Dodaj do ulubionych

Ogródek piwny w Parku Róż

15.07.07, 17:51
Myślę że to zły pomysł,jestem ciekawa co proponujecie ?
Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 15.07.07, 18:53
      > Myślę że to zły pomysł,jestem ciekawa co proponujecie ?
      A czemu zly? Nareszcie bedzie gdzie cos wypic - zarowno piwko, jak i zimna cole
      (mam nadzieje, ze tez maja). Ten park az sie prosil o cos takiego. Byle tylko
      pilnowali przepisu, ze nietrzezwym alkoholu nie sprzedajemy - powyzej pewnego
      stopnia upojenia niech mowia nie, i nie bedzie mogl nikt bzdur o pijakach
      przeciw nim przytaczac.
              • budrys77 Re: Jak zwykle,synuBERTY,wyłazi z Ciebie prostak. 16.07.07, 19:40
                Gość portalu: owoc napisał(a):
                Beznadzieja,
                > przeciez tam przychodza rodziny z dzieciakami.

                Naprzeciw Farenhajta sprzedają obuwie dziecięce, a ile dzieci mieszka w okolicy!
                Koło Gerappy obiady jadają całe rodziny, nie mówiąc o spacerujących dzieciach.
                W parku Górczyńskim dzieci taplają się w nowej fontannie, a po sąsiedzku zepsucie alkoholowe szerzy się na całego.
                W letniej libacje alkoholowe na okrągło, a goście rzygają i sikaja pod kinem Słońce.
                Tuż za restauracją Pasja, kolejna mordownia przy głownym deptaku, naprzeciw szkoły muzycznej!

                Zimne okłady na czoło przedciwnikom ogródka i będzie dobrze.
                • Gość: bajo Re: Jak zwykle,synuBERTY,wyłazi z Ciebie prostak. IP: *.gorzow.mm.pl 17.07.07, 09:24
                  Jeszcze Ci mało tych ,,mordowni ''cuchnących ,chciałbyś aby po parku plątalo
                  sie jeszcze wiecej ,,chorych ''i chyba dość dużo opsałeś tych ,,miłych miejsc
                  wejdż na forum miejskie i poczytaj oczym marzą forumowicze ,uważasz że jednia
                  pijalnia w tą czy w tą nie ma znaczenia .Park nie powinien serwować piwa jego
                  przeznaczenie jak dotąd było inne.sam sobie zrób zimny oklad (bez obrazy)i
                  pomyśl zaprzeczasz sam sobie .
                  • budrys77 Re: Jak zwykle,synuBERTY,wyłazi z Ciebie prostak. 17.07.07, 12:14
                    Nie zaprzeczam samemu sobie. Udowadniam jedynie, że protestującym jakoś nie
                    przeszkadzają szczeóglnie obiekty istniejące już od lat. Jakoś nigdy nie
                    spotkałem na forum głosów nawołujących do zamknięcia Letniej, mordowni za
                    Pasją, czy protestów ustawienia ogródka koło fontanny w parku Górczyńskim. Nie
                    mówiąc o piwie na Starym Rynku. Obłuda do kwadratu.
                  • zetkaf Re: Jak zwykle,synuBERTY,wyłazi z Ciebie prostak. 17.07.07, 18:31
                    Tak, kolejny moher - jak piwo, to od razu mordownia, chlanie, pijacy. To
                    swiadczy o twojej kulturze, skoro nie wiesz, co to kulturalne picie. Miedzy
                    chamska pyskowka a milczeniem jest jeszcze np. kulturalna rozmowa. Ale coz,
                    milczacy tez by mogli mowic, ze jak ktos sie wogole odzywa to cham i prostak.
                    Jedna pijalnia w ta czy w ta robi ogromna roznice - zwlaszcza jesli jest to
                    KULTURALNA pijalnia, taka, ktora rozni sie od letniej, na ktora nie narzekasz.
                    Taka, w ktorej zamiast sie napruc kulturalnie wypijesz jakies napoje, zarowno
                    alkoholowe jak i bezalkoholowe. Taka, w ktorej rodzic moze zabrac ze soba
                    dziecko, sobie jedno piwko, dzieciakowi cole i nie boi sie o demoralizacje
                    poprzez pijakow, pijackie tance.
                    Ze niby jaka park mial funkcje? Zdaje sie, ze od zawsze wypoczynkowa. To, ze
                    nie musze ganiac do najblizszej biedronki, tylko moge sobie cole na miejscu
                    kupic, chyba zwieksza ta role? Sam sobie zrob zimny oklad i ochlon, moze zanim
                    zareagujesz na slowo "piwo" zaczniesz myslec?
            • vera123321 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 17.07.07, 18:24
              Temat był inny co byście chcieli aby otworzono w parku róż pomijając ogródek
              piwny ? a Wy piszecie o zaszczanych ogódkach i toaletach.Wiem ze toalety są
              wazne ale nie oto chodziw tej chwili,nikt tu nie protestuje ,proponuje zajrzeć
              na forum miejskie jakie fajne propozycje wypływają od forumowiczów ,może
              dlatego że pisze tam więcej kobiet ,a was interesują tylko ubikacje. Żadnych
              innych pomysłów nie zauważyłam .
                    • budrys77 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 13:12
                      Owoc - jesteś albo bardzo młodym człowiekiem z głowa pelną ideałów, albo człowiekeim naiwnym do kwadratu.
                      > Dziwicie się, ze już 13-
                      > latkowie sięgają po alkohol?

                      NIE! Umiejętność picia piwa i alkoholu WYNOSI SIĘ Z DOMU, a nie z ogródka piwnego. Jak patrzę na bydło bawiące się czasami w Letniej czy w mordowni za Pasją, mam uzasadnione przekonanie, że w domu zachowują się podobnie. I ich dzieci będą takie same.

                      Licealiści palą trawę? No co Ty nie powiesz! Jeden z takich licealistów został prezydentem USA!!! A w Holandii trawę kupisz i wypalisz legalnie, a jakoś kraj się nie zawalił.

                      Prohibicje wprowadzono w USA prawie 100 lat temu. Skończyło się na tysiącach nielegalnych knajp, szulerni i burdeli. Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi ale trzeba tego używać z głową! Czy rodzicowi bawiącemu się z dzieckiem zaszkodzi wypicie jednego piwa? A może dziecku widok rodzica z kuflem? A może wystarczy że obsługa nie będzie sprzedawała piwa osobom pijanym i małolatom poniżej 18 lat? Ale tak naprawdę. Ba, ja to bym chętnie wprowadził zakaz alkoholowy dla osób poniżej 21 toku życia!
                      A więc Owocu drogi - więcej analizy, mniej emocji.
                    • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 20:08
                      > A ja uważam, że ogródek piwny w kazdym parku to niesmaczny żart. Dzisiaj
                      > następuje totalne zeszmacenie dobrego obyczaju. Dziwicie się, ze już 13-
                      > latkowie sięgają po alkohol? Że licealiści palą trawę? Jak ktoś uważa,że
                      > ogródek w parku to dobry pomysł - to jest bestią.
                      Ej, moherek, uwazasz, ze od tego ogrodka wiecej maloletnich bedzie pilo piwo?
                      Myslisz, ze tak chetnie beda nieletnym sprzedawac piwo, zwlaszcza, ze co rusz
                      kreca sie tam rozni ludzie, takze starsze, moherowe babcie? Gdzie co chwila
                      moze przejsc policjant? Wlasnie w tak publicznych miejscach beda przestrzegac
                      ustawy o wychowaniu w trezwosci, a nie np. w zamknietej piwnicy pubu czy
                      zaslonietej krzakami Letniej. Mysle, ze od tego ogrodka, to sie dzieci bardziej
                      naucza kulturalnego wypicia jednego-dwoch piwek, a nie nachlania sie stylem
                      kolo-pasji czy Letniej. To wlasnie tamte lokale pokazuja malo pozytywna
                      rozrywke alkoholowa...

                      Btw, od kiedy zaczely sie reklamowac browary, mowilo sie, ze zmniejszylo sie
                      spozycie wodki, poprawila sie tez kultura picia i ilosc pijakow. Ale coz, widac
                      polmosy za malo zarabialy, trzeba bylo zakazac reklamy...
                      • budrys77 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 20:22
                        Oprócz ogródka, między innymi z piwem, winem, kawą, kolą, lodami, sokami itp. proponuję co niedzielne koncerty instrumentalnej muzyki klasycznej. Można wybudować małą i stylowa altanę koncertową na miejscu gdzie stała scena. Należy zagospodarować wreszcie zapuszczony obszar przy ulicy Strzeleckiej jakimś centrum handlowo-usługowym i połączyć go mostkiem z parkiem.
                        Należy odnowić nawierzchnię alejek oraz trawniki od strony ronda Kosynierów.
                        • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 20:34
                          > roponuję co niedzielne koncerty instrumentalnej muzyki klasycznej.
                          A dlaczego akurat klasycznej? Tej juz troche jest, gorzej z inna muzyka. Np.
                          mlodziezowa wszelaka.
                          Btw, swojego czasu (2 lata temu) bylo pare koncertow i innych imprez na
                          otwartym powietrzu, wlasnie w parku roz - zainteresowanych nie bylo, co chyba o
                          czyms swiadczy?

                          > wać małą i stylowa altanę koncertową na miejscu gdzie stała scena.
                          A mozesz powiedziec niewtajemniczonym, gdzie stala?

                          > podarować wreszcie zapuszczony obszar przy ulicy Strzeleckiej jakimś centrum
                          ha
                          > ndlowo-usługowym i połączyć go mostkiem z parkiem.
                          A z centrum handlowo-uslugowym to ty spadaj. Drobne punkty gastronomiczne,
                          kulturalne, itp. to jak najbardziej, ale zadnych molochow handlowych przy
                          parku!!! I co, jeszcze park na parking trzeba bedzie przerobic? Cos ty
                          czlowieku, ty cos mowisz o standardowych funkcjach parku, a teraz mi z jakims
                          mlochem handlowym wyjezdzasz? Czy to sa "klasyczne funkcje parku"?

                          > Należy odnowić nawierzchnię alejek oraz trawniki od strony ronda
                          > Kosynierów.
                          A od innych to juz niby nie trzeba... Aha, to juz wiem, ze mieszkasz gdzies od
                          strony ronda, i na dodatek jestes strasznym egoista. Zwlaszcza, ze akurat chyba
                          z tamtej strony sa w lepszym stanie...
                          A jesli chodzi o odnowienie trawnikow - to bardziej zalezy od tego, czy ludzie
                          ich nie zadepcza, a nie od tego, czy ktos cos bedzie w tym kierunku robil. I
                          zdecydowanie nie znajdzie sie na to inwestor, jak na ogrodek piwny, budke z
                          lodami, itp., mozna jedynie liczyc na UM. A wiec pomysl chyba nie na ten
                          watek...
                          • budrys77 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 21:01
                            Zetkafie drogi, idziemy po kolei:

                            1. muzyka może być obojętna. To była MOJA propozycja. Nie wiem jakie koncerty były 2 lata temu i nie wiem czy miały frekwencję. ydaje mi się jednak, że w niedzielne popołudnie jest troche spacerowiczów, tym bardziej, że będzie gdzie wypić kawę czy kieliszek wina.

                            2. scena stała w samym środku parku, między placem zabaw a ogródkiem różanym. Ostatnio jej tam nie widziałem.

                            3. Na działce przy ulicy Strzeleckiej nie ma miejsca na duże centrum handlowo-usługowe. Wystarczy nawet zabudowa mieszkalna z usługami na dole.

                            4. Miałem na myśli WSZYSTKIE alejki w parku. Wydawało mi się, że wypowiedziałem się logicznie. Natomiast trawniki przy wejściu od strony ronda są w opłakanym stanie. Można przy okazji porządnie odgrodzić trawniki od traktów pieszych.

                            5. mieszkam w Poznaniu
                            • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 21:09
                              > ć kawę czy kieliszek wina.
                              Aha, ogrodek piwny jest be, bo sprzedaja piwo, ale wino jako trunek mocniejszy
                              juz jest w porzadku. I to sie wlasnie nazywa obluda...

                              > 2. scena stała w samym środku parku, między placem zabaw a ogródkiem różanym.
                              > statnio jej tam nie widziałem.
                              O ile dobrze wiem, czasami byla tez w tym miejscu rozstawiana w przeciagu
                              ostatnich kilku lat. Rozstawiana w sposob podobny jak obecny ogrodek piwny ;)
                              Na scene to i tak nie ma miejsca, bo scena bedzie wieksza, do tego trzeba
                              przeciez przewidziec przedscenie (kosztem roz, czy placu zabaw)? Mysle, ze
                              jesli muzyka, to taka "bliska przechodniom", a nie standardowe sceny... ale
                              coz, mimo iz jest szkola muzyczna, nie slychac muzykow na ulicach. A szkoda...

                              > 3. Na działce przy ulicy Strzeleckiej nie ma miejsca na duże centrum handlowo-
                              > sługowe. Wystarczy nawet zabudowa mieszkalna z usługami na dole.
                              To nie ja powiedzialem o "centrum". Male punkty jak najbardziej, ale
                              ukierunkowane... choc i tak nic nie przebije ogrodka w samym parku.

                              > 4. Miałem na myśli WSZYSTKIE alejki w parku. Wydawało mi się, że
                              > się logicznie.
                              Wydawalo ci sie. Powiedziales o alejkach i trawnikach od strony ronda, co
                              sugeruje, ze od Sikorskiego juz cie nic nie interesuje.

                              > Natomiast trawniki przy wejściu od strony ronda są w opłakanym
                              > stanie.
                              A co z nimi zrobisz? Tam ze wzgledu na slonce jest najwiecej ludzi z psami...
                              zakazesz im wstepu? A czyz to nie jest jedna z tych podstawowych funkcji parku?

                              >Można przy okazji porządnie odgrodzić trawniki od traktów pieszych.
                              I w ogole zrobic "cywilizowany" park. A moze zaraz nad ogrodzeniami od razu
                              maty filtracyjne dla alergikow, albo wogole szklane przegrody? Wlasnie taka
                              rola parku, jakos nie kojarze wygrodzonego parku... (w znaczeniu chodniki -
                              trawniki).

                              > 5. mieszkam w Poznaniu
                              I co, ktory park tam ma odgrodzone chodniki i trawniki? A moze na Malcie nie ma
                              ogrodkow piwnych?
                              • budrys77 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 21:18
                                Zetkaf - przeczytaj jeszcze raz moje posty i zastanów się jaka mam opinię na temat ogródka w parku. Potem atakuj jesli będziesz miał powód.

                                Trawnik od srony ronda jest NAJBARDZIEJ zniszczony i na niego zwróciłem uwagę.

                                Nie uprawiaj demagogii na temat poznańskich parków, bo mowa O GORZOWIE. Nie bedę na wzór Benka pisywał "a unas w Edmonton" lub "a unas w Poznaniu". Liczy się to, co w Gorzowie.

                                Ps. obiekt Malty jest unikalny w skali Europy. Nie porównuj go do małego parku miejskiego w Gorzowie. Proponuję wizytę w parku Sołackim. Zaczyna się jego remont i będzie to prawdziwe cacko.
                                • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 23:22
                                  > Trawnik od srony ronda jest NAJBARDZIEJ zniszczony i na niego zwróciłem
                                  uwagę.
                                  Jak mowilem, jest najbardziej popularny. Dopoki nie wygonisz stad ludzi i psow,
                                  to tam nigdy nie bedzie bujnej trawy - "kropla drazy kamien nie sila, lecz
                                  czestym padaniem". A wyrzucic psy i ludzi z parku, to znaczy go zamknac...

                                  > Nie uprawiaj demagogii na temat poznańskich parków, bo mowa O GORZOWIE. Nie
                                  >> ę na wzór Benka pisywał "a unas w Edmonton" lub "a unas w Poznaniu".
                                  No nie bedziesz, bo u was w Poznaniu nikt chyba nie wpadl na tak durny pomysl,
                                  zeby postawic ploty zeby ludzie nie wchodzili na trawe...


                                  > Ps. obiekt Malty jest unikalny w skali Europy.
                                  Aha, u nas nie nalezy brac przykladow z tysiecy parkow na swiecie, bo to sa
                                  zupelnie inne parki. Jak zwykle my, Polacy, musimy byc swietsi od papieza...

                                  > Nie porównuj go do małego parku
                                  > miejskiego w Gorzowie.
                                  A moge porownac go do Walow Chrobrego w Szczecinie i pobliskiego parku? Hotel z
                                  restauracja, otoczone paroma pubami, 2 puby na samych walach (i ciagle
                                  podejscia, zeby zrobic jakies w piwnicach walow). Tak, pewnie znowu sie dowiem,
                                  ze Waly Chrobrego sa unikatowe w skali europejskiej (tak jak Malta jest rownie
                                  unikatowa, jak Lazienki, Park na Grochowie i jeszcze pare innych w Waw-ce, i
                                  pewnie pare takich znajde we Wrocku, itp. ;)

                                  Proponuję wizytę w parku Sołackim. Zaczyna się jego remo
                                  > nt i będzie to prawdziwe cacko.
                                  • budrys77 Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 19.07.07, 07:19
                                    zetkaf napisał:
                                    > No nie bedziesz, bo u was w Poznaniu nikt chyba nie wpadl na tak durny pomysl,
                                    > zeby postawic ploty zeby ludzie nie wchodzili na trawe...

                                    Ano Poznaniacy byli na tyle mądrzy, że już 100 lat temu, poustawiano małe barierki. Wszystko po to, by nikt nie chodził na szagę.

                                    > Aha, u nas nie nalezy brac przykladow z tysiecy parkow na swiecie, bo to sa
                                    > zupelnie inne parki. Jak zwykle my, Polacy, musimy byc swietsi od papieza...

                                    Zetkaf - Malta to PRZEDE WSZYSTKIM gigantyczny kompleks sportowy o którym w Gorzowie i innych polskich miastach można co najwyżej pomarzyć. Park Maltański to las w dolinie rzeki. Twoje odniesienie Parku Wiosny Ludów do poznańskiej Malty, to jak mrówka do słonia.

                                    ps. oprócz tego, że jesteś złośliwy jakby Ci żona nie dała, to doczytałeś się wreszcie, że nie jestem przeciwny ogródkowi?
                        • e_werty Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 22:08
                          "...koncerty instrumentalnej muzyki klasycznej..."
                          ...bingo!!! gdzieś w Anglii (chyba) zastosowano taki chwyt aby pozbyc sie
                          obszczymurków z parku.... no i wymiotło jak zaczeli "grać koncertowo" - na
                          powaznie...
                          Pan z budki z piwem w parku - splajtuje - przeciez jego asortyment nie jest
                          nastawiony na melomanów tylko "piwomanów" - a te dwie profesje rzadko chadzaja
                          w parze!
                          • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 23:26
                            > "...koncerty instrumentalnej muzyki klasycznej..."
                            > ...bingo!!! gdzieś w Anglii (chyba) zastosowano taki chwyt aby pozbyc sie
                            > obszczymurków z parku.... no i wymiotło jak zaczeli "grać koncertowo" - na
                            > powaznie...
                            > Pan z budki z piwem w parku - splajtuje - przeciez jego asortyment nie jest
                            > nastawiony na melomanów tylko "piwomanów" - a te dwie profesje rzadko
                            chadzaja
                            > w parze!
                            Pan z budki z piwem moze tez puscic muzyke, ciekawe, czy glosniejsi beda muzycy
                            unplugged czy wieza z dobrym wzmacniaczem?
                            Btw, czy twierdzisz, ze zwolennicy muzyki klasycznej to sami abstynenci? Czy
                            moze, ze ci z "budki" to same obszczymurki (widac, ze nawet tam nie byles, albo
                            ci beret za mocno na mozg naciska). Zadnych pijakow dzis nie widzialem.
                            Pytanie, czy jak wpuscisz muzykow klasycznych, nie skonczy sie tez na tym, ze w
                            pewnej czesci parku przestanie sie pojawiac mlodziez? I moherowe staruszki, dla
                            ktorych bedzie za glosno? a bedzie zlosliwoscia losu, jak sie akurat ogrodek
                            nie oprozni, a wymiecie ludzi spoza ;)
                      • e_werty Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 22:03
                        "...w zamknietej piwnicy pubu czy zaslonietej krzakami Letniej... wlasnie tamte
                        lokale pokazuja malo pozytywna rozrywke alkoholowa... "

                        ... hmmmm!! zetkaf przemyśl to...

                        aaa i jeszcze jeden zagakowy passus "...poprawila sie tez kultura picia i ilosc
                        pijakow..."????
                        • zetkaf Re: Ogródek zaszczany w Parku Róż 18.07.07, 23:28
                          > "...w zamknietej piwnicy pubu czy zaslonietej krzakami Letniej... wlasnie
                          tamte
                          > lokale pokazuja malo pozytywna rozrywke alkoholowa... "
                          > ... hmmmm!! zetkaf przemyśl to...
                          Moze powiedz, jak to zrozumiales, bo jakos nie widze, o co ci chodzi...

                          > aaa i jeszcze jeden zagakowy passus "...poprawila sie tez kultura picia i
                          ilosc
                          > pijakow..."????
                          poprawila sie kultura picia - wiecej osob wypije kulturalnie 1-2 piwko czy
                          lampki wina, przy okazji gadajac ze znajomymi. Tak w zamian za klasycnzy model
                          chlania - 1-2 butelki wodki na lba.
                          Poprawila sie ilosc pijakow - czy ja sugeruje, ze zwiekszyla? Poprawila -
                          znaczy zmienila na lepsze, w tym wypadku na nizsze...
        • Gość: bajo Re: Park Piwny!!! IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 09:26
          OWOC.Masz rację do dyskusji właczyli się mocni piwosze i targują sie sami nie
          wiedza o co,widok matki czy babci z kuflem czy puszką pilnującej dzieci to
          zgroza w czasach gdy walczy się z alkoholizmem .Myślę że to jałowa
          dyskusja .Myslę że verze chodziło co w zamian ogródka piwnego a nie czy
          będą ,,kible ''i piwo i śpiący czy zaczepiający spacerowiczów podchmieleni
          faceci .mam nadzieję że ktoś z urzędu nas czyta ,chcemy aby wiedzieli co o ich
          pomyśle ,sądzą Gorzowiacy .Napiszcie coś sensownego.W miescie jest tyle pijalni
          w samym centrum chyba wystarczy .Dawno temu wparku była muszla koncertowa i
          grały tam jakieś zespoły ,były popołudniowe koncerty ,mieszkańcy całymi
          rodzinami chodzili na poobiednie spacery .Przyjemnie by było wypić kawę czy
          herbatę z kawałkiem domowego ciasta nie takiego wypiekanego hurtem w
          cukierni ,ale się rozmarzyłam.
          • zetkaf Re: Park Piwny!!! 19.07.07, 19:36
            > OWOC.Masz rację do dyskusji właczyli się mocni piwosze
            Chyba najaktywniej uczestnicze w tej dyskusji. A jestem pewien, ze jesli chodzi
            o spozycje alkoholu, to znacznie odbiegalbym od normy statystycznej, mysle, ze
            nawet moglbym byc zaliczony do kategorii abstynentow na podobnych zasadach, na
            jakich stworzono nazwe "piwo bezalkoholowe".


            > wiedza o co,widok matki czy babci z kuflem czy puszką pilnującej dzieci to
            > zgroza w czasach gdy walczy się z alkoholizmem
            I co w tym takiego zlego? A ilu rodzicow nie pije piwa w domu? Co, tylko jak
            dzieci pojda spac? Nie uwierze...

            > dyskusja .Myslę że verze chodziło co w zamian ogródka piwnego a nie czy
            > będą ,,kible ''i piwo i śpiący czy zaczepiający spacerowiczów podchmieleni
            > faceci .
            Widziales takich wychodzacych z tego ogrodka? Wieksze masz szanse, ze w parku
            spotkasz wlasnie takiego typa z Letniej czy "z wlasnych zrodel", niz z tego
            ogrodka piwnego.
            Ale widze, ze niektorzy jak widza zakochanych, to od razu krzycza "rozpusta i
            perwersja". Niektorzy zyja w celibacie, wiedzac, ze to ich decyzja. Niektorzy
            zyja w celibacie chociazby z musu, a nie wyboru, i potem niespelnienie
            przechodzi w nienawisc do tych, co moga...

            > mam nadzieję że ktoś z urzędu nas czyta ,chcemy aby wiedzieli co o ich
            > pomyśle ,sądzą Gorzowiacy .Napiszcie coś sensownego.W miescie jest tyle
            > pijalni w samym centrum chyba wystarczy
            Jesli tak duzo, to czemu wychodzac w sobote o 22-ej na piwo, mozesz byc pewien,
            ze wrocisz do domu? Bo nie ma wystarczajaco duzo pijalni?
            Poza tym rozroznijmy spelune od kulturalnego ogrodka!

            > .Dawno temu wparku była muszla koncertowa i
            > grały tam jakieś zespoły ,były popołudniowe koncerty ,mieszkańcy całymi
            > rodzinami chodzili na poobiednie spacery .Przyjemnie by było wypić kawę czy
            > herbatę z kawałkiem domowego ciasta nie takiego wypiekanego hurtem w
            > cukierni ,ale się rozmarzyłam.
            Wygonisz park piwny, to kolejny prywaciarz, takze taki od ciasteczek, bedzie
            sie bal inwestowac - ze jego znowu zawistni wygonia. Bo w lodach moze byc
            salmonella, bo cos. Poza tym, taki lokal JUZ JEST w poblizu parku - vide
            wejscie od Sikorskiego. Gofry, drozdzowki, lody, jakies napoje bezalkoholowe...

          • e_werty Re: Park Piwny!!! 19.07.07, 23:02
            "...Dawno temu wparku była muszla koncertowa i grały tam jakieś zespoły ,były
            popołudniowe koncerty...

            pewnie "za Niemca" - bo teraz to nie uswiadzysz muszli klozetowej a co tu
            mówic o koncertowej!

            "...Przyjemnie by było wypić kawę czy herbatę z kawałkiem domowego ciasta"

            ... w czym problem? Koszyk piknikowy z ciastem i termosem z herbatka i na
            trawke do parku! Tylko uwaga na... wlasnie - temat muszli sie zapętla - jak to
            muszla!
            • zetkaf Re: Park Piwny!!! 19.07.07, 23:49
              > "...Przyjemnie by było wypić kawę czy herbatę z kawałkiem domowego ciasta"
              > ... w czym problem? Koszyk piknikowy z ciastem i termosem z herbatka i na
              > trawke do parku! Tylko uwaga na... wlasnie - temat muszli sie zapętla - jak
              No cos ty, przeciez trawniki trzeba wygrodzic od chodnikow, nie czytales
              postow? ;)
    • Gość: thebird1 Ogródek piwny w Parku Róż i w kazdym wolnym miejsu IP: *.gorzow.mm.pl 19.07.07, 09:45
      Wypowiedzi jakby słyszał towarzyszy z lat 6o . W gorzowie w tamtych latach na
      każdym rogu stał kiosk (zielony ) HSI sprzedający kilka gatunków piwa .równiez
      kuflowego . Pozostałośc to murowany kiosk przy katedrze . Podobni dzisiejszym
      wypowiadaczom (moze to byli rodzice) twierdzili że nalezy zamknąc bo brak
      toalet towarzystwo nie te i brak kultury . Nie wpadli na pomysł ,ze nalezy
      wybudować WC a kulture spozywania nawet oranzady wpajać od dziecka .
      W DDR i Czechach na każdym dworcu skwerku była wódka i piwo, muzyka. W Polsce
      wykasowano wszystko , oczywiście dla dobra narodu.
      Teraz powraca piwo i ogródki ale nie kultura spożywania . Co można zobaczyć we
      wszystkich toaletach, przy każdym lokalu.
      Jesteśmy syfiarzami i tak będzie do czasu jak myslenie podobne będzie do
      myślenia i mentalności towarzyszy z lat 60
    • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 19.07.07, 19:45
      Dla amatorow opojstwa, ktorzy nie potrafia zrozumiec, ze piwa mozna wypic mniej
      niz "do upadlego", mam propozycje fotoragraficzna.
      Umawiamy sie razem przed ogrodkiem. "Ochlapus" fotografuje kazdego
      wychodzacego. Potem robimy statystyki, ilu wyszlo nachlanych, ilu "prawie
      trzezwych" i kulturalnie sie zachowujacych. Jesli wyjdzie, ze nachlanych bedzie
      wiecej niz 20% w godzinach pozno-wieczornych i nocnych (kiedy to nie sa w
      stanie demoralizowac mlodziez) i 10% za dnia i wczesnego wieczoru, przyznam, ze
      owszem, za duzo pijakow w parku i nalezy zamknac ogrodek piwny. Przyznam wam
      racje. Jesli przegracie - przestaniecie pisac farmazony o tabunach zuli.
      Dlaczego musimy to zrobic razem? A no dlatego, ze ja bym chcial tez robic
      zdjecia. Nie kazdego, wybiorczo wedlug wlasnego widzimisie. Ale jesli okaze
      sie, ze w mojej kolekcji beda wiecej niz 3! zdjecia, ktorych "ochlapus" nie
      bedzie mial, to przyznacie, ze te wszystkie farmazony o pijakach sa
      bezpodstawne, ze to oszustwo i nieuzasadniona prowokacja.
      Kto podejmuje rekawice?
        • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 19.07.07, 23:52
          > "...duzo pijakow w parku..."
          > ...a po czym na zdjęciu poznasz kto byl pijany? Pewnie jak obiektyw nie
          > zarzygany to koles był trzeźwy?
          > P.S.
          > ...jak wytrzeźwiejesz to jeszcze raz przemysl...
          Wiesz, wczoraj pilem JEDNO!!! piwo. Jesli uwazasz, ze jestem pijany... no coz,
          policjant na pewno by mi nie dal mandatu za jazde po pijaku gdybym teraz wsiadl
          do samochodu. Ale cos, skoro masz fobie na punkcie alkoholu, to i rok po
          wypiciu piwa nazywa ludzi pijanymi.
          Dobrze, zmienmy metode badawcza, ale zmierzmy to samo. Zrobimy dwie duze
          kartki, bedziemy zaznaczac pijanych i nie pijanych. Tylko mi potem nie kaz
          wpisywac osoby po jednym piwie jako pijanego - bo tak, to faktycznie do 90%
          pijakow sie doliczysz.
            • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 20.07.07, 19:54
              > "...to faktycznie do 90% pijakow sie doliczysz."
              > ... bo Polacy to pijacy! Ukryty alkoholizm to problem 60% spolaeczeństwa!
              Ktos cos pisal o tym, zbyt mocno zacisniety moherowy beret ogranicza doplyw
              krwi do mozgu.
              60% to ukryty alkoholizm, 50% Polakow to nieukryty alkoholizm, pozostaje -10%
              na abstynentow i zdrowych ludzi?
              • Gość: thebird1 Re: Ogródek piwny w Parku Róż IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.07, 16:33
                Jak sie nie posiada argumentów to historię należy zakłamać . Tak jak to czyni
                werty piszac o jednym gatunku piwa .
                Z lat 60-70-80 dysponuję ponad 300 etykietami piwa POLSKIEGO!.
                Jak sie wtym czsie nosiło koszulę w zebach to jak mozna dyskutować o gatunkach
                czy rodzajach polskiego piwa .
                Co do kultury spozywania, nie tylko piwa, jest nie zmienna
                • e_werty Re: Ogródek piwny w Parku Róż 22.07.07, 17:46
                  "dysponuję ponad 300 etykietami piwa POLSKIEGO"

                  ... ja mowie o piwie - nie o zbiorach kolekcjonerskich etykiet, naklejek od
                  zapałek czy znaczków... tego było w brod! Sprzedawano w EMPiK'ach. Gorzej z
                  piwem - takim płynem zlocistym w kolorze...
    • e_werty Ławki piwne w mieście? 05.08.07, 20:01
      www.gorzow24.pl/news/1005/taniec-zamiast-alkoholu.html
      Taki pomysl sie kroi:

      "...Tak sobie pomyslałem - dlaczego miasto nie wydzieli miejsca gdzie można pić
      piwo? Nie zadne "ogródki" w których rośnie kapital sprzedajacego piwo dwa razy
      drożej niz sklep obok - ale miejsce znane straży miejskiej i policji gdzie
      można usiąść na ławce (miejskiej - nie prywatnej) i wypić piwo? Co stoi na
      przeszkodzie? Warunkiem byłby kibel w promieniu 100 m. od ławek - no własnie
      tutaj problem - miasto nie potrafi sraczy utrzymać! Taka władza... jakie sracze
      w miescie! Miejsca piwne byłyby na zasadzie miejsc do palenia - niby jaka
      róznica? Obie uzywki dozwolone prawema taka dyskryminacja! Walczmy o miejsca do
      taniego i spokojnego wypicia piwa! Ciekawe kto podejmie temat jak nadejdą
      wybory? Bo ja bym glosowal za takim rozwiazaniem. Lobby "ogródków piwnych"
      będzie podsyfiać - pewnie - troche kasy by im "umkło"... hehehe! "

      To cytata od jakiegos psubrata... ale ciekawa...
        • Gość: bajo Re: Ławki piwne w mieście? IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.07, 10:16
          Jeszcze nie ,może czytają nasze posty i się zastanawiają ,może są na urlopach i
          nabierają sił aby ,,uszczęśliwić '' mieszkańców ,w prasie cicho.Proponuje
          ,,zainteresowanym ogródkiem piwnym w Parku Róż ''wycieczkę do Parku
          Górczyńskiego .Czekamy na podzielenie się opinią obojętnie jaka będzie dobra czy
          zła.
          • pan_hrabia Precz z piwem 07.08.07, 11:01
            W tym kraju panuje jakis dziwny kult piwa. Piwo sie leje, kazdy
            pije, w tesco jak patrze po koszykach to każdy dźwiga całe zgrzewki.
            Piwo. Piwo.Piwo. Własciwie co w tym dobrego? Mysle że z piwem jest
            jak z telewizją, jak codziennie używasz to mózg sie kurczy.
            Ktos tu napisał, że wreszcie jest sie gdzie napic piwa. Tak jakby w
            miescie nie było innych rozlewni. Dlaczego piwosze musza byc akurat
            w parku? I dlaczego zamiast na zieeń drzew mam patrzeć na te
            wstretne piwne parasole. Tak samo jest chyba na Górczynie. Fontanne
            postawili za 1,5 bańki, a tuz obok musiał sie rozsiasć piwolej z
            bardzo estetycznym ogródkiem. Płakać sie chce.
            • zetkaf Re: Precz z piwem 07.08.07, 21:05
              > W tym kraju panuje jakis dziwny kult piwa.
              To znaczaca poprawa, bo wczesniej byl kult wodki. Btw jesli mowisz o
              kulcie piwa - co powiesz np. o Niemczech? Czechach?

              > Piwo. Piwo.Piwo. Własciwie co w tym dobrego? Mysle że z piwem jest
              > jak z telewizją, jak codziennie używasz to mózg sie kurczy.
              Sa badania medyczne, ze picie alkoholu wplywa POZYTYWNIE na mozg ;)
              Tlumaczenie jest jak z wplywem populacji lwow na sily gazel ;)

              > Ktos tu napisał, że wreszcie jest sie gdzie napic piwa. Tak jakby
              > miescie nie było innych rozlewni.
              Sa.... tylko jakies albo duszne z powodu piwnic, albo duszne z
              powodu spalin. To chyba pierwsze miejsce, gdzie mozna sobie pojsc
              wypic jedno piwko na lonie natury, w milym otoczeniu.

              > Dlaczego piwosze musza byc akurat
              > w parku?
              A czemu nie? Dyskryminacja jakas? Jak sie nie podoba - malo masz
              parkow w miescie? Mozesz do innego pojsc, piwosze nie moga pojsc do
              innego ogrodka parkowego...

              > I dlaczego zamiast na zieeń drzew mam patrzeć na te
              > wstretne piwne parasole.
              Bo nie chce ci sie pomyslec, gdzie jeszcze mozesz patrzec? Obroc
              glowe, pojdz na druga strone parku, do innego parku, itp.
              Btw, jakby postawili podobny ogrodek, ale bez-piwny, to by problemu
              parasoli nie bylo? Byly by piekne, czerwone coca-coli ;)

              > postawili za 1,5 bańki, a tuz obok musiał sie rozsiasć piwolej z
              > bardzo estetycznym ogródkiem. Płakać sie chce.
              Na zachodzie to normalne - w miejscach popularnych powstaja
              ogrodki...
              • Gość: Polak Re: PRECZ IP: *.gorzow.mm.pl 07.08.07, 21:37
                Zetkaf napisał: "Na zachodzie to normalne - w miejscach popularnych
                powstaja ogrodki...".

                No to sobie jedź Zetkaf na ten ociekający zgnilizną moralną zachód,
                gdzie alkohol narkotyki i twarda pornografia "są normalne", patrz
                Holandia.

      • zetkaf Re: Ławki piwne w mieście? 07.08.07, 21:09
        > w miescie! Miejsca piwne byłyby na zasadzie miejsc do palenia -
        > róznica? Obie uzywki dozwolone prawema taka dyskryminacja!
        Juz w tym roku chyba zaczyna obowiazywac zakaz palenia w miejscach
        publicznych (takze np. pubach). NARESZCIE!!!
        Jesli chodzi o twoj pomysl - dopoki sa to ogrodki, ktore do kogos
        naleza, odpowiedzialnosc za to, co sie w nich dzieje, spada na
        wlasciciela. Zawsze mozna odebrac koncesje. A jesli chodzi o
        takie "laweczki", to kto wezmie odpowiedzialnosc za pijackie burdy?
        • e_werty Re: Ławki piwne w mieście? 07.08.07, 21:44
          "... to kto wezmie odpowiedzialnosc za pijackie burdy..."?
          ... a do czego słuzy Straz Miejska? albo Policja? No w jaki sposób
          wlasciel ogrodka odpowiada za burdy? Nie słyszałem aby z tego powodu
          odebrano koncesję - a do "burdzacych" piwoszy wzywana jest Policja
          albo Straż Miejska...
          Ławki nie powstaną - bo chodzi o kase - dla Miasta i
          dla "Ogrodników"... po co obszcymurek ma pic oficjanie? Jak go
          zlapia to i grzywne dołożą... ktorej i tak nie zaplaci..
          • zetkaf Re: Ławki piwne w mieście? 07.08.07, 22:55
            Owszem, nikomu nie odebrali koncesji - ale tez nie slyszalem, zeby
            przy ktoryms ogrodku byla burda. A jak juz jest - to kto wzywa
            policje/straz? WLASCICIEL. Wczesniej jednak moze dac komus cos do
            zrozumienia, moze nie sprzedac kolejnego piwa, nie obsluzyc klienta
            wiedzac, ze po pijaku to awanturownik. Laweczki tego problemu nie
            rozwiaza :( Ale gdyby chcialy, to sklepy tez moglyby ogrodki piwne
            zalozyc - jak widac nie chca. A tanie ogrodki piwne znajdziesz,
            chocby pare na Kosynierow Gdynskich, gdzie roznica w cenie nie jest
            dwukrotna. Ale jaki jest poziom tych pijalni - to widac.
            Zdecydowanie bylbym przeciwnikiem tak kiepskich pijalni w parku. A
            obszczymurek ma po to nie pic oficjalnie, zeby murkow nie
            obszczywal - sprobowalby taki w ogrodku piwnym...
            • Gość: Konsument Upadek obyczaju w Gorzowie Wlkp. IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.07, 22:59
              Przykro mi. I Wam też powinno być przykro. Otóż dzisiaj byłem w
              Parku Róż i własnym oczom nie wierząc, dostrzegłem w pełni uzbrojony
              ogródek piwny z ogrodzeniem i białymi parasolami - jak mi się zdaje
              browaru "Ż".

              Upadek obyczaju totalny! Zwłaszcza, że ów "chmielowy przybytek"
              znajduje się w miejscu dawnej sceny dla orkiestry, czyli o
              przysłowiowy rzut beretem od placu zabaw dla dzieci.

              Chrońmy najmłodszych przed chorymi decyzjami dorosłych, a zwłaszcza
              urzędników, którzy wydają takie, moim zdaniem niewłasciwe, a wręcz
              szkodliwe pozwolenia.
              • zetkaf Re: Upadek obyczaju w Gorzowie Wlkp. 11.08.07, 07:30
                A co w tym z upadku obyczajow? Ze ktos wypuje kulturalnie piwo, to
                juz upadek obyczajow? Co konkretnie masz do zarzucenia? Czy
                widziales choc jednego pijaka wychodzacego z tego lokalu?
                Upadkiem moralnym jest Letnia czy pijalnia przy pasji, skad
                wiekszosc sie wytacza, ktore traktowane sa jako uciazliwosc przez
                sasiedztwo. Upadkiem moralnym jest sprzedawanie alkoholu nieletnim,
                bedace na porzadku dziennym.
                Za to nie mowi sie o upadku moralnym w Czechach, gdzie piwo mozna
                nawet kupic (I SKONSUMOWAC!) nawet W PRACY.
                Zbyt ciasno zalozony moherowy beret ogranicza dostep tlenu do
                mozgu ;)
                • Gość: konsument Re: Upadek obyczaju w Gorzowie Wlkp. IP: *.gorzow.mm.pl 11.08.07, 11:59
                  To zdejmij sobie beret:-) Nałóż kaptur - nie uciska ;-)

                  Do parku przychodzi się rekreacyjnie. Tuż obok tego lokalu jest plac
                  zabaw. Dzieci kopiują wzorce zachowań dorosłych. Chciałbyś, zeby
                  Twoje dziecko patrzyło z piaskownicy jak się pije piwo?

                  Nie nie widziałem, żeby ktoś wychodząc z tego lokalu się zataczał,
                  bo to nowy lokal. Jednak widziałem co się dzieje w Parku
                  Górczyńskim. Dlatego "piwny raj" w centrum budzi moje obrzydzenie i
                  niepokój.

                  Dziś po wódkę, że o piwie nie wspomnę siegają 11-latkowie, słyszy
                  się też o upitych trzylatkach. Dla mnie to nienormalne. Dlatego
                  alkoholu nie należy sprzedawać w takich
                  • zetkaf Re: Upadek obyczaju w Gorzowie Wlkp. 11.08.07, 14:59
                    a) przez sztachety plotu nie widac, ze sie pije piwo,
                    b) ciekawe, jak po wygladzie Z DALEKA dziecko rozpozna piwo od
                    nalanej do kufla nestea? albo od piwa bezalkoholowego (no chyba nie
                    masz nic przeciwko temu?)
                    c) dziecko idzie na plac zabaw sie bawic, a nie patrzec, co pija w
                    ogrodku ;)
                    d) A co mi przeszkadza, ze dziecko bedzie widzialo, jak ktos pije
                    piwo? Wazne, zeby w domu zrozumialo, ze dopoki jest male, nie wolno.
                    Stanowczosc plus tlumaczenie, a nie puste zakazy. I wazne, zeby w
                    sklepach nie sprzedawali piwa nieletnim. Jak taki malolat nie bedzie
                    mial gdzie kupic, to jego problem, ze chce ;)
                    Wiekszym problemem jest sprzedaz piwa nieletnim - a to jakos nikomu
                    nie przeszkadza?
                    Tak, do parku przychodzi sie rekreacyjnie. Czy posiedzenie na
                    laweczce i wypicie jednego piwa nie jest forma rekreacji? Pasywnej,
                    bo pasywnej, ale nie mniej aktywne jest siedzenie na laweczce bez
                    piwa ;)
                    " bo w parku gorczynskim..." - nie generalizujesz za bardzo? Bo
                    jakis facet zgwalcil kobiete, wiec nalezy wszystkich facetow
                    zamknac? Bo ktos kogos dzgnal nozem - produkcja, sprzedaz i
                    posiadanie tej niewatpliwie broni tylko na zezwolenia?
                    Skoro cie bulwersuje cytuje: ""piwny raj" w centrum " to czemu nie
                    walczysz o zamkniecie letniej? W centrum, tam sie wieksze pijanstwo
                    i rozpusta dzieja, a tobie nie przeszkadza? Cos ci sie zeznania
                    placza, tak, tak, zdejmij sobie beret, doplyw tlenu do mozgu nie
                    zaszkodzi, choc fakt, swiat moze wygladac inaczej ;)
                  • zetkaf Re: Upadek obyczaju w Gorzowie Wlkp. 11.08.07, 15:08
                    > Dziś po wódkę, że o piwie nie wspomnę siegają 11-latkowie, słyszy
                    > się też o upitych trzylatkach. Dla mnie to nienormalne. Dlatego
                    > alkoholu nie należy sprzedawać w takich
                    A skad maja alkohol? Z ogrodkow piwnych w parku, ktore sa tak na
                    cenzurowanym, ze 30-latkow potrafia spytac o dowod, jak za malo sie
                    zestarzeli? Czy moze z domu (jesli chodzi o trzylatka)? Czy te zle
                    zwyczaje przynosza z piaskownicy kolo parku, czy wlasnie z tego, ze
                    nie poszly do piaskownicy, bo rodzice sie tak napruli, ze nie mial
                    kto dziecka zabrac?
                    W klatce, w ktorej sie wychowywalem, bylo 3 pijakow. Czesc ludzi z
                    klatki w moim w wieku uznaje alkohol za podstawowa rozrywke. Czesc
                    ludzi pije okazyjnie lub jest abstynentami. Wszyscy widzieli tych 3
                    pijakow. Ale wychowywali sie w roznych domach - jakos tak wychodzi,
                    ze pijanstwo przechodzilo z ojca na syna. Bo te pijane dzieci, to
                    efekt braku wychowania w domu. Tyle, ze spoleczenstwo sie
                    rozleniwilo, i rodzice zwalaja obowiazek wychowania na innych.
                    Uwazaja, ze dzieci powinna wychowac szkola, kosciol, piaskownica,
                    itp. Ale nie rodzice - oni sa od tego, zeby dac papu, a i to dobrze
                    by bylo, zeby jednak szkola/stolowka/itp.
                    No coz, jesli dziecko sie wychowuje tylko w piaskownicy, a w domu
                    jedynie jest - to moze faktycznie taki ogrodek piwny moze zawazyc na
                    przyszlosci alkoholowej dziecka. Ale czy pierwotna przyczyna
                    problemu jest ogrodek, czy rodzice?
    • e_werty Re: Ogródek piwny w Parku Róż 11.08.07, 13:36
      "Myślę że to zły pomysł..."
      ... oczywiście że zły. Jednak jego szkodliwość jest niewspółmierna
      do szkodliwości tradycji wynoszonych z domu. Dziecko od niemowlęctwa
      bierze udzial w imprezach rodzinnych. I przyswaja to że jak rodzina
      sie bawi to wóda sie leje - że nie ma zadnej imprezy domowej bez
      chlania! Czego potem oczekiwać od młodzieży? Nasladują starych - no
      a że młodość często bywa w opozycji do rodziców - nie chcąc ich
      naśladowac - siega po ćpanie... I tak się koło toczy... dziedziczy
      sie cały balast przypisany domowi i tradycjom.
      • Gość: konsument Re: Ogródek piwny w Parku Róż IP: *.gorzow.mm.pl 12.08.07, 08:00
        e-wert napisał:

        w odniesieniu do "pomysłu" ogródka piwnego w Parku Róż

        > ... oczywiście że zły. Jednak jego szkodliwość jest niewspółmierna
        > do szkodliwości tradycji wynoszonych z domu.

        Myślę, że szkodliwość jest taka sama, bo jest wynoszona z domu. W
        sensie - picie piwska jest wynoszone do parku. Lepeiej byłoby żeby
        robiono to w swoich czterech ścianach.

        • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 08:25
          a) czemu gorsze jest, ze dziecko naoglada sie piwa w parku, niz w
          domu?
          b) ja uwazam, ze w parku lepiej. Czemu? bo:
          - w ogrodku pilnuja, zeby nie bylo pijackich imprez, dwa piwka i
          koniec, a w domu? Woda sie leje, nie piwo...
          - w domu pija tuz przed dziecmi, w parku - odleglosc jest znacznie
          wieksza, wiec nie widac co pija, a widocznosc ograniczaja sztachety
          plotu. Wiec dziecko tak naprawde nie widzi, co tam sie dzieje.
          Problem bylby faktycznie, gdyby dzieci byly narazone na widoki ludzi
          zataczajacych sie, wywracajacych, rzygajacych do piaskownicy. Ale to
          nie ten lokal.
          Problem nie lezy w ogrodku. Problem lezy w rodzicach, ktorzy nie
          potrafia dziecku wytlumaczyc problemu. Btw, do piaskownicy chodza
          dziecki w wieku 3-7. Akurat w tym zakresie wiekowym nie ma problemu,
          i dziecku raz sie powie, i zrozumie. Problem pojawia sie pozniej, u
          nastolatkow, ktore chca pokazac swoja doroslosc i znalezc nowe
          zabawy.
          • e_werty Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 13:58
            "...Akurat w tym zakresie wiekowym nie ma problemu,
            i dziecku raz sie powie, i zrozumie. Problem pojawia sie pozniej, u
            nastolatkow, ktore chca pokazac swoja doroslosc i znalezc nowe
            zabawy..."

            ... no to zrozumie czy nie? Bo ja nie rozumiem...

            P.S.
            A Papuszę posadzić w pobliżu ogródka - będzie łagodzić obyczaje a
            stara szczalnia parkowa niech pozostanie - też ma wpływ na
            łagodzenie...
            • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 14:15
              Dziecko paroletnie zrozumie. Ale w wieku nastu lat rodzi sie bunt.

              Wiesz, podsumowujac dyskusje:
              - jesli dziecko bedzie dobrze wychowane przez rodzicow, to ten
              ogrodek znaczaco na nie nie wplynie, i tak nie bedzie pijakiem,
              - jesli dziecko wychowaja w atmosferze pijackiej, to ten ogrodek
              bedzie malym kamyczkiem tworzacym gore - na ile jeden kamyczek
              wplywa na wysokosc gory?
                • e_werty Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 15:07
                  To moja wersja tytułu artykułu Edwarda Lorenza „Can the flap of a
                  butterfly’s wing stir up a tornado in Texas*”, okreslany mianem
                  efektu motyla.

                  („*Czy ruch skrzydeł motyla moźe wywołać tornado w Teksasie?”)
                  • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 17:31
                    > To moja wersja tytułu artykułu Edwarda Lorenza „Can the flap of a
                    > butterfly’s wing stir up a tornado in Texas*”, okreslany mianem
                    > efektu motyla.
                    > („*Czy ruch skrzydeł motyla moźe wywołać tornado w Teksasie?”)
                    Bardzo kiepskie tlumaczenie, literatura fachowa wlasnie tlumaczy to
                    jako tornado. Bo te twoje renifery kojarza mi sie z wymowka z
                    technikum pokazujaca ze po prostu nie wiemy, o co chodzi, ale
                    wytlumaczenie mamy.
                    Wtedy sie mowilo o wplywie miesiaczkowania pingwinow na ktoryms tam
                    biegunie (wymieniany byl ten, na ktorym chyba nie ma pingwinow ;)
                    np. na wyniki pomiarow elektrycznych czy zachowanie sie komputera.
                    Czasami sie zwierzeta i rejony zmienialy, dopoki ktos nie wyjechal z
                    wplywem miesiaczkowania lwow na biegunie - jak prowadzacy zajecia
                    spojrzal sie na pomyslodawce wzrokiem dajacym duzo do myslenia, to
                    juz potem wszyscy konsekwentnie trzymali pingwinow na (nie)
                    odpowiednim biegunie.
                    Btw, werty, ty chyba katolik jestes? Czy moze sie myle?
                    Jesli tak, to pomysl tak:
                    Bog dal ludziom (w tym takze dziecku) wolna wole. I co chwila
                    wystawia czlowieka na proby. Czy ten ogrodek piwny nie jest taka
                    proba? Twojego dziecka - czy nie podda sie woli Szatana? Ciebie -
                    czy umiesz wychowac dziecko, w koncu caly swiat jest przeciez taki
                    szatanski? Taki ogrodek jest niczym przeciez w swiecie pelnym
                    przemocy, gwaltu, agresji, seksu (ot, chocby reklamy podpasek ;)

                    A moze inaczej? Istnieje cos takiego, jak ustawa o wychowaniu w
                    trzezwosci. Ta precyzyjnie okresla w jakiej odleglosci od czego
                    mozna sprzedawac alkohol (w tym takze piwo). Nawet wydanie
                    zezwolenia na sprzedaz alkoholu nie zwalnia z jej przestrzegania.
                    Wiec poczytaj ja dokladnie - jesli cos jest na temat placow zabaw
                    dla dzieci, zglos na policje, do inspekcji handlowej, obydwie
                    instytucje powinny wrabac ostre mandaty. Byle sie nie okazalo, ze
                    jestes jak to zwykle Polacy albo kreacjonisci, ze staramy sie byc
                    swietsi od Papieza...
                    A jak ci sie nudzi, to idz mierzyc wplyw seksu wsrod zwierzat
                    afrykanskich na poziom rozpusty i sprzedaz playboya w krajach
                    slowianskich. Wydaje mi sie, ze juz bardziej inteligentne byly
                    badania ilosci starych panien na populacje myszy na terenie Wielkiej
                    Brytanii ;)
                • zetkaf Re: Ogródek piwny w Parku Róż 12.08.07, 17:20
                  > ... tyle samo co "drgnięcie skrzydeł motyla w Ameryce płudniowej
                  Ewidentnie pijesz do teorii chaosu i warunkow brzegowych. Tyle,
                  ze... stanowia one zdecydowana mniejszosc. Owszem, linia brzegowa
                  Anglii okazuje sie nieskonczenie dluga, lecz jej powierzchnia w
                  stosunku globu stanowi 0,000 (duzo zer)1 calosci. Wiec teoria chaosu
                  jest bardzo ciekawa dziedzina, ale nie do zastosowan
                  socjologicznych, jak pijanstwo.
                  Btw, jak juz jestesmy przy teorii chaosu, to przytocze ciekawy
                  przyklad.
                  Dziecko trzykrotnie w ciagu swej mlodosci o malo nie zginelo. Raz
                  byl to przypadek podtopienia, o malo co nie odratowane, dwoch
                  kolejnych razy nie pamietam. Za kazdym razem je uratowano - ludzkosc
                  powinna byc szczesliwa, ze uratowano mala istote. Tak, szczegolnie
                  szczesliwi byli Zydzi puszczani z dymem czy "wykapani" w Cyklonie-B,
                  szczegolnie szczesliwi powinni byc Polacy ktorzy zgineli we wrzesniu
                  1939 roku. Jak widzisz, teorie chaosu mozna wykorzystywac - ale jest
                  to miecz obosieczny*, i bardzo kaprysny. W kazdej chwili moze byc
                  uzyty przeciwko temu, kto go dzierzy. Zawsze mozna powiedziec, ze
                  zgodnie z teoria chaosu, ze moglby to byc kolejny tyran, ale dzieki
                  ogrodkowi piwnemu w Parku Roz stal sie pijakiem, i tym samym ogrodek
                  stal sie cichym bohaterem, ktory uratowal Swiat przed tyranem i
                  despota ;)


                  * miecz obosieczny uzyty w znaczeniu literackim, a nie historycznym,
                  tak, zebys sie zaraz nie czepial, ze glab ze mnie i idiota i nie
                  wiem, o czym mowie. Tak, zebys nie majac argumentow nie czepial sie
                  drobiazgow...
    • Gość: konsument Re: Ogródek piwny w Parku Róż IP: *.gorzow.mm.pl 12.08.07, 20:32
      A tak wogóle, to żyjemy w chorym kraju. Nie mówię, że w "państwie",
      bo co to za państwo, któremu grozi secesja Śląska -
      vide: "pojawienie się narodowości śląskiej w spisie powszechym" i
      ruchy odśrodkowe w tym regionie.

      Co to za kraj, gdzie za pieniądze podatników buduje się niebosiężne
      kościoły i funduje kapelanom płatne posady oficerskie w służbach
      mundurowych, a z uwagi na brak przemyślanej edukacji seksualnej i
      fanatyzm, nastolatki zachodzą w ciążę.

      Co to za kraj...polskie piekiełko
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka