Dodaj do ulubionych

TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!!

11.03.08, 09:33
Ruszyła fabryka telewizorow i monitorow w Gorzowie,a ludzie po pierwszej
wypłacie są zdesperowani!!!W poniedziałek do pracy nie przyszło już
20osob,dlaczego?dostaliśmy pierwsza wypłatę.Pracownicy za pracę od 11 lutego
dostali670zł a ci co pracowali od 18lutego 400zł.Premii obecnościowej tez
niedostaliśmy ponieważ pani Siedzieniewska powiedziała że nie pracowaliśmy
całego miesiąca,ale to nie nasza wina że zakład ruszył 11lutego a nie 1
lutego.Chodziliśmy cały czas do pracy więc premia nam się należy chociaż jakaś
jej część.Na samym początku PTV zniechęca ludzi do pracy w tym zakładzie nie
mamy żadnej motywacji do tego żeby pracować w tym zakładzie,większość ludzi
jest dojezdnych i na dojazdy odchodzi część wypłaty a co zostaje wielkie
nic.Ludzie zastanawiaja się nad rezygnacją z pracy duza część juz poskładała
podania w innych zakładach i nie żdziwi ,mnie to że PTV niedługo nie będzie
miała pracownikow do pracy a wtedy niech pan Ciepliński i pani Siedzieniewska
zakasają rękawy i za 1250zł brutto sami pracują i postarają się utrzymać z
tego rodzinę.Tak pięknie mowili na początku tak nas zapewniali że będzie
dobrze a im uwierzyliśmy.Zakład jest niezorganizowany nie umieja zorganizować
pracy na cały dzień,ludzie przychodzą i ręcznie liczą śrubki,bo zakład nie
chce zakupić wagi do ważenia co usprawniło by pracę,mało tego nie mamy
podstawowych nażedzi pracy wczoraj część ludzi uczyła się lutować ale cynę
przyniusł jeden z pracownikow z domu,TO JEST CHORE!!!Wszystko jest nie tak nie
ma nikogo kto by tym się zajął.Brakuje noży, rękawiczek,śrubokrętow,śrubki
zamiast pakować w woreczki to urywa się folię wsypuje się śrubki i zawiązuje
żeby nie wypadły.Zakład nie jest jeszcze przygotowany do tego żeby produkcja
szła normalnie.Tak może być tylko w Polsce.
Obserwuj wątek
      • Gość: Leszek Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! IP: *.gorzow.mm.pl 19.03.08, 11:23
        Jakiś czas temu dostałem E-meil od znajomego z Wrocławia i on pisał
        o takich problemach w Firmach z Chin we Wrocławskim rejonie. Tam
        pozakładali związki zawodowe i momentalnie stracili prace po
        odwołaniu się w sądzie zostali przywróceni do pracy, ale po kilku
        dniach wylatywali z byle powodu. Jak nie mieli kogo zatrudniać to
        przywieźli swoich do pracy bez zezwolenia na prace. Jak straż
        graniczna chciała to posprawdzać, to nie wpuścili ich twierdząc że
        praca wykonywana jest w warunkach sterylnych i muszą mieć specjalne
        kombinezony zanim znalazły się to już nikt nie pracował z tych ludzi
        tylko siedzieli w socjalnych pomieszczeniach i udawali turystów
        którzy zwiedzają zakład. No i teraz to samo może być i w Gorzowie
        tylko, że u nas musi być wielka feta z powodu otwarcia zakładu, ale
        jak okaże się to nie wypał to cicho!
    • Gość: Danny Ile to jest 2000? IP: 82.160.26.* 12.03.08, 00:45
      Było coś wspominane, że Chińczycy z Taiwanu będą płacić pracownikom
      2000 zł.
      Wrzuciłem w kalkulator płacowy 2000 jako całkowity koszt i wyszło
      ok.1200 zł netto (bez zusów i podatków), ale tu widać, że jest 1200,
      ale brutto i to jeszcze średnio.
      A wiecie co oznacza TPV? ToP Victory. No to Wiktoria.
    • zetkaf Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! 12.03.08, 21:50
      No i czego chcesz? Podpisałeś umowę - to teraz nie płacz, że ci
      zapłacili tylko tyle, ile podpisałeś. Trzeba było nie podpisywać.
      A co, ludzie dopiero po pierwszej wypłacie uświadomili sobie, że jak
      na umowie pisze 1250, to dostaną tylko 2/3 z tego przy założeniu,
      że pracowali przez cały miesiąc?
      A że obecnościówki nie dostaliście? A może PRZYTOCZ DOKŁADNIE zapisy
      z regulaminu wynagrodzeń/premiowania. Wystarczy, że ktoś nie
      pomyślał i wprowadził zapis, że musisz pracować tyle, ile jest dni
      roboczych w miesiącu (albo ogólnie, np. 21) - i już możesz mieć
      pretensje DO SIEBIE, że się na to zgodziłeś (btw, zobacz, czy np. w
      lutym nie zabraknie ci dni roboczych - jeśli zapis mówi o
      przepracowaniu 21 dni w miesiącu, to niestety, tylko co 4 lata masz
      szanse, a i to pod warunkiem, że 29 lutego nie wypadnie w sobotę czy
      niedzielę).
        • zetkaf Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! 13.03.08, 16:44
          A ja spytam inaczej: kto przeczytal umowe przed jej podpisaniem? Tak
          do konca? Mam zwyczaj pytac, gdy mam watpliwosci do pewnych zapisow -
          i to jest ogromnym zdziwieniem kadrowców. Niektórzy są zdziwieni,
          że wogóle takie zapisy są w umowach, i że oni sami mają takie same w
          swoich... ;)
          A poza tym - po pierwsze, kwota akurat wpisana jest w sposób jawny,
          potwierdzona powtórzeniem w sposób słowny. Premii chyba nikt nie
          miał zapisanej w umowie, więc czego teraz pyszczą?
          Nawet z osobami grającymi nie fair można dać się nie oszukać - ale
          jak ktoś bierze kota w worku, to niech potem nie płacze...
            • Gość: Gość Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:30
              Dobrze jest wszystkim się wymądrzać,ale gdyby sami byli w tej sytuacji inaczej
              by gadali.Jeżeli ludzie mowią że zrobili z nich idiotow to chyba fakt.Z
              wypowiedzi innych tych co byli na szkoleniu w Żyrardowie wynika że miało
              być:PIĘKNIE:Pierwsi będą mieli najlepiej w rozwijającej się firmie,skoro
              podpisali umowę- pracują ale to nie znaczy że nie liczą na to że podniosą im
              pensję.Kadra kierownicza robi kasę na ludzkiej krzywdzie,żyjemy w Polsce i wiemy
              jakie mamy ceny.Nie dziwię się bo też każdy z nas chciałby pracować za godne
              wynagrodzenie.
            • Gość: GOŚĆ Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 08:37
              Racja!Gorzow jest miastem rozwijającym się ,powstaje wiele miejsc pracy ale już
              niedługo nie będzie komu tu pracować bo ludzie wyjadą za chlebem zagranice i
              przedsiębiorcy sami będą pracować za takie pieniądze,a TPV na samym starcie
              zamiast ruszać z coraz większą produkcją będzie stać w miejscu.Nie dziwię się
              skoro w kadrze kierowniczej są tacy ludzie jak p.Lipiec ktory nie potrafi
              zagrzać miejsca w jednym zakładzie bo wylatuje za złe traktowanie ludzi.Czego
              można się spodziewać napewno nic dobrego.
              • zetkaf Nie wiecie, a sie madrzycie??? 14.03.08, 19:18
                > skoro w kadrze kierowniczej są tacy ludzie jak p.Lipiec ktory nie
                > potrafi
                > zagrzać miejsca w jednym zakładzie bo wylatuje za złe traktowanie
                Taaa, i co ty nie powiesz?
                No wiec, z tego co wiem, z VW p. Lipiec odszedl SAM. Normalne
                podkupienie (Faurecia).
                Z Faureci zostal faktycznie zwolniony. Do konca nie wiadomo
                dlaczego, ale nie chodziło o złe traktowanie ludzi. Raczej niesnaski
                z nowym (świeżo awansowanym) Dyr. Naczelnym, z którym ostro walczył
                jeszcze w okresie, gdy nowe naczalstwo było na stanowisku
                równorzędnym do niego. Jakoś ludzie dyr. Lipca nie narzekali na złe
                traktowanie, jedyne co, to niektórzy kierownicy narzekali, że po
                znajomości nakazuje zatrudniać niekompetentnych ludzi.

                do obserwatora:
                ze sie p. Cieplinski i p. Lipiec znaja z VW? A znajdz teraz kadre
                ktora nie ma VW w zyciorysie. Juz kiedys slyszalem komentarz, ze w
                VW to kazdy w Gorzowie ma w zyciorysie. Niestety, ubolewam nad tym
                strasznie, ale gdzie nie pojdziesz, widac kadre z VW i styl pracy i
                rzadzenia VW. Co muszę przyznać, jak ten styl bardzo mi się nie
                podoba (poniżanie, pokazywanie nie swoich dobrych stron, ale złych
                innych osób, bezpodstawne oskarżenia, itp.), tak u dyr. Lipca nie
                zauważałem tych postaw (czego nie mogę niestety powiedzieć o
                niektórych jego podwładnych).

                Do Waldka:
                czemu p. Lipiec nie pozostał w VW? A pozostawałbyś na stanowisku
                kierownika, gdyby oferowano ci posadę dyrektora i wyższą stawke?
                  • zetkaf Re: Nie wiecie, a sie madrzycie???zetkaf 14.03.08, 20:47
                    Widzisz, medrcze, ja podaje fakty, ty glodne populistyczne kawalki,
                    bo faktow zadnych chyba nie znasz, i, METODA VOLKSWAGENOWSKA (tak,
                    tak, zarzucasz p. Lipcowi, a sam stosujesz najgorsze
                    volkswagenowskie sztuczki ponizania i osmieszania) probujesz pokazac
                    swoja pozorna "wyzszosc"...
                      • zetkaf Re: Nie wiecie, a sie madrzycie???zetkaf 14.03.08, 22:43
                        No jakie fakty? Ujadanie, ze bylo zle - bez podania przyczyn? Ze po
                        to, zebyscie przez 2 tygodnie chodzili na szkolenie, firma nie
                        zainwestowala w zakup nowych autobusow? Czlowieku, nie jeden
                        dojezdza codziennie autobusem miejskim, na stojaco, i nie placze, a
                        ty jeszcze pretensje, ze przez cale dwa tygodnie mieliscie
                        dofinansowywany, zakladowy autobus, i miejsca stojace?
                        Poza tym, zaczales naskakiwac na dyrektora Lipca - wiec czekam na
                        przyklady nieludzkiego traktowania? Ktoras kobiete molestowal? A
                        moze kogos ponizal? A moze kogos nielegalnie zatrudnial, oszukiwal
                        na wyplatach? Wszystkie jego dzialania byly zgodne z prawem, a
                        wiekszosc (z wyjatkiem zatrudniania znajomkow) takze z jakims
                        podstawowym pojeciem uczciwosci. Przynajmniej ja nie slyszalem
                        faktow, zeby dyr Lipiec kogos zle traktowal, a ty tez jakos nie
                        potrafisz podac konkretnych przykladow...
                        czyzbys mial chorobliwa megalomanie i wygorowane zadania? Ja
                        chcialbym miec autobus do pracy w miare zgodny z godzinami pracy,
                        niestety, musze codziennie robic 100 km do pracy wlasnym autem. Czy
                        komus place, ze mi pracodawca "musi" placic za paliwo? Nie, ja sobie
                        ta prace wybralem, i konsekwencje tej decyzji ponosze. Ty chyba nie
                        dorosles do odpowiedzialnosci za swoje decyzje... a swoja
                        gowniazerie probujesz nadrobic glosnym ujadaniem.
                        Lecz silny pies nie szczeka, on tylko ostrzegawczo warknie. A potem
                        od razu odgryza cala reke. Szczekaja - tylko bezsilne kundelki, zeby
                        zagluszyc wlasny strach, bezsilnosc, brak wiary...
                  • zetkaf Re: Nie wiecie, a sie madrzycie??? 15.03.08, 13:52
                    > Z vw odszedł sam a z TCL w Zyrardowie też odszedł sam?Nie wyleciał
                    Ciekawe, ciekawe, bo z tego co wiem, przed TPV pracował w Poznaniu,
                    w firmie logistycznej...
                    Nie ma to jak plotki... kiedyś były plotki, że w Carefourze w
                    Szczecinie zalewa piwnice z powodu błędu budowlanego. I szczegół, że
                    w tym markecie nie ma piwnic, ale je zalewa z powodu błędu
                    budowlanego ;)
                  • Gość: obserwator Re:Do obserwatora i waldka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 09:08
                    Niestety nie każdy ma predyspozycje żeby zostać kierownikiem,a jeśli już ktoś
                    nim został to niech będzie normalnym człowiekiem,ktory potrafi zrozumieć
                    drugiego człowieka i być naprawdę normalnym kierownikiem bądż dyrektorem.Na
                    swoją opinię pracujemy przez całe życie i chyba każdy chciał by pochwalić się że
                    ma fajnego szefa a atmosfera w pracy jest ok?Do takiej pracy wtedy aż chce się
                    iść,Nieprawda???Jeśli kierownik jest człowiekiem to i on ma się z czego cieszyć
                    bo ma szacunek swoich pracownikow.
                    • zetkaf Re:Do obserwatora i waldka 15.03.08, 14:13
                      > Niestety nie każdy ma predyspozycje żeby zostać kierownikiem,a
                      Być może z tego powodu stoisz na linii, a nie zasiadasz za
                      dyrektorskim biurkiem? A skad masz tak doskonale wyobrazenie o pracy
                      dyrektorskiej? Czyzbys byl jak posel Jurek - ktory tyle opowiadal na
                      temat zla jakiegos filmu, po czym sie przyznal, ze na filmie nie byl?

                      > jeśli już ktoś nim został to niech będzie normalnym
                      > człowiekiem,
                      Widzisz, kierownik wymaga od Ciebie zebys zapier... na linii, a ty
                      zapier... Robisz swoje i oczekujesz, ze nikt sie do ciebie nie
                      czepi. Kierownikowi kaza gonic ludzi zeby zapier..., on ich goni.
                      Robi swoje, a ty sie go czepiasz. Od dyrektora oczekuja wynikow,
                      ktore notabene w innych fabrykach daje sie osiagnac. Wiec kazdy robi
                      swoje, ale tylko kierownik i dyrektor jest ten zly?

                      > ma fajnego szefa a atmosfera w pracy jest ok?
                      Kazdy by chcial - ale nie jeden to ma, a i tak narzeka.
                      "W zyciu musi byc czasem niedobrze, zeby bylo dobrze,
                      Bo jak jest tylko dobrze, to jest niedobrze"...

                      Ktos rzuca teksty o nieludzkim traktowaniu przez dyr Lipca. A moze
                      jakies konkrety? Wyzywa kogos, zwlaszcza od debili, nieudacznikow,
                      kretynow? Obrabia komus d..., jak go nie ma? Wymysla nieistniejace
                      sytuacje, zeby pokazac czyjas nieudolnosc? A moze oskarza niewinnych
                      o swoje bledz? Molestuje kogos seksualnie?
                      Bo stawka 1250 bez premii to nie jest nieludzkie traktowanie. Nasz
                      rzad ustanowil, ze od 1100 zl traktowanie jest ludzkie i nie do
                      Lipca pretensje.
                      Ech, pojdz popracowac do Moltechu w Sulecinie, to zobaczysz co to
                      jest nieludzkie traktowanie. Albo przejrzyj Gazete Lubuska, czesto o
                      nich pisza...
                        • zetkaf Re:Do obserwatora i waldka 15.03.08, 19:05
                          > To do jasnej chol....y dlaczego w czasie postoju nie można nigdzie
                          > usiąść,a ponoć w Żyrardowie krzesła były na każdym stanowisku
                          > pracy.Postój teraz jest osmio godzinny,odpowiedz jak można stać
                          > osiem godzin nic nie robiąc,pozdrawiam
                          O jejku, biedactwo, krzesełka nie dali? Czujesz sie z tego powodu
                          poniżany? Weźcie zgłoście do sadu sprawę o zbiorowy mobbing
                          pracownikow przez kierownictwo. Chyba będzie pierwsza i
                          najgłośniejsza sprawa o mobbing w lubuskim - sędziowie będą się
                          głośno śmiali.
                          A zauważyłeś, ze to dopiero rozruch? Czy zakładasz, że założony
                          miesiąc temu zakład będzie miał wszystko wyprowadzone tak, jak 20
                          czy więcej letnia Silwana? Takie przestoje to normalka. Jak sam za
                          parę lat pomyslisz, to zobaczysz, ze takie przestoje sa
                          spowodowane... tak, takze przez ciebie. Jak na linii jedna osoba nie
                          wie, jak uruchomic maszyne, i stoi sie przez godzine, to stoja
                          wszyscy. Jesli tak zawali kazdy pracownik, zarowno ten z produkcji,
                          co nie wie, jak maszyne uruchomic, jak i ten z zakupow, bo nie
                          zamowi na czas materialow, i ten z jakosci, bo po
                          zrobieniu "pierwszej dobrej sztuki" przez pół dnia zastanawia się,
                          co znaczy dobra, co znaczy zła - to potem masz 8 godzin postoju.
                          Wszystkiego sie nie da przewidziec - sam bym nie przewidzial, ze w
                          zwiazku z dlugimi postojami trzeba kupic ludziom krzeselka, mimo ze
                          maja prace stojaca. A nawet jesli juz zamowili - to czesto terminy
                          zamowieniowe to... miesiac?
                            • zetkaf Re:Do obserwatora i waldka 16.03.08, 21:31
                              No chyba nie powiesz, ze jestem dyrektorem TPV? ;)
                              A krytykuje jedynie marudow, ktorzy wiedza, co to im sie niby
                              nalezy - a nawet zapewne umowy nie przeczytali?
                              A jesli chodzi o moja wiedze - podstawoa wiedza z zakresu prawa
                              pracy, ktora powinien posiadac kazdy pracownik, zwłaszcza ten
                              roszczeniowy. Do tego doswiadczenie zarowno w fabrykach takich juz
                              rozbudowanych, jak i powstajacych. No i mialem okazje poznac przez
                              pewien czas dyrektora Lipca i jego podwladnych...
                                • zetkaf Re:Do obserwatora i waldka 16.03.08, 23:05
                                  Teksty o betonie to prosze sobie odpusc, bo zdecydowanie odbiegasz
                                  od standardow wypowiedzi na forum. Przynajmniej, jesli chodzi o
                                  kulture, a w pyskowki nie mam zamiaru sie wdawac.
                                  Jesli chodzi o czytanie umow kredytowych - no, akurat tych nie
                                  czytam, bo kredytow nie bralem, ale juz regulaminy bankowe do konta,
                                  regulaminy pracy, wlasna umowe (ktora chyba nigdy nie miała więcej
                                  niż 2 strony i nie wyobrażam sobie, żeby komuś od tego beton miał w
                                  mózgu stężeć, nawet szybko wiążący), i wszystkie załączniki, pod
                                  którymi się podpisuję. Dopowiem, że zdarzało mi się, że kazałem
                                  sobie coś w umowie dopisać, bo nie było uwzględnione i mieć
                                  zastrzeżenia co do interpretacji zapisów w regulaminie. Dopowiem, że
                                  dzięki temu zarobiłem ładnych parę (paręnaście?) tysięcy złotych -
                                  bo w regulaminie pisąło, że zadaniowy czas pracy, że blabla... no i
                                  ja sobie zastrzegłem, że nadgodziny w pewnych przypadkach będę miał
                                  płatne, a koledzy sobie niezastrzegli. No i ja dostawałem za
                                  nadgodziny, a oni dostawali... "zadaniowy czas pracy".
                                  Widzisz, warto czytać, co się podpisuje, być może miałbyś premię za
                                  obecności...
                                  ale nie prościej potem płakać, że cię oszukali... a
                                  bank/pracodawca/ktoś inny wyciąga umowę i mówi: ale tu wyraźnie jest
                                  napisane, że NIE MASZ RACJI. A że małym druczkiem, a ty nie
                                  przeczytałeś? Nigdzie nie napisano, że małym druczkiem to nieważne.
                                  I co pozostaje? Pożalić się na forum, bo nawet do sądu z takimi
                                  rzeczami nie można pójść...
                      • hiiro Re:Do obserwatora i waldka 15.03.08, 16:57
                        Wyzywa kogos, zwlaszcza od debili, nieudacznikow,
                        kretynow?
                        jak to przeczytałem to myślałem ,że pier*dolnę ze śmiachu w
                        kalendarum:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        • zetkaf Re:Do obserwatora i waldka 15.03.08, 19:10
                          > Wyzywa kogos, zwlaszcza od debili, nieudacznikow,
                          > kretynow?
                          > jak to przeczytałem to myślałem ,że pier*dolnę ze śmiachu w
                          > kalendarum:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                          A co w tym smiesznego? To wlasnie jest "nieludzkie traktowanie".
                          Ja to myslalem, ze padne, jak uslyszalem, ze zarzutem jest brak
                          krzeselek, zeby ludzie mieli gdzie siedziec, jak nie maja nic do
                          roboty. Zamiast sie cieszyc, ze jest przestoj i spokoj, a placa jak
                          za 8h harowy, to nie, beda marudzic, ze krzeselek nie ma.
                          Widze, ze sobie popsioczyc musicie, choc sami do konca nie macie na
                          co?
    • oporny +50 15.03.08, 17:16
      Czy firma zatrudnia ludzi powyżej 50 roku zycia? Są tacy pracownicy?
      Chodzi mi o pracowników produkcji - nie o prezesów i dyrektorów.
      • zetkaf Re: +50 15.03.08, 18:59
        Cos sie obawiam ze nie. Akurat tutaj jest potrzebna precyzja ruchow,
        a obawiam sie, ze po 50 nie jest juz ona taka wysoka...
        ale to tylko moje gdybanie. Fakt, ze w wielu firmach naprawde
        mogliby pracowac starsi ludzie, ale z zasady sie ich nie przyjmuje,
        bo starzy, i to jest przegiecie. Ale czesto jest to uwarunkowane
        specyfika pracy :(
          • zetkaf Re: +50 15.03.08, 20:55
            No coz, 50latek to nie to samo, co 20latek i do pewnych prac sie juz
            nie nadaje.
            Problem polega na tym, ze do wielu prac nadal sie nadaje, a wredni
            pracodawcy po prostu nie chca zatrudniac ludzi powyzej 50 lat. I
            pozostaje np. praca w tesco.
            Niestety, tacy ludzie potem swoja frustracje odbijaja na klientach,
            wczoraj mialem scysje z taka paniusia, ktora czula sie krolowa
            swojej kasy i musiala pokazac, kto tu rzadzi...
              • zetkaf Re: +50 16.03.08, 07:32
                A co, mniejszym paradoksem są osóbki, które płaczą, wyją, że ich
                oszukali, że do sądu, i w ogóle, a pewnie nawet umowy nie
                przeczytali, a Kodeks Pracy to zapewne widzieli... w księgarni na
                półce? ;) A jak trzeba podać przykłady, to na 10 pytań raz
                odpowiadają, i to jeszcze z jakąś głupotą wyjeżdżają?
                A mniejszym paradoksem są osoby, które pewnie Lipca miesiąc temu
                poznały, a już znają szczegóły z ilu to on firm na zbity pysk
                poleciał, że niby za złe traktowanie ludzi?
                Ale nie, o Kodeksie Pracy, o Lipcu, o tym, jak wygląda rozruch nowej
                firmy to tylko ci mądrale z TPV wiedzą?
          • zetkaf Re: +50 16.03.08, 08:46
            Pan Madrala ma niezwykle duzo argumentow na udowodnienie moich
            bledow. JAK ZWYKLE ;)

            PS. kultura wypowiedzi sugeruje, zeby nie generalizowac, np. nie
            uzywac zwrotow jak zwykle...
          • zetkaf Re: +50 zetkaf 16.03.08, 16:49
            > podejrzewam że nie jeden pięćdziesięcio letni,pokazałby gdzie jest
            > Twoje miejsce.
            Mirka, wez ty przeczytaj moje posty ZE ZROZUMIENIEM I BEZ UPRZEDZEN.
            Ja stwierdzam FAKTY, ze pracownicy po 50tce sa dyskryminowani. Chyba
            wiele osob to potwierdzi, wiec czepic sie nie mozesz. Przykry to
            fakt, uwazam, ze czesto jest to nieuzasadniona, a tym samym
            NIESPRAWIEDLIWA dyskryminacja, ale jest. Należy ją tępić, ale nie ma
            żadnych środków.
            Faktem jest też, że niestety, SĄ prace, do których starsi ludzie się
            mniej nadają. W szczególności te, które wymagają wysokiej sprawności
            lub precyzji (zwłaszcza, gdy chodzi o koordynację wzrokowo-ruchową).
            Czasem też wymagana jest wytrzymałość fizyczna - ot, choćby prace z
            panelem drzwiowym w Faurecii. CHyba nie wyobrażasz sobie, że starsza
            kobieta (nie wiem, czy po 50-tce, czy dopiero po 60tce, ale
            generalnie "starsza"), wyciąga z maszyny co 1minutę 3kilogramowy,
            szeroki element, i jeszcze nim manipuluje? Oczywiście, co innego gdy
            mówimy o tzw. daszkach, czy insertach, elementach lekkich, więc
            przełożony czasem ma możliwość odpowiedniego dobierania zadań. Lecz
            znowu wtedy młodzi się zaczną buntować - czemu oni zawsze mają
            dostawać cięższe zadania? I zaczną się bunty o dyskryminację, ale
            cóż, to już problem kierownika...
            • oporny Re: +50 zetkaf 16.03.08, 18:09
              Temat poruszyłem gdyż dotyczy on mnie bezposrednio. Mam wysokie
              kwalifikacje zawodowe. Moja praca nie polega na "operowaniu cięzkimi
              przedmiotami" czy też pracach "wymagajacych koordynacji wzrokowo
              ruchowej" (cokolwiek to znaczy - chyba że poruszanie myszka
              podłączysz pod czynności wymagajace... itd.)
              Znam perfekcyjnie kilka programów i ich wszystkie mutacje od chwili
              powstania... Jestem na bieżaco z nowinkami w branży... mam więcej
              czasu na ich naukę - nie mam rodziny.
              I co? Gucio - w chwili wysyłania ofert gdy podaje prawdziwa datę
              urodzenia - zalega cisza. Gdy kilka razu zmanipulowałem dane -
              zaproszono na rozmowę i testy sprawnosciowe. O jednych
              kwalifijkcajach dowiedzialem się później - wyniki były zblizone -
              jednak przeważył wiek okreslony na podst. wygladu! O tym dowiedziałm
              sie od zaprzyjaźnionej osoby pracujacej w tej firmie. Szefostwo
              obawiało sie że wraz z wiekiem będę cząściej chorował no i trudno
              sie kieruje pracownikem starszym od wlasnego ojca! A po za tym szef
              wie jaki jego ojciec potrafii byc apodyktyczny i nie chce miec tego
              w pracy!
              • zetkaf Re: +50 zetkaf 16.03.08, 18:38
                > przedmiotami" czy też pracach "wymagajacych koordynacji wzrokowo
                > ruchowej"
                Nie, oporny, nie chodzi o poruszanie myszka - chodzi np. o osadzanie
                drobnych przedmiotów np. w płytkach drukowanych. Tylko nie wiem, czy
                to nie jest wykonywane już przez roboty i do TOV nie przychodzą już
                gotowe płyty, polutowane, itp?

                > I co? Gucio - w chwili wysyłania ofert gdy podaje prawdziwa datę
                > urodzenia - zalega cisza.
                No właśnie na tym polega problem - chamskiej, nielegalnej (choć
                niestety, nieudowadnialnej) dyskryminacji. I to należy tępić... ale
                jak? Jedyne, co mogę zrobić, to kiedyś, gdy już będę miał coś do
                powiedzenia, nie brać pod uwagę wieku, a umiejętności.

                > Gdy kilka razu zmanipulowałem dane -
                > zaproszono na rozmowę i testy sprawnosciowe.
                A więc widać, że ewidentnie to problem wieku. Bo GW kiedyś
                specjalnie wzięła pod lupę grupę osób 50+ - okazało się, że
                wystarczyło tych ludzi nauczyć własciwie pisać CV i zła passa się
                odwróciła...

                > obawiało sie że wraz z wiekiem będę cząściej chorował no i trudno
                > sie kieruje pracownikem starszym od wlasnego ojca! A po za tym
                A to już kwestia prywatnych opinii danego człowieka. Tak naprawdę to
                on był do bani, albo się bał, że będzie do bani, i bał się przyjąć.
                Jedyne co mogę dopowiedzieć - jeśli kwalifikacje były naprawdę
                bardzo zbliżone, to faktycznie kwestie zdrowotne mogą brać górę,
                choć też tu pracodawca powinien poprosić np. o świadectwa pracy
                (oficjalnie, celem potwierdzenia doświadczenia, w praktyce spojrzeć
                na ilości dni na zwolnieniu ;). Ale oczywiście pod warunkiem, że
                kwalifikacje naprawdę były SILNIE ZBLIŻONE. Powiedzmy, że jak już
                się skończyły kryteria merytoryczne, to dopiero powinno się zwracać
                uwagę na szczegóły, jak wiek, sposób ubioru, siła ściśnięcia ręki
                przy powitaniu, itp. ;)
          • zetkaf Re: +50 16.03.08, 21:36
            > A skąt ty możesz wiedzieć zjadaczu wszystkich rozumow czyżbyś był
            > pracownikiemTPV?????????????Właśnie że pracują u nas ludzie po 50
            roku życia .
            Panie (pani) "super madra",
            gdyby ci madrosci starczylo, to bys zauwazyl(a), ze wyraznie
            pisze "obawiam sie", "to sa tylko moje gdybania". Tak więc wyraźnie
            tryb PRZYPUSZCZAJĄCY, a nie orzekający.
            Ale zeby to zrozumiec, to trzeba miec skonczona mature chociaz...
            Btw, to, ze ludzie pracuja, nie naczy, ze sie nadaja. Przyklad z
            faurecii - kobieta na kokpitach padala z wycienczenia po 4h. Po
            prostu nie ta sprawnosc... ale zatrudnili, bo lepsza taka, co 4h
            wytrzyma, niz nikt...
    • francescopio Re: TPV najmuje pracownikow za grosze!!!!! 19.03.08, 12:31
      www.nowygorzow.pl
      szkoda ze tak sie dzieje.sadzilam ze to bedzie porządna "firma".biorac pod uwage
      braki pracownikow wydawac sie moglo ze stawki beda wysokie.przed otwarciem bylo
      glosno ze bedzie mozna dobrze zarobic..a tu jednak.... wyzysk.moze jak masowo
      ludzie beda odchodzic to zrozumieja swoj blad.chyba ze zwina interes i przeniosa
      sie na ukraine hehe:)))

      www.nowygorzow.pl