"czerwony spichlerz" - co dalej ?

IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 01:50
W opisie magicznych miejsc świadomie pominąłem pewien zabytkowy zruinowany
obiekt pokryty nowa dachówką. Stan prawny jest skomplikowany (obciążenia
finansowe) techniczny - ruina. Przeznaczenie - niejasne. Koszty przywrócenia
do stanu używalności - kosmiczne ok. 8 mln zl. Powstaje pytanie co mozna zrobić,
rzecz jasna prócz biernego czekania aż budynek się rozsypie.
Proponuję aby na forum zebrać wypowiedzi co do przeznaczenia, funkcjonowania no
i niestety żródeł finansowania całego przedsięwzięcia.
Na koniec czy warto podjąć tą sprawę , co o tym myślicie ? Czy ktoś z
forumowiczów zaangażowałby trochę czasu i energii dla tej sprawy.
Nię łudzę się, sprawa jest na lata ale kiedyś trzeba wykonać pierwszy krok.
    • Gość: skok Re: IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.12.01, 12:20
      Gość portalu: medias napisał(a):

      > W opisie magicznych miejsc świadomie pominąłem pewien zabytkowy zruinowany
      > obiekt pokryty nowa dachówką. Stan prawny jest skomplikowany (obciążenia
      > finansowe) techniczny - ruina. Przeznaczenie - niejasne. Koszty przywrócenia
      > do stanu używalności - kosmiczne ok. 8 mln zl.

      Powstaje pytanie skąd wziałeś tą kwotę kosztów "kosmiczne", ale jezeli
      są prawdziwe, to problem przestaje istnieć razem z magicznym miejscem.
      Chyba że przekazać obiekt działaczom PERGO oni powinni wiedzieć co z tym zrobić.


    • Gość: Blic 8 baniek IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.12.01, 13:32
      Za 8 milionów można postawić nową kamienicę. Zapomnij o ratowaniu spichlerza za
      taką cenę. Na nic się też to nie przyda. Nikt tam przecież nie zamieszka, na
      działalność handlowo-usługową miejsce nie te, do działalności kulturalnej jest
      cała masa miejsc za znacznie mniejsze pieniądze (vide teatr Kreatury na swojej
      własnej siedzibie).
      Krótko mówiąc: zburzyć, póki jeszcze nikogo spadające dachówki nie zaciukały.

      pzdr
      Bx
      • ok+ Re: 8 baniek 28.12.01, 14:29
        Gość portalu: Blic napisał(a):

        > Zapomnij o ratowaniu spichlerza za taką cenę. Na nic się też to nie przyda.
        > Krótko mówiąc: zburzyć, póki jeszcze nikogo spadające dachówki nie zaciukały.

        Blic, Ty Talibie !
    • j24 Czerwony spichlerz 09.05.02, 14:58
      Gość portalu: medias napisał(a):

      > W opisie magicznych miejsc świadomie pominąłem pewien zabytkowy zruinowany
      > obiekt pokryty nowa dachówką. Stan prawny jest skomplikowany (obciążenia
      > finansowe) techniczny - ruina. Przeznaczenie - niejasne. Koszty przywrócenia
      > do stanu używalności - kosmiczne ok. 8 mln zl.

      Jedynym rozwiązaniem jest sprzedaż za symboliczną złotówkę.
      W umowie sprzedaży kupujący musiałby zagwarantować zakończenie renowacji.

      Można by wstawić dźwiękoszczelne okna i zrobić hotelik.

      Miasto musiało by wykonać jakiś ruch w tym kierunku.
      • pontifexmaximus Re: Czerwony spichlerz 09.05.02, 15:48
        Bo Gorzów przyciaga turystów i ma zbyt mało miejsc hotelowych. Analizy rynku na
        najblizsze lata nakazuja wręcz, aby w mieście powstało kilka nowych hoteli.
        Szczególnie atrakcyjne są hotele ulokowane przy głównych drogach
        charakteryzujacych się dużym obciążeniem ruchu. Turyści zachodni nie moga sie
        doczekać, aby dostac swoja porcję ołowiu, a polskim jest wszystko jedno, grunt,
        że moga przyjechać do turystycznej Mekki jaką jest Gorzów, a zwłaszcza zjeb..ta
        starówka z pieknym nowymstarym rynkiem.
        • j24 Re: Czerwony spichlerz 10.05.02, 12:23
          pontifexmaximus napisał(a):

          > Bo Gorzów przyciaga turystów i ma zbyt mało miejsc hotelowych. Analizy rynku na
          > najblizsze lata nakazuja wręcz, aby w mieście powstało kilka nowych hoteli.

          Optymistyczne (sam te analizy opracowałeś ?).

          > Szczególnie atrakcyjne są hotele ulokowane przy głównych drogach
          > charakteryzujacych się dużym obciążeniem ruchu.
          > Turyści zachodni nie moga sie doczekać, aby dostac swoja porcję ołowiu,
          > a polskim jest wszystko jedno, grunt, że moga przyjechać do turystycznej Mekki
          > jaką jest Gorzów...

          QUBUS jest położony między dwiema bardzo obciążonymi drogami. Zachodni kapitał
          tam go wybudował (całkiem niedawno zresztą).

          Załatwiałem kilka razy miejsca w hotelu znajomym. Holeliki typu HUZAR i GRACJA
          cieszą się dużym wzięciem (w przeciwieństwie do STILON i chyba MIESZKA też).

          Ulica Grobla będzie niebawem przesunięta za stację paliwową (ma wchodzić
          bezpośrednio na most). Tak więc ołowiu ubędzie.
          Mowa była jak uratować ten zabytkowy obiekt od ruiny, podpowiedziałem najlepiej
          jak umiałem. Masz lepszy pomysł, pisz (nie obrażę się jak będzie lepszy od
          mojego).
          Ważne jest dobro miasta, a nie żeby agent postawił na swoim.

          Pozdro
          • Gość: Blic Re: Czerwony spichlerz IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 17:19
            My tu gadu gadu a tu Niemiec od zeszłego roku chodzi koło spichlerza.

            wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=842533&dzial=zig010100

            Trzymam kciuki.
            • j24 Re: Czerwony spichlerz 23.05.02, 10:38
              Gość portalu: Blic napisał(a):

              > My tu gadu gadu a tu Niemiec od zeszłego roku chodzi koło spichlerza.
              > Trzymam kciuki.

              No ja też.
              Z pewnością nie jest "wymiana banków na banany".

              Żeby tak jeszcze się znalazł jakiś Niemiec chętny na tą kamienicę, o której
              pisał Seb. Rozmarzyłem się.
              Takiej kasę jak pisał Seb, moim zdaniem nie warto pakować w ten skądinąd piękny
              budynek, lepiej rozebrać,sprzedać działkę firmie deverloperskiej, żeby wybudowała
              nową kamienicę, odtwarzając tylko wygląd zewnętrzny (można to zastrzec w umowie,
              termin zakończenia prac też, trzeba tylko zachęcić inwestora preferencyjną ceną
              działki, poza tym to mogłaby być wizytówka tej firmy).
              • Gość: Grzesiek Re: Czerwony spichlerz IP: *.um.gorzow.pl 24.05.02, 14:08
                j24 napisał(a):

                > Żeby tak jeszcze się znalazł jakiś Niemiec chętny na tą kamienicę, o której
                > pisał Seb. Rozmarzyłem się.

                O której kamienicy mowa? Może by się na nią znalazł Amerykanin...
                • j24 Re: Czerwony spichlerz 24.05.02, 14:38
                  Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

                  > j24 napisał(a):

                  >> Żeby tak jeszcze się znalazł jakiś Niemiec chętny na tą kamienicę, o której
                  >> pisał Seb. Rozmarzyłem się.

                  > O której kamienicy mowa? Może by się na nią znalazł Amerykanin...

                  TO BYŁOBY COŚ !!!
                  Na rogu Dąbrowskiego i Łokietka.
                  Seb o tym pisał, podobno była to jedna z najładniejszych kamienic w mieście,
                  ale Kłodawka blisko, grunt niestabilny...
                  Dzisiejsza technologia budowlana z takimi problemami sobie radzi.

                  Tak czy inaczej zaglądaj tu, może coś wspólnie uda nam się podpowiedzieć.
                  Poza drużyną DDS zagląda tu grupa ludzi, którym bliskie są losy tego miasta.

                  Pozdro
                  J24
                  • Gość: Grzesiek Re: Czerwony spichlerz IP: *.um.gorzow.pl 24.05.02, 14:47
                    j24 napisał(a):

                    > Na rogu Dąbrowskiego i Łokietka.
                    > Seb o tym pisał, podobno była to jedna z najładniejszych kamienic w mieście,
                    > ale Kłodawka blisko, grunt niestabilny...

                    Mieszkam w tej okolicy, jeszcze dziś się przyjrzę. A tak na marginesie: ładnych
                    kamienic w Gorzowie jest mnóstwo...

                    > Tak czy inaczej zaglądaj tu, może coś wspólnie uda nam się podpowiedzieć.
                    > Poza drużyną DDS zagląda tu grupa ludzi, którym bliskie są losy tego miasta.

                    Od kilku dni bywam tu regularnie, świetnie się bawię. A i memu sercu Gorzów nie
                    jest obcy...

                    Tak więc do usłyszenia i pozdrawiam

                    Grzesiek
                    • j24 Re: Czerwony spichlerz 28.05.02, 09:51
                      Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

                      > j24 napisał(a):

                      >> Na rogu Dąbrowskiego i Łokietka.
                      >> Seb o tym pisał, podobno była to jedna z najładniejszych kamienic w mieście,
                      >> ale Kłodawka blisko, grunt niestabilny...

                      > Mieszkam w tej okolicy, jeszcze dziś się przyjrzę.

                      Jak udał się spacer ?
                      • gtk Re: Czerwony spichlerz 28.05.02, 10:26
                        (gtk to Grzesiek - wiadomość dla zainteresowanych)

                        Dziękuję, muszę jeszcze sprawdzić, co miasto by chciało z tym zrobić i będę
                        informował Amerykanów. A przy okazji - mało jestem domyślny, codziennie
                        przechodzę tamtędy do pracy i jakoś nie pomyślałem o tych moich Amerykanach
                        zainteresowanych inwestowaniem w Gorzowie!
                  • borys-krakow Re: Czerwony spichlerz 25.05.02, 13:35
                    j24 napisał(a):

                    > Poza drużyną DDS zagląda tu grupa ludzi, którym bliskie są losy tego miasta.
                    Gdybyś zidentyfikował skład DDS i powiedział, co to za skurwysyny, co im nie są
                    bliskie losy miasta...
                    • klin! Re: Czerwony spichlerz 25.05.02, 20:05
                      borys-krakow napisał(a):

                      > Gdybyś zidentyfikował skład DDS i powiedział, co to za skurwysyny, co im nie
                      > są bliskie losy miasta...

                      W pierwszej kolejności trzeba zdemaskować wrogów Słowianki. Obnażyć kunktatorstwo
                      i małostkowość.


                      • j24 Re: Czerwony spichlerz 28.05.02, 09:49
                        klin! napisał(a):

                        > borys-krakow napisał(a):

                        >> Gdybyś zidentyfikował skład DDS i powiedział, co to za skurwysyny, co im
                        >> nie są bliskie losy miasta...

                        > W pierwszej kolejności trzeba zdemaskować wrogów Słowianki.
                        > Obnażyć kunktatorstwo i małostkowość.

                        Kurde, Klin, Ty to masz plany :)
                    • j24 Re: Czerwony spichlerz 28.05.02, 09:48
                      borys-krakow napisał(a):

                      > j24 napisał(a):

                      >> Poza drużyną DDS zagląda tu grupa ludzi, którym bliskie są losy tego miasta.

                      > Gdybyś zidentyfikował skład DDS i powiedział, co to za skurwysyny, co im nie są
                      > bliskie losy miasta...

                      Jak możesz Borys !
                      Członkowie lokalnej grupy satyrycznej pełnią bardzo ważną i pożyteczną rolę
                      w społeczeństwie (patrz wątek z bohaterami ostatniej z falubazami szpitalnej
                      potyczki).
Pełna wersja