kretowski
28.12.07, 21:56
Jadąc z Anglii, gdzie pracuję, na święta do Polski, moim samochodem na
angielskich numerach i z kierownicą po prawej stronie, zastałem zatrzymany do
kontroli w okolicy Frankfurt on the Oder. I te świnie, barany, kiepy szwabskie
coś do mnie "hau hau" w tym swoim obleśnym narzeczu germańskim.
To ja ich nawyzywałem po angielsku, że są nieudacznikami, którzy na garnuszku
starych zostali w enerdówku. Niech się kołtuny świńskie uczą angielskiego i
nie myślą,że Polacy mają obowiązek znać szwabski, bo nikt zresztą tej kopy już
się w polskich szkołach państwowych poza najgłupszymi frajerami nie uczy!