e_werty
27.12.07, 19:33
"...Nauczyciel wszedł na lekcję, zapytał, czy ktoś ma rodziców za
granicą..."
... to chyba zarty? Zasmierdziało komuna... Jezeli jest łamane prawo
opiekuńcze to sa od tego Sady czy tez Policja. Co to obchodzi
Magistrat? Jezeli ktoś nieprawnie pobiera kasę na zasiłki - to takze
nie jest sprawą Miasta a Sądów i Prokuratury! Podejrzewanie
wszystkich pracujących za granica o oszustwa to lekkie przegiecie.