luckyluke75 07.05.07, 12:17 po to by placic haracz dla PKP - bilety weekendowe i brandenburskie sa takze wazne w NEB - wiec oferta sie ie zmienila, z tego co wiem to PKP blokuje wszystkie udogednienia dla polskich pasazerow !!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tomasz_x Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? 07.05.07, 12:57 Wielkie dzięki za podjęcie tematu! Nie zmienia to jednak faktu, że dalej czuję się okradziony przez beznadziejne PKP. Żyjemy w kraju nonsensów. Cóż, pozostaje zatem startować na wycieczki do Berlina z Kietz. A tak swoją drogą ciekawe ile kosztuje bilet PKP z Gorzowa do Kostrzyna, a ile kosztowałby z Gorzowa do Kietz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? IP: *.dial.telus.net 07.05.07, 15:46 Hey tomasz_x , Nie zyjesz w "kraju nonsensow"a w swiecie pieniadza... Ja PKP rozumiem... Niemcy moga sobie wlasne programy oglaszac - to ich prawo... Na terenie Polski rzadzi jednak PKP...i za przejazd do granicy trzeba zaplacic.. Durne? Moze.. Lecz nie pozbawione logiki... Trzeba pamietac ze te specjalne bilety na dzien czy ile tam w Berlinieto jedynie metoda wciagniecia ludzi do Berlina... Berlin chce by u nich wydawac pieniadze... Berlin do tych "specjalnych" biletow doplaca... I widocznie im sie to oplaca... Nic sie nie zmieni do czasu az PKP z Niemcami sie nie dogada.. A jak sie dogada....to i tak bedzie drozej... Dlaczego ktokolwiek sie spodziewa ze PKP bedzie przewozic ludzi za darmo...??? Nawet jeden kilometr... :) PS. Ja lubie dostawac "cos za nic"... Nie lubie jednak "za nic" pracowac... Mysle, ze PKP ma podobne, i sluszne, podejscie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo79 Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 17:05 Ale nie kumasz ze w kostrzyniu wsiadasz do niemieckiego pociagu ?? placisz za wejscie przez peron !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg W Szczecinie nie ma takiego absurdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:48 W Szczecinie nie ma takiego absurdu - po prostu wsiada się do niemieckiego pociągu i kupuje się u konduktora niemiecki bilet - bez żadnych idiotycznych "mostówek". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: driver Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 07:13 tomasz_x juz otrzymał ode mnie kopię pisma z PKP, w którym PKP odcinają się od PRAWA pobierania mostówki przy bilecie Berlin-Brandenburg. Zatem Panie Redaktorze artykuł nie jest zbyt rzetelny. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? 07.05.07, 17:17 > po to by placic haracz dla PKP - bilety weekendowe i brandenburskie sa takze > wazne w NEB - wiec oferta sie ie zmienila, z tego co wiem to PKP blokuje > wszystkie udogednienia dla polskich pasazerow !!! Sluchaj, jak sie nie podoba - mozesz kupic jeden bilet. Miedzynarodowy. I szczegol, ze bedzie trzy razy drozszy - ale nikt nie bedzie ci kazal kupowac biletu na wejscie na peron. W Wyborczej byl wyrazny artykul, ze nowy operator linii sie nie dogadal z PKP. Wiec nadal musisz placic PKP haracz. I tyle. Albo sie dogadaja i podziela zyskiem, albo bedziesz placil i jednemu, i drugiemu, bo z uslug obydwu firm korzystasz i tyle. A jak sie dogadaja - to nie bedzie twoje swiete odwieczne prawo, a uklon z ich strony w kierunku klienta. Zrozumiesz, ze postawy roszczeniowe "bo mi sie nalezy" skonczyly sie z upadkiem komuny? Odpowiedz Link Zgłoś
login_tymczasowy Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? 07.05.07, 17:23 zetkaf napisał: > postawy > roszczeniowe "bo mi sie nalezy" skonczyly sie z upadkiem komuny? Mysle, ze to nie kwestia postwy roszczeniowej, tylko wykorzystywania pozycji monopolisty przez PKP. Jest w GW jakis rzecznik praw konsumenta, albo delegatura Urzedu Antymonopolowego...? W koncu to stolica wojewodztwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pasażer "berliński Re: Po co nam dwa bilety na pociąg do Berlina? IP: *.tktelekom.pl 07.05.07, 18:00 Po uważnym przeczytaniu artykułu i wypowiedzi na forum mam jedną opinie. Facet reprezentujący PKP, pan "J"-naczelnik jest oczywiście bez winy, bo nic nie wie, nie rozumie, że czasy czekania na polecenia z "góry" się skończyły, ale z kim ma to robić? z kilkoma paniami-zaspanymi, "bez życia", które są zainteresowane dotrwaniem w "świętym spokoju" do 15.00, które nigdzie w życiu nie były, skąd im to wiedzieć, co gdzie jeździ i jak. Najdziwniejsze, że tolerują "konkurencje" Pań sprzedających niemieckie bilety /z p. Jagodą na czele-ich znajoma/, że nie znając języka, jak mają te sprawy załatwiać. Przecież to taaaaaaaaka farsa i żenada, że szkoda pisać. Wogóle to należałoby w "gorzówku" zrobić taką samą firmę, jak niemiecka i problem z głowy, może z wojewodą? Tak czy inaczej przy takim towarzystwie zarzadzającym koleja w naszym mieście daleko i tanio nie pojedziemy. Nie słyszałam o żadnej inicjatywie ze strony PKP w "gorzówku" aby coś wprowadzić nowego. TOTALNY MARAZM I CZEKANIE NA niezasłużoną emeryture i tyle. Ps: wiem co napisałem, bo mieszkam w Skwierzynie i pamiętam, co ONI zrobili aby był szynobus- NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. Ale za co? IP: 80.53.41.* 08.05.07, 00:24 Powiem tak - na miejscu pasazerow zawiazlbym stowarzyszenie osob pokrzywdzonych przez PKP i skierowal sprawe do sadu z roszczeniem wywiazania sie z umowy na przewoz... i tyle - PKP pobralo oplate ale nie wywiazalo sie z umowy. Co do reszty - czy naprawde nie mozna wejsc na peron? keidys byly tzw peronowki - teraz chyba nie ma peronowki. Niech stacja Kostrzyn pobiera oplaty peronowe - to koniecznosc wydrukowania biletow i tyle. I ogolnie mam bardzo niemile wspomnienia z Kostrzyna - mialem tam starcie z jednym sokista ktory gorzil mi pobiciem, gazem - zaluje ze nie bylem wytrwaly i nie doprowadzilem do sprawy sadowej - zaluje teraz bardzo bo stacja w Kostrzynie to chlew i gnoj - zaszczane przejscie, brak mozliwosci przesiadania sie pasazerow z wiekszym bagazem recznym - zdaje sie ze naczelnik stacji nie bardzo radzi sobie z podlegla mu placowka i byc moze warto byloby rozpoczac raban o to by bylo nie bylo na stacji granicznej w koncu zaczelo sie cos dziac by Polska nie byla postrzegana przez przyjezdnych z zagranicy jak chlew i gnoj... Wstyd na caly swiat ze takie miejsce jak stacja PKP w Kostrzynie Nas reprezentuje! Gazeto Wyborcza, moze juz najwyzszy czas zainteresowac sie tym jak zle reprezentuja nas tacy naczelnicy... Odpowiedz Link Zgłoś