Debata - wizja rozwoju centrum miasta

05.12.07, 21:57
Calama mnie namówiła, a bardzo nie po drodze mi było.

Tak w telegraficznym skrócie:
1. Darek we wstępie powinien trochę więcej andrenaliny wyprodukować u oficjeli

2. Politycy pogadali ogólnikami i sobie poszli nie czekając na to co do
powiedzenia mają mieszkańcy, którzy dość licznie przybyli na spotkanie.
Przeważali ludzie młodzi. Właśnie zobaczyli ile w tym mieście mają do powiedzenia.

3. Radnych opozycyjnych (PIS-u) nie było. Widać nie mają propozycji, nie mają
pomysłów na Gorzów, nie mają marzeń (bo część dyskusji była w tym tonie).
Wygląda jakby jedyną ich potrzebą była dieta radnego.

4. Urzędnicy miejscy (naczelniczka) jest rasową pesymistką, opowiada, że w
Gorzowie może być jak we Frankfurcie nad Odrą, parter i I piętro zamieszkałe,
reszta pustostany (próbowałem ją pocieszyć, że nowe fabryki przyciągną ludzi,
którzy przeprowadzą się tu z innych miejscowości).
Na drugiej sali było nieco optymistyczniej (brzmiało "sto lat, sto lat").

5. Pod koniec wypowiedział się Piotr Dębicki (były radny).
Było o centrum, ale nie tylko, bo takich planów nie można rozpatrywać w
oderwaniu od ogólnego planu inwestycji w mieście.
Bardzo ważny był też głos przedsiębiorcy inwestującego w mieście. Mówił to co
każdy rozsądny człowiek widzi - "miasto" nie ma trwałej polityki i planuje
zgodnie z kalendarzem wyborczym. "Miasto" nie powinno sprzedawać mieszkań w
domach, które planuje się wyburzyć, sprzedać, w miejscach strategicznych dla
jego rozwoju.
Na małych działeczkach należących do różnych właścicieli trudno cokolwiek zrobić.

W temacie centrum miasta byłem słuchaczem, jedyne co bym chciał zrobić od
zaraz, to pokazać schody do kampusa PWSZ (w pobliżu ASKANY, jakby kto nie
wiedział).
Zarośla, które zakryły ich wspaniałą architekturę trzeba wyciąć.
Jest wiele miejsc w Gorzowie, które warto zakryć zielenią, ale akurat to
miejsce zdecydowanie nie.

To tyle, przepraszam, że tak chaotycznie, ale mam jeszcze jedną misję w
planie. Bryki Wam ją niedługo przybliży, ale nie przeceniajmy go i nie
zostawiajmy samego z tematem :))))
    • Gość: gim Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta IP: *.gorzow.mm.pl 05.12.07, 22:17
      Skarżę się na ciemnośc twojej mowy . Co to za plan czy misja?
      • marek_p Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 05.12.07, 22:21
        Gość portalu: gim napisał(a):

        > Skarżę się na ciemnośc twojej mowy . Co to za plan czy misja?

        Skarga może być uzasadniona :))))
        Pytaj o konkrety
        • marek_p Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 05.12.07, 22:23
          marek_p napisał:

          > Gość portalu: gim napisał(a):
          >
          > > Skarżę się na ciemnośc twojej mowy . Co to za plan czy misja?

          Już wiem, o co pytasz. Nie odpowiem, tzn odpowiem za dni kilka :)
          Tylko zaakcentować chciałem swoją przydatność w temacie planów i misji. Misja to
          będzie północna z 24 w tle :)))
          • Gość: gim Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta IP: *.gorzow.mm.pl 05.12.07, 22:26
            Czyli za kilka dni zadujesz w złoty róg i bedzie sie dużo działo?
            • marek_p Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 05.12.07, 22:32
              Gość portalu: gim napisał(a):

              > Czyli za kilka dni zadujesz w złoty róg i bedzie sie dużo działo?

              Oj, zobaczysz. Znalazłem ciekawy temat. Bryki weźmie go za rogi.
    • blic Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 05.12.07, 22:48
      Politka polityką, zaś miasta budują ludzie, którzy mają pieniądze.
      Są oczywiście aberracje w postaci budowli za pieniądze "publiczne",
      lecz nawet te pieniądze nie wybudują całego miasta, ani jego centrum.
      Żeby zaś pieniądzom prywatnym chciało się w coś inwestować, to
      potrzeba jakiejś gwarancji zysku.

      Reasumując w morderczym skrócie: jeśli ktoś życzy sobie centrum
      Gorzowa z prawdziwego zdarzenia, Centrum przez duże C, to powinien
      regularnie bywać w lokalach usługowych, gastronomicznych,
      rozrywkowych, handlowych, kulturalnych itp. w centrum miasta, oraz
      namolnie namawiać do tego znajomych, by w ten sposób dać szanse tego
      typu przedsięwzięciom. Inaczej niewiele z tego wyjdzie poza paroma
      biurowcami i bankami.
      • marek_p Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 05.12.07, 23:24
        blic napisał:

        > Politka polityką, zaś miasta budują ludzie, którzy mają pieniądze.
        > Są oczywiście aberracje w postaci budowli za pieniądze "publiczne",
        > lecz nawet te pieniądze nie wybudują całego miasta, ani jego centrum.

        Blic - bez wątpienia masz rację. Całe szczęście, że większość dyskutantów była
        podobnego zdania, choć ktoś tam próbował liczyć
        ile kasy trzeba "wpompować" w centrum.
      • login_tymczasowy Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 06.12.07, 10:05
        blic napisał:

        > Żeby zaś pieniądzom prywatnym chciało się w coś inwestować, to
        > potrzeba jakiejś gwarancji zysku.

        Zanim przyjda pieniadze restauratorow i deweloperow, musi powstac
        nowy, pogomulkowski porzadek architektoniczny.


        Byl jeszcze jeden material do dyskusji:
        miasta.gazeta.pl/gorzow/1,36844,4680614.html
    • calama Re: Debata - wizja rozwoju centrum miasta 06.12.07, 08:15
      marek_p napisał:

      > Calama mnie namówiła, a bardzo nie po drodze mi było.

      siebie nie dałam rady namówić to trzeba było kogoś wysłać ;)
Pełna wersja