pankamyk
23.08.08, 12:07
Witam. Wczoraj z grupą znajomych mieliśmy w Gorzowie spotkanie klasowe. Po
jakimś czasie kilkoro z nas chciało potańczyć i wybraliśmy się pod dyskoteki
pod niszami wiaduktu nad Wartą. Zapytałem bramkarza ile kosztuje wejście, ten
grzecznie powiedział, że 6 zł, co nam odpowiadało. Nagle jednak podszedł
jakiś mężczyzna o władczym spojrzeniu i wskazując na naszą grupę powiedział,
że dla nas wstęp po 10 zł! Ja na to, że przed chwilą poinformowano nas, że
wstęp kosztuje 6 zł, a ten koleś odpowiedział, że to jego klub i że będzie
żądał za wstęp ile chce. Mamy po 30 lat, mamy pieniądze, ale mamy też równo
pod sufitem. Chamstwa i głupoty tolerować nie zamierzaliśmy, więc
pograwitowaliśmy kawałek dalej, do Tawerny. Niby na tym się skończyło, ale
teraz zastanawiam się, co to ma kurcze być?Że leszczowaty "właściciel" ot tak
sobie nagle zmienia ceny wejściówek? Czy to w ogóle legalne? Zetknęliście się
z czymś takim? Dodam, że mimo że wcześniej fajnie bawiłem się w tym klubie,
to teraz nie mam zamiaru tam chodzić. Żenada. OSIR powinien chyba się tym
zająć, przecież administruje tym terenem. Jeśli kolo robi tak często i
trafia na jeleni, to może osiągać całkiem niezłe dodatkowe zyski.