  mu to wybaczaja,
                  choc papierz, "ojciec swiety" ten najwazniejszy,
                  twierdzi ze to jest automatyczne wykluczenie
                  ze stanu duchownego

                  jak panna czy pani na pielgrzymce w ciaze zajdzie,
                  nikogo to nie wzburza
                  ale jak powiesz ze stosujesz prezerwatywy,
                  to jestes morderca dzieci.

                  itd ,itp!

                  to nie jest katolicyzm!
                  to jest jakas czysto polska odmiana wiary w boga,
                  wystepujaca tylko w polsce!

                  pozdrowienia
                  • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 16.03.07, 20:11
                    Moj syn byl wlasnie na spotkaniu w kosciele przed bierzmowaniem do godziny
                    drugiej w nocy i dzieci ogladaly film pt. Milosc i sex. Ksiadz probowal
                    wytlumaczyc dzieciom, ze sex powiazany musi byc z miloscia, ale nie bylo mowy o
                    tym, iz musi byc poslubie.
                    • andrzejusa Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 20:36
                      czesc TW,
                      alew jakim ty kraju zyjesz , ze pozwole sie zapytac?

                      bo w polsce taki ksiadz by zniknal za horyzontem
                      w dzien potem!
                      i to giertych z tym swoim orzechowskim wiceministrem,
                      (swoja droga , tego czlowieka trzeba umiescic w zamknietym
                      szpitalu psychiatrycznym),
                      by mu to zalatwili!!!

                      ten idiota , fanatyk i psychol wiceminister edukacji,
                      zauwaz: EDUKACJI,
                      twierdzi ze przygotowuje przepis pozwalajacy zwalniac z pracy
                      homoseksualistow!!!!!!!!!!!!!!!!

                      TO JEST POLSKA TW,
                      mam nadzieje , ze juz niedlugo tak bedzie!

                      ale to tylko nadzieja.

                      pozdrowienia
                      • login_tymczasowy Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 16.03.07, 20:44
                        andrzejusa napisał:

                        > czesc TW,
                        > alew jakim ty kraju zyjesz , ze pozwole sie zapytac?
                        >
                        > bo w polsce taki ksiadz by zniknal za horyzontem
                        > w dzien potem!
                        Moja babcia mowila: tyle wiesz, co zjesz.

                        Ilu Ty, Andrjusza, ksiezy w zyciu widziales?
                        Z iloma, po bierzmowaniu, rozmawiales?
                        Co wiesz na temat Kosciola, struktury, przepisow, dzlalalnosci?
                        Co wiesz o Caritas, Stowarzyszeniu Brata Alberta, o dzialalnosci Ksiedza
                        Szpaka, Adamskiego, Suchowolca?
                        Co wiesz o roli Kosciola w powstaniu Panstwa Polskiego?
                        Sierocincach przy klasztorach, szpitalach duchakow, szkolach parafialnych...
                      • Gość: TW Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! IP: *.proxy.aol.com 16.03.07, 21:11
                        Ja zyje u naszego zachodniego sasiada. Niemieccy ksieza probuja mlodych ludzi
                        zachecic do spotkan w kosciele a nie zniechecic. Dlatego nie narzucaja dziecia
                        jakichs specjalnych zasad. Naturalnie, ze tez ucza zyc wg przykazan, ale nie
                        probuja z kazdego zrobic swietego. Jest ktos moze wsrod nas na forum kto
                        przestrzega wszystkich przykazan?
                        "Jezus powiedzial niech zuci pierwszy kamieniem ten który jest bez winy"
                  • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 08:28
                    > jak twoja corka bierze slub koscielny w ciazy,
                    > zaden sasiad zlego slowa nie powie
                    Ale nie daj Boze bedzie w ciazy i nie wezmie slubu, a dziecko urodzi sie
                    bez "prawowitego" (w mysl slow Kosciola) ojca - to juz popelnila grzech -
                    piep... sie bez slubu... Ale jakby wziela niezgodny z KK slub w trakcie ciazy -
                    to juz nie ma problemu? Bo wziela slub?

                    > jak ksiadz ma kochanke i dzieci to wszyscy wierni
                    > mu to wybaczaja,
                    Bo ksiadz to przeciez wzor moralnosci - durna obluda nie widzenia tego, co
                    niewygodne i slepiej wiary. Ciemnota umyslowa rodem ze sredniowiecza...
                    tak poza dyskusja - papiez, a nie papierz...

                    > jak panna czy pani na pielgrzymce w ciaze zajdzie,
                    > nikogo to nie wzburza
                    No co, byla na pielgrzymce - to dobrze.
                    Stan blogoslawiony - tez dobrze.
                    Same zalety ;)
                    A ze sie piepr... bez slubu to juz szczegol.

                    > to nie jest katolicyzm!
                    to jest katolicyzm - katolicyzm polski. My zawsze musimy swoja odmiane
                    wymyslic...


                    > wystepujaca tylko w polsce!
                    Ty, a za to cie pacne - w Polsce. Teraz to ty urazasz moje odczucia narodowe!
    • e_meryt cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 16.03.07, 20:49
      "...Małżeństwo jednak nie jest tylko instytucją ludzką, jego początki bowiem
      sięgają pierwszych chwil istnienia człowieka, gdy Stwórca powołał do istnienia
      pierwszą parę ludzką i tchnął w nią ducha życia (por. Rdz 2,7). Bóg, stwarzając
      pierwszego człowieka, składa na jego barki konkretne zadanie – zaludnić ziemię.
      Powołanie to stawia człowieka wobec wyzwania, które - okazuje się -
      przekracza jego możliwości. Mimo poszukiwań wśród wielu stworzeń nie znajduje
      właściwej dla siebie pomocy. Dopiero dar niewiasty, równej w godności wobec
      mężczyzny, uzdalnia go do spełnienia postawionych zadań (por. Rdz 2,19-23) .
      Niewiasta jawi się zatem jako pomoc dla mężczyzny, nie w kategoriach niewolnicy
      czy służącej, lecz jako równoprawny partner w realizacji powołania człowieka,
      by dał początek całemu rodzajowi ludzkiemu (por. Rdz 3,20). Kolejne pary
      mężczyzn i kobiet, na wzór tej pierwszej, będą „ruszać ze swego miejsca” (por.
      Rdz 2,24) i zmierzać ku drugiej osobie, by wypełnić owo Boże powołanie .
      W ten właśnie cudowny sposób uczynił Bóg istotę ludzką, małżeństwo i rodzinę.
      Podobieństwo człowieka do swego Stwórcy (por. Rdz 1,26) najpełniej ujawnia się
      w obrazie wspólnoty mężczyzny i kobiety, złączonych miłosnym przymierzem, które
      stanowi odbicie jedności Osób Boskich. Małżeństwo od samego początku jest
      prasakramentem – znakiem rozpoznawczym Boga, działającego w swoim stworzeniu .
      Chrystus ów prasakrament uczynił jednym z siedmiu istniejących w Kościele
      znaków zbawienia. W tym znaku i poprzez niego Bóg udziela się człowiekowi w
      swojej prawdzie i miłości. Sakrament małżeństwa jest łaską, gdyż przez niego
      spływają na człowieka dary prowadzące do zbawienia. Małżeństwo więc jawi się
      jako wspólnota zbawiająca. Małżonkowie pod działaniem łaski sakramentalnej
      stają się zdolni do wzajemnego miłowania się tą miłością, jaką Chrystus
      pierwszy umiłował człowieka ....

      ...Relacja między Chrystusem a Kościołem, Jego Oblubienicą, jest przede
      wszystkim relacją jedności i płodności, której siłą wiążącą jest miłość,
      posuwająca się aż po kenozę krzyża (por. Ef 5,22-33). To oddanie się Chrystusa
      Kościołowi jest prawzorem miłości małżeńskiej między mężczyzną i kobietą,
      opartej na wzajemnym oddaniu się sobie, duchu ofiary i zawierzenia. Idea ta nie
      jest rodzi się dopiero w Nowym Testamencie – już wielu pisarzy Starego
      Testamentu, ukazując relacje miłości między Bogiem a narodem wybranym, odwołuje
      się do obrazu małżeństwa (por. Oz 1-3; Iz 49,18; 50,1nn; Jr 2,2nn; Ez 16,1nn).
      Wzorując się na tej relacji, małżeństwo staje się siłą sprawczą uświęcenia
      więzi łączącej mężczyznę i kobietę, a pośrednio także osoby małżonków . ...

      ....Małżeństwo jawi się jako instytucja Bosko-ludzka, której uświęcający
      charakter jest niezaprzeczalny. Przeżywanie sakramentalnego związku
      małżeńskiego wymaga od małżonków świadomości i odpowiedzialności, by bycie we
      dwoje nie stało się jedną z wielu form spędzania życia.
      Narzeczeni zatem, wchodząc w małżeńskie przymierze, podejmują się życia z
      Chrystusem, a tym samym zobowiązują się do pełnej realizacji zadanego im na
      chrzcie powołania do świętości. Powołanie to jednak realizują we dwoje, w duchu
      wzajemnej odpowiedzialności za swoje i całej swej rodziny uświęcenie. Żyjąc zaś
      w świecie, pośrednio oddziałują także na jego uświęcenie począwszy od
      mikrospołeczności swego środowiska, a na makrospołeczności ogólnoludzkiej
      skończywszy. Małżeństwo nie realizuje się samo dla siebie, lecz zostało
      powołane przez Boga do istnienia, by oddziaływać na ludzkość jako sakrament
      zbawienia ....

      ...Małżeństwo to sakramentalny związek mężczyzny i kobiety oparty na ich
      wzajemnej miłości, która swój wzór czerpie z oblubieńczej miłości Chrystusa do
      Kościoła. Małżonkowie, wchodząc w relacje między sobą, odwzorowują na sobie
      więź miłości łączącą poszczególne Osoby Trójcy Świętej i przez to stają się
      zaczynem odnowy i zbawienia świata. Spoczywa zatem na nich ogromna
      odpowiedzialność, gdyż poprzez swą miłość podejmują zbawczą misję Chrystusa i
      stają się jednocześnie pamiątką, uobecnieniem i zapowiedzią całego misterium
      zbawczego....


      **** Czyli Kościól sankcjonuje trójkaty???****



      ...Zawarcie związku małżeńskiego kończy pewien okres w życiu każdego człowieka
      i nakłada na niego nowe obowiązki, a przede wszystkim odpowiedzialność za
      współmałżonka. Spowiedź przedślubna jest szczególną okazją do uporządkowania
      dotychczasowego życia i poukładania spraw duchowych. Małżeństwo, jako nowy etap
      życia mężczyzny i kobiety, powinno stać się „progiem”, za który nie można
      wnosić „brudu” dotychczasowego życia: zagubionej wiary, konsumpcyjnego stylu
      życia, nieuporządkowanych relacji czy przygodnych miłostek. Zachęca się zatem
      narzeczonych do krytycznego spojrzenia na swoje życie, relacje z Bogiem i z
      innymi ludźmi. Owo przygotowanie powinno się rozpocząć na długo przed momentem
      podejścia do kratek konfesjonału, który w tym przypadku winien stanowić końcowy
      etap zmagania się człowieka z własnym życiem i porządkowaniem go .
      Podczas spowiedzi młodzi ludzie powinni ze szczerością i skruchą wyznać swoje
      grzechy. Ideałem byłoby, gdyby ta spowiedź dotyczyła całego życia, gdyż przed
      młodymi ludźmi staje nowy etap wspólnego, małżeńskiego bycia ze sobą. Kapłan ma
      prawo i powinien wspomóc penitenta stosownymi pytaniami, by jego spowiedź miała
      charakter integralny. Jednak nie można popadać w obsesję i szczególny nacisk
      kłaść na kwestie seksualne w spowiedzi przedślubnej, tak jakby one stanowiły
      jedyny grzech popełniany przez młodych ludzi....


      ....Istotą sakramentu pokuty i pojednania jest żal za popełnione zło i zmiana
      życia. Żadne naciski nie są w stanie zmusić kogokolwiek do nawrócenia,
      aczkolwiek w niektórych przypadkach mogą stanowić impuls do zweryfikowania jego
      dotychczasowych poglądów. Mimo to kartka zawsze będzie postrzegana jako symbol
      przymusu i swoistej manipulacji sakramentem pokuty i pojednania oraz
      sakramentem małżeństwa. Wydaje się, że spowiedź przedślubna winna być, tak jak
      wszystkie inne sakramenty, kwestią dobrowolną. Zmuszanie bowiem kogoś do
      spowiedzi za pomocą kartki stawia go w pozycji oskarżonego o popełnienie
      grzechów śmiertelnych, które domagają się sakramentalnej spowiedzi . Wszak
      znaczna część ludzi proszących o sakrament małżeństwa prowadzi życie prawdziwie
      katolickie, i w ich przypadku nie ma szczególnej potrzeby odbywania dwóch
      spowiedzi „na zawołanie”, ze względu tylko na kartkowy wymóg. Generalnie zatem
      osoby prawdziwie wierzące pójdą do spowiedzi niezależnie od kartek, zaś ci,
      których wiara jest płytka lub w ogóle jej nie ma, mimo formalnego zaliczenia
      sakramentu pokuty nie doświadczą prawdziwej przemiany lub też zdobędą podpis
      kapłana inną drogą. Jak jednak zostało wspomniane, kartka zmuszająca do
      spowiedzi przedślubnej dla niektórych może stać się impulsem – nagłym
      oświeceniem, które zaowocuje diametralną przemianą. ...

      ...Coraz częściej podczas spowiedzi przedślubnej można się spotkać z trudnymi
      kwestiami, które nie znajdują jakiegoś jasnego rozwiązania. Przede wszystkim
      jawią się dwie zasadnicze kwestie: obojętność religijna czy wręcz brak wiary
      narzeczonych oraz problem przedwczesnego związku nieformalnego, który ma być
      zalegalizowany w sakramencie małżeństwa.
      Część młodych ludzi spotykanych w konfesjonale, od lat już nie praktykujących,
      zamierza zawrzeć sakramentalny związek małżeński. Decyzja ta na ogół
      podyktowana jest naciskami ze strony rodziny czy też swoistym tradycjonalizmem.
      Taki młody człowiek, zmuszony wymogiem zdobycia podpisu od kapłana, zjawia się
      w konfesjonale i wyznaje swoje grzechy, podkreślając, że już niebawem wchodzi w
      związek małżeński. Wobec takiej postawy (szczególnie gdy dotyczy to obojga
      narzeczonych) jawi się pytanie o sensowność zawierania sakramentalnego związku
      małże
      • e_meryt Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 16.03.07, 20:50
        Tworzenie związków małżeńskich nie mających wyrazistego chrześcijańskiego
        kształtu jest całkowitą pomyłką, która wpływa na coraz gorszą kondycję moralną
        polskich małżeństw i rodzin. Stąd podjęcie konstruktywnej dyskusji w tej
        materii z pewnością zaowocuje wieloma przemyśleniami i refleksjami, które
        wprowadzone w życie duszpasterskie polskich parafii, wydadzą swój owoc.
      • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 16.03.07, 21:00
        wiesz co e_meryt,
        pewnie ksiedzem jestes.

        ale to nie jest wazne.

        to co piszesz to dla mnie belkot ,ale od razu zaznaczam!!!!

        sa ludzie ktorzy w to wierza ,
        i niech wierza jak chca!

        i zaby bylo jasne:
        ja nie mam nic przeciwko ludziom ktorzy w jakiegokolwiek boga wierza,

        ale jak juz wierza!!!!!
        to musza sie stosowac do tekstu ktory przedstawiles e_merty!

        bo jak sie nie stosuja,
        to niech nie opowiadaja dookola, jacy to z nich katolicy!
        bo zadnymi katolikami nie sa!!!

        pozdrowienia e_meryt,
        i wyrazy podziwu dla twojego zaangazowania.
        • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 16.03.07, 21:11
          czesc login,
          wszystko co wiem o tych instytucjach kosielnych,
          kociola katolickiego,
          a wiem wiele,

          kojarzy mi sie tylko i wylacznie ze ZLEM!
          mimo ze czytalem tez normalne teksty o tych unstytucjach.

          kosciol ,jakikolwiek, login
          jest jak zona cezara,
          musi byc poza wszelkimi podejrzeniami,

          i dlatego ,moim zdaniem,
          kosciol katolicki(hierarchia koscielna)
          jest instytucja przestepcza!!!!
          odpowiedzialna za miliony istnien ludzkich,
          czy to zamordowanych przez ta hierarchie,
          czy to dzieki tej hierarchii,
          zmarlych w olbrzymich cierpeniach z glodu!!!

          tu wiadomo o co mi chodzi:
          inkwizycja i zakaz urzywania prezerwatyw!

          i taka ciekawostka login na koniec:

          jak nazwac instytucje , ktora glosi prawo nie zabijaj,
          i w imie tego co glosi zabija?????
          • kajmakan A czy Ty,zetkaf,wiesz, że już rzymski filozof 17.03.07, 03:15
            Celsus poswiadczaŁ fałszowanie pism chrzescijanskich, mowiac
            o rewizjonistach:
            "przerabiali Pisma Swiete z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co
            pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim
            zarzutów."

            -że pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badan
            dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane
            przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione
            -że aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
            dziewictwie Maryi.Ewangelia Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał sie do
            Maryji, aż porodziła syna". ("Zbliżenie się" oznacza w biblii małżenskie
            współżycie.)


            -że dopiero w 220 r. - przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności
            kościelnych, niezbędnych do zbawienia.
            -że dopiero w 250 r. - wprowadzono naukę o wiecznych mękach.
            - że dopiero w 321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast
            dotychczasowej soboty. (wcześniej na pamiątkę zmartwychwstałego boga Mitry)
            -a co wiesz na temat ewangelii Judasza
            -czy wiesz gdzie i kiedy kiedy uznano matkę Jezusa za matkę Boga
            -czy wiesz dlaczego kościół uznał za świętą cesarzową Irenę, która dla dla
            utrzymania się przy władzy okaleczyła szwagra i oślepiła własnego syna
            -kiedy po raz pierwszy skazano na śmierć skazano na śmierć za herezję(dla
            ułatwienia- chodziło o Pryscyliana)
            - kto i kiedy wprowadził celibat księży
            -co wiesz na temat kafarów i albignesów i przyczyn krucjaty przeciwko nim
            -co wiesz na temat Świętej Inkwizycji
            -co wiesz na temat zniszczenia kultury Azteków,Majów i Inków
            Jeżeli znasz odpowiedź na te pytania (jeżeli nie znasz też) przyznasz, że
            kościół był dziełem ludzi, nie Boga ( w przypadku nieprzyznania dalszą wymianę
            poglądów uznam za równie celową jak dyskusję z "moherami")i, że w związku z tym


            • kajmakan oczywistym jest,że zatem,że ideologia (religia) 17.03.07, 03:33
              kształtowana jest po śmierci Jezusa przez ludzi i pozbawiona jest nimbu "boskości"
            • zetkaf Re: A czy Ty,zetkaf,wiesz, że już rzymski filozo 17.03.07, 09:08
              > Celsus poswiadczaŁ fałszowanie pism chrzescijanskich, mowiac
              > o rewizjonistach:
              > "przerabiali Pisma Swiete z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co
              > pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim
              > zarzutów."
              To takich szczegolow nie znalem - wiedzialem jedynie, ze w IV wieku Biblia
              zostala przetlumaczona (na chwale i podobienstwo oczekiwan wladcy) i to glownie
              na tej, przerobionej wersji bazuja wiara koscielna. To stad wlasnie wiara w
              symbol "samolociku z pilotem" jak to zostalo powiedziane w jakims kosciele, i
              malo gdzie widzimy prawdziwy ksztalt krzyza (koscioly bawarskie, malarstwo
              flamandzkie i chyba holenderskie). Wszyscy katolicy nie dosc, ze wierza w
              fetysz, to jeszcze nieprawidlowy...

              > -że pomimo zakazania przez Kościół prowadzenia jakichkolwiek dalszych badan
              > dotyczących pochodzenia Ewangelii, uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane
              > przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione
              A czmeu Kosciol zakazal? Zeby sie nie wydalo?
              Btw Ewangelia wg Judasza jest bardzo ciekawa, i daje piekne swiatlo na religie.
              Moze byc bardzo prawdziwa, choc niewygodna dla Kosciola...

              > -a co wiesz na temat ewangelii Judasza
              jak pisze - ciekawa, i moze byc prawdziwa. Nie uznajac jej, musimy powiedziec
              wprost, ze i Bog jest omylny i nie jest wszechmocny...

              > -czy wiesz gdzie i kiedy kiedy uznano matkę Jezusa za matkę Boga
              > -czy wiesz dlaczego kościół uznał za świętą cesarzową Irenę, która dla dla
              > utrzymania się przy władzy okaleczyła szwagra i oślepiła własnego syna
              ??

              > -co wiesz na temat kafarów i albignesów i przyczyn krucjaty przeciwko nim
              ??
              > -co wiesz na temat Świętej Inkwizycji
              Zdecydowanie za duzo, zeby wierzyc w jej Swietosc, zdecydowanie zbyt malo w
              stosunku do tego, co jest o niej do opowiedzenia. Ale opisy tortur moglyby byc
              zbyt obrazowe...

              > -co wiesz na temat zniszczenia kultury Azteków,Majów i Inków
              A co powiesz o 24 grudnia, o tym, ze wszyscy katolicy do tej pory celebruja
              date "zmartwychwstania" poganskiego boga Slonca? Przykladow mozna by mnozyc
              wiele, niektorzy prawdziwi ksieza nie zaprzeczaja tym faktom i twierdza, ze
              jest to blad ludzi, lecz wielu woli oglupiac motloch i zamiast dyskutowac o
              faktach - krzycza, ze to Szatan kaze niewiernym atakowac Kosciol. Czyz
              swiadczenie prawdy, zwlaszcza w swietle Dekalogu, jest dzielem Szatana? A
              klamanie - rzecza swieta? Czemu katolicy znaja swoja religie gorzej, niz jej
              przeciwnicy?

              A teraz pare cytatow z piosenki Natural Dread Killaz, w nawiasach podpowiadam,
              czego to sie tyczy i jak lamie Boski Plan Zbawienia.
              "Katolikiem czynicie człowieka już od urodzenia,
              Przez chrzest narzucacie mu swoje wierzenia,
              Wydaje wam sie, ze tak mozna, bo to tylko prosci ludzie,
              Ale nie kazdy z nich pragnie wiecznie zyc w obludzie" (wolna wola)
              "Bo my ciagle pamietamy, jak mordowaliscie w imie Boga,
              Wiecznie zadni wladzy, wiecznie zadni zlota" (nie zabijaj, kochaj blizniego
              swego)
              "Jedyny Kodeks na zycie, to Przykazania Swiete,
              a w Kosciele Katolickim, drugie jest obciete" (fakt, w Wikipedii mozna znalezc)
              "Jednak gdyby nie nastapila ta korekta,
              Nie moglaby zaistniec wasza mordercza Sekta
              Na tacy odkupienie, ich kazania to sa jawne kpiny,
              Jak ma uczyc zycia czlowiek ktory nie ma rodziny?
              Sludzy Watykanu to legalna mafija, ona cie okrada oszukuje kazdego dnia
              Wielka legalna mafia bardzo krwawe fundamenty ma
              Kto ma oczy widzi doskonale, te przekrety swietnie zna,
              Historia Was rozliczy, bojcie sie Ostatecznego Dnia,
              Co macie na usprawiedliwienie uczynionego Zla?
              Krucjata - okradliscie pol swiata,
              Morderstwa w imie krzyza, ludzkie zycia zadna strata
              Wasze koscioly zbudowane z krwi mego brata,
              Nie prowadzi Was Bog, ale Szatan

              Nie wolno wam miec dzieci, bo dziecko to dziedzic,
              a po co majatek na potomnych dzielic, a to sie nie oplaca
              Potem pusta taca, nie byloby swiatyni Palaca
              Nawracacie ludzi, a to Was trzeba nawracac
              Wiem, ze miedzy wami sa tez ludzie prawi,
              Niejeden z Was sie stara, dobre imie Boga slawi,
              Dajecie oparcie w wierze, to wam sie chwali,
              jednak wielu z was czynami swymi Kosciol wali
              Hej, Panie Watykan,
              nie obejmuje mnie Twoj plan
              to, w co wierze w swoim sercu mam,
              nie w portfelu, nie u zlotych bram,
              Hej, Panie Watykan,
              duzo za duzo Twoich bledow znam,
              w swego Boga umiem wierzyc sam,
              bez Twojej Pomocy, i bez Twoich Klamstw,

              Pierwsza Relikwia to ogromna taca,
              najswietszy jest ten, co najwiecej wplaca,
              Ja mowie Ci, popatrz co robi cala Polska,
              Ja mowie Ci, popatrz jak wplaca, wplaca
              [...]
              Ja mowie Ci, popatrz tu, popatrz tam,
              I zrozum, ze Kosciol to wielki BiznesPlan,
              Udany BiznesPlan, Najwiekszy BiznesPlan,
              [...]
              I nawet jesli jedna osoba na sto
              Przyzna mi racje i zrozumie to,
              to co mam na mysli, spiewajac o nienawisci,
              do Instytucji, ktora zniszczyla moja wiare,
              w Milosc Boga, w Ostateczne Sady
              [...]"

      • zetkaf Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 08:36
        No, rzeczowa dyskusja. Szkoda, ze tak dlugi tekst, troche ciezki. Ale podsuwa
        kolejne pytania na mlyn logina:
        Uwazasz, ze Kosciol wspanialy, ze jego interpretacja doskonala. Ze nieomylna, i
        ze jak Kosciol powiedzial, zapisal w KK, to juz swiete i ma range waznosci taka
        sama jak w Biblii.
        Wiec czemu Kosciol tak glosno krzyczal o Swietej wojnie, ze swieta, a teraz ja
        potepia? Ze kobieta to niewolnica meza, ze to gorszy gatunek - a teraz mowi, ze
        i kobieta, i mezczyzna to taki sam czlowiek (oczywiscie mowie o hierarchii, a
        nie o budowie ciala ;) Tylko czemu nadal nie dopuszcza kobiet do kaplanstwa,
        skoro sa rowne mezczyznie?
        Z ilu jeszcze "nieomylnych" interpretacji wycofa sie Kosciol w miare
        dojrzewania? Juz wiesz, czemu bazuje na zrodlach, a nie "katolickich brykach",
        stworzonych celem oglupienia motlochu?
        • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 12:04
          czesc forumo,
          w twoim pytaniu zetkaf,"czemu katolicy znaja swoja religie gorzej
          niz jej przeciwnicy?"
          zawarta jest od razu odpowiedz:

          bo cala instytucja kosciola katolickiego opiera sie na
          utrzymywaniu "ludu bozego" w ciemnocie i biedzie!

          najlatwiej steruje sie biednymi i ciemnymi ludzmi,
          takimi , co to nie tylko bibli nie przeczytali,
          ale tez takimi , co biblie przeczytali,
          i tak naprawde nic z niej nie rozumieja.

          nie musicie czytac bibli,bo i tak za glupi na to jestescie,
          my biskupi i kardynalowie i ksieza powiemy wam
          w co i jak macie wierzyc!

          i niebogaccie sie,
          bogactwo czeka na was biedakow w raju,
          a my musimy byc bogaci materlialnie,
          zebysmy sie wsrod was biednych wyrozniali,
          zebyscie wiedzieli,
          kto na ziemi jest przedstawicielem jezusa,

          tego jezusa ,ktory glosil:
          rozdajcie swoje bogactwo innym i chodzcie za mna!

          pozdrowienia
          • zetkaf Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 12:19
            > tego jezusa ,ktory glosil:
            > rozdajcie swoje bogactwo innym i chodzcie za mna!
            Tego, ktory glosil:
            Predzej wielblad przecisnie sie przez ucho igielne niz bogaty przez bramy raju.

            A to o ciemnocie - ty miales siedziec cicho, bo sie login jeszcze bardziej
            zacietrzewi i przed Prawda bedzie bronil. On ma zrozumiec to co oczywioste, i
            ma to zrozumiec sam. Lub przyznac, ze nic nie rozumie i zrozumiec, ze ktos go
            moze oszukiwac...
        • login_tymczasowy Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 12:38
          zetkaf napisał:
          > Z ilu jeszcze "nieomylnych" interpretacji wycofa sie Kosciol w miare
          > dojrzewania? Juz wiesz, czemu bazuje na zrodlach, a nie "katolickich
          brykach",
          > stworzonych celem oglupienia motlochu?

          Ewangelia sie nie zmienia, swiat sie zmienia.
          Kosciol prowadzi egzegeze Pisma w nowym swiecie.
          ************************************************

          To moj ostatni wpis w tej dyskusji.
          Z grepsami typu "oglupianie motlochu" dyskutowac nie chce.
          Moze zwykles dyskutowac w ten sposob i tak traktowac interlokutorow - ja nie
          przywyklem do takiego traktowania.
          Ale z Andrjusza swietnie sie bawicie.

          ps. Wciaz oczekuje przeprosin na watku, gdzie nazwales mnie
          (kapslokiem) "klamca".
          • zetkaf Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 13:05
            > Ewangelia sie nie zmienia, swiat sie zmienia.
            > Kosciol prowadzi egzegeze Pisma w nowym swiecie.
            > ************************************************
            Aha, i zmienia sie znaczenie slow? juz nie wolno zanijac w imie Boga - ale
            kiedys mozna bylo? Czy ta egzegeza to nie za bardzo przegieta? Prawa boskie sie
            nie zmieniaja - wiec nie mozna ich dostosowywac bo komus tak wygodniej. To juz
            przestaje byc wiara w Boga i sluchanie jego nakazow.
            Teraz nie dopuszcza sie wiary w Ewangelie Judasza - za 100 lat juz nie bedzie
            falszem i herezja, podobnie jak teoria Darwina? Ile lat potrzebowal Kosciol,
            zeby zrozumiec ja zrozumiec? Zeby zrozumiec ksiege Genesis, ktora istnieje od
            wiekow?
            Owszem, czesciowo Kosciol dostosowuje sie do nowych czasow - ale czesciowo
            dopiero teraz zauwaza swoje bledy. I dopoki Kosciol bedzie probowal zafalszowac
            fakty, zamiast sie przyznac do swoich bledow - glupota bedzie mu wierzyc.

            > Z grepsami typu "oglupianie motlochu" dyskutowac nie chce.
            To sam powiedz cos konkretniejszego. "dopasowywanie pisma do obecnych czasow" -
            jeszcze glupszy greps.

            > ps. Wciaz oczekuje przeprosin na watku, gdzie nazwales mnie
            > (kapslokiem) "klamca".
            Sadowo mozesz mnie scigac - zmieniles fakty, wiec sklamales. I jak z toba
            rozmawiac? Raz, ze za ogolnie mowie, drugi raz fakty mu sie nie podobaja.
            Mlotem wbijac do glowy? Chyba kafarem!
            • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 14:53
              czesc zetkaf,
              tak sie wlasnie zastanawiam nad przeslaniem
              ewangeli judasza,

              ona sie bardzo mocno trzyma kupy!

              i ta cala historia zdradzenia jezusa jest wymyslona przez jezusa
              i judasza.

              i napisze wiecej,
              w pismie jest napisane , ze 30 srebrnikow
              wskazal judasz jezusa rzymskim zolnierzom.

              rodzi sie watpliwosc czy faktycznie za gloszenie hasel religijnych
              zostal jezus pojmany i skazany?

              smiem twierdzic , ze zostal aresztowany
              na podstawie falszywego donosu judasza,
              o charakterze kryminalnym!
              i tylko dlatego wogole zostal aresztowany!

              bo nie do uwierzenia jest,
              by "policja" rzymska nie wiedziala,
              kim jest czlowiek , ktory wywraca zydowski porzadek religijny
              do gory nogami i potrzebowala do identyfikacji jezusa , judasza!

              wniosek z tego prosty:
              jezus, jego nauki i jego zwolennicy,
              nie mial w palestynie tamtych czasow,
              zadnego znaczenia,

              i zeby doprowadzic historie zycia i smierci jezusa
              za cala ludzkosc do przepowiadanego konca,
              trzeba bylo . by jezus zostal aresztowany i zabity,
              na podstawie falszywego swiadectwa,
              popelnienia przez niego czynu kryminalnego!

              i tego dokonali ,
              jezus i judasz wspolnie!

              musial jezus umrzec,
              by to co glosil,
              nabralo jakiejkolwiek wartosci!!!!

              pozdrowienia
              • zetkaf Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 15:15
                Moze w szczegolach (co konkretnie powiedzial Judasz "policji" - miejsce pobytu
                czy falszywe oskarzenie o czyny przestepcze) sie z Toba nie zgodze - ale
                generalnie cos w tej ewangelii jest. Cos szczegolnie nie akceptowalnego przez
                Kosciol.
                Btw, w mysl KAZDEJ ewangelii, Jezus nie ukrywajac popelnil w pewien sposob
                samobojstwo - a tym samym Bog dopuscil sie grzechu ciezkiego...
                • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 15:57
                  przede wszystkim zetkaf,
                  jezus nie mogl nie umrzec,
                  msial umrzec!!

                  co zas sie tyczy tego jak umarl,
                  to zauwzmy ze umieral jako jeden z trzech na krzyzu czy palu!
                  nie umieral w jakis szczegolny sposob,
                  po prostu,
                  skazano trzech zloczyncow na smierc,
                  i umarli wszyscy w ten sam sposob.

                  mysle , ze jacys szlachetnie urodzeni , czy przywodcy religijni,
                  umierali ,po skazaniu na smierc,
                  w inny sposob,
                  a krzyz czy pal ,
                  byly miejscem smierci zwyklych przestepcow!

                  dlatego do tegowniosku doszedlem,
                  ze jezusa jako zwyklego przestepce stracono.

                  wiesz moze cos wiecej,w jaki sposob umierali
                  w tamtych czasach skazancy?

                  pozdrowienia
                  • zetkaf Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 16:20
                    Ja mysle, ze wtedy jeszcze nie rozrzozniali lepszych i gorszych kandydatow do
                    smierci. Zreszta, jesli Biblia nie klamie (a w cos trzeba wierzyc), to
                    wszystkie ewangelie (Judasza jedynie tu nie zaprzecza) pokazuja, ze
                    przestepstwo Jezusa (podszywanie sie pod Boga) bylo troche gorszym
                    przestepstwem niz np. zbrodnie Barabasza. Jedynie Pilat sadzil inaczej, choc
                    ten tez nie uwazal go za kogos godnego lepszej smierci, a raczej za niewinnego.

                    Jednego jestem pewien: Jezus nie umieral na czteroramiennym krzyzu. Nie sadze,
                    zeby Rzymianie zrobili wyjatek dla Jezusa tylko po to, zeby sie za pareset lat
                    koscioly lepiej komponowaly. Mysle, ze powieszono tak, jak wieszano kazdego
                    przestepce w I wieku n.e, a nie jak wieszano w IV wieku (kiedy to tez
                    przeklamano Biblie).
                    • andrzejusa Re: cytaty z redemptorystcznego pisma "Homo Dei" 17.03.07, 17:04
                      wezmy za przyklad taka anglie za henryka VIII zetkaf,
                      wiem na pewno , ze jego zony umieraly po scieciu mieczem,
                      ale czy to bylo "dostepne"dla zwyklych zloczyncow?

                      mysle , ze tach "zwyklych" po prostu wieszano.

                      dlatego moje watpliwosci , czy jezus umarl jako zwykly przestepca,
                      bo jako takiego go osadzono,
                      czy faktycznie skazano go za podszywanie sie pod boga.

                      bo podszywanie sie pod boga,
                      raczej bylo karane "intensywniej"!

                      pozdrowienia
    • e_meryt Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 17:01
      rzepaść między Bogiem a grzesznym stworzeniem wypełnia Jezus Chrystus,
      Odwieczny Syn Boży, który stając się człowiekiem, wziął na siebie grzechy
      świata.
      Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego
      znów pojednać wszystko ze sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w
      niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża. I was, którzy byliście
      niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe
      czyny, teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was
      wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko
      trwali w wierze – ugruntowani i stateczni (…) (Kol 1, 19-23).
      On [Bóg] nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych
      czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana
      została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami. Ukazana zaś została ona
      teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który
      przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez
      Ewangelię (2 Tm 1, 9-10).
      Jezus Chrystus jest naszym jedynym Odkupicielem. Jezus zmar-twychwstał! Jezus
      żyje! To podstawowa prawda wiary chrześcijań-skiej. Jezus to nie abstrakcja, to
      nie tylko historia. Jezus teraz żyje w swoim Kościele.
      Ale oto pojawiają się problemy z przyjęciem tej prawdy. Kościół jest, niestety,
      podzielony, istnieje wiele różnych odłamów chrześci-jańskich. Różnie też jest
      pojmowana obecność Chrystusa w Jego Ko-ściele. Nie wszyscy przyjmują całą Jego
      naukę o sakramentach świę-tych, wspólnocie Kościoła, posłudze kapłańskiej,
      władzy udzielonej Apostołom i ich następcom.
      Dlatego tak ważne jest, w jakiej wspólnocie przeżywamy Seminarium Odnowy. A w
      prowadzeniu Seminarium ważne jest nie tylko to, co się głosi, ale także to, co
      w niektórych opracowaniach się pomija (Urząd Nauczycielski Kościoła, wszystkie
      sakramenty święte, rola Maryi w dziele zbawczym). Istotne jest, jak rozumiemy
      Kościół: jako głoszenie słowa Bożego (z uwzględnieniem Urzędu Nauczycielskiego
      Kościoła i jego Tradycji), działanie Ducha Świętego (nie tylko w wymiarze
      indywidualnym) oraz wspólnotę osób, z odniesieniem do hierarchii będącej w
      jedności z następcą św. Piotra. Centrum życia każdej wspólnoty jest
      Eucharystia, nie tylko jako pamiątka Ostatniej Wieczerzy, lecz jako rzeczywista
      Ofiara Jezusa Chrystusa, który w mocy Ducha Świętego w każdej Eucharystii
      uobecnia dzieło swojego Odkupienia, a nas karmi swoim Ciałem i Krwią. Ważną
      rzeczą jest również przyjęcie matczynej roli Maryi, Matki Kościoła.
      Nie wystarczy więc przyjąć Jezusa jako swojego Pana i Zbawi-ciela, otworzyć
      się na Jego Ducha i przyjąć Jego dary. Ważne jest, w jakiej wspólnocie będziemy
      rozwijać bogactwo łaski. Temat o Ko-ściele przewidziany jest na zakończenie
      tego Seminarium, natomiast w tej katechezie skupiamy się na naszym Odkupicielu,
      Jezusie Chry-stusie, ze szczególnym uwzględnieniem Jego obecności w Euchary-
      stii.

      Gdzie obecnie możemy spotkać Jezusa?
      Miejsca, w których możemy Go spotkać, wyznaczył sam Zbawiciel. Oto one:

      Drugi człowiek
      Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy
      zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie
      narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od
      kozłów. Owce postawi po pra-wej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie
      się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego,
      weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
      Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem
      przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem
      chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
      Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i
      nakarmiliśmy Ciebie? Spragnionym i daliśmy Ci pić? Kie-dy widzieliśmy Cię
      przybyszem i przyjęliśmy Cię? Lub nagim i przy-odzialiśmy Cię? Kiedy
      widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” A Król im
      odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych
      braci moich najmniej-szych, Mnieście uczynili”.
      Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie,
      przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem
      głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem
      przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie;
      byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”.
      Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym,
      albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy
      Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie
      uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I
      pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego (Mt 25, 31-46).

      Spotkanie potrzebującego Pana w drugim potrzebującym człowieku nie wystarcza.
      Pan zbawia tych, którzy uczynili to, co w danym wypadku należało zrobić –
      pomóc.

      Słowo Boże
      Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi zwanej Emaus, oddalonej
      sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co
      się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył
      się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie
      poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?”
      Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty
      je-steś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam
      w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpo-wiedzieli Mu: „To, co
      się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i
      słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na
      śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić
      Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto
      jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie
      znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie anio-łów,
      którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do gro-bu i zastali
      wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzie-li”.
      Na to On rzekł do nich: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia
      we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby
      wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków
      wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
      Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść
      dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i
      dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi
      miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im.
      Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili
      nawzajem do siebie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w
      drodze i Pisma nam wyjaśniał?”
      W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam za-stali
      zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście
      zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi” (Łk 24, 13-34).
      W tym opisie zwracamy uwagę na słowa uczniów: Czy serce nie pałało w nas, kiedy
      rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?
      Słowo Pana zawarte w nauczaniu Kościoła jest zdolne nie tylko rozświetlić mroki
      naszego umysłu, ale także rozpalić nasze serce, pod warunkiem że się je poznaje
      i przyjmuje jako Słowo życia.
      • andrzejusa Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 17:07
        i jeszcze jedno zetkaf,
        po powstani spartakusa,
        po stlumieniu tego powstania,
        rzymianie wszystkich zbuntowanych niewolnikow
        powiesili na palach(krzyzach)
        i bylo to "wyroznienie "raczej negatywne!
        • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 17:44
          > po powstani spartakusa,
          > po stlumieniu tego powstania,
          > rzymianie wszystkich zbuntowanych niewolnikow
          > powiesili na palach(krzyzach)
          > i bylo to "wyroznienie "raczej negatywne!
          Ech, nie wyroznienie, a typowa pokazowka. Powstanie dosyc dobrze sobie
          poczynalo, wiec trzeba bylo motlochowi pokazac, kto ma wladze, "sprobujcie
          zrobic to co oni - a skonczycie tak jak oni".
          Co swietnie pokazuje Ziemanski w swojej Achai, gdzie pokazuje, ze zbieglych
          niewolnikow poszukuje sie bez wzgledu na koszty - nie chodzi o wartosc
          zbieglego, ale wiare, ktora daje swa udana ucieczka. I pokazowo sie nabija na
          pal, zeby kazdy wiedzial, czym konczy sie ucieczka.
          PS. Nie pamietam dokladnie, kiedy to walczyl Spartakus, ale jesli przed nasza
          era - to ani krzyze, ani pale. "krzyz" w ksztalcie litery T lub Y.
      • zetkaf Re: ciezarna nie ma prawa do slubu koscielnego!!! 17.03.07, 17:36
        > rzepaść między Bogiem a grzesznym stworzeniem wypełnia Jezus Chrystus,
        Oj, cos mi sie nie zgadza. Bo skoro Bog jest w trzech osobach (Bog Ojciec,
        Jezus Chrystus, Duch Swiety), i Jezus Chrystus jest jedna z postaci Boga, to
        wychodzi ze przepasc miedzy Bogiem a grzesznym stworzeniem wypelnia Bog...

        Jesli chodzi o dalsza wypowiedz:
        tak, fakt ze podstawowa prawda wiary (choc nie do konca potwierdzona naukowo -
        w koncu na tym przeciez polega wiara) jest smierc Jezusa, przez ktora odkupily
        sie ludzkie grzechy. Podstawowym przykazaniem: Miluj blizniego swego. Zobacz,
        ze ja nie kwestionuje wiary jako takiej - kwestionuje slusznosc dzialania
        Kosciola jako instytucji ktora styranizowala wiare w Boga. To jak komunisci -
        bazowali na kapitalizmie Marksa, i twierdzili, ze maja wylacznosc na sadzenie o
        gospodarce i moralnosci ludzkiej. Tak samo Kosciol zinterpretowal Biblie na
        swoja korzysc i twierdzi, ze jako jedyny ma slusznosc.
        A gdzie znalezc Boga? Mnie na religii uczyli, ze Bog jest wszedzie. Nie tylko w
        Kosciele, i chwala Ci za to, ze takich glupot nie wypisujesz. Ze potrafisz w
        religii odnalezc to co wazne - np. to, ze Boga mozemy tez znalezc tez w drugim
        czlowieku, w ktorego przeciez Bog tez pchnal czastke siebie. Jesli wszyscy
        zaczna to zauwazac - wtedy moze ta wiara sie uzdrowi...

    • czysty_harry Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończoność. 17.03.07, 18:47
      andrzejusa i zataf
      życzę wam, żebyście nie usłyszeli, jak przyjdzie czas i zapadniecie w
      ciemność,głosu pana z siwą brodą : A kuku, jednak jestem :) Zapraszam was do VI
      kręgu.
      • zetkaf Re: Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończo 17.03.07, 19:34
        No dobra, czy jest tu choc jeden katolik ktory posiadl zdolnosc czytania tekstu
        ze zrozumieniem? Czy juz sam fakt bycia wiernym katolikiem z gory oznacza
        ciemnote umyslowa?

        Ja nie zwracam sie przeciw Bogu, i religii - ja zwracam sie przeciw Kosciolowi,
        a dokladniej przeciw temu, co nie wynika ze slow Boga. Czy potraficie przyjac
        do swoich pustych glow, ze Kosciol dosyc daleko odszedl od oryginalnych slow
        Boga?
        • e_werty Re: Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończo 17.03.07, 19:45
          "...odszedl od oryginalnych slow Boga? "

          ... hmmm a gdzie słyszałeś te słowa?
          • zetkaf Re: Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończo 17.03.07, 20:12
            Zakladam, ze Biblia jest w miare bliskim ich zapisem, mimo jej przeklamania w
            IV wieku n.e.
            I to ona jest zrodlem praw, a nie jakies KK, przykazania koscielne, czy
            katechizm (ktory przedstawia np. dekalog w wersji uproszczonej, dla dzieci, i
            jesli ktos ogranicza dekalog do tej wersji to swiadczy o jego dojrzalosci
            religijnej lub umyslowej).
            • e_werty Re: Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończo 17.03.07, 22:51
              "Zakladam, ze Biblia jest w miare bliskim ich zapisem..."

              ... to rownie dobrze mozesz załozyc ze ewangelie sa takze słowami Boga.
              Koscioły - wszelkiej masci - zawłaszczyły sobie Boga i uzurpują prawo
              wygłaszanaiu w jego imieniu sadów i opini. To jest żerowanie na ludzkiej
              potrzebie wiary i nadziei że jest cos po za życiem doczesnym. Kler wszystkich
              wyznań to przestepcy - oszukuja i wykorzystuja ludzi. Tworzą "Świete Księgi" -
              jako objawinie słowa Boskiego. To są bzdury! Są to tylko spisane zbiory
              doswiadczeń pokoleń narodów. I tyle! Nie ma w nich nic świętego - może "święta
              naiwność" wiernych...
              • zetkaf Re: Głupota jest najlepszym dowodem na nieskończo 18.03.07, 09:57
                Wiesz, to juz jest temat na inna dyskusje - czy nalezy wierzyc, czy nie.

                Jesli dyskutujemy o Kosciele jako instytucji, i jej powiazaniach z wiara,
                trzeba przyjac, ze jednak cos w tej Biblii jest. Ze jakis Bog istnieje. Ze
                Biblia jest zapisem jego slow, a Ewangelie - no tu bym dal ciut nizsza range,
                ale generalnie Stary i Nowy Testament nalezy traktowac jako jakas tam baze
                religii. I na niej opierac wiare.
                Ale juz kazde egzegi, Kodeksy Koscielne - juz traktowac jako ludzka
                interpretacje Biblii, nie zawsze prawidlowa. Dlatego juz do nich nalezy
                podchodzic mocno krytycznie, a w razie watpliwosci, za miarodajne zrodlo
                traktowac jedynie Biblie.
                Problem polega na tym, ze wiele tych interpretacji silnie odbiega od Biblii -
                tak wiec oprocz wiary "pierwotnej", w Boga (Jahwe), powstala na pewno
                oszukancza wiara w Kosciol, silniejszy i lepszy od Boga. A to juz jest grzech
                pychy. A zeby sie nie wydal, oglupia sie katolikow, przemilcza wiele faktow (a
                nawet zaklamuje!). Ilu katolikow wie, ze wersja dekalogu z katechizmu nawet nie
                jest zgodna z Biblia katolicka? Juz pomijam fakt, ze i we wspolczesnej Biblii
                katolickiej jedno z przykazan zostalo zaklamane, na co sa dowody naukowe (i nie
                mowie tylko o Swietych Ksiegach innych religii - mowie o prawdach naukowych
                prezentowanych licealistom w I klasie! Tylko trzeba znac oryginalne brzmienie,
                zeby to skojarzyc).
      • zetkaf RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 17.03.07, 19:36
        Sa dwie rzeczy nieskonczone: ludzka glupota i Wszechswiat. Nie upieralbym sie
        przy tym drugim.
        A. Einstein

        Harry, ty nawet zacytowac za kims nie potrafisz, a ja od Ciebie wymagam zebys
        czytal ze zrozumieniem? Ech, tak to jest, jak sie w dyskusji zaklada, ze ta
        druga strona jest inteligentna...
        • login_tymczasowy Re: RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 17.03.07, 19:45
          Bo to coscie Uczeni Koledzy napisali o ukrzyzowaniu Jezusa to sa jakies
          pseudonaukowe pierdy.

          Rezyser Cameron znalazl grob Jezusa, ktory zyl spokojnie z Maria Magdalena.

          archeowiesci.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?211562
          I nie byl ukrzyzowany.
          W dodatku czterysta metrow dalej znaleziono jeszcze jeden grob Jezusa,
          dwunastoletniego tym razem, co wyjasnia tajemnicza dziure w zyciorysie;
          Ewangelia przemilcza okres zycia Jezusa pomiedzy nauczaniem w swiatyni a cudem
          w Kanie.
          Tak wiec, wbrew poprzednim ustaleniom, Jezus w tym czasie nie przebywal w
          Indiach, gdzie uczyl sie lewitowac od joginow, tylko nie zyl.
          • zetkaf Re: RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 17.03.07, 20:21
            > I nie byl ukrzyzowany.
            To ja Cie teraz nie rozumiem. Pierw balwochwalczo bronisz religii koscielnej,
            nie zauwazajac nawet jej zaklamania - a teraz kwestionujesz glowna prawde wiary?
            Ze nie zostal ukrzyzowany - ale tak przeciez pisze w Biblii. Pytanie, od
            ktorego wieku tak pisze? ;)

            > W dodatku czterysta metrow dalej znaleziono jeszcze jeden grob Jezusa,
            > dwunastoletniego tym razem, co wyjasnia tajemnicza dziure w zyciorysie;
            > Ewangelia przemilcza okres zycia Jezusa pomiedzy nauczaniem w swiatyni a
            cudem
            > w Kanie.
            Czy sugerujesz ze byly to dwie rozne osoby? Czy jak to rozumiec? Czy moze
            wprawial sie w zmartwychwstawaniu - za pierwszym razem zajelo mu to pare lat, a
            za drugim razem juz tylko trzy dni?
            To odkrycie potwierdzaloby najbardziej kontrowersyjna opinie zawarta w "Kodzie
            Leonarda da Vinci" - ale tez jak artykul podaje, nalezy zastanowic sie jednak
            chyba nad powaga tej informacji i jej wiarygodnosci.
            Czyzbys wiec oczekiwal ze slepo uwierze w te informacje, a tym samym sam sie
            osmiesze?
        • login_tymczasowy Re: RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 17.03.07, 19:53
          zetkaf napisał:

          > Ech, tak to jest, jak sie w dyskusji zaklada, ze ta
          > druga strona jest inteligentna...
          W miejsce popierdulek z Poradnika Domowego poczytaj sobie powazne zrodla. O
          ukrzyzowaniu i reszcie.
          Jesli cie nie stac na ksiazki, poszukaj w necie.
          Np.
          www.csun.edu/~hbeng151/icc/studies/account.html
          • andrzejusa Re: RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 18.03.07, 11:09
            czesc,
            jeszcze raz musze tu zaznaczyc, ze wszystkie moje krytyczne
            teksty odnosza sie do hierarchow koscielnych,
            od prostego ksiedza zaczynajac!

            e-meryt nam tutaj cala msze wstawil,
            i to pewnie ksiadz jest ,
            a co on nam tu pisze

            ..."oraz wspolnote osob,z odniesieniem do hierarchii
            bedacej w jednosci z nastepca s. piotra."

            czyzby e-merytowi chodzilo o to ze paetz arcybiskup,
            opowiada papiezowi wrazenia ze stosunkow seksualnych z klerykami?

            ..."eucharystia, nie tylko jako pamiatka ostatniej wieczerzy, lecz
            jako rzeczywista ofiara jezusa chrystusa,
            ktory z mocy ducha swietego w kazdej eucharystii,
            uobecnia dzielo swego odkupienia,
            a nas karmi swoim cialem i krwia."

            a ja myslalem , ze rzeczywista ofiara jezusa,
            byla jego smierc!
            a ciele i krwi nie bede pisal,
            bo mi sie kanibalistyczne porownania nasuwaja.

            ..."wazna rzecza jest rownierz przyjecie matczynej
            roli maryi, matki kosciola"

            matka jezusa nie jest zadna matka kosciola,
            bo inaczej kosciol (katolicki),
            musialby miec ojca (boga) i matke (maryje)
            a o czyms takim nigdzie w biblii nie ma nawet zajakniecia!

            i tak to hierarchia koscielna robi z wiernych glupkow,
            nie mowiac o tym ,ze
            jak jeden katolik na dziesieciu zrozumie cos z tego belkotu
            to bedzie bardzo duzy procent tych co rozumieja o co tu chodzi!

            pozdrowienia
        • czysty_harry Re: RSa dwie rzeczy nieskonczone:... 18.03.07, 11:45
          zetkaf napisał:

          > Sa dwie rzeczy nieskonczone: ludzka glupota i Wszechswiat. Nie upieralbym sie
          > przy tym drugim.
          > A. Einstein
          >
          > Harry, ty nawet zacytowac za kims nie potrafisz, a ja od Ciebie wymagam zebys
          > czytal ze zrozumieniem? Ech, tak to jest, jak sie w dyskusji zaklada, ze ta
          > druga strona jest inteligentna...

          Potrafię. To w zasadzie mój zawód. Srebrnych myśli na temat głupoty jest wiele.
          Ta była bezimienna. A tobie osobiście dedykuję następną: "Tylko głupota ma
          odpowiedź na wszystko." Anatol France
          No i skoro zeszliśmy w sferę argumentum ad personam jeszcze jeden cytacik
          gratis: "Kończ Waść, wstydu oszczędź". Andrzej Kmicic, chorąży orszański

          • e_werty Cytaty... 18.03.07, 13:48
            ""Kończ Waść, wstydu oszczędź". Andrzej Kmicic"

            ... sama znajomość cytatów to nie jest argument (w sieci znajdziesz wszystko!)
            Pozostaje umiejetne stosowanie - akurat tutaj Kmicica zastosowałeś bezbłędnie -
            wypowiedź dotyczy "wstydu"* cytujacego! Czyli ciebie!

            *(wstydu czyt. głupoty)
            • czysty_harry Re: Cytaty... 18.03.07, 17:05
              e_werty napisał:
              > ... sama znajomość cytatów to nie jest argument (w sieci znajdziesz wszystko!)
              > Pozostaje umiejetne stosowanie - akurat tutaj Kmicica zastosowałeś bezbłędnie
              > wypowiedź dotyczy "wstydu"* cytujacego! Czyli ciebie!
              > *(wstydu czyt. głupoty)


              A dla ciebie koteczku nie mam żadnej srebrnej ani nawet g...nianej myśli,
              chociaż sieć jest pełna różnych. A poza tym "kretynie tutejszy,
              Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy".
              Życzę dalszych owocnych wypowiedzi na temat mizerii kościoła katolickiego.
              Muzeum ateizmu w Moskwie czeka na nowe materiały.
              • e_werty Re: Cytaty... 18.03.07, 19:00
                Pozdrow miejscowa kretynkę... najlepiej przed melba i winkiem...
                • czysty_harry Re: Cytaty... 18.03.07, 19:08
                  O! Wykonałeś pracę domową. Wreszcie coś pożytecznego.
                  Przykro mi, prośby twej nie spełnię. To twoja dziewczyna.


