coby się uśmiechnąć ;)

14.04.08, 13:59
>> Chodził ktoś z Was po Tatrach? - Zależy po ilu...

Czerwone wino jest dobre dla zdrowia,
a zdrowie jest potrzebne, żeby pić wódkę.

Ile razy znajdę klucz do sukcesu, to zawsze znajdzie się
jakiś dupek co zmieni zamek!

- Jak się nazywa najpopularniejsza piracka broń? - Kopia.

Spodnie są ważniejsze od żony. Istnieje wiele miejsc, do
których można iść bez żony i niewiele, dokąd można iść bez
spodni...

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem; toż to nie piwo.

Ja to mam takiego pecha, że nawet jak mi kamień z serca
spadnie, to trafia mnie w stopę...

Stara ludowa prawda -wyślij głupka po flaszkę to przyniesie
jedną...

Kobieta w ramach równouprawnienia może robić co zechce,
byle było smaczne.

Najlepsze zwierzątka domowe to rybki. Nie szczekają,nie
drapią,
błota nie naniosą, nie chrapią, a jakby co, to jest
zagrycha.

Przestrzegając ściśle zasad etykiety wyjdziesz z przyjęcia
trzeźwy, głodny i wku..ony.

Nie mam problemu z alkoholem, mogę go pić zawsze.

Nie jestem leniwy. Mam zawyżone wymagania motywacyjne.

Lepszy cellulitis w garści, niż silikon w telewizji.

Mózg jest zadziwiającym organem. Zaczyna już funkcjonować
sekundy po tym jak obudzisz się rano i działa nieprzerwanie aż do
chwili gdy znajdziesz się w pracy.

Syn do ojca: - Tato, ile ty już lat służysz u mamy?

Polskim kierowcom coraz częściej dokuczają korki. Powodują
niepotrzebne przestoje, stratę czasu i nerwowość....
A ileż prościej byłoby zamykać jabole kapslem...

- Co to takiego matriarchat? - Matriarchat jest wtedy, kiedy
żona odwraca się do ściany i chrapie, a Ty - cały we łzach -
zabierasz dzieci i jedziesz do swojego ojca.

Jestem maksymalistą -ile postawią, tyle wypiję..

Powiedziałem wódce stanowcze "NIE", ale ona nie
chce mnie słuchać...

Jaka jest różnica pomiędzy Afrodytą a polskim rządem?
- Afrodyta powstała z morskiej piany, a rząd z bałwanów.

Co wspólnego mają nekrofile z alkoholikami?- Jedni i drudzy
uwielbiają zimne, prosto z lodówki...

Mężczyźni są najsilniejszymi stworzeniami na świecie. Mogą
przetrwać niezliczoną ilość czasu mając do dyspozycji tylko
piwo i baterie do pilota.
    • calama w samolocie 17.04.08, 08:02
      a.. Jak postepowac z uciazliwymi wspólpasazerami w samolocie?
      b.. Jesli w samolocie zajales miejsce obok kogos, kto bez przerwy
      irytuje
      Cię i wkurza, zastosuj sie do ponizszej instrukcji:
      1. Spokojnie i cicho otwórz torbę z laptopem.
      2. Wyjmij laptop.
      3. Włącz go.....
      4. Upewnij się, że twój sąsiad widzi ekran.
      5. Zamknij oczy.... unieś czoło ku niebu i poruszaj ustami,
      jakbys szeptał
      c.. 6. Nastepnie kliknij link
      boortz.com/mp3/archive/countdown.swf
      • Gość: nicelus Re: w samolocie IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.08, 16:22
        dobre
        :))))
    • Gość: nicelus Palikot - Wielki Mistrz Legislacji IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.08, 16:25
      "Świątek, piątek czy sobota
      Wszędzie pełno Palikota
      W telewizji, w radio, w prasie
      Wszędzie jest, na wszystkim zna się

      Co dzień jakiś pomysł nowy
      Spyta, czy prezydent zdrowy
      Lub go zmartwi piłka nożna
      Że w niej HIV-a dostać można

      Był pistolet, był wibrator
      A dziś – Wielki Legislator
      Niczym świeczkę po kolacji
      Gasi płomień biurokracji

      Sto posiedzeń, ustaw trzysta
      Geniusz prawa, mistrz, artysta
      A publiczność bije brawo
      Czyń nam mistrzu mądre prawo

      W Palikota chęci wierzę
      Lecz ostrzegam, i to szczerze
      Żeby z tej naprawy ustaw
      Groch nie wyszedł i kapusta"

      (Janusz Wojciechowski - januszwojciechowski.blog.onet.pl)

      :)

      • andrzejusa Re: Palikot - Wielki Mistrz Legislacji 17.04.08, 20:24
        czesc calama,
        to sie usmialem!!
        dobre te teksty!

        uslyszalem ostatnio:
        co by bylo gdyby pierwsza kobieta na ziemi byla chinka?
        gdyby pierwsza kobieta na ziemi byla chinka...
        to przeciez ona zjadla by weza!

        pozdrowienia
    • Gość: dota Re: coby się uśmiechnąć ;) IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.08, 21:30
      Można by posłuchać czegos optymistycznego...
      www.google.pl/search?hl=pl&q=dont+worry+be+happy+&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
    • Gość: dota Re: coby się uśmiechnąć ;) IP: *.gorzow.mm.pl 17.04.08, 21:33
      I inna wersja...
      www.youtube.com/watch?v=e6bSRcRAhnc
    • najlepszy_smok_wawelski Re: coby się uśmiechnąć ;) 21.04.08, 07:06
      Dialog małżeński:
      - Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?
      - Na pewno nie!
      - Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?
      - Podoba mi się.
      - To dlaczego byś się znów nie ożenił?
      - No dobrze ożeniłbym się.
      Żona (ze skrzywdzoną miną):
      - Naprawdę?
      Mąż głośne wzdycha...
      - Spałbyś z nią w naszym łóżku?
      - A gdzie indziej mielibyśmy spać?
      - Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?
      - To by było chyba w porządku?
      - I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?
      - Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna.

      **********

      Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonącego budynku. Żona mówi do
      męża:
      - Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś
      razem..
      >
      *********

      12 letnia córka pyta się mamy:
      - Mamusiu! Co to jest orgazm?
      - Nie wiem. Zapytaj taty.

      *********

      Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:
      - Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej na
      ciebie...

      *********

      Pewien facet leży na łożu śmierci, przy nim czuwa żona.
      - Skarbie ... - szepce facet.
      - Cicho kochanie, nic nie mów.
      - Skarbie, ja muszę ci coś wyznać.
      - Kochanie, nic nie musisz, nic nie mów. Wszystko w porządku.
      - Nie, nie, chce umrzeć w pokoju. Muszę ci wyznać skarbie, że cię
      zdradziłem.
      - Nie martw się kochanie, ja wszystko wiem. Gdybym nie wiedziała, to
      przecież bym cię nie otruła.
      • fju_fju Re: coby się uśmiechnąć ;) 23.04.08, 23:34
        ostatni dowcip jest straszny ale prawdziwy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja