klin
12.05.03, 08:43
>>Według naczelnika nie wiadomo jeszcze, czy całą tę kwotę
księgowa sobie przywłaszczyła, czy też - jak się wyraził -
"pieniądze poszły na inny cel". Jaki? Tego "Gazecie" na razie
nie chciał powiedzieć. - Kontrola dopiero dobiega końca, jeszcze
sprawę wyjaśniamy - mówi tylko. Obie placówki muszą wyrównać
należności w ZUS-ie. Sprawa oszustwa prawdopodobnie wkrótce
trafi do prokuratury.<<
Tytuł co innego, treść - co innego. Z ostatniego cytowanego
zdania wynika, że nie wiadomo, czy mamy do czynienia z
przestępstwem. Z pierwszego, że przełożony nie jest w stanie na
razie stwierdzić, czy w ogóle podejrzenie przywłaszczenia jest
uzasadnione. Tytuł notatki to bezmyślne pomówienie. Przykład
dziennikarstwa najniższego lotu.