Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwacie

30.03.08, 21:12
Czemu miasto chce postawić znaki zakazu dopiero w połowie kwietnia? A nie
można choćby jutro, czy za kilka dni? Proces produkcyjny znaku z napisem
"rezerwat przyrody prawem chroniony" oraz "zakaz wjazdu pojazdami
mechanicznymi" zajmuje ponad 1 miesiąc?
Gorzów ma chyba najbardziej nieudolnych urzędników w Polsce...
    • Gość: czytelnik Re: tak pracuje cala Polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 21:21
      pablos05 napisał:

      > Czemu miasto chce postawić znaki zakazu dopiero w połowie
      kwietnia? A nie
      > można choćby jutro, czy za kilka dni? Proces produkcyjny znaku z
      napisem
      > "rezerwat przyrody prawem chroniony" oraz "zakaz wjazdu pojazdami
      > mechanicznymi" zajmuje ponad 1 miesiąc?
      > Gorzów ma chyba najbardziej nieudolnych urzędników w Polsce...

      co sie dziwisz czlowieku, tak pracuje cala Polska. Takie sa
      efekty.
      • andrzejusa Re: tak pracuje cala Polska 30.03.08, 21:51
        no i pablos05,

        cza przed postawieniem znakow,
        jakos tych jezdzacych poinformowac ,
        ze od tego i tego jezdzic juz nie mozna , bo to rezerwat,
        z wyyyyyyprzedzeniem konkretnym,

        i potem egzekwowac zakaz wypisujac po 500 stow mandaty!!!

        ale za sprawe cza sie zabrac od normalnej i logicznej strony,

        a nie WYPISYWAC artykuly ,
        co to ni do doopy ni do plaszcza przyczepic!

        obudzili sie gorzowscy dziennikarze!!!

        a ja myslalem ,
        ze oni wszysycy jak niedzwiedzie!!

        PO PROSTU SPIA!!!!

        mogli by sie wziac za redagowanie nowin wojcieszyckich,
        ale przecierz nie bede obrazal wojcieszyc!

        bo niby dlaczego!!??
        • Gość: Hektor Re: tak pracuje cala Polska IP: *.gorzow.mm.pl 30.03.08, 21:59
          Tez mam kilka zdjęć!
          Szpanerzy przywożą tu swoje laski,często są pod wpływem i czują sie jak na swoim
          rancho!
          To co wyprawiają różnej maści cwaniacy z naszymi górkami to przechodzi ludzkie
          pojęcie - śmiecie wypełniają po brzegi to jakże urocze miejsce!
        • Gość: 4x4 najlepiej nic nie robic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 22:03
          macie racje , po co maja jezdzic po poligonie lepiej zeby poszalec na ulicy
          wiekszą atrakcja
          a najlepiej to z domu nie wyłazic przecież można kupić sobie pół litra wódki i
          narąbać sie to lepsze niz wychodzenie z domu
          a wogóle to nic nie robić
          • andrzejusa Re: najlepiej nic nie robic 30.03.08, 22:30
            mozna zrobic wszystko 4X4,

            ale wyznaczyc tor do szalenstw!,
            wyznaczyc miejsca ,
            gdzie mozna jezdzic (szalec)!

            da sie wszystko zrobic 4X4,
            wystarczy troche pomyslec.

            i przede wszystkim cos robic!
            to znaczy myslec!!

            moze byc miejsce i na rezerwat i na
            dzikie jazdy , dziko jezdzacych!

            trzeba troche pomyslec.
    • zetkaf I co sie zdjeciami podniecacie? Za WiNNyCH sie we 30.03.08, 22:25
      No i co z tego, ze macie zdjecia? Nawet jakby tablice byly wyrazne,
      to sie ludki na kolegium prostym pytaniem wykpia: Panie sedzio, a
      skad ja mialem wiedziec, ze tam jest zakaz wjazdu?
      Panowie (i panie) dziennikarze, wezcie sie za prawdziwych winnych,
      URZEDNIKOW, ktorzy przez nieudolnosc (przez 7 lat znaku nie
      postawili! bo podobno od 7 lat jest to rezerwat) zezwolili na jazde
      wszelkimi pojazdami po rezerwacie.
      A jutro co za sensacje znajdziecie? Zdjecie tira w rezerwacie? I co
      z tego, ja czekam na zdjecie znaku "zakaz wjazdu"!
      • hiiro Re: I co sie zdjeciami podniecacie? Za WiNNyCH s 30.03.08, 22:29
        miałem się trzymać z daleka ale widzę,że się rozwijasz w prawidłowym
        kierunku.
        • Gość: Aquarius 43 Re: I co sie zdjeciami podniecacie? Za WiNNyCH s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 09:12
          Czym się popisujesz hiiro?Pisz po polsku ,a nie używaj innego
          piśmiennictwa.A może nam to co napisałeś przetłumaczysz?
    • Gość: JaBoJa Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.icpnet.pl 30.03.08, 23:35
      Trend nielegalnego jeżdżenia na quadach, motorach i w ogóle drastycznego łamania
      ograniczeń prędkości i zakazów wjazdu jest okrutny. Mam nadzieję, że ten
      paskudny proceder zostanie jak najszybciej ukrócony. Szkoda, że nie można takim
      draniom rekwirować pojazdów… byłoby bezpieczniej i w ogóle lepiej by było. :)
      • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 07:34
        jałopie w widziałes gdzies znak mówiący o zakazie wjazdu??

        Nie go wiec mozna jezdzcic.A Panie i Panowie redaktorzy nie szukajcie taniej
        sensacji,wezcie sie za urzedasów niech wezma sie do roboty!!!!A wy szukacie
        jeepa na piachu.Zenada
        • ant777 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 07:48
          Gość portalu: davopl napisał(a):

          > jałopie w widziałes gdzies znak mówiący o zakazie wjazdu??

          Na pola uprawne też nie ma zakazu wjazdu. Wjedź rolnikowi na takie
          pola a reakcja będzie znacznie szybsza, niż w przypadku wjazdu na
          teren rezerwatu.

          Fakt, faktem władze miasta mogłyby uporządkować sprawę miejsca do
          jazdy terenówkami i motocyklami. Może na Zawarciu na terenach
          zalewowych? Samo zabranianie nie rozwiąże problemu.
          • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 08:50
            Pole uprawne jest terenem prywatnym,własnoscia rolnika wiec to chyba naturalne
            jaka bedzie jego reakcja,to ta jak by Tobie ktos np. wszedł do mieszkania w
            zabłoconych butach.A tyle sie juz mówi o znakach ze....poza tym przez 7 lat juz
            je stawiaja,wiec chyba cos jest nie tak.
            • Gość: Hektor Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 11:26
              Wiecie kto rozjeżdża nasze wspaniale górki?!
              Oj paru osobą zmoczył by się pampers.
              Proponuje by zrobić wystawę zdjęć tych zuchów na swoich rasowych rumakach i
              wybrać najlepsze zdjęcie - zróbmy wystawę w nowej bibliotece,chętnie pokaże
              swoją kolekcje!
              • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 12:14
                Jestem zdegustowany i to do kwadratu.
                Po pierwsze głupotą zmotoryzowanych.
                Po drugie standardową i typową nieudolnością magistrackich urzędników.

                Fakt, że nie ma tabliczki z napisem "Rezerwt przyrody - prawem chroniony", nie usprawiedliwia właścicieli quadów i aut. Równie dobrze mogą pojeździć sobie po parku Kopernika czy Parku Róż. Poza tym, tabliczka i szlaban nie gwarantują bezpieczeństwa rezerwatu, co widać po podobnej sytuacji w Karkonoskim Parku Narodowym. Najlepszym rozwiązaniem był by przepadek mienia po prawomocnym orzeczeniu sądu... Dochód z licytacji mógłby pokryć koszty sądowe, a reszta na konto rezerwatu:)
                • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 12:21
                  a ja jestem zdegustowany Twoja głupotą do kwadratu,jak sam napisałes
                  Park....wiec to o czyms swiadczy i nie jezdzi sie tam pojazdami tego typu.Skoro
                  nie ma znaków to skad wiedziec ze jest rezerwat czy park...normalny nieuzytek
                  teren popoligonowy wiec gdyby nie yło tam rezerwatu idealne miejsce na takie
                  wypady.Wystarczy znaki postawic....
                  • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 12:29
                    Davo - przeczytaj uważniej mój post, a potem zastanów się w jakiej części ciała quadowcy mają "tabliczki". Jeśli nie zauważyłeś, wyraxnie stwierdsziłem, że wina leży po obu stronach. No ale umiejętność czytania ze zrozumieniem, to trudna sztuka.
                    • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 12:32
                      No i jeszcze jedno Davo - nie ma czegoś takiego jak "nieużytek". Każdy grunt ma swojego właściciela, który będzie musiał ponieść koszty jego rekultywacji po wizycie neandertalczyków.
                      • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 13:23
                        a Ty widze jestes nastepnym który wszystkich uzytkowników okreslonej grupy
                        pojazdów wrzucasz do jednego worka,co jest błedem ale widac jestes wyborca
                        PiS-u,to co robią ludzie jezdzacy na qudach w karkonoszach nie respektuja jak
                        sam powiedziałes tabliczek i od razu zakładasz ze tu bedzie tak samo co w/g mnie
                        jest duzym błedem.Przeciez nie jezdzimy w Parku róz quadami czy motocyklami bo
                        wiemy ze tam jest park...bedzie tabliczka przy tym rezerwacie podejrzewam ze
                        wiekszosc bedzie tego przestrzegało,nie KARAC.
                        • redcloud Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 13:31
                          Gość portalu: davopl napisał(a):
                          Przeciez nie jezdzimy w Parku róz quadami czy motocyklami bo wiemy
                          ze tam jest park...bedzie tabliczka przy tym rezerwacie podejrzewam
                          ze wiekszosc bedzie tego przestrzegało,nie KARAC.

                          Dwoch gowniarzy na motorach i jeden na quadzie w parku
                          siemiradzkiego w ostatnia sobote zabawiajcych sie w zdobywanie
                          kozaczej gory to jak sie domyslem nie Ty i nie Twoi madrzy koledzy ;)
                          howgh
                          • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 13:37
                            Dwoch gowniarzy na motorach i jeden na quadzie w parku
                            siemiradzkiego w ostatnia sobote zabawiajcych sie w zdobywanie
                            kozaczej gory to jak sie domyslem nie Ty i nie Twoi madrzy koledzy ;)
                            howgh


                            Nie nie bron Boże ja po parkach i innych miejscach w którch nie mozna tego
                            czynic nie jezdze,nie bawi mnie niszczenie i straszenie ludzi,moich przyjaciól
                            którzy jezdza ze mna takze nie,Dlatego nie moge sie zgodzic z wrzucaniem
                            wszystkich użytkowników moto...itd. do jednego worka.Pozdrawiam
                        • Gość: DAVOPL Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 13:32
                          a co do czytania ze zrozumieniem to polecam własnie Tobie,gdybys nie zauwazył
                          komentujemy tu jazde po rezerwacie w Gorzowie a nie gdzies w
                          Karkonoszach,Bieszczadach czy jeszcze innej czesci Polski.

                          Co do przywracania,zadaj sobie pytanie kto i co robił z tym terenem po
                          wyprowadzce wojska??Myslisz ze wojsko pielęgnowało kwiatki??Wojsko jezdziło tam
                          cięzkim sprzetem i widzisz rosną nadal...
                          • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 13:45
                            Nie wrzucam nikogo do jednego wora i nie wmawiaj mi tu bzdur. Nie potępiam wszystkich włascicieli quadów i samochodów i nigdzie nie znajdziesz takiego zdania w moich postach.

                            Od karania na całym cywilizowanym świecie jest sąd i wyraźnie to napisałem.

                            Nie ma czegoś takiego jak nieużytek.

                            Stawiam w wątpliwość skuteczność "tabliczek" i szlabanów wiedząć co wyprawiają quadowcy w Karkonoskim Parku Narodowym!!!

                            Argument, że skoro wojsko nie zniszczyło to quadowcy nie zniszczą to kolejna bzdura. Po jakąś cholerę ten rezerwat został powołany! Skoro nie chcsz jego istnienia, pisz petycję i protestuj albo uszanuj prawo lokalne i nie nawołuj do jego łamania.

                            Reasumując - karać mandatami lub sądownie. Ustawienie tabliczek i szlabanów bardzo się przyda, nie będzie to jednak straszak dla zmotoryzowanych Hunów.
                            • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 13:53
                              wiec przeczytaj raz jeszcze swoje wypowiedzi,przemysl je,zastanów sie co
                              napisałes,ochłon a pózniej napisz nastepny komentarz.

                              Nie powiedziałem ze nie chce,nalezy tylko ten teren oznaczyc w sposób własciwy a
                              pózniej egzekwowac przepisy zabraniajace wjazdu.Bo w tej chwili ktos tak mądry
                              jak Ty wie ze to rezerwat,niestety nie kazdy tak mądry i oczytany jak Ty jest.

                              Pozdrawiam i zycze miłego dnia.
                              • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 14:24
                                Gość portalu: davopl napisał(a):

                                > wiec przeczytaj raz jeszcze swoje wypowiedzi,przemysl je,zastanów sie co
                                > napisałes,

                                Przeczytałem i co? Quadowcy dalej niszczą Karkonoski Park Narodowy mimo tabliczek i szlabanów. I dalej uważam, że najlepszą karą byłby mandat lub konfiskata mienia w celu zabezpieczenia roszczeń karnych, jeśli pouczenia nie przyniosą rezultatu.
                                Skoro poligon z rezerwatem to "nieużytek", równie dobrze można jeździć po parku Kopernika i parku Róż. To też miejskie "nieużytki".

                                > Nie powiedziałem ze nie chce,nalezy tylko ten teren oznaczyc w sposób własciwy
                                > a pózniej egzekwowac przepisy zabraniajace wjazdu

                                Już starożytni Rzymianie wpadli na to, że dura lex sed lex.

                                Znasz na pamięć Kodeks Karny lub masz wszędzie etykiety pt. "Nie kradnij"? Nieznajomość prawa szkodzi - w każdym przypadku. Skoro ktoś łamie prawo, nawet nieświadomie - musi ponieść konsekwencje. Gorzej, gdy robi to świadomie, niszcząć cudzą własność, w tym przypadku teren i rezerwat za jednym razem! Policja zachowała sie w sposób wyjątkowo łagodny cierpliwie pouczając. Skoro pouczenia nie przyniosą rezultatu -KARAĆ KARAĆ i JESZCZE RAZ KARAĆ.
                                Tabliczki i szlabany są potrzebne ale dam sobie gowe uciąć, że nie odstraszą wszyskich wandali. Wstyd dla osób odpowiedzialnych, że nie dopilnowały tego tematu.

                                Miłego dnia
                                • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 14:31
                                  a Ty dalej swoje i nadal wszystkich quadowców do jednego worka....

                                  dykusja z Toba nie ma najmniejszego sensu,nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.

                                  Pozdrawiam
                                  • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 16:17
                                    Gość portalu: davopl napisał(a):

                                    > a Ty dalej swoje i nadal wszystkich quadowców do jednego worka....

                                    Jak już sobie wbiłeś, ze tak twierdzę - nie mam nic przeciwko. Twoja sprawa. Daj zatem przykład innym, gdy następnym razem wyjedziesz niszczyć "nieświadomie" rezerwat i uważaj w Karkonoskim Parku narodowym. To karalne.
                                    • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 16:23
                                      widzisz akurat w rezerwacie nie jezdze,nie kręci mnie niszczenie przyrody to po
                                      pierwsze,po drugie jezdziłem w tym miejscu raz w zeszłym roku i powiem Ci ze to
                                      nic przyjemnego,sam piach i nic poza tym wiec ani to przyjemne ani to legalne.W
                                      Karkonosze równiez sie nie wybieram a juz tym bardziej do miejsc w których
                                      jezdzic nie wolno.

                                      Pozdro
                                    • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 22:40
                                      > Daj zatem przykład innym, gdy następnym razem wyjedziesz
                                      > niszczyć "nieświadomie"
                                      > rezerwat i uważaj w Karkonoskim Parku narodowym. To karalne.
                                      Trafiles, jak kula w plot. Akurat Karkonoski Park Narodowy JEST
                                      OZNAKOWANY. Wiec moze wez przyklad DO KONCA...
                                      Akurat davo chyba nie olewa znakow zakazu wjazdu. I znowu kula w
                                      plot
                                      • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 23:31
                                        Zetkaf - zanim znowu zaczniesz bić pianę, przeczytaj posty do końca. Wyraźnie piszę, ze Karkonoski Park Narodowy jest niszczony przez quadowców MIMO tabliczek i szlabanów... Panjał czy powtórzyć by dotarło?
                                        No a skoro Davo może twierdzić, że wrzucam wszystkich quadowców do jednego wora, to ja mam prawo prosić go by kolejny raz nie niszcył rezerwatu. Nie znasz kontekstu rozmowy - nie wcinaj się mądralo.
                                        • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 01.04.08, 18:03
                                          > Wyraźnie p
                                          > iszę, ze Karkonoski Park Narodowy jest niszczony przez quadowców
                                          > MIMO tabliczek i szlabanów...
                                          Ja to wyraznie rozumiem. Ale:
                                          jesli 10% quadowcow to debile, ktorzy nie szanuja tabliczek,
                                          jesli 90% quadowcow respektowaloby tabliczki, ale ich nie ma, i nie
                                          wiedza, ze grzesza,
                                          to wniosek jest oczywisty: zamiast 10% niszczysc rezerwat (tych
                                          tepic ostro, policyjnie, karnie, jak sie da), to niszczy go 100%
                                          quadowcow. Widzisz roznice?
                                          A o te tabliczki to pamietam, ze kiedys juz byla dyskusja na forum,
                                          i glaby nie postawili...

                                          > Panjał czy powtórzyć by dotarło?
                                          Paniał, czy powtórzyć, by dotaro?

                                          > No a skoro Davo może twierdzić, że wrzucam wszystkich quadowców do
                                          jednego wora
                                          > , to ja mam prawo prosić go by kolejny raz nie niszcył rezerwatu.
                                          Wiesz, to jakbys prosil mnie, zebym nie jezdzil za szybko motorem.
                                          Nie uwzgledniajac wogole tego, ze nie jezdze motorem, a tym bardziej
                                          nieprzepisowo. Ale fakt, masz prawo mnie codziennie prosic, zebym
                                          nie jezdzil za szybko motorem ;)
                                          • dar61 Kłótnia na poziomie piaskownicy 03.04.08, 12:07
                                            Prawo jest proste:
                                            MIMO wyrywania tabliczek, miejsce nie będąc otabliczkowane jest
                                            NADAL chronione z mocy prawa.
                                            Nieznajomość prawa szkodzi.

                                            A ci lepsi KWADOWCY powinni zacząć SAMI piętnować tych debili, co im
                                            dobrą markę psują.
                                            Powinni SAMI sobie znaleźć miejsce na MOTOKROS, sami je
                                            zagospodarować, sami wybudować tam swoje szykany.

                                            Śmiem twierdzić, że lokalne władze wręcz chętnie takiej inicjatywie
                                            przyklasną i sporo grosza sypną - PISZCIE O TO WNIOSKI.

                                            Leśnicy mają już debili na 4 i 2 kołach szalejących po lasach DOŚĆ.

                                            Ja mam dość też tych debili, co z podrasowanymi tłumikami, lub bez
                                            nich - szaleją po dróżkach osiedli.
                                            A tym bardziej - po bezdrożach.

                                            Czas wydorośleć, panowie, zasypać swe piaskownice - wybudować swój
                                            motodrom.
                                            Kropka
                                            .
                                            • zetkaf Re: Kłótnia na poziomie piaskownicy 03.04.08, 17:47
                                              > MIMO wyrywania tabliczek, miejsce nie będąc otabliczkowane jest
                                              > NADAL chronione z mocy prawa.
                                              > Nieznajomość prawa szkodzi.
                                              Sorry, ale nie do konca. Jesli nie wiem, co znaczy znak zakaz
                                              wjazdu, to moj problem, i policjant nie bedzie sie patyczkowal. Jak
                                              pokazuje jednak praktyka, BRAK (zarowno "naturalny" w postaci nie
                                              postawienia, jak i sztuczny, w postaci wandalizmu) OZNAKOWANIA
                                              zwalnia kierowce od jego przestrzegania. Po cos w koncu wymyslono
                                              znaki? Chyba nie po to, zeby kierowca znal na pamiec, gdzie w calej
                                              Polsce sa ulice jednokierunkowe, drogi zamkniete dla ruchu kolowego,
                                              zakazy skretu w lewo, prawo, jazdy na wprost, itp.
                                              A jak ktos zdemoluje swiatla drogowe, to co, wlepia mi mandat, bo
                                              jak jechalem, to akurat sie czerwone mialo palic?

                                              > A ci lepsi KWADOWCY powinni zacząć SAMI piętnować tych debili, co
                                              > dobrą markę psują.
                                              Tak, najlepiej samosad i lincz?

                                              > Powinni SAMI sobie znaleźć miejsce na MOTOKROS, sami je
                                              > zagospodarować, sami wybudować tam swoje szykany.
                                              I co, myslisz, ze zlikwidujesz problem chamskich quadowcow? Z jednej
                                              strony, "ci dobrzy" nie beda usatysfakcjonowani, bo oni tez by
                                              chcieli po lesie, tylko kulturalnie. Wiec strzal w kolana. Po
                                              drugie, tematu nie rozwiaza - bo holota dalej bedzie halasowac po
                                              lesie... wiec coz to da?

                                              > Śmiem twierdzić, że lokalne władze wręcz chętnie takiej
                                              inicjatywie
                                              > przyklasną i sporo grosza sypną - PISZCIE O TO WNIOSKI.
                                              Taaaa... podobno kiedys upodobali sobie ktorąś tam ulicę, ale
                                              przeniosła się tam komenda policji. I co? I panowie policjanci
                                              GRZECZNIE (bez mandatów, itp.) poprosili ich, żeby się przenieśli
                                              gdzie indziej, np. do Strefy, i tam sobie hałasowali, bo przed
                                              komendą nie wypada...
                                              Dodam, że ich hałasowanie było uciążliwe wewnątrz budynków
                                              wzmiankowanej Strefy.

                                              > Leśnicy mają już debili na 4 i 2 kołach szalejących po lasach
                                              > DOŚĆ.
                                              A co robia? Na terenie Lasów Państwowych mają całkiem dużo do
                                              powiedzenia, włącznie z konfiskatą mienia. Zakazy SĄ ustawione,
                                              teren prywatny, itp. a i leśnicy mocą prawa mają całkiem ciekawe
                                              uprawnienia...
                                              • dar61 Re: Kłótnia na poziomie piaskownicy 04.04.08, 01:24
                                                [...BRAK (...) OZNAKOWANIA zwalnia kierowce od jego
                                                przestrzegania....]
                                                Bzdura. Mówimy o drogach?
                                                Człeku - są to drogi publiczne - na nich przestrzegać prawa należy,
                                                bo są PUBLICZNE!

                                                Leśnicy ponoć do lat 70. też mieli takie problemy z nielegalnym do
                                                lasu wjazdem.
                                                A dziś?

                                                Dziś jeśli NIE MA znaku informującego o drodze dokądśtam - nie można
                                                wjechać [kiedyś te znaki i szykany niszczono].
                                                Ustawa dziś mówi, że wolno wjechać - jeśli JEST znak [informujący o
                                                dojeździe np. do kąpieliska, do osady lub drogowskaz z
                                                kilometrażem .
                                                Nie ma - za jazdę bulisz słono.
                                                Oczmi wyobraźni widzę i w Sejmie, i na obradach rady miejskiej
                                                uchwały o podniesieniu kwot mandatów i PRZEPADKU mienia - służącego
                                                do popełnienia przestępstwa.

                                                Do lasu NIE WOLNO WJEŻDŻAĆ i już.
                                                A jeśli - to z pewnymi warunkami, o czym tu zmilczmy bo trza się
                                                prawa uczyć.


                                                [...ci dobrzy" nie bedą usatysfakcjonowani, bo oni też by chcieli po
                                                lesie, tylko...] - a to kłopot branżowy. Trzeba samemu pilnować, by
                                                małolaty nie szalały. Tata nie da forsy na złom, nie da zezwolenia
                                                na robótki w garażu i szlus.
                                                W DOMU się PROBLEM zaczyna. I tam powinien się skończyć.

                                                [...upodobali sobie którąś tam ulicę, ale (...) hałasowanie było
                                                uciążliwe wewnątrz budynków
                                                wzmiankowanej Strefy...]
                                                Co tu komentowac - do paki na 48 godz. - to się i rodzic nauczy, i
                                                małolat...

                                                [...Na terenie Lasów Państwowych (..) Zakazy SĄ ustawione...]
                                                I tak powinno być.
                                                Od zawsze polski narodek w lesie kradł, niszczył i zabijał. Ludzi
                                                też.
                                                Straż leśna od niedawna ma prawo użyć palnej broni.
                                                Ciekawe dlaczego trzeba było strażnikom leśnym na to pozwolić w
                                                ustawie, no ciekawe, dlaczego?

                                                Nota bene, dlaczego cały świat nie znosi szaleństw kwadowców [oto
                                                właściwa, polska wersja pisowni i wymowy - inna wskazuje na branżową
                                                chorobę] czy harlejowców, zakazuje poruszania się w CAŁYCH
                                                państwach takim motorem?

                                                Kobiety mówią w takim miejscu o przedłużaniu penisa, o Piotrusiu
                                                Panu....
                                                Ja mówię o oszczędzaniu nerwów innych ludzi.
                                                • zetkaf Re: Kłótnia na poziomie piaskownicy 04.04.08, 18:31
                                                  > Człeku - są to drogi publiczne - na nich przestrzegać prawa
                                                  należy,
                                                  > bo są PUBLICZNE!
                                                  Do prawa nalezy OZNAKOWANIE DROG ZGODNE Z ROZPORZADZENIEM
                                                  ODPOWIEDNIEGO MINISTRA!
                                                  Sorry, ale nie znam kierowcy, ktory w obrebie wlasnego miasta znalby
                                                  na pamiec wszystkie zakazy skretu, wjazdu, nakazy, itp. - od tego sa
                                                  znaki. Wogole, zaleca sie jezdzic WEDLUG ZNAKOW, a NIE NA PAMIEC -
                                                  bo znaki w kazdej chwili moga sie zmienic z organizacja ruchu i
                                                  wtedy zaczynaja sie stluczki.


                                                  > Leśnicy ponoć do lat 70. też mieli takie problemy z nielegalnym do
                                                  > lasu wjazdem.
                                                  > A dziś?
                                                  > Dziś jeśli NIE MA znaku informującego o drodze dokądśtam - nie
                                                  > można
                                                  > wjechać [kiedyś te znaki i szykany niszczono].
                                                  Z tego co wiem, nie ma OGOLNEGO zakazu wjazdu do lasow wszelakich? A
                                                  skad mam wiedziec, ze akurat te lasy naleza do Lasow Panstwowych, a
                                                  inne nie?

                                                  > Ustawa dziś mówi, że wolno wjechać - jeśli JEST znak [informujący
                                                  > dojeździe np. do kąpieliska, do osady lub drogowskaz z
                                                  > kilometrażem .
                                                  Mozesz zacytowac konkretna ustawe?
                                                  Btw, jak cie policja zlapie, to ci moga z czystym sumieniem
                                                  powiedziec, ze tu nie wolno wjezdzac, kierunkowskaz byl dla pieszych
                                                  i rowerzystow, a ze znaku nie bylo? Sam twierdzisz, ze nie trzeba?
                                                  To czekam na konkretna ustawe ;)

                                                  > Oczmi wyobraźni widzę i w Sejmie, i na obradach rady miejskiej
                                                  > uchwały o podniesieniu kwot mandatów i PRZEPADKU mienia -
                                                  służącego
                                                  > do popełnienia przestępstwa.
                                                  Wiesz, juz widze oburzenie ludzi, ktorzy gdzies wjechali do lasu, 3x
                                                  sie upewniali ze nie ma zakazu - a tu przepadek mienia? Kara
                                                  niewspolmierna do popelnionego przestepstwa?

                                                  > Do lasu NIE WOLNO WJEŻDŻAĆ i już.
                                                  Gdzies ty to wyczytal?

                                                  > A jeśli - to z pewnymi warunkami, o czym tu zmilczmy bo trza się
                                                  > prawa uczyć.
                                                  To moze podaj te warunki? Bo cos mi wyglada, ze to TWOJE prawo, a
                                                  nie ogolne?

                                                  > [...ci dobrzy" nie bedą usatysfakcjonowani, bo oni też by chcieli
                                                  po
                                                  > lesie, tylko...] - a to kłopot branżowy. Trzeba samemu pilnować,
                                                  by
                                                  > małolaty nie szalały. Tata nie da forsy na złom, nie da zezwolenia
                                                  > na robótki w garażu i szlus.
                                                  A tak moga rodzice dzieci wychowywac. Ale co ma zrobic dorosly
                                                  quadowiec/motocyklista na niedoroslego, choc pelnoletniego barana?
                                                  Na ruszt go? ;)

                                                  > W DOMU się PROBLEM zaczyna. I tam powinien się skończyć.
                                                  I co zrobisz, jak rodzice jeszcze wieksze chamy niz dzieci? Mam
                                                  takiego sasiada, parokrotnie sie madrowal, ze mu policja nic nie
                                                  moze zrobic. Dwa razy go odwiedzili, i juz sie uspokoil... Dodam, ze
                                                  z jego dziecmi mozna bylo sie dogadac, zeby sciszyli muzyke (o ile
                                                  akurat uslyszeli ;), a ojczulek z zalozenia sie stawial i muzyki nie
                                                  sciszal. I taki ma wychowac kulturalnie swoje dzieci?

                                                  > [...upodobali sobie którąś tam ulicę, ale (...) hałasowanie było
                                                  > uciążliwe wewnątrz budynków
                                                  > wzmiankowanej Strefy...]
                                                  > Co tu komentowac - do paki na 48 godz. - to się i rodzic nauczy, i
                                                  > małolat...
                                                  Pisalem, jaka byla reakcja policji - idzcie tam, bo glupio tak przed
                                                  komenda...

                                                  > [...Na terenie Lasów Państwowych (..) Zakazy SĄ ustawione...]
                                                  > I tak powinno być.
                                                  No wlasnie - tak powinno byc. Zakazy POWINNY byc ustawione.

                                                  > Straż leśna od niedawna ma prawo użyć palnej broni.
                                                  > Ciekawe dlaczego trzeba było strażnikom leśnym na to pozwolić w
                                                  > ustawie, no ciekawe, dlaczego?
                                                  Zeby samowolki nie bylo? Policja tez ma specjalna ustawe, ktora
                                                  pozwala uzywac broni palnej. Wywalic stamtad zapis, i juz nie bedzie
                                                  mogla. Wiec dlaczego? BO PRAWO WYMAGA ODPOWIEDNIEGO ZAPISU.

                                                  > Nota bene, dlaczego cały świat nie znosi szaleństw kwadowców [oto
                                                  > właściwa, polska wersja pisowni i wymowy - inna wskazuje na
                                                  branżową
                                                  > chorobę]
                                                  Wiesz, ona taka sama polska, jak kwadziarze ;) Wydaje mi sie, ze ta
                                                  akurat nazwa jeszcze OFICJALNIE nie zostala spolszczona...

                                                  > czy harlejowców, zakazuje poruszania się w CAŁYCH
                                                  > państwach takim motorem?
                                                  Oj, harlejowcy to szczegolnie... to juz scigacze gorsze...

                                                  > Kobiety mówią w takim miejscu o przedłużaniu penisa, o Piotrusiu
                                                  > Panu....
                                                  Widac, na jakim poziomie kultury jestes... bo dla niektorych jest to
                                                  po prostu styl zycia, kulturalny, i w ogole. Owszem, wielu z tych,
                                                  co to halas i rwetes czynia, czynia to zeby sie dowartosciowac, bo
                                                  czuja sie gorsi. Ale trzeba bylo byc np. na otwarciu mostu - ilu z
                                                  tych motocyklistow to byli ci ze zbyt maly penisem? Mniejszosc, dla
                                                  reszty byla to przynaleznosc do pewnej wspolnoty, elitarnej
                                                  wspolnoty, gdzie nie chodzi o bycie lepszym - chodzi o wolnosc,
                                                  motor, itp. Takiej samej wspolnoty, jak zbieracze znaczkow
                                                  pocztowych czy komiksow...
                                                  • dar61 Re: ustawy 05.04.08, 12:50
                                                    [...nie znam kierowcy, który ...]
                                                    Na egzaminie z KD wymagają znajomości definicji drogi, w tym d.
                                                    publicznej.
                                                    Chcąc się poruszać po terenach ZAMKNIĘTYCH dla ruchu pojazdów
                                                    MECHANICZNYCH [np. rower z nakładką silnika na oponie] trzeba poznać
                                                    definicje dróg zakładowych i wewnątrzzakładowych.

                                                    [...co wiem, nie ma OGÓLNEGO zakazu wjazdu do lasów ...]
                                                    No pisałem, że nieznajomość prawa Tobie zaszkodzi.
                                                    Otóż jest taki przepis - zakaz WJAZDU do lasu pojazdem MECHANICZNYM.

                                                    To przepis USTAWY prawo o ruchu drogowym.
                                                    Poczytaj, przed egzminem na prawo jazdy to lektura obowiązkowa.

                                                    [... dla pieszych i rowerzystów...]
                                                    Zakaz, o jakim piszę dotyczy pojazdów mechanicznych ALE...

                                                    Ale z ustawy o lasach i z rozporządzeń branżowych wynikają inne
                                                    zakazy - WSTĘPU, nawet tym przysłowiowym grzybiarzom, na teren
                                                    upraw niższych miż 4m i na wiele innych - NIE POTRZEBA więc
                                                    otablicowywać połowy lasów - tylko PRZED wejściem i wjazdem poznać
                                                    prawo.
                                                    Prawo o lasach publicznych.

                                                    Teren lasów niepaństwowych [np. prywatnych, spółdzielczych itepe] -
                                                    to inna para kaloszy.
                                                    Tam właścicielowi można wszystko PRÓCZ zagradzania drogi zwierzynie
                                                    i bezmyślnej deforestacji.

                                                    [...To czekam na konkretną ustawę ...]

                                                    Nie ma po co - ustawy i rozporządzenia są od lat.

                                                    [..."Do lasu NIE WOLNO WJEŻDŻAĆ i już."
                                                    Gdzieś ty to wyczytał?...]
                                                    Opisałem jw. - w USTAWIE " O lasach...", w ustawie "Prawo o ruchu
                                                    drogowym" i in.
                                                    Wydorośleć czas...

                                                    O debilach-dorosłych płodzących debili nie mam ochoty pisać.

                                                    [...Żeby samowolki nie było? (...) ODPOWIEDNIEGO ZAPISU...]

                                                    Mętna argumentacja - nie pojmuję.
                                                    Ja piszę, że gwałt intruza z bronią w ręku w lesie - wymagał
                                                    wyposażenia Straży Leśnej w broń - co na świecie jest częste,
                                                    niestety...

                                                    [... Wydaje mi się, że (...)OFICJALNIE nie zostala spolszczona...]
                                                    Myli się {Zetkaf } - w polszczyźnie zadomowiły się od 1000 lat słowa
                                                    kwadrat, akwarium, kwartał - dając wzorzec i wymowy, i zapisu słów
                                                    z formą "qua-" w języku łacińskim, romańskich i germańskich.
                                                    Inna geneza tego slangu to anglicyzm - w języku starannym rzecz
                                                    wstydliwa.
                                                    A propos wstydliwości - niech {Zetkaf } popracuje nad diakrytykami
                                                    polskimi - unikając ich, lekceważy rozmówcę...







                                                    [...Widać, na jakim poziomie kultury jesteś ...]

                                                    Zacytowanie innych nie znaczy, że się człek zgadza z takim poglądem.

                                                    Chcąc mnie obrazić, zakończył {Zetkaf }
                                                    dyskusję
                                                    na poziomie
                                                    dla mnie
                                                    nie
                                                    do
                                                    przyjęcia...
                                                  • zetkaf Re: Kłótnia na poziomie piaskownicy 06.04.08, 16:47

                                                    > [...nie znam kierowcy, który ...]
                                                    > Na egzaminie z KD wymagają znajomości definicji drogi, w tym d.
                                                    > publicznej.
                                                    Hmmm... wlasnie zajrzalem do zrodel, czyli do wspomnianej przez
                                                    ciebie Ustawy o Ruchu Drogowym
                                                    (www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial1.html).
                                                    No i wyszlo mi, ze:
                                                    - ustawa nie definiuje, co jest droga publiczna, a co nie publiczna
                                                    (jest tylko, co to jest droga i droga twarda, btw, to chyba zmiana,
                                                    bo wydaje mi sie, ze jak zdawalem, to byla "utwardzona", ale moge
                                                    sie mylic).
                                                    "Art1.1. Ustawa reguluje zasady ruchu na drogach PUBLICZNYCH [...]
                                                    2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się
                                                    poza drogami publicznymi, jeżeli JEZELI JEST TO KONIECZNE DLA
                                                    UNIKNIECIA ZAGROZENIA BEZPIECZENSTWA UCZESTNIKOW TEGO RUCHU".


                                                    > Chcąc się poruszać po terenach ZAMKNIĘTYCH dla ruchu pojazdów
                                                    > MECHANICZNYCH
                                                    A skad wiedziec, ze droga jest ZAMKNIETA dla ruchu pojazdow
                                                    mechanicznych? Btw, CO TO JEST POJAZD MECHANICZNY? Bo we
                                                    wzmiankowanej ustawie sa:
                                                    - pojazd,
                                                    - pojazd silnikowy,
                                                    - pojazd samochodowy,
                                                    - pojazd wolnobiezny,
                                                    - pojazd czlonowy,
                                                    - pojazd specjalny,
                                                    - pojazd uzywany do celow specjalnych,
                                                    - pojazd uprzywilejowany,
                                                    - pojazd zabytkowy.
                                                    Bo NA LOGIKE rzecz biorac, rower BEZ nakladki silnika na oponie tez
                                                    jest pojazdem MECHANICZNYM, a ty jakos podkreslasz, ze z nakladka...

                                                    > definicje dróg zakładowych i wewnątrzzakładowych.
                                                    hmmm... we wzmiankowanej ustawie znajduje:
                                                    - droga,
                                                    - droga twarda,
                                                    - autostrada,
                                                    - droga ekspresowa,
                                                    - droga dla rowerow.

                                                    > [...co wiem, nie ma OGÓLNEGO zakazu wjazdu do lasów ...]
                                                    > No pisałem, że nieznajomość prawa Tobie zaszkodzi.
                                                    > Otóż jest taki przepis - zakaz WJAZDU do lasu pojazdem
                                                    > MECHANICZNYM.
                                                    > To przepis USTAWY prawo o ruchu drogowym.
                                                    A mozesz powiedziec, w ktorym dokladnie miejscu? Bo wlasnie
                                                    przejrzalem wzmiankowana ustawe, i nie moge znalezc... czyzbys sobie
                                                    wymyslal nowe prawo? Jakies zabobony, nie poparte paragrafami?
                                                    Oczekuje conajmniej numeru rozdzialu i numeru paragrafu (a
                                                    wlasciwie, ARTYKULU, gwoli dokladnosci, bo nie kazdy artykul ma
                                                    paragraf), inaczej nazwe ta wypowiedz brednia.

                                                    > Poczytaj, przed egzminem na prawo jazdy to lektura obowiązkowa.
                                                    Wyglada na to, ze to ty nie czytales?

                                                    > [... dla pieszych i rowerzystów...]
                                                    > Zakaz, o jakim piszę dotyczy pojazdów mechanicznych ALE...
                                                    Ale piszesz, ze jak jest kierunkowskaz, to juz mozna jechac
                                                    (ciekawe, ktory artykul ustawy o tym mowi). Wiec sie pytam, skad
                                                    wiesz, ze kierunkowskaz byl dla samochodziarzy, a nie dla pieszych i
                                                    rowerzystow. Btw, jak juz wspomnialem, ustawa nie definiuje
                                                    pojecia "pojazd mechaniczny", a na logike to rower tez jest pojazdem
                                                    mechanicznym? Czyzby braki edukacyjne z zakresu ruchu drogowego,
                                                    pojazdu mechanicznego od silnikowego ktos nie odroznia?


                                                    > Ale z ustawy o lasach i z rozporządzeń branżowych wynikają inne
                                                    > zakazy - WSTĘPU, nawet tym przysłowiowym grzybiarzom, na teren
                                                    > upraw niższych miż 4m i na wiele innych - NIE POTRZEBA więc
                                                    > otablicowywać połowy lasów - tylko PRZED wejściem i wjazdem poznać
                                                    > prawo.
                                                    Ale, dla pewnosci, stawiane sa tablice, ktore o tym mowia.


                                                    > Prawo o lasach publicznych.
                                                    Wiesz, nie moge takiej znalezc. Jest jedynie ustawa o lasach
                                                    (ogolnie, z zastrzezeniem, ze dotyczy takze lasow prywatnych) oraz o
                                                    lasach panstwowych. O publicznych nie ma.
                                                    Tak przy okazji, pare cytatow z ustawy o lasach z dnia 28 wrzesnia
                                                    1991:
                                                    "Art 26.4. Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu, z
                                                    wyjątkiem przypadków określonych w ust. 2 pkt 1, oznacza się
                                                    tablicami z napisem "zakaz wstępu" oraz wskazaniem przyczyny i
                                                    terminu obowiązywania zakazu. Obowiązek ustawiania i utrzymywania
                                                    znaków ciąży na nadleśniczym w stosunku do lasów będących w
                                                    zarządzie Lasów Państwowych oraz na właścicielach pozostałych lasów."
                                                    To raz. Wiec, tabliczka MUSI byc. Inaczej - moge sie tlumaczyc, ze
                                                    nie wiedzialem.
                                                    I dalej:
                                                    "Art. 29. 1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w
                                                    lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami
                                                    leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane
                                                    drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. "
                                                    Z tekstu zrodlowego chyba wyraznie wynika, ze nie ma zakazu wjazdu
                                                    do lasu jako takiego? Mozesz bez problemu wjechac do lasu DROGA
                                                    PUBLICZNA, nawet jak nie ma drogowskazow dopuszczajacych ruch?

                                                    > [...To czekam na konkretną ustawę ...]
                                                    > Nie ma po co - ustawy i rozporządzenia są od lat.
                                                    Czekam na ZACYTOWANIE konkretnej ustawy. Teraz juz zrozumiales?

                                                    > [..."Do lasu NIE WOLNO WJEŻDŻAĆ i już."
                                                    > Gdzieś ty to wyczytał?...]
                                                    > Opisałem jw. - w USTAWIE " O lasach...", w ustawie "Prawo o ruchu
                                                    > drogowym" i in.
                                                    > Wydorośleć czas...
                                                    A moze - poczytac? Czekam na ZACYTOWANIE konkretnej ustawy. Bez
                                                    tego, dalsza dyskusja nie ma sensu, moze dyskutowac z argumentami,
                                                    ale nie z czyjas wiara i objawieniami madrosci ludowej.

                                                    > O debilach-dorosłych płodzących debili nie mam ochoty pisać.
                                                    A moze trzeba? Osmieszac takie zjawiska, moze zrozumieja swoja
                                                    glupote i im wstyd bedzie? Oni czesto nie wiedza, ze zle czynia, i
                                                    trzeba im to jakos uswiadomic...

                                                    > [...Żeby samowolki nie było? (...) ODPOWIEDNIEGO ZAPISU...]
                                                    > Mętna argumentacja - nie pojmuję.
                                                    Chodzi o to, ze jakby nie wprowadzili zapisu, to lesnik czy
                                                    policjant NIE MIELI BY PRAWA miec broni. I kazdy przestepca zlapany
                                                    przez policjanta musialby zostac wypuszczony, bo zostal zlapany
                                                    NIELEGALNIE. Pozostaje kwestia, po co pozwolili policjantom i
                                                    lesnikom nosic bron - ale tej kwesti nie poruszyles, spytales, PO CO
                                                    WPISALI DO USTAWY.

                                                    > Ja piszę, że gwałt intruza z bronią w ręku w lesie - wymagał
                                                    > wyposażenia Straży Leśnej w broń - co na świecie jest częste,
                                                    > niestety...
                                                    Ja jestem jak najbardziej za... dziwne, zeby straznik majacy scigac
                                                    np. klusownikow, nie mial broni - to co on zrobi uzbrojonemu
                                                    klusownikowi?

                                                    > [... Wydaje mi się, że (...)OFICJALNIE nie zostala spolszczona...]
                                                    > Myli się {Zetkaf } - w polszczyźnie zadomowiły się od 1000 lat
                                                    > kwadrat, akwarium, kwartał - dając wzorzec i wymowy, i zapisu
                                                    > słów z formą "qua-" w języku łacińskim, romańskich i germańskich.
                                                    Owsze, kwadrat sie spolszczyl - ale quad nadal oficjalnie zostaje
                                                    quadem. Zwłaszcza, ze "kwad" nie jest wymową wynikającą z
                                                    oryginalnego brzmienia tego słowa [kład - nazwa pochodzi z
                                                    angielskiego, a sugerowania lacinskiego pochodzenia nazwy quad dla
                                                    czterokolowego pojazdu silnikowego nawet nie komentuje]. Więc dopóki
                                                    nie wydadzą słownika poprawnej polszczyzny, ortograficznego i innego
                                                    ze słowem "kwad" - to łamiesz zasady języka polskiego. Wiesz, zakaz
                                                    wjazdu tez mowi, ze masz zakaz wjazdu - CHYBA ZE (i tu wyjatki, np.
                                                    policjant kaze ci jechac). Wiec nie generalizuj za bardzo...

                                                    > Inna geneza tego slangu to anglicyzm - w języku starannym rzecz
                                                    > wstydliwa.
                                                    Aha, czyli lepiej bylo mowic "miedzymordzie" zamiast interfacu? To
                                                    slowo, ktore dalej chyba nie ma powiedziane, jak sie poprawnie mowi,
                                                    odmienia, itp. - ale sie go uzywa, bo jakos trzeba mowic. A co,
                                                    zamiast quad mamy mowic "czterokolowy pojazd silnikowy"?
                                                    Zdecydowanie bedzie poprawnie jezykowo... ale czy po ludzku?

                                                    > A propos wstydliwości - niech {Zetkaf } popracuje nad diakrytykami
                                                    > polskimi - unikając ich, lekceważy rozmówcę...
                                                    Widzisz, jak chcesz sie czepic... to uzywanie nieoficjalnego
                                                    standardu NO-PL zostalo przyjete przez internautow w dosyc wczesnej
                                                    popularnosci internetu w Polsce i wyniklo z chamstwa firmy
                                                    Microsoft, ktora gdzies miala oficjalny standard (ISO 8859-2
                                                    bodajze) i wprowadzila wlasny (Win CP-1250). Ze wzgledu na to, ze
                                                    programy roznie uzywaly standardow, to potem ludzie
                                                    widzieli "krzaczki",
                                                  • dar61 Kwadowy wjazd do lasu 07.04.08, 01:58
                                                    Zacytuję sam siebie, bo mi w usta/ klawiaturę wstawia {zetkaf} coś,
                                                    czego nie klawiaturowałem:
                                                    [...Ale z ustawy o lasach i z rozporządzeń branżowych
                                                    (...)
                                                    Prawo o lasach publicznych...]

                                                    Nie ma ustawy o lasach publicznych lecz "O lasach" - jak pisałem.
                                                    Cieszy fakt, że {zetkaf} wreszcie sobie znalazł sam, moją
                                                    podpowiedzią się sugerując, potrzebne paragrafy.
                                                    Nie będę ludzi w nauce prawa, potrzebnego do WJAZDU do lasu po
                                                    drogach, wyręczał.
                                                    [... wynika, ŻŻŻe nie ma zakazu wjazdu do lasu jako takiego?
                                                    MoŻŻŻesz bez problemu wjechaĆĆĆ do lasu DROGĄĄĄ PUBLICZNĄĄĄ, nawet
                                                    jak nie ma drogowskazÓÓÓw dopuszczajĄĄĄcych ruch...]

                                                    Cieszę się - umie {zetkaf} czytać ze zrozumieniem .
                                                    Dodam tylko, że TEREN pod drogą publiczną jest, że tak powiem,
                                                    eksterytorialnym pasem przebiegającym przez tereny leśne - nie
                                                    wliczającym się do tego terenu. Razem z poboczami i pasami
                                                    bezdrzewnymi.

                                                    Można z niego POJAZDEM MECHANICZYM = silnikowym do lasu wjechać do
                                                    10 m - dla np. zawrócenia lub zaparkowania przd PÓJŚCIEM na
                                                    grzybki...


                                                    [...Art 26.4. Lasy objęte stałym lub okresowym zakazem wstępu, z
                                                    wyjątkiem przypadków (...) WiĘĘĘc, tabliczka MUSI byĆĆĆ. Inaczej -
                                                    mogĘĘĘ siĘĘĘ tŁŁŁumaczyĆĆĆ, ŻŻŻe
                                                    nie wiedziaŁŁŁem...]

                                                    Dodam tylko tak:
                                                    "Wjazd do lasu pojazdem mechanicznym (=silnikowym) jest możliwy
                                                    tylko po drodze publicznej [ta jest zawsze odrogowskazowana] lub
                                                    zakładową - POD WARUNKIEM też jej oznakowania.
                                                    Złośliwiec zdemontuje znak - nie-mieszkaniec danej okolicy, jadąc
                                                    np. z mapą w ręku, nie wjedzie tam wtedy chcąc uniknąć kłopotów.

                                                    Co do CZASOWYCH zakazów:
                                                    Służby leśne wywieszają znak np. o terenie zamkniętym w czasie
                                                    suszy - a jakiś debil te znaki , komunikaty zerwie - wjazdu zakazuje
                                                    się w publikatorach.
                                                    I nie ma "wycofajka" - jest mandacik.
                                                    Dobrze, że nie proponuje {zetkaf} wywieszania znaków zakazu wstępu
                                                    przy tych ustawowych uprawach do 4 metrów wysokości - wszak one
                                                    rosnąc wymuszałyby ciągłe przestawianie ich.


                                                    [...jak chcesz siĘĘĘ czepiĆĆĆ...]
                                                    [...CzyŻŻŻŻŻŻŻŻby braki edukacyjne z zakresu ruchu drogowego,
                                                    pojazdu mechanicznego od silnikowego ktoŚŚŚŚŚŚŚŚ nie
                                                    odrÓÓÓÓÓÓÓÓŻŻŻŻŻŻŻŻnia...]
                                                    I kto ma braki w dobrych zwyczajach?
                                                    Prosiłem - mówiąc, że ludzi to obraża.
                                                    2. raz mówię, że to MNIE uraża - szczególnie, że prosiłem o
                                                    diakrytyki.

                                                    Ostatni raz odpowiadam na lekceważące mnie pismo bez znaków
                                                    diakrytycznych. Mnie nawyki i innych urazy do internetu nie
                                                    obchodzą - pisze {Zetkaf} do mnie - życzę sobie edytora z polskimi
                                                    znakami.

                                                    . . .
                                                    Zacytowałem aktualne rozporządzenia sprzed lat, potem zaimportowane
                                                    w ustawach, właśnie o p. mechanicznym.
                                                    Zwierzyna rozróżnia te pyrkadła na kilometr z daleka, co właśnie
                                                    wymusiło ustawowy zakaz.


                                                    [... to leŚŚŚnik czy
                                                    policjant nie mieli{BEZ ODSTĘPU TO PISZEMY}by prawa mieĆĆĆ broni ...]

                                                    Czuję, że społecznie nadal nie odróżnia się leśnika [zawód] od
                                                    leśniczego [funkcja, ranga służbowa] i myśliwego [zawód , hobby].
                                                    Nie każdy z nich nosi broń, nie każda broń to służbowa broń.

                                                    Co do polszczyzny - nie jest dla mnie {zetkaf} wyrocznią.
                                                    Jest wyraźnie walnięty w temacie [...quad nadal oficjalnie zostaje
                                                    quadem...]. Slang silnikowych maniaków=entuzjastów, ot tyle.

                                                    Jam Polak - lubię spolszczać wymowę i pisownię tego , co {choć 4-
                                                    kołowe} kwadrygopodobne od 3 tysiącleci.

                                                    Zachwyceni angielszczyzną Polacy zaczynają już kaleczyć polszczyznę
                                                    mówiąc właśnie [AKŁAWITA], [AKŁARIUM], i zasysając slang
                                                    internetowo - programistyczny do swego języka. Zwie się to od
                                                    tysięcy lat zaśmiecaniem języka, makaronizowaniem koknejowanem itp.
                                                    Typowe spangliszowanie...
                                                    {Zetkaf} tu typowo nuworyszowski językowo, zachwycony anglicyzmem -
                                                    jakby chciał w kwestii kultury języka pogadać to zapraszam do
                                                    forum "ortografia" i "o języku" - tu, w Gazecie Wyborczej.

                                                    Radzę przestać z przytykami osobistymi - ludzi to odstręcza.
                                                    Zauważył {zetkaf}, że doń się zwracam w 3. osobie?
                                                  • zetkaf Re: Kwadowy wjazd do lasu 10.04.08, 22:49
                                                    Po pierwsze, skomentuje twoje zachowanie. Ktore jest po prostu
                                                    chamskie - mam na mysli chocby przedrzeznianie na zasadzie jakania
                                                    sie, wlacznie z ingerencja w cytaty. Pojakac, to sobie jakaj w
                                                    swoich wypowiedziach, a cytatow NIE PRZERABIAJ!

                                                    > Cieszy fakt, że {zetkaf} wreszcie sobie znalazł sam, moją
                                                    > podpowiedzią się sugerując, potrzebne paragrafy.
                                                    Do tej pory w ustawie o ruchu drogowym nie znalazlem zakazu wjazdu
                                                    do lasow. Wiec... czyzbys jakies omamy wzrokowe mial, czy moze
                                                    jakies bujdy tu forumowiczom wciskasz?

                                                    > Cieszę się - umie {zetkaf} czytać ze zrozumieniem .
                                                    Szkoda, ze ty nie umiesz...

                                                    > Dodam tylko, że TEREN pod drogą publiczną jest, że tak powiem,
                                                    > eksterytorialnym pasem przebiegającym przez tereny leśne - nie
                                                    > wliczającym się do tego terenu. Razem z poboczami i pasami
                                                    > bezdrzewnymi.
                                                    Aha, to ja zaraz wymysle, ze terenem eksterytorialnym jest teren pod
                                                    quadem - i co? Czyzby kolejna bzdura w stylu zakazu wjazdu do lasow
                                                    umieszczonym w kodeksie ruchu drogowego?

                                                    > Można z niego POJAZDEM MECHANICZYM = silnikowym do lasu wjechać
                                                    Nooo, ciekawe, kto ci prawko dal?

                                                    > 10 m - dla np. zawrócenia lub zaparkowania przd PÓJŚCIEM na
                                                    > grzybki...
                                                    A mozesz pokazac taki zapis? Bo nie zauwazylem...
                                                    Nie ma jak naginac prawo do swoich potrzeb...
                                                    A jak sie wyznacza granice lasu? Bo jak od linii drzew - to sie
                                                    okaze, ze pol rezerwatu lasem nie jest. I droga wiodaca przez las
                                                    tez nie - w koncu na drodze drzewa nie rosna ;)

                                                    > "Wjazd do lasu pojazdem mechanicznym (=silnikowym) jest możliwy
                                                    > tylko po drodze publicznej [ta jest zawsze odrogowskazowana] lub
                                                    KLAMIESZ...

                                                    > Złośliwiec zdemontuje znak - nie-mieszkaniec danej okolicy, jadąc
                                                    > np. z mapą w ręku, nie wjedzie tam wtedy chcąc uniknąć kłopotów.
                                                    a moze wlasnie z mapa w reku zobaczy, ze jest przejazd i przejedzie?
                                                    Bo w dobrym kierunku jedzie? Nie u kazdego znajomosc mapy konczy sie
                                                    na odczytaniu, ze jak jedzie do Tarnowa, to ma jechac na Poznan - a
                                                    dalej to pozostaje mu czytac tabliczki...

                                                    > Służby leśne wywieszają znak np. o terenie zamkniętym w czasie
                                                    > suszy - a jakiś debil te znaki , komunikaty zerwie - wjazdu
                                                    zakazuje
                                                    > się w publikatorach.
                                                    Zdaje sie, ze mowilismy o zakazie STALYM? A nie okresowym - o tym
                                                    nie mowia/pisza w "publikatorach".

                                                    > I nie ma "wycofajka" - jest mandacik.
                                                    Nie mam obowiazku sluchania radia (zwlaszcza, jesli nie place
                                                    abonamentu, to wrecz nie moge ;) ani czytania gazet...

                                                    > Dobrze, że nie proponuje {zetkaf} wywieszania znaków zakazu
                                                    wstępu
                                                    > przy tych ustawowych uprawach do 4 metrów wysokości - wszak one
                                                    > rosnąc wymuszałyby ciągłe przestawianie ich.
                                                    Btw, jakbys nie zauwazyl, to czesto wlasnie SA ustawione... niejedna
                                                    taka widzialem ;)

                                                    > I kto ma braki w dobrych zwyczajach?
                                                    Znizylem sie do Twojego poziomu... co, zabolalo? Wiec moze zachowuj
                                                    sie tak, jakbys oczekiwal od innych. Ja o kompleksie malego penisa
                                                    nie pisze...

                                                    > 2. raz mówię, że to MNIE uraża - szczególnie, że prosiłem o
                                                    > diakrytyki.
                                                    Ja juz ci odpisalem - szczegolnie, ze standard NO-PL jest uznanym od
                                                    wielu lat standardem. Ale skoro ty jestes "kulturalny bardziej"...
                                                    to nie miej pretensji, ze wokol ciebie chamstwo i poruta. Tylko, czy
                                                    na pewno? Czy moze problem w twojej interpretacji swiata?

                                                    > Ostatni raz odpowiadam na lekceważące mnie pismo bez znaków
                                                    > diakrytycznych. Mnie nawyki i innych urazy do internetu nie
                                                    > obchodzą - pisze {Zetkaf} do mnie - życzę sobie edytora z polskimi
                                                    > znakami.
                                                    Ono jest lekcewazace WEDLUG ciebie. A zyczyc sobie mozesz - ja sobie
                                                    zycze prostych drog po ktorych moglbym jezdzic 110 - i co?
                                                    Sorry, sa ogolne standardy kultury, jesli chcesz wyzszej - to sobie
                                                    chciej...

                                                    > Zacytowałem aktualne rozporządzenia sprzed lat, potem
                                                    zaimportowane
                                                    > w ustawach, właśnie o p. mechanicznym.
                                                    Wiesz, jakos nie zauwazylem u ciebie zadnych cytatow, poza
                                                    przytaczaniem i przerabianiem moich cytatow.

                                                    > Zwierzyna rozróżnia te pyrkadła na kilometr z daleka, co właśnie
                                                    > wymusiło ustawowy zakaz.
                                                    Na kilometr, to zwierzyna uslyszy czlowieka idacego pieszo, a
                                                    jastrzebia z pol kilometra...

                                                    > [... to leŚŚŚnik czy
                                                    > policjant nie mieli{BEZ ODSTĘPU TO PISZEMY}by prawa mieĆĆĆ
                                                    broni ...]
                                                    o jaki ty madry... a nie zauwazyles, ze lesnik pisze sie przez jedno
                                                    s, a nie 3?

                                                    > Czuję, że społecznie nadal nie odróżnia się leśnika [zawód] od
                                                    > leśniczego [funkcja, ranga służbowa] i myśliwego [zawód , hobby].
                                                    Mysliwy - zawod? No, o mysliwym miejskim w Szczecinie slyszalem.
                                                    Akurat mam paru mysliwych w rodzinie, i zdecydowanie jest to hobby,
                                                    nie zawod. Jeden jest zawodowo PREZESEM KOLA lowieckiego (a wiec nie
                                                    mysliwym, tym jest jedynie jako hobbysta), taki np. lowczy (gwoli
                                                    dokladnosci, akurat tak strzelilem, bez odwolan do rodziny) to znowu
                                                    zawod, ale znowu to nie zawod mysliwego, a pozostali - zdecydowanie
                                                    nie sa mysliwymi z zawodu. Hobby w czystej postaci, z
                                                    pewna "korzyscia gospodarcza" (ponizej kosztow, ale szczegol) za
                                                    sprzedaz miesa.

                                                    > Jam Polak - lubię spolszczać wymowę i pisownię tego , co {choć 4-
                                                    > kołowe} kwadrygopodobne od 3 tysiącleci.
                                                    To TY sobie lubisz. Ale nie wmawiaj innym, ze jezyka nie znaja,
                                                    bo "ty lubisz inaczej". A ja sobie lubie mowic "kali miec krowa,
                                                    kali zjesc krowa" - to jeszcze nie znaczy, ze jest to obowiazujaca
                                                    regula jezykowa. To jedynie moje widzimisie, i na tym sie konczy.
                                                    Moge sobie tak mowic, ale nie moge wymagac od wszystkich, zeby to
                                                    uznali.

                                                    > Zachwyceni angielszczyzną Polacy zaczynają już kaleczyć
                                                    polszczyznę
                                                    > mówiąc właśnie [AKŁAWITA], [AKŁARIUM], i zasysając slang
                                                    Akwarium - to akurat slowo, ktore na stale wpisalo sie do jezyka
                                                    polskiego, i powinno byc czytane "klasycznie". Ale aquawita - to
                                                    nazwa wlasna. Wiec, ... aha, jak ktos mowi "faurencja" to znaczy, ze
                                                    mowi poprawnie, bo spolszczyl?


                                                    > internetowo - programistyczny do swego języka. Zwie się to od
                                                    > tysięcy lat zaśmiecaniem języka, makaronizowaniem koknejowanem
                                                    wiesz, jak bym mial wywalic makaronizmy, to pewnie co 5 slowo
                                                    musialbym z kazdej swojej wypowiedzi wywalic. A jakos ci to do tej
                                                    pory nie przeszkadzalo?

                                                    > Typowe spangliszowanie...
                                                    a twoja powysza wypowiedz, to takie samo lamanie zasad jezyka, jak
                                                    aquarium...

                                                    > jakby chciał w kwestii kultury języka pogadać to zapraszam do
                                                    > forum "ortografia" i "o języku" - tu, w Gazecie Wyborczej.
                                                    No wlasnie, wynocha tam, a tu pisac MERYTORYCZNIE.
                                                    To nie ja sie czepilem tematu, tylko TY.

                                                    > Zauważył {zetkaf}, że doń się zwracam w 3. osobie?
                                                    Co raczej nie jest zgodne ani z zasadami kultury, ani jezyka
                                                    polskiego. No, chyba ze mowimy o jezyku PRL-u - widzicie, obywatelu,
                                                    itp.
                                                • zetkaf Re: Kłótnia na poziomie piaskownicy 04.04.08, 18:37
                                                  > Dziś jeśli NIE MA znaku informującego o drodze dokądśtam - nie
                                                  można
                                                  > wjechać [kiedyś te znaki i szykany niszczono].
                                                  A wiesz, wlasnie mi sie przypomniala pewna droga. W okolicach Inska,
                                                  choc i w okolicy takich pelno zapewne... (chyba nawet w Klodawie
                                                  jedna kojarze, ale nie jestem pewien, moze i jest znak?) W lesie,
                                                  lub, jak kto woli, wiodaca przez las. Prowadzaca do pewnych posesji
                                                  prywatnych. Nieoznakowana, ze mozna wjezdzac. Czy to znaczy, ze
                                                  wlasciciele posesji jezdza nia nielegalnie? Czy dojazd do wlasnego
                                                  domu samochodem jest nielegalny?
                                                  Czy mysliwi wjezdzajacy do lasu w wielu miejscach, gdzie NIE MA
                                                  znaku zakazu wjazdu, wjezdzaja nielegalnie?
                                                  • dar61 Re: myśliwi etc. 05.04.08, 12:43
                                                    [...Nieoznakowana (...) nielegalnie?(...)samochodem jest
                                                    nielegalny?]

                                                    Bez sensu pytanie dla znających pojęcie drogi publicznej o
                                                    nawierzchni nieutwardzonej, lub drogi niepublicznej
                                                    wewnątrzzakładowej.

                                                    Dla rolników mających enklawy pól wśród lasów nikt znaków nie
                                                    stawia i dróg nie nazywa im publicznymi - wyznacza się im
                                                    najkrótszą drogę (omijającą np. tereny OZNAKOWANYCH ostoi zwierzyny.
                                                    Jeśli szwenda się ciągnikiem po innych drogach - podlega sankcjom,
                                                    ot co.

                                                    [...Czy myśliwi wjeżdżajacy do lasu w wielu miejscach, gdzie NIE MA
                                                    znaku zakazu wjazdu, wjeżdzają nielegalnie?]
                                                    Myśliwi, straż pożarna, policja, robotnicy leśni itp. mogą poruszać
                                                    sie POJAZDAMI MECHANICZNYMI po drogach tylko wykonując swe obowiązki
                                                    zawodowe.

                                                    I niech mi {Zetkaf } nie podaje przykładu POGONI żandarmerii
                                                    wojskowej i policji za przestępcą - tu nawet ochrona mienia ZNACZNEJ
                                                    wartości pozwoli {Zetkafowi } wjechać prywatnie do lasu w pogoni
                                                    za złodziejem swego, zapewne BMW, samochodu - o pogoni za mordercą
                                                    już nie wspomnę.
                                                    Przed każdym sądem wtedy się przed mandatem wybroni.
                                                    Byle szkód nie narobił i sarny nie przejechał swym BMW...


                                                    Tu pasuje znana mi z autopsji opowieść o p.o. leśniczym, co to pana
                                                    z lasu wyprosił, bo ów na grzybki sobie samochodem wjechał i
                                                    spisanym został.

                                                    Pan ten okazał się być jakimś wicekomendantem Zawodowj Straży
                                                    Pożarnej na prywatnej eskapadzie po lasach. Jego interwencja i
                                                    reklamacja u nadleśniczego okazała się nieskuteczną.
                                                    TYLKO W SPRAWIE INTERWENCJI np. akcji przeciwpożarowej miał prawo
                                                    się po lesie szwendać, jego już lustracja SŁUŻBOWA musiałaby być
                                                    uzgodniona a nie samowolna.
                                                    Mandat mu umorzono, pouczono i wstydu się najadł...
                                                  • zetkaf Re: myśliwi etc. 06.04.08, 17:07
                                                    > Bez sensu pytanie dla znających pojęcie drogi publicznej o
                                                    > nawierzchni nieutwardzonej, lub drogi niepublicznej
                                                    > wewnątrzzakładowej.
                                                    O ile to JEST droga publiczna. Bo nie sądze, żeby jej chociaż status
                                                    drogi gminnej nadali, a to chyba wymóg, żeby droga była publiczna?

                                                    > Dla rolników mających enklawy pól wśród lasów nikt znaków nie
                                                    > stawia i dróg nie nazywa im publicznymi - wyznacza się im
                                                    > najkrótszą drogę (omijającą np. tereny OZNAKOWANYCH ostoi
                                                    > zwierzyny.
                                                    Ustawa nie mowi, ze musi jechac najkrotsza droga, ani ze ma byc to
                                                    droga wyznaczona. Owszem, musi omijac np. ostoje zwierzyny, ale moze
                                                    jechac DOWOLNA droga. Oczywiscie, musi wykonywac czynnosci sluzbowe
                                                    lub gospodarcze... czyli np. jechac na swoje pole ;)

                                                    > Jeśli szwenda się ciągnikiem po innych drogach - podlega sankcjom,
                                                    > ot co.
                                                    Na podstawie jakiego zapisu prawnego?

                                                    > sie POJAZDAMI MECHANICZNYMI po drogach tylko wykonując swe
                                                    > obowiązki zawodowe.
                                                    Wiesz, slyszalem o jednym MYSLIWYM MIEJSKIM w Szczecinie - to bylby
                                                    chyba jedyny, ktory pelni obowiazki zawodowe ;). Pozostali co
                                                    najwyzej czasami maja stanowizka powiazane (np. lesniczy, prezes
                                                    kola lowieckiego, itp.), ale w trakcie polowania sa prywatnie ;)
                                                    No, ale akurat tu masz racje - zapis o "czynnosciach gospodarczych"
                                                    chyba tu pasuje...

                                                    > I niech mi {Zetkaf } nie podaje przykładu POGONI żandarmerii
                                                    > wojskowej i policji za przestępcą - tu nawet ochrona mienia
                                                    ZNACZNEJ
                                                    > wartości pozwoli {Zetkafowi } wjechać prywatnie do lasu w
                                                    pogoni
                                                    > za złodziejem swego, zapewne BMW, samochodu - o pogoni za mordercą
                                                    > już nie wspomnę.
                                                    > Przed każdym sądem wtedy się przed mandatem wybroni.
                                                    > Byle szkód nie narobił i sarny nie przejechał swym BMW...
                                                    Sorry, ale np. w Krakowie policja zaprzestawala poscigu gdy
                                                    przestepca uciekl do akademika - nie chcieli zatargu z wladzami
                                                    uczelni, bo wiedzieli, ze sa na przegranej pozycji. Prawo jest
                                                    prawo, i trzeba go przestrzegac - widac jest jakis zapis, ktory
                                                    wyzej stawia wlasnosc niz poscig. Btw, kto oceni, czy mienie bylo
                                                    znaczne, czy nie? Od ilu zlotych? ;) ale z takimi tekstami nie
                                                    wyjezdzam - raczej wyjade z konkretnym argumentem, ze zakaz wjazdu
                                                    na droge lesna nie dotyczy "4) funkcjonariuszy Straży Granicznej
                                                    chroniących granicę państwową oraz funkcjonariuszy innych organów
                                                    odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny" - a wiec
                                                    mienie nie musi byc wartosciowe, moga scigac zlodzieja zarowki ;)

                                                    > Tu pasuje znana mi z autopsji opowieść o p.o. leśniczym, co to
                                                    > z lasu wyprosił, bo ów na grzybki sobie samochodem wjechał i
                                                    > spisanym został.
                                                    Wiesz, zazwyczaj podloze jest inne. Gosciu pewnie sam niezla chamowe
                                                    odwalil, a zakaz wjazdu byl tylko oficjalnym pretekstem, zeby bylo
                                                    za co mandat wystawic. Zdarzalo mi sie spotkac lesnikow - nie
                                                    czepiali sie dla zasady, ale jak ktos przegial - no coz, szukali, co
                                                    mozna wpisac oficjalnie ;)

                                                    > Pan ten okazał się być jakimś wicekomendantem Zawodowj Straży
                                                    > Pożarnej na prywatnej eskapadzie po lasach. Jego interwencja i
                                                    > reklamacja u nadleśniczego okazała się nieskuteczną.
                                                    I bardzo dobrze - niech stanowisko nie bedzie pretekstem podzialu na
                                                    dobrych i lepszych.

                                                    > TYLKO W SPRAWIE INTERWENCJI np. akcji przeciwpożarowej miał prawo
                                                    > się po lesie szwendać,
                                                    nie szwendac, tylko gasic pozar ;) szwendac sie nie ma prawa.

                                                    > jego już lustracja SŁUŻBOWA musiałaby być
                                                    > uzgodniona a nie samowolna.
                                                    Gwoli dokladnosci, jakby wjechal w ramach lustracji, tez moze
                                                    zarobic mandat, i bedzie niezla zagwostka dla prawnikow, czy to sie
                                                    kwalifikuje, czy nie. Bo zapis jest ciut nieprecyzyjny w tej kwesti.

                                                  • dar61 Re: zagwoZDka na polowaniu 07.04.08, 01:45
                                                    [... ale w trakcie polowania sĄĄĄ prywatnie ...]

                                                    Nie są.
                                                    Umowa pomiędzy skarbem państwa w osobie nadleśniczego a KOŁEM
                                                    ŁOWIECKIMi i stosowna ustawa to precyzuje.

                                                    [... zagwostka ...] ---> zagwoZDka
                                                    (gwóźdź, zagważdżać;
                                                    gwiazdka, zagwieżdżone)
                                                  • zetkaf Re: zagwoZDka na polowaniu 07.04.08, 18:05
                                                    Na pewno nie sa ZAWODOWO, jak sugerowales - to niech ich zawod,
                                                    tylko hobby.
                                                    Ale jak wspomnialem, pozostaje zapis o dzialaniach "gospodarczych",
                                                    tu juz sie pieknie dopasuje ;)
                              • redcloud Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 14:29
                                Powienien byc wyznaczony teren do jazdy motokrosowej, quadowej i
                                samochodami terenowymi.
                                To rozwiazaloby problem i dziwie sie, ze pasjonaci ujezdzania w
                                terenie, a jest ich z raku na rok wiecej, z taka inicjatwa nie
                                wystapia do magistratu! Chyba, ze chodzi o jazde po rezerwacie i po
                                parkach - pewnie jest wiecej adrenaliny :P
                                howgh
                                • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 14:34
                                  sa takie miejsca i jest ich nawet całe mńóstwo,kwestia do dyskusji jest kto
                                  jezdzi po rezerwacie,parkach i miejscach ogólnie zakazanych bo napewno nie
                                  pasjonaci tych zabawek czyli quadów,motocykli czy jeepów.W takich miejscach
                                  jezdza bezmózgi,dzieci bogatych rodziców dla których jest to tylko adrenalina i
                                  chec pokazania sie rodzicą i kolegą.

                                • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 22:54
                                  > Powienien byc wyznaczony teren do jazdy motokrosowej, quadowej i
                                  > samochodami terenowymi.
                                  Do tego teren do jazdy rowerowej, wedrowki pieszej, do wysr... sie
                                  pieskow, do biegania pieskow, itp. A poza nimi - mandaty, mandaty,
                                  mandaty...
                                  Wiesz, jeszcze z twojego ogrodka. Kiedys bylem wielkim zagrozeniem,
                                  bo rowerem... po chodniku jezdzilem. Policje chcieli wzywac... i
                                  nikogo nie obchodzilo, ze podstawowa moja zasada bylo: hamulec,
                                  zryw, wywrotka – wszystko, ale pieszego nie mam prawa rozjechać, ale
                                  zbierało mi się za innych szaleńców.
                                  Ścigać debili, normalnych zostawić w spokoju, bez dyskryminacji… bo
                                  zaraz jak rozjadą jakiegoś rowerzystę, to znowu będzie o tych
                                  szaleńczo jeżdżących jednośladach, i że jego wina…

                                  > To rozwiazaloby problem i dziwie sie, ze pasjonaci ujezdzania w
                                  > terenie, a jest ich z raku na rok wiecej, z taka inicjatwa nie
                                  > wystapia do magistratu!
                                  Bo to nie to samo... a sam po lesie nie jezdzisz? Nie widzisz
                                  roznicy miedzy jeżdżeniem po lesie i jeżdżeniem po torze?
                                  Byle jeździli po zwykłym lesie, a nie po rezerwacie…
                              • Gość: Sloneczna Panna Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 21:58
                                Drodzy Państwo,
                                tabliczki określajace charakter "poligonu" i jasno określające zakaz wjazdu
                                stały jakieś 4 lata temu (+/-) od strony wjazdów od Myśliborskiej. Z nich
                                dowiedziałam się, że uwielbiam się włóczyć po murawach kserotermicznych i czym
                                one są (w sumie ciekawa sprawa, nawet dla "laikonika" takiego jak ja:)). Stały
                                baaardzo krótko, podobnie jak zapory p/czołgowe zagradzające drogę na ścieżki.
                                Jakiś "cudem" te wielkie ciężkie kloce poprzemieszczały się otwierając z
                                powrotem drogę zmechanizowanym... Tablice znikły znacznie szybciej...

                                Davopl, masz rację, że nie powinno się "wrzucać wszystkich do jednego worka".
                                Ale to tyle teorii, bo powiem Ci, że tak jakem spokojna generalnie dziewczyna,
                                że w praktyce noż mi się otwiera kiedy słyszę o 10 rano w niedzielę osła na
                                quadzie wyjącego pod oknem i wjeżdzającego na górki...
                                Inny przykład: w niedzielne przedpołudnie zabieram syna na górki, bawimy się
                                wesoło na piasku w słońcu, nagle przyjeżdża jakiś osioł z panną i szpanuje wyjąc
                                tym g..., mój mały zaczyna płakać, bo się wystraszył. Pokazuję im na migi, żeby
                                odjechali, a panna się puka w głowę... (no chyba, że kask ją uwierał i się
                                skarżyła... ). I lecą wyjąc na górkę, na której często widuję sarny...I w tym
                                momencie same niehumanitarne kary (hm, pewnie też karalne ;)) mi przychodzą na
                                myśl... ;))
                                Wybacz D, w tym momencie nie umiem być obiektywna i wrzucam wszystkich do tego
                                jednego wora...Myślę, że tu tablica wielkosći Pałacu Kultury nic nie pomoże...
                                :(( Z głową na karku trzeba się po prostu urodzić..
                                Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :)
                            • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 22:16
                              > Argument, że skoro wojsko nie zniszczyło to quadowcy nie zniszczą
                              > to kolejna bzdura.
                              A ja bym sie zastanowil.. czy to nie ZASLUGA wojska, ten rezerwat.
                              Bo zdaje sie mowimy o ochronie gatunkow ziem PIASZCZYSTYCH? A co
                              robi wojsko na lace? przeora z pol metra wierzchniej warstwy ziemi,
                              a ta eroduje i wysycha... i piaseczek sie robi ;)

                              > Reasumując - karać mandatami lub sądownie.
                              A potem taki powie w sadzie, ze skad mial wiedziec, ze tu jest
                              rezerwat. Wiesz, jak sobie radni uchwala, ze ulica np. Sikorskiego
                              jest od dzis zamknieta dla ruchu kierunkowego, albo jednokierunkowa,
                              to jak nie postawia znakow, to sobie moga ta decyzje o kant d...
                              rozbic, stworza puste prawo, ktore kazdy bedzie mogl bezkarnie
                              lamac...
                              • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 23:39
                                Zetkaf - kodeks obowiązuje, mimo tego, że nie wiesz o jego istnieniu. Twoją sprawą będzie natomiast udowodnienie przed sądem, że jesteś niewinny. Nie mam ochoty na dywagacje prawnicze bo forum to nie ten poziom.
                                Quadowcy i właściciele łamia prawo i koniec. Od jakiegoś czasu są poucczani przez Policję. Jeśli pouczenia nie poskutkują - KARAĆ PO KROĆSET!
                                No i jeśli nie zauważyłeś mądralo - napisałem WYRAŹNIE, że jestem zdegustowany postępowaniem osób odpowiedzialnych za oznakowanie rezerwatu! Nie doczytałeś, czy przyjmujesz fakty wybiorczo?
                                • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 01.04.08, 18:11
                                  > Twoją sprawą będzie natomiast udowodnienie przed sądem, że jesteś
                                  > niewinny.
                                  Sorry, to juz nie komunizm. Obowiązuje zasada domniemanej
                                  niewinności ;)

                                  > Quadowcy i właściciele łamia prawo i koniec.
                                  > Od jakiegoś czasu są poucczani prz
                                  > ez Policję.
                                  Czy ci sami? Czy możesz twierdzić, że jeden motocyklista wie o
                                  istnieniu rezerwatu, bo trzydziestu innym już to powiedziałeś? Chyba
                                  nie... że w gazetach pisali? a mam obowiązek czytać gazety? A nawet
                                  jeśli czytam - no wiem, że jest rezerwat, forum jest tego dowodem,
                                  ale absolutnie nie wiem (NAPRAWDE, nie wymyślam dla kolorytu), gdzie
                                  rezerwat leży. Więc jakbym wjechał na teren rezerwatu, to przed
                                  policjantem z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie wiedziałem o
                                  zakazie wjazdu na daną drogę. I NIE BĘDĘ KŁAMAŁ. Co innego gdyby
                                  była tabliczka+wyrazny znak "Zakaz wjazdu" (sama tabliczka może być
                                  mało czytelna, prosiłbym urzędników o dodanie tego znaku, to dużo
                                  nie kosztuje a zdecydowanie zwiększy przejrzystość przekazu), ew.
                                  sama tabliczka - wtedy się nie mogę wyłgać, ale dopóki nie ma, to
                                  niech spadają na drzewo...

                                  > Jeśli pouczenia nie poskutkują - KARAĆ PO KROĆSET!
                                  To pierw poucz, udowodnij, że pouczyłeś, a potem... karaj... Czy
                                  któregokolwiek z wylegitymowanych motocyklistów złapano po raz drugi
                                  na jeżdżeniu po rezerwacie?

                                  • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 01.04.08, 23:14
                                    Mów mi jeszcze bo mam dreszcze. Już dawno nie widziałem na forum takiego ślinotoku umysłowego:)
                    • zetkaf Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 22:08
                      > Davo - przeczytaj uważniej mój post, a potem zastanów się w jakiej
                      > części ciała quadowcy mają "tabliczki".
                      W zadnej, a zdecydowanie nie w oku, bo skoro tabliczek nie ma, to
                      nie mozna ich dostrzec ;)
                      Powiedzmy tak: postawmy tabliczki. Ci, ktorzy nie wiedzieli, ze
                      lamia prawo, ale je uszanują zaraz po poinformowaniu - chwała im za
                      to, i przebaczmy grzechy przeszłe. Ci, którzy tabliczki będą mieli w
                      głębokim poważaniu - proponuję konfiskatę obiektu zbrodni jako
                      zabezpieczenie potencjalnych kosztów ;)
                      Dobre rozwiązanie?
                      • Gość: davopl Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 22:14
                        Mi odpowiada,debili nalezy tępic.
                        jednak jeszcze raz prosze nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka.Choc wiem
                        ze to nie pomoze.Nie kazdy motocyklista czy quadowiec łamie prawo...
                        • budrys77 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! 31.03.08, 23:33
                          Gość portalu: davopl napisał(a):
                          >Nie kazdy motocyklista czy quadowiec łamie prawo...

                          I ja tak twierdzę, mimo ze usilnie wmawiasz mi co innego!

                          Nie zmienia to faktu, że domaga się SUROWEGO karania przestępców. Z rekwirowaniem sprzętu włącznie.
            • Gość: ant777 Re: Oby jak najszybciej coś z tym zrobili! IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 18:02
              Bardziej chodzi o szacunek do wspólnej WŁASNOŚCI jaką jest np. rezerwat przyrody.
              • Gość: Bernard Potrzebni "Park Rangers".... IP: *.dial.telus.net 31.03.08, 20:23
                hey mrowka,
                Po pierwsze....musi byc absolutnie ograniczony dostep dla
                pojazdow ...
                Pare ogromnych glazow blokujacych droge powinno pomoc...
                Wielotysieczne kary za niszczenie srodowiska tez [powinno przekjonac
                tych wariatow ze...jezdzenie po trawie jest baaaardzo drogie...
                Tu gdzie mieszkam istnieje specjalny "oddzial" RCMP (Park Rangers)
                ktorzy patroluja tereny pod ochrona...
                Tak, sa uzbrojeni...
                Nie chcesz ich spotkac gdy lamiesz prawo!
                :):):):):)
    • Gość: Maks Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwacie IP: *.gorzow.mm.pl 31.03.08, 15:42
      Niech pojadą na stronę Niemiec to kasy by im zabrakło na mandaty a
      te zlepki ze zdezelowanych terenówek nie nadają się nawet do jazdy
      na bezdrożach.
    • Gość: Aquarius 43 Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 17:31
      Hiiro,gdzie Twoja odpowiedż na moje zapytanie.Czyżby wyjechałeś z
      Polski?Na drugi raz nie wygłupiaj się i nie popisuj swoją
      erudycją,jak nie umiesz odpowiedzieć.
      • hiiro Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 31.03.08, 20:13
        weź sobie i przetłumacz.nie potrafisz? jak będziesz duży to ci
        podpowiem:-)))jak widzisz olewam takich prostych jak ty
        • calama Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 31.03.08, 22:59
          nie myśl, że tylko aquarius 43 chciałby wiedzieć co to znaczy:
          السياسة الخارجية للمملكة العربية السعودية
          総売場面積100坪 ゴルフ用品に関する品揃えの良さが自慢

          z arabskim nie dam rady...
          krzaczki, jeśli to chiński, poproszę kumpla
          jeśli nie chiński ... nie poznam tłumaczenia :(
          • blic Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 01.04.08, 17:07
            Krzaczki mają w sobie kana, więc to japoński.
            Co do znaczenia, choćby w przybliżeniu, to proponuję... google. :)
            • calama Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 04.04.08, 02:17
              blic napisał:

              > Krzaczki mają w sobie kana, więc to japoński.
              > Co do znaczenia, choćby w przybliżeniu, to proponuję... google. :)
              dzięki
              heh, do głowy mi nie przyszło by wziąć się za tłumaczenie z
              krzaczków :)
              ale boję się, że wyjdzie kali być :(
              "całe pole sprzedaży łączy 330 m2 "

              tłumacząc techniczne słowa ( jakieś części maszyn ) z niemieckiego
              na polskie ... często dalej nie wiedziałam o co chodzi...
              wielokrotnie nazwy były takie same w obu językach.
              • zetkaf Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 04.04.08, 18:40
                > tłumacząc techniczne słowa ( jakieś części maszyn ) z niemieckiego
                > na polskie ... często dalej nie wiedziałam o co chodzi...
                > wielokrotnie nazwy były takie same w obu językach.
                Wiesz, jak sie simmering na zimering tlumaczy, to pal licho, bo
                chociaz ci, co maja wiedziec, to wiedza o co chodzi. Ale jak czasem
                tlumacze cos przetlumacza... "miejsce ciecia" w maszynie, ktora nie
                ma zadnego zwiazku z cieme? albo slawetne kiedys wprowadzenie
                polskiego nazewnictwa komputerowego - miedzymordzie, dwumlasniecie
                kontrolowane, itp. ;)
              • hiiro Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 05.04.08, 15:32
                trochę lipa ale ma sens;))))))
    • Gość: b Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci IP: 88.156.160.* 04.04.08, 21:01
      zeulandia.myminicity.com
    • forumowy.komentator Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci 11.04.08, 07:55
      post z cyklu Wieczorek
      • Gość: spacerowiczka Re: Mamy zdjęcie terenówek jeżdżących w rezerwaci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 17:27
        ktos wczesniej pisal o szacunku do wspolnej wlasnosci i o tym ze
        czolgi trawy nie rozjechaly to x4 tez nie rozjada. Ja w takim razie
        napisze o odrobinie zwyklego szacunku juaki sie nalezy drugiemu
        czlowiekowi. Panowi kladowcy kiedy mkna na tych swoich rumakach
        czuja sie chyba nadludzmi skoro nie zwazaja na bezpieczenstwo moje
        moijej rodziny i moich dzieci. Bo przeciez takim naiwniaka którzy
        chodza na spacery wytyczonymi scieszkami nalezy zabronic wstepu do
        parku albo dla przykladu rozjezdzac! Lubilam kiedys spacerowac
        po ,,slonecznych gorkach" ale mial byc to relaks a nie sport
        ekstremalny polegajacy na tym ze gdy uslysze w oddali dzwiek silnika
        przygarniam dzieci do siebie w obawie o to ze jakis furiat/frustrat
        z gory ze zdaza umkanac zanim on sie rozpedzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja