ppppdddd
07.04.07, 13:00
CUDA cuda....
A co pan Wożniak robił w czasie poprzedniej kadencji w sprawie szpitala????
To co mówi p.Wożniak to myslenie magiczne , cudowne..... na granicy zaburzeń
psychicznych.
Redukcje zatrudnienia?!?!?!?
Czy p.Wozniak wie ze wszelkie limity zatrudnienia pielęgniarek na oddziałach
zostały już dawno przekroczone-oczywiście w dół?!?!?! chyba ze w/g p.Wożniaka
np 2 pielęgniarki na 50 pacjentów to norma.
Że lekarze muszą pracować biorąc maksymalną liczbę dyżurów aby zapewnić
minimalną obsadę lekarską?!?!?
Co do "budżetowania sie oddziałów" -kolejne magiczne i cudowne wyrażenie ; za
p.Bochenskiego i p.Frasa była to "restrukturyzacja"; to wydaje mi się ze
p.Wożniak sugeruje aby dług szpitala stopniowo został spłacony
przez "budżetujace się oddziały"
ŻADEN PRACOWNIK NIE BĘDZIE WYDAJNIE PRACOWAŁ,WIEDZĄC ŻE CALY WYPRACOWANY ZYSK
MA BYĆ PRZEKAZANY NA SPŁATĘ DŁUGÓW SZPITALA - a taka jest chyba
nowoobowiązujaca idea proponowana przez p.WOŻNIAKA.
Szpital powinien ogłosic upadłość -bo od dawna jest bankrutem.
Dług powinien zostac przejęty przez organ założycielski szpitala-czyli
zarząd województwa.
Po ogłoszeniu bankructwa szpitala należy zoorganizowac nowy organ
założycielski i zoroorganizować nowy szpital-miejski, powiatowy a moze
wojewódzki lub inny np NZOZ z udziałem jakichś spółek, tak aby zapewnic
ciągłosć opieki medycznej w trakcie likwidowania Sam.Publ.SZpitala.Woj. w
Gorzowie
Konkurencja byłaby możliwa w momencie zapewnienia finansowania usług
specjalistycznych na odpowiednim poziomie-obecnie jest tak że wiekszość
pacjentów z powikłaniami czy ciężkimi schorzeniami trafia do szpitala w
Gorzowie z okolicznych szpitali, ale tutaj są leczeni za podobne pieniadze,
jak w szpitalach z których zostali przekazani do szpitala w Gorzowie- pomimo
ze zostali przekazani do szpitala specjalistycznego, wojewódzkiego ale NFZ
nie widzi zbyt dużej różnicy i płaci tyle samo co za hospitalizacje w
szpitalu powiatowym.
"... bo do tej pory nie wiadomo kto i ile zarabia dla szpitala i gdzie
powstają największa kosztu. Może taką wiedzę ma zarząd, ale dlaczego w taki
razie nic nie robi?..."
OD TAKIEGO TEKSTU TO MOŻNA DOSTAĆ CZKAWKI ZE ŚMIECHU- przez kilka
lat "zrobiło się" 300 000 000 zł długu a ludzie z zarządu województwa ,
którzy teoretycznie mieli sprawować nadzór nad dyrekcja szpitala nic sobie z
tego nie robili-MOZE NIE CHCIELI ROBIC , NIE CHCIELI WIEDZIEC???? trochę
dziwne bo nadzorowali w tym samym czasie także chyba szpital w Zielonej Górze-
także Wojewódzki ale z trochę innymi wynikami finansowymi.
Nawet idioci jezeli pokazałoby sie im wykres ze słupkami z wynikami
finasowymi obu szpitali wojewódzkich zauważyliby różnicę.