Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyskach

16.08.08, 12:25
Interesująca byłaby odpowiedź Kulczyka dlaczego doprowadził do ruiny
zamki , które swoje dobre czsy miały w latach XXwieku.
O ściezkach to wiemy od lat ,że są piekne.
Prosze wsiąść na rower i załatwić wywiad z Kulczykiem ...podobno
mieszka w Kaliforni
    • Gość: suasica Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyskach IP: 190.198.205.* 23.08.08, 23:50
      A o co chodzi z tym zdjeciem sympatycznego wodospadu? Wyswietla sie
      na innych stronach bermudow gdzie ten artykul jest podlinkowany, a
      juz przy samym artykule tylko zdjecie jeziora. Czy ten wodospad to
      na temat, faktycznie w okolicy Lubniewic, czy sie niechcacy
      przykleil do zajawki?
    • e_werty Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyskach 24.08.08, 11:17
      Pani red. - właścielami Lubniewic była rodzina von Waldow a nie "von
      Waldów"!
      • Gość: kostrzynianin Re: Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyska IP: *.gorzow.mm.pl 24.08.08, 13:24
        Pani Beato!
        Granicę przekracza się w KostrzyNIE a nie w Kostrzyniu.
        Nad Odrą jest bowiem KostrzyN, a nie KostrzyŃ
        • blic Re: Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyska 24.08.08, 14:22
          Kostrzyn ma niestety przerąbane z odmianą swojej nazwy. Szczególnie,
          że w innych częściach kraju jest parę KostrzyNIów, a ten na dodatek
          mianuje się "nad Odrą".
        • ryszardr11 Re: Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyska 25.08.08, 10:21
          > Granicę przekracza się w KostrzyNIE a nie w Kostrzyniu.

          Tak to jest jak bezkrytycznie przepisuje się tekst z
          www.powiatsulecinski.pl/:)
    • Gość: suasica Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyskach IP: 200.8.21.* 25.08.08, 02:15
      Skoro się tu wypowiadają lokalni, to może mi odpowiecie na pytanie o wodospad? Czy u was w okolicy faktycznie są takie wodospadziki jak na zdjęciu załączonym do zajawki artykułu na dole strony
      www.bermudy.pl/bermudy/1,88680,5488661,Serra_da_Capivara___Brazylia_to_nie_tylko_samba.html?
      • Gość: nicelus Re: Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyska IP: *.dip.t-dialin.net 25.08.08, 12:13
        suasica napisała:

        > Czy u was w okolicy faktycznie są takie wodospadziki ...

        u nas krajobrazy równie piękne, ale przez nieprzemyślane działania
        władz lokalnych i państwowych ulegają szybkiej degradacji.
        najcenniejsze praktycznie nie podlegają żadnej ochronie i niedawno
        nadleśnictwo wycięło wszystkie wiekowe okazy monstualnej wielkości
        buków, nad jeziorem głębokim. pod okiem wojewódzkiego konserwatora
        przyrody setki starych drzew w których mieszkały nietoperze, lęgły
        się puchacze i gągoły, poszło pod piły. w większości drzewa były
        zbyt stare do wykorzystania na drewno i drewno gnije pozostawione w
        lesie. pomimo tego jeszcze nadal najpiękniejsze krajobrazy podziwiać
        można w sąsiedztwie polodowcowych rynnowych jezior torzymskich. w
        jeziorach: krzywym, głębokim i wilczym żyją ramienice. niedawno
        jeziora te wojewoda pozbawił kiedyś obowiązującej stumetrowej strefy
        ochronnej wolnej od zabudowy. natomiast rzeka ilanka miejscami
        przybiera charakter górskiej rzeki płynąc w głębokich wąwozach.
        miejscami płynie przez rozległe torfowiska z ruchomym dnem. rzeka
        pliszka to kolejny trzeci obszar wart zachowania dla przyszłych
        pokoleń.

        a na bermudach teraz wypoczywają ci którym lubuskie gminy oddały za
        śmieszne pieniądze zamki, pałace i setki hektarów nad jeziorami.
        :)

        • Gość: Żanna Re: Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 20:55
          działania
          > władz lokalnych i państwowych
          To straszne, co opisujesz!!! :-((((
    • Gość: polejkos Okolice Lubniewic, czyli rowerem po uroczyskach IP: 213.199.239.* 18.10.08, 22:41
      Autorzy tekstu chyba jechali "palcem po mapie". Gdyby wsiedli na
      rower i jechali lasami, to pewnie 10 razy zgubiliby trasę. Szumnie
      się mówi, że scieżki, że stolica...ble ble. Nikt o te szlaki nie
      dba, a lubniewicka władza, to już najmniej. Sekretarz ubolewa, że
      Kulczyk nic nie robi, ale to on z Burmistrzem oddali mu pałace,
      ludziom wciskajac kit, że będzie mnóstwo miejsc pracy dla tubylców,
      centrum kulturalne itp. Teraz chodzą słuchy, że chcą Kulczykowi
      jeszcze plażę miejską sprzedać, bo bez jeziora to mu się tu nie
      opłaca inwestować - żenada. A lubniewice umierają....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja