Powiększanie granic miasta

10.02.08, 21:53
Wpadło mi przez weekend w ręce lutowe wydanie Gorzowskich Wiadomości Samorządowych, w któych Tadeo poruszył kwiestię rozpoczęcia starań połączenia z okolicznymi gminami. Fakt - jest tam mowa o terminie za kilka lat.
Ponieważ od jakiegoś czasu śledzę z zainteresowaniem podobne poczynania samorządu szczecińskiego, nie mogę oprzeć się pokusie, umieszcze nia na forum Gorzowa tego tekstu:

SZCZECIN
9 lutego 2008 - 6:00
Nie chcą do Szczecina!
Radni Starego Czarnowa jednogłośnie zdecydowali, że nie chcą połączenia ze Szczecinem.


Do ostatniej chwili przed sesją trwały gorączkowe dyskusje. Na zdjęciu od prawej radni: Władysław Dobrzański, Wiesław Grzywiński, Bożena Froncala, przewodniczący Kazimierz Mendak oraz Mieczysław Dudziński. (Marcin Bielecki)
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Jedynka z 9 lutego 2008
9-02-2008
Szczecin i Stare Czarnowo - zapytają mieszkańców
31-01-2008
Czy Szczecin powiększy się o Stare Czarnowo?
28-01-2008
Stare Czarnowo chce do Szczecina
17-01-2008
Opinia
Piotr Krzystek, prezydent Szczecina:
- Trudno dyskutować z taką decyzją. Każdy ma swoja wolę. Złożyłem uczciwą ofertę, która mogła być wykorzystana. Była wspólna szansa na rozwój obu gmin. Szkoda, że nawet nie porozmawialiśmy o niej. Rozumiem, że Stare Czarnowo nie chciało stracić swojej niezależności. Szanuję ich zdanie. Dobrze, że skończyło się to na etapie podejścia do tematu i nie byliśmy angażowani dalej. Nie zmienia to faktu, że wiele problemów jest wspólnych. Będziemy je załatwiali z pułapu sztywnych interesów, a nie współdziałania.

Nie będzie nawet żadnych konsultacji społecznych w tej sprawie. - Wiemy jakie jest zdanie mieszkańców - twierdzą radni.

- Chcemy dobrej współpracy ze Szczecinem - zapewniania Kazimierz Mendak, przewodniczący Rady Gminy Starego Czarnowa. - Ale nie chcemy połączenia. Nie można patrzeć tylko na pieniądze. Liczy się zdanie mieszkańców, których reprezentujemy.

Szczecin kusi

Prezydent Szczecina obiecał, że zainwestuje w 12 wsi Starego Czarnowa 55 mln złotych przez 5 lat. Z tego m.in. 26 mln złotych na poprawę dróg, 3 mln zł na sieć wodociągową, 3 mln zł na połączenie autobusowe ze Szczecinem i 1 mln zł na rozwój oświaty.

W zamian miasto miało dostać z budżetu centralnego 180 mln złotych w ciągu 5 lat za połączenie gmin. Zdaniem prezydenta Piotra Krzystka, to bardzo korzystna transakcja. Rada Szczecina wyraziła już zgodę na rozpoczęcie konsultacji społecznych. Szczecinianie mieli odpowiedzieć na pytanie, czy chcą połączenia ze Starym Czarnowem. W piątek rada Starego Czarnowa jednogłośnie zdecydowała, że nie chce nawet konsultacji społecznych.

Rozmowy już były

- My z mieszkańcami rozmawiamy na co dzień. Radny jest bardzo blisko osób, których reprezentuje - zapewnia Wiesław Grzywiński, przewodniczący komisji rewizyjnej. - Możemy razem ze Szczecinem budować ścieżki rowerowe, kanalizację, tworzyć wspólną ofertę turystyczną. Ale nie chcemy tracić suwerenności.

Radni zapewniają, że ich decyzja jest przemyślana. Dyskutują o niej od kilku tygodni. N początku rzeczywiście 55 mln złotych zrobiło na nich wrażenie. Roczny budżet ich gminy wynosi 10 mln złotych.

- Możemy ufać panu Piotrowi Krzystkowi, ale prezydentowi Szczecina już nie - mówi Kazimierz Mendak. - Prezydentem będzie on jeszcze przez 2 lata, a umowa społeczna ma obowiązywać 6 lat. To nie on rozdziela budżet Szczecina, tylko radni. Mamy prawo uważać, że skończymy jak najgorsze dzielnice Szczecina. Wystarczy zobaczyć, jak wygląda ulica Ludowa.

Dokumenty do wymiany

Wielu mieszkańców Szczecina wyprowadził się do Starego Czarnowa. Mieczysław Piątkowski, radny reprezentujący Żelewo jeszcze 7 lat temu był szczecinianinem.
- Moi sąsiedzi nie chcą być znowu mieszkańcami Szczecina - zapewnia. Spotkałem się z samymi negatywnymi opiniami. Ze wszystkimi urzędowymi sprawami trzeba by jeździć do Szczecina. Do wymiany byłyby dowody osobiste, prawa jazdy, dowody rejestracyjne samochodów.

Wójt Marek Woś zapewnia, że gmina jest w znakomitej kondycji finansowej. Nie ma żadnych długów.

- Przyłączenie do Szczecina sprawi, że nie będziemy mogli korzystać z wielu funduszy przeznaczonych dla wsi i małych gmin - twierdzi wójt. - Wiemy, co się dzieje w Szczecinie. Nie mamy pewności, czy nasza szkoła w Kołbaczu nie zostanie przeniesiona do Płoni.

Oddadzą 3 osady

Nie wszyscy mieszkańcy Starego Czarnowa chcą pozostać samodzielni. Mieszkańcy trzech osad: Sosnówko, Mazurkowo i Leśniczówka Klęskowo chcą być szczecinianami. To 108 osób.

- Właśnie o tych trzech osadach chcieliśmy rozmawiać z prezydentem Szczecina. Uznał on, że lepsze będzie połączenie od razu dwóch gmin. Zdziwił nas pośpiech i wywierany na nas nacisk - przyznaje wójt Woś. - Te trzy osady chcą być przy Szczecinie. Dlatego rozpoczniemy u nich konsultacje społeczne.

www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080209/SZCZECIN/251643798
Jak widać, ofeta Gorzowa musi byc co najmniej 1000 razy bardziej przemyślana i konkretna niż oferta prezydenta Szczecina. Saymi obietnicami i chęciami nic się nie wskóra... A dyskusję trzeba prowadzić z argumentami. Brzęczącymi najlepiej.
Ja stawiam na utworzenie "dzielnic" z własnymi budżetami.
    • pablos05 Re: Powiększanie granic miasta 10.02.08, 22:53
      trudno bedzie przylaczyc wszystkie 5 gmin do Gorzowa - sa po prostu za duze
      terytorialnie...Ja bym prylaczyl te miejscowosci, ktore w zasadzie nie maja
      wyraznych granic z miastem, jak Czzechow, Lupowo, Bogdaniec, Jenin, Baczyna,
      Marwice, Klodawa, Rozanki, Czechow, Santok (tu bym sie zastanawial),
      Deszczno...Z pozostalych terenow utworzyc super-gmine z siedziba np. w
      Lubiszynie, ktora scisle wspolpracowalaby z miastem w ramach przeksztalconego
      zwiazku celowego gmin...
      • Gość: Adam Re: Powiększanie granic miasta IP: *.echostar.pl 11.02.08, 00:02
        I po takim połączeniu Gorzów będzie wyglądał jak siedem wsi połączonych tramwajem...
        • Gość: Bernard Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? IP: *.dial.telus.net 11.02.08, 00:16
          :):):)
          • budrys77 Re: Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? 11.02.08, 01:03
            Zapytaj Tadeo Beniu:) Ty prędzej się dowiesz co w magistracie piszczy.
            • Gość: Bernard Re: Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? IP: *.dial.telus.net 11.02.08, 06:00
              hey budrys...
              he he he
              Nie wykrecaj sie..
              Ty jestes przewodnik,,,
              he he he
              • Gość: xxx Re: Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.08, 06:38
                Wawrów i Chwalęcice to już praktycznie dzielnice Gorzowa.
                Kłodawa i Deszczno są bardzo blisko, ale wątpię aby chciały przyłączenia choćby
                z racji tej, że są "stolicami" gmin. Bogdaniec szybciej się połączy z Jeninem i
                Łupowem niż z Gorzowem.
                Zresztą mieszkańcy tych wsi pewnie też nie chcieliby przyłączenia do Gorzowa (na
                czele z Jędrzejczakiem:) bo wtedy straciliby ulgę podatkową za pracę poza
                miejscem zamieszkania:)))
                • budrys77 Re: Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? 11.02.08, 10:14
                  Ależ Beniu - ja tylko przytoczyłem artykuł stosowny do prezydenckich planów:)
                  Trzeba uczyć się na błędach sąsiadów.

                  Cytuję:
                  * Czyli Gorzów skazany jest na rozwój i żadne polityczne zawieruchy tego nie powstrzymają?
                  – Naprawdę byłbym spokojny o Gorzów. Dziś on broni się sam. Obchody 750-lecia pomogły nam wypromować miasto w skali całego kraju. Dlatego też oratorium napisał nam Piotr Rubik, a nie grupa lokalnych kompozytorów. O Gorzowie mówi się, jak o mieście rozwijającym się. We wszelkich rankingach zajmuje on wysokie pozycje i pod względem inwestycyjnym jest bardziej atrakcyjny niż tereny na południu. Posiadamy wszystkie niezbędne atuty do rozwoju i przyjęcia inwestorów. Pozostaje nam tylko jeden ból głowy, budowa mieszkań, całych osiedli przez miasto tak, aby ludzie spoza Gorzowa chcieli tu zamieszkać. W najbliższym czasie będziemy musieli podjąć decyzję strategiczną w tej sprawie tak, aby za kilka lat rozpocząć dyskusję o przyłączeniu gmin ościennych do gorzowskiej metropolii.

                  www.gorzow.pl/aktualnosci/2138_Nie%20jestem%20człowiekiem%20władzy
                  Jak widzsz nic nie zmyślam, a jedynie pokazuję do czego mogą doprowadzić kiepsko prowadzone "dyskusje" o powiększaniu "metropolii" hehehehe
                  • budrys77 Re: Czy ktos te "wsie' pytal o zdanie??? 13.02.08, 14:54
                    No a tu prosze inny przykład, jak można "wtopić" dobrze zapowiadający się projekt powiększania granic miasta, dzięki niekompetencji i zwykłej głupocie urzędników:

                    Powiększenia Łomży nie będzie? – radni walnęli „błęda”

                    Powiększenie Łomży miało być lekarstwem, na wszelkie bolączki miasta – tak przynajmniej przedstawiali to pomysłodawcy. Większa Łomża miała skuteczniej przyciągała inwestorów i zwykłych ludzi poszukujących tu pracy lub lepszych warunków życia... Okazuje się jednak, że łatwo można skopać nawet taki pomysł. Zdaniem niektórych prawników uchwała Rady Miasta o konsultacjach społecznych, rozpoczynająca cały proces powiększania miasta, powinna zostać uznana za nieważną, bo w załączniku stanowiącym jej integralną część jest błąd... wystarczająco duży błąd.

                    Chodzi o tytuł „Ankiety konsultacyjnej”, w której mieszkańcy Łomży mieliby wskazać o które wsie powinno powiększyć się miasto. Tytuł ten brzmi: „Ankieta konsultacyjna w sprawie włączenia do Miasta Łomża obszarów sołectw: Stare Kupiski, Janowo, Jarnuty, Łochtynowo, Konarzyce, Zawady, Giełczyn, Podgórze, Siemień-Rowy, Siemień Nadrzeczny, Zosin, Stara Łomża Przy Szosie, Stara Łomża Nad Rzeką z Gminy Łomża”. Tymczasem w przyjętej przez radnych uchwale wykreślono trzy z tych wsi, dopisując w ich miejsce pięć innych z gminy Piątnica.
                    Błędną ankietę, wraz z całą uchwałą Radny Miasta, podpisaną własnoręcznie przez przewodniczącego RM Wiesława Grzymałę otrzymali wójtowie gmin Łomża i Piątnica, którzy także powinni w swoich gminach przeprowadzić konsultacje społeczne. Tyle tylko, że niektórzy prawnicy podkreślają, że wobec tego, że ankieta nie jest zgodna z treścią uchwały, cała uchwała jest do.... wyrzucenia.

                    Niby nic, a tu proszę - dura lex sed lex
Pełna wersja