            • zetkaf Re: Cytaty... 18.03.07, 18:00
              Podobno prawdziwa cnota sama sie obroni - dzieki werty, ze to nie ja musialem
              pociagnac watek.
              A widze, ze nasz kochany czysty harry przegrywa na kolejnym froncie - dyskusja
              nie wyszla, przerzucanie sie cytatami tez nie. ale w brudna walke na wyzwiska
              sie nie wplacze, bo jak mawiaja:
              nie kloc sie z glupcem, bo moga nie poznac roznicy...

              (moze nie sa to dokladne cytaty, ale w przeciwienstwie do harryego chociaz
              tresc nie zostala zmieniona w stosunku oryginalu niczym Biblia w IV wieku ;)
              • czysty_harry Re: Cytaty... 18.03.07, 18:05
                zetkaf napisał:
                > nie kloc sie z glupcem, bo moga nie poznac roznicy...

                Dlatego nie będę się z tobą kłócił... Dzięki za radę :)
    • Gość: 123 Re: andrzejusa pitoli az glowa boli............... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 14:42
      3 po 3 czyli wielki szit
      i szitowe ma pojecie o tym co moze katolik
      bo andrzejusa katolikiem nie jest
      • andrzejusa Re: andrzejusa pitoli az glowa boli.............. 18.03.07, 15:02
        czy ja kiedys powiedzialem ze jestem katolikiem123?
        nigdy!

        czesc werty,
        w poprzednim poscie nie zmiescilem odpowiedzi na twoj tekst,
        wiec:
        zetkaf napisal o falszowaniu slowa bozego,
        ty napisales , ze nie musi byc to slowo boze i nie jest,

        i tu sie w 100% zgodze!
        teksty kosciola katolickiego,
        to falszowanie , slow innych ludzi!

        bog zadnego pisma nie napisal!
        napisali je ludzie!!
        i ludzie falszuja ludzkie teksty!
      • zetkaf Re: andrzejusa pitoli az glowa boli.............. 18.03.07, 18:02
        > i szitowe ma pojecie o tym co moze katolik
        > bo andrzejusa katolikiem nie jest
        A co to, katolicy maja wylacznosc na prawde o Bogu?
        Czy lepiej prawde przytoczy nie-katolik ktory poznal Biblie i swiadomie wybral
        swa wiare/ateizm, czy moze lepiej bedzie znal ja ochrzczony za dziecka katolik,
        ktorego wiara nie jest swiadomym wyborem, i ktory nawet nie raczyl zapoznac sie
        z podstawowymi tekstami ze swojej Swietej Ksiegi?
        • czysty_harry Re: andrzejusa pitoli az glowa boli.............. 18.03.07, 18:08
          Kurna, ale dowaliłeś. Kanclerska głowa. No to jest głębokie. Dna nie widać.
          • andrzejusa Re: andrzejusa pitoli az glowa boli.............. 18.03.07, 19:25
            czesc czysty-harry,
            ciekawi mnie jaka glebia intelektualna
            popisywal sie abp paetz,
            kiedy juz dowalil od tylu ktoremus klerykowi?

            musial sie niezle napocic intelektualnie,
            by takiemu mlodemu klerykowi wytlumaczyc,
            ze to co robili,
            akceptuje bog, papiez i" matka boska"!

            to dopiero glebia myslenia czyty-charry!!!
            • Gość: Bernard Re: andrzejusa pitoli az glowa boli.............. IP: *.ed.shawcable.net 18.03.07, 20:21
              Hey andrzejusa,
              Twoje "zagiecie" na temat Kosciola przypomina troszke "manie"...
              Moze nie przesladowcza, ale jednak...
              Podam ci jednak przyklad...
              Zeszlego lata nasi dobrzy przyjaciele odwiedzili nas i "przywiezli dobra
              nowine"...
              Oswiadczyli ze sie pobieraja..
              Oczywiscie bylismy uradowani ta wiadomoscia...
              Obiecalismy pomoc we wszystkim w czym moglismy...
              Miesiac pozniej odbyl sie slub i oczywiscie male przyjecie weselne...
              Slub odbyl sie w Kosciele Katolickim... Obok mnie i mojej malzonki podczas
              ceremonii w Kosciele siedzialy dwie dziewczynki...
              Jedna to corka pani mlodej z "pierwszego malzenstwa", a druga, rownie
              podekscytowana ...corka pana mlodego takze z pierwszego malzenstwa...
              Szczebiotki takie jak tylko cudze dzieci moga byc...he he he
              Piekna oczywiscie ceremonia...
              Podczas przyjecia na ktore Ksiadz byl takze oczywiscie zaproszony moglismy
              sobie pogadac...
              Ksiadz podczas tych pogaduszek "upieral sie" by dziecko, ktorego mloda para sie
              spodziewa bylo ochrzczone w jego Kosciele...
              Ochrzcilismy w cztery miesiace pozniej...
              :)
              Co Kraj to obyczaj...
              :):):)
              • e_werty Koscielny "szesciopak" sakramentów... 18.03.07, 20:52
                Mój przyjaciel brał slub z greczynka ktora miała kilkuletniego syna. Oboje nie
                mieli chrztu ani zadnych innych sakramentow - tak więc w jednej ceremoni odbył
                się - chrzest, I komunia, bierzmowanie mamy (Sula ma na imie) potem chrzest, i
                I komunia syna, (Grzeska) nastepnie ceremonia ślubna... I to wszystko w
                jednym "pakiecie"...jednego popołudnia.
                • andrzejusa Re: Koscielny "szesciopak" sakramentów... 18.03.07, 21:14
                  i tak moi drodzy powinno byc,
                  nie mam nic przeciwko wierzacym w ta czy inna religie,
                  zycie dzisiejsze zbyt skaplikowane jest,
                  by polegac tylko na tekstach z przed 2000 lat i starszych!

                  i jestem za tym co napisal Bernard,
                  i co napisal werty,

                  do diabla z tymi duchownymi!
                  jezeli bog to widzi i wie ze to jest szczescie dla tych ludzi,
                  to na pewno sie nie "pogniewa"!

                  i prawda z przed 2000 lat , ma sie nijak do dnia dzisiejszego!

                  w boga nie wierze!
                  ale wszystkiego co najlepsze zycze wierzacym,
                  ktorzy szukaja swojego szczescia,
                  i na durne i klamliwe teksty biskupow i innych
                  falszerzy,
                  nie zwracaja uwagi!!!

                  bog , ktory dla was katolikow i innych istnieje,
                  wie co w waszych duszach sie dzieje,
                  i oceni was po tym co myslicie,
                  nie po tam co pokazujecie na" pokaz"

                  pozdrowienia

                  • andrzejusa Re: Koscielny "szesciopak" sakramentów... 18.03.07, 21:30
                    a tak na prawde,
                    to chyba nie istnieje grzech smiertelny
                    dla bioracych slub koscielny, ciezarnych kobiet!

                    tak mi sie cos wydaje,
                    ze to zaden grzech smiertelny nie jest!

                    bo nigdy o takim grzechu nie slyszalem!!
            • czysty_harry Krotochwile andrzejusa, krotochwile 19.03.07, 06:50
              Ty jesteś ekspertem od wszystkiego. Ja nie mam pojęcia na ten temat ani własnych
              doświadczeń.
              Jak rozumiem sprawa ta została przywołana w ramach pociesznych facecji, które z
              tematem mają tyle wspólnego co pewien dyrektor pr. II TV, spiker Teleekspresu z
              ramienia SLD.
              Gratuluję rewolucyjnej czujności.
              To dopiero głębia myślenia. Dna nie widać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja