vito14
04.08.08, 08:02
No i afera, jedna dziewczyna nieprzytomna!! Najważniejsze, to
znaleźć sensacje, niech dziennikarze wejdą do pierwszej lepszej
dyskoteki i policzą ile tam jest osób naćpanych. Tyle, że na
woodstocku bawiło się ponad 200 tyś. ludzi, a na dyskotece jak jest
1 tyś to już b. dużo. Prawda taka, że woodstock to jedno z
najbezpieczniejszych miejsc, w 200 tyś miescie (licząc starców i i
małe dzieci) dochodzi do kilku razy więcej incydentów niz na tym
festiwalu. Na zwykłej dyskotece, w miejskim zaułku czy na stadionie
jest bardziej niebezpiecznie.