Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarczym

12.07.03, 14:47
Cały rok nad tym pracowali? Fantastyczni "specjaliści"...
    • bart.q Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz 12.07.03, 14:47
      Panie prezydencie, trzeba zreorganizować podział pracy w
      urzędzie, bo wstyd.
      • Gość: czytelnik Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 22:34
        A w "GL" napisali, że program przyjeto przez aklamację (czyli jak rozumiem,
        wszyscy radni "za"!). Czy ktos może wyjaśnić tak skrajnie różne informacje?
        • Gość: Agis Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 12:30
          Opowiem wam pewną historię. Nie tak dawno, udało się nam zaprosić do Gorzowa, w
          celu określenia szans na pozyskanie inwestorów, przedstawiciela dużej
          kancelarii prawnej z Niemiec, zajmującej się obsługą biznesu i inwestorów,
          pracującego tam od lat polskiego prawnika. Wizyta miała charakter sondażowy i
          informacyjny. Odbyliśmy parę wizyt, goście zapoznali się z Miastem,
          obejrzeliśmy tereny inwestycyjne. Doszło też do spotkania w Ratuszu. Nasz gość,
          znający doskonale mentalność inwestorów zachodnich, przedstawił kilka uwag, na
          temat tego, jak powinna wyglądać promocja Gorzowa, jak taką promocję powinno
          przeprowadzać się na zachodzie, jak należy przygotowywać materiały. Mówił to w
          oparciu o swoje doświadczenie i kontakty. Niestety nasi włodarze, a w
          szczególności jeden z wiceprezydentów, oczekiwali po tej pierwszej wizycie
          jedynie konkretnych deklaracji inwestycji. Wszelkie propozycje i uwagi były
          kwitowane wzruszeniem ramion i stwierdzeniami typu, my wiemy lepiej, lub my już
          to wszystko robimy. Oczywiście nasz gość zamilkł. Po spotkaniu stwierdził, że
          przy takiej postawie, kiedy osoby odpowiedzialne za promocję i inwestycje, nie
          potrafią słuchać życzliwych uwag i nie potrafią cierpliwie nawiązywać
          kontaktów, to on nie widzi wielkich szans na przyciągnicie tu ludzi z
          pieniędzmi. Równocześnie oświadczył mi, że on nie wyobraża sobie żadnej
          współpracy z owym ratuszowym dygnitarzem, bowiem klasę i kompetencję urzędnika
          poznaje się również po tym, na ile potrafi on słuchać rad fachowców i
          specjalistów.
          • Gość: Monika Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 23:18
            Gość portalu: Agis napisał(a):

            > Opowiem wam pewną historię. Nie tak dawno, udało się nam zaprosić do Gorzowa,
            w
            >
            > celu określenia szans na pozyskanie inwestorów, przedstawiciela dużej
            > kancelarii prawnej z Niemiec, zajmującej się obsługą biznesu i inwestorów,
            > pracującego tam od lat polskiego prawnika. Wizyta miała charakter sondażowy i
            > informacyjny. Odbyliśmy parę wizyt, goście zapoznali się z Miastem,
            > obejrzeliśmy tereny inwestycyjne. Doszło też do spotkania w Ratuszu. Nasz
            gość,
            >
            > znający doskonale mentalność inwestorów zachodnich, przedstawił kilka uwag,
            na
            > temat tego, jak powinna wyglądać promocja Gorzowa, jak taką promocję powinno
            > przeprowadzać się na zachodzie, jak należy przygotowywać materiały. Mówił to
            w
            > oparciu o swoje doświadczenie i kontakty. Niestety nasi włodarze, a w
            > szczególności jeden z wiceprezydentów, oczekiwali po tej pierwszej wizycie
            > jedynie konkretnych deklaracji inwestycji. Wszelkie propozycje i uwagi były
            > kwitowane wzruszeniem ramion i stwierdzeniami typu, my wiemy lepiej, lub my
            już
            >
            > to wszystko robimy. Oczywiście nasz gość zamilkł. Po spotkaniu stwierdził, że
            > przy takiej postawie, kiedy osoby odpowiedzialne za promocję i inwestycje,
            nie
            > potrafią słuchać życzliwych uwag i nie potrafią cierpliwie nawiązywać
            > kontaktów, to on nie widzi wielkich szans na przyciągnicie tu ludzi z
            > pieniędzmi. Równocześnie oświadczył mi, że on nie wyobraża sobie żadnej
            > współpracy z owym ratuszowym dygnitarzem, bowiem klasę i kompetencję
            urzędnika
            > poznaje się również po tym, na ile potrafi on słuchać rad fachowców i
            > specjalistów.
            Szokująca historia. Daje nam ona pojęcie o dygnitarskiej mentalności naszych,
            miejskich urzędników.
          • Gość: Fan Zużla Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz IP: *.gorzow.mm.pl 14.07.03, 20:41
            Zaraz, zaraz.......? O kogo może tutaj chodzić? Myślę i myślę.... Czy ja wiem?
            Przecież nie o Pana Mariusza Guzendę. Nie powiecie mi chyba, że to Pan
            Prezydent Guzenda tak się zachowuje. Błagam Was, napiszcie, że to nie On!!!
            Że to nie nasz kochany Prezes!!
            • Gość: Zdzicho Re: Radni Gorzowa o miejskim programie gospodarcz IP: *.gorzow.mm.pl 14.07.03, 21:01
              To napewno o niego chodzi Mariusza Guzendę zamieszanego w wiele afer
              gorzowskich np ZGM Gorzów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja