Zwyzywałem szkopa po angielsku

28.12.07, 21:56
Jadąc z Anglii, gdzie pracuję, na święta do Polski, moim samochodem na
angielskich numerach i z kierownicą po prawej stronie, zastałem zatrzymany do
kontroli w okolicy Frankfurt on the Oder. I te świnie, barany, kiepy szwabskie
coś do mnie "hau hau" w tym swoim obleśnym narzeczu germańskim.
To ja ich nawyzywałem po angielsku, że są nieudacznikami, którzy na garnuszku
starych zostali w enerdówku. Niech się kołtuny świńskie uczą angielskiego i
nie myślą,że Polacy mają obowiązek znać szwabski, bo nikt zresztą tej kopy już
się w polskich szkołach państwowych poza najgłupszymi frajerami nie uczy!
    • calama Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku 28.12.07, 23:47
      i to jest dowód, że nie zawsze podróże kształcą :)
      • Gość: Bernard Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku IP: *.dial.telus.net 28.12.07, 23:51
        Hey calama,
        No i mamy polaka za ktorego wstydzic sie trzeba..
        I jaki z siebie dumny...
        Pczywiscie sluzby graniczne znaja angielski doskonale..
        Wiem bo czesto granice przekraczam i sobie pogawedki ucinamy...
        Jak by nie bylo to wstyyd i poruta..
        :(
        • e_werty Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku 28.12.07, 23:56
          "...sobie pogawedki ucinamy... Jak by nie bylo to wstyyd i poruta.."
          ... pewnie!!! - rada na przyszlośc - nie odzywaj sie...!!!
          • Gość: Bernard Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku IP: *.dial.telus.net 29.12.07, 02:40
            Hey werty,
            Graniczniki na kazdej granicy robiua to samo...
            Dla ich [pracy nalezy sie szacunek niezaleznie od tego czy
            rozmawiaja w jesyku ktory rozumimy, czy moze w taklim ktyorym mu,
            przyglupy, polapac sie nie mozemy..
            Ja po niemiecku nie mowie, lecz propblmow nigdy nie mialem dzieki
            znajomosci jezyka angielskiego przez celnikow niemieckich...
            Zapomnijmy o celnikach...
            Nie spotkalem jeszcze jednej stacji benzynowej w niemczech gdzie po
            angielsku ktos by plynnie nie mowil...
            Durny polak rozpoczal ten watek?
            Niewatpliwie..
            :):):)
            • Gość: Vlad.H. No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 29.12.07, 16:30
              bo co jakis czas lapie sie na kontrole i ani razu, zaden szwab nie gadal do mnie
              po angielsku czy po polsku. W kolko szukaja fajek, euro i alkoholu i sie zawsze
              dziwia ze nie woze nic na handel.
              Tak czy siak sa chamscy, niekulturalni i coraz czesciej mam ochote nawtykac im.
              • Gość: emsiziomal Re: No to widac mam pecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 16:52
                Frankfurt on the Oder...to brzmi jak perwersja:)
              • e_werty Re: No to widac mam pecha 29.12.07, 16:59
                "... mam ochote nawtykac im."
                ...zrób to!!! Najlepiej po angielsku!
              • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 31.12.07, 17:43
                Hey Vlad,
                Trzebas pamietac ze przejscie graniczne to nie miejsce towarzyskiego
                spotkania a wlasnie "przejscie graniczne...
                Pracujacy tam ludzie maja ikreslona prace do wykonania..
                Proste. Przedstawic stosowne dokumenty i stosowac sie do instrukcji -
                wszystko idzie szybko i sprawnie...
                Teraz po "likwidacji" granic niemieccy pogranicznicy beda mieli
                szanse odpoczac od ciebie i innych "polskich ksiazat"...
                Moze reputacja polakow przestanie cierpiec..
                :):):)
                PS. Cierpliwosci i kultury zycze
                • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 01.01.08, 01:52
                  Hey Bernard, trzeba pamietac ze komentarze o zlodziejstwie polakow nie sa na
                  miejscu zwlaszcza w ustach funkcjonariusza strazy granicznej niemiec.
                  a zatrzymany byl na autostradzie i uwazam ze teraz wlasnie po wejsciu do
                  schengen kontroli bedzie wiecej i beda bardziej upokarzajace niz dotad na granicach.
                  a co do reputacji polakow, jakos niemcy latwo zapomnieli o wlasnej reputacji
                  mordercow i zlodzieji.

                  cierpliwy jestem ale oczekuje szacunku takiego samego jaki niemiec okazuje niemcowi.
                  • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 01.01.08, 08:32
                    Hey vlad,
                    Jakos mi sie ni chce wierzyc ze niemiecki grtaniczniak nazwal ciebie
                    lub kogokolwiek zlodziejem...
                    Moze gdy wykonywal swoja prace sprawdzajac twoj samochod czules
                    sie "nieswojo" ale to juz twoja wina..
                    Po prostu im za to placa...
                    \Mysle ze wymyslasz historyjki by swa niechec do niemcow uzasadnic...
                    :):)
                    PS. Spowazniej...
                    • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 02.01.08, 13:50
                      to nie kwestia wiary ale "zartobliwych" komentarzy na temat mojego samochodu,
                      tak wiem ze przecietnego niemca moze dziwic iz polak jezdzi porzadnym samochodem
                      i do tego nieukradzionym w Niemczech i byc moze moze ich dziwic ze jade przez
                      Niemcy do Szczecina i nie probuje niczego przemycac - znam niemiecki na tyle by
                      rozumiec o czym mowia (a mimo ze moglbym nawet rozmawiac po niemiecku to jednak
                      preferuje jezyk angielski - stawia nas to teoretycznie w rownoprawnej sytuacji)
                      Mnie nie dziwi to ze niemieccy pogranicznicy a (wlascwie funkcjonariusze urzedu
                      celnego i pogranicznicy) myslac ze nie rozumiem niemieckiego byli osmieleni i
                      pozwalali sobie na wiecej niz powinni.
                      PS
                      Bernard mniej kompleksow - bycie Polakiem to nie hanba - nawet w Niemczech.
                      • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 02.01.08, 18:13
                        Hey Vlad,
                        No to wiemy o tobie troszke wiecej..
                        1 Twierdzisz ze Polak jestes
                        2.Twierdzisz ze jezdzisz samochodem, ktory "porzadny i nie
                        ukradziony" nazywasz...
                        3. Twierdzisz, ze do Szczecina przez Niemcy jezdzisz...
                        4.Twierdzisz ze znasz jezyk niemiecki - dzieki temu wiesz, ze niemcy
                        nie okazuja ci naleznego szacunku mimo ze jezdzisz "porzadnym i nie
                        ukradzionym" samochodem...
                        5.Twierdzisz ze znasz rowniez jezyk angielski ktory mozesz, a nie
                        uzywasz., mimo iz postawiloby cie to w teoretycznie "rownoprawnej
                        sytuacji"
                        6. Twierdzisz ze kompeksow nie masz...
                        :)
                        PS. Pisz wiecej...
                        • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 02.01.08, 22:09
                          1 true
                          2 true
                          3 sometimes
                          4 correct
                          5 no, claim that i say: "Twierdzisz ze znasz rowniez jezyk angielski ktory
                          mozesz, a nie uzywasz" is untrue - i prefer english over german
                          6 true
                          PS
                          pull my finger...
                          • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 02.01.08, 22:50
                            Hey Vlad,
                          • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 02.01.08, 22:52
                            Hey Vlad,
                            Okay...
                            Rozumiem...
                            Jezyka angielskiego nie znasz lecz przedkladasz go nad niemiecki...
                            Jak tam z twoimi kompleksami?
                            :):):):)
                            • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 03.01.08, 00:03
                              Bernie - srednio obchodzi mnie twoja opinia na temat mojego angielskiego -
                              pracuje z brytyjczykami, amerykanami, chinczykami z Tajwanu i nie mam problemow
                              w dogadywaniu sie z nimi ani oni w dogadywaniu ze mna.
                              PS
                              Naprawde nie mam kompleksow, za to widze ze Ty jednak jakies kompleksiki w sobie
                              dusisz, wyluzuj sie - byc Polakiem to nie wstyd (o ile rzecz jasna nie jestes
                              zlodziejem samochodow ale chyba nie jestes).
                              • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 03.01.08, 04:05
                                Hey Vld,
                                Twierdzisz, ze pracujesz...
                                :):):)
                                • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 03.01.08, 21:43
                                  jestes pocieszny Bernie, pocieszny w taki specyficzny sposob :)
                                  • Gość: Bernard Re: No to widac mam pecha IP: *.dial.telus.net 03.01.08, 21:47
                                    Hey Vlad,
                                    I wiesz, ze mozna byc pociesznym w sposob.... "specyficzny"....
                                    :):):)
                                    • Gość: Vlad.H. Re: No to widac mam pecha IP: *.warzymice.net 04.01.08, 02:37
                                      ot ciekawostka :) wiesz ze ja wiem ze ty jestes pocieszny w sposob "specyficzny"
                                      - jestes specyficzny bernie :)
                • Gość: kretowski O żydowskich książętach co powiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 00:00
                  O "wycieczkach" z Izraela?
    • login_tymczasowy Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku 31.12.07, 10:33
      Angielski jest dosyc popularny.

      Nastepnym razem sprobuj kogos zbluzgac po staroaramejsku albo
      sanskrytem. Efekt bedzie wiekszy.
      • e_werty Re: Zwyzywałem szkopa po angielsku 31.12.07, 13:30
        Lepszy jest swahili... bardziej dosadny!
        • kajmakan " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw polskieg 01.01.08, 03:39
          ...no, chyba,że miałeś na myśli "zwymyślałem"...
          Ale muszę Ci powiedzieć, ze ja wielokrotnie przekraczałem granicę i jakoś nigdy
          nie zetknąłem się z chamstwem.Może miałeś rozbiegane spojrzenie?
          • Gość: nicelus Re: " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw pol IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.08, 16:48
            kajmakan napisał:

            > ...no, chyba,że miałeś na myśli "zwymyślałem"...

            ty może wymyślałeś, ale on wyzywał.


            • andy54 Re: " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw pol 01.01.08, 18:26
              Rzeczywiście niektórzy nie przywiązują wagi do pisowni , ale faktem jest że
              pogranicznicy niemieccy /głównie ci z NRD / są wobec nas Polaków często
              aroganccy i butni.Wiem coś o tym gdyż w związku z moją pracą w ciągu miesiąca
              przekraczam wielokrotnie granicę polsko-niemiecką. Robią często tzw. nagonki
              zaraz za granicą na polskie samochody właśnie blisko Frankfurtu. Sam
              doświadczyłem wielokrotnie ich praktyk. Gdy ich zapytałem dlaczego tak traktują
              Polaków /również w języku angielskim/ wówczas usłyszałem arogancką odpowiedź że
              nie muszą mi odpowiadać jeśli nie rozmawiam z nimi po niemiecku. A tzw. kontrola
              została przeciągnięta celowo do granic możliwości. Kto jeździ dalej w głąb
              Niemiec może mi przyznać rację że po przekroczeniu starej granicy między
              Niemcami czyli dalej od Helmstedtt jesteśmy już traktowani na prawach obywatela
              Europy. Kontrole jeśli się zdarzają, to są w miarę krótkie i dość sympatyczne w
              przebiegu. Niestety, kolega który zainicjował tego posta ma dużo racji w tym co
              pisze, choć może zbytnia agresja w takich rozmowach może tylko pogorszyć
              sytuację kontrolowanego Polaka. Dziwię się tylko naszym służbom celnym i
              granicznym że często nie reagowały na chamskie traktowanie naszych obywateli w
              czasie kontroli na przejściach granicznych przez Niemców?
              • Gość: observer Re: " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw pol IP: *.centertel.pl 01.01.08, 19:34
                Tak a propos tego wątku to jest funta kłaków nie wart. Widać, jak
                niektórym nastolatkom funty (ale te papierowe) do głowy uderzyły. A
                już samochód z "kierownicą po prawej stronie", jak sam autor pisze,
                to już szczyt nobilitacji finansowej. Ups! ;-) Psychiatra wyjaśniłby
                pewnie tak: no zawsze to coś szczególnego, tak jak kiedyś posiadanie
                komórki, to było coś. Tak teraz np. ten dziwny pojazd przystosowany
                do GB. A może biedni Polacy zaraz, jak tylko wjadą na kontynent, to
                swoje frustracje zza "brytyjskiej kierownicy" wyładowują. W końcu
                przez cały czas nimi tam pomiatają, np. na zmywaku.
                A chciałem napisać coś innego, że najgorsza kontrola graniczna to
                zadrzyła mi się po polskiej stronie w Gubinku. Podejrzewam, że moje
                gorzowskie numery mi pod Zieloną Górą mocno zaszkodziły. Tyle
                chamstwa to pikuś wobec tego co tu piszecie.
                • Gość: kret Jedno jest pewne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 23:50
                  Polska młodzież przynajmniej potrafi do Anglii wyemigrować, a enerdowcy to takie
                  szmaciane dziady komusze, że nawet nie potrafią wyemigrować.
                  Jak to jest że niemieckiego nikt nie chce w szkołach się uczyć? Wszyscy tylko
                  angielski? Bo niemiecki jest guvno warty i bardzo trudny, trudniejszy od
                  węgierskiego bo ma deklinację i trzy rodzaje.
                  • login_tymczasowy Re: Jedno jest pewne 05.01.08, 11:44
                    Gość portalu: kret napisał(a):

                    > trudniejszy od
                    > węgierskiego bo ma deklinację i trzy rodzaje.
                    Wegierska deklinacja ma 29 przypadkow a niemiecka 4.
              • Gość: Bernard Kampania wrzesniowa bez sensu? IP: *.dial.telus.net 02.01.08, 22:57
                Hey,
                Nasi strzelali do szwabow i takie inne rzeczy,...
                A bylo po porostu zwymyslac....
                By sie cofli!!!
                he he he he
                ale jaja...
                he he he he
            • e_werty Re: " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw pol 01.01.08, 18:45
              "...wymyślałeś..."
              ... niemożliwe!!!
              • Gość: Bernard Re: " Zwyzywałem" ?Naucz się, koleś, najpierw pol IP: *.dial.telus.net 02.01.08, 23:06
                Hey werty,
                Ja sie staram "nadazac" za innych "mysli biegiem"...
                I to sa jaja!!!
                PS. Hey pacan, czy zyczylem ci samych pomyslnosci i szczecia w
                Nowym Roku???
                Jesli nie..
                Z calego serca zycze!!
                Trzymaj sie werty z uszami do gory!!
                :):):):):):):):)
            • Gość: Bernard Tak ich zwyzywal ze sie...cofli... IP: *.dial.telus.net 01.01.08, 20:13
              Hey,
              Ja szalikowcow po dialekcie poznaje...
              he he he
    • Gość: irl Kto ukrywa się w Anglii IP: 213.233.148.* 04.01.08, 11:42
      W UK i Irlandii ukrywają się tysiące Polaków poszukiwanych w Polsce. Korzystają
      z braku obowiązku meldunkowego w tych krajach. Nie ma dnia, aby na lotnisku
      Schonefeld nie zatrzymano Polaka przylatującego z Anglii czy Irlandii. Niektórzy
      na wniosek władz polskich, niektórzy za różne sprawki z Niemiec. Bojąc się
      wpadki na lotnisku, wybierają podróż samochodem. Myślą, że zniesienie kontroli
      na granicy pomoże im odwiedzić Polskę, ale i tak wpadają przy samej granicy.
      Bardzo wielu Polaków nie było w kraju już kilka lat. Tłumaczą, że nie ma po co
      ani do kogo, itp bzdety. A tak naprawde mają coś na sumieniu. W większości są to
      alimenty lub wojsko, ale są też cięższe sprawy, np morderstwa, gwałty, pobicia,
      kradzieże, itp....
      Wkrótce w ramach EU informacja o poszukiwanym np za włamanie czy alimenty w
      Polsce będzie dostepna wszystkim policjom w EU, czyli będzie mozna wpaść w
      Lizbonie za niespłacenie kredytu w Polsce...
      • Gość: Akuku A co to za przestępstwo, ukrywać się przed wojsko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 23:48
        Ja nigdy nie pójdę wojskodo, zesżły rok ja pojechał Angliado
Inne wątki na temat:
Pełna wersja