slawek_wieczorek
19.08.08, 21:19
A jakiż wzorców osobowościowych wymagać od Jerzego Owsiaka - syna
milicjanta, który w latach 80. był pezetpeerowskim cenzorem na
Festiwalu w Jarocinie?
Jerzy Owsiak sumiennie dbał, by w tej enklawie wolności
totalitarnego państwa, do treści piosenek nie wkradły się "elementy
anytsocjalistyczne" lub "godzące w wieczny sojusz Polski Ludowej ze
Związkiem Radzieckim".
Co roku: pijani, naćpani, okradzeni i wypadający nieszczęśliwie z
pociągów.
Przystanek Woodstock co roku zbiera śmiertelne żniwo...
Dla mnie człowiek, który raptownie nożyce cenzorskie zamienił na
puszkę kwestarską, nie jest wiarygodny.
Pamiętam wywiad z Andrzejem Gwiazdą z 1990 r. Na pytanie gdańskiej
dziennikarki, Wiesławy Kwiatkowskiej:
"Co Pan od nich chce? - Komuniści wreszcie zrozumieli, że ten system
jest niewydolny i nierentowny i dlatego postanowili podzielić się
władzą."
jeden z Przywódców Sierpnia'80 odrzekł:
"Ale w takim razie każda k..., która po czterdziestce zrezygnowała z
uprawiania zawodu, powinna zostać uznana za świętą!"